Dodaj do ulubionych

Zwiazek z Amerykaninem .czy lepszy niz z Polakiem?

19.06.03, 20:01
Czytam na Waszych postach ze wiele z Was jest tu zwiazanych z Amerykaninami.
Opiszcie prosze jak wyglada Wasz zwiazek...czy jezeli macie porownanie z
Waszymi zwiazkami z Polakami..jak bardzo to wszystko sie rozni..W czym sa
lepsi, w czym gorsi.. czy po prostu tak jak wszyscy mezczyzni podobni.. :-)))
Ja jestem zwiazana z Polakiem ale moja najlepsza przyjaciolka ma meza ktory
sie urodzil w Stanach....W jej wypadku ten zwiazek jest jednym z najlepszych
malzenstw jakie dotychczas widzialam...A jak jest u Was???
Obserwuj wątek
    • monie_pl Re: Zwiazek z Amerykaninem .czy lepszy niz z Pola 19.06.03, 20:14
      Troche za krotko mieszkam z nim wiec moge powiedziec tylko tyle, ze jak do tej
      pory (2 lata na drucie) nie boi sie mojej samodzielnosci i w dalszym ciagu
      chce pomagac, a tez kibicuje mocno w postepach kariery i nauki. A poza tym
      interesuje sie swiatem w takim stopniu jak przecietny Polak wiec jest o czym
      porozmawiac i podyskutowac.
      Polacy - pelni lekow o swoja pozycje, o to co powiedza koledzy, a jak ma
      podjac decyzje wieksza zyciowa to zwiewa albo pozostawia sprawe tobie,aby
      pozniej moc narzekac na nia. Szarmanckosc i romantyzm jakos sie ulotnily.... a
      moze tylko ja mialam zle doswiadczneia?
      Pozdrowionka
      monie
    • ellenai Re: Zwiazek z Amerykaninem .czy lepszy niz z Pola 20.06.03, 01:25
      Nie moge jednoznacznie stwierdzic ze zwiazek z amerykaninem jest lepszy niz z
      polakiem.Osobiscie mam bardzo przykre doswiadczenia z Polakami co nie znaczy ze
      kazdy Polak jest wredny, znam takich ktorzy sa fanstastyczni.Mysle ze to jest
      bardzo indywidualna kwestia.Jestem z Amerykaninem, jestesmy szczesliwi,ale czy
      rownie szczesliwa moglabym byc z Polakiem? mysle ze tak:)))) wybralam jednak
      niepolaka i wiem ze to wybor byl swiadomy.Zawsze chcialam sie zwiazac z kims
      kto wywodzilby sie z innej ale nie diametralnie odmiennej kultury.Ja nie
      zaluje wyboru bo jestem wreszcie z nim szczesliwa:))))) pozdrowka:)))))
    • amelka75 Re: Zwiazek z Amerykaninem .czy lepszy niz z Pola 20.06.03, 08:57
      Czy zwiazek jest lepszy czy gorszy to sprawa indywidualna. Tak i Polak jak i
      Amerykanin moze skrzywdzic lub uszczesliwic. Pierwszy, ktory mnie uszczesliwil
      zdarzyl sie byc Amerykaninem. Serce nie sluga i ja czasami przeklinam moje.
      Gdy poznalam mojego meza nie zdalawalam sobie sprawy ze "pakuje" sie w zwiazek
      miedzynarodowy i co sie z tym wiaze. Poznalismy sie w Polsce, Mike byl na
      stypendium, staral sie znalesc prace w POlsce. Emigracja nie byla taka
      oczywista. Teraz pewnie bym sie zastanowila czy chce zostawic rodzine i
      przyjaciol i przyjechac "za mezem" nawet do USA. PO dwoch latach w Polsce bez
      szans na sensowna prace Mike zdecydowal wrocic. Ja nie chcialam wiec przez
      jakis czas bylismy zwiazkiem na odlegosc. Nie polecam. Wtedy zaczelam sobie
      zdawac sprawe ze jednak to nie bedzie proste. Zdecydowalam sie przyjechac
      tutaj. Zostawilam wygodna i dobrze platna prace w stolicy, wszystkich kogo znam
      i przyjechalam do meza i tesciow ,ktorych nigdy wczesniej nie widzialam. I
      chociaz jestem tutaj szczesliwa z mezem (przez wiekszosc czasu przynajmniej,
      czasami klocimy sie o to ze chce jechac do Polski, znowu), to coraz bardziej
      tesknie i nie wyobrazam sobie, ze moje dzieci beda znaly dziadkow ze zdjec czy
      odwiedzin co pare lat, bo moich rodzicow nie da sie przesadzic. Zazdroszcze
      mojej siostrze, ktora odwiedza swoich przyjaciol nie tylko raz w roku, a do
      rodzicow wpada na niedzielne obiadki zdecydowanie czesciej niz ja. Rodzice jej
      meza znaja naszych rodzicow, a moj siostrzeniec ma dwie babcie naraz. Nie
      zamienilabym mojego meza na innego, ale czy zmienilabm jego narodowosc?
      ZDECYDOWANIE TAK.
      amelka
      • bozena73 Re: Zwiazek z Amerykaninem .czy lepszy niz z Pola 20.06.03, 15:39
        Amelko-
        Swietnie napisalas..rozumiem Cie jak musi Ci byc trudno..przeciez sama wiem jak
        wazne jest gdy bliska rodzina jest blisko. Ja nawet nie przeprowadzilabym sie
        do innego stanu gdyz moi rodzice mieszkaja w NY i chce byc blisko nich...Ale
        najwazniejsze jest to ze czujesz sie kochana i szczesliwa z nim....Oby tak
        dalej :-)) A zawsze przeciez mozesz przyjezdzac do Polski z rodzina..przeciez
        swiat jest juz tylko globalna wioska.. :-))
        • nineczkas Re: Zwiazek z Amerykaninem .czy lepszy niz z Pola 20.06.03, 22:33
          Chyba nie mozna powiedziec, ze jak wyjde za Amerykanina to bede szczesliwa, a
          jak za Polaka, to nie. To jest tak indywidualne jak indywidualny jest kazdy
          czlowiek.
          Moj maz jest Polakiem i tak jak ja rodzine zostawil w kraju. On nie widzial
          swojej juz 6lat.. w ogole szybko sie usamodzielnil, bo na studia wyjechal do
          Wroclawia i do domu jezdzil raz na pol roku albo raz na rok. Ja nie widzialam
          swojej rodziny dwa lata.. i tesknie.. choc jak rozmawiam z mama przez telefon
          (dwa, trzy razy w tygodniu) to ta tesknota robi sie mniejsza i wydaje mi sie,
          jakby mama byla bardzo blisko.
          A jesli jeszcze chodzi o zwiazki z obcokrajowcami, to one wydaja mi sie
          trudniejsze (wydaja, bo nigdy w takim nie bylam), bo inne wychowanie, inna
          kultura (choc amerykanska jest akurat podobna), inny swiat z dziecinstwa. My z
          mezem czasem wyglupiami sie i spiewamy "my czterej pancerni" albo" bo ja
          jestem maly mis, gruby mi, znam sie z dziecmi nie od dzis.." :)..
          Zreszta nie wazne gdzie urodzila sie nasza druga polowa.. jesli tylko jest to
          polowa :).
          • elwira27 Re: Zwiazek z Amerykaninem .czy lepszy niz z Pola 25.06.03, 22:08
            Hmmmmm trudno powiedziec ludzie sa rozni jezeli chodzi o moje doswiadczenia to
            chodzilam z polskimi chlopakami i nie powiem ze kazdy z nich byl zly po prostu
            moze nie bylismy sobie przeznaczeni gdy poznalam swojego meza(przez internet)
            od razu sie zauroczylam poniewaz mielismy podobne myslenie itp gdy spotkalismy
            sie w realu bylo jeszcze lepiej traktowal mnie jak ksiezniczke itp do tej
            pory taki jest moge powiedziec ze moje malzenswo jest udane on jest mily
            opiekunczy wyrozumialy i czuje sie bezpieczna:))))
            • kropisia Re: Zwiazek z Amerykaninem .czy lepszy niz z Pola 10.07.03, 02:21
              Brauje mi tego, ze amerykanski maz nie zna sie na polskich kawalach, nie
              docenia komedii Bareji ani "Seksmisji", bo ich nie rozumie. Poza tym czasem
              wydaje mi sie taki dziecinny i rozpieszczony - przypisuje to wychowaniu na
              amerykanskich suburbiach.
              • blue_jay Re: Zwiazek z Amerykaninem .czy lepszy niz z Pola 10.07.03, 05:28
                moj maz zatrudnil mnie ostatnio do tlumaczenia Kingsajz, umordowalam sie co nie
                miara hihihi Seksmisja tez mu sie podoba, ale juz tlumaczyc nie bede;-)
                wydaje mi zie, ze nie wazne jest jakiej narodowosci ktos jest, najwazniejszy
                jest czlowiek i jesli znalazlo sie polowke pomaranczy to trzeba ja zaakceptowac
                taka jaka jest i co ze soba przynosi, oczywiscie zmieniac mozna a nawet trzeba,
                byleby sie nie zorientowal;-) zartuje oczywiscie.. brakuje mi wielu rzeczy,
                tesknie za rodzina, ale gdybym musiala przejsc przez wszystko raz jeszcze, bez
                wachania zrobilabym.. dla swojej polowki pomaranczy, ktora staje na glowie,
                abym poczula sie tutaj jak w domu.
                • corn_flake Re: Zwiazek z Amerykaninem .czy lepszy niz z Pola 17.07.03, 11:58
                  Zwiazek z Polka? Nie wyobrazam sobie. To musi byc koszmar. Nie jestem pewien
                  ale sobie nie wyobrazam zyc z osoba ktora wie wszystko lepiej, mamusia ciagle
                  musi sie wypowiedziec i to jezdzenie nie wiadomo po co. Jeszcze gdyby sama
                  potrafila zapracowac na dom i na te wyjazdy-totak. Ale za moje?
                  To jest wlasnie roznica miedzy Polska a USA: w Polsce kobieta uwaza ze
                  pieniadze meza jej sie naleza prznajmniej na pol. W USA kobieta wie ze wara jej
                  od pieniedzy meza chyba ze maz pozwoli tak sie 'wychowac'.

                  Kobieta nadal jest bardzo potrzebna na wsi jako zrodlo sily roboczeJ:
                  podlewaruje ciezarowle, popcjnie krowe na woz, podrzuci wiozke siana na
                  pastwisko. Ale w miescie? Do gotowania? Na ogol nie umieja gotowac a odgrzanie
                  24 pierogow za 99 centow kazdy moze sobie sam wykonac. Rola kobiety w obecnycm
                  spoleczenstwie miejskim to rola dziecioroba. Jedno wystarczy a wiecej niz jedno
                  to nedza w domu. Po trzecim kazda Amerykanka nawet anjbardziej wierzac wie jak
                  sie chronic przed zaplodnieniem.
                  • bozena73 Re: Zwiazek z Amerykaninem .czy lepszy niz z Pola 17.07.03, 13:53
                    To po co w ogole wchodzisz na forum ktore przeznaczone jest dla POLEK..skoro
                    takie masz o nas mniemanie..wejdz na forum dla ludzi takiego pokroju jak Ty i
                    nie zawracaj nam glowy swoimi wywodami ktore w ogole kupy sie nie trzymaja..
                    To jest forum przyjazne i nikt nikogo tu nie obraza tak jak na przyklad na
                    Forum Polonia..i bede sie starala aby takim pozostalo gdzie w koncu bez
                    zadnych przytyczek, bez zadnych nieprzyjemnych slow bedziemy sie wzajemnie
                    wspierac i moze nawet zaprzyjazniac..
                    • nanan1 Re: Zwiazek z Amerykaninem .czy lepszy niz z Pola 17.07.03, 14:06
                      bożenko, moze dysponujesz narzędziem, żeby pana z forum usunąć. Stara sie nas
                      sprowokować. W dodatku jest faszystą.

                      Nie dawaj sie!
                      • lolyta Re: Zwiazek z Amerykaninem .czy lepszy niz z Pola 17.07.03, 18:05
                        Tego pana mozna sobie wygasic, co i zaraz uczynie.
                        A jego spostrzezenia na temat pieniedzy meza sa g... warte... wlasnie w Ameryce
                        przy rozwodzie zwlaszcza jesli w gre wchodza dzieci kobieta moze ograbic meza
                        praktycznie ze wszystkiego, znam kilka takich bylych malzenstw...
                        • splenda Lolitak 17.07.03, 18:37
                          TOO MUCH INFORMATION!
    • motylek777 Re: Zwiazek z Amerykaninem .czy lepszy niz z Pola 17.07.03, 15:32
      Popieram Bozenke. Proponuje aby pana Corna ignorowac i wogole nie
      otwierac jego listow. Poziom tego pana jest adekwatny do poziomu forum
      Polonii i psuje b. przyjazna atmosfere naszego forum!
      • corn_flake SECOND. Prosze nie otwierc moich postow! 17.07.03, 17:42
        Bo to rozwiaze wam wasze stressy i pozwoli sie zaprzyjaznic.

        Czy wy jestescie na dobre rabniete czy cykle sa out of sync? To jest forum
        wirtualne, wchodze tu na takiej samej zasadzie jak decyduje sie wdepnac w psi
        ekskrement - po prostu mam taka fantazje. Jezeli paniom moje pisanie nie
        odpowiada to prosze sobie zalozyc forum prywatne, chociaz to tez nie gwarantuje
        wam ze nie wejde, jak bede chcial.

        Pisze tu, pani Bozeno, bo widze ze brakuje wam poczucia realiow i zyjecie w
        swicie takim jakby krysztalowe statki sunely wam z rozpietym zaglami kolo nosa.
        Widze duzo zalow, prozaki, jkies glupoty o badaniach okresowych, dentystach
        i 'koledze sie powidlo tomnie tez'.

        Czytam, ze tam jakas jedna namawia do okradania meza (miejmy rezerwy
        fionansowe..). Czy nie lepiej sie jednak rozwiesz natychmiast? To nie jest
        zycie jezeli trzeba odkladac pieniadze (czesto meza!) i chowac je PRZED TYM
        MEZEM! Czy wiecie co on z wami zrobi jak sie o tym dowie? Dokladnie co ja
        zrobilem gdy ja sie o tym dowiedzialem!

        Ktoras tam pisze ze nia ma meza a zegar tyka. Zegar tyka wszystkim: panie,
        jezeli podajecie swoj prawdziwy wiek, lataly jeszcze w pierwszej klasie
        podstawowki gdy ja ruszalem z plecakiem do USA.

        Kandydatow na mezow jest pelno sa naprawde fajni ale jezeli ktos ma jakis chtry
        planik zeby tego pierwszego uzyc jako stopnia do wejscia do raju to ostrzegam:
        to sie nie uda.

        Mnie tez tyka i ja bardzo lubie sluchac tego tykania: tykutyku tyqutasie...
        • amelka75 do corn flake 17.07.03, 23:26
          Gdybys czytal dokladniej to bys wiedzial, ze ja nie okradam meza z jego
          pieniedzy. CZy pracuje tylko on, czy my obydwoje wszystkie pieniadze sa
          wspolne. Nie odkladam pieniedzy aby sie rozwiesc, ale po to aby miec srodki gdy
          beda mi potrzebne, czy to na wyjazd do Polski, czy kupienie dla meza prezentu
          aby mial niespodzianke. Moj maz wie o koncie i jego stanie i sam byl jego
          inicjatorem. Na szczescie sa mezczyzni, ktorzy nie obawiaja sie kobiet ktore sa
          samodzielne. Ale do tego trzeba miec zaufanie i szczodra reke, ktorej tobie
          brakuje. Pewnie dlatego, ze sie sparzyles w przeszlosci.
    • niebieski_motylek Re: Zwiazek z Amerykaninem .czy lepszy niz z Pola 17.07.03, 18:35
      Czytajac Pana Cornflake, zaczynam sie zastanawiac :)
    • dyplomata A jak tam inne rasy? 21.07.03, 07:36

      No wlasnie, nikt o tym nie pisze, czy wszystkie tylko WASPami sie zadaja,
      nie ma/nie bylo partnerow afro czy asian?
      • amelka75 Re: A jak tam inne rasy? 21.07.03, 08:41
        Powtarzasz sie. Zmien sobie nick, bo prawdziwy dyplomata takiej gafy by nie
        popelnil. Poza tym otrzymales odpowiedz, to niegrzecznie tak lekcewazyc swojego
        rozmowce.
        A to zainteresowanie tematem to z obawy o konkurencje???
        amelka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka