smiechy.w.ciemnosci
29.11.05, 11:41
Dzien dobry Hameryko;-)
Tak dawno tu nie zagladalam, ze nie moge sie polapac teraz w forumowej
codziennosci;-)
Przez te prawie dwa miesiace odkad tu jestem, wiele sie wydarzylo. Londyn
nadal jest interesujacy, chociaz mam wrazenie, ze droga jest strasznie
wyboista;-) Ciagle cos... Myslalam, ze bedzie jednak lzej. Nie mam wiele
czasu teraz, wiec w wielkim skrocie:
-szukanie pracy zajmuje duuuuzo czasu. Zaczelam z entuzjazmem, ktory mi
stopniowo opadal i opadal i opadal:) W momencie, kiedy skonczyly mi sie $$$ (
nie oszczedzalo sie w USA:) ) musialam pojsc do jakiejkolwiek pracy i byl
nawet taki moment ze zazdroscilam panom zamiatajacym liscie na ulicy.
Trafilam znowu do arabskiej restauracji, co by miec £££ na zaplacenie pokoju.
Nie powiem, zebym lubila ta prace, ale zaczelam zalatwiac wszytskie urzedowe
sprawy przez mojego pracodawce ( rejestracja, NIN) i musze czekac, az to sie
skonczy. Bylam na paru rozmowach. Jedna byla "ciekawa". Po godzinnym
interview" zaoferowano mi sex. Firma nazywa sie Tonio i zajmuje sie przesylka
pieniedzy do Polski. Wlasciciel pochodzi z Afganistanu. Wymyslil sobie, ze
nastepnym etapem rekrutacji bedzie male tete-a- tete a
firmowym " "guestroomi'e". Oczywiscie pracy nie dostalam. Patrzac na
dziewczyny zatrudnione w biurze zastanawialam sie czy musialy sie wykazac
jakimis " dodatkowymi" umiejetnosciami, czy nie. Mialam napisac cos na ten
temet na jakims londynskim portalu, ale w koncu zapomnailam o calej sprawie.
Zastanawiam sie tylko dlaczego inni moga miec normalne prace, a ja musze
spotykac takich ludzi.
Potem poznalam Polaka. Jak zwykle przez net. Ten "mily" rodak ukradl laptop
mojego wspollokatora, za ktory teraz ja place, co jest oczywiscie normalne w
tej sytuacji. Od tamtej pory nie szukam jakiegokolwiek kontaktu z Polakami w
Londynie, bo znajac moje szczescie to znowu cos sie stanie. Jak bym zlapala
ta ludzka miernote( zlodzieja), to nie powiem co bym mu zrobila( nie chce sie
nieparlamentarnie wyrazac). Tia... to chyba dwa, najbardziej rzykre
doswiadczenia z tego kraju. Nadal jednak walcze:))
Kolejna porcja relacji za czas jakis:)
pozdrawiam wszystkich:)
smiechy