Dodaj do ulubionych

Sex to obled !

IP: *.unl.edu 07.11.01, 22:00
Zastanowcie sie tak przez chwile. Ile nocy nie przespanych, ile wstydu,
marzen, glodu, zazdrosci, rozpaczy, przynosi sex. Kto z nas, tak w glebi serca
mial zawsze zadowolenie z sexu ? I na czym to wszystko polega ? Na wkladaniu
czesci swego ciala w innego czlowieka. Albo na otwieraniu swych czesci ciala.
O co tu chodzi ? Jak nazwac ten mechanizm ? Ilu z nas zrujnowalo swe zdrowie,
przez masturbacje i wstyd z nia zwiazany ? Ilu z potajemnie marzy o wszystkich
mozliwych odchyleniach seksualnych, trzymajac swe wodze tylko ze wzgledu na
opinie spoleczna ? Do ilu rozbitych malzenstw doprowadzil wlasnie sex ? Czy to
nie zwierzece co robimy ? Czy nie ma innych stymulatorow w tym zyciu ? Czego nas
uczy seksuologia dzisiejsza ? Ze to normalne sikac komus do buzi, polykac
sperme, pakowac czlonka do odbytnicy itp. Po co to wszystko ? O co chodzi w tym
rozladowaniu ? Zastanowcie sie chwile, kto jest naszym panem dzisiaj ?
Co dyktuje nam swoje prawa ? Hormony ? Czy wierzycie czy nie, 80 procent
swojego czasu czlowiek pomiedzy 13 a 30 rokiem zycia spedza na fantazjach
seksualnych !!! Z tego tylko 1 procent to faktyczny sex !!! na co my czas
tracimy ? Na czyjes majtki ? To obled ten sex. Swiat bylby lepszy, gdyby nie
to opium dla ludu.
Pozdro, Andrzej.
Obserwuj wątek
    • Gość: no name Re: Sex to obled ! IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 07.11.01, 22:23
      Sorka a ty jesteś świeżo po stosunku?, bo jak ja sie spuszcze to też tak myślę
      a później... .hm,
      • Gość: Andrzej Re: Sex to obled ! IP: *.unl.edu 07.11.01, 22:54
        No wlasnie, tylko to spuszczanie w glowie. Nie widzisz jakiejs kosmicznej
        idiotycznosci w tym wszystkim ? OK, to jest przyjemne, ale czy nic nie mowi,ze
        to jakas pulapka czy cos w tym stylu ? Tez to lubie, kiedys nawet wariowalem za
        tym, ale.... cos mi tu nie pasuje.
        Andrzej.
        • Gość: jimmy Re: Sex to obled ! IP: 10.129.130.* 08.11.01, 00:18
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > No wlasnie, tylko to spuszczanie w glowie. Nie widzisz jakiejs kosmicznej
          > idiotycznosci w tym wszystkim ? OK, to jest przyjemne, ale czy nic nie mowi,ze
          > to jakas pulapka czy cos w tym stylu ? Tez to lubie, kiedys nawet wariowalem za
          > tym, ale.... cos mi tu nie pasuje.
          > Andrzej.

