Dodaj do ulubionych

Kurs obrotu nieruchomosciami

23.09.04, 20:28
Czy ktos z Was zdawal egzamin stanowy? Jesli tak to w jakim stanie? Ja
wlasnie w przyszlym tygodniu koncze kurs obrotu nieruchomosciami w Kalifornii
i zamierzam tez wkrotce zdawac egzamin. Czy jest on trudny? Z gory dziekuje
za odp.

Pozdrawiam

Ewa
Obserwuj wątek
    • cmok_wawelski Re: Kurs obrotu nieruchomosciami 23.09.04, 20:54
      Ja zdawałem i mam ważną licencję w NJ.
      Nie jest trudny ale naszpikowany pojęciami (pytaniami o pojęcia) "eminent
      domain", "disclosed dual agent" itd.

      P.S. Wcale nie chcę zniechęcać ale do tej roboty naprawdę trzeba się nadawać. W
      mojej opinii: BEZ SENSU w dobie internetu - agent to przeżytek. Nikt Ci z
      polskim akcentem nie da "listingu" powyżej pewnej kwoty czyli okolicy a bez
      listingów jesteś usmażona. Gdybym za kazdy pokazany dom dostawał $1 - robilbym
      to do dzisiaj. Musisz mieć tych litingów conajmniej kilka cały czas.
      Dla mnie to była strata czasu choć poniekąd dzięki temu kupiliśmy, dom który po
      3 latach jest wart 3 razy tyle ile był.

      Polecam
      www.amazon.com/exec/obidos/ASIN/6302732875/002-9974204-2430465
      • ewal25 Re: Kurs obrotu nieruchomosciami 24.09.04, 01:13
        Dzieki Cmoku za odpowiedz. Ja akurat akcentu nie mam, a wiec ten problem
        odpada. Zamierzam byc escrow agent, a nastepnie jak wszytko dobrze sie potoczy
        loan officer.
      • takietam1 pytanie 24.09.04, 08:12
        czy jest jakas strona w internecie majaca obecna oferte rynkowa z domami na
        sprzedaz?

        cos a la www.bargain.com ale za darmo?

        Moze sa jakies inne strony?
        Mozesz cos polecic?


        • lolyta Re: pytanie 24.09.04, 23:31
          A The Real Estate Book (chyba www.treb.com) nie ma takiej oferty?
          • lolyta link bez nawiasu oczywiscie ma byc n/t 24.09.04, 23:32
            www.therealestatebook.com/
            • takietam1 Re: link 25.09.04, 18:09
              bardzo dziekuje za link.
    • marekatlanta71 Re: Kurs obrotu nieruchomosciami 24.09.04, 04:08
      Ilosc aplikacji o mortgage spadla o 40% ostatnio. To tak dobry moment na wejscie
      w ta dzialke jak konczenie kursu na informatyka w 2000 roku....
      • cmok_wawelski To tak dobry moment na wejscie jak... 24.09.04, 10:37
        100% racji.
        Też uważam, że bez sensu. A conajmniej połowa minionej zadymki to były
        przefinansowania.
        Teraz będzie się powoli pięło (chyba, że Busz wjedzie do Iranu) a w górę się
        nie przefinansowuje.
        Problem z tą robota jest taki, że to jest komisowe. Czyli przez pierwsze pół
        roku zarobki mniejsze niż na 1/4 etatu w Walmarcie. A potem się zobaczy -
        żadnych gwarancji na nic.
        A benzynę do auta trzeba wlać i rachunki z czegoś płacić.
        • cmok_wawelski Re: To tak dobry moment na wejscie jak... 24.09.04, 13:46
          Poprawka.
          Nie chciałbym zostać źle zrozumiany: Każda szkoła, kurs i zdany egzamin to
          jest "do przodu". Gdybym jednak to ja miał za siebie decydować to jak
          najbardziej też wjeżdżałbym w ten kanał, ale zaraz potem nie patrzyłbym w
          stronę marnych obecnie perspektyw kariery "loan officer" tylko n.p. "credit
          consultant".
          "Nie jest to sexy ale ma zęby" - jak powiedział pewien adwokat pewnemu agentowi
          FBI.
          Ludzie są zadłużeni głębiej niż po uszy. To musi być biznes zanim zostanie
          tragedią. Nawet na tym forum padło ostatnio pytanie o ratowanie kredytu a nie o
          pożyczki.
          • ewal25 Re: To tak dobry moment na wejscie jak... 24.09.04, 18:22
            Hmm, Cmoku Wawelski, musze Ci przyznac racje co do jednej rzeczy, a mianowicie
            kursy, szkolenia, seminaria, jakkololwiek to sie zwie, oby jak najczesciej i
            najwiecej. Ja staram sie ciagle uczestniczyc w seminariach, moj narzeczony we
            mnie to zaszczepil. Zawsze mozna sie cos ciekawego dowiedziec, czasami czyjas
            rozmowa sklania Cie do myslenia i sam masz jakies nowe pytania ze swojej
            strony. Ostatnio uczestniczylam w seminarium pt. Reverse mortgage. Bardzo
            ciekawa sprawa jesli ktos ma splacona chalupe i zero kasy na koncie...
            Ktos mi mowi, ze prowizje sa do d..., bo trzeba tyrac. Ano trzeba tyrac,
            trzeba, jesli sie chce dobrze zarabiac. Slyszales kiedys, zeby ktos mial
            swietne pobory pracujac dla kogos? Rzadko kiedy! Prowizja, prowizja i jeszcze
            raz prowizja. Oczywiscie nie kazdy salesman ma odwage wykonac 20 rozmow
            telefonicznych dziennie. Fear of rejection! Czy jestes real estate agent, loan
            officer, escrow agent, attorney... i tak 10% tych wszystkich ludzi zarabia to
            co reszta, czyli 90%. Taka jest prawda. To, ze ktos jest attorney to jeszcze mi
            nic nie mowi. Znam takich w moim miescie, ktorzy zarabiaja $30.000. Mam
            przyklad dwoch facetow, ktorzy zajmuja sie ubezpieczeniami tutaj i jeden
            zarabia $40 0000/rok, a drugi $150.000. Slowa mojej nauczycielki z wczoraj: "If
            you want it bad, you will succeed". To tyle. Tylko prosze, Cmoku, jesli nie
            zgadzasz(kazdy ma swoje zdanie, nieprawdaz?) sie z tym co napisalam, nie atakuj
            mnie werbalnie, prosze:-)
            Pozdrawiam z caly czas cieplutkiej Kalifornii

            Ewa
            • cmok_wawelski Re: To tak dobry moment na wejscie jak... 24.09.04, 18:55
              Ewa,
              To dziwne bo z jednej strony piszesz, że nie boisz się "rejection" a z drugiej
              błagasz o litość spoza zamkowego muru anonimowości forum.
              Widzę że jesteś napakowana hasłami z kursu - i to jest noramale, ja to rozumiem
              bo też byłem.
              Wierz mi że "fear of rejection" jest niczym w porównaniu do skoków
              spadochronowych a te z kolei są niczym w porównaniu do braku pieniędzu na
              koncie kiedy jak dziki pracujesz po 12 godzin.
              Myslisz się, że pracujesz dla siebie. Gdyby tak było to miałabyś ich logo na
              wizytóce z Twoim nazwiskiem tylko swoje. To "self employed/contractor" to jest
              piękny wymysł tych wszystkich agencji na wąłsne potrzeby.
              To są miejsca pełne zdesperowanych ludzi z przylepionymi uśmiechami, które
              zdejmują i wieszają obok natychmiast kiedy nikt nie patrzy.
              Jeśli w pierwszym miesiącu zarobisz $1000 (a nie zarobisz) to zobaczysz z tego
              najwyżej $500 z czego jeszcze ileś musisz odłożyć na zapłacenie podatku.
              To jest kupa śmiechu a nie pieniądze.
              "Reverse Mortgage"? Spłacony do spodu dom? Mówisz o parze dziadków? Spróbuj ich
              do tego "cudownego mechanizmu finansowego" przekonać.

              Prowizja to jest wtedy jak kupujesz za $100 dzisiaj a jutro czeszesz z
              uśmiechem $350 ($50 pochłoną koszty) a nie jak TY MOŻE ZAROBISZ $3000 to oni Ci
              po miesiącu oddadzą z tego $750. Akcent przypada na słowo "może".
              • ewal25 Re: To tak dobry moment na wejscie jak... 24.09.04, 18:58
                Napisze za jakis rok jak juz na dobre wtrybie sie w ten interes. Zobaczymy,
                pogadamy,

                Pozdro
                • cmok_wawelski Re: To tak dobry moment na wejscie jak... 24.09.04, 19:04
                  Powodzenia na tej stromej, wąskiej i wyboistej drodze, która wygląda jak
                  autostrada.
      • takietam1 Ilosc aplikacji 25.09.04, 18:10
        > Ilosc aplikacji o mortgage spadla o 40% ostatnio.

        Skad ta informacja?
        Co oznacza "ostatnio"?
        W porownaniu do jakiego okresu?
        • marekatlanta71 Re: Ilosc aplikacji 25.09.04, 22:18
          Q2 2004 w porownaniu do Q2 2003. Q1 bylo bodajze tylko 28%. Glownie przez refinancing ktory praktycznie zanikl; sprzedaz nowych domow nadal sie trzyma, niektore rynki (Las Vegas n. p.) nadal szaleja cenowo, ale wiele rynkow sie bardzo ostudzilo. Podobno wielkie bezrobocie ma najpierw dac w dupcie tym od kredytow; realtorzy dostana drudzy... Przetrwaja najlepsi i ci dla ktorych ta praca jest forma dorobienia a nie sposobu na zycie.
    • lolyta Re: Kurs obrotu nieruchomosciami 24.09.04, 23:39
      Ewa, nie wiem, jak jest w Kilaforni. Wiem, jak jest na Florydzie, bo realtorszy
      sa naszymi klientami. W naszej okolicy jest 500 listingow i 1000 realtorow. I co
      miesiac jest kilkunastu nowych. Robie im reklamy, 2/3 z nich widze pierwszy i
      ostatni raz w momencie w ktorym wchodza w ten cudny byznes. Kase robisz dopiero
      jak jestes brokerem, i to pod warunkiem, ze masz ludzi, ktorzy ta kase dla
      Ciebie wypracowuja.
      • ewal25 Re: Kurs obrotu nieruchomosciami 25.09.04, 21:13
        Hey Lolitka,
        tak jak wspomnialam wczesniej - nie kazdy ma te zdolnosc wybicia sie. Masz 100%
        racje jesli chodzi o te 2/3 ludzi, ktorych juz potem nie widzialas. Tak samo
        jest np. w ubezpieczeniach na zycie: agenci przychodza, odchodza, pojawiaja sie
        nowi i ... ta 1/3 wygrywa, prze dalej.

        Milego weekendu
        • cmok_wawelski Re: Kurs obrotu nieruchomosciami 25.09.04, 22:23
          ewal25 napisała:
          >...jesli chodzi o te 2/3 ludzi, ktorych juz potem nie widzialas.
          > Tak samo jest np. w ubezpieczeniach na zycie: agenci przychodza, odchodza,
          > pojawiaja sie nowi i ...

          ...i placa te wszystkie skadki i oplaty i sa - jak Ty - w 101% pewni ze to jest
          ich powolanie w zyciu, zawod o ktorym marzyli od dziecinstwa.
          A w tym samym czasie cala kupa ludzi umiera nie wykupiwszy wczesniej zadnego
          ubezpieczenia ale mimo tego wszystkiego - biznes musi sie krecic. Z nami lub
          bez.
    • funieczka Re: Kurs obrotu nieruchomosciami 28.09.04, 06:02
      strata czasu.
    • alex113 Re: Kurs obrotu nieruchomosciami 01.10.04, 19:57
      Ja tez mam licencje. Egzaminy zdawalam 3 lata temu.
      Statystycznie 90% biznesow zamyka drzwi po pierwszym roku dzialalnosci i ten
      biznes pod tym wzgledem nie rozni sie od innych. Jest tez kwestia tego ze
      stosunkowo latwo jest zaczac, wiec tabuny zwolnionych badz tez zniecheconych
      posada ludzi zdaje egzamin, drukuje piekna wizytowke z fotografia i zaczyna
      wlasna dzialalnosc (aczkolwiek pod szyldem wiekszej firmy) nie majac zielonego
      pojecia jak prowadzic wlasny biznes. Zazwyczaj Broker nie ma czasu ani ochoty
      trzymac nowego agenta za raczke i wszystko odbywa sie na zasadzie nauki
      plywania metoda wrzucania na gleboka wode :-))))))
      Pozostaje pytanie ile czasu, energii i zapalu zamierzasz przeznaczyc na to by
      sie znalezc w tych 10% ??? Ci jezdzacy Lexusami, zarabiajacy dobrze posrednicy
      pracuja srednio 70-80 godzin w tygodniu, nigdy nie ma ich w domu w weekendy,
      maja telefon wszczepiony do ucha i sa w stanie podskoczyc na kazde zawolanie
      klienta. Sa ludzie ktorym taka praca odpowiada i tacy ktorym nie.
      Odnosze wrazenie ze masz w sobie na tyle determinacji, ze sobie poradzisz. A
      nawet jesli za jakis czas zdecydujesz inaczej, to przynajmniej bedziesz miala
      swiadomosc ze sprobowalas i wlasna opinie na temat tego czy ci to odpowiada czy
      nie.
      Trzymam kciuki i zycze powodzenia.
      • funieczka Re: Kurs obrotu nieruchomosciami 02.10.04, 15:19
        Statystycznie 90% biznesow zamyka drzwi po pierwszym roku dzialalnosci i ten
        biznes pod tym wzgledem nie rozni sie od innych. Dobre to porownanie. A ja
        dodam ze takie bycie 'agentem od domow' to kosztuje bardzo duzo kasy zanim sie
        zacznie zarabiac ato oplata za dostep do bazy danych, jakies tam oplaty ze
        siedzisz u brokera w biurze i zatruwasz powietrze i jeszcze wiele innych. Mnie
        kazal sobie zaplacic ok $1000 (nie na raz) jak ja chcialam u niego zarabiac.
        Potem klient kupil jakis placyk za $20,000 a ja dostalam z tego po odliczeniu %
        jakies $30 na czysto. Klientem byl moj znajomy i potem wypominal ze sie na nim
        wzbogacilam az mu wyjasnilam ile ja sie naprawde na tym wzbogacilam. Byl
        zaskoczony a ja nie mniej. Mysle ze bardziej warto zbierac butelki i puszki po
        koszach na stacjach benzynowych. Wczoraj stalam i tankowalam benzyne a facet
        nurkowal po koszach i wydobyl w krotkim czasie pare siatek butelek i puszek.
        • ewal25 Re: Kurs obrotu nieruchomosciami 04.10.04, 18:00
          Witam Was i dziekuje za dwie ostatnie odpowiedzi. Troche sie usmialam, wszystko
          co
          napisalyscie to ... swieta prawda.I to, ze mam determinacje tez...:-)
          Slowa
          mojego M: "Those two responds are very well articulated... those two girls are
          very
          smart, and they're exactly right. I told you that, Ewa. You, first of all,
          don't
          go for big commissions... in no business you make lots of money in first year.
          And
          one of them said it right: if you don't like it, you will go on to something
          else...,
          into looans for instance. And ... business cards don't mean shit either.Jeszcze
          raz
          dziekuje za wasze odpowiedzi (Maks & Funieczka)

          Pozdrawiam

          Ewa z Kalifornii
          • cotilla Real estate licence. 05.10.04, 07:44
            Witajcie,
            byc moze zainteresuje Was artykul w niedzielnym NYT
            (Job Market - section 10).
            Tytul artykulu: Real Estate`s Sizzle Draws New Brokers.
            Pozdrowienia,
            c.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka