damiri
04.04.07, 23:15
Szukam jakichs pomyslow, bo chcialabym poleciec do Polski (moja mama jest
chora) a mam ciezki przypadek fobii "samolotowej" i "na trzezwo" nie ma
takiej sily na swiecie, ktora by mnie zmusila do wejscia do samolotu. Chocby
mial byc koniec swiata, nie wsiade. Nawet na mysl o kupnie biletu robie sie
nerwowa a zaczyna mi brakowac powietrza gdy wykrecam numer do agencji, zeby
sie zapytac o ceny. Jedyny sposob jaki widze, to lot "pod wplywem" z tym, ze
alkohol raczej odpada, bo raz, ze musialabym byc zalana w trupa juz na
lotnisku a wtedy mnie nie wpuszcza do samolotu, a dwa, nawet pijana wiem co
sie ze mna dzieje. Potrzebny mi jakis silny srodek uspokajajacy lub cos w tym
rodzaju. Wiem, ze to wszystko na recepte, ale przynajmniej chcialabym
wiedziec czy istnieje cos co by mi sie nadalo, wtedy moglabym konkretnie
sprobowac uderzyc do jakiegos lekarza. Na razie jeden zaproponowal
mi "wizualizacje przyjemnych sytuacji" jako odstresowanie. Skonczylo sie
koszmarami nocnymi o rozbijajacych sie samolotach.
Gdybym mogla wziac 6 tygodni wolnego, poplynelabym statkiem (chocby
towarowym) ale mam 15 dni.
Macie moze jakies sugestie?