mamago1 12.11.07, 22:57 Ile z Was zdecydowało się na pochówek? Moje zmarło w 16 tc. Wiemy, że był to chłopiec. W środę jest pogrzeb, nie wiem jak to przeżyję... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ajotka1 Re: Pochówek (*)... 13.11.07, 00:05 ja. 15-ty t.c. w zbiorowej mogile na warszawskim Służewcu. żeby nie był sam, tylko z innymi dziećmi, jak w przedszkolu. ja przeżyłam, gorzej później, już po... Odpowiedz Link
anuteczek Re: Pochówek (*)... 13.11.07, 16:17 Z trojki moich dziewczynek pochowana zostala tylko Emma. Stalo sie to wszystko w Belgii, gdzie jest mozliwosc pozegnania dziecka. Przetrwalam ceremonie. Szczerze piszac jest mi teraz o wiele latwiej myslac, ze ona zostala godnie pozegnana, a nie wyrzucona razem z innymi odpadkami. Wszystkie moje dziewczynki maja tabliczke na rodzinnym grobie. Wiem, ze zawsze moge do nich zajrzec, zapalic swieczke, zaniesc im kwiatki. Ten grob to tez wazne miejsce dla moich ziemskich dzieci - dzieki temu ich siostry SA realne. Ostatnio moj synek zaniosl dziewczynkom kasztankowe zwierzaczki i wybral kwiatki. Polecam cos lekkiego na uspokojenie przed. bede pamietac a. Odpowiedz Link
marzeniaprowda Re: Pochówek (*)... 14.11.07, 13:55 Ja pochowałam moją córeczke, która zmarła w 30tc, na naszym parafialnym cmentarzu żeby być blisko niej . Na samym pogrzebie nie byłam mąż mi odradził bo byłam w bardzo kiepskim stanie psychicznym, nie załuje, wiem ze jesli zobaczyłabym ta malutką trumienke w ktorej lezy moja córeczka nie przezyłabym tego... dzisiaj mija 3,5 miesiąca jak jej nie ma ale ból jest ciągle taki sam. Jedynie jest mi lepiej gdy codziennie stoje przy jej pomniczku wtedy czuje ze jest blisko Odpowiedz Link
mamago1 Re: Pochówek (*)... 14.11.07, 15:33 Bardzo dziękuję za Wasze wypowiedzi. Już jestem po. Czuję taki wewnętrzny spokój. Naprawdę jest mi lepiej. Sama ceremonia oczywiście była dla mnie bardzo przejmująca i ciężka, ale później ogarnął mnie taki spokój. Smutek oczywiście pozostał, ale jakby taki inny. Myślę, że czułabym się gorzej gdybym nie wiedziała co stało się z dzieckiem. Mam najlepszego powiernika w niebie... Odpowiedz Link