Dodaj do ulubionych

sztuczne piersi

16.06.02, 23:51
Mam poważny problem, moja żona - młoda, ładna, zgrabna - niespodziewanie po 4 latach małżeństwa oświadczyła, że powiększy sobie biust, zawsze o tym marzyła, była już na wstępnej wizycie. Istotnie ma małe piersi, ale taka właśnie mi się podoba. Nie mogę zgodzić się na tę operację. Próby przekonania jej, rozmowy i kłótnie nic nie dały, wyczerpały mi się argumenty. Jeżeli ona to zrobi nasze małżeństwo się rozpadnie. Nie będę mógł się z nią kochać bo nie pogodzę się z świadomością, że są sztuczne, że coś się zmieniło, że to forma okaleczenia się. To już doprowadziło do tego, że nie ma mowy o seksie. To jakaś obsesja, mówi że robi to dla siebie, że musi się sobie podobać, a teraz nie akceptuje siebie taką jaka jest. Nie wiem skąd się to wzięło, ta niska samoocena z tego powodu. Do tej pory uważałem ją za mądrą inteligentną osobę, a to chce zrobić jest po prostu głupie i to mnie najbardziej drażni. Jak ma ją przekonać by tego nie robiła?
Obserwuj wątek
    • dariii Re: sztuczne piersi 17.06.02, 01:09
      mirek-s napisał(a):
      > Mam poważny problem, moja żona - młoda, ładna, zgrabna - niespodziewanie po 4 l
      [..]
      > głupie i to mnie najbardziej drażni. Jak ma ją przekonać by tego nie robiła?

      Najwyraźniej nie jesteś w stanie tego zrobić - dopadła ją obsesja.
      To co ja Tobie radzę - pójdź na kompromis i przypilnuj ją by nie przesadziła
      z wielkością torebeczki. Najlepiej pójdź jeszcze raz z nią i wspólnie wybierzcie jej
      rozmiar. To ważne bo dziewczyny mają tendencję do brania największego rozmiaru
      na jaki zgodzi się lekarz, zamiast wybierać taką, która będzie wyglądała naturalnie przy
      jej posturze.

      Co do Twoich to są niepotrzebne jeśli tylko wkładka nie będzie za duża. Pieścisz przecież
      sutki i skórę, a wkładka jest pod tym, nie odróżnisz jej od tłuszczu, który jest tam naturalnie :)
      A przy wyborze metody włożenia wkładki przez pachę pod mięsień nawet nie będzie śladu
      w postaci blizn :)

      pozdrawiam
      Dari
      • tassman Re: sztuczne piersi 17.06.02, 08:03
        dariii

        Przeciez koles napisał wyraxnie ze sie na TO nie godzi i nie akceptuje tego. A ty
        mu proponujesz wizytę u chirurga w celu wybrania wielkości i rozmiaru silikonu.
        To tak jakbys niepalącego, zachęcał do palenia.....
        Nie tędy droga....
        Którędy?? tego nie wiem....ale nie wydaje mi sie zeby ten koleś poszedł razem z
        zoną do chirurga.

        tassman:)
        • dariii Re: sztuczne piersi 25.06.02, 00:05
          tassman napisał(a):
          > Przeciez koles napisał wyraxnie ze sie na TO nie godzi i nie akceptuje tego.

          Ale ON nie ma NIC do gadania. To sprawa ciała jego partnerki, a nie wydaje mi się
          by żona oznaczało "niewolnica". A ONA decyzję już podjęła. W tej sytuacji można
          co najwyżej przypilnować by nie przegięła.

          pozdrawiam
          Dari

    • scampi Re: sztuczne piersi 17.06.02, 10:00
      Hmmm..
      Proponuje Ci wyobrazic sobie nastepujaca sytuacje.. Zalozmy, ze jestes
      nieszczesliwy z powodu malego czlonka.. Twoja zona uwaza, ze wszystko jest ok,
      ale Ty nie jestes w stanie spojrzec na niego bez wstydu.. Pewnego pieknego dnia
      decydujesz sie na operacje przedluzenia organu, a Twoja zona mowi.. NIE bo to
      jest samookalecznie.. Co bys wtedy pomyslal o niej? Czulbys i myslalbys, ze Cie
      kocha i chce dla Ciebie tego co najlepsze i co da Ci szczescie, czy tez
      myslalbys o niej "durna baba nie kocha mnie i jest jej obojetne co ja czuje"???
      Troche milosci i zrozumienia dla kogos, kogo (pewnie)kochasz..
      Scampi
      • tassman Re: sztuczne piersi 17.06.02, 11:21
        scampi napisał(a):

        > Hmmm..
        > Proponuje Ci wyobrazic sobie nastepujaca sytuacje.. Zalozmy, ze jestes
        > nieszczesliwy z powodu malego czlonka.. Twoja zona uwaza, ze wszystko jest ok,
        > ale Ty nie jestes w stanie spojrzec na niego bez wstydu.. Pewnego pieknego dnia
        >
        > decydujesz sie na operacje przedluzenia organu, a Twoja zona mowi.. NIE bo to
        > jest samookalecznie.. Co bys wtedy pomyslal o niej? Czulbys i myslalbys, ze Cie
        >
        > kocha i chce dla Ciebie tego co najlepsze i co da Ci szczescie, czy tez
        > myslalbys o niej "durna baba nie kocha mnie i jest jej obojetne co ja czuje"???
        > Troche milosci i zrozumienia dla kogos, kogo (pewnie)kochasz..
        > Scampi

        **********************
        Co bym wtedy pomyslał o niej?? Ze ma baba jaja....

        tassman:)
    • monisa Re: sztuczne piersi 17.06.02, 11:24
      zastanow sie, czy tu tylko chodzi o twoja zone... moze po prostu boisz sie ze
      ona teraz bedzie bardziej podobac sie mezczyznom i zdecyduje sie dla ktoregos
      cie zostawic? pomysl o tym w ten sposob i jezeli w tym tkwi problem, to sprobuj
      z nia porozmawiac o swoich niepokojach.
      jezeli ona juz sie na to zdecydowala, nie pozostaje ci nic innego niz wspierac
      ja i dalej kochac... przeciez to uczyni ja szczesliwsza, bardziej pewna siebie,
      kobiety tego potrzebuja - nie tylko kobiety. jezeli ja kochasz, zrozumiesz, i
      nawet z jej sztucznymi piersiami bedziecie mieli udany zwiazek.
      powodzenia ci zycze, nie patrz na ta sprawe tak negatywnie - zobaczysz jaka
      bedzie zadowolona i wcale nie bedzie chciala cie zostawic.
      • mirek-s Re: sztuczne piersi 17.06.02, 18:24
        To nie na tym polega. Już rozmawiałem. Teraz też zdecydowanie może się podobać. A później, biorąc pod uwagę liczne żarty na temat sztucznych biustów i różne upodobania facetów to jednym będzie się podobać a innym nie. Pod tym względem nic się nie zmieni. Ulegnie zamianie jej nagle ujawniony dyskomfort na mój. Ona bierze pod uwagę konsekwencje o których ją uczciwie ostrzegłem, a mimo to nie zmienia decyzji. Czy mając na uwadze popsuty związek kalkuluje jeszcze zysk? Czy to jest uczciwe?
        • kk.kk Re: sztuczne piersi 17.06.02, 23:12
          mysle ze ona nie widzi tego w tych kategoriach co Ty. po prostu czuje ze musi
          powiekszyc sobie biust zeby sama siebie zaakceptowac. mozesz nie zgadzac sie z
          jej przekonaniem ze to jest konieczne, ale mimo wszystko to jest jej cialo w
          ktorym ona musi czuc sie dobrze. zgadzam sie z Toba, ze ona nie powinna
          przywiazywac do tego takiej wagi ale prawdopodobnie jest to kwestia glebszych
          problemow.
          a z drugiej strony - chcesz sie rozstac z zona ze wzgledu na jej biust? czy
          uwazasz to za bardziej usprawiedliwione niz zerwanie z dziewczyna bo ona
          przytyla albo po ciazy ma obwisle piersi? to tylko zmiana ciala, a po operacji
          Twoja zona z pewnoscia bedzie szczesliwsza i bardziej pewna siebie - Wasz
          zwiazek ma wiec spora szanse zyskac! pozdrawiam :)
          • vesna1 Re: sztuczne piersi 18.06.02, 10:11
            tak naprawde trudno udzielac tu jakichs rad. czy nigdy nie dawales jej do
            zrozumienia, ze jej biust jest zbyt maly? moze sam przyczyniles sie do tych
            kompleksow? czy twoja zona ma jakies inne zastzrezenia (powazne) do swojego
            ciala? np. za krotkie nogi, brak wciecia w talii, wystajacy brzuch, zbyt duza
            pupa itd. mozliwe przeciez ze czuje sie nieszczesliwa w swoim ciele, moze
            odczuwa, ze nie pragniesz jej tak jak dawniej, moze dostaje od ciebie zbyt malo
            pieszczot, czuje sie nieatrakcyjna i operacja to jedyne co moze zrobic. moze
            grozenie jej zerwaniem zwiazku tylko utwierdza ja w tym przekonaniu? moze nie
            czuje sie przez ciebie akceptowana? moze gdy przestaniesz jej zabraniac i
            jednoczesnie dasz do zrozumienia, ze jest piekna i pociagajaca taka, jakajest,
            ze ja calkowicie akceptujesz, to sama zrezygnuje z pomyslu?

            przepraszam jesli posunelam sie za daleko, ale jestem kobieta (chyba jedyna
            ktora odpowiedziala na twoj post) i probuje sobie wyobrazic co moze kierowac
            twoja zona (tym latwiej, ze sama mam malutki biust :( )
            • kk.kk Re: sztuczne piersi 18.06.02, 11:02
              nie, nie jestes jedyna kobieta ktora odpisala :) i nie jedyna z malym biustem ;)
              ja jednak uwazam za bardzo prawdopodobne, ze nie ma Twojej winy w odczuciach
              Twojej zony. jezeli kobieta uwaza stanowczo ze cos w jej figurze jest nie tak
              to jest wrecz odwrotnie - Ty szczerze prawisz jej komplementy, a ona uwaza ze
              przeciez musisz klamac, bo to niemozliwe zeby Ci sie podobala. sama nigdy nie
              poddalabym sie operacji, ale znam rozne tego rodzaju historie i obawiam sie ze
              Twoja zona naprawde cierpi, podobnie jak Wasz zwiazek. jedyne co mogloby jej
              pomoc oprocz operacji to psychoterapia, ale nie wiem czy ktos sie takimi
              zagadnieniami u nas zajmuje ani jak mialbys zone do tego przekonac
              • sol_ Re: sztuczne piersi 18.06.02, 19:30
                uważam, że powinniście pójść (razem!)do psychologa i seksuoaloga. oboje macie
                swoje racje, za którymi stoicie murem. A za tymi racjami idą problemy dotyczące
                Was obojga, realcji miedzy Wami. Przydałoby sie zeby ktos spojrzal na to z boku
                fachowym okiem. To nie jest tylko problem biustu jako takiego... Nie chce
                dramatyzowac, ale jesli oboje chcecie nadal byc razem (zapomnij na chwile o
                biuscie a pomysl o reszcie Waszego wspolnego zycia) to warto wlozyc w to troche
                czasu i wysilku i sprobowac zrozumiec dlaczego ten "piersiowy" problem tak Was
                podzielil...
    • jolaa Re: sztuczne piersi 20.06.02, 08:34
      Tylko jej przypadkiem nie mów, że jest głupia itd. bo w taki sposób odniesiesz
      odwrotny skutek. Musisz jej okazać dużó czułości ( a nie złości) wytłumaczyć,
      że Ci zależy na niej, że nie chcesz żeby cierpiała i co najważniejsze proponuję
      dowiedzieć się o zagrożeniach jakie mogą z takiej operacji wyniknąć ( np. rak),
      poszperaj troszkę i poszukaj jakiś publikacji na ten temat, może zrozumie, że
      nie warto narażać się na ból i nieprzyjemności, tymbardziej, że Ty ją
      akceptujesz, taką jaka jest....
    • the_real_kris Re: sztuczne piersi 21.06.02, 01:10
      Rozwiązanie jest proste - powiedz jej, że Ty się wobec tego kastrujesz i od
      tej pory zostaje jej wibrator...

      A na poważnie to rozumiem Twoją postawę - przecież jakbyś chciał się żenić z
      silikonową lalą to byś to zrobił. Zupełna perfidia z jej strony - szczególnie
      jeśli lubisz właśnie małe cycuszki. Babom po prostu odbija - znałem kiedyś
      taką co miała duże cycki i też chciała jeszcze powiększyć - muszą koniecznie
      zwracać na siebie uwagę, zdrowie nie ma żadnego znaczenia - grunt, żeby faceci
      się interesowali. Jak to stwierdził kiedyś Einstein istnieją tylko dwie
      nieskończenie wielkie rzeczy - jedną jest wszechświat a drugą głupota ludzka.
      • vesna1 Re: sztuczne piersi 21.06.02, 10:17
        Einstein jeszcze dodal, ze co do wszechswiata to moze sie mylic
    • nana22 Re: sztuczne piersi 21.06.02, 11:20
      Ja ma tez maly biust, bardzo mnie to meczy (wiec rozumie Twoja zone) ... tzn.
      teraz mniej niz kilka lat temu...teraz o tym mowi otwarcie:-))
      tez przechodzilam przez faze powiekszania biustu (juz bylam na 80% pewna),
      rozmawialam z lekarzami, wybralam klinike... i wowczas zaczelam sie
      zastanawiac... nikt dokladnie nie wie jakie moga byc konsekwencje..czy aby to
      nie jest szkodliwe...podpytywalam znajomych onkologów i mi odradzali... to A, a
      B - jesli Twoja zona planuje jeszcze urodzc dziecko to nich sie wstrzyma z tym
      zabiegiem.. po porodzie biust obwisnie... i juz nie bedzie takiego efektu.

      Ale mysl z powiekszeniem ciagle we mnie zyje...i moze kiedys wybuchnie, ale
      napewno jeszcze nie teraz
    • eva07 Re: sztuczne piersi 21.06.02, 15:34
      Wydaje mi sie, że ci co biora udział w tej dyskusji troche przesadzaja z
      tolerancja dla głupoty. Nie ma takiego sensu, żeby kobieta robiła z siebie
      cyborga, zwłaszacza jeslipodoba sie mężowi. jestem jescze jedna z "doradczyń",
      która sama ma małe piersi i nie powiększyłabym ich za nic. Wiem, że podobaja
      się facetom i lubie je. Lubię pieszczoty. Mieć w środku torebke z żelem ..
      brrr. Natomiast pozostaje pytanie o co dziewczynie chodzi. Otóż to musi być
      jakiś problem z samooceną i drugi (uwaga, uwaga!) z waszymi stosunkami. Fakt -
      powstaje pytanie czy aby nie zalezy jej bardziej na tym by podobać się komuś
      innemu (albo tak w ogóle innym) niz Tobie.Włóżmy miedzy bajki, że takie rzeczy
      robi się "dla siebie". Oczywiscie, że w pewnym sensie tak, ale chodzi o to, że
      na własna samoocenę oddziałuje to jak my przypuszczamy, ze bedziemy widziani
      przez innych. Której kobiecie "ot tak" przeszkadzają małe piersi? Raczej uważa
      że jest nie dość seksowna, albo nie dość zgrabna... Czy między wami jest
      dobrze? I pytanie intymne: czy dość piesciłeś i lubiłes jej piersi? czy ona
      lubi nieskrepowany seks i wlasne cialo? Jedno jest pewne. Awanturami i
      kótyniami do niczego się nie doprowadzi.
    • oliwianewton Re: sztuczne piersi 24.06.02, 05:58
      Witam. Przede wszystkim to gorąco Cię popieram, nie tam żebym była zupełnie
      przeciw pomaganiu sobie w dobrym samopoczuciu, ale to jest poważna ingerencja w
      ciało i zupełnie niepotrzebna. Myślę sobie, że skoro jest w stanie Twoja żona
      posunąć się do tak radykalnego kroku, to może powinieneś w jakiś sposób
      przypomnieć Jej, że nadal jest dla Ciebie tak samo atrakcyjna a powiększanie
      jest zbyteczne. To jest przecież ogromne ryzyko, ból i wiele innych, jak
      komplikacje później. Odradź żonie to i zrób wszystko, żeby poczuła się
      dobrzez "z tym co ma". Pozdrawiam.
      • formalista Re: sztuczne piersi 24.06.02, 13:42
        Tak ogolnie IMHO taka slaba samoocena kobiet wynika z tego ze zewszad atakuja
        nas (TV, gazety, wystawy sklepowe) chude patyczakowate panie z cyckami jak
        balony meteorologiczne. Moja kobieta ma male piersi, ale sa wspaniale, i
        ciagle jej to powtarzam, mimo to ona czasem narzeka ... Nie wiem jak jest u
        Ciebie, ale ja tez bym sie nie zgodzil zeby moja laska wszczepiala sobie worki
        z silikonem, albo solanka ... brzydzilbym sie ... Z drugiej strony niestety
        wielu facetow lubi takie panie jak widac w reklamach (jak bylem mlodszy tez mi
        sie podobaly), i dlatego panie bardziej okrlagle czy z mniejszymi wymiarami
        moga miec kompleksy. Porozmawiaj ze swoja kobieta, wytlumacz jej ze kochasz
        jej piersi. Nic na pewno nie zdzialasz krzykami i obrazaniem sie ...

        • the_real_kris Re: sztuczne piersi 25.06.02, 02:57
          formalista napisał(a):

          > Tak ogolnie IMHO taka slaba samoocena kobiet wynika z tego ze zewszad atakuja
          > nas (TV, gazety, wystawy sklepowe) chude patyczakowate panie z cyckami jak
          > balony meteorologiczne.


          ----> sory koleś ale mylisz kolejność zjawisk - kobiety rozwinęły ten organ po
          to by być atrakcyjniejsze w oczach potencjalnych partnerów, piersi zawsze
          podobały się facetom a media tylko to wykorzystują. Z resztą się zgadzam.


          Moja kobieta ma male piersi, ale sa wspaniale, i
          > ciagle jej to powtarzam, mimo to ona czasem narzeka ... Nie wiem jak jest u
          > Ciebie, ale ja tez bym sie nie zgodzil zeby moja laska wszczepiala sobie worki
          > z silikonem, albo solanka ... brzydzilbym sie ... Z drugiej strony niestety
          > wielu facetow lubi takie panie jak widac w reklamach (jak bylem mlodszy tez mi
          > sie podobaly), i dlatego panie bardziej okrlagle czy z mniejszymi wymiarami
          > moga miec kompleksy. Porozmawiaj ze swoja kobieta, wytlumacz jej ze kochasz
          > jej piersi. Nic na pewno nie zdzialasz krzykami i obrazaniem sie ...
          >

          • formalista Re: sztuczne piersi 25.06.02, 08:49
            > > nas (TV, gazety, wystawy sklepowe) chude patyczakowate panie z cyckami jak
            > > balony meteorologiczne.
            ----> sory koleś ale mylisz kolejność zjawisk - kobiety rozwinęły ten organ
            Wiem to dobrze, zwiazane jest to ze zmiana pozycji na wyprostowana. Ale natura
            nie stworzyla kobietom piersi wielkosci melonow przy wzroscie 150 cm. Widziales
            kiedys wielki silikonowe piersi (na zywo, w filmie, na zdjeciu) ? I co ? Taki
            SZTUCZNY organ byl podniecajacy ? Toz to pilka do siatkowki jest mniej nadeta ...

            • the_real_kris Re: sztuczne piersi 25.06.02, 12:36
              formalista napisał(a):

              > > > nas (TV, gazety, wystawy sklepowe) chude patyczakowate panie z cyckam
              > i jak
              > > > balony meteorologiczne.
              > ----> sory koleś ale mylisz kolejność zjawisk - kobiety rozwinęły ten organ
              > Wiem to dobrze, zwiazane jest to ze zmiana pozycji na wyprostowana. Ale natura
              > nie stworzyla kobietom piersi wielkosci melonow przy wzroscie 150 cm. Widziales
              >
              > kiedys wielki silikonowe piersi (na zywo, w filmie, na zdjeciu) ? I co ? Taki
              > SZTUCZNY organ byl podniecajacy ? Toz to pilka do siatkowki jest mniej nadeta .
              > ..
              >


              ----> nie no OK. ale ja nie mówiłem tutaj o tym, że wielkie silikonowe balony są
              fajne - nie jestem równiez zwolennikiem żadnych poprawek skalpelem. tyle, że np.
              w Wielkiej Brytani cycki dziewczynom z pokolenia na pokolenie rosną na potęgę...
              Naukowcy zastanawiają się o co w tym chodzi - sądzą, że winne są hormony
              podawane zwierzętom hodowlanym...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka