marekatlanta71 20.07.04, 04:42 Przeczytalem (2 nieprzespane noce) i wszystkim milosnikom czegos latwego, acz niebanalnego polecam. Jezeli ktos lubial "Imie Rozy" Umberto Eco to The Da Vinci Code (Dan Brown) bedzie mu sie podobal. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hannamay Re: The Da Vinci Code 20.07.04, 05:15 dzieki .. wlasnie szukam sobie ciekawej ksiazki do przeczytania.. dzieki raz jeszzce za pare slow .. z pewnoscia poczytam _hannamay_ Odpowiedz Link
staua Re: The Da Vinci Code 20.07.04, 14:29 Hannamay, przeczytalam ze jestes w ciazy, tutaj Cie pozdrawiam i gratuluje, trzymaj sie!!! Jak z joga w takim razie? (bo ja tez mam w planach dziecko i zastanawiam sie, jak to bedzie)? Odpowiedz Link
kaganowicz Tak, rzeczywiscie, Marku, a ojciec Rydzyk 20.07.04, 05:25 to nastepny swiety, oby niedlugo. Czlowieku, davionci code ma sie tak do davinci jak i do religii jak Erich von Daenoken do UFO w Area 51. Ma sie tak samo jak Metropolitan Opera do Sydney Opera. Podszkol sie tutaj mlody czlowieku: www.freemasonrywatch.org/davincicode.html Odpowiedz Link
hannamay Re: Tak, rzeczywiscie, Marku, a ojciec Rydzyk 20.07.04, 05:48 ????? co co wam ludzie chodzi? Odpowiedz Link
kaganowicz Re: Tak, rzeczywiscie, Marku, a ojciec Rydzyk 20.07.04, 08:11 Chodzi o to ze marek jest rozmodlony z radosci ze davinci code zostal rozszyfrowany a tymczasem jest to znany szeroko hoax. Nic wiecej. Odpowiedz Link
staua Re: Tak, rzeczywiscie, Marku, a ojciec Rydzyk 20.07.04, 14:28 Wydaje mi sie, ze Marek napisal po prostu, ze ksiazka mu sie podobala. Nie widze w jego poscie zadnego rozmodlenia nt. wiarygodnosci opisamych tam spraw. Dlugo sie zastanawialam, czy nie kupic tej ksiazki na wakacje, ale zwyciezyl "Middlesex" Eugenidesa i nie zaluje (polecam wszystkim! Rozmodlona nie jestem) - chociaz pewnie po "Kod" tez siegne w wolnej chwili. Odpowiedz Link
jot-23 Re: Tak, rzeczywiscie, Marku, a ojciec Rydzyk 20.07.04, 15:07 staua napisała: > Wydaje mi sie, ze Marek napisal po prostu, ze ksiazka mu sie podobala. Nie > widze w jego poscie zadnego rozmodlenia nt. wiarygodnosci opisamych tam spraw. > Dlugo sie zastanawialam, czy nie kupic tej ksiazki na wakacje, ale > zwyciezyl "Middlesex" Eugenidesa i nie zaluje (polecam wszystkim! Rozmodlona > nie jestem) - chociaz pewnie po "Kod" tez siegne w wolnej chwili. moim zdaniem ta ksiazka to nieporozumienie. Jedyne usprawiedliwienie aby wymienic Browna i Eco w jednym zdaniu, to wspomnienie ze osnowa ksiazki Browna to plagiat z "Foucault's Pendulum". Odpowiedz Link
staua Re: Tak, rzeczywiscie, Marku, a ojciec Rydzyk 20.07.04, 15:50 Nie moge tego ocenic, bo Browna nie znam, wiec musze wierzyc (to nie tylko Twoje zdanie, jak widze). Eco bardzo cenie nie tylko za jego beletrystyke, a Brown wydaje sie byc zrecznym pisarczykiem, wiec zgadzam sie, ze nie ma sensu ich porownywac, bo nie startuja w tej samej lidze :-) Niemniej "Kod" moze byc ciekawa rozrywka... Odpowiedz Link
jot-23 Re: Tak, rzeczywiscie, Marku, a ojciec Rydzyk 20.07.04, 15:57 staua napisała: >Niemniej "Kod" moze byc ciekawa rozrywka...\ nie wiem, moze wyroslem juz ( hehe, ladny eufemizm na zgrzybienie!)z prozy "sensacyjnej" , ale irytuja mnie braki w warsztacie, naiwny plot i glownie straszne naciaganie "faktow" aby pasowaly do glownego zalozenia autora. im glebiej w ksiazke, tym bardziej mnie irytowala... dalem sobie spokoj jakies 50 stron przed koncem... Odpowiedz Link
zyta2003 Re: Kazdy temat jest dobry, 20.07.04, 15:57 zeby komus przywalic. Niestety, jak widac z historii swiata takim jest zawsze religia, kazda. Ja jestem prosta kobieta, ktora byla zaledwie 4 razy w Met. a nigdy w operze w Sydney wiec nie znam roznicy, wielu innych zapewne tez nie, wiec porownanie nic nie mowi. Czytalam Kod bez zadnych podtekstow, jako osobie calkowicie niezaangazowanej emocjonalnie w temat do glowy przychodzil mi polski serial telerankowy "Pan Samochodzik i Templariusze". Szkoda, ze autor ksiazki Nienacki nie pisal po angielsku. Po angielsku pisane ma nieporownanie wieksza latwosc nobilitacji na swiecie. Nie zamordujcie mnie za tego "Pana samochodzika", uciekam i nie zagladam Odpowiedz Link
kaganowicz Nie, ale zacytujemy ci list na ktorym mozesz sie 20.07.04, 16:11 wzorowac: www.edyta.net/news/newsroom.php? subaction=showfull&id=1090026265&archive=&start_from=&ucat=3& Fakt ze pisanie i czytanie po angielsku bardziej nobilituje niz np po rzeszowsku z akcentem rosyjskim. Odpowiedz Link
kaganowicz Re: Nie, ale zacytujemy ci list na ktorym mozesz 20.07.04, 16:36 I love you Zyta! Zapraszam na pieczen z wypasionej dupy kangura! Odpowiedz Link
francesca2003 Re: The Da Vinci Code 20.07.04, 19:36 A ja nie polecam. Mialam odczucia podobne do Jot-23, z tym, ze przeczytalam cala. Mam znajoma, ktora bardzo polecala, ja bardzo ta ksiazka wciagnela, sprawdzala wszystko na internecie (Mona Lisa, The Last Supper itd) wiec dalam sie namowic. No i rozczarowanie, bo dla mnie nie miala uroku wcale a te teorie to dokladnie jak Jot-23 mowi - czyta sie z wrazeniem mocnego naciagania. Na 9-godzinny lot moze i dobra, ale zdecydowanie bardziej polecam Davida Sedarisa - swieze, z wielka doza autoironii poczucie humoru i lekkie pioro. Podczas ostatniej podrozy do Polski usmialam sie jak rzadko a zazwyczaj loty powyzej 5 godzin wywoluja u mnie czarne mysli... Pozdrawiam Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: The Da Vinci Code 21.07.04, 00:14 Wiesz, ja uwielbiam Science Fiction i jako taki ta ksiazke potraktowalem. Oczywiscie ze wszystko sie kupy nie trzyma, ale jakby sie trzymalo to ta ksiazka bylaby nudna. A tak trzyma w napieciu do ostatniej chwili. Polecam ta ksiazke WYLACZNIE w celach rozrywkowych i w 100% zgadzam sie z zlosliwcami z poprzednich watkow. Ale nikt nie zaprzeczy ze ksiazka napisana jest swietnym jezykiem, z wartka fabula i nieoczekiwanymi zakretami akcji. A poza tym jest zdecydowanie madrzejsza od Harlequinow... Odpowiedz Link