Dodaj do ulubionych

z czego ta przyjemność

IP: *.ppp.eranet.pl 03.08.01, 14:09
jestem gejem i w swoim życiu seksualnym z partnerem praktykujemy z nieukrywaną
satysfakcją stosunki analne.
Ciekawi mnie mechanizm który daje tyle przyjemności w czasie całego stosunku
jak również w czasie szczytowania. Chodzi mi głównie o partnera pasywnego. Czy
powodowane jest to wewnętrznym masażem prostaty czy tez podrażnianiem
zwieraczy ?
Obserwuj wątek
    • andrzej.depko Re: z czego ta przyjemność 04.08.01, 23:34
      Przyjemno�c odczuwana przez partnera pasywnego wynika ze stymulacji układu nerwowego autonomicznego ( gałęzie splotu miednicznego ) unerwiajšcego okolicę odbytnicy, jak równiez włókiem czuciowych z odcinka krzyżowego S2, S3, S4 rdzenia kręgowego którego gałęcie unerwiajš mięsnie krocza , zwieracz cewki moczowej i cze�ć zwieracza odbytu. Masz zatem rację , iż przyjemno�ć pochodzi zarówno z okolicy gruczołu krokowego jak również zwieracza odbytu.
      • Gość: adox Re: z czego ta przyjemność IP: *.gdynia.mtl.pl 06.08.01, 12:15
        Wielkie dzięki, muszę teraz sięgnąć po atlas anatomii człowieka ( ale to już w
        domu ) i popatrzeć gdzie się znajdują te wszystkie przyjemniackie ośrodki :)
        • andrzej.depko Re: z czego ta przyjemność 06.08.01, 15:43
          Najważniejszy i jedyny ośrodek znajduje się w mózgu, który decyduje o odbiorze
          wrażeń zmysłowych. On również potęguje lub tonuje odczucia przyjemności. Wszak
          na każdego partnera reagujemy inaczej. Wymienione przeze mnie nerwy służą tylko
          odbiorowi bodźców i przekazaniu ich właśnie do mózgu. Może mało to romantyczne,
          ale z punktu widzenia medycyny tak to wygląda.
          • Gość: adox Re: z czego ta przyjemność IP: *.gdynia.mtl.pl 06.08.01, 15:52
            Dzięki, zdaję sobie z tego faktu sprawę. Określenia "przyjemniackie ośrodki"
            użyłem tylko w znaczeniu opisywanych miejsc w których zbierane są bodźce
            nerwowe.
            Raz jeszcze dziękuję :)
          • Gość: analis Re: z czego ta przyjemność IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.01, 23:40
            Panie Doktorze!
            Rad jestem czytać w tym miejscu Pana porady. Przypominam sobie Pana pozytywne
            publikacje w nieistniejącym chyba serwisie ars.amandi, w tym na tutaj poruszany
            temat.
            Zgódźmy się, że duża doza analnej przyjemności rodzi się w głowie niezależnie
            od stymulcji fizycznej. Najlepszym dowodem jest marny efekt myślenia o
            przykrych sprawach podczas najlepszego mechanicznie seksu... Myśl o zdobywaniu
            głębin pupy mojej lub partnerki jest dla mnie bodaj najwiekszą podnietą.
            Niestety, nigdy nie doświadczyłem tzw. orgazmu analnego (tzn. bez oszóstw :-)).
            Pozostanie on dla mnie pewnie nieziszczony jak fantazja o byciu zdobytym z
            pomoca prawdziwie męskiego instrumentu...
            Kłaniam się nisko!
            Analis
            • andrzej.depko Re: z czego ta przyjemność 07.09.01, 14:54
              Pozdrawiam bardzo serdecznie. Posiadam nadal w archiwum naszą korespondencję z
              okresu funkcjonowania ars. amandi. Cieszę się , że nadal będziemy mogli
              wymieniać poglądy.
      • Gość: aaa Re: Co to za bzdury? IP: *.*.*.* 20.09.01, 16:24
        andrzej.depko napisał(a):

        > Przyjemno�c odczuwana przez partnera pasywnego wynika ze stymulacji układu nerw
        > owego autonomicznego ( gałęzie splotu miednicznego ) unerwiajšcego okolicę odby
        > ...
        > licy gruczołu krokowego jak również zwieracza odbytu.

        Szefie co to za bzdury!?
        Bodźce te to naturalne sygnały które u każdego człowieka
        powinny wywoływać reakcje obronne zmierzające do usunięcia
        ciała obcego z miejsca w którym go być nie powinno.

        Nie wiem dlaczego pewien typ ludzi nazywa przyjemnoscią to
        na co organizm reaguje raczej jak na agresywny stan zapalny
        - wymagający natychmiastowej obrony.
        Spytajcie się zresztą kobiet, od przyjemnosci jest pochwa
        i jest to zupełnie inny rodzaj odczucia i emocji.

        • Gość: analis Re: Co to za bzdury? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.01, 22:05
          > Szefie co to za bzdury!?
          > Bodźce te to naturalne sygnały które u każdego człowieka
          > powinny wywoływać reakcje obronne zmierzające do usunięcia
          > ciała obcego z miejsca w którym go być nie powinno.
          I wszystko sie zgadza! Czy cierpisz przy defekacji? Nie. Wiekszosc ludzi kojarzy
          ja raczej z przyjemnoscia, chociaz glosno sie o tym nie rozmawia. Przeto wydalamy
          czlonka z odbytu z przyjemnoscia, a chcac te przyjemnosc powtorzyc, wpuszczamy go
          tam jeszcze raz! :-)
          >
          > Nie wiem dlaczego pewien typ ludzi nazywa przyjemnoscią to
          > na co organizm reaguje raczej jak na agresywny stan zapalny
          > - wymagający natychmiastowej obrony.
          Jak slusznie powiedziales: nie wiesz. W takim razie pytaj. Nikt nie mowi, ze seks
          analny jest prosty jak 2+2.
          > Spytajcie się zresztą kobiet, od przyjemnosci jest pochwa
          > i jest to zupełnie inny rodzaj odczucia i emocji.
          Jesli poczytasz posty, to zobaczysz, ze zdania kobiet sa podzielone.
          • Gość: Ruda Re: Co to za bzdury? IP: *.unregistered.formus.pl 04.10.01, 17:05
            > > Bodźce te to naturalne sygnały które u każdego człowieka
            > > powinny wywoływać reakcje obronne zmierzające do usunięcia
            > > ciała obcego z miejsca w którym go być nie powinno.
            > I wszystko sie zgadza! Czy cierpisz przy defekacji? Nie. Wiekszosc ludzi kojarz
            > y
            > ja raczej z przyjemnoscia, chociaz glosno sie o tym nie rozmawia. Przeto wydala
            > my
            > czlonka z odbytu z przyjemnoscia, a chcac te przyjemnosc powtorzyc, wpuszczamy
            > go
            > tam jeszcze raz! :-)
            noooo..... mozna sie klocic:) czynnosc odwrotna do wydalania tez bywa
            przyjemnoscia sama w sobie:)))

            > > Nie wiem dlaczego pewien typ ludzi nazywa przyjemnoscią to
            > > na co organizm reaguje raczej jak na agresywny stan zapalny
            > > - wymagający natychmiastowej obrony.
            > Jak slusznie powiedziales: nie wiesz. W takim razie pytaj. Nikt nie mowi, ze se
            > ks
            > analny jest prosty jak 2+2.
            > > Spytajcie się zresztą kobiet, od przyjemnosci jest pochwa
            Moj Boze, jak ograniczony bylby seks gdyby tak bylo! Ja Ci powiem- do tego moze
            sluzyc nie tylko pochwa i lechtaczka, nawet nie tylko uda, posladki czy piersi,
            ale PELNE 100% ciala... w zaleznosci co kto lubi. Znam takich co sie krzywia
            niemilosiernie na widok czekolady, i znam tez takich co sie pokroic dadza za
            krewetki i inne robale:)

            > > i jest to zupełnie inny rodzaj odczucia i emocji.
            a w tym musze sie zgodzic. Ale inny niekoniecznie znaczy przykry.

            > Jesli poczytasz posty, to zobaczysz, ze zdania kobiet sa podzielone.
            znowu sie zgadza. Ale to tak jak z ta czekolada i krewetkami.

            Podsumowujac- z mojej strony moge Cie zapewnic ze to nie bzdury:) Seks analny
            naprawde MOZE byc przyjemnoscia. I to duuza:)
            • Gość: analis Re: Co to za bzdury? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.01, 00:11
              Gość portalu: Ruda napisał(a):
              > > [...]tam jeszcze raz! :-)
              > noooo..... mozna sie klocic:) czynnosc odwrotna do wydalania tez bywa
              > przyjemnoscia sama w sobie:)))
              Ruda, swieta racja. Ja tylko przeprowadzalem dowod dla obalenia tezy przedmowcy.
              Nie koncentrowalem sie na wszystkich aspektach, choc na pewno na to zasluguja.
              > > Jesli poczytasz posty, to zobaczysz, ze zdania kobiet sa podzielone.
              > znowu sie zgadza. Ale to tak jak z ta czekolada i krewetkami.
              Staram sie tak pisac, zeby logicznie sie zgadzalo.
              > Podsumowujac- z mojej strony moge Cie zapewnic ze to nie bzdury:) Seks analny
              > naprawde MOZE byc przyjemnoscia. I to duuza:)
              :-0!
        • miac Re: Co to za bzdury? 04.10.01, 03:29
          winszuje pasji unifikacyjnej w szerzeniu twojej ciasnej (katolickiej?) doktryny
          odnosnie zycia seksualnego jako takiego. na szczescie (dla mnie przynajmniej) -
          seks analny jest w Polsce wciaz legalny, i nie zanosi sie, aby sie to mialo
          zmienic. od siebie dodam tylko, ze kazda z mych dotychczasowych partnerek (a
          mialem ich naprawde sporo) pozytywnie badz bardzo pozytywnie reagowala na seks
          analny - a ogolna regula byla taka, ze wraz z wydluzaniem sie okresu uprawiania
          go, coraz bardziej sie do niego przekonywaly. tak wiec praktyka - moja
          przynajmniej - razaco nie przystaje do zaprezentowanej przez ciebie teorii.
          pozdrawiam
    • Gość: Tigerek Re: z czego ta przyjemność IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 15:05
      fajnie że poruszyłeś ten temat bo mnie też zawsze frapowało skąd jest tyle
      przyjemności z analu i często rozmawiałem o tym w trakcie zespolenia ze swoim
      partnerem, też zresztą lekarzem choć innej specjalności ( nie, nie ginekologia
      ani urologia :)
      I dobrze w ogóle, że jest sympatyczny Pan Doktor który nam to wyłożył :)
      • Gość: mat25 Re: z czego ta przyjemność IP: *.interserwer.pl 13.08.01, 11:40
        Gość portalu: Tigerek napisał(a):

        > fajnie że poruszyłeś ten temat bo mnie też zawsze frapowało skąd jest tyle
        > przyjemności z analu i często rozmawiałem o tym w trakcie zespolenia ze swoim
        > partnerem,

        Rozmawiasz o naukowych aspektach przyjemnosci z partnerem W TRAKCIE seksu??? :))
        • Gość: Tigerek Re: z czego ta przyjemność IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.01, 14:06
          naukowe ?!?!?!
          Medyczne li anatomiczne i owszem.
          Ty możesz rozmawiac o kwiatkach albo też zamilknąć.
          Wolnoć Tomku w swoim domku :)
    • Gość: gadula Re: z czego ta przyjemność IP: *.ym1.on.wave.home.com 13.08.01, 16:20
      Jeżeli mężczyzna czerpie rozkosz ze związku z drugim mężczyzną to nie, dlatego,
      ze oni maja seks ze sobą, lecz dlatego iż jego uczucia są skierowane na taki
      obiekt a nie inny.
      Seks jest konsekwencja naszych uczuc (w mniejszym lub większym stopniu), jakimi
      dążymy druga osoby. Dlatego uważam, ze głównym źródłem twoich satysfakcji jest
      po prostu uczucie. Jest to zastanawiające, ze mężczyźni o poprawniej orientacji
      nie odczuwają takich przyjemności podczas stymulacji organów, które w twoim
      przypadku sprawiają ci tyle rokoszy. To twój homoseksualizm uwrażliwia cię i
      twoje ciało w taki sposób ze odbierasz pewne bodźce bardzo emocjonalnie – jak
      to łatwo jest zrobić z igły widły. Fizjologia nie ma tu większego znaczenia.
      • Gość: adox Re: z czego ta przyjemność IP: *.gdynia.mtl.pl 14.08.01, 08:38
        no tak, masz rację
        heteroseksualiści nie mają prostaty ani unerwionych zwieraczy
        :)
        • Gość: WeH Re: z czego ta przyjemność IP: *.net.external.hp.com 14.08.01, 11:24
          Tak Was czytam i ciagle sie zastanawiam nad jedną rzeczą. Nie chciałabym nikogo
          urazić pytaniem, ale... JAK wyglądają sprawy higieniczne w trakcie takiego
          seksu (chyba wiecie o co chodzi)?
          • Gość: Tigerek Re: z czego ta przyjemność IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.01, 12:04
            Wiem o co Tobie chodzi :)
            Otóż jak zapewne wiesz istnieją takie prezerwatywy. Można więc je z powodzeniem
            stosować również do seksu analnego. Więcej, na rynku dostępne są prezerwatywy
            polecane do seksu analnego ( z reguły wytrzymalsze ).
            Poza tym jeśli partnerzy mają do siebie zaufanie ( tzn. nie pieprzą się na
            bokach z kim popadnie ) pewnie rezygnują ze stosowanie prezerwatyw ( z
            doświadczenia osobistego powiem że tak jest przyjemniej ). Wierz mi, nie ma
            problemu z zachowaniem higieny. Do analu można się przygotować tak aby nie było
            żadnego dyskomfortu ( chodzi właśnie o zachowanie czystości ) i nie trzeba
            nawet uciekać się do tak radykalnych metod jak lewatywa :)))
            Pzdr.
        • Gość: gadula Re: z czego ta przyjemność IP: *.ym1.on.wave.home.com 14.08.01, 14:58
          Gość portalu: adox napisał(a):

          > no tak, masz rację
          > heteroseksualiści nie mają prostaty ani unerwionych zwieraczy
          > :)

          Ja je mam i zapewniam cię, ze mnie nigdy cos takiego nie podnieci.
          Słyszałem, ze u tych, co stracili wzrok zaostrza się słuch wielokrotnie
          - dobry temat do refleksji.
          Od kiedy to zwieracze są receptorami doznań erotycznych – ich rola jest chyba
          inna, co? To raczej wasze neurotyczne poszukiwanie wytłumaczenia na wasza
          perwersje doprowadziło was do wniosków dokonanych na bazie własnych obserwacji –
          moje są inne i nie tylko moje, zapewniam cię.

          • Gość: adox Re: z czego ta przyjemność IP: *.gdynia.mtl.pl 14.08.01, 15:06
            tak wiem, napewno przeprowadzałeś badania na znacznej części męskiej populacji,
            rzecz jasna heteroseksualnej :)
            A pamiętam, anonimowe ankiety rozsyłane pocztą też były.
            • Gość: gadula Re: z czego ta przyjemność IP: *.ym1.on.wave.home.com 14.08.01, 15:38
              Gość portalu: adox napisał(a):

              > tak wiem, napewno przeprowadzałeś badania na znacznej części męskiej populacji,
              >
              > rzecz jasna heteroseksualnej :)
              > A pamiętam, anonimowe ankiety rozsyłane pocztą też były.

              Na pewno zdecydowana większość hetero nie wzięłaby udział w takich badaniach, co
              jest dla was źródłem waszych spekulacji i przyczyna rozsyłanych ankiet w waszych
              środowiskach.
              Przeczytaj jeszcze raz moja uprzednia wypowiedz i spróbuj zapomnieć o fizjologii,
              potem wróć do wątku „Leczenie homoseksualizmu” - może ci to w czymś pomoże.
              Powodzenia.
              • Gość: adox Re: z czego ta przyjemność IP: *.gdynia.mtl.pl 14.08.01, 15:47
                hym, no więc zupełnie wystarczy mi wyjaśnienie mechanizmu "stymulacji układu
                nerwowego autonomicznego".
                I idziemy prostować świat na innych wątkach :)))
                • Gość: gadula Re: z czego ta przyjemność IP: *.ym1.on.wave.home.com 14.08.01, 17:12
                  Również głaskając stopy partnera możesz doprowadzić go do orgazmu.
                  To tylko kwestia uczucia oraz sposobu odbierania pieszczot.
                  Idąc ta droga nigdy nie rozwiążesz swojego problemu
                  - przepraszam, Ty przeciesz nie masz zadnego problemu.
                  • Gość: adox Re: z czego ta przyjemność IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.01, 18:47
                    czytaj dobrze brachu, nie miałem żadnego problemu ale ty chyba masz i to
                    poważny poniewaz starasz się przeforsować jakiś tam swój pogląd. Jeśli on Twój
                    to zatrzymaj go dla siebie, nikt nie broni Tobie mieć własnego zdania na temat
                    zależności między doznawaniem przyjemności a preferencjami seksualnymi
                    człowieka.
                    Nie wiem czy zauważyłeś ale pytanie skierowane zostało do Pana Doktora i
                    została udzielona odpowiedź. Był pzry tym jakiś miły komentarz i tyle.
                    Jeśli masz ku temu predyspozycje, proponuję zgłoś się do Wyborczej, utworzą
                    nowe forum tematyczne na którym Ty będziesz udzielał porad. Obiecuję że będę
                    się udzielał.
                    A dla zaspokojenia Twojej ciekawości i mojej potrzeby ekshibicjonizmu powiem,
                    że nie mozna doprowadzić mojego partnera do orgazmu łaskocząc mu stopy. Czyżbyś
                    znał to z własnego doświadczenia czy może pod tym kontem też badałeś męską
                    populację ?
                    • Gość: gadula Re: z czego ta przyjemność IP: *.ym1.on.wave.home.com 14.08.01, 20:59
                      Tak Pan Doktor rozwiązuje ten cały spór.
                      Co cesarskie cesarzowi chamie!
                      • Gość: Tigerek Re: z czego ta przyjemność IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.01, 08:38
                        Że powiem: a sio z nie Twojej piaskownicy....Chamie.
                        Pewnie nikt na forum nie wiedział, że masz tak na imie.
                    • Gość: gadula Re: z czego ta przyjemność IP: *.ym1.on.wave.home.com 14.08.01, 21:31
                      a tak na serio to czy ty uwazasz, ze nasz pan doktor jest inny od ciebie?
                      • Gość: mikmik Re: z czego ta przyjemność IP: *.telenergo.pl 20.08.01, 14:31
                        a ja sobie tak myślę ( wiem, jestem w tym bardzo dobry i nie tylko w tym ), że
                        Gadula ma powazny problem związany z brakiem możliwości zaznawania
                        przyjemności ( nie czuję, że rymuję ) z bycia pasywnym w seksie analnym.
                        Dlategoż to tak bardzo intensywnie stara się przefoesować w tym wątku swoje
                        zdanie.
                        Pewnie zżera go zazdrość :)
          • Gość: lucki Re: z czego ta przyjemność IP: *.*.*.* 28.08.01, 09:16
            Na początku wyjaśniam: jestem biseksualistą w proporcjach 80% kobiety 20%
            meżczyźni. Na pewno nie jestem gayem, co zresztą czuję i co po mnie widać
            (namiętny oglądacz za spódniczkami).
            Gaduła, jesteś żałosny. Zapewniam Cię, że Twoj zwieracz jest tak samo unerwiony
            jak i mój czy innych Forumowiczów, tylko nikt tak naprawdę nie doprowadził Cię
            jescze na wyżyny doznań analnych. Czy wiesz co to jest "platforma orgazmowa"?
            Zapewniam Cię, że homoseksualizm nie ma nic wspólnego z checią uprawiania seksu
            analnego. Moja żona nie jest lesbijka, a seks analny uwielbia. Ja nie jestem
            gayem, a seks analny też uwielbiam. Po prostu nie mieliśmy przed sobą tajemnic
            w odkrywaniu płynących z tytułu uprawiania tego rodzaju seksu przyjejności. Tak
            naprawde, to mogłbyś zadać sobie także takie pytanie: po co kobiety mają
            pochwę, skoro nie umieją przeżywać (w wiekszości) przyjemności (czyt. orgazmu)
            z pobudzania pochwy? Pytanie tak samo idiotyczne, jak stwierdzenie, że zwieracz
            sluży do czegoś innego. Palce też służą do czegoś innego, a pewnie pchasz je do
            pochwy swojej partnerki, prawda?
            • Gość: mikmik Re: z czego ta przyjemność IP: *.telenergo.pl 04.09.01, 13:02
              dzięki za wsparcie w koalicjii antygadułowej :)
        • Gość: Ola Re: z czego ta przyjemność. IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 08:00
          Gość portalu: adox napisał(a):

          > no tak, masz rację
          > heteroseksualiści nie mają prostaty ani unerwionych zwieraczy
          > :)

          Czy te przywileje anatomiczne posiadają tylko mężczyźni? Jestem kobietą -
          (heteroseks.)- kocham mojego partnera - a jednak nigdy nie odczułam jeszcze
          satysfakcji podczas stosunku analnego. Czy to oznacza, że ze mną jest cos nie w
          porządku?
          Mam jeszcze jedno pytanie: czy Wy podczas takiego stosunku stosujecie jakies
          nawilżacze (żele itp.)? Bo tak "na sucho" to chyba jest trochę bolące.
          • Gość: mikmik Re: z czego ta przyjemność. IP: *.telenergo.pl 19.09.01, 11:52
            cześć Olu
            jeśli masz nadal ochote na analne eksperymenty to warto przed samym stosunkiem
            podraznić nawilżonym lubrykantem palcem zwieracze, po chwili mozna dołączyć
            drugi palec. Potraktuj to jaka grę wstępną.
            Jeśli jednak nie odczuwasz żadnej przyjemności to sam stosunek niczego nie
            zmieni. A prostaty wszak jesteś pozbawiona więc jej masaż penisem od wewątrz
            nie wchodzi raczej w rachubę :)))
            Co do nawilżacza, mój partner bardzo obficie śluzuje więc gdy on pełni rolę
            aktywnego nie używam żadnych lubrykantów. Jeśli zakłada gumkę albo gdy ja sie
            udzielam oczywiście uzywamy żelu.
            Pozdrówka
          • Gość: Fox Re: z czego ta przyjemność. IP: 64.124.150.* 20.09.01, 15:57
            Na to wygląda.
            Z tej właśnie prostej przyczyny że brak Ci gruczołu krokowego.
            Bardzo mi przykro :))) ( udawałem tylko )
            Ale masz za to cipkę ( sorki :)
      • tigerek Re: z czego ta przyjemność 13.11.01, 15:15
        Gość portalu: gadula napisał(a):

        > Jeżeli mężczyzna czerpie rozkosz ze związku z drugim mężczyzną to nie, dlatego,
        >
        > ze oni maja seks ze sobą, lecz dlatego iż jego uczucia są skierowane na taki
        > obiekt a nie inny.
        > Seks jest konsekwencja naszych uczuc (w mniejszym lub większym stopniu), jakimi
        >
        > dążymy druga osoby. Dlatego uważam, ze głównym źródłem twoich satysfakcji jest
        > po prostu uczucie. Jest to zastanawiające, ze mężczyźni o poprawniej orientacji
        >
        > nie odczuwają takich przyjemności podczas stymulacji organów, które w twoim
        > przypadku sprawiają ci tyle rokoszy. To twój homoseksualizm uwrażliwia cię i
        > twoje ciało w taki sposób ze odbierasz pewne bodźce bardzo emocjonalnie –
        > jak
        > to łatwo jest zrobić z igły widły. Fizjologia nie ma tu większego znaczenia.

        hahahahahaha, oj aż mnie brzucho rozbolało ze śmiechu.
        A co w tenczas, gdy facet korzysta z uciech seksu analnego w klubie erotycznym,
        saunie czy randce w ciemno, nie darząć uczuciem zadnego z partnerów, czerpiąc
        jednocześnie równie wielką przyjemnośc za każdym razem :)))
    • Gość: Fox Re: z czego ta przyjemność IP: *.ppp.eranet.pl 17.08.01, 11:06
      Gaduła to ma jakiś kompleks.
      Być może ma nieudane pożycie seksualne.
      Chyba mógłby skierowąc do Pana Doktora jakieś pytanko w tej sprawie, nie
      uważacie???
      A i mam wrażenie jakby gościu zapominał, że gej używa też w seksie swojego
      penisa więc doznań w trakcie ma podwójną ilość. Tak przynajmniej jest w moim
      przypadku gdyz rolę aktywnego i pasywnego zmieniają sie w czasie aktu często :)
      Ale całkiem możliwe, że mój mechanizm zazanwania przyjemności w trakcie
      pobudzania penisa jest inny niż u niego heteroseksualisty.
      Wszak z innej gliny jesteśmu ulepieni.
      • Gość: gadula Re: z czego ta przyjemność IP: *.ym1.on.wave.home.com 17.08.01, 16:00
        Odsyłam na forum psychologii z problemami natury mentalnej.
    • Gość: adox Re: z czego ta przyjemność IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 21:55
      o mój ty posze, w życiu bym nie pomyślał że moje tak bardzo intymne pytanie
      spotka się z takim zainteresowaniem forumowiczów. Ciekawi mnie bardzo któż to
      głosował za atrakcyjnością tego wątku zważywszy na niewielką ilość
      niepowtarzających sie ( widzę że niektórzy do znudzenia ) dyskutantów.
      Pozdrowienia :)))
      • Gość: Mika Re: z czego ta przyjemność IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 23.09.01, 12:21
        Mam wrażenie, ze funkcja 'głosuj' słuzy do wyrażenia opinii, czy dany watek
        jest interesujący - a musze przyznać, że mnie to ciekawi, w sensie czysto
        intelektualnym, nie osobistym :-) A wypowiadac sie przecież nie mogę, bo mnie
        to nie dotyczy.
      • Gość: blue Re: z czego ta przyjemność IP: 64.124.150.* 26.09.01, 13:34
        a ile kontrowersji !!!
        szkoda jednak, ze zawsze znajdą się jakieś pożalboże oszołomy co brudzą swoimi
        żygowinami każdy założony wątek i to głównie wtedy kiedy nie mają nic do
        powiedzenia
        Pzdrw
      • tigerek Re: z czego ta przyjemność 05.11.01, 15:28
        zastanawia mnie w jaki sposób nagrodzony zostanie Twój post z największą jak
        dotychczas ilościa głosów
    • Gość: vamp Re: z czego ta przyjemność IP: *.chello.pl 22.09.01, 15:28
      Z tego co zauwazylam, jeszcze nikt nie wspomnial o pobudzaniu jezyczkiem
      tych "przyjemniackich rejonow." Jest niezwykle rozkoszne :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka