Dodaj do ulubionych

Adopcja dziecka z Polski

06.09.04, 19:45
Witam serdecznie i pozdrawiam z bardzo goracej Kalifornii.
Mam do Was pytanko, zanim rozpoczne eksploracje z Moim narzeczonym. Za
miesiac wychodze za maz za Amerykanina. Mamy swietna sytuacje materialna i
chcielibysmy adoptowac dziecko (niemowle) z Polski. Czy orientujecie sie jak
wyglada cala procedura i czy jest to w ogole mozliwe?

Z gory dziekuje za info

Ewa
Obserwuj wątek
    • aniutek Re: Adopcja dziecka z Polski 06.09.04, 23:40
      mozliwe jak najbardziej
      proponuje abys skontaktowala sie z domami malego dziecka w Polsce znalazla dziecko, ktore mozna
      zaadoptowac ( rodzice pozbawieni praw rodz, niezyjacy etc), znalazla w PL adwokata zajmujacego sie
      adopcja. tutaj zglos sie do osrodka adopcyjnego, ktory wystawi wam pozytywna opinie ( po rozmowach,
      badaniach, wizycie w domu) tzw family composition. sprawa dosyc zmudna ale do zalatwienia.
      mozesz tez sprobowac porozmawiac z domami opieki spolecznej, siostrami srodowiskowymi w PL- one
      wiedza gdzie jest za duzo dzieci, gdzie potrzebna pomoc bo tata pije a w domu 7 czy 8 sztuk, gdzie sa
      dzieci "do wziecia", tego jednak nie da sie zalatwic przez internet, trzeba wybrac sie do tych wsi na
      wschodzie PL gdzie bieda az piszczy, porozmawiac z ludzmi no i oczywiscie wiedziec jak z nimi gadac.
      powodzenia zycze,
      anka
    • isabelpriv Re: Adopcja dziecka z Polski 07.09.04, 08:53
      witaj Ewo
      akurat mam stycznosc w pracy z osobami, ktore zajmują się dziecmi, ktore sa m.
      in oddawane do adopcji, moge ci podac dane kontaktowe do Osrodka Adopcyjnego,
      gdzie zaltwisz wszytsko co trzeba. Sa to dzieci w wieku od kilku dni do kilku
      lat, czesto rodzenstwa. Milo, ze sa ludzie, ktorzy moga zmienic ich zycie i
      spowodowac usmiech na twarzyczkach :) podaje kontakt e-mail isabelpriv@wp.pl
      • zyta2003 Re: Adopcja dziecka z Polski 08.09.04, 02:56
        Adopcja dziecka z Polski nie jest prosta jak kazda adopcja. Do adopcji
        zagranicznej glownie kwalifikuja dzieci w jakis sposob niepelnosprawne, ktore w
        Polsce nie moga znalezc odpowiednich warunkow. Te dzieci bardzo czesto znajduja
        nowych rodzicow. W tej chwili mam na podoredziu adres warszawszkiej adwokatki
        (bardzo znanej), ktora zajmuje sie adopcja miedzynarodowa Ewa Milewska -
        Celinska Warszawa 00- 573 Plac Zbawiciela 2 tel / fax 628-47-27, 625-13-84
        Dzwoniac do niej mozesz powiedziec(gdyby sie pytala), ze adres otrzymalas od
        jej bylej klientki. Oczywiscie najpierw musisz sforsowac sekretarke. Znam
        nazwisko osoby w Katowicach, ktora zajmuje sie tym samym. rownbiez moge
        zdobyc, jesli jestes zainteresowana adres osrodka adopcyjnego w Warszawie.
        Uprzedzam, bo akurat cos o tym wiem, nie licz, ze adopcja jest rzecza szybka,
        latwa i tania. Co powinno sie wydawac dziwne, wobec dobra dzieci. ktore czekaja.
        • alizeis Re: Adopcja dziecka z Polski 08.09.04, 22:30
          Czy wiec w ogole mozlwa jest adopcja za granice dziecka w pelni zdrowego?
          • aniutek Re: Adopcja dziecka z Polski 09.09.04, 01:42
            TAK jest mozliwa
          • lolyta Re: Adopcja dziecka z Polski 09.09.04, 06:17
            Pewnie jest mozliwa, ale bardzo trudna. Kiedys poznalam w samolocie pare
            Amerykanow, ktorzy lecieli z Polski i wlasnie wiezli ze soba swiezo adoptowana
            poltoraroczna dziewczynke - Ukrainke. Mowili, ze probowali adoptowac w Polsce,
            ale adopcja zdrowego dziecka byla nierealna a na niepelnosprawne z jakichs tam
            powodow nie mogli sobie pozwolic.
    • edytkus Re: Adopcja dziecka z Polski 09.09.04, 03:44
      www.polish.org/en/frames/faq_top.html (zreszta wpisz w Google "adoption in Poland")

      Niedawno natrafilam na strone prywatnej organizacji ktora pomaga w adopcji - para Amerykanow
      polskiego pochodzenia, ktorzy sami adoptowali dzieci, ale niestety nie pamietam gdzie to bylo.
      Natomiast chyba przedwczoraj w SuperExpressie byl artykul o chyba dwuletniej dziewczynce, ktora
      przyjezdza do nowych rodzicow w USA. Rzucilam tylko okiem na naglowek i pierwsze zdania ale moze
      byly w nim dokladniejsze informacje?
      • zyta2003 Re: Adopcja dziecka z Polski 09.09.04, 05:08
        Ta dziewczynka co przyjezdza jest po straszliwych oparzeniach. Oczywiscie na
        nic nie ma reguly, jedno jest pewne, sprawa tak oczywista jak wyrwanie z Domu
        dziecka nie jest wcale prosta, wlasnie "towarzyszylam" emocjonalnie
        malzenstwu z Warszawy, ktorzy 2 lata starali sie, od miesiaca w koncu maja
        wymarzone dziecko - chlopczyka 18 miesiecznego. Najpierw odbyli roczny kurs,
        nie mowiac o licznych rozmowach kwalifikacyjnych, sprawdzaniach warunkow, np.
        matka w chwili starania sie o adopcje musi pracowac, ale tez miec zapewnienie,
        ze dostanie urlop wychowawczy. potem byli zwodzeni, strofowani, kiedy byli
        zbyt natarczywi pani kierwowniczka osrodka adopcyjnego zabronila im dzwonic z
        pytaniami, potem juz tak sie na nich zdenerwowala, ze powiedziala, za dostana
        wilczy bilet do wszystkich osrodkow w Polsce. przyszla matka, zyla pod
        telefonem komorkowym, bo moze zadzwonia. W koncu probowali przeniesc sie do
        innego osrodka panstwowego, gdzie padli na pytaniu, czy sa praktykujacy
        katolicy, odpadli, ale bez wilczego biletu, w trzecim osrodku w koncu stal sie
        cud w ciagu dwoch tygodni dostali synka, nie mial do konca papierow z sadu
        rodzinnego )matka zrzekla sie praw juz 10 miesiecy temu), ale wyznaczono jej
        wizyty w domu dziecka, w miedzyczasie wykupili wczasy liczac, ze dostana,
        okazalo sie, ze sad nie rozpatrzyl i dziecko juz przyzwyczajone do nich
        mujsialo jechac z domem dziecka nad morze. Ona pojechala za nim, na szczescie w
        ciagu kilku dni dostali w koncu decyzje o mozliwosci zabrania dziecka. Ale i
        tak jeszcze jest cos nie tak, bedzie dopiero pod koniec wrzesnia. Nawiasem
        mowiac najlepsi rodzice jacy sie moga zdarzyc, wygral los na loterii maly
        chlopczyk, a jego obecna matka tak do konca nie wie, czy nie moze miec
        swojego biologicznego ( dwa razy poronila i ma dopiero 30 lat), ale ona od
        poczatku malzenstwa chciala adoptowac. Szacunek dla takich ludzi.
        • mazurka313 Re: Adopcja dziecka z Polski 15.09.04, 18:13
          Matka wstrzymuje adopcję poparzonej Oli
          PAP 16:02

          Matka poparzonej czteroletniej Oli z Domu Dziecka w Kielcach złożyła apelację
          od decyzji sądu o przysposobieniu dziewczynki przez amerykańską rodzinę -
          poinformował rzecznik Sądu Okręgowego w Kielcach Artur Adamiec.

          Sąd Rejonowy w Kielcach zdecydował na początku września o adopcji dziewczynki
          przez małżeństwo ze Stanów Zjednoczonych. Po uprawomocnieniu się orzeczenia i
          wyrobieniu dziecku dokumentów Ola miała wyjechać z rodzicami do USA.

          Złożenie przez matkę (pozbawioną już praw rodzicielskich) apelacji wstrzymuje
          uprawomocnienie się postanowienia sądu. Apelację rozpatrzy Sąd Okręgowy w
          Kielcach. Ze względu na procedury z tym związane do tego czasu może minąć kilka
          tygodni - poinformował sędzia Adamiec.

          Wyjaśnił, że apelacja musiała zostać przyjęta, bo zgodnie z orzeczeniem Sądu
          Najwyższego nawet osoba pozbawiona władzy rodzicielskiej może być uczestnikiem
          postępowania.

          Jak powiedziała dyrektorka Domu Dziecka Zofia Wesołowska, dziewczynka przebywa
          obecnie z rodzicami adopcyjnymi.

          Ola pochodzi ze wsi Wagnerówka (Świętokrzyskie). W maju 2002 roku uległa w domu
          ciężkiemu poparzeniu. Według policji, do wypadku doszło z braku należytej
          opieki rodziców nad dzieckiem - ogniem zajął się fotel w pokoju, a od niego
          ubranie dziewczynki. Sąd pozbawił rodziców Oli praw rodzicielskich i
          dziewczynka trafiła do domu dziecka. Procedurę adopcyjną przez kilka miesięcy
          wstrzymywała matka Oli, która starała się o odzyskanie praw rodzicielskich.

          W czerwcu sąd oddalił jej wniosek. W uzasadnieniu orzeczenia sędzia Urszula
          Cyrnek podkreśliła, że matka od sierpnia 2003 roku nie kontaktowała się z
          dzieckiem, więzi emocjonalne między nimi właściwie całkowicie zostały zerwane.
          Sąd ocenił matkę jako osobę nieodpowiedzialną, bezkrytyczną i niedojrzałą
          emocjonalnie. Kobieta nawet nie stawiła się na rozprawie.

          Zgodnie z procedurą rodziny dla Oli poszukiwano najpierw w województwie
          świętokrzyskim, potem w całej Polsce. Nie udało się znaleźć rodziców
          spełniających konieczne warunki - wskazane było m.in., aby jedno z rodziców nie
          pracowało, a drugie zapewniało rodzinie byt. Krajowy Ośrodek Opiekuńczo-
          Adopcyjny za pośrednictwem amerykańskiej organizacji znalazł w USA polską
          rodzinę, która przeszła wymagane procedury i spełnia wszelkie wymogi.
          Amerykańska organizacja będzie nadzorować rodzinę adopcyjną.

          Zarówno prawna opiekunka Oli Agnieszka Bernatek, jak i psycholog z Ośrodka
          Adopcyjno-Opiekuńczego Agnieszka Sołtys bardzo pozytywnie oceniły kontakty Oli
          z rodzicami adopcyjnymi i ich pięcioletnim synem, również adoptowanym.

          Dzięki nagłośnieniu przez media historii dziecka na rzecz długotrwałej
          rehabilitacji Oli zebrano ponad 2 mln zł. (aka)
    • mazurka313 Re: Adopcja dziecka z Polski 09.09.04, 14:20
      ewal obawiam sie masz nikle szanse na adopcje
      a dlaczego ???
      z tego postu mozna duzo odczytac
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11918&w=13198689&a=13198689
      • ewal25 Re: Adopcja dziecka z Polski 09.09.04, 22:27
        A skad Ty jestes taka pewna, ze ja "mam nikle szanse"? Ciekawa jakie Ty
        mialabys szanse, gdybys chciala adoptowac? Pewnie jeszcze "niklejsze":-)
        Poza tym nie wypada, absolutnie, innym ludziom mowic czy pisac, ze
        maja "nikle"szanse!!! Totalny brak kultury, obycia. Notabene mam kolezanke
        tutaj gdzie mieszkam: ona Rosjanka -20 lat, on Amerykanin - 54 lata i udalo im
        sie wlasnie adoptowac dziecko... Nie jest wiec chyba tak zle...
        • dygresja2 Re: Adopcja dziecka z Polski 10.09.04, 08:22
          Nie czepiaj sie Mazurki!
          Ona ci bardzo delikatnie odpowiedziala na pytanie.
          Twoje szanse sa bardzo nikle i zdaje sie, ze motywy twojej checi adoptowania
          slicznego dzidziusia dla slicznej mamusi sa jasne i latwe do rozpoznania.
          Jak dobrze , ze nie wszystko mozna kupic za pieniadze.
          • isabelpriv Re: Adopcja dziecka z Polski - osobista decyzja 10.09.04, 14:52
            Nie wiem co o was myslec i lepiej nie zastanawiac sie za bardzo bo szkoda
            czasu... Jak mzoecie oceniac kogos po kilku zdaniach ?? Jesli chcecie jej
            doradzic to napiszcie, natomaist nie krytykujcie, oceniajacie itp. Wiem, ze
            chceci to pocztake a do finalu daleka droga ale wszytsko jest dzis mozliwe.
            Spojrzcie w oczy opuszczonym dzieciom ! Nie chodzi o majatek lecz o ich milosc,
            one wciaz szukaja rodziny. Moze Ewa i jej partner potrafia to doskonale. Sa
            przypadki, gdzie niektore osoby nie spelniaja swojej roli. Ale to oceniaja
            stosowne instytucje, psycholodzy itd.
            Zycze powodzenia Ewo a pozostalym wiecej dystansu do ....pochopnych opinii.
    • mazurka313 Re: Adopcja dziecka z Polski 10.09.04, 15:28
      ewal poczytaj sobie i przemysl
      Prawo nie określa jaki minimalny staż małżeństwa jest wskazany w przypadku
      ubiegania się o adopcję. Gdy do ośrodka zgłaszają się bardzo młode pary
      wskazany jest przede wszystkim brak pośpiechu. Ważne jest zbadanie więzi
      pomiędzy małżonkami, jej trwałości, po to, aby mieć jakiekolwiek podstawy do
      stwierdzenia, że nowa rodzina daje szansę bycia bezpiecznym i trwałym
      środowiskiem dla adoptowanego dziecka
      Istnieje niepisana zasada, że wiek pomiędzy rodzicami adopcyjnymi a adoptowanym
      dzieckiem nie powinien przekraczać 40 lat. Uzasadnieniem takiego postępowania
      jest pragnienie, aby rodzina adopcyjna w swym zewnętrznym obrazie nie odbiegała
      od rodziny naturalnej. Ważne jest również uwzględnienie psychicznych i
      fizycznych możliwości rodziców do opiekowania się małym dzieckiem.
      Sam fakt przemieszczenia dziecka polskiego poza granice Polski jest adopcją
      zagraniczną. Nie jest ważne czy adoptują go osoby o podwójnym obywatelstwie,
      czy pary małżeńskie o różnym obywatelstwie, ważny jest sam akt przemieszczenia
      na stałe polskiego dziecka poza granice kraju.



      Procedura załatwiania takiej adopcji wygląda następująco: Należy najpierw
      zgłosić się do licencjonowanego ośrodka adopcyjnego na terenie kraju, który się
      zamieszkuje, i zostać tam zakwalifikowanymi jako kandydaci na rodziców
      adopcyjnych. Ośrodek ten powinien mieć zawiązane stosowne umowy o współpracy z
      ośrodkami w Polsce, które zajmują się adopcją zagraniczną i zgłosić Państwa
      jako kandydatów do jednego z poniższych ośrodków.



      W Polsce adopcją zagraniczną prowadzą trzy ośrodki w Warszawie:

      1. Publiczny Ośrodek Adopcyjno - Opiekuńczy: 02-018 Warszawa, ul. Nowogrodzka
      75, tel. +48 22 621 10 75, 622 03 70 - 72.

      2. Towarzystwa Przyjaciół Dzieci: Krajowy Ośrodek Adopcyjno - Opiekuńczy, 00-
      068 Warszawa, ul. Krakowskie Przedmieście 6, tel. +48 22 435 46 77, 435 46 88.

      3. Katolicki Ośrodek Adopcyjno - Opiekuńczy, 04-357 Warszawa, ul. Grochowska
      194/196, tel. +48 22 610 61 23
      Praktyka pokazuje, że do adopcji zagranicznej (adopcja zagraniczna ma miejsce
      zawsze, gdy następuje przemieszczenie dziecka na stałe poza granice Polski, nie
      jest ważne czy przyszli rodzice są Polakami czy nie, ważne, że na stałe żyją
      poza krajem) w ogóle są zgłaszane starsze dzieci lub "duże" rodzeństwa, czyli
      takie gdzie jest trójka dzieci i więcej, dla których nie udało się znaleźć
      rodziny na terenie Polski. Wiek dzieci oczywiście jest wtedy różny, może się
      zdarzyć, że będą tam dzieci kilkuletnie.
      chyba wyczerpujaca napisane i stad moje stwierdzenie ze masz nikle szanse
      podobno nie ma rzeczy niemozliwych wiec proboj
      • cmok_wawelski Nie znam się na tym ale kurczę, to jest naj... 10.09.04, 16:28
        ...ciekawszy wątek jaki się tu przez ostatni czas pojawił.
        Czytam z naprawdę dużą ciekawością.
        Taki temat to chyba aż prosiłby się o swoją własną (ale niekomercyjną) stronę
        www.

        • aniutek w mojej najblizszej rodzinie jest 11.09.04, 06:10
          adoptowane z PL dziecko, przyjechalo majac niespelna 2 lata, matka nie zyla, ojciec alkoholik. dziecko
          zdrowe ale bardzo zaniedbane, niesamowicie brudne ( do tego stopnia, ze czyste paznokcie ukazaly sie
          po kilku miesiacach- gdy odrosly) mlodsze rodzenstwo w domu malego dziecka, starsze rozproszone
          po rodzinie. Ojciec przed sadem ( w PL) zrzekl sie praw rodz. na rzecz nowych rodzicow, ktorzy mieli
          aprobate instytucji adopcyjnych ze stanow.
          Mozna, trzeba tylko bardzo chciec.
      • alizeis Re: Adopcja dziecka z Polski 11.09.04, 19:52
        Czy w Polsce istnieja prywatne adopcje? Tzn kiedy np nieletnia matka i ojciec
        wybieraja konkretna rodzine do adopcji ich dziecka?
        • aniutek Re: Adopcja dziecka z Polski 12.09.04, 03:25
          alizeis napisała:

          > Czy w Polsce istnieja prywatne adopcje? Tzn kiedy np nieletnia matka i ojciec
          > wybieraja konkretna rodzine do adopcji ich dziecka?

          sa, nieoficjalnie
        • lolyta Re: Adopcja dziecka z Polski 13.09.04, 18:32
          Aaaale czy to sie nazywa wtedy adopcja czy rodzina zastepcZa? Bo adopcja jest
          wtedy kiedy biologiczni rodzice nie maja praw rodzicielskich albo nie zyja. A
          niepelnoletnia matka jednakoz pelnoletnosc uzyska i moze wtedy chciec dziecko z
          powrotem. W takim ukladzie dziecko ma tylko szanse na rodzine zastepcza. Watpie,
          choc nie sprawdzalam, zeby bylo mozliwe wywiezienie takiego dziecka za granice.
          • alizeis Re: Adopcja dziecka z Polski 14.09.04, 18:40
            Ta nieletnia matka to byl tylko przyklad. Chodzilo mi o sytuacje, gdy
            biologiczni rodzice oddaja swoje dziecko do adopcji konkretnej rodzinie. Z
            pominieciem agencji ale oczywiscie poprzez sady. Rozumiem jednak, ze cos
            takiego w Polsce nie istnieje.
    • lusia22 po co ci adopcja? 15.09.04, 18:23
      ty nie mozesz, on nie moze, razem nie mozecie ze sa jakies problemy genetyczne
      u was? Adopcja to pewna przegrana zyciowa i po co to robic.
      • ewal25 Re: po co ci adopcja? 15.09.04, 18:27
        Czy to pytanie jest do mnie? Nie, zadnych wad genetycznych nie ma. Niedlugo
        zaczynam prace w branzy - nieruchomosci, chce kilka lat popracowac i wtedy
        zdecydowac sie na dziecko. Moze wtedy bedzie za pozno dla Niego, by miec
        dZiecko biolog. ze mna. ON bardzo lubi dzieci, ale wiem, ze cierpialby (i ja
        tez) gdyby dziecko urodzilo sie z jakimis wadami.
        Widze, ze moj watek zainteresowal wiele osob. Super. Ciesze sie
        • lusia22 Re: po co ci adopcja? 15.09.04, 20:02
          dobrze ze zapytalam bo dostaje jakeis dziwne odpowiedzi. Po pierwsze wyglda ze
          to wasze wygodnictwo nie pozwala wam miec swojego wlasnego najukochanszego
          dziecka. A jak jet to takie wygodnictwo to jest to nienormalne. Zachecam
          goroaco do obejrzenia kilku pornoli w piatek wieczorem, nie bierz tabletek i
          bedziesz miala swoje. Tanio, zdrowo i pozyteczne.
        • claudia207 Re: po co ci adopcja? 15.09.04, 20:03
          ewal25 napisała:

          > Czy to pytanie jest do mnie? Nie, zadnych wad genetycznych nie ma. Niedlugo
          > zaczynam prace w branzy - nieruchomosci, chce kilka lat popracowac i wtedy
          > zdecydowac sie na dziecko. Moze wtedy bedzie za pozno dla Niego, by miec
          > dZiecko biolog. ze mna.

          To zamorzcie sperme na pozniej.
        • lolyta Re: po co ci adopcja? 15.09.04, 20:49
          Momento, starzeje sie JAJECZKO nie plemnik... wiec prawdopodobienstwo wad ze
          wzgledu na wiek rodzicow dotyczy pan, nie panow.
          • magdalena18 Re: po co ci adopcja? 15.09.04, 21:53
            lolyta napisała:

            > Momento, starzeje sie JAJECZKO nie plemnik... wiec prawdopodobienstwo wad ze
            > wzgledu na wiek rodzicow dotyczy pan, nie panow.

            Ewo nie chcesz miec dziecka wlasnego, a chcesz adoptowac???
            Czy Ty poczulas w sobie instynkt macierzynski! to co piszesz , przepraszam to
            dziecinada Dziecko to nie zabawka to czlowiek, nie wystarczy lubic dzieci zeby
            je adoptowac!!!.
            I Lusia22 ma racje jesli nie stac Cie na wlasne to nie dojrzalas jeszcze do
            macierzynstwa. Zrezygnuj z pracy, urodz dziecko i adoptuj drugie .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka