Dodaj do ulubionych

Lece do Polski za dwa tygodnie!!

21.05.07, 05:40
Juz nie moge sie doczekac, zeby poglaskac psa, spotkac sie z rodzina,
przyjaciolmi, polazic po swoich ulubionych miejscach. Urlop to piekna rzecz.
A Wy kiedy bierzecie urlopy i wypoczywacie czynnie czy raczej nic nie robicie?
Obserwuj wątek
    • inka26 Re: Lece do Polski za dwa tygodnie!! 21.05.07, 07:08
      Ja jade dopiero we wrzesniu...

      Baw sie dobrze :)
      • jaga_nj Re: Lece do Polski za dwa tygodnie!! 21.05.07, 15:26
        Ja za miesiac lece na Floryde na dwa tygodnie a w sierpniu jedziemy do NC na 10
        dni. Juz sie nie moge doczekac:)))
        • olensia Re: Lece do Polski za dwa tygodnie!! 21.05.07, 17:56
          jaga_nj jedziesz w moje strony :) ja mieszkam w NC, ale wlasnie jestem w trakcie
          przeprowadzki do SC. Ja do Polski lece we wrzesniu i juz nie moge sie doczekac :(
          • jaga_nj Olensia:) 21.05.07, 20:28
            Juz trzeci raz sie tam wybieramy. Dwa lata temu bylismy w Charleston w SC, w
            tym roku moze zahaczymy o Tennesee. Jest tam ponoc jakies podziemne jezioro,
            jeszcze nie obadalam sprawy dokladnie;)Gdzie mieszkasz teraz?
            • olensia Re: Olensia:) 21.05.07, 23:00
              Narazie jestem w Charlotte, ale juz powoli zaczynamy sie przeprowadzac. Czeka
              mnie pakowanie, remont i rozpakowywanie... A na dworzu straszny upal i duza
              wilgotnosc :(
              • edytais Re: Olensia:) 21.05.07, 23:31
                Baw sie dobrze...
                Ja tez lece za 2 tygodnie (3 czerwca) na 2 miesiace :)
                Nie moge sie doczekac a jednoczesnie boje sie, bo lece sama z trojka dzieci
                (7,4 i 1,5 roku).
                • rogatadusza Re: Olensia:) 22.05.07, 00:04
                  edytais napisała:

                  > Baw sie dobrze...
                  > Ja tez lece za 2 tygodnie (3 czerwca) na 2 miesiace :)
                  > Nie moge sie doczekac a jednoczesnie boje sie, bo lece sama z trojka dzieci
                  > (7,4 i 1,5 roku).


                  Ostatnio jak lecialam to tez jakas dziewczyna leciala z trojka dzieci i bylo
                  jej naprawde ciezko. Najmlodsza miala caly czas na reku( ta mala co chwile
                  plakala ), matka karmila ja piersia i jeszcze dwoch chlopcow malych z nia.
                  Zycze Ci jak najmniej trudnosci i zeby dzieci przespaly caly lot.
                  • edytais Re: Olensia:) 22.05.07, 23:02
                    Dziekuje.
                    Najbardziej martwie sie o Michaela, bo on jest strasznie skrecony. Nie karmie
                    piersia, wiec nie wiem jak bedzie z mlekiem, bo on pije tylko cieple a moge
                    wziasc tylko 3 oz. Musze dzwonic do LOTu i sie dopytac.... chyba, ze Wy sie
                    orientujecie ile moge wziasc mleka dla roczniaka.
                • natkos1 Re: Olensia:) 23.05.07, 07:35
                  edytais, z trojka dzieci????!!!!!!!!!!
                  a ja sie boje leciec z jednym 4-miesiecznym...kobito jak ty to robisz?a tak
                  przy okazji to czy ktos kupil tani bilet i jesli tak to gdzie? bo ja za 2-3 tyg
                  mam nadzieje rowniez wyleciec:)
                  • edytais Re: Olensia:) 23.05.07, 20:25
                    Napisze jak dolece i zmyslow nie strace. Mam nadzieje, ze bede chwalila dzieci
                    jakie byly posluszne i grzeczne :)
                    Nicole i Emily moga czytac ksiazki i rysowac caly dzien, wiec podczas lotu nie
                    powinno byc z nimi problemu. Z nimi mozna sie dogadac i jak trzeba to sa
                    spokojne. Wezme ze soba laptopa z grami i DVD dla nich, wiec przynajmniej
                    godzine moga cos ogladac (tyle bateria wytrzyma).
                    Na lotnisku laptopa do gniazdka podlacze. Dzieci malo graja na komputerze czy
                    ogladaja TV, wiec dla nich bedzie to wielka atrakcja. Kupilam tez nowe zabawki
                    dla synka, wiec moze troche sie zajmie. Ostatnio bardzo lubi ksiazki. Poza
                    tym to moze tez i bajke obejrzy. Jesli jest u mnie na kolanach z kocykiem w
                    reku to nawet i cala Disneyowska bajke obejrzy (co tydzien idziemy do kina i
                    jesli synek jest z mezem to 10 minut tylko oglada a jak ja tez z nimi ogladam i
                    maly siedzi mi na kolanach to caly czas jest spokojny). Mam tez nadzieje, ze
                    duzo tez beda spac. Michael dosyc latwo zasypia i w ogole jest bardzo
                    pogodny. Zwykle jak jest duzo wrazen to pozniej zasypia szybko i spi jak
                    kamien. Mam nadzieje, ze w samolocie tez dobrze bedzie spal. Martwie sie
                    tylko o mleko, bo on na dobranoc musi wypic kubek cieplego mleka. Zimnego nie
                    tknie!!!
                    • magdziol18 Re: Olensia:) 23.05.07, 20:44
                      no to przeciez stewardesy podgrzeja mleko dla Twojego synka bez problemu
                      • inka26 Re: Olensia:) 23.05.07, 20:57
                        Edytais - dzielna jestes :)
                        Ja mysle ze w samolocie nie bedzie wiekszych problemow i stewardesy podgrzeja
                        mleko i pomoga z dziecmi.. Bardziej bym sie martwila aby ich nie pogubic na
                        lotnisku i podczas wsiadania/wysiadania :)
                        Powodzenia!
                        • edytais Re: Olensia:) 23.05.07, 22:19
                          Mam nadzieje, ze nie trafi mi sie taka "pomocna" zaloga LOTu jak trafila mi sie
                          jak lecialam sama z Nicole (miala 10 miesiecy). Po tym locie obiecalam sobie,
                          ze moja stopa w locie nigdy nie stanie.... No i znowu Lotem lece.
                          Michael bedzie na lotnisku w wozku, dziewczynki maja sie trzymac wozka jedna z
                          jednej strony druga z drugiej i za nic na swiecie nie puscic. Juz to
                          przecwiczylismy na rynku w wiekszym miescie i swietnie sie spisaly.
                          W samolocie mozemy miec problem z lazienka. Nicole sama sobie poradzi, ale nie
                          jestem pewna Emily. Z nia i Michaelem nie zmiescimy sie do klatki, wiec cos
                          chyba wymyslimy. Moze wlasnie stewardeska potrzyma malego na te piec minut
                          (jesli nie bedzie za bardzo wystraszony obcymi).
          • blue_jay Re: Lece do Polski za dwa tygodnie!! 21.05.07, 23:54
            Olensia> gdzie bedziesz w SC? ja mieszkam w Charleston, wiec gdyby Ci sie
            kiedys kawa marzyla na przyklad, albo pogaduszki po polsku, albo rosyjski
            sklep, to daj znac;-)
            • olensia Re:blue_jay 22.05.07, 01:22
              Przeprowadzam sie do Clover (York) - takie troche pustkowie ale fajnie bo cicho
              i spokojnie. Pewnie za pare lat wszytsko sie tam rozbuduje...
            • olensia Re: blue_jay 22.05.07, 01:23
              Troche daleko bedziemy mialy do siebie, ale moze kiedys przy okazji sie spotkamy :)
              • blue_jay Re: blue_jay 22.05.07, 02:22
                Olensia> wiesz co? niedawno skontaktowala sie ze mna dziewczyna z York, szukala
                ludzi z SC, moze bedziecie sasiadkami zza plota?;) podac namiary?
                • olensia Re: blue_jay 22.05.07, 17:45
                  :)))))) No jasne podaj ale fajnie, ze bede tam koogs znala :)
                  • edytais juz jestem 05.06.07, 12:44
                    w PL. podroz byla koszmarna do entej potegi. dzieci byly super grzeczne, nie
                    marudzily, nie plakaly, i w ogole jakby mi ktos je podmienil. Przez dobe
                    prawie wcale nie spaly i malo jadly, mimo to istne aniolki. Za to ja mialam
                    ochote ryczec dzieki liniom lotniczym. Nie wiem kto bardziej nawalil AA czy
                    LOT. Myslalam, ze do tej PL nie dolece. Nastepnym razem jesli nie bede miala
                    wyjscia i Lotem bede musiala leciec to zupelnie zrezygnuje z przyjazdu do
                    Polski. Wole wcale niz lotem. Dzieci nadal przespaly tylko 5 godzin (zbudzily
                    sie o 7 rano w niedziele w USA, spaly od 1-4 rano w samolocie, potem Emily i
                    Michael godzine w samochodzie po wyladowaniu czyli godz. 17-18: poszly spac o
                    21:30 z przymusu bo nikt spac nie chcial i Emily jest na nogach od godziny 1:30
                    rano!!!!!!! Teraz jest 12:42 i nie ma mowy o drzemce. Jak ona to robi to ja
                    nie wiem. Za duzo chyba wrazen, zeby spac. O naszych przezyciach napisze za
                    kilka dni, jak ochlone, bo mi krew sie gotuje na sama mysl, no i moze jak
                    zagubiony bagaz dostane, to mi troche humor sie poprawi.
                    • mongolia4 Re: juz jestem 05.06.07, 16:55
                      Ja bylam w POlsce na przelomie marca i kwietnia tego roku 4 tygodnie (troche
                      malo)ale bylo super!!MOja rodzina zobaczyla swojego siostrzenca i wnuka
                      pierwszy raz no i na wesele siostry sie zalapalam :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka