Dodaj do ulubionych

kindle books - pytanie

29.11.11, 19:51
czy da sie je na wlasny uzytek wyedytowac na kompie (podzielic na kilka mniejszych albo wywalic czesc) i potem zaladowac na czytnik?
Obserwuj wątek
    • aniutek Re: kindle books - pytanie 01.12.11, 01:53
      Ty jestes mocna z compa to pewnie Ci sie uda- znam kilku jablkowych magikow co przerabiaja z kindle na inne formaty, lamia zabezpieczenia, ja nie umiem zrobic z tym nic :(
      • policjawkrainieczarow Re: kindle books - pytanie 01.12.11, 20:02
        Kindlowy format na nooku osiagnelam niemal zanim go rozpakowalam i nie trzeba byc w tym mocarzem a nawet nie trzeba lamac zadnych zabezpieczen ani przekonwertowywac i jestem pewna, ze da sie cos wrzucic na komp, przekonwertowac w calibre na inny format, wyedytowac i znow przekonwertowac, ale wlasnie sie zastanawiam, czy jest jakies narzedzie dla leniwych, bo mi szkoda zycia :D
    • marekatlanta71 Re: kindle books - pytanie 01.12.11, 02:18
      Legalnie nie.
    • ertes Re: kindle books - pytanie 01.12.11, 23:11
      Kindle unswindle a potem Calibre.
      • policjawkrainieczarow Re: kindle books - pytanie 02.12.11, 00:44
        no ale kalibre nie tnie chyba ksiazek, w kazdym razie nie zauwazylam takiej funkcji, wiec trzebaby to zmienic w kalibre, wsadzić do akrobata i z powrotem w kalibre, wlasnie sie zastanawiam, czy jest cos, co potrafi to zrobic bez konwertowania kilka razy i uzywania trzech programow.
        I nie widzę żadnego powodu, dla którego miałoby to byc nielegalne, jak sobie kupuje papierową książkę, to nikt mi przecież nie broni pociąć jej na kawałki.
        • ertes Re: kindle books - pytanie 02.12.11, 01:03
          Problem jest w tym ze jesli chodzi o tego typu ksiazki to licencjonowanie wyglada zupelnie inaczej. Te ksiazki nadala naleza do Amazon wiec zdejmowanie kodu jest nielegalne a co za tym idzie editing, i oczywiscie nie mozesz odsprzedac tej ksiazki ani pozyczyc.Ttak sie dzieje gdyz kupujemy prawo do czytania ksiazki a nie jej posiadania.
          To taki duzy/maly "catch" jesli chodzi o ksiazki elektroniczne.
          • policjawkrainieczarow Re: kindle books - pytanie 02.12.11, 03:49
            > Problem jest w tym ze jesli chodzi o tego typu ksiazki to licencjonowanie wyglada zupelnie inaczej.

            To jest wishful thinking dystrybutorów.

            > Te ksiazki nadala naleza do Amazon

            No nie bałdzo, prawo do ksiązek zachowują autorzy i wydawnictwa, a nie dystrybutorzy. Amazon jest właścicielem software'u na Kindlu.

            > wiec zdejmowanie kodu jest nielegalne a co za tym idzie editing,

            zgodnie z poprawka do konstytucji mogę, tak długo, jak długo jest to w ramach fair use i/lub prywatnego uzytku.

            > i oczywiscie nie mozesz odsprzedac tej ksiazki ani pozyczyc.

            nie jest to oczywiste, pozyczyc mozna, jeśli właścicie praw (którym nie jest amazon) wyraża zgodę, a co do sprzedania, to jest to nie tyle nielegalne, ile nikt nie rozkminił jak do tej pory, jak to właściwie należałoby przeprowadzić. Myslę, ze to kwestia czasu. W gruncie rzeczy obie formy - papierowa i elektroniczna maja w związku z tym wady i zalety, bo co prawda nie mogę wziąć fizycznie sprzedac elektronicznej książki, bo ona nie ma fizycznej formy, ale tez z drugiej strony jeśli kupie papierową formę jakiegos wściekle drogiego podręcznika a potem mi go szlag trafi (wodo go zaleje), to nikt mi nie da duplikatu na zasadzie "juz raz zaplaciłam za to duzo więcej, niz wart jest zalany papier, więc dlaczego mam płacic jeszcze raz za tę sama treść".

            > Ttak sie dzieje gdyz kupujemy prawo do czytania ksiazki a nie jej posiadania.
            > To taki duzy/maly "catch" jesli chodzi o ksiazki elektroniczne.

            Nie, to jest catch dotyczący KAŻDEGO utwóru objetego prawem autorskim. Kupując papierową książke też nei nabywasz do niej praw.
            • miskidomleka Re: kindle books - pytanie 02.12.11, 13:37
              A z zupełnie innej beczki - dlaczego w ogóle chcesz dzielić i edytować?

              Chyba nie ma takiej możliwości żeby to było z braku miejsca na czytniku.. Potrzebna Ci wersja ad usum delphini? ;-)
              • policjawkrainieczarow Re: kindle books - pytanie 02.12.11, 14:24
                miskidomleka napisał:

                > A z zupełnie innej beczki - dlaczego w ogóle chcesz dzielić i edytować?

                zeby dziecku z ADHD (problem z koncentracja na długich, nużących zadaniach) wcisnąć kit, ze to krótka książka :D a ta następna to zupełnie inna, drugi tom :)
            • ertes Re: kindle books - pytanie 02.12.11, 16:50
              Coz, nie jestem ekspertem od prawa autorskiego ale jak widac wszystko zalezy, jak zwykle zreszta, od interpretacji tegoz prawa.
              W kazdym razie jest to ciekawy temat, a przede wszystkim daje inne spojrzenie na to co kiedys wydawalo sie oczywiste.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka