Dodaj do ulubionych

Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem???

09.02.07, 02:54
No wlasnie, pomozcie! Szukamy z malzem miejsca gdzie w koncu chcemy osiasc
mniej wiecej na stale. Chcemy zeby bylo cieplo i woda,a i troche cywilizacji.
Na razie rozpatrujemy wybrzeza od St. Augustine/Jacksonville, FL poprzez
Charleston, FL az do Virginia Beach, VA. Florydy ponizej jacksonville raczej
nie bierzemy pod uwage, zwlaszcza ja, choc mamy zamiar odwiedzic Tampe i
zobaczyc czy nam sie spodoba....

ciekawa jestem czy jest tu ktos z tamtych okolic? Moglibyscie sie podzielic
Waszymi wrazeniami, jak sie Wam tam mieszka? Co moglibyscie polecic?

Z gory bardzo dziekuje!
Obserwuj wątek
    • tamsin Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 09.02.07, 03:14
      no oprocz rozpatrzenia okolic pod wzgledem urody, to macie juz prace w tych
      miejscowosciach?
      • artremi Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 09.02.07, 04:09
        No wlasnie - praca chyba jest wazna, chyba ze juz jestescie niezalezni
        finansowo.
        Z mojego doswiadczenia, Jacksonville jest jednym z najgorszych miast USA.
        Musicie tam pojechac i pomieszkac z tydzien. Mieszkalam 2 lata w St Pete i
        ogolnie mowiac, styl zycia na Florydzie zdecydowanie nie podobal mi sie.
        Moze najlepsze miejsca na FL sa na polnoc od Miami (jesli uwazasz ze FL jest
        dla Ciebie).
    • rhodeisland Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 09.02.07, 04:14
      Polecam skrajnie rozne (no moze nie tak skrajnie)miejsca Key West, a jesli
      lubicie spokoj to Sanibel i Captiva.
    • 4me1 Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 09.02.07, 05:16
      W zadnym wypadku Jacksonville ,zle miejsce pod wieloma wzgledami.St.Augustine
      urocze,ale cywilizacji tam wlasciwie nie ma, dobre na wakacje. Nie znam
      Charleston,ale znam kogos kto tam mieszka i bardzo chwali. Wedlug mnie
      najlepsza Virginia Beach, duzo lepszy klimat niz na Florydzie,zdecydowanie
      jest "troche cywilizacji", blisko Norfolku, gdzie jest znakomita filharmonia,
      kawalek w glab sliczny Williamsburg. Znam te okolice dobrze,bo tu
      mieszkalam,studiowalam.
      • kisiulak Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 09.02.07, 05:42
        Podobno w okolicach Virginia Beach jest dosc duza Polonia. To tylko na
        marginesie :)
        • 4me1 Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 09.02.07, 16:54
          kisiulak napisała:

          > Podobno w okolicach Virginia Beach jest dosc duza Polonia. To tylko na
          > marginesie :)
          >
          Byc moze jest, mysmy sie tym jakos nie interesowali,ale wiem,ze w Norfolku ,a
          ten jest bardzo blisko Virginia Beach ,sa polskie msze, bylismy tam nawet na
          komunii dziecka znajomych.
          Na jakiejs liscie best place to live Virginia Beach byla na 3 miejscu.
    • rhodeisland Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 09.02.07, 05:49
      Nie wiem, co masz na mysli mowiac "cywilizacja" i jak duzo jej potrzebujesz.
      Dla mnie poza Nowym Jorkiem ona nie istnieje na poziomie, ktory by MNIE
      zadowalal, sa tylko jej namiastki. Moim marzeniem jest mieszkac w NY, a jesli
      nie bedzie to mozliwe, to wybieram spokojne, malo "cywilizowane" miejsca, jak
      np.Sanibel.
    • cyborgus Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 09.02.07, 18:49
      hmh, to mi troche zapal do jacksonville popsuliscie. Bo znajomi sie bardzo
      zachwycaja...:)) Moj maz bardziej sie nastawia na Jacksonville i Tampa, ja na
      Charleston (bylismy zachwyceni po jednodniowej wizycie) i Virginia Beach.
      Wynika to z roznic w upodobaniu klimatycznym:):):)

      Z praca nie powinno byc problemu, jesli zdecydujemy sie na ktorekolwiek z tych
      miast. Dlatego raczej male miasteczka, z dala od metropolii nie wchodza w gre.
      Za miesiac jedziemy wlasnie na wakacje/zwiad po wszystkich tych miejscowosciach
      i zobaczymy gdzie nam serce piknie:)

      • artremi Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 09.02.07, 18:59
        Kiedys widzialam ksiazke "Najgorsze miasta Ameryki" i bylo tam okreslenie :
        Jacksonville makes Tampa look like Paris.

        Dla mnie Tampa jest beznadziejna, ale trzeba zauwazyc ze w ostatnich latach byl
        tam duzy naplyw ludzi z polnocy. Ja mieszkalam w sasiednim St Pete, i poznalam
        sporo ludzi z Nowego Yorku. Wszystko zalezy jakie sa Twoje priorytety. Jesli
        zalezy Ci za plywaniu w basenie wieksosc roku, to moze byc najlepsze miejsce w
        Ameryce.
        Dla mnie zaskoczeniem bylo ze pomimo ze Tampa-St Pete-Clearwater ma gdzies 3 mln
        mieszkancow, to plaze sa prawie puste wiekszosc roku. Ja uwielbialam biegac po
        plazy i ogladac zachody slonca. W sumie nawet mi pasowalo ze malo ludzi bylo na
        plazy, bo lubie spokoj i nie lubie tlumow. Bardzo dlugo mi zajelo odnalezienie,
        gdzie spedzaja czas miejscowi: Food Court w okolicznych mall'ach.
        Wiele osob mi powiedzialo, ze chodzi na plaze 1 raz na rok lub rzadziej....
        • rhodeisland a. odwiedz Sanibel i Captive jesli lubisz spokoj 10.02.07, 04:59
          Bardzo polecam te miejsca.
          • 4me1 Sanibel i Captive dobre na wakacje 10.02.07, 15:54
            gdzie tam moja droga rhodeisland znajda ludzie prace , no i gdzie maja tam
            jakas cywilizajce,poza hotelami, barkami i innymi wakacyjnymi atrakcjami.
            • rhodeisland Re: Sanibel i Captive dobre na wakacje 10.02.07, 17:52
              Nie wiemy jakiej pracy szuka autorka postu, moze wlasnie w hotelarstwie? Moze w
              restauracji (kucharz, kelnerka)?
              Wiele ludzi pracuje w domu uzywajac komputera i moga mieszkac wszedzie.
              Sanibel jest polaczony droga z ladem, wiec to nie jest wyspa odcieta od swiata
              Mnie urzekl spokoj Sanibel i to, ze sa tam 2 ograniczenie: budynki nie moga
              miec wiecej, niz 3 pietra i nie mozna budowac zadnych sieciowych businessow
              (ale istnieje tam siec Chico, bo pochodzi wlasnie z Sanibel, jest w malym stip
              mall'u). Nie znajdziesz na Sanibel fast foodow.
              • rhodeisland Re: Sanibel i Captive dobre na wakacje 11.02.07, 04:26
                Cyborgus, czy Ty jestes z mezem fryzjerem? Znam taka pare. Dobry zawod, bo
                gwarantuje prace wszedzie i nigdy nie spadnie na niego zapotrzebowanie.
    • roza2004 Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 11.02.07, 17:50
      A co powiedzialabys na Houston ,TX ?? Mieszkalam w Houston ,przepiekna
      nowoczesna metropolia ,wspaniale autostrady,nawet podczas szczytu zachowana
      jest plynnosc ruchu,dosc duza i mloda polonia,klimat jesli taki lubisz jak to
      na poludniu,ciepelko caly rok ,blisko do Zatoki Meksykanskiej w Galveston i
      okolicy ,jest wiec gdzie poplazowac i zlapac bryzy morskiej.Ludzie fajni
      powiedzialabym ,ciepli w kontakcie ,zyczliwi.Mysle ze z praca w kazdym zawodzie
      nie byloby problemu.Sa Uniwersytety,teatry,galerie....etc ,wszystko co do zycia
      jest potrzebne.
      Jest na tym forum z Houston zdaje sie Dorisek .
      Dla info.podaje Ci stronke polonii w Houston. www.forum-polonia-
      houston.com/
      • roza2004 Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 11.02.07, 17:52
        www.forum-polonia-houston.com/
    • takietam1 Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 12.02.07, 01:56
      Floryda ma mase zalet. Ma tez niestety wiele wad.

      Uwazam, ze powinniscie zaczac "sport zwany zycie w USA" od odwiedzenia kilku
      miejsc i sporawdzenia na wlasne oczy jak to jest.

      Zalety Florydy sa takie, ze maja stosukowo niskie podatki, piekny i CIEPLY
      ocean od strony wschodniej, olbrzymia ilosc naturalnej zieleni, tanie i duze
      nieruchomosci (latwo od razu cos kupic) i przewage bialych dookola. Dodatkowo
      wazne jest tez to, ze prawie zupelnie nie ma tam ruchu samochodowego i wszedzie
      jest blisko (to nie dotyczy Miami). Tania benzyna. (20% roznicy w cenie miedzy
      LA i Floryda)

      Natomiast do powaznych wad nalezy to, ze jest duszno z powodu duzej ilosci
      wilgoci, jest masa komarow (im dalej od oceanu tym wiecej), jest plasko jak
      stol i na dluzsza mete krajobraz jest nudny jak flaki z olejem.
      W zasadzie jest trudno o prace im dalej na poludnie, tym gorzej.
      (konkurecja ludnosci Hiszpansko jezycznej)

      Jezeli jednak jestescie legalnie, to polecam goraco odwiedzenia dwoch miejsc:
      Los Angeles i San Francisco. Przy okazji LA zagladnac do San Diego.

      Uwazam, ze to sa najciekawsze miejsca do mieszkania.
      Na Florydzie polecalbym nastepujace miejscowosci:

      Cocoa Beach, Vero Beach, Juno Beach (to jest wedlug mnie najlepsze),
      Palm Beach, South Palm Beach (ale drogo),

      Miami nie, bo nisko placa i w lecie za goraco, na polnocy nie, bo w zimie jest
      zbyt zimno (naprawde). Optymalnie jest ulokowac sie w pasie pomiedzy Orlando i
      wschodnim wybrzezem. Oczywiscie dobrze jest tez zobaczyc Tampa Bay, ale od razu
      dodam, ze morze od strony zatoki meksykanskiej jest o tyle do d. , ze nie ma
      fali, nie mozna uprawiac surfingu, wyrzuca na brzeg duzo wodorostow i smierdzi.
      I jest tez wiecej komarow.

      Ocean zas po stronie Juno Beach jest po prostu optymalny.
      Bajka.
      • takietam1 Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 12.02.07, 01:58
        Orlando jest fajne. Ale nie ma oceanu. Bez oceanu to jak bez reki. Fale i ocean
        to najwazniejsza sprawa. Pojedzcie sobie chociaz raz do Juno Beach. Zobaczycie
        sami. Natomiast co do Orlando, to strasznie fajne jest Kiseemee. Nie wiem czy
        dobrze napisalem nazwe, ale wiadomo o co chodzi. Fenomenalne miejsce.
        Jedna wielka ulica, (nie pamietam juz nazwy) i same sklepy przez pare mil.
        To jest unikalne miejsce. Typowa Floryda. Floryda przypomina mi miejscami
        Afryke. Szerokie trawniki, plaskie bungalowy, szerokie i biale dachy z bialymi
        cementowymi gutterami, zwirowane biale podjazdy, glebokie ditch'e, miejscami
        czerwona ziemia. Wszechobecna zielen i TRAWA. Chcialbym miec tyle trawy u
        siebie w LA. Niestety mamy tylko wypalona ziemie. Na porzadny trawnik trzeba
        wylac tony wody codziennie. A jak sasiad nie leje, to wyglada wstretnie.

        Floryda jest piekna. Ale wole LA z gorami posrodku, suchym powietrzem w lecie.
        Gdzie przy 104 stopniach nie zalewa jeszcze pot i mozna spokojnie oddychac.
        I wyskoczyc na tenisa.

        Tylko wybrzeze, bo na wybrzezu jest najwiekszy przyrost wartosci domu.
        Jak kupicie dom przy plazy powiedzmy w Juno, to za 10 lat bedzie warty 5 razy
        tyle. Obecnie mozna kupic cos juz od 100 kola, cena pol melona za 10 lat wcale
        nie wydaje sie byc abstrakcyjna. Przeciez ta Floryda jest PUSTA.

        Tam obecnie nic nie ma. Jedzie sie milami i nic. To poczekajcie az sie ludzie
        na to rzuca za pare lat. To bedzie tak jak West Palm Beach, gdzie z jednej
        strony drogi widac bide a z drugiej strony posiadlosci po milionie wzwyz i nie
        mozna szpilki wetknac.

        Natomiast na polnoc od Canaveral to ja nawet nie myslalem. Szkoda czasu.
        Zimno jak w psiarni w zimie. W Jacksonville trzeba miec kurtke puchowa i
        ogrzewanie gazowe. Jak raz tam bylem chyba w styczniu, to mialem temperatury po
        35 stopni i wyleczylem sie ostatecznie z ciagoty do polnocnej FL.
        To samo w Gainesville, lod w zimie na ulicy. Brrrrr. Orlando to jest MAX na
        polnoc FL.
        • takietam1 Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 12.02.07, 02:02
          najbardziej podobalo mi sie zawsze Vero Beach i ewentualnie
          Juno. (...) Key West nie podobalo mi sie zupelnie a zwiedzilem je baaardzo
          dokladnie. Wyjechalem stamtad z wielka ulga. Najbardziej na Keys podobal mi sie
          Marathon. Mysle, ze to jest kwestia przyzwyczajenia do przestrzeni.
          Key West przypomina mala wies z Alabamy z zapachem rozkladu i dekadencji na
          kazdym rogu. Dodatkowo problemy z parkowaniem jak w San Francisco.
          Pompano Beach jest OK. Tam mi sie podobalo.
          Najlepszy jednak kontrast to Hollywood Beach. To jest zdumiewajace.
          Zupelnie jakby czlowiek na Kube trafil. Takie dziadostwo.
          I to po 3 milach na poludnie.



          OK. Wszytko powyzsze to sa moje posty sprzed 3 lat, ktore wykopalem z archiwum.
          Obecnie myslalbym pewnie o TX. To faktycznie interesujace miejsce do mieszkania.
          Jedyna wada sa olbrzymie kolonie termitow, ktore potrafia zredukowac wartosc
          domu o polowe w dwa lata. W LA jest malo termitow.



          • artremi Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 12.02.07, 02:18
            Duzo sie rozpisales, ale nie zgadzam sie z wieloma punktami:

            - watpie czy gdziekolwiek na FL ceny nieruchomosci wzrosna 5x w ciagu
            najblizszych lat. Prawda, ze ceny wzrosly gwaltownie w 2000-5, ale teraz
            spadaja, szczegolnie w miejscach jak Miami czy Naples (tam byl najwiekszy
            wzrost).

            - Komary na FL. Ja mieszkalam 2 lata na FL, z daleka od oceanu i nie widzialam
            nawet jednego komara.

            - Ruch samochodowy jest potworny, gdyz stan sie bardzo zabudowal i wszedzie sa
            porobione bardzo szerokie ulice. Ja mieszkalam 1/2 od Starbucks, ale niestety
            nie moglam nawet tam chodzic gdyz bylo bardzo niebezpiecznie przechodzic przez
            ulice.
            Wystarczy sprawdzic statystyki - najwiecej ludzi ginie na ulicach Florydy -
            przez to jak zbudowane sa miasta i ze nie sa one przystosowane dla pieszych.
            • rhodeisland Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 12.02.07, 03:51
              No wlasnie, skad ten maly ruch samochodowy? W pewnych miejscach jest koszmarny,
              tam np. gdzie jest tylko po jednym pasie w kazda strone na drodze laczacych
              tzw. "wyspy" z ladem stalym. Wiele miejsc juz tylko z nazwy jest wyspami.
              Podobalo mi sie Key West, zwlaszcza dom Hemingwaya.
              • takietam1 Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 12.02.07, 08:23
                Cieszymy sie z poznania Twojej opinii.

                Jednak bylbym bardzo ostrozny zanim zgodzilbym sie na przeprowadzke na Key West
                Jest kilka "przeciw". Np. duza lotnicza baza wojskowa. To nie jest dobrze miec
                wojskowe odrzutowce ponaddzwiekowe nad domem. Druga sprawa to komunikacja.
                Wiesz, ty lubisz tania benzyne w USA a na Key West benzyna do tanich nie nalezy.
                Po zakupy trzeba jechac na Largo - albo do Miami. Kolejna sprawa to fatalnie
                rozplanowany ruch uliczny i lepiej nie miec tam auta i dobra stala prace - bo
                czynsze tez nie sa niskie. W lecie duszno w zimie pelno turystow a autor watku
                chce sie osiedlac na stale. Kiepska perspektywa.

                Jest jednak jedna niewatpliwa zaleta. Jest tam taka fajna knajpka "Stuffed
                Pig". Na wyspie o dzwiecznej nazwie Marathon. Warto sie tam zatrzymac.
                Wspaniale jedzenie i na kazda kieszen.



            • takietam1 Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 12.02.07, 08:10
              to byly posty sprzed kilku lat i owszem nieruchomosci poszly na Florydzie 100%
              od tego czasu. Sprawdzilo mi sie. Co do komarow i ruchu samochodowego - to ja
              pozostane przy swoim zdaniu, zwlaszcza, ze ruch w Miami w porownaniu do ruchu w
              LA przypomina porownanie Radomia do Warszawy. Radomia za Gierka ma sie rozumiec.
              I przykre, ze statystyki mowia takie rzeczy. Mowia takze, ze na Florydzie
              mieszka masa babc i dziadkow. Sila rzeczy jest wiecej wypadkow.



              • lolyta Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 12.02.07, 14:31
                > to byly posty sprzed kilku lat i owszem nieruchomosci poszly na Florydzie 100%

                ale juz tak nie ma i nie bedzie, a to z prostej przyczyny: ceny osiagnely taki
                pulap, ze ludzie, ktorzy w tych rozwijajacych sie miejscach pracuja w miejscach
                typu sklepy, szkoly, stacje benzynowe, czyli cala infrastruktura potrzebna
                miastu zeby funkcjonowalo, zaczeli sie masowo wynosic do dziur bo nie bylo ich
                stac na utrzymanie mieszkania. Sa, owszem stosunkoweo tanie miejsca, jesli ktos
                lubi dojezdzac godzine-poltora autostrada do pracy w jedna strone...

                Ruch samochodowy jest straszny, bo zazyczaj nie ma ani chodnikow, ani
                komunikacji miejsckiej, ani niczego w odleglosci "spacerowej". (te male
                odleglosci to tez nie wiem, skad tam ktos wzial).

                Nie wiem, co to za miejscowosc South Palm Beach? bo na poludnei od Palm Beach
                jest Lake Worth.
                • takietam1 South Palm Beach 13.02.07, 04:54
                  To jest powyzej Boca Raton, tuz przed Lake Worth.
                  • roza2004 Re: South Palm Beach 13.02.07, 05:12
                    Zdaje sie ze mowisz o West Palm Beach?? Istotnie przepieknie polozone
                    miasteczko milonerow ,z przepieknymi rezydncjami .
                    • artremi Re: South Palm Beach 13.02.07, 05:25
                      Zdaje sie ze West Palm Beach jest to miasto na ladzie. Natomiast Palm Beach i
                      South Palm Beach to 2 czesci tej samej wyspy. Jest to chyba tzw "barrier
                      island", nie wiem czy naturalna czy zrobiona przez ludzi.
                      • lolyta Re: South Palm Beach 13.02.07, 14:22
                        West Palm Beach to jest miasto na ladzie, Palm Beach to wyspa dla multimiliarderow.
                        Wyspa jest naturalna, tylko zdaje sie dostep do oceanu jest przeorany czlowiekiem.
                        South Palm Beach to jedno male gated community a nie miejscowosc, chyba, ze ktos
                        zwyczajowo tym okresleniem nazywa poludniowa czesc Palm beach County, ktora w
                        istocie bylaby na poludnie od West Palm, czyli od Lake Worth do Boca, ale to nie
                        jest miejscowosc sama w sobie.
                        Co do mieszkania tam, cen za chaty w stosunku do zarobkow - nooo z jakiegos
                        powodu wielu ludzi pracujacych w WPB mieszka na polnocy, a ci, ktorzy mieszkaja
                        w WPB pracuja na poludniu.
                    • takietam1 Re: South Palm Beach 13.02.07, 16:32
                      Klikasz i wszystko widzisz:

                      maps.yahoo.com/maps_result?addr=&csz=South+Palm+Beach%2C+fl&country=us&new=1&name=&qty=
                      • lolyta Re: South Palm Beach 13.02.07, 17:18
                        Widze. Nie musze klikac, wystarczy ze wsiade w fure i se zrobie maly spacerek.
                        naprawde trzeba duzop dobrych checi zeby nazwac South Palm Beach
                        "miejscowoscia", :)) raczej osiedlem.
                        Co nie zmienie faktu, ze lokalizacja mila. Raczej, obawiam sie, nie na kieszen
                        imigrantow ktorzy dopiero szukaja swojego miejsca. Jest to dobre miejsce dla
                        emerytow, bo jak widac, miejsca pracy sie tam jakby raczej nie zmieszcza.
                        • artremi Re: South Palm Beach 13.02.07, 17:35
                          Lolyta, myslisz ze ta wyspa jest naturalna? Zawsze zastanawialam sie jak
                          powstaly te "barrier islands".... Dlaczego ich jest tak duzo na Florydzie a nie
                          ma w innych miejscach nad Atlantykiem? Tak czy inaczej, sa to fajne wysepki i
                          plaze. Oczywiscie super miejsce zeby miec tam dom na wakacje. :-)
                          • lolyta Re: South Palm Beach 13.02.07, 18:12
                            tak, ale jest dosc nowa. To znaczy tak ze sto lat temu to nie byla laguna tylko
                            slodkowodne jeziora, tak samo na Treasure Coast. Troche do oceanu sie temu
                            pomogly przebic sztormy, troche ludzie.
                            Pewnie gdzie indziej tak sie nei stalo bo nie ma tam bagien.
      • lolyta Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 12.02.07, 14:33
        > Zalety Florydy sa takie, ze maja stosukowo niskie podatki, piekny

        i stosunkowo koszmarnie wysokie ubezpieczenie po huraganach przez odtatnie lata.
        A takie podatki od nieruchomosci rowneiz wzrosly na tyle, ze rynek nieruchomosci
        kompletnie stanal.
    • rhodeisland Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 12.02.07, 18:09
      Troche nie rozumiem tej checi mieszkania nad oceanem na Florydzie. Gdy tam
      mieszkalam zdarzylo sie pare napadow rekinow i to w plytkiej wodzie.
      Plywam w basenie albo jeziorze. Wlasnie: dom nad jeziorem to moje marzenie.
      • lolyta Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 13.02.07, 14:24
        no, ja rekina w wodzie widzialam raz, male toto bylo i pokaleczyc moglo, ale na
        pewno nie gorzej niz wypadek na autostradzei, a te sa codziennie.
    • cyborgus Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 13.02.07, 18:53
      Dziekuje wszystkim za opinie. Troche sie watek rozwinal w strone Key West i
      poludniowej Florydy, ale jak pisalam, az tak na poludnie sie nie wybieramy:):):)

      Z tego co wiem, to rzeczywiscie ceny nieruchomosci na FL zaczely ostatnio
      spadac, bo inwestorzy zaczeli hurtem budowac, zeby dogonic zapotrzebowanie, a
      zapal do FL nieco opadl po ostatnich seriach huraganow.

      Za miesiac przejedziemy sie wzdluz Atlantyku (plus Tampa) i zobaczymy. Dam Wam
      znac jakie wrazenia bedziemy miec po wycieczce.

      aha, moj maz nie jest fryzjerem...:):):)
    • tracey Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 13.02.07, 22:35

      Czesc -

      Floryda to bardzo specyficzne miejsce do mieszkania. W Orlando jest o tyle
      dobrze, ze wszedzie masz mozliwosci zakupow - ale poza tym niewiele. Ceny
      nieruchomosci sa moim zdaniem niskie, nawet jak za domy z basenem w
      jakims "gated community".

      Ale osobiscie uwazam, ze Orlando jest jak dla Europejczyka strasznym miejscem
      do zycia. To jest taka wies ulicowka gdzie po obu stronach drogi masz "strip
      mall". Z jednej strony na druga musisz samochodme przejechac bo sie nie
      odwazysz przejsc prze ulice. W godzinach szczytu - korki.
      Jest tez kawalek "miasta" Orlando ale to smiechu warte - 4 ulice na krzyz.
      Ludzie na zakupy jezdza do mall of the Millenia albo do Florida Mall.
      I ciagle w samochodzie...Chcezs do kina isc - samochod, na dinner - samochod,
      kawe kupic - samochod...

      Na spacer nie ma gdzie pojsc - no chyba ze z parkinku do kina w Universal
      studios albo na ten sztuczny boardwalk w Disney World.

      Pogoda jest super, zakladajac ze masz ochladzanie w calym domu oraz ogrzewanie
      w basenie - jak dla mnie to na przyklad w pazdzierniku jest woda za zimna zeby
      plywac. Ale ja lubie cieplo.

      W tych "gated communities" to ludzie zyja od siebie odgrodzeni kompletnie i
      trwa miesiacami zanim kogos poznasz. Jest zazwyczaj jakis club house z duzym
      basenem i miejscem na party oraz silownia ale stoi to najczesciej puste.

      Clearwater i St. Petersburg tez serdecznie odradzam. To jest takie miejsce dla
      truck drivers na wakacjach (nic przeciwko truck drivers). Te miejsca maja po
      prostu zdecydowanie "blue collar" coloryt. Faktycznie komarow tam wiecej niz w
      Orlando, ale zalezy od pory roku.

      Poza tym pamietaj, ze na Florydzie Twoj najlepszy przyjaciel to exterminator :-
      ) Inaczej robactwo wprowadza sie do domu w ciagu paru dni.

      Moge tez polecic Sanicel i Captive choc ucierpialy w ostatnich sezonach
      huraganowych i nie maja juz takich ladnych "canopied trees" jak wczesniej nad
      drogami. Z tym ze tam praca jest tylko w turystce, w real estate i takie tam.
      Albo w pobliskim Fort Myers - ktorego tez nie polecam.
      Sanibel i Captiva to sa piekne i bardzo spokojne wyspy z pieknymi i czystymi
      plazami, pelne drzew i domow za kilka milionow. Na pewno warto zobaczyc.

      Pozdrawiam.


      • artremi Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 13.02.07, 23:21
        Tracey, ja mieszkalam 2 lata w St Pete. Naprawde duzo czasu spedzalam na dworze
        (basen, plaza) i nie widzialam ani jednego komara. To mnie zawsze zastanawialo,
        gdzie moga byc te slynne komary. Podejrzewam, ze moze okolica byla spryskiwana
        chemikaliami i po prostu byly wytrute.

        Inne robactwo i zwierzyna - jest bardzo duzo!! (jaszczurki, karaluchy, zaby, itp)

        Ceny domow na pewno sa nizsze niz w duzych miastach gdzie jest duzo pracy. Ale w
        porownaniu do przecietnych zarobkow to wcale nie sa niskie.
        • lolyta Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 14.02.07, 01:26
          > gdzie moga byc te slynne komary.

          a komary sa zawsze tam, gdzie jest slodka woda. To znaczy, jesli w poblizu jest
          kanal/jezioro, to sa komary.
    • cynta Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 13.02.07, 23:34
      Gdybym miala taki wybor osiadlabym w Karolinie polnocnej, niekoniecznie nad
      Atlantykiem , no moze z max. godzinnym dojazdem do morza. Wszystko ponizej jak
      dla mnie zbyt zaniedbane i czarne (sorry!!)a w golfa nie gram..
      • artremi Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 13.02.07, 23:54
        Zgadzam sie - Karolina Polnocna to piekny stan i klimat jest umiarkowany.
        Chyba latwiej tez jest o dobra prace. Znam pare osob ktore przeniosly sie do
        Charlotte i Cary i sobie chwala te miejsca.
    • greeneyes27 Mieszkam w Virginia Beach 14.02.07, 02:45
      Zyje mi sie tutaj bardzo dobrze, chociaz jest pewnie wiele fajniejszych miejsc
      w Stanach. My przeprowadzilismy sie tutaj glownie dlatego, ze w Va. Beach
      mieszka cala rodzina mojego meza, poza tym mial tutaj z gory propozycje pracy.
      Co konkretnie chcialabys wiedziec?
      • cyborgus Re: Mieszkam w Virginia Beach 16.02.07, 02:06
        greeneyes,

        Jesli chodzi o Virginia Beach, to interesuje mnie pare rzeczy:
        - jakie sa popularne okolice do zamieszkania dla pary profesjonalistow z
        dzieckim- chcielibysmy pojezdzic, porozgladac sie, zobaczyc jakie ceny.
        Moglabys polecic kilka przedmiesc, czy subdivisions ktore warto zobaczyc?
        - klimat - jak wygladaja tam zimy?
        - traffic -

        Zbieramy na razie takie raczej ogolne informacje n/t kazdego z tych miejsc.
        Chcemy pojechac i zobaczyc gdzie sie nam spodoba, a co wykluczymy. Z gory
        dziekuje za pomoc!

        North Carolina jest kuszaca tez, ale nie wiem nic o zadnych wiekszych miastach
        niedaleko wybrzeza. Sprawdze te ktore dziewczyny wyzej polecily.
        • cynta Re: Mieszkam w Virginia Beach 16.02.07, 12:17
          Wiem ze Golden Research Triangle jest duzym miejscem gdzie pracuja roznej masci
          naukowcy i komputerowcy, tyle ze to w zrodku Karoliny. Dla mnie te ich lasy i
          Outer Banks sa nie do pobicia....
          • artremi Re: Mieszkam w Virginia Beach 17.02.07, 21:50
            Zmienili nazwe z Research Triangle na Golden Research Triangle?
            Mam tam paru znajomych i miejsce jest super. Jest wiele dobrych firm.

            cynta napisała:

            > Wiem ze Golden Research Triangle
            • cynta Re: Mieszkam w Virginia Beach 18.02.07, 04:48
              Wiesz... moze cos palnelam ale skad by mi sie to wzielo? w kazdym razie wiadomo
              o czym mowilam... cholera, starosc nie radosc...:o)
    • greeneyes27 Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 17.02.07, 15:33
      W jakim wieku jest dziecko? - podam Ci informacje pod tym katem.
    • yatzekalexander Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 17.02.07, 20:43
      A moze Annapolis?
      • bluedream North Carolina 18.02.07, 21:41
        My mieszkamy w NC od ponad 6 lat.
        Jestem bardzo zadowolona a glownym powodem przeprowadzki z NYC byly ..szkoly
        dla dzieci.
        Niestety, nie mieszkamy nad samym Atlantykiem (niecala godzina jazdy nad ocean)
        ale dla mnie nie stanowi to problemu - bralam pod uwage inne wzgledy:)

        Mieszkamy w niewielkim miasteczku na obrzezach Raleigh.


        J.

        Pozdrawiam i powodzenia:)
        Jezeli masz pytania - chetnie odpowiem.
    • roza2004 Re: Zamieszkac nad Pacyfikiem 19.02.07, 03:22
      www.poloniasandiego.us/Fotografie_1.htm
    • greeneyes27 Virginia Beach 19.02.07, 18:00
      Cyborgus:

      Najlepiej mieszkac w okolicach dobrych szkol srednich – te domy maja duza
      wartosc, latwo je potem odsprzedac albo wynajac.
      Wg Newsweeka najlepsze szkoly srednie w Va. Beach to:
      1.Princess Anne (na program IB przyjmuja uczniow z calego miasta) (23462)
      2.Ocean Lakes (23454)
      3.First Colonial (23454)
      4.Cox (23454)
      5.Kempsville (23464).

      Slyszalam dobre opinie o nr 1, 4 i 5, natomiast dwoch pozostalych nie znam.
      Inny ranking:
      tiny.pl/cgb9
      W nawiasach podalam ci kody pocztowe, mozesz wstepnie poszukac domow na
      stronach www (np. www.homes.com) wpisujac te kody.
      Ceny domow z 4 sypialniami wahaja sie od 340 do 400 tys. Sympatyczne dzielnice
      to np. Kempsville i Faifrield, ale wiekszosc domow jest starsza z lat 70-tych.
      Pozytywy to dobre szkoly, bezpieczenstwo i duze ogrody.
      Wiekszosc nowych domow ma niestety miniaturkowe ogrodki. Takie nowe osiedle
      to “Town Square” przy Windsor Oaks Blvd. Kolezanka sprzedaje tam wlasnie nowy
      dom (chyba 2-3 letni z roznymi “upgrades”) za 400 tys. Ogrodek jest malutki,
      ale jest ladny osiedlowy plac zabaw i basen.
      Sa tez ladne nowe osiedla przy bazie Oceana, nowsze domy sa tansze, 340 tys,.
      Ogrodki maja przyzwoite rozmiary, ale za to nad glowa lataja odrzutowce.
      Niektorym to nie przeszkadza… J
      Piekne osiedle to “The Reserve” przy N.Great Neck Rd. – ceny ponad 600 tys.
      Nowe domy nad samym oceanem kosztuja ok. 1 mln, po drugiej stronie ulicy ok.
      800 tys. Moja rodzina mieszka na pln-wsch. cyplu, cisza, spokoj, brak turystow
      na plazy, tyle ze wszedzie daleko.
      Mozesz rozwazyc tez osiedlenie sie w pobliskim miasteczku Chesapeake – ceny
      domow sa tam nizsze. Nie polecam za to Norfok, Hampton i Newport News –
      niebezpiecznie.

      Zimy – temp. jest zmienna, jednego tygodnia jest 6 stopni C, drugiego 20. Pada
      deszcz, czasami rano jest szron, ktory zaraz topnieje, snieg spadl moze 2 razy
      i od razy sie roztopil.

      Ruch jest spory – natezenie jest tradycyjnie w godz., kiedy ludzie jada do
      pracy i z powrotem, korki sa w zasadzie tylko na interstate.

      www.vbgov.com/
      Dobre szkoly prywatne to:
      Katolicka St. Gregory the Great
      www.stgregory.pvt.k12.va.us/
      i swiecka Norfolk Academy
      www.norfolkacademy.org
      • greeneyes27 Re: Virginia Beach 19.02.07, 18:06
        greeneyes27 napisała:
        > Sympatyczne dzielnice
        > to np. Kempsville i Faifrield

        Poprawka: Fairfield oczywiscie
        • cyborgus Re: Virginia Beach 19.02.07, 19:47
          Dzieki greeneyes, to nam naprawde duzo pomoze. Nasza coreczka ma dopiero dwa
          latka, no ale nasze plany sa tym razem dlugoterminowe, chcielibysmy w koncu
          osiasc na stale, tak wiec warto brac poziom szkol pod uwage.
          Widze ze zimy sa tam takie, jak ja mam tu n midwest (no, tylko ostatnie
          tygodnie popsuly tradycje cieplych, bezsnieznych zim:):).

          Zdecydowanie interesowalyby nas domy z duzym ogrodem, moj maz uwielbia sie
          wyzywac jako ogrodnik, a i przestrzen tez miec milo.

          bluedream, slyszalam duzo dobrego o Releigj, ale myslalam ze jakos dalej sa od
          oceanu. Decicions, decisions......:)))

          Dzieki wszystkim za pomoc. Mam zamiar sobie wydrukowac caly watek, i go sobie
          na spokojnie "przeanalizowac".
        • cyborgus Re: Virginia Beach 19.02.07, 21:03
          jeszcze jedno pytanie do greeneyes. Jestem w trakcie szukania miejsca do
          zamieszkania i zastanawiam sie czy ma sens wynajecie czegos w Williamsburg, i
          to tak bardziej na zachod? znalazlam bardzo niedrogie suites na plantacjach
          Sunterra, autostrada nie wydaje sie daleko do Virgina Beach, ale byc moze sie
          myle. Co o tym myslisz?
          • 4me1 Re: Virginia Beach 19.02.07, 22:06
            faktycznie to trudno zimy w tej czesci Virginii nazwac zimami. Z
            Williamsburga do Virginia Beach bedzie godzina jazdy,moze nawet ciut wiecej, w
            tym tunel. Latem wala tam tlumy z calych okolic. Jesli chcecie miec na
            codzien mozliwosc pojscia na spacer na plaze, to mieszkajac w Williamsburgu
            tego miec nie bedziecie. Sam Williamsburg jest uroozy, w okolicy sa bardzo
            ladne dzielnice, bo w samym historycznym Williamsburgu nowych domow sie nie
            buduje,a stare sa naprawde stare, nie wolno ich rozbudowywac itd. Jest
            piekny campus starego college'u William and Mary.
          • greeneyes27 Re: Virginia Beach 20.02.07, 16:05
            cyborgus napisała:
            > zastanawiam sie czy ma sens wynajecie czegos w Williamsburg,

            To nie ma sensu, w czasie rush hour bedziesz spedzac 2-3 godz. w aucie w jedna
            strone.
            W Va. Beach mozesz wynajac apartament blisko oceanu za ok. 1400, sa tez
            szeregowce w tej samej cenie.
          • greeneyes27 Np.: 20.02.07, 16:10
            tiny.pl/ct5t
            • cyborgus Re: Np.: 20.02.07, 21:02
              oj, mialam na mysli ze szukam czegos na wynajecie na te pare dni, gdy tam
              mieszkamy, jeszcze nie na stale:)) ale link sobie zachowam;)

              skutecznie mnie obie odwiedlyscie od wynajmowania czegos tak daleko.
              Zarezerwowalam nam maly suite na atlantic ave, tam gdzie wszyscy...
    • roza12 Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 29.03.07, 19:20
      A jak czesto wystepuja huragany w VA, NC i SC?
      • blue_jay Re: Gdzie zamieszkac nad Atlantykiem??? 29.03.07, 19:28
        mieszkam w Charleston, SC od prawie 5 lat i huraganu na oczy nie widzialam...
        tropical storms sa bardzo czesto, tornado watches, flood watches... downtown
        Charleston czesto "plywa", mosty sa zamykane przy wiekszych wiatrach.. ale na
        wiekszy huragan wciaz czekam;-)
    • greeneyes27 Decyzja? 07.06.07, 02:40
      Cyborgus - i na co sie zdecydowaliscie?
      • cyborgus Re: Decyzja? 07.06.07, 05:47
        Wciaz brak decyzji............ I w ogole to przepraszam ze nie napisalam jak
        poszla wyprawa, choc obiecalam. Ale po drodze zaszlo mi sie w ciaze ( a 2-latek
        juz w domu) i tak jakos przesypiam cale dnie, i ledwo co na forum docieram..

        No wie tak: wakacje byly ogolnie meczace, zbyt duzo w samochodzie - przejazdy
        miedzy naszymi punktami, a potem jeszcze jezdzilismy po okolicy starajac sie ja
        poznac. Najpierw dwa dni w Tampie, potem Jacksonville, potem Charleston. I tam
        sie poddalismy - odwolalismy hotel w Virginia Beach, i przedluzylismy pobyt w
        Charleston. Z dwoch powodow: bylismy zmeczeni a dziecko chore, a dwa -
        stwierdzilismy ze jednak chcemy palmy, a jak zmieni nam sie na zimniejszy
        klimat, to zawsze mozemy wrocic do Chicago:)))

        Na razie, ku naszemu zdziwieniu, prowadzi Jacksonville........... Wiem, duze
        getto i niebezpieczne dzielnice, ale nie wydaje mi sie to gorsze niz South side
        chicago. W te okolice sie po prostu nie jezdzi. Oprowadzili nas za to znajomi
        po poludniowych przedmiesciach, gdzie miasto bardzo dynamicznie sie rozwija,
        powstaja piekne, nowe osiedla z fontannami, basenami, itp, i to w roznych
        grupach cenowych. Bardzo dobre szkoly publiczne. Ogolnie miasto idzie w
        kierunku St. Augustine (nasze ulubione miasteczko!), jest to raptem 20 minut
        jazdy. Duzo ludzi przyjezdnych, takich jak my, poszukujacych cieplejszego
        klimatu.

        Tampa jest fajna, ale - jak sie popatrzylo w kierunku zatoki, a tam na srodku
        wody wiezowce (Clearwater) - to mam wrazenie ze to miejsce az sie prosi o jakas
        Katrine czy Iwana. A ze jestem z tych co wierza w global warming, to mam pewne
        obawy:):)

        Charleston, mimo ze urocze, jakies takie zbyt poludniowe.

        Prawde mowiac, wrocilismy rozczarowani, jakos w kazdej z tych miejscowosci
        czegos nam brakuje.

        Za to w lipcu jedziemy obadac jeszcze inne potencjalne miasto do zamieszkania:
        Portland, OR, i wybrzeze Oregonu. Ale tam mamy zamiar na prawde odpoczac,
        tydzien nad woda, 3 dni w miescie....Wiem ze tam slonca zima mala, ale jest tak
        pieknie, i mialam pare klientow stamtad, ktrozy strasznie to swoje miasto
        uwielbiali, ze jedziemy zobaczyc na wlasne oczy. jak patrze na zdjecia tamtych
        okolic, to az zachwyt bierze. Byloby gdzie chodzic na weekendowe wycieczki,
        jest tez cywilizacja. Tylko nie wiem, jak tam z reumatyzmem przy tych
        deszczach...................

        Tak wiec, jak widac, decyzji brak, jestesmy tym nieco sfrustrowani. poki co
        jeszcze z roczke na tym zeslaniu gdzie teraz jestsmy, a potem wolnosc......

        Przy okazji - znalazlam bardzo interesujaca strone:

        www.city-data.com/
        maja tam wszelkie mozliwe info o wiekszosci miast w USA, lacznie z rzeczami
        takimi jak dni sloneczne/zachmurzone w danym miescie, itp.. I jest bardzo
        ciekawe forum przy kazdym miescie, na ktorym ludzie wymieniaja sie swoja wiedza
        i wrazeniami z mieszkania tam. Duzo mozna sie dowiedziec.

        Dziekuje wszystkim za pomoc w dyskusji, ktora rozrosla sie calkiem pokaznie, a
        zwlaszcza za konkretne informacjae odnosnie miast, ktore mnie interesowaly (tu
        uklon do greeneyes i jeszcze paru osob)
        • greeneyes27 Re: Decyzja? 08.06.07, 05:56
          cyborgus napisała:
          > Wciaz brak decyzji............ I w ogole to przepraszam ze nie napisalam jak
          > poszla wyprawa, choc obiecalam. Ale po drodze zaszlo mi sie w ciaze ( a 2-
          latek
          >
          > juz w domu) i tak jakos przesypiam cale dnie, i ledwo co na forum docieram..

          Gratulacje!!!
          Skoro macie jeszcze rok, to jest czas, zeby sobie spokojnie przeanalizowac te
          zobaczone miejscowosci i odwiedzic nowe.
          Milego weekendu!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka