Dodaj do ulubionych

Cywilizacja grzechu

20.12.01, 10:05
Witam szanownych panstwa.

W trakcie moich wedrowek bo bezkresnym internecie
trafilem na to forum i musze przyznac, ze tak
wyuzdanych i dewiacyjnych listow nigdy dotad nie
czytalem.
Dziwi, mnie ze powazna gazeta zajmuje sie propagowaniem
cywlizacji grzechu, bo inaczej tego nazwac nie mozna.
Nie bede tu powtarzal obiegowych opinii o tej gazecie
wyglaszanych przez tzw. prawice, bo to jest z kolei
popadanie w druga skrajnosc, ale prawde mowiac nie
dziwie sie im po lekturze tego forum.
Podczas pracy z mlodzieza, a takze podczas zbierania
materialow do mojej pracy doktorskiej z psychologii,
ktora pisze na KUL-u, a ktora dotyczy patologii wsrod
mlodziezy, dostaje wiele sygnalow od mlodych ludzi, ze
czuja sie osaczeni i bezsilni wobec zmasowanego ataku
na ich moralnosc dokonywana przez media i tzw. elity.
Prosze mi wierzyc, ta wspaniala mlodziez nie chce
slyszec o wyuzdaniach i zboczeniach, ktore serwuje nam
telewizja i inne media, nie chce zeby jej mowic kiedy
zaczac wspolzycie i jakie jego formy przyjac za
spolecznie akceptowalne.
To co tu wypisuja niektorzy uczestnicy, a czemu
przyklaskuje "ekspert" powinno miec swoje miejsce w
rynsztoku, a nie na forum publicznych.
Dlaczego propaguje sie tu zwierzece zachowania nie
majace wiele wspolnego z prawdziwym wspolzyciem,
zamiast propagowac wartosci rodzinne i moralne.
Dawniej propagowalo sie sex jako panaceum na wszystkie
bolaczki tego swiata, a teraz propaguje sie gorsze
wyuzdania w rodzaju tzw. "sexu" oralnego - w
cudzyslowie, bo to nie jest sex!!!
Sex ma sluzyc prokreacji, nie wykluczajac przy tym
przyjemnosci, ale jego glowny cel jest jasno okreslony,
wiec nazywanie jego imieniem wszelkich zboczen jest
naruszaniem prawa naturalnego i uniwersalnych wartosci.
Czlowiek w tym momencie staje sie gorszy od zwierzat,
bo czy one uprawiaja "sex" oralny?
Prosze mi wierzyc, jestem mlodym ksiedzem i staram sie
myslec wspolczesnymi kategoriami, ale nie moge pojac
jakie korzysci daje ta dewiacja, tak zachwalana przez
tutejszych dyskutantow.
Jesli sprawy beda nadal zmierzaly w tym kierunku, za 10
lat mozemy miec do czynienia z wtornym anafabetyzmem,
bo mlodzi ludzie nie beda umieli plodzic potomstwa, a
wtedy rodzajowi ludzkiemu grozi wyginiecie.
Zwracam sie z goracym apelem do tu obecnych, a
zwlaszcza do pana doktora, aby sprobowali wejrzec w
swoja dusze i zastanowic sie, czy to co robia jest
dobre. Moze po takim rachunku sumienia zrozumiecie co
czynicie i zaprzestaniecie tego.
Tak intymna sfera zycia, jak sex naprawde nie wymaga
pisania o niej publicznie, nawet pod plaszczykiem
nauki. Prosze mi wierzyc, nie wszystko da sie objac
nauka - zostawy Bogu co Boskie, a taki niewatpliwie
jest akt stworzenia, do ktorego prowadzi wspolzycie
malzenskie. Wiecej pokory!

Ks. Piotr Knap
Lublin
Obserwuj wątek
    • artihip Re: Cywilizacja grzechu 20.12.01, 10:36
      O rany, ile ja czekałem na reakcję takiej właśnie osoby. Ten wątek napewno stąd
      zniknie bo nie spodoba się doktorowi Depko.

      Zapewne zaraz odezwą się homoseksualiści i zmieszają księdza z błotem ale ja
      podpisuję się całym swoim sercem pod tekstem napisanym powyżej!

      artihip
      • Gość: Jureek Re: Cywilizacja grzechu IP: 62.8.156.* 20.12.01, 11:02
        artihip napisał(a):

        > Zapewne zaraz odezwą się homoseksualiści i zmieszają księdza z błotem ale ja
        > podpisuję się całym swoim sercem pod tekstem napisanym powyżej!

        I ja też popieram tekst księdza. O dyktaturze "nowoczesnych" i "tolerancyjnych" pisałem zresztą w innym
        wątku.
        Pozdrawiam
        Jurek
    • Gość: lucki73 Re: Krytyka IP: *.*.*.* 20.12.01, 11:27
      piotrknap napisał(a):

      ) Witam szanownych panstwa.
      )
      ) W trakcie moich wedrowek bo bezkresnym internecie
      ) trafilem na to forum i musze przyznac, ze tak
      ) wyuzdanych i dewiacyjnych listow nigdy dotad nie
      ) czytalem.
      ) Dziwi, mnie ze powazna gazeta zajmuje sie propagowaniem
      ) cywlizacji grzechu, bo inaczej tego nazwac nie mozna.
      ) Nie bede tu powtarzal obiegowych opinii o tej gazecie
      ) wyglaszanych przez tzw. prawice, bo to jest z kolei
      ) popadanie w druga skrajnosc, ale prawde mowiac nie
      ) dziwie sie im po lekturze tego forum.
      ) Podczas pracy z mlodzieza, a takze podczas zbierania
      ) materialow do mojej pracy doktorskiej z psychologii,
      ) ktora pisze na KUL-u, a ktora dotyczy patologii wsrod
      ) mlodziezy, dostaje wiele sygnalow od mlodych ludzi, ze
      ) czuja sie osaczeni i bezsilni wobec zmasowanego ataku
      ) na ich moralnosc dokonywana przez media i tzw. elity.
      ) Prosze mi wierzyc, ta wspaniala mlodziez nie chce
      ) slyszec o wyuzdaniach i zboczeniach, ktore serwuje nam
      ) telewizja i inne media, nie chce zeby jej mowic kiedy
      ) zaczac wspolzycie i jakie jego formy przyjac za
      ) spolecznie akceptowalne.
      ) To co tu wypisuja niektorzy uczestnicy, a czemu
      ) przyklaskuje "ekspert" powinno miec swoje miejsce w
      ) rynsztoku, a nie na forum publicznych.
      ) Dlaczego propaguje sie tu zwierzece zachowania nie
      ) majace wiele wspolnego z prawdziwym wspolzyciem,
      ) zamiast propagowac wartosci rodzinne i moralne.
      ) Dawniej propagowalo sie sex jako panaceum na wszystkie
      ) bolaczki tego swiata, a teraz propaguje sie gorsze
      ) wyuzdania w rodzaju tzw. "sexu" oralnego - w
      ) cudzyslowie, bo to nie jest sex!!!
      ) Sex ma sluzyc prokreacji, nie wykluczajac przy tym
      ) przyjemnosci, ale jego glowny cel jest jasno okreslony,
      ) wiec nazywanie jego imieniem wszelkich zboczen jest
      ) naruszaniem prawa naturalnego i uniwersalnych wartosci.
      ) Czlowiek w tym momencie staje sie gorszy od zwierzat,
      ) bo czy one uprawiaja "sex" oralny?
      ) Prosze mi wierzyc, jestem mlodym ksiedzem i staram sie
      ) myslec wspolczesnymi kategoriami, ale nie moge pojac
      ) jakie korzysci daje ta dewiacja, tak zachwalana przez
      ) tutejszych dyskutantow.
      ) Jesli sprawy beda nadal zmierzaly w tym kierunku, za 10
      ) lat mozemy miec do czynienia z wtornym anafabetyzmem,
      ) bo mlodzi ludzie nie beda umieli plodzic potomstwa, a
      ) wtedy rodzajowi ludzkiemu grozi wyginiecie.
      ) Zwracam sie z goracym apelem do tu obecnych, a
      ) zwlaszcza do pana doktora, aby sprobowali wejrzec w
      ) swoja dusze i zastanowic sie, czy to co robia jest
      ) dobre. Moze po takim rachunku sumienia zrozumiecie co
      ) czynicie i zaprzestaniecie tego.
      ) Tak intymna sfera zycia, jak sex naprawde nie wymaga
      ) pisania o niej publicznie, nawet pod plaszczykiem
      ) nauki. Prosze mi wierzyc, nie wszystko da sie objac
      ) nauka - zostawy Bogu co Boskie, a taki niewatpliwie
      ) jest akt stworzenia, do ktorego prowadzi wspolzycie
      ) malzenskie. Wiecej pokory!
      )
      ) Ks. Piotr Knap
      ) Lublin

      Szanowny Panie,-------
      • tassman Re: Krytyka 20.12.01, 12:56
        Gość portalu: lucki73 napisał(a):

        ) piotrknap napisał(a):
        )
        ) ) Witam szanownych panstwa.
        ) )
        ) ) W trakcie moich wedrowek bo bezkresnym internecie
        ) ) trafilem na to forum i musze przyznac, ze tak
        ) ) wyuzdanych i dewiacyjnych listow nigdy dotad nie
        ) ) czytalem.
        ) ) Dziwi, mnie ze powazna gazeta zajmuje sie propagowaniem
        ) ) cywlizacji grzechu, bo inaczej tego nazwac nie mozna.
        ) ) Nie bede tu powtarzal obiegowych opinii o tej gazecie
        ) ) wyglaszanych przez tzw. prawice, bo to jest z kolei
        ) ) popadanie w druga skrajnosc, ale prawde mowiac nie
        ) ) dziwie sie im po lekturze tego forum.
        ) ) Podczas pracy z mlodzieza, a takze podczas zbierania
        ) ) materialow do mojej pracy doktorskiej z psychologii,
        ) ) ktora pisze na KUL-u, a ktora dotyczy patologii wsrod
        ) ) mlodziezy, dostaje wiele sygnalow od mlodych ludzi, ze
        ) ) czuja sie osaczeni i bezsilni wobec zmasowanego ataku
        ) ) na ich moralnosc dokonywana przez media i tzw. elity.
        ) ) Prosze mi wierzyc, ta wspaniala mlodziez nie chce
        ) ) slyszec o wyuzdaniach i zboczeniach, ktore serwuje nam
        ) ) telewizja i inne media, nie chce zeby jej mowic kiedy
        ) ) zaczac wspolzycie i jakie jego formy przyjac za
        ) ) spolecznie akceptowalne.
        ) ) To co tu wypisuja niektorzy uczestnicy, a czemu
        ) ) przyklaskuje "ekspert" powinno miec swoje miejsce w
        ) ) rynsztoku, a nie na forum publicznych.
        ) ) Dlaczego propaguje sie tu zwierzece zachowania nie
        ) ) majace wiele wspolnego z prawdziwym wspolzyciem,
        ) ) zamiast propagowac wartosci rodzinne i moralne.
        ) ) Dawniej propagowalo sie sex jako panaceum na wszystkie
        ) ) bolaczki tego swiata, a teraz propaguje sie gorsze
        ) ) wyuzdania w rodzaju tzw. "sexu" oralnego - w
        ) ) cudzyslowie, bo to nie jest sex!!!
        ) ) Sex ma sluzyc prokreacji, nie wykluczajac przy tym
        ) ) przyjemnosci, ale jego glowny cel jest jasno okreslony,
        ) ) wiec nazywanie jego imieniem wszelkich zboczen jest
        ) ) naruszaniem prawa naturalnego i uniwersalnych wartosci.
        ) ) Czlowiek w tym momencie staje sie gorszy od zwierzat,
        ) ) bo czy one uprawiaja "sex" oralny?
        ) ) Prosze mi wierzyc, jestem mlodym ksiedzem i staram sie
        ) ) myslec wspolczesnymi kategoriami, ale nie moge pojac
        ) ) jakie korzysci daje ta dewiacja, tak zachwalana przez
        ) ) tutejszych dyskutantow.
        ) ) Jesli sprawy beda nadal zmierzaly w tym kierunku, za 10
        ) ) lat mozemy miec do czynienia z wtornym anafabetyzmem,
        ) ) bo mlodzi ludzie nie beda umieli plodzic potomstwa, a
        ) ) wtedy rodzajowi ludzkiemu grozi wyginiecie.
        ) ) Zwracam sie z goracym apelem do tu obecnych, a
        ) ) zwlaszcza do pana doktora, aby sprobowali wejrzec w
        ) ) swoja dusze i zastanowic sie, czy to co robia jest
        ) ) dobre. Moze po takim rachunku sumienia zrozumiecie co
        ) ) czynicie i zaprzestaniecie tego.
        ) ) Tak intymna sfera zycia, jak sex naprawde nie wymaga
        ) ) pisania o niej publicznie, nawet pod plaszczykiem
        ) ) nauki. Prosze mi wierzyc, nie wszystko da sie objac
        ) ) nauka - zostawy Bogu co Boskie, a taki niewatpliwie
        ) ) jest akt stworzenia, do ktorego prowadzi wspolzycie
        ) ) malzenskie. Wiecej pokory!
        ) )
        ) ) Ks. Piotr Knap
        ) ) Lublin
        )
        ) Szanowny Panie,-------
    • charlize Re: Cywilizacja grzechu 20.12.01, 11:34
      Czy uważa Ksiądz, że edukacja seksualna jest czymś złym? Czy to nie dziwne, że
      w naszym kraju znakomita większość par stających na ślubnym kobiercu stoi tam w
      trójkę, a nie we dwoje? Bo dzidziuś zazwyczaj jest już w drodze. W naszym kraju
      seks ‘uchodzi’ jako temat niewyszukanych żartów. Ale już życie seksualne jako
      przedmiot szkolny. Nigdy! Seks interesował ludzi zawsze i nadal będzie
      interesował. Małolaty będą rozpoczynały życie seksualne ze zwykłej szczenięcej
      ciekawości, czy to się komuś podoba czy nie, więc chyba lepiej, żeby były
      świadome, że ich seksualne poczynania mogą mieć poważne konsekwencje na całe
      późniejsze życie. Na tym forum można znaleźć pewne cenne informacje. Można
      poprosić o radę specjalistę, bez uwag w rodzaju: ‘w twoim wieku powinieneś
      myśleć o nauce’. To dobrze, że jest takie miejsce. Zupełnie czym innym jest
      fakt, ze łatwość dostępu do internetu i anonimowość jego uczestników, pozwala
      na zamieszczanie tu wypowiedzi przez ludzi, którzy nie zamierzają tak naprawdę
      o nic pytać, ani dyskutować, lecz zwyczajnie, ‘dla draki’, wypisują, co im
      ślina na język przyniesie. Czym innym jeszcze jest epatowanie współczesnej
      kultury wszechobecnym seksem i wzorcami bycia, które z rzeczywistością
      częstokroć się rozmijają. Owszem, seks jest niemal wszędzie i chwilami staje
      się to niemal męczące, ale to jest temat, o którym należy zacząć rozmawiać
      normalnie, a nie z wypiekami na twarzy. I już na pewno nie pod groźbą anatemy.
        • charlize Re: Cywilizacja grzechu 20.12.01, 11:54
          Twój głos, jak na razie, nie jest głosem w dyskusji. Może przedstawisz swoje
          poglądy, zamiast wymyślać swoim adwersarzom od 'patafianów'. Podyskutujmy.
          Chciałabym poznać Twoje argumenty.
          • artihip Re: Cywilizacja grzechu 20.12.01, 12:04
            Moje argumenty???
            Już chyba wszyscy je znają!!!

            Nasza cywilizacja wszechobecnej tolerancji dąży do tego o czym mówię w prawie
            każdym swoim poście i o czym mówi ksiądz w swoim!!!
            Nie można pozwalać pedałom na to, aby homoseksualizm był uważany za standard a
            zachowania zdrowe za nienormalne - a do tego zdażamy!!!

            Porady doktora pozostawiają wiele do życzenia szczególnie od strony moralnej.
            Podchodzi on do tematu tylko powierzchownie, traktuje tu obecnych jak "rzeczy",
            prawie jak swoje króliki doświadczalne!!!
            to jest prawda!!!
            • kph A sredniow./inkiwyzja to niby cywilizacja postepu? 19.01.02, 15:31
              artihip napisał(a):

              > Moje argumenty???
              > Już chyba wszyscy je znają!!!

              To prawda. TYlko po co sie w kolko powtarzasz. Zmniejsz sobie okres obiegu o 2pi i bedzie po problemie.

              > Nie można pozwalać pedałom na to, aby homoseksualizm był uważany za standard a
              > zachowania zdrowe za nienormalne - a do tego zdażamy!!!

              Gdzie artusiu Twoj Ksiadz nadmienil chociaz jedno zdanko o homoseksualizmie? No gdzie? Ale jak sie chce cos zobaczyc.. Musisz miec jakies powiazania z zagadnieniem homoseksualizmu i to powazne, bo ciagle do nich wracasz.. Jak masz jakis problem to porozmawiaj z seksuologiem, ewetnutalnie Ksiedzem - Twoj wybor.

              Socjologowie mowia o 3 pokoleniach, o 60ciu latach. W trakcie tego czasu ludzie tacy jak Ty stana sie ciekawostkami antropogenicznymi (jesli juz nia nie jestes), a rozroznianie homo od heteroseksualizmu bedzie tylko domena koneserow.
              Pozdr.
              KPH
        • Gość: LODZIA Re: Cywilizacja grzechu IP: *.chello.pl 20.12.01, 12:24
          Księżulku z racji tego ,że jesteś duspasterzem nie dziwię się takim a nie
          innym głoszonym poglądom .
          Odpowiedz tylko na jedno pytanie : Po co czytałeś te wszystkie gorszące wątki?
          Czy nie po to aby póżniej wygłosić swój pogląd?Wszyscy tu robimy to samo -
          czytamy i wpisujemy swoje opinie na dany temat .To ,że jedni lubią w pozycji
          klasycznej się kochać ,nie stosują antykoncepcji a ich usta nie znają smaku
          narządów płciowych nie oznacza ,że inni nie mogą lubieć podczas stosunku
          analnego dostać w ryj od partnera i usłyszeć kilka wulgarnych słów pod swoim
          adresem.
          Ksiądz tego nie zmieni .
          Pan Bóg stworzył ludzi .Dał im rozum .Mnie się wydaje ,że jest
          niesprawiedliwe ,że jednych obdarzył taką pokorą ,małym temperamentem ,że
          potrafią ustrzec się grzechu a innym dał taki temperament ,że nie można go
          poskromić taki człowiek nawet jesli powstrzyma się w imię Boga od czynu
          lubieżnego zgrzeszy myślą .Czy Pan Bóg "darując"mu tak wysoką pobudliwość
          skazuje go na piekło ?
          Stosunki oralne z tego co mi wiadomo nie obce były ludziom wieki temu (są na
          to dowody w postaci starozytnych malunków,obrazów ,rzeźb..)i jak dotąd
          cywilizacja nie wyginęła .
          Mnie najbardziej w naszym Kościele nie podoba się wymysł celibatu .
          Dobrze byłoby gdyby księża zakładali rodziny ,do spraw finansowych mieli
          przydzielonego księgowego który nie pozwalałby na kupowanie samochodów z
          parafialnych pieniędzy ,płodzili dzieci (bez antykoncepcji) i świecili
          przykładem przed wiernymi jak można pięknie w miłości ,zgodzie skromnie w
          całkowitym oddaniu Bogu z licznym potomstwem przeżyć życie .
          Dopiero wtedy ksiądz byłby dla mnie autorytetem .

          Lodzia


    • Gość: Max Re: do charlizy IP: 158.66.108.* 20.12.01, 12:04
      Halo charlizo,

      twoja opinia dot. zalet edukacji seksualnej mija się z wynikami badań
      naukowych. Tzw. edukacja seksualna prowadzi do zwiększenia (i to znacznego)
      nieodpowiedzialnych zachowań u młodzieży. Zamiast edukacji seksualnej proponuję
      coś lepszego: przygotowanie do życia w rodzinie, w tym zagadnienia dotyczące
      seksualności człowieka.

      Hao, Max
        • Gość: Dari Re: Cywilizacja grzechu ! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.01, 12:21
          kardos napisał:
          > zgadzam sie z wypowiedzia artihipa
          > tak bedzie za pare lat gdy juz 99% ludzi bedzie extra
          > tolerancyjnych i wtedy to homo beda normalni a my
          > to mniejszosc hetero /kardos

          Co to za bzdury??
          Homoseksualiści zawsze stanowili jakiś - mniej więcej stały - odsetek
          społeczeństwa i akceptacja lub jej brak niczego tu nie zmieni.
          A tym bardziej na rzecz "my będziemy mniejszość"

          pozdrawiam
          Dari
          • tassman Re: Cywilizacja grzechu ! 20.12.01, 13:11
            Gość portalu: Dari napisał(a):

            > kardos napisał:
            > > zgadzam sie z wypowiedzia artihipa
            > > tak bedzie za pare lat gdy juz 99% ludzi bedzie extra
            > > tolerancyjnych i wtedy to homo beda normalni a my
            > > to mniejszosc hetero /kardos
            >
            > Co to za bzdury??
            > Homoseksualiści zawsze stanowili jakiś - mniej więcej stały - odsetek
            > społeczeństwa i akceptacja lub jej brak niczego tu nie zmieni.
            > A tym bardziej na rzecz "my będziemy mniejszość"
            >
            > pozdrawiam
            > Dari

            *******************
            Dari,
            Jestes pedziem? chyba tak skoro ich tak mocno bronisz......

            tassman:)

        • ikke Re: Cywilizacja grzechu ! 09.03.02, 21:33
          kardos napisał(a):

          > zgadzam sie z wypowiedzia artihipa
          > tak bedzie za pare lat gdy juz 99% ludzi bedzie extra
          > tolerancyjnych i wtedy to homo beda normalni a my
          > to mniejszosc hetero /kardos

          I Jezus zaplakal
      • charlize Re: do Maxa, ale nie tylko 20.12.01, 13:00
        Max,
        Nie zgadzam się z Tobą i proponuję lekturę artykułu 'Kraj za młodych matek'
        ('Wysokie Obcasy' Nr 30 z 28 lipca 2001). Edukacja to jedno, istotne jest
        również podejście do tej tematyki. Pruderia nie jest niczym dobrym.
        Co do nazewnictwa... niech będzie 'życie w rodzinie' pod warunkiem, że tematy
        dotyczące sfery seksu będą omawiane z całą rzetelnością i przez kompetentne
        osoby (spotkania z seksuologiem, psychologiem czy ginekologiem), a nie przez
        osoby legitymujące się stażem małżeńskim, a przy okazji określonym
        światopoglądem. Ja miałam to szczęście, że moją wychowawczynią, jeszcze w
        szkole podstawowej, była osoba, która uważała, że nastolatek powinien wiedzieć,
        czym jest jego seksualność. Zorganizowała nam spotkania właśnie z seksuologiem.
        Na karteczkach, żeby zachować anonimowość, zadawaliśmy najdziwniejsze pytania
        (padło i takie: 'czy można zajść w ciążę przez pocałunek?'). Usłyszałam wówczas
        o neckingu i pettingu. Nie usłyszałam żadnej zachęty do zbyt wczesnego
        podejmowania życia seksualnego. To była świetna lekcja wychowawcza. Żałuję, że
        moi rodzice nie potrafili przekazać mi wiedzy na temat seksu. Skądinąd wiem, że
        to wcale nie takie łatwe dla laika. Dopiero od niedawna jest to temat, który
        poruszam w rozmowach z moją mamą. Uważam, że dostęp do wiedzy seksualnej może
        uchronić przed niechcianą ciążą czy przed AIDS i dla mnie już te dwa argumenty
        są wystarczające i przekonujące za potrzebą istnienia przedmiotu, który będzie
        dostarczał elementarnej, ale fachowej wiedzy w tym temacie.
        A teraz przyczepię się jednak do słów. Dlaczego właściwie 'życie w rodzinie', a
        nie 'życie seksualne'. Zgoda, seks jako forma prokreacji, winien dokonywać się
        w rodzinie. Tak byłoby lepiej dla dziecka. ALE TAK NIE JEST. Nie uważam, że
        seks przedmałżeński jest czymś złym. Nie pochwalam natomiast zdrady
        małżeńskiej. Uważam, że czymś złym jest wartościowanie kobiety w zależności od
        tego, czy zawierając związek małżeński jest dziewicą, czy też nią nie jest. Nie
        można mierzyć wartości człowieka kawałkiem nabłonka! Uważam, że czymś
        obrzydliwym jest dwojaka ocena tych samych zachowań seksualnych u kobiet i u
        mężczyzn. Poglądy, ze mężczyzna winien być doświadczonym kochankiem, kobieta
        zaś dziewicą, są ANACHRONICZNE i DYSKRYMINUJĄCE kobiety. My również mamy
        potrzeby seksualne, ale polska przyzwoitość wciąż nakazuje o nich milczeć.
        Zachęcam do lektury wątku nr 728 'wspaniała kochanka, przekreślona jako żona'.
        Uważam, że rzetelna i laicka edukacja seksualna jest niezmiernie potrzebna.
        Pozdrawiam.
        • Gość: Max Re: do charlizy IP: 158.66.108.* 20.12.01, 13:29
          Halo charlizo,

          ja piszę o wynikach badań naukowych, a ty mi podajesz jakiś artykuł...

          Oprócz spotkań z seksuologiem proponuję również z etykiem. Seksuolodzy w swoich
          poglądach są często redukcjonistami.

          Seks przedmałżeński jest nieodpowiedzialny, bo nie daje dziecku bezpieczeństwa
          i trwałości związku małżeńskiego. W ciągu pierwszego roku stosowania śr. antyk.
          6 % zawodzi. Czy należy potem dziecko zabić?... W Ameryce możesz zrobić to w 9
          misiącu ciąży...

          Niepodejmowanie życia seksualnego przed małżeństwem dotyczy i kobiet, i
          mężczyzn na równi.

          Halo, Max

          • charlize Re: do Maxa 20.12.01, 13:49
            W artykule, o którym wspomniałam, jest również mowa o wynikach badań naukowych.
            Ja podałam Ci konkretny tytuł, może więc i Ty, w ramach rewanżu, odeślesz mnie
            do konkretnej publikacji, na którą się powołujesz.
            Znam trochę Twoje wypowiedzi. Z tego, co tu nieraz czytałam, wywnioskowałam, że
            istotnie jesteś 'za' czystością przedmałżeńską zarówno kobiet, jak i mężczyzn.
            Jednak na ogół to kobietom stawia się znacznie wyższe wymagania. Kilka wątków
            na tym forum nie pozostawia co do tego najmniejszych wątpliwości.
                • Gość: Max Re: do charlizy IP: 158.66.108.* 20.12.01, 15:35
                  Halo charlizo,

                  na temat seksuologii pozytywnej nie mogę się wypowiadać. Nie jestem tu
                  kompetentny. W zakresie seksuologii normatywnej (etyka, normy postępowania,
                  dobro-zło) mogę uczestniczyć w każdej rzeczowej dyskusji.

                  Halo, Max
                  • charlize Re: do Maxa 20.12.01, 15:57
                    Gość portalu: Max napisał(a):

                    > Halo charlizo,
                    >
                    > na temat seksuologii pozytywnej nie mogę się wypowiadać. Nie jestem tu
                    > kompetentny. W zakresie seksuologii normatywnej (etyka, normy postępowania,
                    > dobro-zło) mogę uczestniczyć w każdej rzeczowej dyskusji.
                    >
                    > Halo, Max

                    Max,
                    Twierdzisz, że brak Ci kompetencji w dziedzinie seksuologii pozytywnej. Wyznam
                    szczerze, że termin 'seksuologii pozytywnej' nic mi nie mówi. Z
                    przymiotnikiem 'normatywny', z kolei, kojarzy mi się słowo (a dokładniej
                    rzeczownik) 'gramatyka', nie seksuologia. Ale wracając do Twej odpowiedzi na moje
                    pytanie... Wnioskuję, że gdybyś posiadał wiedzę na temat 'seksuologii
                    pozytywnej', mógłbyś się swobodnie wypowiadać w tej kwestii, ale nie możesz, z
                    powodów przez siebie wspomnianych. A zatem, pozbawiając kogoś wiedzy na temat
                    seksu czy dostępu do tej wiedzy, czy nie pozbawiamy tego kogoś jednocześnie prawa
                    do udziału chociażby w niniejszej dyskusji?
                    Większa świadomość nie jest niczym złym. Edukacja seksulana nie jest niczym złym.
                    Niestety nie mamy wpływu na to, co ktoś bedzie czynił, gdy wiedzę już posiądzie.
                    Lepiej jednak, gdy jest świadom mogących go czekać konsekwencji jego
                    postępowania. Tak mi się wydaje.
        • Gość: Jureek Re: do Maxa, ale nie tylko IP: 62.8.156.* 20.12.01, 13:41
          charlize napisał(a):

          > Max,
          > Nie zgadzam się z Tobą i proponuję lekturę artykułu 'Kraj za młodych matek'
          > ('Wysokie Obcasy' Nr 30 z 28 lipca 2001). Edukacja to jedno, istotne jest
          > również podejście do tej tematyki. Pruderia nie jest niczym dobrym.

          Zgoda, pruderia, jak każda skrajność, nie jest niczym dobrym. Podobnie druga skrajność, czyli
          wyuzdanie.

          > Co do nazewnictwa... niech będzie 'życie w rodzinie' pod warunkiem, że tematy
          > dotyczące sfery seksu będą omawiane z całą rzetelnością i przez kompetentne
          > osoby (spotkania z seksuologiem, psychologiem czy ginekologiem), a nie przez
          > osoby legitymujące się stażem małżeńskim, a przy okazji określonym
          > światopoglądem.

          A teraz to zgłupiałem. Dlaczego wymagasz od zapraszanych specjalistów, żeby nie byli żonaci i nie
          legitymowali się określonym światopoglądem? Toż to jawna dyskryminacja ze względu na stan cywilny i
          światopogląd.

          >Ja miałam to szczęście, że moją wychowawczynią, jeszcze w
          > szkole podstawowej, była osoba, która uważała, że nastolatek powinien wiedzieć,
          >
          > czym jest jego seksualność. Zorganizowała nam spotkania właśnie z seksuologiem.
          >
          > Na karteczkach, żeby zachować anonimowość, zadawaliśmy najdziwniejsze pytania
          > (padło i takie: 'czy można zajść w ciążę przez pocałunek?'). Usłyszałam wówczas
          >
          > o neckingu i pettingu. Nie usłyszałam żadnej zachęty do zbyt wczesnego
          > podejmowania życia seksualnego. To była świetna lekcja wychowawcza. Żałuję, że
          > moi rodzice nie potrafili przekazać mi wiedzy na temat seksu. Skądinąd wiem, że
          >
          > to wcale nie takie łatwe dla laika. Dopiero od niedawna jest to temat, który
          > poruszam w rozmowach z moją mamą. Uważam, że dostęp do wiedzy seksualnej może
          > uchronić przed niechcianą ciążą czy przed AIDS i dla mnie już te dwa argumenty
          > są wystarczające i przekonujące za potrzebą istnienia przedmiotu, który będzie
          > dostarczał elementarnej, ale fachowej wiedzy w tym temacie.

          Zgoda.

          > A teraz przyczepię się jednak do słów. Dlaczego właściwie 'życie w rodzinie', a
          >
          > nie 'życie seksualne'. Zgoda, seks jako forma prokreacji, winien dokonywać się
          > w rodzinie. Tak byłoby lepiej dla dziecka. ALE TAK NIE JEST. Nie uważam, że
          > seks przedmałżeński jest czymś złym. Nie pochwalam natomiast zdrady
          > małżeńskiej. Uważam, że czymś złym jest wartościowanie kobiety w zależności od
          > tego, czy zawierając związek małżeński jest dziewicą, czy też nią nie jest. Nie
          >
          > można mierzyć wartości człowieka kawałkiem nabłonka! Uważam, że czymś
          > obrzydliwym jest dwojaka ocena tych samych zachowań seksualnych u kobiet i u
          > mężczyzn. Poglądy, ze mężczyzna winien być doświadczonym kochankiem, kobieta
          > zaś dziewicą, są ANACHRONICZNE i DYSKRYMINUJĄCE kobiety.

          Oczywiście, że tak jest. Zauważ jednak, że nie byłoby dyskryminacji, gdyby czystości wymagano również
          od mężczyzn. O taki rodzaj równości Ci chodzi?
          A że coś jest anachroniczne, nie jest dla mnie żadnym argumentem. Nie zawsze to, co postępowe musi
          być lepsze.

          > My również mamy
          > potrzeby seksualne, ale polska przyzwoitość wciąż nakazuje o nich milczeć.
          > Zachęcam do lektury wątku nr 728 'wspaniała kochanka, przekreślona jako żona'.
          > Uważam, że rzetelna i laicka edukacja seksualna jest niezmiernie potrzebna.
          > Pozdrawiam.

          Również pozdrawiam
          Jurek
          • charlize Jureek 20.12.01, 14:26
            Każdy z nas ma jakiś światopogląd i prezentuje racje, które uważa za słuszne.
            Czy ja napisałam, że specjalista nie może być 'żonaty i dzieciaty' lub
            specjalistka nie może być 'mężatką i matką'. Nigdy w życiu. Napisałam, że dla
            mnie specjalistą jest seksuolog, psycholog bądź ginekolog, czy jeszcze lepiej
            ginekolog-położnik (bez jakichkolwiek obostrzeń co do jego stanu cywilnego,
            płci czy wyznania). Na lekcję 'przygotowania do życia w rodzinie'
            czy 'wychowania seksualnego' można by też zaprosić 'młode' bądź 'starsze'
            małżeństwo na pogadankę pod roboczym tytułem 'Jak to jest, gdy masz już męża
            lub żonę', ale specjalista to dla mnie ktoś, kto ma dyplom z danej dziedziny i
            szerszy pogląd na sprawę. Niech specjalista dostarczy dzieciom, młodzieży
            informacji teoretycznych, a zaproszone kiedy indziej na lekcję małżeństwo powie
            coś od siebie, coś z życia. Oczywiście można zaprosić na lekcję etyka, księdza
            bądź rabina. Jasne, że seks to nie sama technika, ale w naszych szkołach pod
            pozorem fałszywej moralności odmawia się młodzieży dostępu do wiedzy, która na
            pewnym etapie rozwoju wydaje im się bardzo pociągająca, a zamiast sensownej
            rozmowy, kompetentnej informacji, daje im się półśrodki w postaci pogadanek o
            rodzinie. Dodam z pewną złośliwością, że o tym, jak wygląda naprawdę życie w
            polskiej rodzinie, to oni doskanale wiedzą, bo obserwują to każdego dnia we
            własnych domach. I nie jest bynajmniej tak różowo jak na pogadankach. Młodzi
            ludzie i tak będą szukać informacji na temat seksu. I znajdą. Jedni zadowolą
            się czasopismem pornograficznym, inni, bardziej dociekliwi dotrą do poradników
            seksuologicznych na przyzwoitym poziomie. Szkoła mogłaby po prostu wskazywać,
            gdzie i jak szukać.
            • Gość: Jureek Re: Charlize IP: 62.8.156.* 20.12.01, 15:30
              Wygląda na to, że źle zrozumiałem następujące napisane przez Ciebie zdanie:

              "niech będzie 'życie w rodzinie' pod warunkiem, że tematy dotyczące sfery seksu będą omawiane z
              całą rzetelnością i przez kompetentne osoby (spotkania z seksuologiem, psychologiem czy
              ginekologiem), a nie przez osoby legitymujące się stażem małżeńskim, a przy okazji określonym
              światopoglądem."

              Zrozumiałem to tak, że do nauczania dopuszczasz osoby kompetentne z wyłączeniem żonatych i i o
              określonym światopoglądzie. Stąd moje zdziwienie.
              Pozdrawiam
              Jurek
    • Gość: Dari Buacha cha cha cha !!!!!!!!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.12.01, 12:18
      piotrknap napisał:
      [..]

      Może czepliwy jestem, ale od osoby piszącej pracę na KUL,
      twierdzącej, że jest księdzem, można chyba wymagać??

      1. Internet nie jest bezkresny.
      2. Pisze się "seks" a nie "sex", "seksu" a nie "sexu"
      Po co ta angloszczyna? Szanuj j. polski jak i czytających w nim.
      3. Nikt nikogo nie zmusza do wchodzenia na to forum i czytania go.
      Jeżeli ta młodzież nie zechce psuć swojej wspaniałości to nie musi
      tu czytać listów, prawda?
      4. Tak, niektóre zwierzęta uprawiają seks oralny - np. małpki bonobo.
      5. Nawet papież nie uznaje seksu oralnego za wyuzdanie, więc po co te
      dziwne gadki?
      Ksiądz, który tego nie wie?
      Buacha cha cha cha cha, czyli niezła podpucha. :(

      pozdrawiam kawalarza
      Dari







      • Gość: Jureek Re: a po bucha cha cha papatki? IP: 62.8.156.* 20.12.01, 12:31
        Gość portalu: Dari napisał(a):

        > 5. Nawet papież nie uznaje seksu oralnego za wyuzdanie, więc po co te
        > dziwne gadki?

        Może jakiś odpowiedni cytacik dokumentujący akceptację papieża dla seksu oralnego? Aha,
        zapomniałem, że Ty nigdy nie dokumentujesz swoich wypowiedzi.
        Zresztą ja też nie uznaję seksu oralnego za wyuzdanie, ale tutaj na forum nastąpiło przegięcie w drugą
        stronę - zaczęto traktować seks oralny prawie jak obowiązek małżeński, wymaga się od męża, którego to
        brzydzi, żeby przełamał się, zarzuca się mu wręcz, że nie kocha swojej żony, bo nie chce jej wylizać -
        chociażby dlatego warto przypominać, że nie jest to naturalna forma uprawiania seksu, a coś
        wypromowanego przez przemysł porno. Całkiem możliwe, że kilkaset lat temu co niektórzy uprawiali ten
        rodzaj seksu, ale jako zjawisko powszechne występuje to dopiero dzisiaj.
        Jurek
      • Gość: Bona Bardzo żałuję... IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.12.01, 00:43
        ...że dopiero teraz mogłam przeczytać ten wątek. Skoro tak sie złożyło, wypada
        mi teraz tylko podziękować X. Piotrowi za podjęcie waznego i , niestety,
        kontrowersyjnego tematu, oraz za wspaniałe odpowiedzi Luckiego (
        serdecznosci!!!) i Charlize. Wszystkimi kończynami się podpisuję pod tymi
        poglądami!
        Właściwie wszystko, co mi się nasunęło przy klekturze wypowiedzi X.Piotra
        zostało skomentowane przez Luckiego i Charlize zgodnie z moimi poglądami. Jeśli
        więc cokolwiek miałabym dorzucić, to chyba tylko drobną dygresję na temat
        fragmentu :

        "Jesli sprawy beda nadal zmierzaly w tym kierunku, za 10
        lat mozemy miec do czynienia z wtornym anafabetyzmem,
        bo mlodzi ludzie nie beda umieli plodzic potomstwa, a
        wtedy rodzajowi ludzkiemu grozi wyginiecie."
        ----Co do umiejętności płodzenia potomstwa chyba dobitnie świadczy liczebność
        ludzkiej populacji i ilość niechcianych ciąży, oraz niezliczone problemy
        demograficzne. Jakby trochę śmieszne wobec obaw obaw demografów i ekonomistów
        zamartwiajacych się starzeniem w krajach najwyżej rozwiniętych ( Amerykanie
        jakoś się tym szczególnie nie martwią i "pełnymi garściami" czerpią z zasobów
        imigracyjnych, a tam młodzi chętni aż sikają po nogach - co w efekcie
        rozwiązuje nie tylko ten problem). Niech X.Piotr jedzie na misję do Chin lub
        Indii. Po drodze proponuję fakulety z biologii planet ze szczególnym
        uwzględnieniem planów kolonizacji Marsa (projekt juz istnieje i jedyną barierą
        są finanse).
        Dziwi mnie też zastosowanie wyrażenia "wtórny analfabetyzm" w takim kontekście,
        w ustach - jak by nie było - człowieka wykształconego. Że też X.Piotra martwi
        analfabetyzm w rozpatrywanej dziedzinie, to już rewelacja, ale usprawiedliwiona
        światopoglądem Ksiedza. A nawet nim wspierana. Gorzej jednak, że tego wyrazenia
        Ksiądz używa chyba bez wiekszej refleksji nad jego znaczeniem pierwotnym i
        podstawowym. To znaczenie, mimo deklaracji Koscioła, jakoś jest mniej
        akcentowane w jego misyjnej działalnosci. I niech mi Ksiądz nie wpiera, że jest
        inaczej! Najwazniejsze w tej działalnosci jest propagowanie społecznej mysli
        Koscioła katolickiego ( jako instytucji, z nieprawnym powołaniem na wyłacznie
        słuszną interpretację Pisma). Ta z kolei w imię różnych interesów jest raczej
        szkodliwa ( vide: Afryka i AIDS ). Wspomina też Ksiądz o "płaszczyku nauki".
        Przypomnę Ksiedzu, że nauka jest poszukiwaniem prawdy bez płasczyków, a nawet
        wbrew nim. Ksiadz, jako adept uczelni naukowej , powinien coś o tym wiedzieć.
        Rozumiem jednak, z jakich powodów "na złodzieju czapka gore" (albo na czym
        polega zasada "łapaj złodzieja!"). Nawet jesli Ksiądz nie zdaje sobie z tego
        sprawy - bo chcę wierzyć w szczerość wypowiedzi Księdza.
        Pzdr!

    • hans_kloss Cywilizacja grzechu 20.12.01, 12:20
      Witam,

      Przede wszystkim chcialbym bardzo serdecznie podziekowac za glos ojca na tym
      forum. Wiele poruszanych przez ojca zagadnien jest niezwykle wazkich i
      zapewniam, ze kazda, posiadajaca nawet szczatkowe sumienie, osoba rozwaza je w
      skupieniu.

      Pozwole sie jednak z ojcem niezgodzic w kilku kwestiach.

      Po pierwsze.
      Zasadnosc istnienia forum. Niestety nie jest tak, ze gdy przestaniemy o czyms
      mowic, problem zniknie. Przykladem moze byc polityka elit w stosunku do
      narkomanii i problemu AIDS jeszcze kilka lat temu. Na szczescie mamy to juz za
      soba, a praktyka mowi iz im szerzej dyskutowane sa rozne aspekty ludzkich
      zachowan, takze ulomnosci, tym lepiej. Kazdy jest bowiem w stanie zapoznac sie
      z roznymi stanowiskami. I posiadajac taka wiedze, moze dokonac wyboru.

      Po drugie.
      Kazda istota ludzka zbudowana jest podobnie, z sacrum i profanum. Nie da sie
      wyrugowac jednego elementu, gdyz sa one zakorzenione gleboko w psychice. Sa
      osoby, chyle przed nimi czola, blizsze sacrum, ale sa i osoby prezentujace
      postawe blizsza profanum, a do nich i ja sie zaliczam. Stanowiska ekstremalne
      zwykle uwazane sa za dewiacje i dlatego ich poznanie pozwala na samookreslenie:
      kim my sami jestesmy. Tego tez dokonujemy sami i na wlasny uzytek.

      Po trzecie.
      Bez grzechu nie istnialyby pokuta i zbawienie. Podwazanie istoty istnienia
      grzechu jest wywracaniem najwazniejszych dogmatow wiary. A czy nie jest tak ze
      Bog kocha grzesznikow najbardziej, gdyz sa to Jego umilowane dzieci? A ponadto
      przeciez bez zla nie isnialoby dobro. Mnie przeraza taka entropijna teoria
      moralnosci.

      Po czwarte.
      Nikt nie stara sie uzurpowac posiadania wiedzy ostatecznej i jedynej, a raczej
      zabiera glos w swoim imieniu i prezentuje swoje zdanie. Pokora bowiem jest
      takze niezmiernie wazna w naszym codziennym zyciu.

      Pozdrawiam serdecznie.
      • Gość: Max Re: do hansa klossa IP: 158.66.108.* 20.12.01, 12:36
        Halo hansie klossie,

        przypominam, że nauka potrafi być brutalnie ścisła: np. świat jako byt istnieje
        obiektywnie, tj. realnie. Jest to prawda i tylko prawda i sama prawda. Nie ma
        tu miejsca na agnostycyzm. Jeżeli jesteś agnostykiem, nie powinieneś w ogóle
        zabierać głosu.

        Halo, Max
        • hans_kloss Re: do hansa klossa 20.12.01, 12:46
          Witaj,

          Alez wiedza ostateczna isnieje, ale nie jest dane jej dokladne i rzeczowe
          poznanie. Zawsze sie wymyka jak elektron Heisenberga. Co nie podwaza mozliwosci
          zblizenia sie do absolutu.

          Pozdrawiam
          • Gość: Max Re: do hansa klossa IP: 158.66.108.* 20.12.01, 13:16
            Halo hansie klossie,

            proponuję zapoznać się z krytyką tzw. empiryzmu angielskiego (m.in. Hume,
            Bentham). To idealistyczny i wyjątkowo beznadziejny kierunek, ideologia tzw.
            świata zachodniego (bardzo reakcyjna).

            Jeżeli w seksuologii będziesz kierował się takimi założeniami teoriopoznawczymi
            (przypuszczam, że ten kierunek studiujesz), wyrządzisz innym ludziom wiele
            niepotrzebnej krzywdy.

            Halo. Max

            • hans_kloss Re: do hansa klossa 20.12.01, 13:31
              Witaj,

              Dziekuje za twoja ocene, niestety nietrafna.

              Staram sie nie traktowac innych osob podle Berkeleya. Choc kontakt
              elektroniczny do takowego moze sklaniac.

              To oddzielne, indywidualne ale niemniej jak ja, zywe i czujace istoty.

              Pozdrawiam.
              • Gość: Max Re: do hansa klossa IP: 158.66.108.* 20.12.01, 13:50
                Halo hansie klossie,

                to już postęp. Skoro nie wątpisz w ich realne istnienie (istosty żywe), to nie
                pisz, że nie ma prawd ostatecznych: ich bytowaie jest niezaprzeczalne. To
                sprzeczność. Proponuję zająć się poważnie podstawami twojej nauki, wtedy
                prześcigniesz zapewne twoich nauczycieli.

                Halo ,Max
    • Gość: ds Re: Cywilizacja grzechu IP: 195.173.12.* 20.12.01, 12:41
      Nie bardzo mam czas sie rozpisywac (praca) ale zapraszam do przzcytania pewnego
      artykulu:
      news.bbc.co.uk/hi/english/special_report/1999/04/99/teen_pregnancy/newsid
      _319000/319869.stm

      Holandia jest chyba najardziej liberalnym krajem w Europie. Edukacja seksualna
      jest tam bardzo szeroko rozwinieta, ludzie potrafia mowic o seksie normalnie,
      bez niezdrowych rumiencow. Efekt: najnizszy wskaznik ciaz u nastolatek,
      mlodziez rozpoczyna zycie seksualne pozniej (!) niz w innych krajach Euopy.

      UK jest natomiast jednym z bardziej konserwatywnych krajow. O seksie czesto
      rozmawia sie szeptem, nagosc w telewizji jest dla wielu ludzi nie do
      zaakceptowania (albo jest zrodlem glupich smiechow), niektorzy rodzice
      (z "dobrych" rodzin) zaslaniaja 10 letnim dziecim oczy jak para caluje sie na
      ekranie!!! Edukacja seksualna istnieje ale sam rzad przyznje, ze jest
      niewystarczajaca. Efekt: najwiekszy odsetek ciaz u nastolatek w Europie, mlodzi
      ludzie zaczynaja zycie seksualne bardzo wczesnie, itp, itd.

      To tylko jeden z wielu argumentow, ze edukacja i otwarta rozmowa rozwiazuja
      problemy a nie je tworza!
      • Gość: ds Re: Cywilizacja grzechu IP: 195.173.12.* 20.12.01, 12:47
        To tak do wszystkich ktorzy prezentuja chore poglady uzywajac argumentow
        wyssanych z palca!
        Jak sobie ktos cos w glowe wbije to niekoniecznie musi to byc prawda, nie?
        Skad niektore osoby na tym forum sa tak calkowicie przekonane o swojej
        nieomylnosci? Szczegolnie nie majac zadnych formalnych kwalifikacji ani w
        seksuologii ani psychologii?? Jak ktos to wyzej powidzial: gada slepy o
        kolorach.
          • Gość: Max Re: do ds IP: 158.66.108.* 20.12.01, 13:44
            Halo ds,

            przeczytaj również:

            1. "American Teens Speak: Sex, Myths, TV, and Birth Control (Louis Harris &
            Assoc."

            2. Marsiglio, Wm., and Mott, Frank L.: "The Impact of Sex Education on Sexual
            Activity..."

            3. National Research Council."Risking the Future...."

            4. itd...

            Mógłbym podać jeszcze inne wyniki badań, które wyraźnie wskazują na związek
            wzrostu aktywności seksualnej z tzw. edukacją seksualną.

            Halo, Max
            • Gość: ds Re: do ds IP: 195.173.12.* 20.12.01, 14:41
              > 3. National Research Council."Risking the Future...."

              Moze podasz jakies konkrety, np strone gdzie wyciagnieto takie wnioski?
              Nie mam zamiaru czytac 300 stronnicowego dokumentu dla Twojej chorej przyjemnosci.
              W przeciwienstwie do Ciebie nie pracuje w budzetowce.
              • Gość: Max Re: do ds IP: 158.66.108.* 20.12.01, 15:41
                Halo ds,

                służę: zwiększony wskaźnik seksualnej aktywności nastolatków "pozostaje w
                bezpośrednim związku z zaopatrywaniem młodzieży w śr. antyk. i materiały
                informacyjne z tej dzidziny"... (s. 165).

                Halo, Max
                • Gość: ds Re: do ds IP: 195.173.12.* 20.12.01, 15:55
                  > służę: zwiększony wskaźnik seksualnej aktywności nastolatków "pozostaje w
                  > bezpośrednim związku z zaopatrywaniem młodzieży w śr. antyk. i materiały
                  > informacyjne z tej dzidziny"... (s. 165).

                  Coz niestety nie mam dostepu do polskiej wersji. Ale jezeli nawiazujesz do badan
                  Kasun (1982) to po fragmencie ktory bardzo przypomina twoj cytat jest tekst:

                  "Kasun (1982) did not conduct a rigorous statistical analysis [...]"
                  a nastepnie:
                  "In contrast, Moore and Caldwell (1977) found no association between the
                  availability of family planning services and the probbility that an adolescent
                  girl would initiate sexual intercourse [...]"
                  Oraz:
                  "[...] Hofferth concludes [that] more research is needed on this issue"

                  Risking the Future: Adolescent Sexuality, Pregnancy, and Childbearing (1987), pp
                  165

                  I tym samym podaruje sobie dyskusje z toba. Szkoda czasu.

            • Gość: KR$ Max jak zwykle bredzi... IP: 162.70.83.* 20.12.01, 15:02
              Max - nie mozesz porownywac badan z USA (tepe spoleczenstwo) z badaniami
              europejskimi. W USA przyczyna tylu narodzin wsrod nastolatek jest bieda i brak
              edukacji - niech ci sie nie wydaje baranku, ze zycie w tym kraju jest takie
              lekkie... Podal ci DS link - przeczytaj jesli rozumiesz i sie zastanow. Wiem,
              ze nie potrafisz interpretowac czytanego tekstu, ale to juz za ciebie zrobil
              DS - link jest tylko po to by ci pokazac iz nikt niczego nie wyssal z palca.
            • Gość: ds do Maxa IP: 195.173.12.* 20.12.01, 15:45
              > 3. National Research Council."Risking the Future...."

              Niestety szczerze watpie zebys rzeczony dokument doglebnie przeczytal.
              Oto co jest napisane we wnioskach do pewnego rozdzialu:

              "Unfortunately, approaches to prevent pregnancy other than providing
              contraception are still in the development stage. There is no evidence so far
              that such approaches prevent sexual activity, encourage contraceptive use or
              prevent pregnancy."

              Risking the Future: Adolescent Sexuality, Pregnancy, and Childbearing, Volume II
              (Working Papers only) (1987), pp 262

              Tak wiec pseudo-intelektualisto skad ty sobie wyciagnales swoje wnioski? To jest
              dokument z 1987 roku ktory mowi, ze nie ma jeszcze wystarczajacej ilosci danych.
              Link ktory podalem jest raportem z 1999.

              W przypadku jezeli chcesz odswiezyc pamiec to zapraszam:
              www.nap.edu/books/0309036984/html/
              www.nap.edu/books/NI000242/html/

              Moze w koncu podasz jakies konkrety zamiast wielokropkow?
              • Gość: Max Re: do ds IP: 158.66.108.* 21.12.01, 08:24
                Halo ds,

                proponuję, byś uważniej czytał, co napisałem:
                większa aktywność seksualna "pozostaje w bezpośrednim związku z zaopatrywaniem
                młodzieży w śr. antyk. i materiały informacyjne z tej dziedziny"

                Twój cytat dotyczy innej kwestii, tj. braku wystarczających dowodów na to, że
                metody inne niż dostarczanie śr. antyk. zapobiegają aktywności seksualnej.

                Naucz się angielskiego, zamnim coś przytoczysz.

                Halo, Max
    • Gość: ds Hej "inteligenciki" IP: 195.173.12.* 20.12.01, 13:44
      No i co? Zadnej polemiki? Zabraklo sliny do plucia?
      Przeciez ten raport z BBC podwaza wszystkie wasze argumenty. Cos tam musi byc
      oszukane, nie? Na pewno pedaly pisaly, co?
      A moze poza polskim i kuchenna lacina innego jezyka nie znacie?
      • Gość: lodzia Re: Hej IP: *.chello.pl 20.12.01, 13:55
        Ja znam jeszcze łacinę podwórkową oprócz kuchennej i podstawy rosyjskiego .
        Nie zaglądałam do Twojego linku i nie wiem o co Ci chodzi.
        Mam za dużo ważnych danych w komputerzy żeby odwiedzać niepewne adresy.
        Pozdr.
        • Gość: ds Re: Hej IP: 195.173.12.* 20.12.01, 14:44
          Akurat do Ciebie to nie bylo skierowane. Z tego co moglem sie zorientowac to
          jestes raczej "narwana" tak wiec podaruje sobie dyskusje.

          Ale news.bbc.co.uk to chyba nie jest niepewny link, co?
            • Gość: ds Re: Hej IP: 195.173.12.* 20.12.01, 14:58
              Spkojnie...
              Za partnera do dyskusji nie uwazam arti-costam. I dlatego z nim dyskusje sobie
              podaruje.
              Ciebie jak najbardziej.

              Chodzilo mi o to, ze sie nie bede unosil. Czy ty przeczytalas dokladnie mojego
              posta? Chodzi mi o to, ze takie forum podnosi ogolny stan wiadomosci o seksie i
              jest pozyteczne a nie prowadzi do roznych patologii (jak sugeruje "ksiadz" i jego
              potakiwacze).
              Zgoda?
              • Gość: lodzia Re: Hej IP: *.chello.pl 20.12.01, 15:13
                Gość portalu: ds napisał(a):

                > Spkojnie...
                > Za partnera do dyskusji nie uwazam arti-costam. I dlatego z nim dyskusje sobie
                > podaruje.
                > Ciebie jak najbardziej.
                >
                > Chodzilo mi o to, ze sie nie bede unosil. Czy ty przeczytalas dokladnie mojego
                > posta? Chodzi mi o to, ze takie forum podnosi ogolny stan wiadomosci o seksie i
                >
                > jest pozyteczne a nie prowadzi do roznych patologii (jak sugeruje "ksiadz" i je
                > go
                > potakiwacze).
                > Zgoda?


                absolutna
        • artihip Cywilizacja grzechu !!! 20.12.01, 14:42
          Wróćmy do tematu co?

          Co do argumentów ds to bardzo prosto je podważyć - w/g moich danych w Holandii
          średnia wieku młodzieży rozpoczynające współżycie wynosi 15,7 lat czyli jest
          najniższa w Europie !!!

          mściciel jak zwykle pierdoli głupoty i stara się zniszczyć swoimi pedalskimi
          zdaniami autorytet jakim jest dla wielu wiedza i nauki kościoła - i nie są to
          przestarzałe nauki!!!
          Są to nauki, które przetrwały już więcej niż wasze istnieją !!!
          • Gość: ds Re: Cywilizacja grzechu !!! IP: 195.173.12.* 20.12.01, 14:46
            I o to wlasnie mi chodzilo:

            > Co do argumentów ds to bardzo prosto je podważyć - w/g moich danych w Holandii
            > średnia wieku młodzieży rozpoczynające współżycie wynosi 15,7 lat czyli jest
            > najniższa w Europie !!!

            "W/g moich danych"? To znaczy jakich? Tych ktore Ci sie przysnily podczas nocnych
            polucji?
    • Gość: X Re: Cywilizacja grzechu IP: 10.17.10.* 20.12.01, 15:30
      tak to jest na tym swiecie, ze wiekszosc ludzi traktuje sex jako zabawe, a nie
      jako obowiazek prokreacyjny.
      Zabawa ciagle w to samo staje sie szybko nudna, wiec czlowiek jako istota
      zmyslna wymysla sobie coraz to inne zabawy. i stad seks oralny, analny itp,
      itd...
      Ciekawe jest to, ze tylko dwa stworzenia traktuja sex jako zabawe (dla reszty
      jest to po prostu poped)...
      Jedno z tych stworzen to czlowiek. Ciekawe czy wiecie jakie stworzenie jest
      drugie?
    • Gość: ds drobne uwagi do Maxa (nie moglem sie powstrzymac) IP: 195.173.12.* 20.12.01, 18:05
      Wiem, ze nie powienienem polemizowac z naszym "domoroslym expertem" M. tylko go
      ignorowac tak wiec z gory prosze wszystkich o wybaczenie. Nie lubie jednak jak
      ktos wmawia ludziom "pseudo-naukowe" bzdury i uzywa przekreconych i
      nieprawdziwych argumentow.

      Max zaprezentowal trzy publikacje, ktore (jak twierdzi) potwierdzaja jego teze,
      ze edukacja seksualna prowadzi do rozmaitych niekorzystnych zachowan wsrod
      nastolatkow (poczynajac od wczesniejszej inicjacji seksualnej az
      po "niewiadomoco").

      1. "American Teens Speak: Sex, Myths, TV, and Birth Control

      Zadne wnioski zawarte w tej publikacji nie potwierdzaja teorii gloszonych przez
      Maxa. Pewne osoby mylnie interpretuja zawarte tam dane aby udowodnic, ze
      edukacja seksualna ma negatywny wplyw na seksualnosc nastolatkow. JEST TO
      BZDURA! World Health Organisation wyraznie twierdzi:

      there is "no support for the contention that sex education encourages sexual
      experimentation or increased activity. If any effect is observed, almost
      without exception, it is in the direction of postponed initiation of sexual
      intercourse and/or effective use of contraceptives."
      [A. Grunseit and S. Kippax. Effects of Sex Education on Young People's Sexual
      Behavior, p. 10. ]
      Zainteresowanych krotkim opisem zapraszam do:
      www.siecus.org/advocacy/kits0006.html

      2. Marsiglio, Wm., and Mott, Frank L.: "The Impact of Sex Education on Sexual
      Activity..."

      Ten artukul takze NIC TAKIEGO NIE ZAWIERA!!!
      Wiecej, we wnioskach zawarte sa nastepujace zdania:

      "It is important that policy makers, programme managers, and teachers be aware
      that the evidence indicates that safer sexual practice among young people may
      be achieved through education."

      "Failing to provide appropriate and timely information and services to young
      people for fear of condoning and encouraging sexual activity is not a viable
      option."

      [Impact of HIV and sexual health education on the sexual behaviour of young
      people: a review update, UNAIDS, 1997, pp25]
      Zainteresowanych pelnym tekstem odsylam:
      www.unaids.org/publications/documents/children/schools/grunskme.pdf

      3. National Research Council."Risking the Future...."

      Na temat tej publikacji wypowiedzialem sie juz wczesniej w tym watku i nie bede
      sie powtarzal.

      Reasumujac, kazdy ma prawo do swoich pogladow. Takze ty Max. Na tym forum kazdy
      tez moze wypowiadac swoje opinie. I jest nawet ciekawiej jak pojawiaja sie
      ludzie pokroju Maxa bo dzieki temu mozna poznac poglady ludzi od ktorych
      w "realu" trzymalbym sie za dala na kilometry. Nie mam tez nic przeciwko
      ksiedzu Piotrowi - jak mowie kazdy ma prawo do swojego zdania.

      ALE MAXIE NIE WCISKAJ MI KOMPLETNYCH BZDUR JAKO NAUKOWYCH PRAWD, OK? Wyraznie
      nie masz pojecia na ten temat i wszystkie fakty widzisz przez pryzmat swojej
      chorej i zakompleksionej seksualnosci!
      To by bylo na tyle.
      Pozdrawiam.
        • Gość: Max Re: do ds c.d. IP: 158.66.108.* 21.12.01, 09:26
          Halo ds,

          podaję pełne cytsty z odnośnych publikacji:

          1. American teens speak: sex, myths, TV, and birth control. The Planned
          Parenthood Poll, Louis Harris & Assoc., 1986:

          "programy wszechstronnej edukacji seksualnej przyczyniają się do znacznego
          wzrostu liczby nastolaków uaktywniających się seksualnie, natomiast edukacja
          seksualna o zawężonym programie lub zupełny brak zajęć w tym zakresie działa
          odwrotnie" (s. 53)

          2. Marsiglio, Wm., and Mott, Frank L. "The impact of sex education on sexual
          activity, contraceptive use and premarital pregnancy among American
          teenagers". Family Planning Perspectives 18:4 (VII/VIII 1986):

          "Te modele sugerują, że nawet gdy kontroluje się czynniki, które mogłyby mieć
          związek z prawdopodobieństwem uczestnictwa w kursie i wynikowymi zmiennymi,
          uprzedni udział w zajęciach z edukacji seksualnej ma znaczący i stymulujący
          wpływ na to, że młaodzież decyduje się na inicjację seksualną mając 15-16 lat"
          (s. 151-160)

          3. National Research Council. "Risking the future-adolescent sexuality,
          pregnancy, and childbearing." Washington, D.C.: National Academy Press, 1987:

          zwiększona aktywność seksualna "pozostaje w bezpośrednim związku z
          zaopatrywaniem młodzieży w śr. antyk. i materiały informacyjne z tej dziedziny"
          (s.165)

          4. Dawson, Deborah Anne, "The effect of sex education on adolescent behavior"
          Family Planning Perspectives 18:4 (VII/VIII 1986):

          "Uprzedni udział w szkoleniu na temat antykoncepcji sprawia, że
          prawdopodobieństwo rozpoczęcia życia płciowego [w weiku 14 lat] wzrasta 1,5
          raza. (s. 166)

          Wniosek: nie to, że się prowadzi edukację seksualną, zwiększa nieodpowiedzialne
          zachowania wśród młodzieży, ale sposób jej przeprowadzenia.
          Pospieszyłeś się z wnioskami.

          Halo, Max
          • Gość: ds Re: do ds c.d. IP: 195.173.12.* 21.12.01, 10:30
            Dyskutowanie uzywajac wylacznie wyrwanych z kontekstu cytatow jest bezcelowa
            dlatego wiec podalem linki do pelnych tresci dokumentow aby kazdy mogl sobie
            wyrobic wlasna opinie i zapoznac z kontekstem. Niestety ty podajesz cytaty z
            polskich wersji ktore trudno jest umiejscowic w angielskim tekscie i
            zweryfikowac. Dlatego ta dysusja jest bezcelowa.

            Na przekonaniu Ciebie zalezy mi zreszta najmniej.

            Znikam.
            • Gość: Max Re: do ds IP: 158.66.108.* 21.12.01, 12:46
              Halo ds,

              podałem również pełne tytuły, i każdy może zweryfikować te cytaty.
              Najważniejsze jest nie to, czy edukacja seksualna powinna być, czy nie, ale to,
              w jaki sposób powinna być prowadzona i na podstawie jakich materiałów. Z tym
              chyba się obaj zgodzimy? Natomiast co do materiałów zapewne nie.

              Halo, Max
    • Gość: Wojciech Re: Cywilizacja grzechu - do piotrka knapa IP: *.mw.mediaone.net 20.12.01, 20:14
      Piotrek,

      1. Seks oralny to tez sex. Np wg. slownika Webstera. Wez sie tez za niego.

      2. ZGADZAM SIE Z toba ze nasz SEXPERTprzesadza z tym ppieraniem sexu analnego
      BEZ UPZRZEDZANI O KONSEKWENCJACH, czyli utraty cennego stolca (to jest kupki) w
      najbardziej nieoczekiwanym momenciku. Dlaczego ten SEXPERT nie ostrzega o
      przestrzeleniu zwieracza? Uzyj swoich wplywow, zeby go sprawadzic na Ziemie.

      3. Propuje zebys sie zajal czyms blizszym sobie i zaczal nawracac swoich
      kolegow zeby przestali miec stosunki pozakaplanskie jak rowniez z malolatami.
      No i doroslymi. Mam namysli SEKSUALNE. Pamietaj, paiez przeprosil ostatnio caly
      swiat za naduzycia seksualne swoich pracownikow.

      4. Ktos zapytal czemu zajmesz sie tum co ludzie robia pod koldra? Bardzo modre
      pytanie. Wydaje mi sie ze sa dwa powody:

      a. temat fascynuje jezeli sie go zna tylko teoretycznie. I nie tylko.
      b. zabiera to forse z tacy.
      c. A po trzecie fajno by bylo zeby taki jeden z drugim przyszedl do ciebie i
      zapytal: co zrobic bo moja zona nie chce czlonka meskiego wziac do reki?

      5. Czy naprawde nie ma juz nic innego do roboty na parafii, tylko sie
      internetowac na bezkresnych bezdrozach interneu? Forum moze sluzyc pomoca w
      doborze tematow do wyzycia spolecznego.

      Pa, piotrek. Wesolego jajka.
    • andrzej.depko Re: Cywilizacja grzechu 20.12.01, 23:14
      ” Dlaczego propaguje się tu zwierzęce zachowania nie mające wiele wspólnego z
      prawdziwym współżyciem ”

      Poruszając wieloaspektową problematykę przejawów seksualności człowieka,
      spotykamy się zawsze z określonym, ale wcale niejednolitym systemem moralnych
      przewartościowań i zasad etycznych. Obecność w tej kwestii zmiennych kryteriów
      wartości moralnych potwierdza niedoskonałość naszych ocen w tej dziedzinie oraz
      zobowiązuje do stałej korekty naszych poglądów.
      Podstawową własnością przyrody jest bogactwo jej form, powyższa zasada
      odnosi się także do zachowań seksualnych.
      Rozwój ewolucyjny człowieka w aspekcie historycznym to stała zmiana
      form zachowań seksualnych, ale także zmiana ocen i kryteriów tychże zachowań.
      Wraz ze zmianą stylu życia człowieka, zmieniają się również jego zwyczaje i
      poglądy na rolę seksu jako stałego elementu naszej osobowości.
      Zachowanie seksualne człowieka nie jest izolowaną funkcją narządów
      płciowych, lecz jest działaniem osobowości. Z zachowaniem seksualnym silnie
      zintegrowane są emocje, decyzje woli, zdolności poznawcze i właściwości
      charakteru.
      Ludzie bez względu na rasę, kolor skóry, szerokość geograficzną i
      rozwój ewolucyjny pod względem fizjologicznym i biologicznym nie różnią się od
      siebie. Różnice między ludźmi występują w zakresie życia seksualnego i są
      uwarunkowane kulturowo. Dotyczą one różnorodności i zmienności postaw wobec
      sfery seksualności, a także zachowań seksualnych z uwagi na odrębność kultur
      rozwijających się w odmiennych warunkach geograficznych.
      Różnice występują ponadto w obrębie tej samej kultury, a wynikają z
      różnic regionalnych lub klasowych. Podstawą zróżnicowania kulturowego jest
      różnorodność reakcji psychicznych, zachowań i obyczajów człowieka powstających
      w przebiegu procesu uczenia sie człowieka od grupy społecznej którą
      reprezentuje. Uczenie się dotyczy zdobyczy nauki, poglądów religijnych i
      filozoficznych, odnoszenia się do drugiego człowieka, sposobu odżywiania,
      ubierania, zachowań w różnych sytuacjach życiowych. Reguły czy też kanony
      danej grupy obowiązują również w płaszczyźnie życia seksualnego, stąd też w
      połączeniu z biologicznymi determinantami zachowań męskich oraz żeńskich
      sprzyjają powstawaniu odmienności i różnorodności.
      My nie propagujemy tu zwierzęcych zachowań. My szanujemy prawo człowieka
      do jego intymności i różnorodności w swoich zachowaniach. W zachowaniach które
      służą budowaniu głębokiej więzi między ludźmi. Ludzi którzy często cierpią gdyż
      nie zostali nauczeni jak kochać drugiego człowieka i co robić aby mąż lub żona
      byli szczęśliwi razem w związku.
    • andrzej.depko Re: Cywilizacja grzechu 20.12.01, 23:16
      ” zostawmy Bogu co Boskie, a taki niewątpliwie jest akt stworzenia, do którego
      prowadzi współżycie małżeńskie. Więcej pokory! ”

      Dlaczego pomimo Boskiego nakazu zaludniania Ziemi, którą Stwórca oddał
      człowiekowi we władanie, z wykonania powyższego wyłamuje się grupa uzurpatorów
      ( bo jak inaczej nazwać tych którzy stawiają się ponad Boskim prawem i nakazu
      który przez Stwórcę nie został odwołany nie realizują ), którzy świadomie i z
      premedytacją rezygnują z obowiązku posiadania potomstwa. Jakże uroczo
      wyglądałby ksiądz Piotr prowadzący swe urocze pociechy ( w liczbie około 15 –
      20, żona wszak rodziłaby co roku przez cały okres swojej płodności ) do szkoły
      lub przychodni dziecięcej na szczepienia obowiązkowe. Jakie prawo do
      ustanawiania zasad związanych z erotyzmem człowieka mają Ci, których to nie
      dotyczy ? Proszę o rzeczowe ustosunkowanie się lub więcej pokory.
      • Gość: Yolka Re: Cywilizacja grzechu. Do Księdza Piotra IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 21.12.01, 08:50
        "Człowiek w tym momencie staje się gorszy od zwierząt, bo czy one
        uprawiają "sex" oralny ? ”.
        Jak mozna wszystko, co robi człowiek porównywać do instynktów zwierzęcych!?
        A czy ksiądz kiedyś widział, aby zwierzę pisało pracę doktorską? Czy to także
        jest wbrew naturze?
        Nie uważam urozmaicania pożycia sexualnego za wynaturzenie i nazywanie np.
        sexu oralnego za zboczenie jest wg mnie bardzo niesprawiedliwe. Jest to jedyna
        forma, w której moge osiągnąc satysfakcję i wyzbycie sie jej tylko i wyłacznie
        w imię instynktu zwierzęcego - jest, delikatnie mówiąc, prymitywne!
        Jestesmy istotami myślącymi i nie mozna wszystkiego, co robia zwierzęta,
        porównywać do tego, co robimy. Wg tej teorii zwierzęcy instynkt zabijania
        słabszych jest w prządku? Naturalna selekcja, gdzie matka zabija swoje słabe
        potomstwo, aby móc wykarmić silniejsze jest zgodne z religią? Czy i w tym
        wypadku mamy żyć zgodnie z natura zwierzęcą??????
      • Gość: Wilk Re: Cywilizacja grzechu IP: localhost 12.01.02, 22:55
        andrzej.depko napisał(a):

        > � zostawmy Bogu co Boskie, a taki niewątpliwie jest akt stworzenia, do kt órego
        > prowadzi współżycie małżeńskie. Więcej pokory! �
        >
        > Dlaczego pomimo Boskiego nakazu zaludniania Ziemi, którą Stwórca oddał
        > człowiekowi we władanie, z wykonania powyższego wyłamuje się grupa uzurpatorów
        > ( bo jak inaczej nazwać tych którzy stawiają się ponad Boskim prawem i nakazu
        > który przez Stwórcę nie został odwołany nie realizują ), którzy świadomie i z
        > premedytacją rezygnują z obowiązku posiadania potomstwa. Jakże uroczo
        > wyglądałby ksiądz Piotr prowadzący swe urocze pociechy ( w liczbie około 15 211;
        > 20, żona wszak rodziłaby co roku przez cały okres swojej płodności ) do szkoły
        > lub przychodni dziecięcej na szczepienia obowiązkowe. Jakie prawo do
        > ustanawiania zasad związanych z erotyzmem człowieka mają Ci, których to nie
        > dotyczy ? Proszę o rzeczowe ustosunkowanie się lub więcej pokory.

        Panie doktorze - podobne teksty ostatnio slyszalem w wykonaniu p.Urbana i poplecznikow. Tak jakos
        nascie lat temu. Skoro Pan nie rozumie dlaczego istnieje celibat to moze warto bylo by popytac, poczytac
        a nie tylko plesc bzdury i obrazac wierzacych?

        Swoim tekstem jednak Pan cos osiagnal - nie tylko to iz napisalem cos na forum ale tez i to iz z wieksza
        podejrzliwoscia bede spozieral na Pana inne wypowiedzi. Skoro ktos tak pewnie wypowiada sie na forum
        publicznym obnazajac swoja niewiedze w jednej dziedzinie to byc moze podobnie jest i w pozostalych
        dziedzinach? Nie smiem oczywiscie sugerowac iz dyplom otrzymal Pan droga korespondencyjna za
        udzial w ZSMP ale zawsze pewne podejrzenia pozostaja...
      • blisston Re: Cywilizacja grzechu 11.02.02, 17:55
        Panie doktorze, myślę, że papierzowi, który ustanowił celibat, nie chodziło o
        wyłamanie się z powinności, ale o poświęcenie polegające na całkowitym
        powstrzymaniu się od czegoś bardzo przyjemnego i o dowód osoby duchownej wobec
        siebie, ludzi i wobec Boga, że potrafi zwyciężyć silne instynkty.
        Uważam jednak, że wynika z tego równie dużo dobrego, jak i złego, dlatego
        jestem zwolennikiem zniesienia celibatu.
    • andrzej.depko Re: Cywilizacja grzechu 20.12.01, 23:18
      ” Sex ma służyć prokreacji, nie wykluczając przy tym przyjemności, ale jego
      główny cel jest jasno określony, więc nazywanie jego imieniem wszelkich zboczeń
      jest naruszaniem prawa naturalnego i uniwersalnych wartości.
      Człowiek w tym momencie staje się gorszy od zwierząt, bo czy one
      uprawiają "sex" oralny ? ”.

      Czynności płciowe, organy płciowe, popęd seksualny są obiektywnymi faktami
      biologiczno – fizjologicznymi.
      Uznanie jakiejkolwiek czynności seksualnej człowieka za zachowanie
      gorsze od zachowań zwierzęcia stanowi policzek dla godności ludzkiej.
      Akt płciowy jest zawsze genitalny, i każdy akt podejmowany za zgodą
      obydwojga partnerów i przynoszący obydwojgu satysfakcję w obiektywnym
      wymiarze jest naturalny i pozytywny będąc zarazem obiektywnie istniejącym i
      biologicznie zdeterminowanym faktem.
      Wyrażone w liście zdanie będące odzwierciedleniem prywatnych poglądów
      Pana Piotra , " Człowiek w tym momencie staje się gorszy od zwierząt, bo czy
      one uprawiają "sex" oralny? " jest próbą narzucenia własnego sądu nad
      seksualnością i zachowaniami seksualnymi człowieka.
      Wnikliwa analiza tego wywodu doprowadza do wniosku, iż istnieje jakiś
      obiektywny podział na seks dobry - ludzki i niedobry – gorszy niż zwierząt.
      Wywodzi się on z tzw teorii antyseksualnej bazującej na elemencie dehumanizacji
      seksu i koncepcji, że człowiek podejmuje czynności seksualne tylko celem
      dokonania " aktu przekazania życia ".
      Przyjęcie takiego subiektywnego poglądu jest sprzeczne z całym
      doświadczeniem społecznym, oraz z najnowszymi osiągnięciami nauk
      socjobiologicznych określającymi mechanizmy leżące u podstaw strategii zachowań
      partnerskich ludzi. Nie sposób jest zatem uznać za go za zasadny.
      • Gość: Jureek Re: Cywilizacja grzechu IP: 62.8.156.* 21.12.01, 12:54
        andrzej.depko napisał(a):

        > Uznanie jakiejkolwiek czynności seksualnej człowieka za zachowanie
        > gorsze od zachowań zwierzęcia stanowi policzek dla godności ludzkiej.

        Zauważyłem, że nadużywa Pan kwantyfikatorów. Napisał Pan "jakiejkolwiek". Czy wynika z tego, że jeśli
        uznam okrutny gwałt dokonany na dziecku przez pedofila (jak najbardziej czynność seksualna") za
        zachowanie gorsze od zwierzęcia, to będzie to znaczyło, że wymierzam policzek godności ludzkiej?

        > Akt płciowy jest zawsze genitalny, i każdy akt podejmowany za zgodą
        > obydwojga partnerów i przynoszący obydwojgu satysfakcję w obiektywnym
        > wymiarze jest naturalny i pozytywny będąc zarazem obiektywnie istniejącym i
        > biologicznie zdeterminowanym faktem.

        I znowu kwantyfikator, tym razem "zawsze". Czyli w obiektywnym wymiarze naturalny i pozytywny jest
        stosunek brata z siostrą, jeśli oboje tego chcą? Chyba zapędził się Pan, Panie Doktorze.

        > Wyrażone w liście zdanie będące odzwierciedleniem prywatnych poglądów
        > Pana Piotra , " Człowiek w tym momencie staje się gorszy od zwierząt, bo czy
        > one uprawiają "sex" oralny? " jest próbą narzucenia własnego sądu nad
        > seksualnością i zachowaniami seksualnymi człowieka.

        A jakie, jak nie prywatne poglądy odzwierciedlamy na tym forum? Ksiądz Piotr napisał tu jak każdy zwykły
        uczestnik wyrażający na tym forum swoje prywatne poglądy. Nie dodaje on sobie autorytetu podpisując
        się na czerwono, więc nie może być też mowy o żadnym narzucaniu swojego sądu. Taki zarzut o
        narzucaniu własnego sądu możnaby skierować do każdego wypowiadającego się trochę bardziej
        kategorycznie.
        Jurek
      • blisston Re: Cywilizacja grzechu 11.02.02, 17:58
        > Przyjęcie takiego subiektywnego poglądu jest sprzeczne z całym
        > doświadczeniem społecznym, oraz z najnowszymi osiągnięciami nauk
        > socjobiologicznych określającymi mechanizmy leżące u podstaw strategii zachowań
        > partnerskich ludzi.
        Bardzo chętnie dowiedziałbym się więcej. Można gdzieś o tym poczytać na sieci ?
    • andrzej.depko Re: Cywilizacja grzechu -3 20.12.01, 23:19
      ” Jeśli sprawy będą nadal zmierzały w tym kierunku, za 10 lat możemy mieć do
      czynienia z wtórnym analfabetyzmem, bo młodzi ludzie nie będą umieli płodzić
      potomstwa, a wtedy rodzajowi ludzkiemu grozi wyginiecie. ”

      Czyż dla rodzaju ludzkiego a nas Polaków w szczególności nie stanowi zagrożenia
      nadmierne budowanie Kościołów w Polsce. Gdy ksiądz Piotr wraz z kolegami i
      koleżankami katechetami okażą się w 100 % skuteczni w ewangelicznej posłudze i
      wszystkie owieczki będą słuchały pasterzy wyginie naród polski. Dlaczego ?
      Wszystkie nasze dzieci i dzieci naszych dzieci oraz wnuki dzieci naszych dzieci
      będą brały sobie do serca potrzebę służenia Bogu. Wszyscy chłopcy jak jeden,
      rok w rok będą zdawać do seminariów i wstępować do klasztorów, a dziewczynki i
      kobiety wstępować do zakonów składając śluby.
      czystości. Ponieważ służba Kościołowi zwalania z obowiązku posiadania potomstwa
      ( tu jeszcze raz powtórzę żadne ziemskie prawa nie mogą zmieniać boskich
      nakazów ) za kolejne 40 –50 lat wymrą Ci którzy ostatnie polskie dzieci
      jeszcze spłodzili i wyginie polskie plemię. Bo Ci co pozostaną w zakonach,
      klasztorach i na plebaniach będą tylko nauczali liczne plemiona napływowe o
      płodzeniu potomstwa. A nowonarodzone to nie będą już polskimi dziećmi tylko
      urodzonymi na polskiej ziemi. Nie będą mówiły po polsku, który będzie
      obowiązywał tylko w kościele podczas nabożeństwa. Ale oni nie będą rozumieli
      tego języka. Bo nie będą odczuwać takiej potrzeby. Za kolejne 100 lat
      bezpotomnie wymrą ostatni mieszkańcy klasztorów i zakonów. I tak Polska na
      zawsze zniknie z mapy świata.
    • andrzej.depko Re: Cywilizacja grzechu 20.12.01, 23:24
      ” Dawniej propagowało się sex jako panaceum na wszystkie bolączki tego
      świata ” .

      Proszę o wskazanie epoki historycznej oraz grupy społecznej lub kultury która w
      taki sposób seks propagowała.
    • andrzej.depko Re: Cywilizacja grzechu- 6 20.12.01, 23:25
      ” Zwracam sie z gorącym apelem do tu obecnych, a zwłaszcza do pana doktora, aby
      spróbowali wejrzeć w swoją duszę i zastanowić się, czy to co robią jest dobre.
      Może po takim rachunku sumienia zrozumiecie co czynicie i zaprzestaniecie
      tego. ”

      Ks. prof. Michał Czajkowski powiedział : ” Jeśli choć jeden wierny czuje się
      zniewolony, Kościół zdradza swego Pana ”.

      Św. Mateusz powiedział : ” Z zewnątrz wprawdzie wydajecie się ludźmi
      sprawiedliwymi, a wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości ”
      • Gość: Bona Mój post utknął wyżej IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.12.01, 01:10
        Nie wiem, czemu - ale pozwole go sobie tutaj wkleić:

        • Bardzo żałuję...
        Gość portalu: Bona 21-12-2001 00:43

        ..że dopiero teraz mogłam przeczytać ten wątek. Skoro tak sie złożyło, wypada
        mi teraz tylko podziękować X. Piotrowi za podjęcie waznego i , niestety,
        kontrowersyjnego tematu, oraz za wspaniałe odpowiedzi Luckiego
        (serdecznosci!!!) i Charlize. Wszystkimi kończynami się podpisuję pod tymi
        poglądami!
        Właściwie wszystko, co mi się nasunęło przy klekturze wypowiedzi X.Piotra
        zostało skomentowane przez Luckiego i Charlize zgodnie z moimi poglądami.
        Jeśli więc cokolwiek miałabym dorzucić, to chyba tylko drobną dygresję na temat
        fragmentu :

        "Jesli sprawy beda nadal zmierzaly w tym kierunku, za 10
        lat mozemy miec do czynienia z wtornym anafabetyzmem,
        bo mlodzi ludzie nie beda umieli plodzic potomstwa, a
        wtedy rodzajowi ludzkiemu grozi wyginiecie."
        ----Co do umiejętności płodzenia potomstwa chyba dobitnie świadczy liczebność
        ludzkiej populacji i ilość niechcianych ciąży, oraz niezliczone problemy
        demograficzne. Jakby trochę śmieszne wobec obaw obaw demografów i ekonomistów
        zamartwiajacych się starzeniem w krajach najwyżej rozwiniętych ( Amerykanie
        jakoś się tym szczególnie nie martwią i "pełnymi garściami" czerpią z zasobów
        imigracyjnych, a tam młodzi chętni aż sikają po nogach - co w efekcie
        rozwiązuje nie tylko ten problem). Niech X.Piotr jedzie na misję do Chin lub
        Indii. Po drodze proponuję fakulety z biologii planet ze szczególnym
        uwzględnieniem planów kolonizacji Marsa (projekt juz istnieje i jedyną barierą
        są finanse).
        Dziwi mnie też zastosowanie wyrażenia "wtórny analfabetyzm" w takim kontekście,
        w ustach - jak by nie było - człowieka wykształconego. Że też X.Piotra martwi
        analfabetyzm w rozpatrywanej dziedzinie, to już rewelacja, ale usprawiedliwiona
        światopoglądem Ksiedza. A nawet nim wspierana. Gorzej jednak, że tego wyrazenia
        Ksiądz używa chyba bez wiekszej refleksji nad jego znaczeniem pierwotnym i
        podstawowym. To znaczenie, mimo deklaracji Koscioła, jakoś jest mniej
        akcentowane w jego misyjnej działalnosci. I niech mi Ksiądz nie wpiera, że jest
        inaczej! Najwazniejsze w tej działalnosci jest propagowanie społecznej mysli
        Koscioła katolickiego ( jako instytucji, z nieprawnym powołaniem na wyłacznie
        słuszną interpretację Pisma). Ta z kolei w imię różnych interesów jest raczej
        szkodliwa ( vide: Afryka i AIDS ). Wspomina też Ksiądz o "płaszczyku nauki".
        Przypomnę Ksiedzu, że nauka jest poszukiwaniem prawdy bez płasczyków, a nawet
        wbrew nim. Ksiadz, jako adept uczelni naukowej , powinien coś o tym wiedzieć.
        Rozumiem jednak, z jakich powodów "na złodzieju czapka gore" (albo na czym
        polega zasada "łapaj złodzieja!"). Nawet jesli Ksiądz nie zdaje sobie z tego
        sprawy - bo chcę wierzyć w szczerość wypowiedzi Księdza.
        Pzdr!



        • muszę tylko dodać adres: 62.87.181.*
        Gość portalu: Bona 21-12-2001 00:50

        - że chcę wierzyć w szczerość Ksiedza, bo szczerość cenię bardzo wysoko.
        Ale boję się takich pioglądów. Torquemada i Savonarola też byli szczerzy.
        Bardzo.
        --------------------------------------------------------------------------------
        I wyrażone przez Eksperta poglądy - jeś On pozwoli - tą uznaję za swoje. Bo
        dokładnie tak samo myslę. Tylko nie potrafiłam ich tak dobrze wyrazić.
        Pzdr!
      • Gość: Lan Re: Cywilizacja grzechu- 6 IP: *.demo.pl 08.01.02, 09:09
        andrzej.depko napisał(a):

        > ? Zwracam sie z gorącym apelem do tu obecnych, a
        zwłaszcza do pana doktor
        > a, aby
        > spróbowali wejrzeć w swoją duszę i zastanowić się, czy
        to co robią jest dobre.
        > Może po takim rachunku sumienia zrozumiecie co czynicie
        i zaprzestaniecie
        > tego. ?
        >
        > Ks. prof. Michał Czajkowski powiedział : ? Jeśli choć
        jeden wierny czuje
        > się
        > zniewolony, Kościół zdradza swego Pana ?.
        >
        > Św. Mateusz powiedział : ? Z zewnątrz wprawdzie
        wydajecie się ludźmi
        > sprawiedliwymi, a wewnątrz pełni jesteście obłudy i
        nieprawości ?

        A ja nie balbym sie jeszcze dodac tu slow samego
        Chrystusa dotyczacych faryzeuszy i saduceuszy:
        "Jestescie jak pobielone groby, z zewnatrz piekni i
        czysci, w srodku zas ukrywacie plugastwo" - cytat troche
        niedokladny ale sens na pewno oddany.
      • Gość: Wilk Re: Cywilizacja grzechu- 6 IP: localhost 12.01.02, 23:08
        andrzej.depko napisał(a):

        > � Zwracam sie z gorącym apelem do tu obecnych, a zwłaszcza do pana doktor
        > a, aby
        > spróbowali wejrzeć w swoją duszę i zastanowić się, czy to co robią jest dobre.
        > Może po takim rachunku sumienia zrozumiecie co czynicie i zaprzestaniecie
        > tego. �
        >
        > Ks. prof. Michał Czajkowski powiedział : � Jeśli choć jeden wierny czuje
        > się zniewolony, Kościół zdradza swego Pana �.
        >
        > Św. Mateusz powiedział : � Z zewnątrz wprawdzie wydajecie się ludźmi
        > sprawiedliwymi, a wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości �

        Czytajac odpowiedz p.Depko nie moge oprzec sie wrazeniu iz odpowiedz jest nie na temat. Powiem
        wiecej - przypomina mi stare dowcipy o tym jak Rosjanie konczyli dyskusje z Amerykanami (dla
        mlodszych - "a u was murzynow bija").

        Rozwazmy jednak to co Pan Depko zacytowal - �Jeśli choć jeden wierny czuje się zniewolony, Kościół
        zdradza swego Pana �. A co jesli "wiernym" jest np. ktos lubiacy gwalty albo seks z nieletnimi? Czy Pan
        Depko tez bedzie optowal za tym iz Kosciol powinien przyzwolic na takie zboczenia? Moze wiec warto
        Panie Depko zastanowic sie nad tym co sie pisze i cytuje? Bo wyrwac pojedyncze zdanie z kontekstu jest
        latwo aby rzucic je komus w twarz. Troche trudniej moze sie pozniej golic ale sumienie tez mozna w
        sobie stlumic i zniewolic... A moze o to wlasnie Panu Depko chodzi?
    • Gość: Aga Re: Cywilizacja grzechu - głos chrześcijański do k IP: *.*.*.* 21.12.01, 08:28
      Pewnie moja wypowiedź utonie w lawinie innych, ale spróbuję...
      Proszę księdza, ja jaestem praktykującą katoliczką, podobnie jak mój mąż, i
      naprawdę widzę sens istnienia tego forum. Nie mówię o pyskówkach, wyzwiskach
      czy erotycznym gawędziarstwie. Uważam, że naprawdę dużo dobrego daje szczera,
      kulturalna rozmowa o seksie. Proszę sobie wyobrazić, że ludzie naprawdę mają
      problemy w tej dziedzinie, że chcą się dowiedzieć, jak dać rozkosz ukochanej
      osobie. Bo czasem to nie jest takie proste...
      Uważam, że to dobrze, że w dzisiejszych czasach tak dużo się pisze np. o
      mechanizmach satysfakcji seksualnej u kobiet, bo to naprawdę nie jest taka
      prosta sprawa. Cieszę się, że mój mąż zadał sobie trud, żeby conieco przeczytać
      na ten temat. Gdyby nie pani Wisłocka :-) , pewnie do dzisiaj nie wiedziałabym,
      po co ten cały seks. A tak - jesteśmy bardzo szczęśliwi, spełnieni i nadal się
      w tej dziedzinie rozwijamy.
      Rozumiem zatroskanie Księdza o wpływ takich publikacji na młodzież i dzieci.
      Rozumiem i podzialam, bo sama jestem matką. Co prawda moja córeczka jest jeszze
      malutka, ale często myślę, w jakich czasach przyjdzie jej dorastać. Czy usłyszy
      od koleżanek, że w wieku 13 lat dziewictwo jest przeżytkiem? Czy dostanie od
      kogoś narkotyki? Tego nie wiem.
      Ale droga do właściwego wychowania dzieci nie prowadzi przez cenzurę
      publikacji. To my, rodzice, powinniśmy wiedzieć, co nasze dziecko czyta,
      ogląda, powinniśmy je odpowiednio wychować.
      Dostał Ksiądz po nosie...cóż, to jest cena jaką nasza młoda demokracja płci za
      wolność słowa. Każdy może pisać co chce, a inteligentne osoby powinny sobie
      odfiltrować to, co wartościowe.
      Pozdrawiam i mam nadzieję, że choć częściowo wyjaśniłam sens istnienia takiej
      nauki jak seksuologia, która jest w końcu dziedziną psychologii i obejmuje
      niezwykle ważny element życia człowieka.
      • dummy Chyba zarty 21.12.01, 10:52
        Wypowiedzi takich ludzi jak Max, artihip, czy rzekomy ksiezulek, ktory zalozyl
        ten temat to chyba zarty i czysta prowokacja. Nie chce mi sie bowiem wierzyc,
        ze sa na tym swiecie tak zacofani i ograniczeni ludzie.

        Hello ksiezulku, a skad ty wiesz jaki ten seks oralny jest, co ??? Nie
        powinienes wiedziec, heheheh
      • Gość: Piotrek Re: Cywilizacja grzechu - głos chrześcijański do k IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 19.01.02, 20:04
        Gość portalu: Aga napisał(a):

        > Pewnie moja wypowiedź utonie w lawinie innych, ale spróbuję...
        > Proszę księdza, ja jaestem praktykującą katoliczką, podobnie jak mój mąż,

        Prosze Księdza.
        Wywołal Ksiądz burze na forum - rzadko zdarza sie tak rozbudowany watek. Jednak
        nie o tym chcialem napisać. Prosze sobie wyobrazic, ze moj zwiazek o maly wlos
        nie rozpadl sie z powodu ozieblosci mojej zony. Nie pomogly wspolne rozmowy,
        proby rozwiazania problemu. Moja zona nie jest w stanie powiedziec mi dlaczego
        tak sie dzieje. Zdecydowalismy sie na wizyte u seksuaologa, gdyz gleboko wierze,
        ze bedziemy sobie w stanie w ten sposob pomoc. Pytanie moje jest takie. Gromi
        ksiadz seks, rozmowy o nim. Jezeli nie bede mial sie do kogo zwrocic o pomoc,
        pozostanie mi pewnie rozstanie sie z zona, poniewaz napiecia jakie sie wytwarzaja
        miedzy nami sa ogromne, powoduja destrukcje w calym naszym zyciu. Ale - gdyby sie
        tak stalo - to co z naszymi dziecmi? Miotanie sie pomiedzy rodzicami, niedzielni
        ojcowie czy mamusie? To tez trzeba brac pod uwage. Moze nawet przede wszystkim to
        nalezy brac pod uwage. Prosze o odpowiedz. Co z dziecmi, ich losem? Jakie
        rozwiazanie proponuje Ksiądz w tej sytuacji? Co bedzie mniejszym złem, a co
        wiekszym?
        Z innej strony prosze sobie wyobrazic np. niesmialego czlowieka, ktory nie
        porozmawia z nikim o tym, ze lubi to czy tamto, czy jest homoseksualista w malym
        miescie. Prosze sobie wyobrazic jego frustracje kiedy nie znajduje spelnienia
        nawet w rozmowie z innym czlowiekiem. Napiecia, jakie sie w nim wytwarzaja moga
        prowadzic do gwaltu, samobojstwa czy innych strasznych rzeczy. Tu kazdy do
        pewnego stopnia jest anonimowy. Kazdy moze napisac cokolwiek. To, ze znajduja sie
        tu rowniez chamskie czy ordynarne wypowiedzi to - mysle efekt niedouczenia naszej
        mlodziezy. Dlatego lista jest potrzebna, a ja PROSZE Księdza o odpowiedz - gdzie
        jest mniejsze zlo, czy mozemy tu w ten sposob wartosciowac?
        Na koniec chcialbym dodac, ze jestem katolikiem, z takiej wlasnie rodziny, ale
        dopiero stosunkowo niedawno odkrylem radosc z rozmow z Bogiem. Z lekcji religii
        dot. spraw kontaktow miedzyludzkich, na ktore chodzilem w swoim czasie pamietam
        jedynie ze onanizm jest zly, bo... no wlasnie nigdy nie padla odpowiedz dlaczego.
        Dlatego niech Ksiadz nie wrzuca do jednego worka wszystkiego - tyle jest spraw
        ile ludzi i powinien sie ksiadz z tym pogodzic. Strasznie to wszystko chaotyczne,
        ale to chcialem Ksiedzu przekazac. Bylbym wdzieczny za jakiekolwiek
        zainteresowanie ze strony Ksiedza moja bazgranina.
        Pozdrawiam
        P.
    • Gość: Yolka DO KSIĘDZA PIOTRA IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 21.12.01, 11:01
      "Człowiek w tym momencie staje się gorszy od zwierząt, bo czy one
      uprawiają "sex" oralny ? ”.
      Jak mozna wszystko, co robi człowiek porównywać do instynktów zwierzęcych!?
      A czy ksiądz kiedyś widział, aby zwierzę pisało pracę doktorską? Czy to także
      jest wbrew naturze?
      Nie uważam urozmaicania pożycia sexualnego za wynaturzenie i nazywanie np.
      sexu oralnego za zboczenie jest wg mnie bardzo niesprawiedliwe. Jest to jedyna
      forma, w której moge osiągnąc satysfakcję i wyzbycie sie jej tylko i wyłacznie
      w imię instynktu zwierzęcego - jest, delikatnie mówiąc, prymitywne!
      Jestesmy istotami myślącymi i nie mozna wszystkiego, co robia zwierzęta,
      porównywać do tego, co robimy. Wg tej teorii zwierzęcy instynkt zabijania
      słabszych jest w prządku? Naturalna selekcja, gdzie matka zabija swoje słabe
      potomstwo, aby móc wykarmić silniejsze jest zgodne z religią? Czy i w tym
      wypadku mamy żyć zgodnie z natura zwierzęcą??????
      • Gość: Jureek Re: DO KSIĘDZA PIOTRA IP: 62.8.156.* 21.12.01, 11:08
        Gość portalu: Yolka napisał(a):

        > Nie uważam urozmaicania pożycia sexualnego za wynaturzenie i nazywanie np.
        > sexu oralnego za zboczenie jest wg mnie bardzo niesprawiedliwe.

        A nazywanie kogoś, kogo ta forma seksu brzydzi (patrz wątek o żonie domagającej się seksu oralnego)
        osobą chorą uważasz za sprawiedliwe? A nazywanie kogoś, kto ma inne poglądy niż większość
        zacofańcem lub ograniczonym, jest według Ciebie w porządku?
        Dlaczego zauważamy i buntujemy się tylko wtedy, kiedy Kościół wypowiada się na te tematy, a przejawy
        dyktatury "postępowej" większości pozostawiamy bez protestu?
        Jurek
        • Gość: Yolka Re: DO Jurkaa IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 21.12.01, 13:56
          Wiele jest rzeczy w postępowaniu Księzy, które nie podobają mi się.
          Ale jest JEDNA JEDYNA, która najbardziej mi sie nie podoba: jest to HIPOKRYZJA !
          Skoro ksiądz zna sprawy uciech cielesnych tylko i wyłącznie teoretycznie, to
          dlaczego mamy mu wierzyć, że wie najlepiej, co to jest dobre, a co złe? A skoro
          zna z praktyki? .....
          Tak samo nie słuchałabym księży w kwestii wychowania dzieci i młodziezy, kiedy
          autorytatywnie wypowiadają sie, że rodzice nie umieja wychowywać. To po prostu
          trzeba znaleźć się w konkretynej sytuacji, żeby zrozumiec drugiego człowieka.
          Dlatego ja jestem ZA zniesieniem celibatu - wtedy mogłabym wysłuchać, co w tych
          kwestiach Księża mają do powiedzenia.
          A jesli chodzi o Twoja wypowiedź, że jeden mąż czuje niechęć do miłości
          francuskiej ze swoją żoną - nie oznacza wcale, że nalezy negować ten rodzaj
          seksu, skoro innym sprawia on satysfakcję.
          Czyżbyś był zwolennikiem, że przyjemność z seksu nalezy sie tylko i wyłacznie
          mężczyznom? To wyglada mi na "męski szowinizm" !
          A to, jak wyglada sprawa pozycia między małżonkami jest tylko i wyłacznie ich
          osobista sprawą! Jesli któres z nich nie jest z tego zadowolone - szuka pomocy
          u specjalisty - i to jest w dzisiejszych czasach wspaniałe, że jest ktoś, do
          kogo możemy się zwrócic o pomoc.
          • Gość: Jureek Re: DO Yolki IP: 62.8.156.* 21.12.01, 16:55
            Chyba nie zrozumieliśmy się.

            Gość portalu: Yolka napisał(a):

            > Wiele jest rzeczy w postępowaniu Księzy, które nie podobają mi się.
            > Ale jest JEDNA JEDYNA, która najbardziej mi sie nie podoba: jest to HIPOKRYZJA
            > !

            Hipokryzja nie jest specjalnością tylko księży. Łowca na przykład na księdza nie wygląda.
            Ale zgadzam się z Tobą, że hipokryzja to paskudna rzecz. Między innymi dlatego zacząłem pisać na tym
            forum. Denerwuje mnie, gdy ci wszyscy "postępowcy" uważający się za bardzo tolerancyjnych nie potrafią
            być tolerancyjni wobec mniejszości (jiż teraz) nie uznającej np. seksu oralnego. Przecież to też hipokryzja.

            > Skoro ksiądz zna sprawy uciech cielesnych tylko i wyłącznie teoretycznie, to
            > dlaczego mamy mu wierzyć, że wie najlepiej, co to jest dobre, a co złe? A skoro
            >
            > zna z praktyki? .....

            Używasz nieczystych argumentów, szczególnie to ostatnie pytanie jest wyjątkowo złośliwe. To, że ktoś jest
            księdzem, nie znaczy, że nie ma prawa zabierać głosu na inne tematy niż wiara. Nie zauważyłaś ilu
            niewierzących wypowiada się na temat celibatu? Nie przeszkadza Ci, że wypowiadają się w sprawie,
            która ich nie dotyczy?

            > Tak samo nie słuchałabym księży w kwestii wychowania dzieci i młodziezy, kiedy
            > autorytatywnie wypowiadają sie, że rodzice nie umieja wychowywać. To po prostu
            > trzeba znaleźć się w konkretynej sytuacji, żeby zrozumiec drugiego człowieka.
            > Dlatego ja jestem ZA zniesieniem celibatu - wtedy mogłabym wysłuchać, co w tych
            >
            > kwestiach Księża mają do powiedzenia.

            Ależ wcale nie musisz tego wysłuchiwać. Nauki księży adresowane są do członków Kościoła.

            > A jesli chodzi o Twoja wypowiedź, że jeden mąż czuje niechęć do miłości
            > francuskiej ze swoją żoną - nie oznacza wcale, że nalezy negować ten rodzaj
            > seksu, skoro innym sprawia on satysfakcję.

            Nieporozumienie. Wcale nie neguję tego rodzaju seksu. Nie podoba mi się jedynie, że za nienormalnym,
            zboczonym lub chorym nazywa się kogoś, kogo taki seks brzydzi. O tolerancję mi chodziło.

            > Czyżbyś był zwolennikiem, że przyjemność z seksu nalezy sie tylko i wyłacznie
            > mężczyznom? To wyglada mi na "męski szowinizm" !

            A gdzie takie coś wyczytałaś? Całe moje stanowisko sprowadza się do tego, że nie należy nikogo
            zmuszać do jakiś praktyk seksualnych, choćby wydawały się one nie wiadomo jak postępowe i
            nowoczesne. Czy to jest męski szowinizm?

            > A to, jak wyglada sprawa pozycia między małżonkami jest tylko i wyłacznie ich
            > osobista sprawą! Jesli któres z nich nie jest z tego zadowolone - szuka pomocy
            > u specjalisty - i to jest w dzisiejszych czasach wspaniałe, że jest ktoś, do
            > kogo możemy się zwrócic o pomoc.

            Pod wyrunkiem, że trafi się do mądrego specjalisty, a nie kogoś znającego się tylko na technice. Ktoś z
            takim technicznym podejściem może wyrządzić więcej krzywdy niż pomóc.
            Wyobraź sobie taką sytuację, że kobieta zwraca się do seksuologa z problemem, że mąż chciałby
            analnie, a ona nie chce. Seksuolog nie widząc niczego niestosownego w żądaniach męża radzi jej, żeby
            zastosowała jakieś kremy nawilżające, to nie jest to żadna pomoc, tylko sankcjonowanie krzywdy.
            Pozdrawiam
            Jurek
            • Gość: Yolka Re: DO Jurkaa IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 22.12.01, 12:48
              Gość portalu: Jureek napisał(a):

              > Chyba nie zrozumieliśmy się.
              >
              > Używasz nieczystych argumentów, szczególnie to ostatnie pytanie jest wyjątkowo
              > złośliwe. To, że ktoś jest
              > księdzem, nie znaczy, że nie ma prawa zabierać głosu na inne tematy niż wiara.
              > Nie zauważyłaś ilu
              > niewierzących wypowiada się na temat celibatu? Nie przeszkadza Ci, że wypowiada
              > ją się w sprawie,
              > która ich nie dotyczy?

              Wypowiadają się, bo widzą, że niektórzy księża tego celibatu nie przestrzegają. I
              o to mi własnie chodzi, że sami łamią własne zasady. Czego innego nauczają, a
              inaczej sami postępują. To po prostu jest nie fair!

              > Ależ wcale nie musisz tego wysłuchiwać. Nauki księży adresowane są do członków
              > Kościoła.
              Alez ja jestem członkiem Kościoła. Jestem wierzącą, praktykująca katoliczką, mam
              ślub kościelny, wychowuje dziecko w werze katolickiej. Ale nie mogę słuchać, gdy
              księża nakazują mi, jak mają wyglądać moje "sprawy łóżkowe" z moim mężem!
              To własnie Kościól a co za tym idzie i księża uczą, że trzeba być tolerancyjnym,
              a wypowiedź ks. Piotra temu przeczy!
              >
              > > A jesli chodzi o Twoja wypowiedź, że jeden mąż czuje niechęć do miłości
              > > francuskiej ze swoją żoną - nie oznacza wcale, że nalezy negować ten rodza
              > j
              > > seksu, skoro innym sprawia on satysfakcję.
              >
              > Nieporozumienie. Wcale nie neguję tego rodzaju seksu. Nie podoba mi się jedynie
              > , że za nienormalnym,
              > zboczonym lub chorym nazywa się kogoś, kogo taki seks brzydzi. O tolerancję mi
              > chodziło.

              No to w tym wypadku z Tobą sie zgodzę. Nikogo nie woilno obrażać za jego
              przekonania. Ale i dlatego tak mnie wzburzyła wypowiedź Ks. Piotra, bo On obrażał
              zwolenników bardziej wyszukanego seksu, nazywając ich zboczeńcami, wynaturzeńcami
              itp.

              > > Czyżbyś był zwolennikiem, że przyjemność z seksu nalezy sie tylko i wyłacz
              > nie
              > > mężczyznom? To wyglada mi na "męski szowinizm" !
              >
              > A gdzie takie coś wyczytałaś? Całe moje stanowisko sprowadza się do tego, że ni
              > e należy nikogo
              > zmuszać do jakiś praktyk seksualnych, choćby wydawały się one nie wiadomo jak p
              > ostępowe i
              > nowoczesne. Czy to jest męski szowinizm?

              Myślałam, że jestes przeciwnikiem innych pozycji, poza "klasyczną", bo ja np.
              osiągam satysfakcję tylko podczas pieszczot oralnych, i nie jestem w stanie tego
              sie wyrzec! Choćby nawet sam biskup miał wykląć mnie z ambony i to na SUMIE !

              Jeżeli czymś Cie uraziłam - to przepraszam! - myślę, że w naszym społeczeństwie
              wogóle brakuje tolerancji - w każdą stronę !
              >
              >

          • Gość: Dari Re: DO Jurkaa IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.12.01, 21:33
            Yolka napisała:
            [..]
            > Skoro ksiądz zna sprawy uciech cielesnych tylko i wyłącznie teoretycznie, to
            > dlaczego mamy mu wierzyć, że wie najlepiej, co to jest dobre, a co złe? A skoro
            > zna z praktyki? .....

            A jeśli zna z praktyki to... co ? Coś w tym złego lub niemoralnego??
            Stereotypami się żyje??? ;) )

            > A jesli chodzi o Twoja wypowiedź, że jeden mąż czuje niechęć do miłości
            > francuskiej ze swoją żoną - nie oznacza wcale, że nalezy negować ten rodzaj

            Oj - jak można czuć niechęć do seksu oralnego wobec kochanego partnera !?
            Toż już raczej kiepsko tam z uczuciami albo czyjąś główką :(

            pozdrawiam
            Dari


Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka