Baby teething necklace

24.12.10, 05:06
Pytalam juz o to na forum mamy w Stanach pytam i tutaj. Dziecko wyjatkowo ciezko mi zabkuje, z bolu gryzie swoj jezyk. Niania powiedziala mi, ze bursztyny pomagaja, mozna nawet kupic baby teething necklace. Slyszalyscie/ slyszeliscie cos na ten temat? Czy to tylko kolejny zabobon?
P.S. Tylenol, czy orajel dzialaja chwilowo.
    • miskidomleka Re: Baby teething necklace 24.12.10, 05:28
      Myślę, że może to zapobiec bólowi i płaczowi wyłącznie w jeden sposób - dziecko, które się czymś takim zadusiło nie płacze, i nic go już nie boli.

      www.3news.co.nz/Teething-necklaces-dangerous---sceptics/tabid/423/articleID/160820/Default.aspx
      • monika_an Re: Baby teething necklace 25.12.10, 04:50
        Sa i zadowoleni:
        greenbabyguide.com/2010/02/26/friday-question-whats-up-with-amber-teething-necklaces/
        www.amazon.com/Baby-Teething-Necklace-Multi-colored/product-reviews/B0033ZT2BW/ref=dp_top_cm_cr_acr_img?ie=UTF8&showViewpoints=1
        A ja tylko pytam.
        • miskidomleka Re: Baby teething necklace 25.12.10, 06:27
          monika_an napisała:

          > Sa i zadowoleni:

          Oczywiście, że są. Są też zadowoleni po przepowiadaniu przyszłości przez wróżkę, leczeniu oscillococcinum czy uzdrowieniu po modlitwie do Matki Boskiej.

          Nie ma badań (a w każdym razie nie udało mi się żadnych znaleźć) pokazujących jakąkolwiek skuteczność bursztynu. Nie ma widzę również żadnego możliwego mechanizmu działania takiego naszyjnika.
          • monika_an Re: Baby teething necklace 25.12.10, 18:49
            Wiara czyni cuda.
            A oto, co znalazlam o bursztynie:
            www.doz.pl/czytelnia/a1096-Hemofilia_w_goraczkowym_tempie
            www.kafeteria.pl/ziu/obiekt.php?id_t=460
            Wiele razy przekonalam sie, ze w dawnych czasach ludzie wiedzieli, co robia, chociaz ich dzialania nie byly poparte badaniami naukowymi. Raczej jednak sprobuje z naszyjnikiem.
            • miskidomleka Re: Baby teething necklace 25.12.10, 20:51
              monika_an napisała:

              > Wiele razy przekonalam sie, ze w dawnych czasach ludzie wiedzieli, co robia, ch
              > ociaz ich dzialania nie byly poparte badaniami naukowymi.

              Och z pewnością. Jak dziecko będzie chorować, daj mu czarny proszek albo proszek margrabiego (skład: korzeń peonii, jemioła, róg jelenia, koral, kość słoniowa, kopyto łosia, perły, płatki złota, popiół z kości). Bardzo popularne lekarstwo w XVIII wieku, na pewno dając je wiedzieli co robią, mimo braku wsparcia badaniami naukowymi.

              I z pewnością ówczesna śmiertelność niemowląt rzędu 50% oraz przeciętny czas życia trzydzieści kilka lat nie mają żadne związki ze jakością ówczesnej medycyny i brakiem wsparcia ze strony badań naukowych. Wiedzieli przecież co robią.
              • monika_an Re: Baby teething necklace 26.12.10, 19:15
                miskidomleka napisał:

                > Och z pewnością. Jak dziecko będzie chorować, daj mu czarny proszek albo prosze
                > k margrabiego (skład: korzeń peonii, jemioła, róg jelenia, koral, kość słoniowa
                > , kopyto łosia, perły, płatki złota, popiół z kości). Bardzo popularne lekarstw
                > o w XVIII wieku, na pewno dając je wiedzieli co robią, mimo braku wsparcia bada
                > niami naukowymi.

                dzieki za podpowiedzi. Skorzystam :-)



                • miskidomleka Re: Baby teething necklace 26.12.10, 21:36
                  monika_an napisała:

                  > dzieki za podpowiedzi. Skorzystam :-)

                  Nie ma za co. Nie zapomnij też o częstym puszczaniu krwi.
            • skibunny Re: Baby teething necklace 27.12.10, 17:35
              monika_an napisała:

              > Wiara czyni cuda.

              ale czy Twoja wiara uczyni cuda w przypadku zabkowania Twojego dziecka?

              • monika_an Re: Baby teething necklace 27.12.10, 22:12
                To byla odpowiedz dla Misek. Niektorym wiara pomaga, wydaje mi sie, ze w kontekscie pozytywnego myslenia. Ja tam zbyt wierzaca nie jestem. Gdybym byla, to zamiast dopytywac sie o bursztyn lezalabym plackiem w kosciele przed nawa glowna. Zreszta, zgodnie z moja wiedza, zabobony z wiara sie wykluczaja.
                P.S. Gdybym w 100% wierzyla, ze bursztyn pomoze, to nie pytalabym na forum, ale obwiesila mala od stop do glow koralikami. Ja po prostu wychodze z zalozenia, ze nie zaszkodzi sprobowac.
        • aniutek Re: Baby teething necklace 25.12.10, 19:33
          zobacz to
          www.amazon.com/Waldorf-Maple-Teether-Natural-Teething/dp/B000VLR178/ref=pd_sim_misc_3
          Balabym sie sie dac dziecku takie malutkie koraliki wlasnie z obawy, ze zerwa sie, dziecko sie udlawi. Nie przemawia do mnie tez ich ksztalt, ostrawy czasem, moze sie odszczypac....
    • staua Re: Baby teething necklace 24.12.10, 21:14
      1. Cos do gryzienia na pewno pomoze. Polecam okragle "szczoteczki" Nuby i gryzaki do zamrazania, zimne troche zmniejszaja bol.
      2. Orajel (ten na noc, mocniejszy) polaczyc z dluzszym masazem dziasel.


      U nas tez bylo ciezko i syn zabkowal dlugo. Kiedy wreszcie wyrosly ostatnie dolne piatki, odetchnelismy z ulga, wiec wiem, jak bardzo chcesz, zeby Twoje dziecko nie cierpialo tak bardzo, ale takie wynalazki jak ten naszyjnik sa bez sensu.
      • staua Re: Baby teething necklace 25.12.10, 01:00
        Sorry, nie Nuby, a Nuk:
        www.amazon.com/Gerber-Nuk-Brush/dp/B001UZ31SC
      • monika_an Re: Baby teething necklace 25.12.10, 04:59
        Dzieki Staua za podpowiedzi, ale gryzaki pomagaja czesciowo, mam ich piec w lodowce i co chwila zmieniam dziecku na zimniejszy. Masaz dziasel tez probowalam, ida nam teraz trzy, czy cztery zabki na raz, nie ma szans, by mala otworzyla szerzej buzie, nie mowiac o dotknieciu. Najgorsze sa noce, placze przez sen, budzi sie, stad tez moje pytanie o bursztyn.
    • beatamc Re: Baby teething necklace 26.12.10, 12:59
      Czy dziala? Ja raczej nie wierze, ale pamietam, ze moaj mala wlasnie bursztynowy naszyjniczek sobie upodobala. Mam korali i innych ozdobek cala mase, a ona tylko to chciala nosic. Nawet sama nauczyla sie go zapinac.
      Kazdy kamyczek jest indywidualnie zawiazany. Kupilam go dawno temu w Polsce. Przez net bym nie kupila, bo jest masa podrobek. Lepiej poprosic jakas starsza ciotke z Polski, zeby pozyczyla.
      • zyta2003 Re: Baby teething necklace 26.12.10, 16:29
        Rzeczywiscie opis dziaselek dziecka moniki, pozwala uwazac,, ze dziecko cierpi.
        Normalnie jednak nie widzialam takiego obrazu dziasel u zadnego dziecka. Notomiast wiecznie slysze, ze to czy tamto male dzisiaj jest marudne, czy w nocy nie spalo, bo ida mu zabki. Naogol jest tak, ze w zwyczajnym dniu zadzwieczy lyzeczka w buzi i cala rodzina zbiega sie obejrzec cudo.
        Czy sa jakie opracowania naukowe na temat tych rosnacych pierwszych zabkow, a nie tylko ustne przekazy doswiadczonych matek, babek, starszych ciotek i kolezanek ? Juz od 5-tego miesiaca grymasne dni dziecka definiuje sie od razu jako 'ida mu zabki". Tak sobie pisze, i naprawde nie mam zamiaru nikogo przekonywac do slusznosci tego, co pisze.
        Jestem "starsza ciotka", ale w czasach, kiedy ja i moje otoczenie mialo male dzieci, nawet nie slyszalam o koralikach z bursztynow, a co dopiero posiadac je! Przeceniacie nas mlode mamy. Podobnie bylo z wielu innymi sposobami zajmowania sie dziecmi, co to starzy, madrzy znali, a ktore wrocily teraz do lask. Przelecialm myslam wsrod moich znajomych z tamtego czasu, wszystkie podobnie jak ja chowaly dzieci. Oj bylybysmy wielce nienowoczesne matki w swiecie wspolczesnych matek. Nie uwazam, ze wtedy wszystkie zalecenia byly sluszne, ale mowili je lekarze.
        Co do jednego nie mam watpliwosci: w tej nawet zupelnie niedalekiej przeszlosci, nie wspominajac o dalekiej, ludzie gleboko sie mylili na temat wychowania dziecka. To byl koszmar.
        • beatamc Re: Baby teething necklace 26.12.10, 17:31
          W mojej rodzinie wiekszosc ciotek ma bursztyny. Nie wnikalam po co im je...wydawalo mi sie, ze do noszenia.. daaaa. NIgdzie nie napisalam, ze je mialy, bo mialy dzieci.

          > Czy sa jakie opracowania naukowe na temat tych rosnacych pierwszych zabkow, a
          > nie tylko ustne przekazy doswiadczonych matek, babek, starszych ciotek i kole
          > zanek ?

          ja o tym przeczytalam w ksiazkach. Nie slyszalam od babek, ciotek.
    • sqtek Re: Baby teething necklace 26.12.10, 18:51
      Nie probowalam bursztynow, bo nie wierze w ich moc.
      Ale wierze w moc ibuprofenu (Motrin) - dziala duzo lepiej niz Tylenol (acetaminofen). Polecam. A z naturalnych sposobow - zimne ogorki, albo inne zimne warzywa do gryzienia. Zalezy oczywiscie od wieku i sposobu zywienia.
      • staua Re: Baby teething necklace 26.12.10, 20:26
        O tak, ja tez zdecydowanie wole ibuprofen (nawet dla siebie).
      • monika_an Re: Baby teething necklace 27.12.10, 22:15
        Dzieki Sqtek. Tak mi wszyscy powtarzali, ze Motrin dopiero po 6-tym miesiacu, ze zapomnialam, ze dziecie ma juz troche wiecej. Juz po sniegu, wybywam do sklepu.
    • monika_an Re: Baby teething necklace 26.12.10, 19:19
      A wiec bursztyn zostal juz do mnie wyslany. Nie przez ciotke, ale inna forumowiczke, ktora zakupila go nad polskim morzem. Dam znac, czy dziala.
      • zyta2003 Re: Baby teething necklace 26.12.10, 23:22
        Czyli zgadza sie, co napisalam. Cudownie dzialajacy bursztyn latwiej znalezc u innej mlodej mamy, niz u starej ciotki.
        Jesli chodzi o tylenol, to obecnie jest wrecz zabroniony dla dzieci do jakiegos tam wieku.
        Ja tez optuje za motrinem, (dla starych to chyba to samo, co ibuprofen?), ale moja synowa np. ciagle jeszcze przechowuje ostatnie krople tylenolu, bo uwaza ze dla jej rocznego dziecka dziala najlepiej.
        PS, Ach, jak to milo, ze juz nie trzeba jesc, a nawet dzieki blizzardowi na wchodnim wybrzezu, mozna bylo odwolac wizyte, na ktorej znow trzeba by bylo jesc. Pozostaje siedzac w ciepelku wlaczyc tv i ogladac sztab kryzysowy na czas zamieci i tych, co nie moga dotrzec do domu. Teraz im niemilo, ale potem zawsze beda pamietac te swieta.
        • zyta2003 Re: zabkowanie - badania w temacie 26.12.10, 23:34
          Wiedza z poradnikow nie jest dla mnie tak do konca miarodajna. Kilka lat temu zapoznalam sie z poradnikiem chowania dziecka - tlumaczenie z niemieckiego. Radzono tam, zeby rodzice spali w jednym lozku z niemowleciem i dluzej, a nawet uprawiali w tym czasie seks. Oczywiscie zgodnie z najnowoczesniejszymim trendami autorzy byli przeciwni szczepieniom i mieli wiele innych rownie wstrzasajacych porad. Nawet guru nowoczesnego chowania dr. Spock jest juz od lat passe. Dlatego pytalam o badania naukowe, a nie co pisza w poradnikach na temat zabkowania.
          • beatamc Re: zabkowanie - badania w temacie 27.12.10, 00:11
            bez swojego logicznego myslenia, ciotki, kuzynki, lekarze, poradniki, czy zmieniajace sie co miesiac rewelacje naukowe nic ci nie pomoga.
            Ten cudotworczy motrin tez jest wycofany, wiec jak zwykle czary mary zostaja dla zdesperowanych matek i podsmiechujki dla reszty.
            A przyczyna? pewnie jak zwykle bardzo powazna: typu naklejka krzywo wydrukowana. I tak co 3-4 miesiace.
            http://www.motrin.com/page.jhtml?id=/motrin/include/rc_motrin_2.inc&utm_campaign&utm_campaign=Motrin%20march%20recall&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_content=Infant%27s%20Recall&utm_term=motrin%20recall

            o nie!!! przyczyna , jest o wiele bardziej powazniejsza,niz sie spodziewalam ;(

            These lots are being added to the list of recalled products as a precautionary measure after a continuing internal review determined that some packaging materials used in the lots had been shipped and stored on the same type of wooden pallet that was tied to the presence of TBA in earlier recalled lots.

            :DDDD
            • staua Re: zabkowanie - badania w temacie 27.12.10, 04:22
              To Motrin. Nazwa firmowa. Sa inne syropy dla dzieci zawierajace ten sam aktywny skladnik, ibuprofen, ktore nie sa wycofane.
              Trzeba mysle, jak sie ma dzieci, taka jest ostateczna konkluzja (jak sie nie ma dzieci, to myslenie tez sie przydaje). A "rewelacje" naukowe tez nie "zmieniaja sie co miesiac" tylko trzeba jeszcze rozumiec, co sie czyta, a nie przyjmowac na wiare, jak naszyjniki z bursztynu. Dlatego to, co pisze Zyta, jest jak najbardziej na miejscu.
              • beatamc Re: zabkowanie - badania w temacie 27.12.10, 05:11
                Dlatego to, co pisze Zyta, jest jak najb
                > ardziej na miejscu.

                Tak? Zwlaszcza to zdanie: "ale moja synowa np. ciagle jeszcze przechowuje ostatnie krople tylenolu, bo uwaza ze dla jej rocznego dziecka dziala najlepiej."

                Dzis bylam w aptece ani tylenolu nie bylo dla dzieci, ani motrin (alternatywa byla ale...co mi przyszlo do glowy po tych wszystkich wycofaniach coparemiesiecznych? A moze tym razem jest tak jak z np. Pedia care? 3 lata temu mozna bylo dawac niemowlakom, a od 2? lat niemowlaki sie zmutowaly i nie mozna dawac dzieciom ponizej 4 roku zycia. hmm wlasciwie to pare miesiecy temu nie mozna bylo dawac tego ponizej zdaje sie 6tego. Ha kolejna zmiana.
                Ups przepraszam, juz mozna dawac niemowlakom. Wow kiedy to sie stalo? Jednak racje masz ,ze nie co miesiac. Jeszcze bardziej bym zglupiala. Moze ta glupota to tez skutek uboczny leczenia mnie aspiryna w dziecinstwie, a nie syropem z cebuli?
                • miskidomleka Re: zabkowanie - badania w temacie 27.12.10, 05:49
                  beatamc napisała:

                  > Dzis bylam w aptece ani tylenolu nie bylo dla dzieci, ani motrin

                  Nie patrz na nazwy handlowe. Liczy się nazwa chemiczna. Istnieją wszystkiego bodajże cztery leki przeciwbólowe i przeciwgorączkowe (zaliczane zwykle do niesteroidowych leków przeciwzapalnych - NSAID) dostępne w aptekach bez recepty. Tak, te dziesiątki różnych opakowań zajmujące trzy regały w aptece, to są tylko cztery leki - robione przez różnych producentów, pod różnymi nazwami, w różnych formach (kształtach tabletek itd), czasem różnych dawkach (np, standardowa aspiryna ma 325mg w tabletce, a "mała" sprzedawana do zapobiegania zawałowi serca, zdaje się 81 mg).

                  Te cztery leki to aspiryna czyli kwas acetylosalicylowy, naproxen (np. Aleve), paracetamol czyli acetaminophen (np. Tylenol), oraz ibuprofen (np. Motrin). Różnią się one trochę właściwościami (np. aspiryna ma oprócz działania przeciwbólowego i przeciwzapalnego także przeciwzakrzepowe), i nie są całkowicie wymienne, mają trochę inne zasady stosowania (np. aspiryna nie dla dzieci).

                  Ale jeśli kupujesz jeden z czwórki, nie ma znaczenia pod jaką kupisz marką. Nieważne, czy kupisz ibuprofen pod nazwą Motrin czy pod nazwą Ibuprofen i marką twojej sieci aptek. Poza tym, że w tym ostatnim wypadku nie zapłacisz za reklamy telewizyjne, i będzie taniej.

                  Dlatego jak nie ma Tylenolu dla dzieci, poczytaj etykietki i znajdź dowolny inny acetaminophen/paracetamol dla dzieci, i się nie przejmuj. Np. z tego co widzę w sieci, w CVS ibuprofen nazywa się ibuprofen, a acetaminophen i naproxen występują pod nazwami typu "coś tam pain relief" albo "non-aspirin".

                  Trzeba też uważać na kombinacje, bo pod tą samą nazwą handlową (Tylenol, Motrin, czy nawet CVS Pain Relief) możesz mieć odpowiedni lek przeciwbólowy i jakiś inny lek - na zatoki, na spanie, kofeinę, itd. Zwykle się wtedy nazywają jakoś specjalniej, "sinus congestion and pain", "pm", czy "tension headache" - ale najlepiej to sprawdzić czytając jakie są "Active ingredients".

                  Tak samo trzeba uważać, bo w podobnych opakowaniach zdarzają się preparaty homeopatyczne, czyli oszustwa. Ale znów - patrzymy na Active ingredients, i jeśli mamy dziwaczne nazwy opatrzone symbolami typy 3X, 6X, 4C (w USA chyba używa się tylko skali X, a nie C), jeśli jest skrót HPUS, to widzimy właśnie próbę oszustwa - sprzedania odrobiny cukru udającej lek.
                  • beatamc Re: zabkowanie - badania w temacie 27.12.10, 11:58
                    Dziekju miska za info. Znam te nazwy od paru lat.
                    Prawda, wczesniej znalam tylko np motrin i tylenol, a to z 2 powodow. 1 nigdy mi nie byly potrzebne, 2 to pani doktor mowila: podawac tylenol co 4h, a jak temp nie spadnie to motrin co 6h. Nie uzywala innego nazewnictwa, dopoki ktoregos nie wycofali.
                    Mam do Ciebie jednak 2 pytania. Wiem, ze brands i generic powinno miec sklad i ilosc taka sama.Wiec i dzialac powinien tak samo, prawda? Jednak 2 razy (tutaj) spotkalam sie z totalnie dooopnym dzialaniem specyfiku wyprodukowanego przez zdaje sie shoprite (sklad byl opisany tak samo, jak na znanej marce, tyle, ze 3x drozszej. Ba, nawet uklad graficzny byl niemalze identyczny :). Po otwarciu butelki, juz nie bylo tak identycznie, nie mowiac juz o dzialaniu.
                    Drugi raz lekarz dzwonil do ubezpieczenia, zeby pokrylo w calosci lek markowy, bo generic nie zadzialal. Jak to jest mozliwe? Spotkalo mnie to 2 x , a bardzo malo lekow 'aptecznych' uzywam.

                    2 pytanie pozniej, bo musze sie zdrzemnac :) Dziekuje, z gory.
                    • miskidomleka Re: zabkowanie - badania w temacie 27.12.10, 15:09
                      beatamc napisała:

                      > 2 razy (tuta
                      > j) spotkalam sie z totalnie dooopnym dzialaniem specyfiku wyprodukowanego przez
                      > zdaje sie shoprite (sklad byl opisany tak samo, jak na znanej marce, tyle, ze
                      > 3x drozszej.

                      Moim zdaniem prawdopodobieństwo trafienia "błędu produkcyjnego" jest znikome, zarówno co do generyków jak i markowych leków.
                      Najprostsze tłumaczenie jakie mi się nasuwa, to błąd poznawczy lub logiczny. Powiedzmy, że dostajesz jakiegoś bólu i zaczynasz brać generyczny ibuprofen. Boli dalej, Po trzech dniach wkurzona kupujesz Motrin, i bach, dzień później przechodzi. Z czego wyciągasz wniosek, że generyki działają gorzej. Tymczasem bardzo możliwie, że gdybyś od początku brała Motrin, ból i tak przeszedłby Ci po 4 dniach. Dołóż efekt placebo, dołóż efekt potwierdzania (confirmation bias) i przekonanie o wyższości markowego się utwierdza.

                      Niestety tak jesteśmy skonstruowani, że bez odpowiedniej dyscypliny umysłowej (a czasem nawet z nią) bardzo łatwo ulegamy przeróżnym złudzeniom, mylimy korelację z przyczynowością, wyciągamy nieuprawnione uogólnione wnioski na podstawie jednostkowych, w dodatku źle zapamiętanych, zdarzeń, itd.

                      > Drugi raz lekarz dzwonil do ubezpieczenia, zeby pokrylo w calosci lek markowy,
                      > bo generic nie zadzialal.

                      A coś się dalej stało? Przecież dopuszczony do obrotu generyk powinien mieć działanie takie jak markowy odpowiednik. Czy lekarz zgłosił to do FDA?
                      Cóż, lekarze też nie są wolni od błędów w rozumowaniu. Nie wiem jak w USA, ale w Polsce do takich "błędów" podobno przyczyniają się fundowane przez producentów leków tzw. konferencje naukowe, czyli egzotyczne wczasy z jednym wykładem...
                      • beatamc Re: zabkowanie - badania w temacie 27.12.10, 22:44
                        leku nie testowalam na sobie tylko na nieswiadomym dziecku, wiec jakiekolwiek autosugestie odpadaja. Osobiscie w autosugestie wierze, ale do rozsadnych granic. Jezeli chodzi o bol, to nie wierze w to (przynajmniej w moim przypadku).

                        > A coś się dalej stało?
                        Nic, nie podalam tego leku po przeczytaniu ulotki o skutkach ubocznych. Poza tym lekarz zalecil konska dawke i to bylo pierwszym, i dostatecznym argumentem za tym zeby go wogole nie podac. Dodatkowo spodziewalam sie ajpierw badan, a nie recepty. Znalazlam bardzo skuteczna alternatywe, dodatkowo bez skutkow ubocznych. zadzialala po 2 tyg., a z lekami bujalam sie prawie rok.

                        Czy lekarz zgłosił to do FDA?

                        Tego nie wiem, ale nie wydawal sie tym zaskoczony , czy przejety.

                        Nie wiem jak w USA, ale
                        > w Polsce do takich "błędów" podobno przyczyniają się fundowane przez producentó
                        > w leków tzw. konferencje naukowe, czyli egzotyczne wczasy z jednym wykładem...

                        Myslisz, ze tu jest inaczej?? Ja nie sadze. Jak ide go gin, to przepisuje mi caly czas te same leki (reklamowek mase w gabinecie) , po ktorych zygam jak kot, a ona mi nie chce ich zmienic. Ja sie z nia klocic nie zamierzam, poprostu sciagnelam sobie z Polski co mi trzeba.

                • zyta2003 Re: zabkowanie - badania w temacie 27.12.10, 13:25
                  Mila beatamc, czy ja ocenialam postepowanie mojej synowej, ktora akurat wierzy w tylenol? To tylko ilustracja, ze kazdy w cos wierzy, czasami bardziej, lub mniej szkodliwie, a czasami nie ma to wiekszego znaczenia, a czasami okazuje sie, ze wiara byla sluszna. Chodzi jednak o to, ze wiara w slusznosc tego, czy tamtego nie powinna opierac sie na ustnej, czy pisemnej tradycji, tylko na rzetelnych badaniach.
                  • beatamc Re: zabkowanie - badania w temacie 27.12.10, 22:51
                    > Mila beatamc, czy ja ocenialam postepowanie mojej synowej, ktora akurat wierzy
                    > w tylenol?

                    Tak to wygladalo.

                    Chodzi jednak o to, ze wiara w slusznosc tego, czy
                    > tamtego nie powinna opierac sie na ustnej, czy pisemnej tradycji, tylko na rz
                    > etelnych badaniach.

                    I do tego swiat zmierza. Coraz mniej wiary i ufnosci do siebie, do doswiadczen starych ciotek ;)
                    Zeby to bylo takie proste, zeby mozna bylo kliknac w przycisk "rzetelne badania" ...ah jakie zycie byloby proste.
                • staua Re: zabkowanie - badania w temacie 27.12.10, 20:40
                  Nie wiem, czego skutkiem jest Twoja glupota i nie bede tu snuc hipotez.
                  Sama podalas link, ktory mowil, ze pewne partie Motrinu zostaly wycofane, bo byly zanieczyszczone, wiec nie ma to kompletnie nic wspolnego z ibuprofenem innych marek czy nawet z innymi partiami Motrinu.
                  Jesli chodzi o generyki i markowe leki (czy cokolwiek innego) to wiesz, autosugestia jest potezna sila. Na przyklad w Polsce dlugo uwazano, ze jak buty sportowe, to tylko Adidas, jak dzinsy, to tylko Levi's. Inne to chala.
            • aniutek Re: zabkowanie - badania w temacie 27.12.10, 16:09
              prawie rok temu wycofane zostaly niektore partie Motrin, Tylenol etc
              nie ma w tym nic smiesznego, wprowadzane do organizmu lepiej aby byly 100 % bezpieczne.
        • miskidomleka Re: Baby teething necklace 27.12.10, 00:42
          zyta2003 napisała:

          > Jesli chodzi o tylenol, to obecnie jest wrecz zabroniony dla dzieci do jakiego
          > s tam wieku.

          Naprawdę? Wydawało mi się, że z trzech podstawowych leków przeciwbólowych i przeciwgorączkowych acetaminophen (tylenol i wiele innych nazw hadlowych) jest polecany dla dzieci, podobnie jak ibuprofen (motrin i wiele innych nazw hadlowych). Oczywiście z zachowaniem zalecanego dawkowania, były jakieś źle kończące się przypadki po przedawkowaniu. Natomiast nie zaleca się stosowania aspiryny poniżej 12 roku życia.
          • ania_2000 Re: Baby teething necklace 27.12.10, 04:07
            u mojego synka pomogly mrozone waffles do ssania - prosto z zamrazalnika:)

            co do bursztynow to tylko slyszlam o spirytusowej nalewce na nich - na reumatyzm????:)
          • staua Re: Baby teething necklace 27.12.10, 04:19
            Tylenol (nie acetaminofen, tylko marka Tylenol) mial duzy recall w zeszlym roku i ostatnio dopiero powoli wraca na polki, ale oczywiscie byly inne syropy dla niemowlat zawierajace acetaminofen i jak najbardziej mozna bylo i mozna je stosowac (np. CareOne albo inne). Ale faktycznie duzo ludzi po prostu przerzucilo sie z tego powodu na Motrin.
            To samo bylo pozniej z Benadrylem dla niemowlat, jakas duza partia zawierala drobiny jakiegos tworzywa zdaje sie, i wycofano calosc.
          • sqtek Re: Baby teething necklace 28.12.10, 08:42
            Ibuprofen dopiero po 6tym miesiacu zycia. Nie wiem czemu, nie znalazlam uzasadnien, na szczescie pierwsze porzadne bole zabkowania mala przezyla po 6tym miesiacu i podalam ibuprofen. Zreszta zamiennie z acetaminofenem, ale widze, ze ibuprofen zdecydowanie lepiej dziala.
            A! dla osob lubiacych metody naturalne slyszalam o korzeniu jakims. Korzen kopru? A nie, juz wiem - korzen irysu. Pewnie dziala lepiej niz bursztyny, bo daje sie go do gryzienia.
            • aniutek Re: Baby teething necklace 29.12.10, 18:43
              jeszcze nasz prababcie podawaly bardzo skuteczne srodki na zabkowanie np wodka z miodem, eliksir z maku ( opium?)
              mak jest dostepny w kazdym polskim sklepie wiec mozna sprobowac :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja