nikkymay
15.07.13, 18:58
Jestem młodą kobietą z pewną rozterką.
Od niedawna mam chłopaka i zdecydowałam, że nie będę od razu się z nim kochać. On to akceptuje, stwierdził, że poczeka, ale ja nie o tym chciałam. Więc jako że tak jak i on tak i ja mam swoje potrzeby i póki co pieścimy się nawzajem. Jest świetnie, ufam mu i w ogóle, ale problem w tym, kiedy stara się mnie zaspokoić palcami to wydzielam strasznie dużo jakiegoś płynu. Nie mam pojęcia jako co to kwalifikować. Nie jest to śluz raczej, bo nie jest tak gęsty. Jest bezbarwny i prawie bezwonny. Co dziwne nie przychodzi podczas orgazmu ale w trakcie takimi "falami". Pamiętam, że jakiś czas temu kiedy sama się zaspakajałam, to było takie coś, ale tylko przy bardzo intensywnym orgazmie. Mój chłopak do tej pory na to nie narzekał, ale ja czuję się trochę skrępowana. To chyba jednak nienormalne. Odnoszę wrażenie, że kompletnie mu to nie przeszkadza i nie dziwi go, jednak wolałabym wiedzieć na czym stoję. Przeżywam swoje debiuty w tych sprawach i byłabym bardzo wdzięczna za jakąś radę. Może ktoś mi wytłumaczy, czy coś ze mną nie tak.