02.05.06, 17:04
Pragne sie dowiedziec czy ktores z Was zrobily sobie MBA? Jak tak to gdzie i
czy robiliscie je full-time czy part-time? Majac ile lat zdecydowalyscie sie
wrocic do szkoly? Ja wlasnie sie zastanawiam nad MBA i chetnie uslysze wasz
rady.
Obserwuj wątek
    • aniutek Re: MBA 02.05.06, 17:23
      inny kierunek ale wrocilam do szkoly grubo po 30 :)
      polecam !!!! ja bardzo sie ciesze, ze ucze sie, ide na przod.
      ogromna satysfakcja!
    • aneta05 Re: MBA 02.05.06, 18:05
      ja wlasnie tez sie nad tym zastanawiam, nawet wczoraj rozmawialam na ten temat
      z kolego z pracy, ktory goraco mnie zacheca zwlaszcza dlatego, ze moja firma za
      to zaplaci
      • aniutek Re: MBA 02.05.06, 19:03
        Aneta!!!
        nie zastanawiaj sie za dlugo, czas leci..... ja co dzien mysle o tym, ze gdybym wziela sie za szkole kiedy
        pierwszy raz o niej pomyslalam to hehehehehehe
        Praca placi - tym lepiej.
    • tamsin Re: MBA 02.05.06, 19:32
      a juz przechodzilas przez gmat? bardzo jestem ciekawa jak trudny jest. Aha,
      niektore programy maja wymagania, minimum iles tam lat experience (czasami 4-5)
      aby zostac przyjetym. Moj bratanek wybiera sie na mba program zaraz po
      skonczeniu swoich undergraduate studiow (za rok konczy z BS w managment), wiec
      zaczyna sie rozgladac i juz wie, ze niestety nie wszystkie programy przyjmuja z
      mniej niz 1-2 lata FT historii pracy. Duzo tez zalezy od tego ile punktow
      dostanie z gmat a jeszcze nie podchodzil, wiec nie wie. czy przegladalas
      ranking business school w US news i businessweek? mozna sie duzo zorientowac
      jakie sa ceny i kryteria przyjec.
      • samo Re: MBA 02.05.06, 20:11
        Tamsin, pod tym adresem mozesz sobie zdawac probny GMAT i przekonac sie, czy
        jest trudny na wlasnej skorze:
        tiny.pl/gd2c
        (musisz sie najpierw zarejestrowac, ale to trwa moment)

        Zainteresowanym MBA polecam bloga Future MBA Girl
        futurembagirl.blogspot.com/
        Duzo linkow i informacji.

        Swoja droga wlasnie prowadze maly spor mejlowy z kolezanka, ktora stwierdzila
        ze nie bedzie robic BA/BS tylko od razu zdawac na MBA. Poradzilam jej, zeby
        najpierw skontaktowala sie z admissions offices paru uczelni i ze Stanford i
        Harvard odpisali jej, ze posiadanie bachelor's degree nie jest obowiazkowe :o))
        Tyle ode mnie w kwestii kryteriow przyjec :o))
        • tamsin Re: MBA 02.05.06, 20:29
          dzieki Samo. Wiekszosc szkol ma jednak wymagania, ze chca widziec BS/BA i na
          dodatek GPA 3.0 lub wyzszy! patrzylismy tez na kierunki i kursy: wiekszosc z
          kursow juz ma "lizniete" w mniejszym lub wiekszym stopniu. Bede sie testowala
          dzisiaj wieczorem, a bratanka przetestuje w ten weekend jak przyjdzie na obiad
          do mnie.
          • macsue Re: MBA 07.05.06, 22:30
            Ja po 2 latach w Stanach i zastanawianiu sie co ze soba zrobic w wieku 26 lat
            zdecydowalam sie na JD(czyli w sumie w miare normalny wiek jak na law school),
            w tej chwili zostal mi jeszcze jeden semestr, zdawalam LSAT i nie bylo to
            najprzyjemnejsze przezycie ale jakos poszlo, trzeba sie jednak duzo
            przygotowywac do tych testow, najlepiej robic jak najwiecej probnych, nie bylo
            mnie tez stac na zadne z tych prep courses wiec robilam wszystko sama.

            Wrazenia ze studiowania mam mieszane, nie jest to studiowanie w rozumieniu
            polskim-po zajeciach do pubu na piwo i dyskusje o zyciu tylko ogromny wyscig
            szczurow, walka o dobre oceny bo z takowymi juz na drugim roku ma sie zaklepana
            prace w wielkich kancelariach za 120K rocznie, ludzie ogolnie na poziomie
            chociaz wlasnie - mozna miec te wysokie oceny i perspektywy dobrej pracy a nie
            wiedziec gdzie na mapie jest Kambodza (moja partnerka od projektu w klinice
            praw czlowieka szukala Kambodzy na mapie Afryki).

            Poza tym podejscie do tych wszystkich szkolnych dodatkowych zajec-moot court,
            law review jest takie bardzo businesslike, tzn. aby tylko moc to potem miec na
            resume.

            Ogolnie polecam studiowanie, maz mnie utrzymuje a ja rowerkiem na zajecia,
            bardzo przyjemne...
            • pussycat_doll Re: MBA 08.05.06, 13:52
              Mysliecie,ze lepiej skonczyc magisterskie pielegniarstwo w Polsce czy moze
              przyjechac z licencjatem i magisterke mozna dokonczyc juz w USA. Orientujecie
              sie czy w Stanach MBA nursing tez trwaja 2 lata. Pozdrawiam
              • tamsin Re: MBA 08.05.06, 14:04
                mba to master in business administration a nie w nursing, pewnie i jest
                koncentracja na health administration ale nie wszedzie.
                • pussycat_doll Re: MBA 08.05.06, 20:01
                  dobrze ze mnie poinformowalas :P
                  • tamsin Re: MBA 08.05.06, 20:07
                    no to jeszcze jedna informacje ci dodam: mowi sie "dziekuje", a nie "dobrze ze
                    mnie poinformowalas"... no ale mysle, ze jak skonczysz ten mba w nursing w
                    Polsce to i tego sie nauczysz.
                    • pussycat_doll Re: MBA 08.05.06, 21:26
                      dziekuje o wielka Pani!! jest bardzo wdzieczna za ta informacje, poprostu gdybym
                      mogla to bym Cie za nia w stopy pocalowala
                      • samo Re: MBA 08.05.06, 21:29
                        Pussycat, juz ci mialam dac wiecej info, ale mnie rozbroilas tym tekstem do
                        Tamsin... Troche kultury by nie zaszkodzilo.
            • samo JD 08.05.06, 21:27
              Macsue, ile czasu zajelo ci przygotowanie do LSAT? Jaki mialas wynik, jesli
              mozna spytac? W jakiej szkole studiujesz? Czy ty tez bierzesz udzial w tym
              wyscigu po najlepsza GPA? :o) Mozesz napisac cos wiecej?
              • pussycat_doll Re: JD 08.05.06, 22:02
                ok tamsin Przepraszam, masz racje powinnam napisac na poczatku dziekuje, w
                codziennym zyciu staram sie byc osoba kulturalna i uzywac zwrotow dziekuje
                przepraszam i prosze :) i do tego nie trzeba miec magistra uwierz :) nie
                wiedzialam, ze Cie to tak bardzo urazi i sorry za moja poprzednia wypowiedz, ale
                pisalam to pod wplywem lekkiego podirytowania. Zgoda??
              • macsue Re: JD 09.05.06, 04:24
                Samo, odpowiadam o JD:

                ja zaczelam troche okrezna droga od LLM- Masters of Law-taki dyplom dla
                prawnikow zagranicznych (mam dyplom z UW) i bedac na tych jednorocznych
                studiach (tez na wydziale prawa, normalne zajecia prawnicze tylko mozna sobie
                wszystko dowolnie wybrac i nie trzeba zaliczac zadnych z tych wymaganych dla JD
                przedmiotow) postanowilam jednak "pojsc na calosc" i zrobic JD bo nabralam
                pewnosci siebie i stwierdzilam ze bede miala lepsze szanse na prace jednak z JD
                (i mozliwosc zdawania bar exam we wszystkich stanach a nie tylko w Nowym Jorku
                czy Californii).

                Wiec zaczelam sie przygotowywac do LSAT bedac juz studentka (na LLM na ktory
                LSAT nie byl wymagany), przygotowywanie sie zajelo mi okolo miesiaca (nie
                calymi dniami bo mialam i zajecia i inne obowiazki), dostalam wynik 150 czyli
                dokladnie po srodku skali (od 120 do 180) i mimo ze moja szkola wymaga srednio
                ok 165 przyjeli mnie bo na cudzoziemcow jednak patrza przychylniej pod tym
                wzgledem. Poza tym nie sam LSAT sie jednak liczy-chociaz najlepiej miec jak
                najwyzszy wynik.

                Jestem na University of Illinois w Champaign-Urbana (2h na poludnie od
                Chicago), wedlug mnie przyzwoita uczelnia (w rankingach jesli chodzi o prawo
                jest na ok 26-27 miejscu na 100 ocenianych wydzialow; czesne dla rezydenta
                stanu ok 7K za semestr co jak na law school nie jest jeszcze tak tragicznie.

                Oto link www.law.uiuc.edu/

                Ja niestety odpadlam w wyniku o najwyzsza GPA (moze dlatego troche frustracja
                przemawia z tego co pisalam ostatnio), jakos mi te egzaminy nigdy nie wychodza
                tak dobrze jak bym chciala, ale mysle ze prace znajde bo podobno 99%
                absolwentow znajduje wiec na razie sie nie martwie.

                Jesli masz jeszcze jakies pytania to chetnie odpowiem.
                • samo Re: JD 09.05.06, 06:00
                  Dzieki za odpowiedzi!
                  Ja na razie tylko przemysliwuje, wlasciwie mam 100 pomyslow na tydzien. Na
                  szczescie najpierw czeka mnie dokonczenie BA, wiec mam jeszcze jakies 1-1,5
                  roku na zastanowienie sie, co zrobic ze swoim zyciem ;o)
                  W moim stanie jako jedynym w USA ostal sie diploma privilege :o)
                  en.wikipedia.org/wiki/Diploma_privilege
                  Rozumiem, ze konczylas tez prawo w PL, wiec zapewne jest ci troche latwiej. Tez
                  wiele czytalam o tym wyscigu szczurow i wlasciwie jest to glowna rzecz, ktora
                  odstrasza mnie zarowno od JD, jak i MBA. Nie wiem, jak potrafilabym sie w tym
                  odnalezc. Nie jestem osoba, ktorej nie zalezy na dobrych ocenach i wlasciwie
                  moje GPA jest bdb, ale jak czytam te wszystkie teksty o tym, ze jesli chcesz
                  znalezc dobra prace po prawie, to musisz byc w 15% top of the class, to wlos mi
                  sie jezy. A co jesli nie bedzie tak lekko jak na undergraduate i skoncze w
                  jakiejs temp agency, pracujac za tyle co z samym BA (journalism& mass
                  communications)? A pozyczki beda wisiec nad glowa, chociaz nie jest tak zle
                  (bodajze 12k za rok dla rezydentow).

                  Jeszcze jedno mnie ciekawi- jakie znaczenie ma to, gdzie szkola plasuje sie w
                  rankingach? Co wlasciwie jest najwazniejsze kiedy przychodzi do szukania pracy
                  (poza srednia)? Czy warto sie zaprzec na maksa i zdawac do pierwszej 10, czy
                  pierwsza 30 tez jest OK? :o)

                  Aha- wspomnialas, ze maz cie utrzymuje. Czy to oznacza, ze studia i nauka
                  zajmuja ci tyle czasu,ze nie ma mowy o jakiejkolwiek pracy?
                  • macsue Re: JD 09.05.06, 06:26
                    Bardzo ciekawa ta historia z "diploma privilege", nigdy o tym nie slyszalam...

                    Jesli chodzi o 15% top of the class to to prawda ze ma sie wtedy juz po drugim
                    roku "summer associateship" w wielkiej kancelarii i mozna zarobic w jedno lato
                    20K i potem w 99% ta kancelaria proponuje juz prace na stale wlasnie za 120-
                    125K rocznie(srednio tyle placa "first year associate"). Ale wielkie kancelarie
                    to nie jest jedyna opcja, pozostale 85% of the class tez musi cos ze soba
                    zrobic; jasne ze fajnie jest miec taka prace od razu ale prawda jest tez taka
                    ze za taka kase to jest niezla harowa i praca po 12 godzin na dobe zeby wyrobic
                    odpowiednia ilosc "billable hours". A w temp agency napewno nie wyladujesz, o
                    to nie ma obaw...

                    Jesli chodzi o prace to pierwszy rok odpada bo plan zajec jest z gory narzucony
                    i rezim jest taki ze nie da sie wcisnac nic doslownie-zajecia sa rano, potem
                    przerwa na lunch i potem do mniej wiecej do 4:00-5:00 p.m. Czlowiek na
                    pierwszym roku czuje sie jakby chodzil do ciezkiej pracy bo na zajeciach ciagle
                    stres- panuje "socratic method" (czyli wywolywanie do odpowiedzi i musisz sie
                    produkowac przed wszystkimi a nie wyklad na ktorym tylko siedzisz i sluchasz).
                    A na nastepny dzien ma sie kolejne 60-70 stron do przeczytania i jakies pisemne
                    prace na legal research i writing co tydzien wiec ciagle sie cos dzieje. Po
                    pierwszym roku jest troche wiecej czasu, ja troche dorabiam-robie research dla
                    profesora i tez przez jakis czas pracowalam w malej kancelarii ale dopiero jak
                    przeszlam ten pierwszoroczny koszmar. No ale na samodzielne zycie to by mi
                    chyba nie starczylo wiec tak generalnie to dobrze miec jeszcze do
                    jakiegos "sponsora".

                    A ten ranking wymienilam tylko dlatego ze akurat u mnie panuje takie
                    przekonanie ze jak za te pieniadze nie takie straszne to dosyc przywoita jest
                    ta szkola. Na przyklad University of Miami kosztuje 30K rocznie a duzo nizej w
                    rankingach sie plasuje (ale to tez dlatego ze to prywatna uczelnia).

                    Polecam mimo wszystko...chociaz moze powinnam zdac ci relacje za pol roku jak
                    bede juz po i zobaczymy jak to bedzie z ta moja praca (acha, moj maz jest z
                    Miami wiec tam sie przeprowadzamy i tam bede szukac stalej pracy)...
                    • eve817 Re: JD 10.05.06, 05:00
                      Witajcie.

                      Nie pisze czesto ale pomyslalam, ze odpowiem bo akurat pracuje w "businessie".
                      Nie jestem adwokatka ale pracuje dla jednej z kancelarii w downtown Chicago.
                      Nie wybieram sie do law school ale nie powiem ze nie przeszlo mi to przez mysl.
                      Moja siostra jest na drugin roku.

                      To co pisze macsue nie jest do konca prawa. Chodzi mi o brak problemow ze
                      znalezieniem pracy po skonczeniu szkoly a tym bardziej za 120-125K na rok. Dla
                      przykladu uzyje moja siostre, ktora niedlugo konczy drugi rok. Jest w top 5%
                      swojej klasy, ma bardzo dobre oceny i duzo zajec poza szkola. W zeszlym roku
                      szukala pozycji jako summer associate na te wakacje. Z ponad 100 wyslanych
                      resume (po calych stanach) miala 3 interview i jedna propozycje pracy. Reszta,
                      niestety, byly to rejection letters. Kompetycja pomiedzy law students jest za
                      wysoka zeby nie bylo problemow ze znalezieniem pracy. Widze to po ludziach
                      ktorzy przychodza do nas na interview. W tym roku, z ponad 100 kandydatow,
                      bedziemy miec tylko 6 albo 7 summer associates, z tego nie wszystko dostana
                      oferte pracy na nastepny rok. Obecnie, w law schools, jest wiecej studentow niz
                      praktykujacych adwokatow. Ze znalezieniem pracy jest taki sam problem jak w
                      kazdym zawodzie. To ze sie ma JD nic nie gwarantuje. Z jej znajomych na tym
                      samym roku, wiekszosc nie bedzie mialo pracy w tym roku.

                      Duzo zalezy od szczescia i znajomosci. Szczegolnie znajomosci. To ze sie ma
                      dobre oceny nie jest wszystkim. Zawsze bedzie ktos kto bedzie mial lepsze albo
                      bedzie mial dyplom z lepszej szkoly.

                      Jezeli jestesmy juz w temacie... wczoraj czytalam artykul w Chicago'wskim Red
                      Eye. Pisali ze wiele ludzi ktorzy sa gotowi na law school i ukancza szkole
                      nigdy nie bedzie praktykowac. Byl przylkad kobiety ktora po ukonczeniu szkoly
                      pracowala jako adwokatka a pozniej odeszla aby pracowac w restauracji. Doszla
                      do wniosku ze to nie dla niej. Takich osob tez znam wielu, a nawet widze to po
                      ludziach ktorzy od nas odchodza. A jezeli chodzi o salary, to srednia jaka
                      podali nie byla nawet bliska do 120-125K... bylo to 55K. Mysle ze jest to
                      srednia krajowa a nie tylko z wiekszych miast. Wiem ile zarabiaja u nas, i wiem
                      ile zarabiaja w innych firmach. Jest to powyzej sredniej ale twierdzic ze moza
                      sie spodziewac 120-125K na rok jest raczej mylace.

                      Jezeli chodzi o MBA... przygotowywalam sie przez ok 3 miesiace ale nigdy nie
                      wzielam testu. Jezeli ktos ma jakies pytania, prosze piszcie. Bylam na wielu
                      spotkaniach, miedzy innymi w Loyola, Northwestern, U of Chicago, i DePaul.
                      Orentuje sie na czym polega ten program i bede mogla pomoc, mimo tego ze sama
                      musialam to odlozyc. Moze zaczne pod koniec roku (mam nadzieje).

                      Pozdrawiam.
                      • samo Re: JD 10.05.06, 05:17
                        Eve, o jakich spotkaniach w zwiazku z MBA mowisz? Bo chyba nie admissions
                        interviews, skoro nie zdawalas GMAT. Chetnie poczytam wiecej na ten temat,
                        chociaz w tej chwili nie przychodza mi do glowy zadne konkretne pytania.

                        Jesli chodzi o prawnikow, to na stronie Department of Labor srednia roczna
                        krajowa z 2004 r opiewa na $94,930.55K dotyczy ludzi 9 miesiecy po graduation
                        from JD.

                        "In May 2004, the median annual earnings of all lawyers were $94,930. The
                        middle half of the occupation earned between $64,620 and $143,620. Median
                        annual earnings in the industries employing the largest numbers of lawyers in
                        May 2004 were as follows:

                        Management of companies and enterprises $126,250
                        Federal Government 108,090
                        Legal services 99,580
                        Local government 73,410
                        State government 70,280"

                        www.bls.gov/oco/ocos053.htm
                        Rowniez z tej strony cytat odnosnie perspektyw skonczenia w temp agency
                        (pisalam o tym w poscie do Macsue):

                        "Some recent law school graduates who have been unable to find permanent
                        positions are turning to the growing number of temporary staffing firms that
                        place attorneys in short-term jobs until they are able to secure full-time
                        positions. This service allows companies to hire lawyers on an “as-needed”
                        basis and permits beginning lawyers to develop practical skills while looking
                        for permanent positions."

                        Eve, jakie stanowisko zajmujesz w kancelarii prawniczej bez JD? Pytam z
                        ciekawosci.
                        • claudia207 Re: JD 10.05.06, 05:44
                          Wg salary.co, ktore jest wiarygodnym zrodlem, poczatkujacy prawnik zarabia
                          srednio $97K plus bonus (srewdnio 4.3K) czyli podobnie,, jak pisze samo.
                        • claudia207 Re: JD 10.05.06, 05:46
                          samo napisała:

                          >
                          > Eve, jakie stanowisko zajmujesz w kancelarii prawniczej bez JD? Pytam z
                          > ciekawosci.

                          Paralegal jest poszukiwanym zawodem w kancelariach. Zarobki niezle.
                        • eve817 Re: JD 10.05.06, 16:14
                          Mam pozycje accounting manager dlatego interesuje mnie MBA.

                          Wiekszosc szkol ktore oferuja MBA maja "open house". Jest to spotkanie ze
                          studentami oraz profesorami gdzie mozna dowiedziec sie wszystkiego na temat
                          kursow, wymagan, szkoly, itp. Tak jak wspominalam wczesniej, nie bralam jeszcze
                          GMAT (chociaz bylam zarejestrowana na grudzien). Niektore szkoly (na przyklad
                          Loyola w Chicago) oferuja "waiver" jezeli ma sie okolo 7+ lat doswiadczenia...
                          juz niedlugo bede sie mogna zalapac :)
                • jeszcze_dzis Re: JD 14.05.06, 01:39
                  Hej,
                  Interesuje mnie twoje LLM bo moj maz wlasnie chce isc na takie studia. Jakie
                  mialas oceny w polsce na studiach? W PL zazwyczaj ludzie nie maja taki ocen
                  wysokich jak w stanach wiec czesto srednia jest niska w porownaniu z innymi
                  kandydatami. Czy bedac w Polsce pracowalas w zawodzie?
                  • macsue Re: JD 14.05.06, 20:42
                    Masz racje jesli chodzi o roznice w ocenach, na UW byly takie egzaminy ze
                    polowa roku oblewala a reszta zdawala w wiekszosci na trojach wiec moje oceny
                    nie byly cudowne ale w miare przyzwoite...

                    A w jakim celu twoj maz chce zrobic LLM? Zeby pracowac w zawodzie i zdac bar
                    exam? Pamietaj ze tylko niektore stany na to zezwalaja (m.in Nowy Jork i
                    California) i ze bedzie mial jeszcze wieksze problemy ze znalezieniem
                    zatrudnienia bo bedzie musial konkurowac z cala rzesza absolwentow z JD. Ale
                    jest to mozliwe, mam znajomego ktory pracuje w zawodzie w Nowym Jorku z LLM.

                    Nie pracowalam z zawodzie w Polsce, wyjechalam od razu po obronie pracy
                    magisterskiej, zanim bym mogla pracowac to mineloby sporo lat-wiadomo,
                    aplikacja, na ktora jeszcze trzeba sie dostac.

        • katlia Re: MBA 09.05.06, 00:51
          " Stanford i Harvard odpisali jej, ze posiadanie bachelor's degree nie jest
          obowiazkowe "

          Wiesz, to tak sie mowi. Bo oczywiscie, jezeli dokonalas czegos na prawde
          fantastycznego bez tego bachelor's to, to cie zaakceptuja.

          Ale fakt jest taki, ze twoja konkurencja na Harvard, na Stanford, to wszyscy
          ktorzy maja bachelor's. I jezeli ty nie masz, i nie masz za soba jakiegos
          naprawde rewelacyjnego experience, to masz prawie zero szanzy na dostanie sie
          na ten Stanford i Harvard.
          • samo Re: MBA 09.05.06, 01:40
            Katlia, wiem o tym doskonale... Dlatego wspomnialam o sporze. Probowalam jej to
            przekazac, ale chyba mi sie nie uda. Dalam sobie spokoj. Glowa muru nie
            przebijesz :o)

            A mowia tak moze po to,zeby aplikowac? W koncu application fee na np Stanford
            to $75. No i im wiecej ludzi zlozy papiery, tym bardziej beda mogli sie
            szczycic, jak sa oblegani i "selective".
            • katlia Re: MBA 10.05.06, 22:30
              No i im wiecej ludzi zlozy papiery, tym bardziej beda mogli sie
              szczycic, jak sa oblegani i "selective".
              • macsue Re: JD 11.05.06, 08:57
                No wlasnie, odnosnie tego co pisala Katia, praca w tych duzych kancelariach tak
                wlasnie moze wygladac, co z tego ze maja wielkie pieniadze skoro nie maja czasu
                zeby je razem wydac.

                Eve, dziwie sie ze Twojej siostrze z tak dobrymi kwalifikacjami nie udalo sie
                znalezc summer associateship, moi znajomi ktorzy sa w top 15%-20% of the class
                i maja np law review na resume wszyscy maja juz oferty pracy wielkich
                kancelarii. Moze to jest tez kwestia szczescia.

                Samo, rzeczywiscie, wiem teraz co masz na mysli, sa takie specjalne temp
                agencies dla prawnikow, slyszalam o jednej osobie ktora tak pracowala ale
                dlatego ze musiala sie zajmowac chora matka i nie mogla sie poswiecic pracy na
                pelen etat.

                Moze jestem niepoprawna optymistka ale czuje ze cos znajde, chociaz napewno nie
                bedzie to 120K. Sam fakt ze moge sie ubiegac o prace jako prawnik duzo dla
                mnie znaczy...pozdrawiam

                Eve, w ktorej kancelarii pracujesz, ostatnio bylam z wizyta w Jenner&Block w
                IBM Plaza(ale nie w sprawie pracy).
    • doris-ek JD/LSAT/praktyka prawna/zycie rodzinne 14.05.06, 22:20
      Mam JD i 10-letnie doswiadczenie prawnika korporacyjnego. Chetnie podziele sie doswiadczeniami. 4
      lata pracowalam w kancelariach duzych miedzynarodowych firm, a od 6 lat jestem in house counsel w
      duzej firmie naftowej.
      Zachecam jak moge do tego zawodu, mnie rodzine i prace udalo sie pogodzic. BA tez mam stad, nie
      mam studiow z Polski.
      To moj kontakt:
      kinga.doris@corelab.com

      Ciesze sie z sukcesow, Macsue, pamietam Twoje wczesniejsze posty.
      • macsue Re: JD/LSAT/praktyka prawna/zycie rodzinne 15.05.06, 20:14
        Hej Doris-ek, ja tez pamietam nasze wczesniejsze rozmowy na ten temat. Jeszcze
        jak widac nie odnioslam zadnych sukcesow, niedlugo dopiero bede konczyc studia
        wiec zobaczymy jak to bedzie z ta praca, a jesli moglabym cie zapytac jak ty
        znalazlas swoja pierwsza prace? Networking, ogloszenia? Czy transkrypt ocen byl
        decydujacy? Pozdrawiam.
        • doris-ek Re: JD/LSAT/praktyka prawna/zycie rodzinne 15.05.06, 21:42
          Na campus przyjechaly rozne firmy i "zapisalam sie na interview", wybieralam
          duze miedzynarodowe firmy z biurami nie tylko w Houston czy Dallas, ale i w
          miastach takich jak Moskwa czy Warszawa. Potem mialam tzw "flyback", czyli list
          z biletem samolotowym do Dallas i Houston na kolejne interview (w sumie 3).
          Potem 2 clerkships (jedno w Dallas w B&K i drugie w Houston AGSHF) w czasie
          wakacji. Potem oferta pracy. Mysle ze moja znajomosc rosyjskiego bardzo mi
          pomogla. Do dzis uzwywam w pracy tego jezyka i pisze teraz na klawiaturze,
          ktora ma zarowno litery lacinskie jak i cyrylice. Negocjuje kontrakty
          rownolegle w dwoch jezykach.

          A zdanie LSAT i studiowanie to juz sukces sam w sobie, wiec gratuluje Macsue
          i zycze dalszych sukcesow.
      • katlia Re: JD/LSAT/praktyka prawna/zycie rodzinne 15.05.06, 22:21
        Gratuluje twoich niemalych osiagnien - bardzo lubie czytac takie success
        stories.
        • doris-ek Re: JD/LSAT/praktyka prawna/zycie rodzinne 16.05.06, 05:14
          Dziekuje. Mnie Twoja historia (opowiedziana przez wspolna znajoma) dodala witru w zagle.
          • katlia Re: JD/LSAT/praktyka prawna/zycie rodzinne 16.05.06, 17:24
            Ale pewnie nasza dyplomatyczna wspolna znajoma nie powiedziala ci, ze moja
            historia byla znacznie latwiejsza niz Twoja. :) Powinnas byc bardzo dumna z
            Twojej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka