Dodaj do ulubionych

granice w łóżku

16.06.12, 00:31
Nurtuje mnie od jakiegoś czasu pytanie. Czy są jakieś granice w zachowaniu kobiety podczas seksu których przekroczenie oznaczałoby pewnego rodzaju... "zeszmacenie się" - (inne określenie nie przychodzi mi w tej chwili do głowy)?
Pytanie kieruję głównie do mężczyzn bo to ich opinii jestem ciekawa, ale wiadomo, że kobitki też mają dużo do powiedzenia na ten temat :)
Jakie są wasze odczucia na ten temat? Czy wg Was są jakieś granice, czy raczej w sferze intymnej wszystko jest dozwolone?
Obserwuj wątek
    • zakletawmarmur Re: granice w łóżku 16.06.12, 11:50
      Poniżające wydajemi się zgadzanie na coś co mnie unieszczęśliwia. I nie mam tu na myśli "zrobienie dobrze partnerowi" bo przecież to też jest przyjemne. Raczej robienie rzeczy, które są dla nas bolesne, lub godzenie się na coś co później będzie niszczyć nam samoocenę...

      Dlatego też nie stosuje jednej normy dla wszystkich. Dla jednej kobiety zgadzanie sie na seks oralny (albo w ogóle jakikolwiek) będzie poniżające, dla drugiej seks grupowy z nieznajomymi będzie ok. Oczywiście ta granica jest też powiązana z normami społecznymi. Jeśli cały świat będzie mówił, że np. "prostytucja jest zła" to trudniej będzie "szanować" kobiety, które w ten sposób zarabiają na chleb.

      • orosadm Re: granice w łóżku 17.06.12, 16:56
        zakletawmarmur napisała:
        > Dlatego też nie stosuje jednej normy dla wszystkich. Dla jednej kobiety zgadzan
        > ie sie na seks oralny (albo w ogóle jakikolwiek) będzie poniżające, dla drugiej
        > seks grupowy z nieznajomymi będzie ok.

        Więcej. Uważam, że ta sama kobieta z jednym facetem może się zgadzać na seks oralny i analny czy bicie i ciągnięcie za włosy a z drugim w tym samym czasie nie (myślę o przypadku układu mąż/kochanek, gdzie kochanek dostaje z przyjemnością to, czego mąż nie może się doprosić czy kupić)

        oros
        • zakletawmarmur Re: granice w łóżku 17.06.12, 21:36
          A może na odwrót? Gdyby z mężami były takie otwarte jak z kochankami to żonami by nie zostały? Bo panowie oczywiście uwielbiają kobiety "potrafiące zaszaleć" ale na żony często szukają sobie tych pożądnych, których o seks trzeba sie naprosić:-)
          • orosadm Re: granice w łóżku 18.06.12, 09:21
            zakletawmarmur napisała:
            > ... Bo panowie oczywiście uwielbiają kobiety "potrafiące zaszaleć" ale na żony
            > często szukają sobie tych porządnych, których o seks trzeba się naprosić:-)

            Zapewne nie robią tego świadomie, ale gdzieś pewnie siedzi obawa, że żona, która potrzebuje ostrego rżnięcia 3 razy na dobę prędzej czy później znajdzie sobie brakujące razy poza domem. Co oczywiście jest głupie, bo żona przyzwyczajona do niewielkich potrzeb w domu przekłada to na niewielką podaż i wzrost potrzeb również może realizować z obcym facetem

            Dlatego mając grzeczną żonę profilaktycznie należy co jakiś czas sprawdzać, czy nie budzi się w niej demon seksu

            oros
            • zakletawmarmur Re: granice w łóżku 18.06.12, 12:51
              Zapewne kobiety też nie robią tego świadomie ale gdzieś pewnie jest obawa, że będzie robić za materac na spermę dla panów, którzy na żony będą szukać tych które im nie dają:-)

              > Dlatego mając grzeczną żonę profilaktycznie należy co jakiś czas sprawdzać, czy
              > nie budzi się w niej demon seksu

              Wybacz dla mnie to jest kosmos bo sama nie jestem zwolenniczką kontroli w związku. No ale Ty możesz mieć swój pomysł na związek, jeśli żonie Twoje podejście nie przeszkadza to ok, powodzenia!
              • orosadm Re: granice w łóżku 18.06.12, 17:12
                zakletawmarmur napisała:
                > > Dlatego mając grzeczną żonę profilaktycznie należy co jakiś czas
                > > sprawdzać, czy nie budzi się w niej demon seksu
                > Wybacz dla mnie to jest kosmos
                > bo sama nie jestem zwolenniczką kontroli w związku.

                A ja mam wrażenie, że właśnie jesteś i to z Ciebie właśnie wylazło. Bo ja miałem na myśli kontrolę polegającą na próbie zaserwowania żonie ostrego rżnięcia zamiast grzecznej gry wstępnej i łagodnego seksu

                oros
                • zakletawmarmur Re: granice w łóżku 18.06.12, 19:32
                  Niedawno był tu wątek pana, który kontroluje wierność żony na różne sposoby. Ok, jeśli o seks chodzi to ok:-)
    • king.james Re: granice w łóżku 16.06.12, 13:26
      Nie. Zeszmacenie się to indywidualna interpretacja każdego człowieka z osobna. Najważniejsze jest to, co ona sama myśli.
      • i.am.girl Re: granice w łóżku 17.06.12, 00:15
        Tak sobie czytam bloga (to Twój) i chcę Ci zakomunikować, że wg Twoich 9 punktów, jestem Twoją kobietą idealną :D:D
        • josef_to_ja Re: granice w łóżku 17.06.12, 01:37
          To zostań moją fuck friend :D
          • Gość: i.am.girl Re: granice w łóżku IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.12, 07:36
            Joziu, to bylo do jasia, a czyzby to byl Twoj nowy nick? :D
            Na taki uklad moge isc tylko z kims kto jest moim przyjacielem. A Ciebie nie znam :)
            • josef_to_ja Re: granice w łóżku 17.06.12, 11:30
              Wiem, że było do niego, ale złota dziewczyna z Ciebie musi być :P
              • zakletawmarmur Re: granice w łóżku 17.06.12, 11:44
                Wiemy już, że dziewczyna jest ideałem. Teraz niech ona zrobi opis swojego "faceta idealnego" i panowie będziecie mogli sie przekonać czy macie szanse:-)
                • josef_to_ja Re: granice w łóżku 17.06.12, 11:48
                  Ja nie mam prawa jazdy, więc odpadam we wszelkich konkurencjach ;)
                  • zakletawmarmur Re: granice w łóżku 17.06.12, 11:58
                    Pociesze Cię. Nie chodzi o prawo jazdy! Masz wiele poważniejszych wad:-)
                    • josef_to_ja Re: granice w łóżku 17.06.12, 14:06
                      Poproszę o wymienienie :)
                      • zakletawmarmur Re: granice w łóżku 17.06.12, 22:01
                        Po co? Żebyś mnie przekonywał, że jest inaczej? A później znowu marudził, że jednak jesteś nieatrakcyjny i laski na Ciebie nie lecą?

                        Jeśli facet jest fajny to uwierz mi to... Fakt, że nie ma prawa jazdy nie zniechęci kobiet:-)
                        • josef_to_ja Re: granice w łóżku 17.06.12, 23:50
                          Naprawdę jestem ciekawy co uważasz za moje wady, więc pisz :)
        • king.james Re: granice w łóżku 17.06.12, 23:26
          i.am.girl napisała:

          > Tak sobie czytam bloga (to Twój) i chcę Ci zakomunikować, że wg Twoich 9 punktó
          > w, jestem Twoją kobietą idealną :D:D

          Biegnę po pierścionek! ;)
          • i.am.girl Re: granice w łóżku 18.06.12, 08:44
            Dziewczyna idealna ( czyli ja :D:D) nie chce oświadczyn, bo klękanie z pierścionkiem wydaje się jakieś takie.. No nie wiem, dziwne. Przeżyłam 2 razy w życiu i koniec :)
            • king.james Re: granice w łóżku 18.06.12, 09:41
              Czyli od razu do łóżka. Lubię to. ;)

              Oświadczyny nie są dziwne. Są kompletnie nieżyciowe. Raz to uczyniłem, ale całe szczęście nic z tego nie wyszło. I koniec. ;)
              • i.am.girl Re: granice w łóżku 18.06.12, 10:23
                Czyli jesteś moim ideałem :) Przynajmniej w tej jednej cesze, bo reszty nie znam :)
                • king.james Re: granice w łóżku 18.06.12, 10:31
                  Wypisz 9 swoich, to powiem Ci, czy się w nie wpisuję.
                  • orosadm Re: granice w łóżku 18.06.12, 17:14
                    Widzę że 9 stało się jakąś magiczną liczbą

                    oros
                  • i.am.girl Re: granice w łóżku 18.06.12, 23:38
                    O nie ma tego dużo, ale wątpię czy się taki znajdzie żeby wszystko wpasowało :)
                    Co do wyglądu:
                    - powinien być choć 10 cm wyższy ode mnie, a najlepiej wysoki, 180 w górę.
                    - czarne, brązowe oczy
                    - ciemny zarost, nie powinien się golić codzień, 2-3 dniowy zarost jest sexi :)
                    - ciemne włosy, byle nie za krótkie, a w tych włosach jakby były pojedyncze siwe pasemka to nie zaszkodzi (wiem, wydziwiam :))
                    - nie powinien być tzw chudziną, co to podniesie ziemniaki i mu w plecach strzyka
                    - nie powienien ubierać się 'jak baba', przejmować się wyglądem, wklepywać kremów, żelować włosów itd itp
                    Co do reszty:
                    - nie może być hipochondrykiem, to przede wszystkim, nie gonić po lekarzach, nie płakać że go coś boli i zaraz będzie umierał
                    - nie może być mamin synkiem (nie rozwijam, bo wiadomo o co chodzi)
                    - przede wszystkim ma nie być babą: piwo, mecz, motor, cokolwiek, byle nie tylko komputer i t v na zmianę
                    - ma być spokojny, ale od czasu do czasu ryknąć, walnąć pięścią w stół i pokazać kto tu rządzi (albo kto mu się wydaje, że rządzi ):)
                    - nie poinien być nastawiony anty do wszystkiego jak typowy polak
                    - powinien być pozytywnie do ludzi nastawiony i nie krytykować każdego oprócz siebie (znam takie przypadki)
                    - nie może mi stać w kuchni, od tego jest kobieta ( no chyba ze jest dobrym kucharzem, to od czasu do czasu)
                    - ma wychodzić z kolegami na piwo, czy gdzieś się relaksować w jakiś jego własny sposób, byle nie siedział ciągle w domu
                    - i dobrze by było, gdyby potrafił się zająć w domu 'męskimi sprawami', krany, piec, meble, jakiś remont. No coś musi robić skoro ja się całym domem zajmę :)
                    - i powinien słuchać jakiejś fajnej muzyki, co kolwiek 'swojego', byle nie rmf/zetka i co leci, byle grało.
                    - ooo a jakby tak potrafił na czym grać, gitara, skrzypeczki, piano czy co kolwiek, to by było już idealnie :)
                    TYle, dziękuję za uwage, późno jest to nie mam głowy do tego, cośby się jeszcze znalazło, ale szkoda fatygi, bo taki nie istnieje :)
                    • king.james Re: granice w łóżku 19.06.12, 01:43
                      Co robisz dziś wieczorem? :)
                      • i.am.girl Re: granice w łóżku 19.06.12, 18:32
                        No nie mów :) Nie wierzę :)
                        Lepiej się przyznaj, w czym nie pasujesz :P
                    • josef_to_ja Re: granice w łóżku 19.06.12, 12:02
                      Ja odpadam w wielu kwestiach, zwłaszcza tych wizualnych :)
                • josef_to_ja To Ty taka szybka, że od razu do łóżka? :P 18.06.12, 10:50
                  Zawiodłem się na Tobie :( :P
                  • i.am.girl Re: To Ty taka szybka, że od razu do łóżka? :P 18.06.12, 23:40
                    Dlaczego
                    • josef_to_ja Re: To Ty taka szybka, że od razu do łóżka? :P 19.06.12, 11:58
                      Myślałem, że Ty nie z tych co do łóżka chodzą na pierwszej randce :P
                      • king.james Re: To Ty taka szybka, że od razu do łóżka? :P 19.06.12, 12:35
                        No co Ty, przecież jeszcze nie byłem z Nią na randce. ;)
                        • i.am.girl Re: To Ty taka szybka, że od razu do łóżka? :P 19.06.12, 18:31
                          Jeszcze? :)
                      • i.am.girl Re: To Ty taka szybka, że od razu do łóżka? :P 19.06.12, 18:31
                        Józiu drogi, a kto powiedział, że na pierwszej randce?
                        • josef_to_ja Re: To Ty taka szybka, że od razu do łóżka? :P 19.06.12, 18:53
                          Padł zwrot 'od razu' :P
                          • i.am.girl Re: To Ty taka szybka, że od razu do łóżka? :P 19.06.12, 19:38
                            Co niczego nie oznacza ;)
                            • josef_to_ja Re: To Ty taka szybka, że od razu do łóżka? :P 19.06.12, 19:50
                              Mam nadzieję :)
    • triismegistos Re: granice w łóżku 18.06.12, 05:33
      "Zeszmacenie się" następuje, gdy robimy coś tylko dla partnera, wbrew sobie, wbrew swojej woli. Nieważne, czy to będzie anal czy seks pod kołdrą.
    • lonely.stoner Re: granice w łóżku 18.06.12, 23:09
      ciezko mi sobie ywobrazic cos takiego ?? nawet w roznych ukladach samo-maso ludzie takie rzeczy robia ktore im sprawiaja przyjemnosc a dla mnie np. sa dosc dziwaczne ze nie wiem co by to moglo byc???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka