jasia37 03.07.06, 11:33 hej witam,jest ktos z was z jefferson city jak tak to prosze o info jak tam jest dzieki ,pozdr Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jasia37 Re: Jefferson City 10.07.06, 08:38 hej naprawde nikogo z tych okolic nie ma pozdrowionka Odpowiedz Link
marekatlanta71 Nie jestem z Jefferson City 10.07.06, 13:03 Ale ze 100% pewnoscia moge Ci napisac ze w miescie jest Wal-Mart, Target, MacDonalds, cala paleta sieciowych restauracji, centrum w ktorym w weekendy nikogo nie ma, stacje benzynowe jedna na drugiej itp. Odpowiedz Link
jasia37 Re: Nie jestem z Jefferson City 10.07.06, 14:03 no swietni,zabawic pewnie tez problem,jak jest tam z mormonami? pozdrowionka Odpowiedz Link
edytais Re: Nie jestem z Jefferson City 10.07.06, 16:36 Mormoni sa wszedzie, ale ich skupisko jest w Utah, nie w Missouri. Dlaczego akurat mormoni Cie interesuja? Missouri jest w Bible belt, wiez na pewno jest tam kosciol na kazdym rogu, duzo Baptystow, Metodystow itp. Czy ty wyjezdzasz do szkoly sredniej jako exchange student? Jesli tak, to jak udany bedzie Twoj pobyt zalezy od twojej rodziny i znajomych. Nawet na wsi zabitej dechami moze byc super (wiem z wlasnego doswiadczenia:) Moi znajomi mieli studentke z Niemiec, ktora po paru miesiacach zmienila rodzine. Ja bym u nich tygodnia nie wytrzymala, wiec naprawde wszystko zalezy od zastepczej rodziny... Odpowiedz Link
ertes Re: Nie jestem z Jefferson City 10.07.06, 18:15 > jak jest tam z mormonami? Jestes z Polski? To pod tym wzgledem jest tylko gorzej w Iranie. Nie boj, Mormoni cie nie zjedza. Odpowiedz Link
jasia37 Re: Nie jestem z Jefferson City 11.07.06, 08:25 hej dzieki za odp,tak ja jade-do szkoly sredniej do rodziny trafila mi sie rodzina mormonow,duzo moich znajomych wypowiada sie pozytywnie,jesto rodzina bezdzietna ale ma za to cala mase hobby pozdr Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: Nie jestem z Jefferson City 11.07.06, 13:09 1. Nie sadze zeby Cie probowali przekielbasic, zreszta jezeli nawet to pamietaj o ich bazie na ksiezycu i o tym ze zydzi potajemnie przeniesli arke przymierza przez syberie i dali ja indianom ktorzy dali ja mormonom. 2. Pamietaj zeby nie wystepowac w krotkich spodenkach w ich obecnosci. Spodnica za kolana, zadnych golych ramion, zadnych dekoltow itp. 3. Bedziesz musiala sie przyzwyczaic do modlitw przed kazdym posilkiem A poza tym mysle ze bedzie Ci dobrze - wszyscy mormoni jakich znalem byli bardzo mili, dbali o srodowisko, pomagali innym itp. Odpowiedz Link
katlia Re: Nie jestem z Jefferson City 11.07.06, 19:46 Nie musi byc az tak surowo. Nie wszyscy dostosowuja sie az do takiego stopnia. Mam znajomych mormonow ktorzy chodza 'normalnie' ubrani (szorty, gole ramiona)- i takze nie modla sie przed kazdym posilkiem. Jezeli twoi hosci sa jakos kulturalni ludzie, beda rozumieli, ze to nie twoja religia. A jezeli bedzie z tym jakikolwiek problem, dzwon do programu z ktorym przyjechalas. Powiedz im, ze macie powazne roznice religijne i chcesz zmienic rodzine. Odpowiedz Link
tamsin Re: Nie jestem z Jefferson City 11.07.06, 19:51 ...tak wspominajac o modleniu sie przed posilkiem..wiele osob w Stanach modli sie lub odmawia blogoslawienstwo przed posilkiem, rowniez rodziny katolickie. Nie trzeba koniecznie przylaczac sie modlitwy, wystarczy tylko patrzec przez chwile w talerz jak odmawiaja i sprawa zalatwiona, no moze na koncu powiedziec "amen". Odpowiedz Link
jasia37 Re: Nie jestem z Jefferson City 11.07.06, 20:57 hej dzieki,dzieki za te informacje,jestem juz troche spokojniejsza za nim pojade do mormonow bede 2 tygodnie w bostonie-powoli bede sie przyzwyczajala,nie bede wrzucona do zimnej wody. pozdr Odpowiedz Link
edytais Re: Nie jestem z Jefferson City 11.07.06, 22:31 Ja jestem w Arkansas i jeszcze sie nie zdarzylo, zeby jakis posilek nie byl rozpoczety modlitwa, nawet jesli to jest cos w rodzaju pikniku z meza pracy (uczelnia stanowa, wiec nawet ta modlitwa jest "nielegalna"). Jak mieszkalam w Pn.Dakocie moja najblizsza tam przyjaciolka jest mormonka. Do tej pory utrzymujemy kontakt mimo odleglosci. Ona teraz mieszka w Utah. Bardzo fajna, ale zawsze posilki rozpoczynalismy modlitwa (mimo, ze my ateisci). Ona nie nosi ubran na ramaczkach, ale nosi capri (takie dluzsze spodenki). Nie pije coli, herbaty, alkoholu. Poprzez nia poznalam wielu mormonow. Tych co znalam bardzo przyjazni, bardzo rodzinni i w ogole bardzo pozytywne mam do nich nastawienie. Odpowiedz Link