30.09.06, 17:08
Mam orzeczony (juz wkrotce na papierze) i bez prawa do zaskarzenia, wyrok
eksmisji lokatorow z mojej posesji (Krakow). Co dalej ? Najpierw pismo o
wykonanie prawomocnego wyroku do gminy (burmistrza, wojewody, wydzialu
lokalowego ???), do komornika, czy w oba miejsca jednoczesnie ?

Czesc eksmitowanych ma prawo do lokalu socjalnego od gminy, a czesc nie.
Jakie sa konsekwencje, roznice traktowania (dla mnie) ?

Pozdrawiam
ajax
Obserwuj wątek
    • dora5 Re: wreszcie !!! 30.09.06, 18:55
      po tylu latach starań ! zdaje sobie sprawę ze jeszcze daleka droga do
      odzyskania własnego domu jednak ciesze się że choc tyle :-)


      szczególnie mocno utkwiła mi w pamięci Twoja Ciocia, prosząca lokatorów o jeden
      jedyny pokój z wyjściem na ogród, pamiętam, była bardzo chora
      • jml13060 Re: wreszcie !!! 01.10.06, 10:52
        Dzieki 'dora5' za mile slowa. Wreszcie !!!

        Na koniec rozprawy mialem wielka satysfakcje ... moj przeciwnik sie rozplakal.
        Lzy za lzy. Moglbym mu przypomniec dawne krzywdy i lzy moich przodkow, ale ...
        darowalem to sobie bo ... jeszcze nie koniec batalii.

        Stad moje pytanie do dyskutantow na forum : co dalej robic ?
        • clevland Re: wreszcie !!! 01.10.06, 11:49
          Wysyłam na priv kontakt do prawnika (z naszego forum) z Krakowa który jest
          obeznany w tym temacie.
          • jml13060 Re: wreszcie !!! 01.10.06, 18:52
            Dzieki wielkie, ale zeby az prawnika niepokoic takim drobiazgiem ? Dotad sam
            sobie radzilem (jak widac z dobrym skutkiem).

            Ja prosze, zeby ktos zyczliwy na tym forum odpowiedzial na proste pytanie : do
            kogo (do ktorego urzedu) skierowac pismo z zadaniem wykonania prawomocnego
            wyroku sadu ? Tylko tyle. Mysle, ze ktos juz przetarl te sciezke i wie.
            • radek9918 eksmisje Kraków 02.10.06, 14:52
              Gdy będziesz miał w garści wyrok z klauzulą wykonalności idziesz z tym do
              komornika (podaj dzielnicę to wskażę nr rewiru), podaj więcej informacji,
              dlaczego część lokatorów nie otrzymała prawa do lokalu socjlanego, aby obmyślić
              strtegię co do nich,
              Gmina ten wyrok będzie miała (brała udział w sprawie), ale o odszkodowanie za
              niedostarzcenie lokalu socjalnego trzeba złozyc osobno, wczesniej proponowałbym
              pismo pro forma z zapytaniem na kiedy dostarczą lokal socjalny, w tym czasie
              zamówiełbym operat określający wartośc czynszu rynkowego (to bardzo skradza
              dyskusję z gminą),
              aha, co do osób bez prawa do lokalu socjalnego, gmina stoi na stnowisku, że nie
              dostarzca lokalu zastępczego
              • majkowa Re: eksmisje Kraków 02.10.06, 18:23
                radek9918 napisał:
                w tym czasie zamówiełbym operat określający wartośc czynszu rynkowego (to bardzo
                skradza dyskusję z gminą),

                Nie wprowadzaj w błąd. W przypadku gdy jest przyznany lokal socjalny nie wolno
                ustalać odszkodowania w wysokości czynszu rynkowego.
                Cytuję ustawę o ochronie...

                Art. 18.
                1. Osoby zajmujące lokal bez tytułu prawnego są obowiązane do dnia opróżnienia
                lokalu co miesiąc uiszczać odszkodowanie.
                2. ...
                3. Osoby uprawnione do lokalu zamiennego albo socjalnego, jeżeli sąd orzekł o
                wstrzymaniu wykonania opróżnienia lokalu do czasu dostarczenia im takiego
                lokalu, opłacają odszkodowanie w wysokości czynszu albo innych opłat za używanie
                lokalu, jakie byłyby obowiązane opłacać, gdyby stosunek prawny nie wygasł.
                • radek9918 Re: eksmisje Kraków 02.10.06, 19:06
                  a gdzie popełniłem błąd, piszemy o odszkodowaniu od gminy:
                  1)wynoszacym różnicę między czynszem rynkowym a odszkodowaniem opłacanym przez
                  byłego lokatora (w sytuacji gdy ten były lokator płaci) albo
                  2) które odpowiada wyskokości czynszu rynkowego (gdy były lokator nie płaci - po
                  ostanim wyroku TK)
                  podpisałem ugody lub pomagałem przy kilku negocjajcach z gminą i wiem o czym piszę
                  • majkowa Re: eksmisje Kraków 02.10.06, 22:38
                    Czytasz i widzisz tylko to, co ci odpowiada.

                    Zauważasz art. 18 ustęp 2 a nie widzisz, że dotyczy on lokatorów, którzy nie
                    mają przyznanego lokalu socjalnego.

                    Lokatorzy z przyznanym socjalnym płacą tylko odszkodowanie w wysokości ostatnio
                    płaconego czynszu. Nic więcej.
                    • radek9918 Re: eksmisje Kraków 02.10.06, 23:06
                      powtórzę sie raz,
                      w swojej informacji pisałem pokrótce, co trzeba zrobić po uzyskaniu wyroku
                      eksmisyjnego,
                      mam doświadczenie z Krakowa i dlatego dobrze doradzam:
                      gmina nie dostarcza lokali socjalnych (gdzieś dopiero za 2-4 lata) i zamiennych
                      (wogóle) więc od razu trzeba przejść do działń efekywnych i jeśli chodzi o
                      lokatorów z prawem do socjlanego, to będzie to odszkodowanie jw, dla byłych
                      lokatrów bez prawa do socjalnego, muszę mieć więcej danych by coś podpowiedzieć,
                      co do odszkodowania obecnie gmina jest zobowiązana od daty, gdy wyrok eksmisyjny
                      stał się prawomocny, nowela ustawy przewiduje, że od daty kiedy będzie wezwana
                      przez własciciela, więc teraz Twoje rady mało szkodzą, ale w przyszłości, gdy na
                      próżno będzie się gminą wymieniać pisma na temat "a kiedy dostarczy lokal
                      socjalny" czas do odszkodowania będzie uciekał,
                      problem należności od byłych lokatorów po wyroku eksmisyjnym nie ma znaczenia w
                      stosunku do tego co można wyegzekwować od gminy, a o szybkim odzyskaniu
                      mieszkania mozna zapomnieć, chyba że zasponsoruje sie gminie remont tak jak w
                      napisano w artykule
          • cervesiadebilis Re: wreszcie !!! 09.11.07, 11:48
            clevland napisał:

            > Wysyłam na priv kontakt do prawnika (z naszego forum) z Krakowa który jest
            > obeznany w tym temacie.

            Cześć,

            Ja tez mam problem z lokatorem. Czy mogę prosić o namiary na wszego prawnika?

            Dziękuję
            • clevland Re: wreszcie !!! 09.11.07, 23:11
              Zaraz wysyłam dane na priv
    • majkowa Re: Eksmisja 01.10.06, 21:59
      O przydział lokalu socjalnego występuje właściciel lokalu do właściwego urzędu
      (np. w Łodzi jest to Referat Budynków i Lokali Delegatury Dzielnicowej Łódź-
      .... UMŁ).

      W piśmie do urzędu należy wymienić wszystkie osoby uprawnione do otrzymania
      lokalu socjalnego z imienia i nazwiska. Powołać się na wyrok sądu i prosić o jak
      najszybsze załątwienie sprawy (wyrok w załączeniu). Przytoczyć inne okoliczności
      przemawiające za bezwłocznym przydziałem.

      Wcześniej, po rozwiązaniu umowy najmu, należało naliczyć osobom zajmującym lokal
      bez tytułu prawnego odszkodowanie w wysokości określonej w ustawie.
      Jeżeli lokal zajmują osoby uprawnione do lokalu socjalnego, to odszkodowanie
      musi być w wysokości ostatnio płaconego czynszu.

      Jeżeli urząd w ciągu miesiąca (kpa) nie przydzieli lokalu socjalnego, należy
      wezwać go do zapłaty odszkodowania z tego tytułu. Jeżeli znów po miesiącu (kpa)
      odpowie, że nie zapłaci, to sprawę należy skierować do sądu.
      • clevland Re: Eksmisja 02.10.06, 11:02
        > Wcześniej, po rozwiązaniu umowy najmu, należało naliczyć osobom zajmującym lokal
        > bez tytułu prawnego odszkodowanie w wysokości określonej w ustawie.
        > Jeżeli lokal zajmują osoby uprawnione do lokalu socjalnego, to odszkodowanie
        > musi być w wysokości ostatnio płaconego czynszu.

        To sąd bada w przypadku ubiegania się o odszkodowanie za bezumowne korzystanie
        lokalu czy lokatorom przysługuje lokal socjalny?
        Jeżeli bym np. chciał od lokatorów odszkodwanie w wysokości czynszu rynkowego a
        np. jeden jest emerytem a pozostali pracują to jak to potrakutje sąd?
        • majkowa Re: Eksmisja 02.10.06, 23:16
          "To sąd bada w przypadku ubiegania się o odszkodowanie za bezumowne korzystanie
          lokalu czy lokatorom przysługuje lokal socjalny?"

          O odszkodowanie za bezumowne korzystanie z lokalu nie musisz się ubiegać, ani
          występować do sądu. Przysługuje ci ono z mocy ustawy. Przeczytaj jeszcze raz
          art. 18 ust. 1.

          Mylisz pojęcia.

          Po rozwiązaniu umowy najmu były najemca zajmuje lokal bez tytułu prawnego. Wtedy
          z mocy ustawy naliczasz mu odszkodowanie i wystepujesz z pozwem o eksmisję.

          Jeżeli sąd wyda wyrok, to są dwie możliwości:
          przyzna lokal socjalny, albo nie przyzna.

          Jak przyzna, to odszkodowanie może wynosić tylko tyle ile wynosił ostatni czynsz
          płacony w czasie gdy były najemca był najemcą.
          Jak nie przyzna lokalu socjalnego to naliczasz czynsz, taki jaki mógłbyś
          otrzymać na wolnym rynku.

          Przeczytaj 3 razy art. 18 ustawy i postaraj się go zrozumieć.

    • aniapol Trzymam kciuki!!! 02.10.06, 15:03
      ajax, niczego Ci nie doradzę, bo jestem parę kroków za Tobą, ale cieszę bardzo
      z postępów w Twojej sprawie, i trzymam kciuki za jak najszybsze szczęśliwe
      zakończenie. Powodzenia!
      • aniapol Skuteczna eksmisja ze sponsorem 02.10.06, 15:24
        może Cię to zainteresuje:


        miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,3638134.html
        Skuteczna eksmisja ze sponsorem
        Małgorzata Wach 2006-09-22, ostatnia aktualizacja 2006-09-22 22:14
        Na mieszkanie od gminy czeka się w Krakowie latami. Są jednak tacy lokatorzy,
        dla których urzędnicy znaleźli je w kilka miesięcy.


        Na lokale od gminy czeka się w Krakowie latamiNad gminą Kraków wisi 1500
        wyroków eksmisyjnych. Miastu udaje się co roku zapewnić około 100 mieszkań
        socjalnych. Kolejka nie topnieje, bo w miejsce osób, które dostają mieszkania,
        pojawiają się kolejne nazwiska.

        Okazuje się, że są osoby, które dostają mieszkania poza kolejnością. Choć o to
        nie proszą.

        Prywatna kamienica przy ul. Kazimierza Wielkiego. Dwa lata temu 62-letnia pani
        Lidia dostała wyrok eksmisyjny. Oficjalny powód - była uciążliwa dla sąsiadów.
        Nieoficjalny - właścicielka kamienicy chce, by w kamienicy mieszkali lokatorzy
        majętni.

        W grudniu ubiegłego roku pani Lidia złożyła wniosek o przyznanie mieszkania z
        zasobów gminy. Minęło zaledwie osiem miesięcy i dostała z magistratu pismo z
        informacją, że jej wniosek został rozpatrzony poza kolejnością. Wkrótce czeka
        ją przeprowadzka do Huty.

        Kazimierz. Tu w prywatnej kamienicy przy ul. Miodowej mieszka pani Barbara.
        Trzy lata temu dostała z rodziną nakaz eksmisji. W magistracie usłyszała, że na
        lokal socjalny przyjdzie jej czekać co najmniej pięć lat. O tym, że jest na
        liście osób, które dostaną lokal socjalny poza kolejnością, dowiedziała się od
        nas.

        Jak to się stało, że z odległych miejsc na liście ich nazwiska trafiły na sam
        początek? Magistrat zasłania się przepisami.

        - Wiąże się to z indywidualną sytuacją lokatora - tłumaczy Edward Siatka,
        wicedyrektor wydziału mieszkalnictwa UMK. - Przy rozpatrywaniu wniosku bierzemy
        pod uwagę stan techniczny budynku, zachowanie porządku przez takiego lokatora,
        oraz jego sytuację rodzinną.

        Magistrat nie kryje jednak, że procedura często przyspieszana jest na wniosek
        właściciela kamienicy bądź spółdzielni, której zależy na jak najszybszym
        opróżnieniu lokali.

        - Pod warunkiem, że zgodzą się na własny koszt wyremontować lokal socjalny, do
        którego mógłby zostać przeniesiony eksmitowany lokator - mówi Siatka, dodając,
        że najwyższe kwoty za remont to ok. 30 tys. zł.

        Ekspresowa ścieżka to jeden ze sposobów na spełnienie obowiązku znalezienia
        lokalu dla eksmitowanego. Wybierają ją przede wszystkim właściciele
        atrakcyjnych kamienic w centrum miasta. Przy okazji miasto nie musi płacić z
        publicznej kasy na remont lokali, które często znajdują się w tragicznym
        stanie. Za zwłokę w eksmisji miasto płaci prywatnym właścicielom gigantyczne
        odszkodowania - tylko w tym roku prawie 1,8 mln zł.

        Są też inne sposoby, by pozbyć się niewygodnego lokatora. Właściciele kamienic
        starają się przekonać urzędników, że lokator jest wyjątkowo uciążliwy: zbierają
        podpisy innych mieszkańców, kolekcjonują doniesienia na policję, wyłączają prąd
        i wodę itp. Trwa to dłużej, ale wychodzi taniej.

        Rekordziści, którzy nie mają szans na mieszkanie poza kolejnością, czekają na
        lokal socjalny nawet sześć lat.



        Ramka: Skąd się wzięło 1500 wyroków eksmisyjnych?

        2000 r. - 11

        2001 r. - 8

        2002 r. - 110

        2003 r. - 216

        2004 r. - 394

        2005 r. - 502


        2006 r. (do wczoraj) - 360
        • jml13060 Re: Skuteczna eksmisja ze sponsorem 02.10.06, 19:40
          Dzieki. Wlasciwie, to ... mam na gmine solidny bat - jestem jednym z tych osob,
          czekajacych w kolejce w ECHR zaraz za "pilotem" pani M.H-Cz. Orzecznictwo
          Trybunalu jest takie, ze dopiero skuteczna egzekucja konczy sadowe dzielo.
          Jesli gmina bedzie zwlekala z wykonaniem prawomocnego wyroku sadu, to za te
          zwloke zaplaci mi MSZ, czyli nasz budzet krajowy. Z odsetkami i w euro. Mnie to
          juz obojetne, kto zaplaci.
    • jml13060 Eksmisja 02.10.06, 19:32
      'radek9918' wskazal komornika,
      a 'majkowa' właściwy urzad
      jako adresata pierwszego pisma.

      To wlasnie jest TEN problem, o ktory zapytalem.

      Eksmisja dotyczy jednej, 2-pokoleniowej rodziny. Jedna osoba ma papiery na
      chorobe i z tego tytulu sad przyznal jej i jej opiekunowi lokal socjalny od
      gminy. Doroslym dzieciom owych osob (w ogole nie stawialy sie na rozprawy) nie
      przyznal prawa do takiego lokalu. Tak z grubsza brzmiala ustna sentencja sadow
      I i II instancji.

      Intuicja podpowiada mi, ze pierwszym krokiem powinna byc eksmisja osob z
      uprawnieniami do lokalu socjalnego. Ruszanie pozostalych bedzie nieskuteczne z
      racji ich zwiazkow rodzinnych.

      Co sadzicie o jednym pismie skierowanym jednoczesnie w oba miejsca, oryginal do
      komornika, a kopie do wiadomosci urzedu miejskiego (zapewne wyrok sadu trafi na
      biurko wlasciwego urzednika droga urzedowo-sadowa) ? Moje pismo zawieraloby
      zadanie niezwlocznego wykonania prawomocnego wyroku sadu.
      • radek9918 Re: Eksmisja 02.10.06, 20:52
        komornik i tak wezwie gminę o wskazanie lokalu socjalnego i zamiennego
        • majkowa Re: Eksmisja 02.10.06, 23:25
          "zamiennego"????????

          Nie wiesz o czym piszesz.

          Wyciąg z ustawy:
          "Lokal zamienny nie może mieć wyposażenia technicznego gorszego od lokalu
          dotychczas zajmowanego i powinien znajdować się w tej samej lub w pobliskiej
          miejscowości. Powierzchnia pokoi w lokalu zamiennym powinna odpowiadać
          powierzchni pokoi dotychczas zajmowanych; warunek ten uznaje się za spełniony,
          jeżeli na członka gospodarstwa domowego najemcy przypada 10 mkw. powierzchni
          łącznej pokoi, a w wypadku gospodarstwa jednoosobowego - 20 mkw. tej powierzchni."

          Przestań wprowadzać ludzi w błąd.
          • radek9918 Re: Eksmisja 03.10.06, 08:02
            a co to ma do rzeczy i tak wiadomo o co chodzi, a w tej kwestii to odsyłam do
            kpc - art. 1046 i aktu wykonawczego, a nie uol.
            Art. 1046. § 1. Jeżeli dłużnik ma wydać nieruchomość lub statek albo opróżnić
            pomieszczenie, komornik sądu, w którego okręgu rzeczy te się znajdują, wezwie
            dłużnika do dobrowolnego wykonania tego obowiązku w wyznaczonym stosownie do
            okoliczności terminie, po którego bezskutecznym upływie dokona czynności
            potrzebnych do wprowadzenia wierzyciela w posiadanie.
            § 2. Prowadząc egzekucję na podstawie tytułu nakazującego dłużnikowi
            opróżnienie lokalu lub pomieszczenia, komornik usunie z niego także osoby
            zajmujące lokal wraz z dłużnikiem, chyba że osoby te wykażą dokumentem, iż
            zajmowanie wynika z tytułu prawnego niepochodzącego od dłużnika.
            § 3. Przepisów § 2 oraz art. 791 § 1 nie stosuje się do opróżnienia
            lokalu służącego zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych dłużnika.
            § 4. Wykonując obowiązek opróżnienia lokalu służącego zaspokojeniu
            potrzeb mieszkaniowych dłużnika na podstawie tytułu wykonawczego, z którego nie
            wynika prawo dłużnika do lokalu socjalnego lub zamiennego, komornik wstrzyma
            się z dokonaniem czynności do czasu, gdy gmina wskaże tymczasowe pomieszczenie
            lub gdy dłużnik znajdzie takie pomieszczenie.
            § 5. Komornik nie może wstrzymać się z dokonaniem czynności, jeżeli
            wierzyciel wskaże tymczasowe pomieszczenie, o którym mowa w § 4.
            § 6. (Tymczasowe pomieszczenie powinno:
            1) nadawać się do zamieszkania;
            2) zapewniać co najmniej 5 m2 powierzchni mieszkalnej na jedną
            osobę;
            3) znajdować się w tej samej miejscowości lub pobliskiej, jeżeli
            zamieszkanie w tej miejscowości nie pogorszy nadmiernie warunków życia osób
            przekwaterowywanych.
            § 7. Od wymagań, o których mowa w § 6 pkt 2 i pkt 3, można odstąpić za
            zgodą osoby przekwaterowywanej.
            § 8. Jeżeli egzekucja obowiązku opróżnienia lokalu służącego zaspokojeniu
            potrzeb mieszkaniowych dłużnika dotyczy osób małoletnich lub
            ubezwłasnowolnionych, komornik wstrzyma się z dokonaniem czynności i zawiadomi
            sąd opiekuńczy. Dalsze czynności komornik podejmie stosownie do orzeczenia sądu
            opiekuńczego, określającego miejsce pobytu osób małoletnich lub
            ubezwłasnowolnionych.
            § 9. Przeprowadzając egzekucję, komornik usunie ruchomości niebędące
            przedmiotem egzekucji i odda je dłużnikowi, a w razie jego nieobecności
            pozostawi osobie dorosłej spośród jego domowników, gdyby zaś i to nie było
            możliwe, ustanowi dozorcę, pouczając go o obowiązkach i prawach dozorcy
            ustanowionego przy zajęciu ruchomości, i odda mu usunięte ruchomości na
            przechowanie na koszt dłużnika.
            § 10. Jeżeli na wezwanie dozorcy dłużnik w wyznaczonym terminie, nie
            krótszym niż 30 dni, nie odbierze ruchomości, sąd na wniosek dozorcy i po
            wysłuchaniu dłużnika nakaże ich sprzedaż, a jeżeli ruchomości nie przedstawiają
            wartości handlowej lub sprzedaż okaże się bezskuteczna, sąd wskaże inny sposób
            rozporządzenia rzeczą, nie wyłączając ich zniszczenia.
            § 11. Minister Sprawiedliwości w porozumieniu z ministrem właściwym do
            spraw budownictwa, gospodarki przestrzennej i mieszkaniowej określi, w drodze
            rozporządzenia, szczegółowy tryb postępowania w sprawach o opróżnienie lokalu
            lub pomieszczenia albo o wydanie nieruchomości oraz szczegółowe warunki, w tym
            sanitarne, jakim powinno odpowiadać tymczasowe pomieszczenie, mając na
            względzie ochronę przed bezdomnością osób eksmitowanych, sprawne prowadzenie
            egzekucji oraz uwzględniając, że tymczasowe pomieszczenie musi nadawać się do
            zamieszkania, chociażby nie spełniało warunków technicznych wymaganych dla
            pomieszczeń przeznaczonych na stały pobyt ludzi.

            Rozp. MS
            z dnia 26 stycznia 2005 r.
            w sprawie szczegółowego trybu postępowania w sprawach o opróżnienie lokalu lub
            pomieszczenia albo o wydanie nieruchomości oraz szczegółowych warunków, jakim
            powinno odpowiadać tymczasowe pomieszczenie
            (Dz. U. z dnia 31 stycznia 2005 r.)
            Na podstawie art. 1046 § 11 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks
            postępowania cywilnego (Dz. U. Nr 43, poz. 296, z późn. zm.1)) zarządza się, co
            następuje:
            § 1. Przed przystąpieniem do wykonania tytułu wykonawczego nakazującego
            opróżnienie lokalu komornik wezwie dłużnika do dobrowolnego wykonania tego
            obowiązku w wyznaczonym stosownie do okoliczności terminie, z zagrożeniem, że w
            razie niewykonania obowiązku zostanie przeprowadzona egzekucja w celu
            opróżnienia lokalu.
            § 2. 1. Jeżeli z tytułu wykonawczego nakazującego opróżnienie lokalu służącego
            zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych dłużnika nie wynika prawo dłużnika do
            lokalu socjalnego lub zamiennego, przed dokonaniem wezwania, o którym mowa w §
            1, komornik wysłuchuje dłużnika w celu ustalenia jego sytuacji rodzinnej i
            majątkowej oraz czy dłużnikowi przysługuje tytuł prawny do innego lokalu lub
            pomieszczenia, w którym może on zamieszkać.
            2. Jeżeli dłużnikowi nie przysługuje prawo do innego lokalu lub pomieszczenia,
            w którym może on zamieszkać, ani nie znalazł on tymczasowego pomieszczenia,
            komornik niezwłocznie występuje do gminy, właściwej ze względu na miejsce
            położenia lokalu podlegającego opróżnieniu, o wskazanie tymczasowego
            pomieszczenia.
            3. Przepisu ust. 2 nie stosuje się, jeżeli wierzyciel wskazał tymczasowe
            pomieszczenie.
            4. W przypadku, o którym mowa w ust. 2 lub 3, w wezwaniu do dobrowolnego
            wykonania obowiązku wynikającego z tytułu wykonawczego, o którym mowa w ust. 1,
            komornik oznaczy tymczasowe pomieszczenie, wskazane przez gminę lub
            wierzyciela, do którego może nastąpić przekwaterowanie.
            § 3. Tymczasowe pomieszczenie powinno:
            1) posiadać dostęp do źródła zaopatrzenia w wodę i do ustępu,
            chociażby te urządzenia znajdowały się poza budynkiem;
            2) posiadać oświetlenie naturalne i elektryczne;
            3) posiadać możliwość ogrzewania;
            4) posiadać niezawilgocone przegrody budowlane;
            5) zapewniać możliwość zainstalowania urządzenia do gotowania
            posiłków.
            § 4. 1. Przed wykonaniem tytułu wykonawczego nakazującego wydanie nieruchomości
            komornik wysłuchuje dłużnika, po czym doręcza mu wezwanie do wykonania tego
            obowiązku w wyznaczonym stosownie do okoliczności terminie.
            2. Wysłuchanie powinno zmierzać do ustalenia, jakie czynności będą niezbędne do
            wprowadzenia wierzyciela w posiadanie nieruchomości.
            § 5. Wykonując tytuł wykonawczy nakazujący opróżnienie lokalu lub pomieszczenia
            albo wydanie nieruchomości, przed usunięciem ruchomości niebędących przedmiotem
            egzekucji komornik dokonuje ich opisu.
            § 6. Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem 5 lutego 2005 r.
            • jml13060 Re: Eksmisja 03.10.06, 09:35
              Dzieki. Napisze wiec do komornika. Przytoczone przepisy wydrukuje sobie ku
              pamieci, jako przewodnik "na dalsza droge zycia".
      • radek9918 Re: Eksmisja 03.10.06, 08:51
        wysłałem info na priv i załaczyłem przykładową korespondencję z Gminy Kraków
        odnośnie odszkodowania za niedostarczenie lokalu socjalnego oraz stanowiska
        gminy odnośnie osób bez prawa do lokalu socjlanego
        • omega333 Re: Eksmisja 12.11.06, 00:21
          up
          • aniapol eksmisje orzeczone w tydzień!!! 25.04.07, 13:57
            Pierwsza rozprawa wyznaczona na 25 kwietnia, druga na 30 kwietnia,
            po czym orzeczony wyrok ze statusem natychmiastowej wykonalności,
            bez uprawnienia do lokalu socjalnego wobec osób bezrobotnych.
            Jednak w Polsce są możliwe szybkie procesy o eksmisję! Sami zobaczcie:

            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4087983.html
            Sąd Rejonowy w Puławach wydał dziś rano pierwsze wyroki w sprawie eksmisji
            byłych sióstr betanek z zajmowanego przez nie kompleksu Zgromadzenia Sióstr
            Rodziny Betańskiej w Kazimierzu Dolnym.

            Fot. Piotr Mizerski / AG
            Dom zakonny sióstr betanekDziś sąd w Puławach rozpatrzy 24 pozwy o eksmisje
            poszczególnych byłych sióstr betanek. Konflikt trwa od połowy 2005 roku, kiedy
            część sióstr nie podporządkowała się decyzji o powołaniu nowej siostry
            przełożonej, lecz z odwołaną siostra przełożoną zamknęły się w domu betanek w
            Kazimierzu Dolnym. Po licznych wezwaniach z Watykanu i próbach mediacji,
            siostry zostały za nieposłuszeństwo usuniętę z zakonu. Wtedy też pełnomocnik
            Zgromadzenia Sióstr Rodziny Betańskiej złożył w Sądzie Rejonowym w Puławach
            pozwy dotyczące eksmisji byłych sióstr przebywających, zdaniem zakonu,
            nielegalnie w domu formacyjnym w Kazimierzu Dolnym.

            Złożono ok. 40 pozwów, termin pierwszej rozprawy wyznaczono na 25 kwietnia,
            kolejnej - na 30 kwietnia. Pierwszy wyrok zapadł ok. godz. 9.15 i dotyczył
            eksmisji byłej siostry betanki Anny S. Ten i kolejne wyroki zapadają w trybie
            zaocznym, gdyż ze strony pozwanej nie zgłosił się nikt (ani byłe siostry ani
            ich pełnomocnik), natomiast Zgromadzenie Sióstr Rodziny Betańskiej
            reprezentawała Ewa Stepowicz-Lizut, radca prawny archidiecezji lubelskiej.
            Wyroki mają status natychmiastowej wykonalności, więc radca może zwrócić się o
            ich wyegezkowanie. Jednakże radca zapowiedziała, że poczeka do ich
            uprawomocnienia się, co nastąpi z chwilą dostarczenia odpisu wyroku pozwanym.

            Orzekając eksmisję, sąd nie przyznał eksmitowanym prawa do lokalu socjalnego.
            • aniapol Re: eksmisja orzeczona na pierwszej rozprawie!!! 25.04.07, 14:05
              jest nawet jeszcze lepiej: eksmisje orzeczono na pierwszej rozprawie,
              termin 30 kwietnia dotyczy kolejnych osób!
              Tak powinno być: właściclel żąda opuszczenia lokalu, ma do tego podstawy
              prawne, wyrok zapada na 1 rozprawie. Ciekawe, czy inne sądy zainspiruje postawa
              sądu w Puławach, czy takie ekspresowe traktowanie dotyczy tylko wybranych
              obywateli naszego państwa? :-)
    • jml13060 Re: Eksmisja 25.04.07, 17:06
      A ja wreszcie dostalem od gminy oferte zawarcia ugody w sprawie odszkodowania
      za niedostarczenie lokalu socjalnego. Czesc nadal maja mi placic lokatorzy, a
      doplata bedzie od gminy. Oczywiscie zaoferowana suma jest bardzo zanizona.

      Mimo, ze jest tak zanizona, to wystarcza na wynajecie na wolnym rynku
      mieszkania odpowiadajacego kryteriom mieszkania socjalnego (np. 20m^2 w bloku w
      Nowej Hucie).

      Oferte odrzucilem i zaproponowalem zeby urzad wzial je sobie ... razem z
      lokatorami. Ciekawe jaka bedzie reakcja ????
      • jml13060 Re: Eksmisja 21.05.07, 21:03
        Gmina zaoferowala lokal socjalny bez kolejki. OK. Super. Ale co zrobic z innymi
        lokatorami bez tego prawa, po wyprowadzce szczesciarzy ? Czy mozna ich po
        prostu wymeldowac, wystawic za drzwi z adersem najblizszej noclegowni i nie
        wpuscic ponownie do domu ?
        • aniapol Re: Eksmisja 22.05.07, 15:38
          może spróbować wyeksmitować całą gromadkę do tego socjalnego, jeśli jest tam
          trochę więcej metrów, niż przepisowe 20 na 2 lokatorów. Wskazać te dodatkowe
          metry jako lokal tymczasowy dla lokatorów bez zasądzonego lokalu socjalnego.
          Albo pogadać z komornikiem, do jakiego lokalu tymczasowego zgodziłby się
          wyprowadzić tych bez uprawnienia do socjalu - czy wystarczyłby wynajęty przez
          właściciela na 3 mies. hotel robotniczy, albo coś w tym guście?
          • jml13060 Re: Eksmisja 22.05.07, 16:25
            Chcialbym uniknac komornika. On bierze haracz od kazdej izby, a tych izb jest w
            moim domu sporo. Wiec to duza kasa. Chcialbym zeby lokatorzy sobie sami
            poszli .......

            Zobacze, co w ugodzie zaproponuje gmina. W kazdym razie chyba jestem bliski
            szczesliwego rozwiazania problemu ? Jak sie uda to napisze. Podziele sie
            doswiadczeniami. Na razie rozwazam rozne scenariusze przyszlych zdarzen.
            • aniapol trzymam kciuki!!! 22.05.07, 16:57
              powodzenia!
    • jml13060 Re: Eksmisja 04.06.07, 10:14
      Rzeczpospolita, 4 czerwca 2007 roku. Wyrok jest, eksmisji nie będzie

      Choć sąd nakazał klopotliwym lokatorom zwolnić zajmowane mieszkania komunalne,
      nieprędko do tego dojdzie

      Dzielnica nie ma dla eksmitowanych żadnych lokali, a dobrowolnie oni do
      schroniska nie pójdą. W podobnej sytuacji w mieście jest blisko tysiąc osób.
      O kamienicy przy ul. Leszno 38 na Woli pisaliśmy pół roku temu. Wówczas do
      naszej redakcji zwrócili się jej lokatorzy ze skargą na dwóch sąsiadów, którzy
      często zakłócają ciszę nocną.
      - Cały czas jesteśmy zastraszani, sąsiedzi nam ciągle grożą. Życie tu stało się
      udręką i koszmarem - mówili. Potwierdziły to ustalenia miejskich urzędników,
      którzy wystąpili o eksmisję obu uciążliwych lokatorów.
      Nie ma gdzie ich przenieść
      Pod koniec ub. roku wyroki w tej sprawie były prawomocne, ale do dziś obaj
      eksmitowani mężczyźni zajmują mieszkania. Ich sąsiedzi są oburzeni. Mirosław
      Sajnóg, jeden z lokatorów, który skarżył się na sąsiadów, cały czas walczy o
      spokój w budynku. Podkreśla, że nie rozumie, dlaczego po orzeczeniu prawomocnej
      eksmisji dla uciążliwych mieszkańców oni nadal mieszkają przy ul. Leszno.
      - To niewiarygodne, jak długo jeszcze będziemy musieli ich znosić - mówi.
      Skargę w tej sprawie składał nie tylko w stołecznym ratuszu, ale m.in. u
      rzecznika praw obywatelskich. - Przez tych sąsiadów ja musiałem się wyprowadzić
      z obawy o swoje bezpieczeństwo - mówi.
      Marek Lipiński, wiceburmistrz Woli, informuje, że sąd, orzekając eksmisję wobec
      lokatorów z Leszna 38, nie przyznał im prawa do lokali socjalnych. - Warunkiem
      wykonania wyroku sądu jest zapewnienie eksmitowanym pomieszczeń tymczasowych,
      których w całym mieście brakuje. Tych ludzi nie ma gdzie przenieść - tłumaczy
      burmistrz Lipiński. Dodaje, że jego podwładni nie zapomnieli o sprawie. W marcu
      urzędnicy z wydziału zasobów lokalowych wystąpili do dyrektora ośrodka pomocy
      społecznej o wskazanie miejsc dla eksmitowanych mężczyzn z kamienicy przy ul.
      Leszno. - Opieka społeczna podała im adresy takich schronisk, ale nie można
      nikogo przenieść tam siłą, taka przeprowadzka odbywa się na zasadzie
      dobrowolności - tłumaczy burmistrz.
      W dzielnicy Wola na eksmisję do lokali socjalnych oczekuje 106 rodzin . Od
      czterech lat dzielnica realizuje coraz więcej wyroków eksmisyjnych. W 2003 roku
      z powodu wyroku sądu przesiedlono 44 lokatorów, a w roku 2006 już 72.
      Wysiedlają na dzielnicę
      Z danych miejskiego Biura Polityki Lokalowej wynika, że pod koniec ub. roku na
      eksmisję z komunalnych mieszkań oczekiwało 983 najemców, którzy mieli prawo do
      lokalu socjalnego. Miasto wykonało 109 wyroków, najwięcej na Woli - 37, Pradze-
      Południe - 16 oraz na Mokotowie i Pradze-Północ po 11. - Sądowe wyroki
      eksmisyjne zapadają najczęściej wobec osób zalegających z opłatami za
      użytkowanie mieszkania bądź też w takich, które w sposób rażący lub uporczywy
      wykraczają przeciwko porządkowi domowemu, co jest uciążliwe dla ich sąsiadów -
      informuje Beata Wrońska-Freudenheim, p.o. dyrektora Biura Polityki Lokalowej.
      Dodaje, że wśród przeprowadzonych eksmisji wykonanych przez komornika nie było
      przypadku przeniesienia lokatorów do noclegowni czy ośrodków dla bezdomnych.
      Eksmitowane osoby trafiały zazwyczaj do lokali socjalnych na terenie swojej
      dzielnicy.
      -Taka jest zasada, ale zdarzyć się może, że burmistrzowie w ramach swoich
      uprawnień dogadają się i przesiedlany lokator trafi do innej dzielnicy -
      informuje Tomasz Krettek, główny specjalista z miejskiego Biura Polityki
      Lokalowej.
      Będą mieszkania, będzie eksmisja
      Sytuacja w kamienicy przy Lesznie wygląda na patową, bo lokatorzy z wyrokami
      nie mają zamiaru nigdzie się wynosić, zwłaszcza do żadnego schroniska, a miasto
      nie ma dla nich innej propozycji.
      Ich sąsiedzi zastanawiają się, jak w państwie prawa można nie wykonywać wyroków
      sądowych. - To jawna kpina - mówią oburzeni. Wiceburmistrz Lipiński uspokaja: -
      Sprawa rzeczywiście się przeciąga, bo wolnych lokali jest za mało, a my nie
      możemy nikogo wyrzucić na bruk. Jednak ten problem zostanie rozwiązany w trybie
      ekspresowym, gdy tylko pojawią się wolne lokale.
      Janina Blikowska, Marta Tabiś

      • jml13060 Re: Eksmisja 04.06.07, 10:21
        Nienormalny kraj, nienormalnych obywateli.

        Pisza o w prasie i ... NIC.

        Cha cha cha chi chi chi cha cha cha chi chi chi. Urzednikow gowno obchodzi.

        Q..a , czy ten kraj nalezy do cywilizowanych ??????????!!!!!!!!!!!!!!! A
        wielkie oburzenie, kiedy mieszkancy pewnej wsi wzieli sprawy w swoje rece i
        zabili bandyte siekierami i lopatami. Bo plicja NIC NIE MOGLA ZROBIC.

        DO TEGO CHCECIE DOPROWADZIC W TEJ KAMIENICY ?????????
      • jml13060 Re: Eksmisja 04.06.07, 11:04
        Jezeli gminny urzednik twierdzi, ze nic w sprawie nie moze zrobic, to nalezy go
        zwolnic z pracy, a takze rozwazyc zasadnosc istnienia calego wydzialu
        mieszkalnictwa w gminie. Tak bedzie taniej.

        Lepiej kiedy NIKT nic nie robi, niz jesli ZGRAJA NIEUDACZNIKOW - URZEDNIKOW
        robi to samo, czyli nic nie robi. Czyste oszczednosci dla panstwa na ich
        pensjach.
        • nowak66 2 lata rządów PiS-u i upadek prawa 04.06.07, 16:25
          Czy w tym kraju jest Rzecznik Praw Obywatelskich?
          Taka sytuacja nie trwa miesiąc, czy rok, tylko od kilku lat i co?

          Gdzie jest to Prawo i Sprawiedliwość?
          Prawo funkcjonuje do etapu wyroku, później już nie.
          Sprawiedliwość uśmiecha się bezczelnie ustami niepłacącego, zdemoralizowanego
          lokatora, który mówi: i co mi zrobicie, nic, ja tu jestem panem.

          Każdyodpowiedzialny za ten stan z RPO na czele chowa głowę w piasek i udaje, że
          nie ma sprawy.

          A posłowie zacierają ręce i liczą elektorat, który na nich zagłosuje w
          najbliższych wyborach.
          Bo wystarczy obiecać nie wykonywanie wyroków eksmisyjnych i już ustawia się
          kolejka do urn wyborczych.

          Róbcie tak dalej, posłowie, a historia was rozliczy.
    • jml13060 Re: Eksmisja 09.06.07, 17:49
      Niestety gmina odmowila zgody na ugode w sprawie o odszkodowania i o wykonanie
      eksmisji. Wlasnie pisze pozew do sadu.
      • aniapol Re: Eksmisja 09.06.07, 20:11
        znaczy gmina odmówiła odszkodowania i eksmisji tych lokatorów, którzy nie
        otrzymali uprawnienia do lokalu socjalnego? Bo z tego, co pamiętam, to tym z
        uprawnieniem do socjalu nawet wskazała mieszkanie?
        • jml13060 Re: Eksmisja 09.06.07, 20:45
          W toku negocjacji gmina zaproponowala dostarczenie osobom z wyrokiem eksmisji
          odpowiedniego lokalu z pominieciem kolejki (!!!) w zamian za rezygnacje z
          zaleglego 12 miesiecznego odszkodowania. Samo "dostarczenie lokalu" mnie nie
          interesuje, no bo lokatorzy sa kaprysni i moga (najpewniej tak zrobia)
          zwyczajnie odmowic wyprowadzki. W swojej propozycji ugody zazadalem od gminy
          (tak jak stoi w ustawie) zawarcia przez umowy najmu lokalu socjalnego z
          lokatorami, wymeldowania ich i gwarancji wykonania tych czynnosci w konkretnym
          terminie. No bo mnie interesuje realne wykonanie wyroku eksmisji, a nie kolejna
          runda zapasow z lokatorami.

          Gmina umywa rece i twierdzi, ze na ofercie jej rola sie konczy. No to pisze
          pozew o ustalenie baaardzo duuuuzego comiesiecznego odszkodowania. To powinno
          sklonic gmine do wiekszej uleglosci.

          Moze macie jakies rady ?
          • aniapol Re: Eksmisja 09.06.07, 22:31
            a to bezczelność! Przecież gmina ma psi ustawowy obowiązek płacić odszkodowanie
            w pełnej wysokości dopóki nie dostarczy lokalu i nie wyprowadzi lokatorów!
            Swoją drogą ciekawa jestem praktyki sądowej w kwestii ustalania wysokości
            odszkodowań za lokatorów z wyrokami eksmisji. Ja np. za dom w Warszawie
            mogłabym spokojnie brać min. 5 tys. zł. Ale mój dom po 50 latach kwaterunku
            jest zrujnowany. Nie mam (i nigdy nie miałam) możliwości go wyremontować, bo
            lokatorzy nie wpuszczają mnie na teren posesji. Ciekawe, czy sąd ustalając
            wysokość odszkodowania weźmie pod uwagę średnią rynkową cenę wynajmu domu
            podobnej wielkości w tej okolicy, czy uzna że rynkowy czynsz za taką ruinę
            powinien być niewysoki. Czy ktoś ma jakieś doświadczenia w tym zakresie?
            • jml13060 Re: Eksmisja 10.06.07, 10:31
              Ja zaproponowalem 3 kalkulacje : pierwsza (max) oparlem na koncepcji godziwego
              zysku, druga (min) na koncepcji studentow, trzecia (posrednia) na koncepcji
              lokalu uzytkowego. Urzad miasta wyslal swoich ekspertow, ktorzy stwierdzili
              jedynie zawilgocenie scian w piwnicy i zaproponowali mikroskopijne
              odszkodowanie. No to spotkamy sie w sadzie.
            • melann Re: Eksmisja 10.06.07, 11:16
              Aniu, z mojego doswiadczenia wynika, ze bardzo duzo zalezy od bieglego, ktorego
              sad zatrudni (pewnie, mozesz pozniej zadac kolejnego bieglego). Jeden wycenil
              mi koszt wynajmu w oparciu o czynsz za podobny metraz w okolicy, przy
              uwzglednieniu wystepujacych mediow w budynku. Te byly w fatalnym stanie (ale
              byly) a przed Sadem biegly powiedzial, ze za media nie placi sie czynszu lecz
              oplaty eksploatacyjne wiec on nie jest od wyceniania ich stanu, bo dla niego
              istotne jest, ze media sa. Z ta wycena sie zgodzilam. Inny wycenil mieszkanie w
              tej samej kamienicy wedlug faktycznego standardu i wyszlo duzo gorzej. Ale
              najciekawsza byla wycena bieglej sadowej z listy Sadu Okregowego (!). Sprawa
              dotyczy domku mojej siostry blisko Warszay, ktorym zarzadzam - jej wysiada
              serce, kiedy mowi i mysli o swoim domku! Na powierzchni 120 m2 ulokowanych bylo
              az 6 rodzin! Najgorszych metow pod sloncem! Kradli prad, pozdejmowano im
              liczniki. Zostal tylko siostry, to jakos zaczeli podkradac prad i z tego
              licznika (a potem z najblizszego slupa). Ostatecznie musialam prad odlaczyc, bo
              elektrownia zagrozila, ze to wlasciciel bedzie odpowiadal za "umozliwianie
              kradziezy" lokatorom. Podlaczone do budynku wode i kanalizacje tez lokatorzy
              szybko "odlaczyli" bo wszystko rozkradli (miedziane rurki etc poszly na zlom).
              Balustrada na poddasze mieszkalne poszla do pieca, rynny tez na zlom ... Dom
              pozostal wiec bez zadnych mediow. Biegla "od spraw czynszowych" nigdy nie
              pojechala na miejsce, aby domek obejrzec, uwierzyla mi na slowo po czym
              wycenila czynsz ... wedlug stawek gminnych! Tych najnizszych, gdyz "w tym domu
              nikt by nigdy z wolnego rynku nie zamieszkal" (swieta prawda!). Wyszlo jej ok.
              700 zlotych za 3 lata wynajmu mieszkania 32 m2 (pokoj z kuchnia). Ja wnoslilam
              o 3% wartosci odtworzeniowej. Biegla nie miala pojecia o zadnym z wyrokow
              Trybunalu konstytucyjnego od 2001 r, nie wiedziala nawet, ze od dawna
              wlasciciel (a nie gmina) moze w pewnych granicach ustalac czynsz, totalna
              kompromitacja! A dzialo sie to w 2005/2006 r.! To wszystko wygarnelam jej przed
              sadem, ktory robil wszystko, aby jakos ratowac reputacje swojej "bieglej". W
              koncu wspanialomyslnie przyznal mi 3% wartosci odtworzeniowej ale ... odjal mi
              czynsz, ktory od lokatorow winnam byla wymagac (a ci placili mi zero) "aby nie
              doprowadzic do patologii, kiedy to Gmina musi subsydiowac lokatorow, bo
              wlasciciel nie chce wymagac czynszu od lokatorow wiedzac o tym, ze ci nie
              placa". Wyszlo jeszcze nizsze odszkodowanie!
              Odwolalam sie do Sadu Apelacyjnego. Wygralam te 3% bo Sad raczyl zauwazyc, ze
              obowiazuje swoboda umow.
              Aby wiec odpowiedzic na Twoje pytanie: chyba nie ma regul, modl sie, aby dostac
              rozsadnego (i posiadajacego wiedze) bieglego i Sedziego! Ja kiedys spotkalam
              Sedzia, ktora, w czasie rozprawy, po moim powolaniu sie na jeden z wyrokow
              Trybunalu Konstytucyjnego) zwrocila sie do robiacego notatki sekretarza z
              nastepujacymi slowami: "slyszales, ONA [to mnie dotyczylo] smie powolywac sie
              na wyrok TK ..." Potem zasadzila tylko polowe nieplaconego przez lokatorow
              czynszu, ze wzgledu na zasady wspolzycia spolecznego, gdyz lokator nie mial
              pieniedzy na czynsz, bo ... musial utrzymywac niepracujacego syna (40-letniego
              pijaka). Sprawe te w koncu tez wygralam ale co mozna myslec o takich
              stronniczych sedziach? Za mieszkanie, wedlug tego Sadu, wlascicielowi
              niekoniecznie trzeba placic, chyba ze zostanie na to troche pieniedzy ...
              Moze warto byloby zrobic w Twoim domku chociaz minimalny remont, aby domek
              wygladal troche lepiej ale to zalezy od ilosci mieszkan i okresu, za jaki
              bedziesz dochodzila odszkodowania czyli ... czy warto zainwestowac mniej aby
              otrzymac wiecej?
              Ja ostatnio dogaduje sie z Gmina co do odszkodowan, moze u Ciebie bedzie to
              mozliwe? Ale najpierw musisz miec wyroki eksmisyjne. Pozdrawiam
              • aniapol Re: Eksmisja 10.06.07, 16:14
                Mój domek nie został podzielony na mieszkania, zachował charakter domu
                jednorodzinnego. Dzięki temu lokatorzy rozpanoszyli się na całej posesji,
                zdewastowali ogród, założyli swoje kłódki na bramę wjazdową (uprzednio usuwając
                moje!), i oczywiście nie wpuszczają mnie na teren działki.

                Jeśli chodzi o moje przyszłe negocjacje z gminą, to mam dokładnie sprecyzowane
                stanowisko: nie interesuje mnie wynajmowanie tego domku nawet za czynsz
                rynkowy. Mam zamiar go rozbudować, wyremontować, i w nim zamieszkać
                (wreszcie!). Zatem interesuje mnie wyłącznie eksmisja lokatorów. Zamierzam
                żądać od gminy aby zamiast wypłacać mi większe czy mniejsze odszkodowanie, za
                te pieniądze wynajęła mieszkanie na wolnym rynku i przeniosła do niego
                lokatorów. Myślę, że za kwotę równą 3% wartości odtworzeniowej mojego domu
                gmina będzie mogła spokojnie wynająć 20m2 mieszkania o obniżonym standardzie. I
                wszyscy będą zadowoleni. Taki mam plan!
                • jml13060 Re: Eksmisja 10.06.07, 19:20
                  Pelna analogia. Ta sama filozofia. Zycze sukcesow.
                • melann Re: Eksmisja 10.06.07, 21:28
                  Nie zakladaj, ze ONI (urzedasy) troszcza sie o interes gminny. Ja tez wczesniej
                  chcialam dokladnie tego, co Ty. Niestety, Gmina wolala placic mi po 1000
                  zlotych miesiecznie odszkodowania za mieszkanko zamiast przeprowadzic lokatora
                  do wskazanego im przeze mnie lokalu na wolnym rynku - za 300 zlotych.
                  Zalatwilam lokal, zgode jego wlasciciela na przyjecie menela i podpisanie umowy
                  z Gmina. Ta jednak nie chciala sie wychylic. Ale to nie znaczy, ze podejscie
                  gmin sie nie zmienia. Ja osobiscie u siebie na tym polu widze zmiany pozytywne.
                  Wyslij do swojej Dzielnicy dokladne wyliczenie "strat i zyskow" wynikajace z
                  Twojej kalkulacji. Niech ktos bedzie zmuszony do odtracenia Twojej korzystnej
                  propozycji "na pismie", wtedy moze sie zastanowi, ze Gmine narazac na takie
                  straty mu sie nie oplaci, bo mozesz zaskarzyc jego decyzje ... Zycze
                  powodzenia!
                  • aniapol Re: Eksmisja 10.06.07, 22:36
                    Dzięki :-)
                    • aniani3 Re: Eksmisja 30.06.07, 16:19
                      znalazłam ten wątek i podszkoliłam sie porządnie.
                      moja historia: wystąpiłam o wydanie mieszkania należącego do mojego syna
                      (spadek po dziadku) oczywiście w celu uzyskania wyroku eksmisji. Kobieta
                      mieszka w nim od 20 lat, ma 2 tys emerytury i nie zamierza mi w ogóle płacić,
                      oczywiscie uwaza, ze mieszkanie jest jej. Jestem na etapie licznych "spotkań" w
                      sądzie, jestem oczywiście ta najgorsza, walcze sama bez adwokata.
                      Babsko wymyśliło, ze jest inwalidką, ale nie wie, której grupy i sąd zażadał na
                      to papierów. Sprawa miała sie już skończyc, ale znowu wszczęto od nowa.
                      Czytam i szukam w necie, co robić dalej, jak dostane w końcu ten wyrok eksmisji
                      i włos mi sie jeży. Wiem, że to trudne i długotrwałe.
                      Jak na razie boję sie jaki w ogóle będzie wyrok.
                      Ale będę tu zagladać, bo widze, że walcze z wiatrakami nie ja jedna.
                      Ale wyniuchałam jeden temat - jej dzieci dorosłe mieszkają w mieszkaniu
                      komunalnym. Sprawdzę, ile tam jest metrów i ile osób tam mieszka. Ona mówi, że
                      tam tłok (same ochlapusy). To są duże mieszkania, więc licze na to, że matraż
                      też solidny, może wtedy gmina domeldowałaby mamuśkę do dzieci z rodzinami? kto
                      wie.
                      • aniani3 Re: Eksmisja 30.06.07, 16:25
                        myslałam jeszcze o takim rozwiązaniu. Kobieta sie nie wyprowadza, bo sąd np nie
                        orzekł. Trudno. Ja wtedy ustalam jej czynsz najmu po byku. Ona go nie przyjmuje
                        i nie płaci. Odłączam prąd i gaz (bedę musiała tam iść i zamki pozmieniać, bo
                        ona mi kluczy nie dorobi). Podłe to, ale im więcej myślę tym moja detrminacja
                        większa. Znalazłam,że odcięcie mediów to nie przestępstwo. Wiec ona żyje bez
                        pradu i gazu. Nie płaci mi czynszu wiec znowu do sądu itd .....
    • jml13060 Re: Eksmisja 08.07.07, 17:55
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,4297105.html
      Prywatna spółka opłacona przez spółdzielnię z Wilanowa wyeksmitowała
      zadłużonych lokatorów na dworzec w Błoniu pod Warszawą. Dziś ludzie żyją na
      koszt PKP, a po spółce nie ma śladu
      Na dworcu w Błoniu mieszka z rodziną m.in. pan Włodzimierz, wilanowski listonosz
      Po godz. 4 rano pan Włodzimierz schodzi na peron z pokoju nad dworcową
      poczekalnią. Jedzie do Warszawy na pocztę. Jest listonoszem i nadal roznosi
      listy w Wilanowie. Razem z konkubiną i trójką dorosłych dzieci został przed
      rokiem wyeksmitowany ze Spółdzielnia Mieszkaniowej Osiedle Wilanów. Nie płacili
      czynszu i uzbierało się 125 tys. zł długu. Sprawa trafiła do sądu, który nie
      przyznał rodzinie lokalu socjalnego.

      Dworcowi sąsiedzi pana Włodzimierza to pani Teresa i pan Robert. Od stycznia
      żyją bez prądu, zimą nie mieli ogrzewania. Jest zimna woda, którą razem z
      pobytem funduje kolej.

      - Dopiero teraz się o tym dowiaduję. Natychmiast skieruję tam pomoc społeczną -
      mówi "Gazecie" burmistrz Błonia Zenon Reszka. Nie miał pojęcia, że na dworcu w
      jego mieście żyją ludzie po eksmisjach.

      Rok na przystanku

      Jak tam trafili? Spółdzielnia z Wilanowa podpisała umowę z prywatną spółką
      Generis: za każdego eksmitowanego lokatora firma dostała zapłatę. W spółdzielni
      nie chcą zdradzić kwoty. Spółka wywoziła ludzi do wynajętych od kolei
      pomieszczeń (mają ok. 1 tys. m kw.). Eksmisje zaczęły się w lipcu zeszłego
      roku. Pierwszą z nich opisaliśmy w "Gazecie". Prezes spółki zapewniał wtedy, że
      przygotował dla eksmitowanych program pomocy. Mówił, że przystanek w Błoniu
      będzie startem w nowe życie.

      Po roku okazuje się, że mieszkańcy dworca ugrzęźli tu na dobre. - Administrator
      spółki przestał przychodzić jesienią - mówi pan Włodzimierz. Pokazuje
      identyfikator: "Noclegownia dworzec PKP/piętro 1/pomieszczenie 3". - W styczniu
      wyłączyli nam prąd i ogrzewanie. Gotujemy na butli z gazem. Niech mi koleje
      powiedzą, że mam płacić 200 czy 300 zł, to będę płacił, żeby żyć po ludzku. Na
      tyle mnie stać. Ale oni z nami nie chcą rozmawiać.

      Pani Teresa pracuje w jednym z warszawskich supermarketów jako kasjerka. -
      Zarabiam, ale jakbym wynajęła pokój, to nie wystarczy mi na lekarstwa, a jestem
      po zawale - mówi. W małym dworcowym pokoju ma trochę mebli i pustą starą
      lodówkę. Jedzenie trzyma u sąsiadki, emerytowanej pracownicy PKP. Zofia
      Kosiorek pomaga też innym eksmitowanym: służy pralką i łazienką, trzyma u
      siebie psa eksmitowanego z listonoszem. - Nie wiem, jak jeszcze mogłabym pomóc
      tym ludziom. Najbardziej szkoda mi młodych, bo płacą za błędy rodziców. Kasia,
      córka Włodka, ma dopiero 20 lat. Tak nie może być.

      Koleje idą do sądu

      Wynajęta część dworca wymknęła się spod kontroli kolejom. Na piętrze mają
      niechcianych lokatorów. Część parteru jest zamknięta, a klucze ma spółka od
      eksmisji. W PKP o sprawie wypowiadają się oszczędnie. - Umowę najmu części
      dworca ze spółką Generis rozwiązaliśmy w lutym - informuje Andrzej Brzeski,
      wicedyrektor ds. ekonomicznych Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami PKP
      S.A. - Ponieważ przedmiot najmu nie został wydany w wyznaczonym terminie,
      sprawę skierowano na drogę sądową.

      Koleje złożyły pozew o zapłatę należności i zwrot rzeczy. O jakie kwoty i
      powierzchnie chodzi, tego PKP nie chcą zdradzić. Strona internetowa spółki
      Generis nie działa, a telefon do prezesa nie odpowiada. W lokalu, gdzie była
      siedziba spółki, dziś jest prywatna osoba.

      Spółdzielnia przez ostatni rok nie korzystała z usług spółki. Czeka na kolejne
      wyroki eksmisyjne. Gdy zapadną, i tak będzie kłopot, bo w Warszawie brakuje
      mieszkań socjalnych. Ratusz nie zrobił też nic, by zapewnić pomieszczenia
      tymczasowe. Był np. pomysł, by prowadziły je organizacje pozarządowe. Na bruk
      formalnie nikogo wyrzucić nie można.
      Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
    • jml13060 Re: Eksmisja 18.07.07, 12:48
      W dzisiejszej (18.VII.07) GW dodatku Dom red. Miaczynski zrobil analize i
      kalkulacje wynajmu ... i wyszlo mu, ze wynajmowanie mieszkania to kiepski i
      ryzykowny biznes. Sam doszedl do tego, ze lepiej jest zainwestowac w obligacje
      o pewnym zysku rocznym ok. 5%. Pisalem o tym juz bardzo dawno, a on dopiero
      teraz o tym napisal.

      Z kolei kanal telewizyjny Discovery Civilization pokazal reportaz z DDR
      pt. "Life behind the wall". Glowny narrator wypowiedzial znamienny poglad, ze
      polityka regulacji czynszow spowodowala ruinacje istniejacej substancji
      mieszkaniowej i brak mieszkan. Honecker i towarzysze w obawie przed niepokojami
      spolecznymi nie pozwolil na urynkowienie czynszow. Skad my to znamy ????
      • aniapol Pierwszy sukces na długiej drodze 29.09.07, 23:08
        No więc mam prawomocny wyrok eksmisyjny w ręku. Sąd przyznał prawo
        do lokalu socjalnego wszystkim lokatorom okupującym mój domek.
        Chciałam się z Wami podzielić tą wiadomością o pierwszym sukcesie na
        mojej długiej drodze kamienicznika mimo woli. Sąd zasądził też od
        lokatorów odszkodowanie za bezumowne korzystanie z lokalu w pełnej
        żądanej wysokości, a było to lekuchno poniżej 3% wartości
        odtworzeniowej. I mam pytanie, po ostatnich nowelizacjach i wyrokach
        TK w sprawie naszej ulubionej spec-ustawy, jak to jest z
        odszkodowaniem od gminy? Czy nadal lokator jest obowiązany płacić do
        dnia wyprowadzki tak, jakby stosunek najmu nie ustał? A co z
        odszkodowaniem od gminy?
        • jonnek Re: Pierwszy sukces na długiej drodze 07.10.07, 20:10
          Myślę, ze na to pytanie masz odpowiedź powyżej w wątku. Ja chciałem się odnieśc
          do innej sprawy - pisałaś, że ci lokatorzy nie tylko zajmują twój dom, ale całą
          posesję. Miałem podobną sytuację. Lokator jeszcze z kwaterunku uwazał się za
          wspólwłaściciela posesji i prez 30 lat pozajmował komórki , ogródki itp. W
          którymś momencie zażądałem wydania tych rzeczy - odmówił. Więc policzyłem mu za
          bezumowne użytkowanie wszystkim powierzchni, które nie były objęte umową najmu.
          Wyśmiał mnie, ale tylko do czasu, gdy po roku pozwałem go o okrągłą sumkę i na
          procesie okazało się, że sąd jest skłonny przynajmniej w częsci mi ją zasądzić.
          Wtedy bardzo szybko doszliśmy do ugody, bo wyraził wolę szybkiego oddania mi
          spornych pomieszczeń.
          może spróbuj czegoś takiego ze swoimi lokatorami, zanim się jeszcze wyprowadzą.
          • aniapol Re: Pierwszy sukces na długiej drodze 07.10.07, 22:09
            Dzięki. Niestety nie mogę znaleźć odpowiedzi na pytanie o
            odszkodowanie - ja znam przepisy przytoczone w tym wątku, ale nie
            wiem, jak je zinterpretować. Czy od gminy można się domagać
            odszkodowania w wys. 100% wartości rynkowej, a jednocześnie lokator
            ma płacić dotychczasową wysokość czynszu? Kiedyś sprawa była
            jednoznaczna, ale po ostatnim wyroku TK pogubiłam się zupełnie. W
            przepisach stoi jak wół, że gmina ma płacić odszkodowanie w wys.
            100% czynszu rynkowego, a nie tylko różnicę między czynszem
            opłacanym przez byłego lokatora. Ale jednocześnie lokator z
            uprawnieniem do socjalu ma obowiązek płacić odszkodowanie w wys.
            dotychczasowego czynszu. Czyli co, mam od lokatora żądać
            dotychczasowego czynszu, a od gminy 100% czynszu rynkowego? Jak to
            jest?
            • majkowa wysokośc odszkodowania 07.10.07, 23:11
              Art. 417. § 1. Za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem
              działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi
              odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu
              terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy
              prawa.

              Musisz przed sądem udowodnić wysokość rzeczywiście poniesionej
              szkody.
              Nie czynsz rynkowy, ani ostatni płacony, ale taki jaki rzeczywiście
              mogłabyś uzyskać gdyby mogła dysponować tym lokalem.

              Najlepszym dla sądu jest podanie jako dowód, najemców, którzy płacą
              czynsz i są sąsiadami zajmującymi takie same lokale powyżej i
              poniżej, które maja takie same wyposażenie w media.

              Przed pozwaniem gminy musisz jeszcze udowodnić, że odszkodowanie
              jest nieściągalne od byłego najemcy.
              Czyli nakaz zapłaty, komornik, zaświadczenie o nieściągalności.
              Jak tego nie zrobisz to stracisz kupę czasu, bo po długotrwałym
              postępowaniu sąd orzeknie, że nie dołożyłaś staranności.

              Nie próbuj żądać zbyt wysokiego odszkodowania, bo przed sądem
              będziesz zmuszona udowodnić, że jest to rzeczywiście poniesiona
              szkoda.
              • aniapol Re: wysokośc odszkodowania 08.10.07, 22:07
                No dobrze, czyli rozumiem, że lokatorom, którzy mają już wyrok
                eksmisji i czekają na lokal socjalny powinnam przypomnieć, że nadal
                mają opłacać odszkodowanie w wysokości dotychczasowego czynszu
                regulowanego. A swoją drogą wyliczyć sobie, że gdybym mogła
                zamieszkać w moim zajmowanym przez lokatorów domu (którego w ogóle
                nie chcę wynjamować), to mogłabym np. wynająć mieszkanie w którym
                mieszkam na wolnym rynku i z tego żyć? Czy dobrze rozumuję?
                • jml13060 Re: wysokośc odszkodowania 10.10.07, 22:10
                  No wlasnie. Wszystko bazuje na hipotezach. Jak ocenic wartosc
                  rynkowa czegos, co nie jest (z definicji) przedmiotem obrotu na
                  rynku, nie jest towarem ? Co wiecej, przedmiot ten jest czesto
                  nieporownywalny z innymi w swojej kategorii. Kazdy dom jest inny co
                  do standardu, lokalizacji i zwiazkow emocjonalnych wlasciciela.
                  Zaden rzeczoznawca nie jest w stanie tego ocenic, no bo na jakiej
                  podstawie ? Dla mnie, jako wlasciciela moj dom jest BEZCENNY, a dla
                  rzeczoznawcy to tylko plac i kupa cegiel. Kto ma racje ?
    • jml13060 Re: Eksmisja 30.10.07, 08:51
      Urzad Miasta wreszcie przyznal "moim" lokatorom lokal socjalny.
      Huraaa !!! Teraz czekam na klauzule wykonalnosci wyroku z sadu i ...
      biegiem do komornika.

      Mam w zwiazku z tym kilka pytan. Z ustawy o komornikach wyczytalem,
      ze od eksmisji z 1 izby oplata stala wynosi 40% sredniego
      wynagrodzenia. AZ TYLE ?!?!?! Czy ja sie aby nie pomylilem ? Przy 6
      izbach sumaryczna oplata wyniesie przeciez ponad 6ooo PLN. Czy
      komornik sciaga te kwote potem od dluznika i nastepnie zwraca ja
      wierzycielowi ?

      Nasuwa mi sie fundamentalne pytanie - a gdybym ja nie mial takiej
      kwoty, to co ? Nie mam prawa do sprawiedliwego zakonczenia mojego
      wieloletniego sporu sadowego, zgodnego z prawomocnym juz wyrokiem
      sadu, z klauzula wykonalnosci, odzyskania mojej posesji ? Mam placic
      tylko dlatego, ze dotychczasowy lokator nie chce sie DOBROWOLNIE
      wyprowadzic do wskazanego mu lokalu socjalnego, wspanialomyslnie
      ofiarowanego przez gmine.

      Ja oczwiscie mam swiadomosc tego, ze nie odzyskam tych pieniedzy od
      lokatora tak, jak nie odzyskalem odszkodowania zasadzonego przez sad
      onegdaj od tego samego lokatora. Ta sytuacja wynika moim zdaniem z
      perfidnej, prowadzonej z premedytacja polityki tego panstwa i
      obciaza to panstwo. Stad moje ciagle zapytania o przebieg procedury
      przed ECHR skargi pani Marii Hutten-Czapskiej, ktora zostala
      wyznaczona jako pilotazowa dla szeregu innych skarg z Polski.

      Innym przejawem tej perfidii panstwa jest to, ze urzednikowi NIE
      WOLNO ujawnic mi adresu lokalu socjalnego przyznanego lokatorowi.
      Podstawa prawna jest ustawa o ochronie danych osobowych. Jak ja mam
      sporzadzic pozew o odszkodowanie i wskazac w nim pozwanego ?

      To jest jakies NIENORMALNE !!!!!!!!!!
      • aniapol Re: Eksmisja 30.10.07, 18:26
        No to gratuluję! Mimo wszystko główny cel osiągnięty! Jak to się w
        końcu udało? Z tego co pamiętam, skierowałeś pozew do sądu przeciwko
        gminie o zapłatę odszkodowania - to wystarczyło, żeby przekonać
        gminę do działania? Jakimi argumentami ich przekonałeś? Ja właśnie
        dostałam informację z gminy, że lokali socjalnych nie mają, więc
        szukam pomysłów, jak ich przymusić do wysiedlenia lokatorów z mojego
        domu. Pozdrawiam
        • jml13060 Re: Eksmisja 30.10.07, 20:33
          Dzieki ... choc ten (nadal oczekiwany) sukces okupilem sporymi
          wydatkami, a czekaja mnie jeszcze duze oplaty komornicze. Mam
          nadzieje odbic to sobie na gminie i przed ECHR w procesach
          odszkodowawczych. Moj cel jest juz bliski i nie dam sie zniechecic
          kosztami i trudnosciami formalnymi, celowo i z premedytacja
          pietrzonymi przede mna przez urzednikow tego panstwa.

          Gmine sklonilem do dzialania na etapie negocjacji kwoty
          odszkodowania. Urzednicy chcieli mnie wstepnie zniechecic wymagajac
          ode mnie szeregu dokumentow, a to np. aktualnego wypisu z ksiag
          wieczystych, powolujac sie na wewnetrzne procedury. Odpisalem, ze te
          procedury sa glupie, wprowadzone przez biurokraow dla swojej wygody
          i poczucia wladzy nad obywatelem. Ja tych procedur nie zamierzam
          przestrzegac, bo jedynym waznym dokumentem w sprawie jest prawomocny
          wyrok sadu. Sadu, ktory w procedurze cywilnej juz byl sprawdzil,
          kto, dlaczego, co, ...??? i urzednik juz nie musi mnie sprawdzac.

          Gmina wyslala do mojego domu swoich ekspertow, ktorzy wycenili
          odszkodowanie po swojemu. Nie zgodzilem z ta ekspertyza i
          zaproponowalem kwote 8x wieksza. Wtedy gmina zaproponowala ugode -
          oto ja zrzekne sie odszkodowania za ok. 12 miesiecy, a gmina
          natychmiast znajdzie lokal socjalny. Negocjacje zostaly zerwane
          kiedy zorientowalem sie, ze dostarczenie lokalu socjalnego
          niekoniecznie musi oznaczac przekazanie mi mojej
          nieruchomosci "wolnej od osob i ich rzeczy", a gmina nie byla
          sklonna sprecyzowac swoich obowiazkow.

          Majac dowod na papierze tego, ze gmina jednak dysponuje lokalem
          socjalnym dla "moich" lokatorow, a mimo to, z sobie znanych powodow,
          nie wykonuje prawomocnego wyroku, skierowalem pozew do sadu o
          odszkodowanie.

          W chwili radosci myslalem o przystaniu na minimalna kwote
          odszkodowania od gminy, jednak niesympatyczne potraktowanie w
          urzedzie miasta przez urzedniczki, trudnosci z wszczeciem procedury
          komorniczej (bylem jak pies ganiany tam i z powrotem po miescie
          miedzy urzedem, komornikiem, sadem m.in. o nadanie klauzuli
          wykonalnosci wyroku), oraz duze oplaty za czynnosci komornicze
          odwiodly mnie od rezygnacji z moich pieniedzy.
          • aniapol Re: Eksmisja 30.10.07, 22:33
            a mnie na razie gmina spuściła na drzewo: napisali mi, że lokali nie
            mają i już. Jak będą mieli, to przydzielą (!). Więc wkraczam na
            pasjonującą drogę korespondencji z gminą w sprawie odszkodowania i
            wynajęcia lokalu na socjal na wolnym rynku, skoro nie mają w swoich
            zasobach. Trzymam kciuki za ostateczne powodzenie Twojej sprawy, a i
            sobie tego oczywiście też życzę :-) Pozdrawiam
      • jml13060 Re: Eksmisja 31.10.07, 07:40
        Forum jakby pustawe. Moze jednak buszuje w nim jeszcze jakis cwany
        prawnik, co to umie odpowiedziec na zadane pytania ?

        Byloby fajnie, jakby ktos z praktyka opisal rzeczywista procedure
        eksmisji lokatorow do lokalu socjalnego ... ze szczegolami.
        Chcialbym wiedziec np. czy wlasciciel moze w eksmisji uczestniczyc ?
        Czy jest zapraszany, czy musi sie wprosic ? Przynajmniej jako bierny
        obserwator. Jak przebiega proces wydania nieruchomosci
        wlascicielowi ? Czy komornik sporzadza jakis protokol zdawczo-
        odbiorczy i daje go po eksmisji wlascicielowi ? Czy komornik moze
        zatrzymac do depozytu (pozniejszej sprzedazy) co cenniejsze rzeczy
        lokatorow na poczet naleznych odszkodowan i kosztow ?

        Przy wspolczesnej technice film moglby dokumentowac przebieg
        eksmisji. Zabezpieczalby tez komornika przed zarzutem przekroczenia
        uprawnien.

        Lzy lokatorow juz widzialem po przegranej przez nich apelacji, wiec
        akt zemsty juz sie czesciowo dokonal. Teraz zalezy mi na ochronie
        substancji przed wandalizmem.
    • jml13060 Urzednicy zaczeli myslec ? 22.11.07, 12:33
      Rzeczpospolita

      Mieszkania komunalne do kontroli
      Monika Górecka-Czuryłło 22-11-2007, ostatnia aktualizacja 22-11-2007
      07:06

      W stolicy nawet 1/3 mieszkań komunalnych może być wynajęta
      nielegalnie. W Łodzi udało się odzyskać półtora tysiąca takich lokali
      W Warszawie można odzyskać ich jeszcze więcej – według
      nieoficjalnych szacunków na 98 tysięcy mieszkań aż 30 tysięcy mogą
      zajmować osoby bez umowy z miastem.
      – Ale niewiele możemy zrobić, by sprawdzić, czy mieszkają w nich
      prawowici najemcy – rozkładają ręce urzędnicy.
      Niektórzy jednak próbują. W Łodzi przeprowadzono kompleksową
      kontrolę.– Nasi pracownicy chodzili od drzwi do drzwi z ankietą –
      opowiada dyrektor łódzkiego Wydziału Budynków i Lokali Ilona
      Podwysocka. – Sprawdzali przede wszystkim, kto dostał przydział, a
      kto zajmuje mieszkanie.
      Wyniki kontroli zaskoczyły urzędników – na 70 tysięcy lokali
      nieprawidłowości były w prawie czterech tysiącach. – Najwięcej było
      podnajmów. – opowiada dyrektor Podwysocka. – W mieszkaniu
      zastawaliśmy inną rodzinę niż otrzymała przydział. Później urzędnicy
      ustalali, że główny najemca ma już lokal spółdzielczy albo nawet
      dom. Wtedy wypowiadaliśmy umowy najmu.
      Kontrola w Łodzi trwała dwa lata. Od razu udało się odzyskać prawie
      600 mieszkań, a po sądowych rozprawach kolejne tysiąc. – Kilkaset
      spraw jest jeszcze w sądzie i liczymy, że je wygramy – dodaje
      Podwysocka.
      Dlaczego nie można tego zrobić w Warszawie? – My też sprawdzamy
      podnajem – broni stołecznego ratusza Tomasz Krettek z Biura Polityki
      Lokalowej. – Ale bardzo trudno jest to udowodnić. Powodem niemal
      jednej trzeciej z 1,6 tys. spraw o eksmisję jest właśnie nielegalny
      podnajem. – Ale procesy ciągną się latami, wracają do nas pojedyńcze
      lokale. Sąd wprawdzie przyznaje nam rację i mieszkanie odzyskujemy,
      ale lokatorowi zasądza lokum socjalne. I koło się zamyka, bo miasto
      musi je przyznać – mówi Krettek. – Może łódzkie sądy są łaskawsze
      dla władz?
      Czy w pozostałych 2/3 komunalnych lokali mieszkają osoby uprawnione –
      także nie wiadomo. Aby dostać teraz miejskie mieszkanie, trzeba
      zarabiać nie więcej niż 838 zł miesięcznie brutto (w rodzinie). Ale
      w trakcie wynajmowania nikt już nie sprawdza, ile zarabiają
      lokatorzy. – Tak nakazuje ustawa. Mówi, że mieszkanie dostaje się na
      czas nieokreślony. Nawet jak ktoś się wzbogaci, póki płaci i nie
      podnajmuje, należy mu się lokal komunalny. Trzeba się zastanowić,
      czy nie zmienić ustawy – mówi Krettek.
      Miejski prawnik prof. Adam Jaroszyński przyznaje, że do uzdrowienia
      sytuacji z lokalami komunalnymi konieczna jest zmiana ustawy.
      – Rozwiązaniem byłoby np. przyznawanie mieszkań komunalnych na pięć
      lat. Po tym okresie umowa by wygasała. Aby otrzymać mieszkanie
      ponownie, trzeba by znów ujawnić dochody – radzi profesor.
      Urzędnicy przyznają, że takie zapisy mogłyby spowodować odzysk
      mieszkań. Można by potem do nich przeprowadzić np. lokatorów z
      kamienic położonych w dobrym punkcie Warszawy. A te budynki sprzedać
      inwestorom.
      – Chcemy też zachęcać lokatorów do wykupu mieszkań, dajemy 90-
      procentową ulgę. To może również przyczynić się do uwalniania
      kamienic – mówi Krettek. – Liczymy, że skorzystają z tego ci
      zasobniejsi, którzy w komunalnym lokalu mieszkać nie powinni. Miasto
      chce zostawić sobie tylko ok. 50 tys. lokali i planuje też wybudować
      2,5 nowych z miejskiej kasy.
      JerzyRegulski, prezes Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej
      Mimo prawie 20-letnich doświadczeń demokracji cały czas pokutuje u
      nas myślenie z PRL. Jak ktoś dostał tanie mieszkanie miejskie, to
      znaczy, że mu się należało i ma je dożywotnio. Często nie musiał
      wykazywać specjalnie niskich dochodów. Poza tym były różne pule, z
      których te mieszkania dzielono. Nikt nie patrzył okiem gospodarza na
      zasoby komunalne, nikt nie liczył kosztów ich utrzymania. Już
      najwyższa pora oddzielić pomoc społeczną od komercji. W domu z
      czynszem 2 czy 3 zł za mkw. nie powinna mieszkać osoba zarabiająca
      zarówno 400 zł jak i taka, która ma miesięcznie ponad 2 tys. zł.
      pensji. Oczywiście nie można wyrzucić człowieka z mieszkania, które
      zajmuje od kilkunastu czy kilkudziesięciu lat. Ale miasto powinno
      wreszcie poczuć się gospodarzem i wprowadzić czynsz komercyjny, np.
      na poziomie 6 – 8 zł za mkw., jak u dewelopera. Wystarczy na
      utrzymanie i remont. Oczywiście nie zwalnia to miasta z pomocy
      osobom ubogim. One powinny dostać dotacje lub ulgi czynszowe.

      • pisz_mi Re: Urzednicy zaczeli myslec ? 27.11.07, 11:54
        No brawo brawo. Moze niektórzy zaczeli, ale czy urzednicy z urzedu
        skarbowego przy okazji sprawdzili czy ci co nielegalnie podnajmowali
        te lokale zaplacili podatek dochodowy?
      • jml13060 Re: Urzednicy zaczeli myslec ? 27.11.07, 15:03
        Mialem bardziej na uwadze ostatni akapit wklejonego tekstu :

        >> Mimo prawie 20-letnich doświadczeń demokracji cały czas pokutuje
        u nas myślenie z PRL. Jak ktoś dostał tanie mieszkanie miejskie, to
        znaczy, że mu się należało i ma je dożywotnio. Często nie musiał
        wykazywać specjalnie niskich dochodów. Poza tym były różne pule, z
        których te mieszkania dzielono. Nikt nie patrzył okiem gospodarza na
        zasoby komunalne, nikt nie liczył kosztów ich utrzymania. Już
        najwyższa pora oddzielić pomoc społeczną od komercji. W domu z
        czynszem 2 czy 3 zł za mkw. nie powinna mieszkać osoba zarabiająca
        zarówno 400 zł jak i taka, która ma miesięcznie ponad 2 tys. zł.
        pensji. Oczywiście nie można wyrzucić człowieka z mieszkania, które
        zajmuje od kilkunastu czy kilkudziesięciu lat. Ale miasto powinno
        wreszcie poczuć się gospodarzem i wprowadzić czynsz komercyjny, np.
        na poziomie 6 – 8 zł za mkw., jak u dewelopera. <<

        Rozdawnictwo mieszkan i zanizanie czynszow (przy okazji wieloletnie
        dolowanie sfery prywatnej przez durne wskazniki np. "wartosci
        odtworzeniowej metra kwadratowego") prowadzi do dewastacji tych
        zasobow. Mieszkanie powinno kosztowac przy zakupie, a czynsz przy
        najmie tyle, ile dyktuje rynek. Zanizanie cen i czynszow to polityka
        krotkowzroczna i rabunkowa, ktora niechybnie konczy sie kryzysem.
        Wydaje sie, ze co bardziej swiatli urzednicy zaczynaja dostrzegac
        zwiastuny kryzysu w gminnych zasobach mieszkaniowych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka