Gość: Andrzej
IP: *.unl.edu
07.11.01, 22:00
Zastanowcie sie tak przez chwile. Ile nocy nie przespanych, ile wstydu,
marzen, glodu, zazdrosci, rozpaczy, przynosi sex. Kto z nas, tak w glebi serca
mial zawsze zadowolenie z sexu ? I na czym to wszystko polega ? Na wkladaniu
czesci swego ciala w innego czlowieka. Albo na otwieraniu swych czesci ciala.
O co tu chodzi ? Jak nazwac ten mechanizm ? Ilu z nas zrujnowalo swe zdrowie,
przez masturbacje i wstyd z nia zwiazany ? Ilu z potajemnie marzy o wszystkich
mozliwych odchyleniach seksualnych, trzymajac swe wodze tylko ze wzgledu na
opinie spoleczna ? Do ilu rozbitych malzenstw doprowadzil wlasnie sex ? Czy to
nie zwierzece co robimy ? Czy nie ma innych stymulatorow w tym zyciu ? Czego nas
uczy seksuologia dzisiejsza ? Ze to normalne sikac komus do buzi, polykac
sperme, pakowac czlonka do odbytnicy itp. Po co to wszystko ? O co chodzi w tym
rozladowaniu ? Zastanowcie sie chwile, kto jest naszym panem dzisiaj ?
Co dyktuje nam swoje prawa ? Hormony ? Czy wierzycie czy nie, 80 procent
swojego czasu czlowiek pomiedzy 13 a 30 rokiem zycia spedza na fantazjach
seksualnych !!! Z tego tylko 1 procent to faktyczny sex !!! na co my czas
tracimy ? Na czyjes majtki ? To obled ten sex. Swiat bylby lepszy, gdyby nie
to opium dla ludu.
Pozdro, Andrzej.