          Tak po prostu zbudowany jest ten swiat - bulwersuje Cie seks, choc sam go
          uprawiasz, jak to jest?
    • Gość: l Re: Sex to obled ! IP: 192.168.2.* 07.11.01, 23:51
      To wszystko o czym pisales stary, - wlasnie dzieki temu istniejesz. Chyba
      wystarczy. Czy to malo???
      • Gość: Andrzej Re: Sex to obled ! IP: *.unl.edu 08.11.01, 17:33
        Ja to wszystko rozumiem, tak zostalem poczety, uprawiam to i tak dalej.
        Ale tez zawsze towarzyszyla mi refleksja, i to w czasie uprawiania sexu,
        o jakims idiotyzmie tego wszystkiego. Mam takie wrazenie, ze stworca,
        kto by to nie byl, rzucil nam ta zbawke, na odwal sie, zebysmy sobie mogli
        zaruchac, nie zadawali pytan, i w konsekwencji wszyscy uganiamy sie za
        czyjas pupcia, myslac ze tak ma byc i basta. W pewnym sensie tak ma byc,
        i nie zmienimy chyba tego, ale ta refleksja, ze ktos lub cos robi nas w balona,
        jednoczesnie obserwuje nas kopulujacych. Niezla zabawa, widzac miliony dyszacych
        samcow i skrecajace sie samice, i to wszystko w tym samym czasie.
        Pzdr, Andrzej.
        • Gość: DrCzart Myslenie to obled ! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 08.11.01, 19:12
          Wlasciwie strasznie sie zagalopowales. Wrzuciles do jednego wora tyle
          problemow, ze powstala z tego jakas masa rzygowin.
          Lekarstwem na Twoja depresje sexualna moze byc biczowanie i gleboka modlitwa,
          lub medytaca polaczona z koanem - przy wdechu: "Czym jest sex", a w czasie
          wydechu: "NIE WIEM". To najlepsza terapia przy Twoim stanie ducha.
          "Leze w zielonej teawie,
          Ona jeszcze
          Pulsuje we mnie."
          Pozdrovka
          • Gość: Andrzej Re: Myslenie to obled ! IP: *.unl.edu 08.11.01, 19:48
            Nie prosilem Cie o rady. I skad ta mysl o depresji sexualnej ?
            Czy ten, kto rucha i nie pyta, jest wedlug Ciebie zdrowym psychicznie ?
            Tak, jak Ty.
            Andrzej.
            • Gość: nel Re: Myslenie to obled ! IP: *.acn.waw.pl 08.11.01, 20:04
              Masz racje andrzeju sex patrzac na to z boku jest calkiem idiotyczny i
              zwierzecy...ale patrzac z drugiej strony..nasze zycie rowniez jest calkiem bez
              sensu..a sex jest poprostu jego nierozerwalna czescia(no chyba ze jest sie
              zaknonnica albo ksiedzem..ale oni maja inne radosci).hmmm powiem ci tak mi sex
              daje duzo radosci..mysle ze gdyby nie on bylabym mniej szczesliwa..aczkolwiek
              nie twierdze ze nie da sie zyc bez sexu..ale to chyba bylaby katorga.pomysl jak
              sie czujesz zaraz po przezyciu orgazmu??chyba nie zastanawiasz sie nad jego
              iditycznoscia..caly sie rozplywasz i myslisz ze swiat jest cudowny..(nawet jak
              wlasnie cie zwolnili z pracy..).sex posiada niezwykla moc oderwania od
              rzeczywistosci,zakladajac ze jest to sex z milosci i kochajac sie z drugim
              czlowiekiem czujesz nie tylko ze zaspokajasz swoj poped ale ze pragniesz
              zespolic sie z ukochana osoba.
              ps.hmmm te wywody to pewnie dlatego ze wlasnie sie kochalam z moim facetem.:)))
              przepraszam jesli was zanudzilam.
              • Gość: Andrzej Re: Myslenie to obled ! IP: *.unl.edu 08.11.01, 20:23
                Nie, nie zanudzilas. Widzisz, sama przyznajesz, ze bez sexu bylabys
                o wiele mniej szczesliwa. I to jest wlasnie punkt, ktory miedzy innymi
                chcialbym poruszyc. Wyglada to tak, ze ktos czy cos stworzylo czlowieka,
                nieszczesliwego, potem nagle ten ktos czy cos zauwazyl swoj blad i napredce
                dodal jeden czy dwa gruczoly, zeby mozna bylo zauwazyc drugiego czlowieka, ba,
                pragnac jego ciala. I to wlasnie wszystko wydaje mi sie jakims niewytlumaczalnym
                dla mnie podstepem. Nie chce byc zrozumiany tutaj jako przeciwnik sexu, chce
                tylko wlasnie stanac z boku i przyjrzec mu sie chlodnym okiem. Nie musicie mnie
                przekonywac jak slodki jest sex, jak sie czuje po akcie, i jak sie czuje
                gdy nie moge zrealizowac swych potrzeb. Duzo sie mowi o sexie jako kleju
                malzenskim, ze bez tego w zasadzie nie moze byc udane malzenstwo. Wiec jak to
                jest, zeby byc czlowiekiem dla drugiego czlowieka i moc z soba wytrzymac
                pod jednym dachem, trzeba koniecznie oblizywac sie i tym podobne ?
                Pozdro, Andrzej.
            • Gość: DrCzart Re: Myslenie to obled ! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 08.11.01, 23:18
              Gość portalu: Andrzej przynudzil:-)

              > Nie prosilem Cie o rady. I skad ta mysl o depresji sexualnej ?
              > Czy ten, kto rucha i nie pyta, jest wedlug Ciebie zdrowym psychicznie ?
              > Tak, jak Ty.
              > Andrzej.

              Dla jednego ruchy frakcyjne sa smiszne, dla drugiego podniecajace a dla trzeciego
              po prostu sa. Nie mozna tego sprowadzac li tylko do fizycznego wymiaru, z tej
              perspektywy wszystko moze byc smiszne:
              - narodziny
              - jedzenie
              - taniec
              - modlitwa
              - wydalanie
              - umieranie
              itd, itp...
              bardzo latwo idac Twoim tokiem rozmyslania dojsc do wniosku, ze zycie ogolnie
              jest smiszne i glupawe, a ten ktory je stworzyl to niezly jajcarz - no bo pomysl
              wszak nawet papiez ma wiatry i przesiaduje w kibliotece watykanskiej.
              Jako terapie przepisuje: trzy razy dziennie po piec tabletek Laxigenu.
              Pomyslnych wiatrow.
        • Gość: dina Re: Sex to obled ! IP: 195.116.167.* 10.11.01, 12:15
          a poza tym człowiek śmiesznie wygląda podczas uprawiania sexu.Z obiektywnego
          punktu widzenia.Je Andrzeja rozumiem bo tez rozkładam sobie świat na czynniki
          pierwsze.Co nie oznacza , że nie mam radosci z sexu.
    • Gość: Raf Re: Sex to obled ! IP: *.el-4100100.acn.pl 08.11.01, 23:58
      Nie zgadzam się z tobą. Sex, podobnie jak pieniądz, jest jednym z motorów
      napędzających ludzką cywilizację - dużo rzeczy zostało zrobionych dzięki
      popędowi seksualnemu. Seks ponadto motywuje do życia, co w przypadku osób, np.
      cierpiących na depresję i inne choroby, ma niebagatelne znaczenie. Pomyśl o
      tym, że takie osoby, gdyby nie miały tej podniety i rozkoszy w życiu, ze
      względu na stan ducha, mogłyby popełnić samobójstwo. Twoje myślenie jest bardzo
      jednostronne.
    • andrzej.depko Re: Sex to obled ! Ale nie jedyny niestety. 09.11.01, 00:18
      Zastanówcie się tak przez chwilę. Ile nocy nie przespanych, ile wstydu, marzeń,
      głodu, zazdrości, rozpaczy, przynosi spożywanie posiłków. Kto z nas, tak w
      głębi serca miał zawsze zadowolenie z przymusu jedzenia? I na czym to wszystko
      polega ? Na połykaniu części ciała innego zwierzęcia. Albo na otwieraniu swych
      części ciała, aby wydalić to, co zjedliśmy wczoraj. O co tu chodzi ? Jak nazwać
      ten mechanizm ? Ilu z nas zrujnowało swe zdrowie przez zjedzenie grzybów lub
      jagód nie tych, co trzeba. Ile wstydu z nim jest związanego, gdy chcemy się
      wypróżnić, a nie mamy gdzie ? Ilu z potajemnie marzy o wszystkich możliwych
      deserach u Bliklego, obiadach u królowej angielskiej lub u Wierzynka w
      Krakowie, trzymając swe wodze tylko ze względu na brak kasy ? Do ilu rozbitych
      małżeństw doprowadził właśnie brak umiejętności gotowania, smażenia, duszenia i
      przyprawiania ( znowu zupa była za słona ) ? Czy to nie zwierzęce, co robimy ?
      Czy nie ma innych stymulatorów w tym życiu ? Czego nas uczy dzisiejsza kuchnia
      regionalna lub narodowa ? Że to normalne zjadać małże, ślimaki, pijawki w
      cukrze, gniazda jaskółek, jaja termitów, dżdżownice lub larwy, a na deser
      świeży mózg małpy itp. Po co to wszystko ? O co chodzi w tym najadaniu się ?
      Jak wielu straciło tak wiele : bo nie częstował a powinien, zjadł za szybko a
      powinien wolno, jadł łapczywie a powinien jeść z gracją , u niego były tylko
      słone paluszki i herbata a u nich dali pół prosiaka i to pieczonego, co z niego
      wyrośnie skoro woli ” fast fooda ” zamiast symfonii skwierczących mięs. Ileż
      to opinii wynika z obyczajów kulinarnych drugiego człowieka. Zastanówcie się
      chwilę, kto jest naszym panem dzisiaj ? Co dyktuje nam swoje prawa ? Żołądek ?
      Enzymy trawienne ? Czy wierzycie czy nie, 80 procent swojego czasu człowiek
      pomiędzy 10 a 80 rokiem życia spędza na zakupach produktów żywnościowych,
      polowaniu na mięso, uprawianiu warzyw, kiszeniu , peklowaniu, marynowaniu, aby
      przygotować zapasy na zimę, gotowaniu , duszeniu, smażeniu, obieraniu
      ziemniaków, krojeniu warzyw i mięsa !!! Z tego tylko 1 procent to połykanie
      gotowego produktu !!! na co my czas tracimy ? Na trawieniu i wydalaniu tego co
      zjedliśmy ? To obłęd ten przewód pokarmowy, od momentu, gdy otworzymy rano
      oczy myślimy i jedzeniu, a dzień zaczynamy od śniadania. Ileż nocy nie
      przespanych wynika z uporczywej biegunki, ile cierpienia dostarcza nam
      skłonność do zaparć. Świat byłby lepszy, gdyby nie istniał głód i ludzie nie
      umierali z tego powodu, a dzieci nie kładły się spać z pustymi brzuszkami.
      • aagnes Re: Sex to obled ! Ale nie jedyny niestety. 09.11.01, 09:03
        WOW!!!
      • mikmik Podoba mnie się 09.11.01, 09:09
        Świetna replika, coś w stylu "kij ma dwa końce" albo "kto mieczem wojuje ten od
        miecza zginie", bardzo mnie się podobało :))
      • Gość: Andrzej RETY !!! TO PLAGIAT !!! IP: *.unl.edu 09.11.01, 15:12
        Wspaniala robota Panie Doktorze !!!
        Pozdrawiam, i wycofuje sie.
        Andrzej.
      • vika# Re: Sex to obled ! Ale nie jedyny niestety. 09.11.01, 16:13
        BOMBA !
        Panie Doktorze jestem pod wrażeniem.
        Mam Tatę lekarza ale chyba takiej odpowiedzi by nie wymyslił :)
        Pozdrawiam
      • Gość: Justyna Re: Sex to obled ! Ale nie jedyny niestety. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 16:27
        Genialne, gratuluje Doktorze :)

        ...przeciez jestesmy zwierzetami :]

      • lucki73 Re: Wspaniała riposta 09.11.01, 16:34
        Doskonale ujmuje istote problemu. Gratulacje Doktorze.-----
      • Gość: Wit Re: Sex to obled ! Ale nie jedyny niestety. IP: *.*.*.* 09.11.01, 17:24
        Też mi się bardzo podobalo, świetny pomysł, ale jest jedno ale:
        Bez jedzenia człowiek nie przeżyje miesiaca, a bez seksu może
        życ całe lata.
        • Gość: Sanika Re: Sex to obled ! Ale nie jedyny niestety. IP: *.gala.com.pl 10.11.01, 09:41
          Gość portalu: Wit napisał(a):

          > Też mi się bardzo podobalo, świetny pomysł, ale jest jedno ale:
          > Bez jedzenia człowiek nie przeżyje miesiaca, a bez seksu może
          > życ całe lata.


          Racja! Dlaczego ludzie owladnieci sa obesja seksu? Dlaczego jesli ktos ma
          mniejsze lub zadne potrzeby seksualne od razu jest odsylany do lekarza? Przeciez
          jesli kobietcie tzw. ozieblej brak seksu nie graze jej zyciu ani zdrowiu. Mozna
          zyc bez tego zwierzecego seksu.Ale trzeba brac udzial w tej grze bo wokol tego
          swiat sie kreci. Dziewczyna tzw. zimna musi udawac przed partnerem goraca i
          namietna kochanke szczegolnie przed slubem...bo inaczej zostanie porzucona, kazdy
          z na tym forum twierdzi ze udany zwiazek nie moze obyc sie bez udanego seksu. To
          uprzedmitawia czlowieka i sprowadza do roli zwierzecia, bo traci sie kontrole nad
          swoim cialem dla czegos co nie jest niezbedne dla przezycia jednostki.

          • Gość: Problem Re: Sex to obled ! Ale nie jedyny niestety. IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 10.11.01, 10:58
            > Racja! Dlaczego ludzie owladnieci sa obesja seksu? Dlaczego jesli ktos ma
            > mniejsze lub zadne potrzeby seksualne od razu jest odsylany do lekarza? Przecie
            > z jesli kobietcie tzw. ozieblej brak seksu nie graze jej zyciu ani zdrowiu.
            >Mozna zyc bez tego zwierzecego seksu.Ale trzeba brac udzial w tej grze bo wokol
            >tego swiat sie kreci. Dziewczyna tzw. zimna musi udawac przed partnerem goraca
            >i namietna kochanke szczegolnie przed slubem...bo inaczej zostanie porzucona, kaz
            > dy z na tym forum twierdzi ze udany zwiazek nie moze obyc sie bez udanego
            >seksu.

            To o czym napisałas (tzn. udawanie namiętnej) jest najgorszym rozwiązaniem pod
            slońcem. Prędzej czy później prawdziwy temperament seksualny ujawni się i związek
            wkroczy w sferę nieustannych pretensji, żalów i nieporozumień. Na tym forum wiele
            było skarg na "oziębłych" mężczyzn. Może więc lepiej nie udawać, a bardziej
            dokładnie szukać odpowiedniego partnera.
            I według mnie rzeczywiście bardzo cięzko o udany związek bez seksu. W końcu
            mówimy o swojej dzieczynie/kobiecie/żonie a nie przyjaciółce. To jest
            fundamentalna różnica.

            >To uprzedmitawia czlowieka i sprowadza do roli zwierzecia, bo traci sie
            >kontrole nad swoim cialem dla czegos co nie jest niezbedne dla przezycia
            >jednostki.

            Oczywiście dla przeżycia jednostki to nie jest niezbędne, ale dla gatunku owszem

            Pozdrawiam
            • Gość: Sanika Re: Sex to obled ! Ale nie jedyny niestety. IP: *.gala.com.pl 10.11.01, 11:14
              > Oczywiście dla przeżycia jednostki to nie jest niezbędne, ale dla gatunku owsze
              > Gatunek moze przetrwac bez tego nieustannego seksu.
              Dalej nie rozumiem tylko tego dlaczego ludzie wstydza sie tego ze sa np
              impotentam lub oziemblymi kobietami i sa traktowani przez ludzi jak chorzy i
              pouczani co nalezy zrobic zeby to naprawic ibyc aktywnym seksualnie. Narzuca sie
              nam wszystkim wzorzec , ktory bezmyslnie nasladujemy. Zycie byloby o wiele mniej
              skomplikowane gdyby nie seks.Mozna by bylo poswiecac czas na rzeczy naprawde
              isttne, poza momentami kiedy trzeba przedluzyc gatunek
              >
              > Pozdrawiam

              • Gość: DrCzart Re: Sex to obled ! Ale nie jedyny niestety. IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 10.11.01, 12:50
                Gość portalu: Sanika napisał(a):

                > > Oczywiście dla przeżycia jednostki to nie jest niezbędne, ale dla gatunku
                > owsze
                > > Gatunek moze przetrwac bez tego nieustannego seksu.
                > Dalej nie rozumiem tylko tego dlaczego ludzie wstydza sie tego ze sa np
                > impotentam lub oziemblymi kobietami i sa traktowani przez ludzi jak chorzy i
                > pouczani co nalezy zrobic zeby to naprawic ibyc aktywnym seksualnie. Narzuca si
                > e
                > nam wszystkim wzorzec , ktory bezmyslnie nasladujemy. Zycie byloby o wiele mnie
                > j
                > skomplikowane gdyby nie seks.Mozna by bylo poswiecac czas na rzeczy naprawde
                > isttne, poza momentami kiedy trzeba przedluzyc gatunek
                > >
                > > Pozdrawiam
                >
                Jasne kazdy ma prawo poswiecac sie dla "wyzszych celow" i nie powinien byc przez
                to szykanowany; jest tylko jeden problem wiekszosc ludzi przywiazuje duza wage do
                sexu, do jego jakosci i sa to po prostu naturalne sklonnosci. Jesli dobrze
                czujesz sie z tym nie ma sprawy, ale musisz znalesc partnera, ktory bedzie mial
                podobne podejscie do tej sfery zycia - wtedy bedziesz szczesliwa, w innym
                przypadku albo sie zmienisz albo bedziesz cierpiala w nieudanym zwiazku.
                Pozdrawiam

                • Gość: Problem Re: Sex to obled ! Ale nie jedyny niestety. IP: *.wat.waw.pl 10.11.01, 13:26
                  Lepiej niż DrCzart bym tego nie ujął. Zyczę powowodzenia w szukaniu takiego
                  partnera, mam nadzieje, że Ci się uda.

                  Pozdrawiam
              • Gość: KR$ Re: Sex to obled ! Ale nie jedyny niestety. IP: *.ipt.aol.com 10.11.01, 21:56
                Gość portalu: Sanika napisał(a):

                > > Oczywiście dla przeżycia jednostki to nie jest niezbędne, ale dla gatunku
                > owsze
                > > Gatunek moze przetrwac bez tego nieustannego seksu.
                > Dalej nie rozumiem tylko tego dlaczego ludzie wstydza sie tego ze sa np
                > impotentam lub oziemblymi kobietami i sa traktowani przez ludzi jak chorzy i
                > pouczani co nalezy zrobic zeby to naprawic ibyc aktywnym seksualnie. Narzuca si
                > e
                > nam wszystkim wzorzec , ktory bezmyslnie nasladujemy. Zycie byloby o wiele mnie
                > j
                > skomplikowane gdyby nie seks.Mozna by bylo poswiecac czas na rzeczy naprawde
                > isttne, poza momentami kiedy trzeba przedluzyc gatunek
                > >
                > > Pozdrawiam
                >

                Droga Saniko - ludzie wstydza sie swojej ulomnosci w sferze seksualnej dlatego,
                ze gdyby sie z nia afiszowali to mieliby klopoty ze znalezieniem partnera, bo
                wbrew glupotom, ktore przemycasz w tresci swoich wypowiedzi zdecydowana wiekszosc
                ludzi uwielbia SEKS!!! I nikt im tego nie narzuca w postaci stereotypu!!!! Boze -
                takich bredni to dawno nie slyszalem... 'Zycie byloby o wiele mniej
                skomplikowane gdyby nie seks - mozna by poswiecac czas na rzeczy naprawde
                istotne'!!!! Hahahaha - na rzeczy bardziej istotne?!! Wspolczuje ci jesli wolisz
                sie uczyc, czytac ksiazki, wychowywc dzieci (czy co tam uwazasz za
                rzeczy 'naprawde istotne') od kochania sie - twoje zycie seksualne musi byc
                naprawde zalosne - stad zapewne i ta dziwna wypowiedz...

                PS. Zawsze gdy wchodze na to forum to ciesze sie, ze znam normalne dziewczyny -
                tzn. takie ktore lubia sie kochac tak samo jak ja... Moze mam szczescie a moze po
                prostu obie strony podswiadomie dokonuja selekcji...
    • Gość: knockout INTERNET TO OBLED!!! IP: *.piekary.oho.com.pl 09.11.01, 01:06
      wlasnie - ktos czy cos, kto wymyslil internet dal czlowiekowi takie narzedzie,
      zeby bez skrepowania glosil swoje pseudofilozoficzne wywody na forum poczytnego
      dziennika. Ile czasu marnujemy na forach? A moglibysmy tyle zrobic! Zmniejszyc
      dziure budzetowa, poglaskac psa, pospacerowac po slonecznej lace, zapokoic
      zone ...
      A jakie smieszne jest siedzenie przed monitorem! i te latajace paluszki po
      klawiaturze - posiurac sie mozna ;) I wypieki na twarzy, zaciete usta,
      rozszerzone oczy! Upor godny lepszej sprawy.
      Nie chce tutaj rozpoczynac wielkiej dyskusji. Chce, zebysmy sie zastanowili nad
      tym czy innych ludzi musimy poznawac anonimowo przez internet? Czy nie mozemy
      sie z nimi spotkac? Czy znacie swoich sasiadow? Bo ja dosc dobrze znam jedna
      sasiadke ;)
      A tak w ogole, to sie wszyscy przytulmy, bo chwila jest wyjatkowa.
      • Gość: orzeszek Re: INTERNET TO OBLED!!! IP: *.gazeta.pl 09.11.01, 16:01
        Doktorze-strzal w dziesiatke. Pozdrawiam
      • Gość: Bona Obłęd? IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.11.01, 19:32


        Zastanowcie sie tak przez chwile. Ile nocy nie przespanych, ile wstydu,
        marzen, glodu, zazdrosci, rozpaczy, przynosi sex. Kto z nas, tak w glebi
        serca
        mial zawsze zadowolenie z sexu ? I na czym to wszystko polega ? Na
        wkladaniu
        czesci swego ciala w innego czlowieka. Albo na otwieraniu swych czesci
        ciala.
        O co tu chodzi ? Jak nazwac ten mechanizm ? Ilu z nas zrujnowalo swe
        zdrowie,
        przez masturbacje i wstyd z nia zwiazany ? Ilu z potajemnie marzy o
        wszystkich
        mozliwych odchyleniach seksualnych, trzymajac swe wodze tylko ze wzgledu
        na
        opinie spoleczna ? Do ilu rozbitych malzenstw doprowadzil wlasnie sex ?
        Czy to
        nie zwierzece co robimy ? Czy nie ma innych stymulatorow w tym zyciu ?
        Czego nas
        uczy seksuologia dzisiejsza ? Ze to normalne sikac komus do buzi,
        polykac
        sperme, pakowac czlonka do odbytnicy itp. Po co to wszystko ? O co
        chodzi w tym
        rozladowaniu ? Zastanowcie sie chwile, kto jest naszym panem dzisiaj ?
        Co dyktuje nam swoje prawa ? Hormony ? Czy wierzycie czy nie, 80 procent
        swojego czasu czlowiek pomiedzy 13 a 30 rokiem zycia spedza na
        fantazjach
        seksualnych !!! Z tego tylko 1 procent to faktyczny sex !!! na co my
        czas
        tracimy ? Na czyjes majtki ? To obled ten sex. Swiat bylby lepszy, gdyby
        nie
        to opium dla ludu.


        Każdą dziedzinę działalności człowieka możemy w ten sposób "rozbierać", czego
        przykłady wyżej, zwłaszcza w błyskotliwej odpowiedzi Pana Doktora.
        A dokładnie w wypadku seksu - nie demonizowałabym jego znaczenia. Ma znaczenie
        takie jakie ma i jest ono siłą rzeczy czynnikiem kształtowania naszej kultury,
        nawet cywilizacji. Z różnymi skutkami - i moze własnie dlatego nasz rozwój jest
        tak dramatyczny. Może ta dramatyczność ma swoje osobne i bardzo ważne
        znaczenie? To jedno. A drugie : demonizowanie seksu jest tak samo bezsensowne,
        jak minimalizowanie roli seksu i unieważnianie przez minimalizowanie. Poza
        poędem seksualnym mamy jeszcze rozum, rozsądek a także inne cele w życiu. Chyba
        tylko dzieki rozumowi osądzamy, co jest najważniejsze i najbardziej w danej
        chwili potrzebne. Dzieki rozumowi wiemy, że gdy on śpi, budzą się potwory.
        Kurczę, zabrzmiało niemal eschatologicznie - ale chyba wiecie, co mam na myŚli?

        • lucki Re: Obłęd? 10.11.01, 16:00
          "Eschatologicznie" (sic !) - gdzie ty to wyczytalas, dziewczyno ?
          Przyhamuj troche, bo jeszcze uwierzymy, ze jestes damska filozofka...
          Pozdrawiam---
          lucki
          • Gość: Bona Re: Obłęd? IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.11.01, 11:38
            ????
            Co mianowicie wyczytałam? O rozumie i potworach, czy chodzi Ci o sam
            wyraz "eschatologicznie"?
            A "damska filozofka" to co za kwiatek i ile ma ze mną wspólnego? Gdyby to
            napisał facet byłoby OK?
            • Gość: Maur Re: Obłęd? IP: *.chello.pl 11.11.01, 22:34
              Bona, mam nadzieje, ze pamietasz, ze lucki to nie lucki, lucki uzywa teraz
              nicka lucki76, albo jakos tak (nadazasz, bo ja chyba sie zgubilem ;))
              • Gość: Bona Re: Obłęd? IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.11.01, 23:43
                Maurze, oczywiście, że pamietam! Zresztą - nawet i bez "liczby porządkowej"
                widać który to Lucki:))) TEN Lucki przenigdy by się nie czepiał eschatologii,
                bo po prostu wie, co to znaczy i zrozumiałby, o co mi chodziło:)))
                Serdeczne:)
    • Gość: nina Re: Sex to obled ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.11.01, 20:03
      O ile dobrze pamiętam w ksiązce Maxa Frischa "Homo faber" bohater miał podobny
      problem - uprawianie seksu, kiedy patrzy się na tę ludzką "działalność"
      obiektywnym okiem, wydawało mu się absurdem albo czymś śmiesznym ... ale nie
      dzieje się tak tylko wtedy, gdy jest się z w łóżku z właściwą osobą, tzn. tą
      jedyną. Do takiego wniosku doszedł bohater ... Ja tam nie wiem :))

      A np. Erich Fromm (i wielu innych) pisze o tej funkcji seksu, jaką jest
      przekraczanie swojej odrębności jako jednostki - innymi słowy dążymy do seksu
      również po to, by w chwili zespolenia poczuć jedność ze światem, drugim
      człowiekiem, zapomnieć o samotności ... Trochę to uwzniośla te "dziwne,
      zwierzęce poczynania" :))

      Pozdr.
      • Gość: Bona Re: Sex to obled ! IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.11.01, 00:16
        Gość portalu: nina napisał(a):

        > O ile dobrze pamiętam w ksiązce Maxa Frischa "Homo faber" bohater miał podobny
        > problem - uprawianie seksu, kiedy patrzy się na tę ludzką "działalność"
        > obiektywnym okiem, wydawało mu się absurdem albo czymś śmiesznym ... ale nie
        > dzieje się tak tylko wtedy, gdy jest się z w łóżku z właściwą osobą, tzn. tą
        > jedyną. Do takiego wniosku doszedł bohater ... Ja tam nie wiem :))
        >
        > A np. Erich Fromm (i wielu innych) pisze o tej funkcji seksu, jaką jest
        > przekraczanie swojej odrębności jako jednostki - innymi słowy dążymy do seksu
        > również po to, by w chwili zespolenia poczuć jedność ze światem, drugim
        > człowiekiem, zapomnieć o samotności ... Trochę to uwzniośla te "dziwne,
        > zwierzęce poczynania" :))
        >
        > Pozdr.

        ---Ciekawe zestawienie! Frisch bardzo mocno akcentował "zewnętrzne" obserwacje,
        jednego ze swych bohaterów nawet pozbawił wzroku : interesujące, że pozornie! I
        ostatecznie zrozumienie miało być jak najbardziej wewnętrzne - bo przez pozorne
        pozbawienie wzroku pozwalał Gantenbeinowi na najbardziej "wiwisekcyjne"
        obserwacje, czyli niemalże współprzeżywanie z obserwowanym obiektem. Czyli
        zrozumienie obiektu. Na pewno? Gantenbein ostatecznie wiedział jeszcze mniej, bo
        dowiedział się więcej, ale nigdy nie stał się tymi oczami, którymi chciał być:(
        Chyba te oczy były czymś więcej - były nierozerwalnie związane z mózgiem
        odbierajacym bodżce i dopiero w tym połączeniu były TYMI oczami, TYM umysłem i TĄ
        duszą. Gombrowicz i Husserl wcześniej zauważyli tę przepaść. Frommowi zaś
        bardziej chyba chodziło o przekazywanie zrozumienia świata, czy raczej
        zrozumienia przez współodczuwanie - czego najpierw mamy się uczyć odczuwając
        miłość i akceptację matki. Otrzymując to w procesie wychowania jesteśmy w stanie
        zrozunmieć i zaakceptować drugiego człowieka (i świat). Może żle rozumiem...
        Ale i tak i Freuda, i Fromma już trochę "zaktualizowano" :)
        Pzdr!


        • lucki Re: czysty obled, Bona ! 12.11.01, 09:54
          Bajdurzysz dalej o Frischach, Frommach etc. - bez skladu i ladu.
          Do tej pory nie wyjasnilas, co maja Twoje "potwory" do eschatologii - moze
          zajrzysz jednak do slownika ?
          Pozdr.----
          lucki
          • Gość: Andrzej do KR$ IP: *.unl.edu 12.11.01, 15:41
            Jestes typowym "happy idiot". Radze czescie stawac ma glowie, wtedy jest szansa
            na powrocenie mozgu do glowy. Pusta, pusta, pusta idiotka.
            • Gość: KR$ Ni w piec ni w dziewiec.. IP: *.mannesmann.de 12.11.01, 16:52
              Moze bys zastosowal sie do swojej rady? Troszke mozdzku by splynelo? Moze wtedy zrozumienie
              czytanego tekstu byloby lepsze, moze zaczalbys odrozniac po zaimkach czy piszesz do kobiety, czy do
              mezczyzny. Mysle jednak, ze nie udaloby ci sie to...
              • Gość: SAnika Re: Ni w piec ni w dziewiec.. IP: *.gala.com.pl 12.11.01, 17:37
                Dziękuję za współczucie, ale zupełnie niepotrzebnie litujesz nade mna. Nie
                przeszkadza mi fakt, że seks nie przesłania mi świata. Tylko po prostu
                zastanawiam sie i zadaje pytania.Dla Ciebie zdaje się wszystko jest dziwne co
                rózni się od Twoich poglądów nawet jesli Twoje zapatrywania na seks podziela
                wiekszosc, to bardzo brzydko wytykac to innym nazwywajac to głupota. TY pewnie
                nalezysz do grona osob, ktore wzbudzaja kompleksy u tych , ktorzy sa "ulomoni"
                w seksie.
                • Gość: KR$ Re: Ni w piec ni w dziewiec.. IP: *.ipt.aol.com 13.11.01, 03:14
                  Nie wzbudzam w nikim kompleksow - osoby aseksualne po prostu mnie nie
                  interesuja i nie trace czasu na wzbudzanie w nich komleksow - bye...
              • Gość: Andrzej Re: Ni w piec ni w dziewiec.. IP: *.unl.edu 12.11.01, 18:19
                Dla takiego tumana jak ty prostaku, to wszystko jedno jak sie zwroce.
                Dla mnie to ty mozesz miec i piec czlonkow, i w niczym to nie zmieni
                sprawy ani nie umniejszy twojej glupoty.
                • Gość: KR$ Oooo taak... IP: *.ipt.aol.com 13.11.01, 03:17
                  To zes sie nam w koncu przedstawil bez udawania kim jestes... Tak, tak -
                  pieknie zes to ujal - podziwiam twoja elokwencje. Pozwolisz jednak, ze nie
                  skomentuje - w zasadzie nie musze, prawda?
                  • Gość: Andrzej A na co ty zaslugujesz pajacu ? IP: *.unl.edu 13.11.01, 15:30
                    Cytuje cie z twego pierwszego wystapienia:

                    "Wspolczuje ci jesli wolisz
                    sie uczyc, czytac ksiazki, wychowywc dzieci (czy co tam uwazasz za
                    rzeczy 'naprawde istotne') od kochania sie - twoje zycie seksualne musi byc
                    naprawde zalosne - stad zapewne i ta dziwna wypowiedz..."
                    Koniec cytatu.

                    Czy zaslugujesz na cos lepszego niz ci sie dostalo ? Przemysl to, ale
                    w czasie stania na glowie. Nie popisales sie robaczku-jebaczku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka