hejjkum
27.06.05, 10:26
kochane, mialabym rodzic pod koniec listopada. Niestety mojemu Malenstwu
przestalo bic serduszko. 29 kwietnia mialam zabieg. Potem byly leki
antydepresyjne i psychoterapia 2 razy w tyg. do tej pory. Powiedzcie kochane
jak Wy sie czujecie psychicznie? czy sie obwiniacie i czy sobie umiecie
wybaczyc? kiedy rozpoczniecie ponowne starania?
- bo ja chyba caly czas nie jestem psychicznie gotowa, a nie chce zagluszyc w
sobie bolu kolejna ciaza - wiem, ze zaloba i rozpacz moze potem powrocic
zwialokrotniona - jesli ja zagluszyc. Caly ten czas od kwietnia to czas
ogromnej rozpaczy, zalu i zaloby...