Dodaj do ulubionych

szczescie po 3 poronieniach

19.02.08, 16:41
Witajcie kochane kiedyś byłam tu stałym bywalcem i myślałam ze zawsze już
wszystko będzie mi sie sypać poroniłam 3 razy traciłam nadzieje aż w końcu
trafiłam w dobre ręce dużo badan zabiegów bolesnych słowa ze nikt nie może mi
obiecać ze kiedykolwiek sie uda aż w końcu mój lekarz dr Kornacki z Poznania
za co bardzo mu dziękuje pozwolił uwierzyć mi w to ze będzie dobrze ze mam
duże szanse pomimo że sama wiedziałam że z każdym moim poronieniem moje szanse
maleją po zrobieniu wszystkich badań okazało się że nie znaleziono przyczyny
poronień rozczarowałam się bardzo i bardzo bałam się kolejnej ciąży .W
październiku okazało się że po raz 4 jestem w ciąży bardzo się bałam przed 1
usg zasłabłam ze strachu potem miesiąc w szpitalu na święta Bożego Narodzenia
do domu i się udało boję się nawet pisać że sie udało ale dr powiedziała mi że
już nie poronię jestem w 20 tygodniu ciąży i mimo że czuje maluszka jak kopie
to i tak się o niego boję i to już pewnie zostanie do dr Kornackiego już nie
jeżdżę bo jest ciężko finansowo ale zawsze będę mu wdzięczna ALE SIE
ROZPISALAM big_grin dziewczyny nie traćcie nadziei będzie dobrze i będziecie mieli
swoje maleństwa pozdrawiam buziaczki !!!!!!
Obserwuj wątek
    • p.alicja79 Re: szczescie po 3 poronieniach 19.02.08, 16:54
      Witaj,
      bardzo się cieszę z Twojego szczęścia, mam nadzieję, że już niedługo
      też będę mogła podzielic się z innymi taką wiadomością.
      Jeszcze raz gratuluję i trzymam kciuki smile
      • oilkaj Re: szczescie po 3 poronieniach 20.02.08, 10:49
        Witaj,
        Wiem jak wielkie jest twoje szczęście i strach o maleństwo, też
        poroniłam i nie znaleźli przyczyny. teraz jetem mamą 18-miesięcznego
        smyka. będę trzymać kcikui smile
    • calineczka793 ;-) 19.02.08, 17:22
      Fajnie się czyta takie posty napełniające optymizmem...Gratulacje niuniuwink

      Powiedz mi, jaki pomysł miał na Ciebie lekarz?jak jest prowadzona szczęśliwa ciąża?

      Jeszcze raz gratuluję!

      Pozdrawiam! Dorota
    • dziunia6 Re: szczescie po 3 poronieniach 20.02.08, 12:29
      niunia, szczerze Ci gratuluję.
      Mam ogromną prośbę - szukam zaufanego lekarza w Poznaniu. Byłabym wdzięczna
      gdybyś przesłała mi namiary na dr Kornackiego na gazetowego emaila. Z góry
      bardzo Ci dziękuję.
    • niunia9949 Re: szczescie po 3 poronieniach 20.02.08, 13:22
      dam tutaj namiary bo mam cos z poczta dr Jakub Kornacki na kase chorych
      przyjmuje co srode rejestracja w ten dzien od 8rana ale tylko do 9 chyba,
      przyjmuje w porodni przyszpitalnej na polnej nr do rejestracji 061 841-93-11
      • calineczka793 NIUNIa 20.02.08, 16:36
        Niunia czy mogłabyś napisać jak lekarz prowadził tą ciążę w początkowej fazie?a
        może miał jakieś pomysły na jeszcze okres starań?rozumiem, że u Ciebie nie
        znaleziono żadnej przyczyny strat?

        Pozdrawiam!d.
        • niunia9949 Re: NIUNIa 20.02.08, 18:07
          calineczko nie u mnie nie znaleziono przyczyny wiec lekarz powiedział ze
          podejdziemy do następnej ciąży delikatnie żebym ja mogla poczuć ze wszystko jest
          dobrze od początku a nie z chwila zrobienia testu mówiła ze i tak poronię
          nastawienie dużo daje naprawdę może wydawać sie to nierealne ale tak jest
          dzwoniłam do niego tylko jak coś mi nie pasowało i zaczynałam sie wszystkim
          martwic czułam ze mogę pytać o wszystko niestety w poprzednich ciążach tego nie
          miałam nawet jak pytałam co jest to nie uzyskiwałam odpowiedzi a tak nie powinno
          być zaczęliśmy od leków duphaston acesan oczywiście folik przed ciąża dawałam
          mężowi garście witamin;D głównie witaminę A+E na polepszenie nasienia sama
          brałam omege3 falvit kwas foliowy 5mg!! później lekarz stwierdził ze wystarczy
          ten zwykły folik 4mg.Kiedyś mi powiedzieli ze w moim przypadku może tak być ze
          każda ciąża jest lepsza od poprzedniej i tak było naprawdę jak chcecie wiedzieć
          jakie robiłam badania i jak u mnie wszystko wyglądało to wam napisze .Dla
          przyszłych mam wierzących dodam że nosiłam pasek i modle sie do dzisiaj do św.
          Dominika!! jak nie wiecie jak można zdobyć ten pasek tez mogę dać namiary .Jak
          powiedzieli mi ze mogę sie już starać to przez pól roku nie mogłam zajść później
          dałam sobie spokój bo mieliśmy jechać w góry to okazało sie ze jestem w ciąży
          dodam ze pasek zaczęłam nosić 24wrzesnia o ile pamiętam a od 5pazdziernika
          jestem w ciążywink wiec pamiętajcie wierzcie w to ze sie uda nie nastawiajcie sie
          na to ze na pewno nic z tego nie będzie!!i jeszcze jedna sprawa musicie umieć o
          siebie walczyć pytać i nie odchodzić aż sie nie uzyska odpowiedzi jak 1 raz
          trafiłam na to forum to tak naprawdę nie wiedziałam co sie ze mną dokładnie
          stało dzięki dziewczynom i mojej chęci dowiedzenia sie czemu i co będzie dalej
          nauczyłam sie walczyć o swoje i wy tez musicie sie tego nauczyć żeby nigdy żaden
          lekarz was nie zbywał bo to jest jego praca i musi wam powiedzieć co sie
          dzieje!! jeszcze jedno jestem założycielką forum poronienia nawracające jeżeli
          którąś dotknął ten problem to proszę pisać do mnie na pocztę i zgłosić chęć
          udziału na forum pozdrawiam
          • calineczka793 Re: NIUNIa 20.02.08, 21:01
            dziękuję niuniawink

            o co chodzi z paskiem?wink

            Pozdrawiam!
      • dziunia6 Re: szczescie po 3 poronieniach 20.02.08, 18:53
        Bardzo Ci dziękuję za namiary.
        Ja może lekko panikuję - nie przeżyłam tyle co Ty. W drugim cyklu starań zaszłam
        w ciążę. Mam 30 lat i było to dla nas wielkim szczęściem. Wszystko wyglądało
        prawidłowo, ale lekarze ciągle mówili że ciąża jest młodsza niż my myśleliśmy.
        Okazało się, że pęcherzyk był pusty, nie wytworzył się zarodek i w 6 tc zaczęłam
        krwawić. Jestem na L4 i organizm się oczyszcza, jutro albo pojutrze idę na
        kontrolę czy konieczny jest zabieg w szpitalu czy już wszystko ok. Szukam
        lekarza, bo ten do którego chodzę nawet teraz kiedy lekarze z Polnej
        stwierdzili, że nie ma zarodka, pyta mnie czy krwawienie się zatrzymało, czy
        biorę leki na podtrzymanie... Cały czas nas utwierdzał w przekonaniu, że
        jajeczko rośnie a lekarze z Polnej powiedzieli, że ono puchło bo już było
        martwe. Wiem, że może to być zwykły przypadek, że tak sie stało, ale może też
        być konkretna przyczyna. I zanim zaczniemy kolejne starania chciałabym u lekarza
        wykluczyć choć takie najczęstsze przyczyny, tak by w miarę ograniczyć
        powtórzenie tej sytuacji. życzę Ci szczęśliwego rozwiązania i super macierzyństwa.
    • asiek790 Re: szczescie po 3 poronieniach 21.02.08, 15:47
      Witaj niunia!
      Super, że tak się Tobie ułozylo...My własnie staramy sie po raz drugi..i czasem
      trace nadzieje, ze bedzie dobrze ale wlasnie dzeki tami historiom wiem ze jednak
      wrto i ze moze sie udac...znalazlam tez pocieszenie gdzie indziej
      smyk.com/index.php?option=com_forum&action=thread&id=3089&Itemid=0
      tam naprwde jest kilka niesamowitych dziewczyn dzieki ich historiom wiem ze moze
      sie udac! Tego wszystkim NAM życze!
      caluje Was goraco!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka