cmok_wawelski
25.04.04, 20:48
Spodziewam się, że ten akurat temat nie doczeka się dużej (lub żadnej)
dyskusji a co najwyżej (i prawdopodobnie) skoku na mnie typu "nie podoba się
to sp..." czyli typowe "hit-and-run" polskich sk.. typu jakiś Azbest001 czy
jak-tam akurat w danym dniu się nazwą, ale i tak napiszę, że mnie akurat
powiększająca się przepaść pomiędzy bogatymi a
biednymi jednak
rusza i nieustatnnie dziwi w kraju marnotrawiącym min. miliard U$D/tydzień (a
prawopodobnie znacznie więcej) na "wprowadzanie demokracji" na pustyni,
utrzymanie państwa Izrael (i inne ciekawe a będące przedmiotem normalnej
propagandy sprawy) - taka degradacja ma (musi mieć?) miejsce i
koszulki są
niestety coraz powszechniejsze.
Wiem (i nie oczekuję), że tutaj ktoś poza paroma dziewczynami z nadającymi
się do rozwodu mężami przyzna się (bądź nie) do de facto klepania biedy, ale
nie wszyscy na szczęście zmyślają wyjazdy nowiutkim, pojemnym w sensie
zakupów 4x4 do Short Hills Mall w każdy weekend lub częściej...