Dodaj do ulubionych

Czy to prawda....?

IP: 212.191.66.* 07.01.02, 09:00
Czy to prawda, ze dziewczyny i kobiety czesto (a przynajmneij raz w zyciu)
probuja swojej wydzieliny pochwowej. rozmawialem z kilkoma i tak sie zlozylo,
ze same z siebie chwalily mi sie, ze to robily. a jedna sprobowala na moja
prosbe nawet!
czy wiec jest to tylko takie gadanie, czy zeczywiscie to robia? a jesli tak, to
czemu?
Obserwuj wątek
    • Gość: Ziemniak Re: Czy to prawda....? IP: 212.191.66.* 10.01.02, 15:19
      prosze o odpowiedz, ten problem naprawde mnie intryguje
      • Gość: meteo Re: Czy to prawda....? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.02, 18:41
        Może tylko dlatego, że są ciekawe jak to smakuje. A na marginesie, takie to
        długo na pustyni pożyją.
        • Gość: Bona Re: Czy to prawda....? IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.01.02, 23:54
          Boziu, co za fascynacja?! Jest to jeden z najlepszych sposobów na ocenienie
          stanu pochwy. Zapach i smak wydzieliny ( z różnymi "odcieniami" w w czasie
          różnych faz cyklu), to najprostszy sposób na "domową" ocenę stanu czystości i
          zdrowia pochwy. Zawsze powinien być lekko kwaskowaty = smak i zpach. Jeśli
          zapach lub smak zmienia się, swiadczy o zmianach chorobowych. Przypominający
          trochę cebulę lub słabo nasuwajacy skojarzenia z czosnkiem - mogą świadczyć
          np. albo o dużym spozyciu tych warzyw, albo o stanie zapalnym pechęrza lub
          cewki moczowej. W wyrażniejszy sposób zmienia się konsystencja śluzu,
          świadcząca o płodnosci.
          Jeśli ktoś ma opory przed sprawdzeniam smaku i zapachu, moim zdaniem świadczy
          to o zbyt daleko posuniętych skojarzeniach z aktem płciowym i nieumiejętnością
          oddzielenia zupełnie różnych czynności. Z pogranicza fetyszyzmu.
          Pzdr!
          • tassman prawda....? 11.01.02, 10:12
            Gość portalu: Bona napisał(a):

            > Boziu, co za fascynacja?! Jest to jeden z najlepszych sposobów na ocenienie
            > stanu pochwy. Zapach i smak wydzieliny ( z różnymi "odcieniami" w w czasie
            > różnych faz cyklu), to najprostszy sposób na "domową" ocenę stanu czystości i
            > zdrowia pochwy. Zawsze powinien być lekko kwaskowaty = smak i zpach. Jeśli
            > zapach lub smak zmienia się, swiadczy o zmianach chorobowych. Przypominający
            > trochę cebulę lub słabo nasuwajacy skojarzenia z czosnkiem - mogą świadczyć
            > np. albo o dużym spozyciu tych warzyw, albo o stanie zapalnym pechęrza lub
            > cewki moczowej. W wyrażniejszy sposób zmienia się konsystencja śluzu,
            > świadcząca o płodnosci.
            > Jeśli ktoś ma opory przed sprawdzeniam smaku i zapachu, moim zdaniem świadczy
            > to o zbyt daleko posuniętych skojarzeniach z aktem płciowym i nieumiejętnością
            > oddzielenia zupełnie różnych czynności. Z pogranicza fetyszyzmu.


            ****************
            Bono,

            Czy w ten sam sposób oceniasz również stany zdrowotne swojej dupy?

            tassman:)

            • Gość: kate Re: prawda....? IP: *.*.*.* 11.01.02, 10:59
              tassman napisał(a):

              > Gość portalu: Bona napisał(a):
              >
              > > Boziu, co za fascynacja?! Jest to jeden z najlepszych sposobów na ocenieni
              > e
              > > stanu pochwy. Zapach i smak wydzieliny ( z różnymi "odcieniami" w w czasie
              >
              > > różnych faz cyklu), to najprostszy sposób na "domową" ocenę stanu czystośc
              > i i
              > > zdrowia pochwy. Zawsze powinien być lekko kwaskowaty = smak i zpach. Jeśli
              >
              > > zapach lub smak zmienia się, swiadczy o zmianach chorobowych. Przypominają
              > cy
              > > trochę cebulę lub słabo nasuwajacy skojarzenia z czosnkiem - mogą świadcz
              > yć
              > > np. albo o dużym spozyciu tych warzyw, albo o stanie zapalnym pechęrza lub
              >
              > > cewki moczowej. W wyrażniejszy sposób zmienia się konsystencja śluzu,
              > > świadcząca o płodnosci.
              > > Jeśli ktoś ma opory przed sprawdzeniam smaku i zapachu, moim zdaniem świad
              > czy
              > > to o zbyt daleko posuniętych skojarzeniach z aktem płciowym i nieumiejętno
              > ścią
              > > oddzielenia zupełnie różnych czynności. Z pogranicza fetyszyzmu.
              >
              >
              > ****************
              > Bono,
              >
              > Czy w ten sam sposób oceniasz również stany zdrowotne swojej dupy?
              >
              > tassman:)
              >

              Cham i głupek.
          • hans_kloss Czy to prawda....? Naukowo potwierdzone ! 11.01.02, 10:38
            Witam,

            Organoleptyczna ocena wydzieliny pochwowej, a dokladnie sluzu szyjkowego, jest
            jedna z naturalnych metod antykoncepcyjnych i nosi nazwe tzw. metody
            Billingsow. Nazwa pochodzi od nazwiska malzenstwa australijskich ginekologow,
            ktore opracowalo zasady jej stosowania.

            Warto tez wspomniec, ze dzieki stosowaniu tejze metody Billingsowie dochowali
            sie licznego potomstwa.

            Pozdrawiam.
    • hans_kloss Czy to prawda....? 11.01.02, 10:30
      Witam,

      Nieodzowne staje sie takze zadanie pytania przeciwnego. Czy prawda jest, ze
      mezczyzni takze probuja smak swojego nasienia? Podkreslam: swojego.

      Pozdrawiam.
      • Gość: smyk Re: Czy to prawda....? IP: 192.168.0.* 11.01.02, 11:22
        hans_kloss napisał(a):

        > Witam,
        >
        > Nieodzowne staje sie takze zadanie pytania przeciwnego. Czy prawda jest, ze
        > mezczyzni takze probuja smak swojego nasienia? Podkreslam: swojego.
        >
        > Pozdrawiam.

        Prawdą jest, że mężczyźni mają lepiej rozwinęty zmysł smaku, ale ja nigdy nie
        próbowałem, w tym byłem zawsze wyręczany przez kobiety

        • drops1 Re: Czy to prawda....? 13.01.02, 11:22
          I w jednym, i w drugim przypadku nie ma reguły, zasady. Decyduje chyba zwykła
          ciekawość.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka