Dodaj do ulubionych

Przeprowadzka

05.04.06, 23:41
Mieszkamy teraz w NJ, jestesmy mloda rodzina, nie mamy jeszcze swojego domu.
Zaczelismy myslec o czyms swoim, ale ceny domow tutaj sa szalone. Slyszymy, ze
ludzie przeprowadzaja sie do innych stanow min do NC - okolice Charlotte. Ceny
domow tam sa bardzo przystepne, ale co z praca...? Tutaj mamy prace, znajomych
- co o tym myslicie? To duze ryzyko? Jak sie do tego zabrac?

Marta
Obserwuj wątek
    • marekatlanta71 Re: Przeprowadzka 05.04.06, 23:51
      Przede wszystkim znalezc prace w miejscu w ktorym chce sie mieszkac. I nie warto
      przeprowadzac sie na pipidowe, bo w razie utraty pracy szanse znalezienia czegos
      nowego sa niewielkie. Zamiast NC zdecydowanie proponuje Atlante - ceny domow sa
      nadal smiesznie niskie w porownaniu z NJ a rynek pracy olbrzymi (choc wisza nad
      nim czarne chmury - GM zamyka fabryke, Ford zamyka fabryke, Delta chyli sie ku
      upadkowi)
    • claudia207 Re: Przeprowadzka 06.04.06, 19:29
      U mnie w firmie przenisla sie z Atlanty do NY cala druzyna (4 osoby z
      rodzinami) ze wzgledu na wiekszy rynek pracy i wyzsze zarobki, ale przezyli
      szok, gdy zorientowali sie, jak drogie sa tutaj domy.
      Prawie w tym samym czasie kolezanka z pracy zrobila przeprowadzke w odwrotna
      strone, bo nie bylo ja stac na dom o jakim marzyla. Miala jednak gwarantowana
      prace, bo przeniosla sie do innego biura w obrebie tej samej formy.

      Mysle, ze wszystko zalezy od sytaucji kazdej rodziny. Najwazniejsza rzecz to
      jaki jest w tej okolicy rynek pracy w Twoim zawodzie.

      • bluedream Jestem z North Caroliny 06.04.06, 20:32
        i juz wiele razy pisalam o zaletach zycia tutaj - nie bede sie powtarzac:)
        (mozesz wygrzebac moje stare watki).
        Przeprowadzilismy sie z NYC prawie 6 lat temu.
        Najpierw pojechal maz i po 2 tygodniach przyjechal po nas (dzieci mialy wtedy 6
        i 3 lata)- znalazl prace.Mieszkalismy w apartamencie przez 8 miesiecy i
        kupilismy dom, w ktorym mieszkamy do dzisiaj.
        Pracujemy oboje i dodam, ze moja pierwsza stala praca jest wlasnie obecna -
        w NC.Dla rodziny sa tutaj warunki idealne - ceny domow, szkoly itp.
        Nie wiem jakie macie zawody, jezeli masz jakies pytania - chetnie odpowiem.
        My mieszkamy w malym miasteczku kolo Raleigh (rzut beretem:).
        Podaje link do lokalnej gazety:

        www.newsobserver.com/
        i dzial z ogloszeniami - praca:

        www.trianglejobs.com/
        Pozdrawiam,
        J.
    • ertes Re: Przeprowadzka 06.04.06, 21:12
      Mam kilka znajomych osob ktore jak ja wyprowadzily sie z Toronto tyle ze oni do
      NC i bardzo sobie chwala.

      A problem z polskimi znajomymi bedzie w kazdym miescie poza NYC, Chicago czy
      Toronto. Po kilku latach w Kalifornii nadal moge powiedziec ze wiecej znajomych
      mam w Toronto jak tutaj. Nie ma po prostu nic za darmo.
      • marthas Re: Przeprowadzka 06.04.06, 22:38
        Dziekuje bardzo za odpowiedzi. Musimy to wszystko dobrze przemyslec. Maz pracuje
        w UPS, jest zadwolony z tej pracy, ale zeby sie przeniesc do innego stanu
        musialby sie tutaj zwolnic i na nowo zatrudnic w nowym miejscu - zaczynajac
        wszystko od nowa, stawke godzinowa, urlopy itp. Ja pracuje w domu, wiec moglabym
        moja prace zabrac ze soba. Z tego co sie orientowalam, to za czynsz jaki teraz
        placimy moglibysmy splacac ladny, nowy domek - i jeszcze by cos zostalo ;-).
        Chyba sie wybierzemy tam na wycieczke poogladac wszystko z bliska.

        Marta
        • marekatlanta71 Re: Przeprowadzka 07.04.06, 01:57
          UPS ma swoja siedzibe w Atlancie, wiec mysle ze maz by znalazl prace bez
          problemu. Problem w tym ze Atlanta jest straszliwie rozlazla - jak masz prace w
          centrum a chcesz mieszkac na przedmiesciach, to musisz sie liczyc z conajmniej
          godzinnym dojazdem do pracy (w jedna strone). Ceny domow sa tutaj nadal bardzo
          przyzwoite pomimo dosc ostrego wzrostu w ciagu ostatnich 5 lat - nadal mozna
          znalec niewielki wolnostojacy domek z rozsadnym kawalkiem ziemi w dobrej
          dzielnicy za ponizej $200K.
          • lolyta mozna zapytac, jak duzy jest 07.04.06, 03:30
            "rozsadny kawalek ziemi"?
            • marekatlanta71 Re: mozna zapytac, jak duzy jest 07.04.06, 03:35
              Okolo pol akra / 1 piwo. Rozmiar trawnika liczy sie iloscia piw jakie trzeba
              wypic po jego skoszeniu. Wszystko powyzej dwoch piwek to alkoholizm/burzuazja.
              • lolyta Re: mozna zapytac, jak duzy jest 07.04.06, 03:41
                Oooo. Dzieki. To w takim przeliczniku lepiej by siedzial moj chlop niz ja bo to
                on te piwa spozywa.
                A czy to takie okolice ze sa domki, domki, domki, zero chodnikow, co jakis czas
                stacja benzynowa, ewentualnie kosciol, a potem domki, domki, domki, do.....
                a do najblizszego sklepu 15 mil? czy to jakos inaczej tam wyglada?
                • marekatlanta71 Re: mozna zapytac, jak duzy jest 07.04.06, 04:01
                  Zdecydowanie inaczej - np. od nas jest fajny chodniczek ktorym dochodzi sie (po
                  5 minutach) do kawiarenek (prawdziwych a nie Starbucksa), 10 minut jazdy na
                  rowerze doprowadza Cie do The Big Creek Greenway:
                  alpharetta.ga.us/index.php?p=136
                  W odleglosci 5 minut jazdy samochodem masz kazdy mozliwy sklep i kolo 150
                  restauracji. Piechota da sie dojsc bez zmeczenia do 2 kawiarni, jakichs 5-6
                  restauracji i jednego sklepu spozywczego (Publix).
                  • lolyta Re: mozna zapytac, jak duzy jest 07.04.06, 17:48
                    W morde, to piekne miejsce!
                    Moze przemysle w przyszlosci.
                    • lolyta no i przecie zasadnicze pytanie 07.04.06, 18:00
                      jakie tam jest lato?
                      • marekatlanta71 Re: no i przecie zasadnicze pytanie 07.04.06, 18:11
                        No i musialas zepsuc piekna wizje....

                        Lato jest....hmmm.... jakby to powiedziec....No jest cieple, niektorzy uzywaja
                        slowa gorace, innym cisnie sie na mysl porownanie z piekarnikiem, jeszcze inni
                        cytuja slowo "sauna". A na prawde jest znacznie gorzej - 35 stopni Celsiusza +
                        100% wilgotnosci to nic dziwnego. Najsmieszniejsze uczucie jest jak sie w lecie
                        z PL przylatuje - wychodzisz z terminala i czujesz to uderzenie parnego,
                        goracego powietrza. Ale wilgotnosc tutaj ma wspanialy wplyw na cere - w koncu
                        powiedzenie "southern belle" nie powstalo z niczego.

                        littlerock.about.com/library/howto/htbelle.htm
                        • katlia Re: no i przecie zasadnicze pytanie 07.04.06, 18:17
                          LOL...
                          Moj maz zrezygnowal ze swietnej pozycji na uniwersytecie w NC kiedy dowiedzial
                          sie, ze lato tam jest takie... no saunowate... ze wszyszy profesorowie
                          wyjezdzaja z rodzinami na 3 miesiace. Co nie bylboby takie okropne, gdybym JA
                          miala prace ktora pozwala na takie wakacje - a ponizewaz tak nie jest... i on
                          nie chcial mieszkac w saunie... zostalismy w suchym Colorado.

                        • lolyta Re: no i przecie zasadnicze pytanie 07.04.06, 20:46
                          > No i musialas zepsuc piekna wizje....

                          No zeby Ci za dobrze nie bylo.... :)))

                          A wilgotnosci na cere to ja zazywam na FL, tu tez sauna jest, ale to sciema ze
                          tak swietnie dziala, bo w praktyce i tak jak przywali to wszyscy siedza w
                          klimatyzowanych wnetrzach dzialajacych wprost odwrotnie na cere a nie w saunie.
                          Da sie w lecie gola noga przejsc po piasku albo po betonie?
                        • artremi Re: no i przecie zasadnicze pytanie 13.04.06, 17:21
                          Nie na wszystkie cery dobra jest wilgotnosc.
                          Ja mialam idealna skore gdy mieszkalam na polnocy, i bardzo mialam duze
                          problemy na Florydzie. Teraz gdy wrocilam z powrotem do cywilizacji, po ok. 4
                          miesiacach cera znacznie sie poprawila.


                          >>>Ale wilgotnosc tutaj ma wspanialy wplyw na cere - w koncu
                          powiedzenie "southern belle" nie powstalo z niczego.

          • ania_2000 Re: Przeprowadzka 07.04.06, 20:58
            spojrzalam na craigslist.org na atlante i jej real estate.

            ja nie moge - cos niesamowitego jak bardzo niskie ceny!!!! szok.
            na przyklad - chalupa za nicale 200K - (nie wiem czy dzielnica dobra czy nie)

            atlanta.craigslist.org/rfs/149031762.html
            - u mnie w OR (i to w najtaniszym stanem na West Coast) za tyle to mozesz sobie
            tylo 1bedroom apt. kupic:(
        • spongia Re: Przeprowadzka 07.04.06, 02:03
          Czy Twoj maz nie moze sie starac o podobna albo i lepsza pozycje w UPS w nowym
          miejscu -
          Tu mozna zobaczyc jakie maja pozycje akurat dostepne -
          ups.managehr.com/opportunities/main.html
          • aneta05 czy w Atlancie jest polski sklep albo restauracja? 07.04.06, 18:41
            tak z ciekawosci pytam...
            • marekatlanta71 Re: czy w Atlancie jest polski sklep albo restaur 08.04.06, 00:03
              2 polskie sklepy. O restauracji nic nie wiem.
          • marthas Re: Przeprowadzka 07.04.06, 19:09
            Sprawdzalismy juz oferty pracy. Mezowi odpowiada to co robi, nie chce awansowac,
            bo to by sie wiazalo z innymi obowiazkami i benficjami - oczywiscie wieksze
            pieniadze, ale wiekszy stres, inne godziny pracy itp. Narazie odpowiada mu
            bardzo to co robi, ale co bedzie w przyszlosci...

            Coraz powazniej to wszystko rozwazamy, jak sie zdecydujemy to dam znac ;-)

            Marta
    • magdamajewski Re: Przeprowadzka 10.04.06, 21:28
      a patrzylas moze na domy z foreclosures, ja juz pare stron z takimi domami
      przyjrzalam i musze przyznac ze moza znalezc dom lub townhouse za przyzwoita
      cene. My (mam nadzieje) ze juz niedlugo tak wlasnie bedziemy szukac domu.
      Kosztuje to troche wiecej "zachodu" bo trzeba sie naszukac ale na prawde mozna
      cos kupic po przyzwoitej cenie.
      Mam jeszcze jedno pytanie do tych maja za soba przeprowadzke, nie brakuje Wam
      zajomych, rodziny?
      • bluedream Dobre pytanie:) 10.04.06, 21:41
        Moja rodzina to moje dzieci i moj maz - reszta w Polsce.
        Nie bylo to wiec wiekszym problemem.
        Za to porownujac warunki zycia w NYC gdzie mieszkalismy kilka ladnych lat a
        warunki w North Carolina - nie ma zadnego porownania.
        Mam dwojke dzieci i dla mnie bylo wazne w jakich warunkach beda wzrastac i w
        jakim otoczeniu.
        Nie stac byloby mnie na takie szkoly w NYC jakie mam tutaj za darmo i na wlasny
        dom, gdzie sasiad nie zaglada mi przez plot.
        A znajomi???
        Dzisiaj sa tutaj a jutro tam:)
        Zreszta poniewaz mieszkamy w polowie drogi na Floryde z NY, zawsze znajomi maja
        sie gdzie zatrzymac:)
        Wszystko ma swoje plusy i minusy, zalezy czego sie oczekuje.
        Pozdrawiam,
        J.
        • magdamajewski Re: Dobre pytanie:) 10.04.06, 21:58
          widzisz masz dzieci my ich nie mamy i nie wiadomy czy kiedykolwiek bedziemy
          mieli:( wiec nasza sytuacja jest ciut inna. Pewnie gdybysmy je mieli to moze
          inaczej na to wszystko bysmy patrzyli..
          • artremi Re: Dobre pytanie:) 10.04.06, 22:29
            Ja tez radze najpierw znalezc prace a potem sie przeprowadzac...
            Ja sama przeprowadzalam sie 2x w ostatnich 2 latach.

            Musisz pomyslec jakie masz priorytety, a potem szukac pracy w tych miejscach.
            Np. jesli chesz miesz goraca pogode a nie zalezy Ci na kulturze i nie
            przeszkadza plaski krajobraz z samymi parkingami i autostradami, to polecam
            Floryde..... :-)

            Mieszkalam na FL 2 lata i postanowilam wrocic na polnoc i stwierdzilam, ze zimy
            az tak mi nie przeszkadzaja....

            -Ewa
            • lucy58 Re: Dobre pytanie:) 22.04.06, 07:04
              artremi napisała:

              > Ja tez radze najpierw znalezc prace a potem sie przeprowadzac...
              > Ja sama przeprowadzalam sie 2x w ostatnich 2 latach.
              >
              > Musisz pomyslec jakie masz priorytety, a potem szukac pracy w tych miejscach.
              > Np. jesli chesz miesz goraca pogode a nie zalezy Ci na kulturze i nie
              > przeszkadza plaski krajobraz z samymi parkingami i autostradami, to polecam
              > Floryde..... :-)
              >
              > Mieszkalam na FL 2 lata i postanowilam wrocic na polnoc i stwierdzilam, ze
              zimy
              >
              > az tak mi nie przeszkadzaja....
              >
              > -Ewa
              Wiesz ,Ewo.
              Moze dlatego tak piszesz, bo nie masz przyjaciol. Ja ich znalazlam sluchajac
              radia WMNF 88.5.FM Jest to community radio station, generalnie sponsorowna
              przez sluchaczy.Nie wiem gdzie na Florydzie mieszkasz, ale ja mieszkam w Largo.
              I bez tego radia nie wyobrazam sobie mego zycia. Codziennie od 10 rano do 2 po
              poludniu jestem przyklejona. To jest o wszystkim. O polityce, kulturze,o
              sprawach waznych i mniej waznych .Kazdy moze sobi znalezc na tej stacji to co
              lubi. Jezeli jestes poza zasiegiem stacji,podaje www.wmnf.org
              Lucy
              • lolyta Re: Dobre pytanie:) 22.04.06, 17:45
                > > Np. jesli chesz miesz goraca pogode a nie zalezy Ci na kulturze

                jesli komus nie zalezy na kulturze, to zasadniczo moze i w Luwrze mieszkac i
                kultura mu moze nie przeszkadzac....

                Natomiast znam ludzi, ktorzy przyjechali na FL z Polski i po kliku latach
                wytezonej pracy mieli szanse np. wystawiac tu swoje rzeczy obok Picassa i Warhola.
                Okolice Lucy to z kolei swiatowa mekka projektantow gazet.

                A jesli kto lubi lokalne radio gdzie graja Chopina i lokalna telewizje gdzie nie
                ma reklam, za to sa programy muzyczne nie do znalezienia w komercyjnych
                stacjach, to ma www.wxel.org
              • speranzaa Re: Dobre pytanie:) 22.04.06, 18:58

                Lucy czy tam gdzies kolo Ciebie jest polski sklep? ja musze miec polskie
                kabanosy:)))



                • lucy58 Re: Dobre pytanie:) 23.04.06, 01:23
                  speranzaa napisała:

                  >
                  > Lucy czy tam gdzies kolo Ciebie jest polski sklep? ja musze miec polskie
                  > kabanosy:)))
                  >
                  >
                  > Dziewczyno? O czym ty mowisz? My tu mamy polskie sklepy, polskie koscioly,
                  polskie agencje, nawet polskie centrum kulturalne. Piekny, duzy budynek,
                  kupiony podobno od amerykanskiej armii (wiadomosc zaslyszana - nie sprawdzona).
                  Co weekendy organizowane sa polskie obiadki, polskie dancingi.Co prawda nie
                  bylam na zadnym (maz nie kumaty) ale znajomi sa zachwyceni.
                  Lucy
                  • speranzaa Re: Dobre pytanie:) 25.04.06, 04:41
                    no pytam, gdyz kiedys rozmawialam z gosciem , ktory mieszka w Jacksonville czy
                    w okolicach i mowil , ze do polskiego sklepu ma 50 mil:)
                    to superek, ze tam macie polskie sklepiki i cala reszte.
                    • marekatlanta71 Re: Dobre pytanie:) 25.04.06, 04:46
                      Dobre kabanosy to sa tutaj:
                      www.patakmeats.com/
                    • lucy58 Re: Dobre pytanie:) 26.04.06, 07:04
                      speranzaa napisała:

                      > no pytam, gdyz kiedys rozmawialam z gosciem , ktory mieszka w Jacksonville
                      czy
                      > w okolicach i mowil , ze do polskiego sklepu ma 50 mil:)
                      > to superek, ze tam macie polskie sklepiki i cala reszte.

                      Dziewczyno. Floryda to jest stan, nie male miasteczko. . W jednym koniuszku
                      tego stanu masz pelnych krwi redneckow, w drugim koniuszku masz pelnych krwi
                      kubanczykow. A po srodku masz caly przekroj ameryki.
                      Lucy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka