Dodaj do ulubionych

jak jest w jackowie???

21.05.06, 15:08
Czy na prawde jest tak marnie??? Przedwczoraj na food network widzialam program w ktorym opowiadano jakie ciekawe etniczne restauracjie mozna znalesc w Chicago, no i sie zalamalismy z mezem. Ja mam nadzieje ze restauracja ANGELIKA nie jest najlepsza polska restauracja, bo jak jest to ja sie wcale nie dziwie ze polska kuchnia nie jest w stanach zbyt rozpowszechniona. Pani - glowny szef, po angielsku ani slowa tylko pod nosem po polsku do menadzera mowila co robi "teraz cebula ryz itd" Troche to wszytko wygladalo jak gierkowski bar mleczny kategorii 0, choc nawet wnetrza knajpy nie pokazali (tylko kuchnie)- nie warto???. Bardzo mnie ten program zniesmaczyl, bo przeciez mozna zrobic super knajpe po ludowemu. (jak pokazywali kazda inna nacje to panie w stojach ludowych biegaly opowiadaly o tradycyjnej kuchni) Ale moze juz na zawsze przyjdzie mi zyc z pietnem ze koronnymn daniem polakow jest schabowy i golabki. Do golabkow swoja droga nie mialam zastrzezen ale schabowy???? Jakby nie mogliu pokazac zrazow z kasza lub schabu ze sliwkami....
Powiedzcie, jak wygladaja knajpy polkie nie tylko w chicago??
Obserwuj wątek
    • radio_woz Re: jak jest w jackowie??? 21.05.06, 17:59
      Jackowo wyglada jak zatrzymana w czasie mala miejscowosc w Polsce. Mieszkaja
      tam ludzie, ktorzy nie znaja jezyka i nie moga mieszkac gdzie indziej. Na
      Jackowie sa polskie sklepy i polskie instytucje. Mozna kupic dobre polskie
      jedzenie i dobrze zjesc w bufecie Czerwone Jabluszko (dwie lokalizacje). Jest
      tez firma Polamer wysylajaca paczki i pieniadze do Polski. Innych polskich
      knajp nie znam i nie szukam, bo wole inne kuchnie, niz polska. W Jabluszku
      kelnerki ubrane sa w krotkie spodniczki, niezaleznie od wieku. Ma to byc chyba
      zmodyfikowany stroj ludowy. Kelnerka pochyla sie nad stolem zeby z niego
      sprzatnac, spodniczka sie podwija, panowie ubrudzenie farba (konraktorzy)
      patrza lakomie znad talerzy wypelnionych kupa jedzenia.
    • nanuk24 Re: jak jest w jackowie??? 21.05.06, 18:20
      Kiedys ogladalam na foodnetwork program - kuchnie swiata i oczywiscie wliczona
      byla kuchnia polska:-)
      I nie byly to tylko golabki, schabowy i kielbasa:-) Byly flaki, kotlety
      mielone - bardzo zachwalane zreszta, zrazy, sos grzybowy, ryby w galarecie,
      kurczak w galarecie - koniecznie polane octem - tez bardzo zachwalane,
      szarlotka i wiele wiele innych, ktorych bym sie nie spodziewala, ze sie pojawia
      jako danie warte sprobowania:-))
    • radio_woz Re: jak jest w jackowie??? 21.05.06, 19:15
      Gdy jestem w Chicago, to wchodze czasem do Czerwonego Jabluszka. Wole to na
      wyzszym numerze ulicy Milwaukee (ok. 6000).
    • radio_woz Re: jak jest w jackowie??? 21.05.06, 19:49
      Male sprostowanie: mowi sie na Jackowie, na Wladyslawowie itp.
      • speranzaa Re: jak jest w jackowie??? 21.05.06, 20:25
        Zamiast latac po czerwonych jabluszkach i innych tego typu dziadostwach z epoki
        przed 90 rokiem i po jackowie, proponuje wybrac sie do Sami Swoi albo do Szalas
        na poludniowej stronie Chicago. Ta ostatnia restauracja urzadzona i
        zaprojektowana przez gorali, wystroj naprawde superek i jedzonko tez
        spoko.Kelnerzy sa ubrani w goralskie stroje, ladni eto wyglada.I wszystko w
        drewnie.
      • jersey.girl Re: jak jest w jackowie??? 21.05.06, 22:59
        Władysławowo jest miastem na Helu, wiec mowi sie WE Władysławowie (nawiazujac do
        innego postu, powiem, ze Władysławowo jest wypasione ;)). "Na Jackowie" mozna
        mowic, traktujac to jak nazwe dzielnicy (na Zoliborzu, na Urysynowie, na Pradze
        etc.).
        • speranzaa Re: jak jest w jackowie??? 22.05.06, 02:40
          Mysle, ze chodzilo o Wladyslawowo w Chicago, jedna z polskich dzielnic i w tym
          wypadku mowi sie NA Wladyslawowie, chyba mazwa pochodzi od kosciola, ale na
          stowe nie wiem.
          • jersey.girl Re: jak jest w jackowie??? 22.05.06, 03:16
            Ooo, jest Wladyslawowo w Chicago? Mea culpa, nigdy nie slyszalam, wyrwalam sie
            tak z rozpedu, bo jako wielbicielki polskiego Wladyslawowa w oczy mnie kulo: "na
            Wladyslawowie".
          • dominika801 Re: jak jest w jackowie??? 24.05.06, 17:50
            Nazwa jak najbardziej wywodzi sie od Kosciola(bralam tam slub) i tak jest
            jackowo,wladyslawowo,jakubowo(od kosciolow),toche smieszne,ale lepiej mozna sie
            zorientowac o jaka dzielnice chodzi,nizeli domyslac sie po ulicach
    • a_dassuj Re: jak jest w jackowie??? 21.05.06, 23:22
      Maz zrobil mi niespodzianke i kolacje urodzinowa jedlismy wlasnie w
      Szalasie.Bardzo mi sie podobalo,ale wyszlismy troszke oburzeni (zwlaszcza maz),
      poniewaz kelnerka nie wydala nam reszty z banknotu $100.Chyba to bylo jakies
      $45.Ja uwazalam ,ze biedna dziewczyna zapomniala czy cos.Po 10 minutach
      spokojnie poszlam do toalety a moj ukochany dalej na pieniazki
      czekal.Poczekalismy jeszcze trosze i w koncu poszedl sie upomniec.Pani byla
      bardzo opryskliwa kiedy oddawala reszte.Jedzenie natomiast mi bardzo smakowalo-
      zwlaszcza placki ziemniaczane.Wystroj tez fajny
      • fridolino Re: jak jest w jackowie??? 22.05.06, 13:45
        To mnie pocieszylyscie, bo juz bylam gotowa sie zalamac. Jak bede w Chicago wyprobuje wasze propozycje
        Dzieki za odzew
        Kamila

        Zeczywiscie powinno byc na jackowie :P
        • osemka11 Re: jak jest w jackowie??? 22.05.06, 17:47
          Jest jeszcze Staropolska na Belmont, niedaleko Central. Moja mama mowi, ze maja rewelacyjne
          nalesniki. Jest jeszcze jedna restauracja, ktorej nazwy nie pamietam, miesci sie obok Zlotego Kacika na
          Cental. Mieli tam kiedys przepyszne placki po wegiersku.
    • aniutek Re: jak jest w jackowie??? 23.05.06, 02:17
      > Powiedzcie, jak wygladaja knajpy polkie nie tylko w chicago??

      w NYC polskie knajpy sa np takie www.quhnia.com/ :)
      • doris-ek Houston, Texas 23.05.06, 03:32
        Nie tak wykwitnie jak u Aniutka ale jak tam ide to czuje sie mlodo:o)

        www.poloniarestaurant.com/
        Wczoraj tam pojechalam (dluga wyprawa z dwojgiem malych dzieci) do sklepu obok. Dwa bloki na
        poludnie jest polski kosciol. Tu nie ma "Polonii" jak w NY czy Chicago. Nie udalo mi sie znalezc polskiej
        niani czy gosposi. Sasiedctwo koreanskie wytrzeszcza oczy na rezurekcyjna procesje. Garstka
        miejscowych Polakow i kilka przesiedlencow z Chicago.
        Lepiej to niz gdzie mieszkalam przez siedem lat (zachodni Texas). Z polskich restauracji to lubilam
        "The old Warsaw" w Santa Monica, ale ponoc sie pogorszyla. Ostani raz bylam ma poczatku lat 90'ych.

        Nigdy nie bylam prywatnie w Chicago czy NY (zawsze sluzbowo i neimam czasu) ale chcialabym sobie
        poogladac.
    • dominika801 Re: jak jest w jackowie??? 24.05.06, 17:47
      Zastanowiam sie kto obecnie chce mieszkac na jackowie,z moich znajomych jeszcze
      tylko jedni mieszkaja,ale juz niedlugo,nie jest to juz centrum polakow,raczej
      meksykow i kakroci.Ja mieszkam na zachodnich przedmiesciach i jest tu mnostwo
      polakow.Restauracje jak kolezanka je wspomniala Sami swoi jest super,Przy
      Kominku tez jest super jedzonko i atmosfera,ze starszych mozna polecic zwykle
      bufety z tradycyjnym polskim jedzeniem jak Staropolska,Grota.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka