anka102
23.06.03, 16:47
Czesc Dziewczyny-
A wiec poklocilam sie z moim facetem..niby jest juz dobrze ale w sumie to nie
to mnie niepokoi. Juz mam prawie 30 lat, nie jestesmy jeszcze malzenstwem ale
mieszkamy razem juz od 8 lat. On chyba mnie kocha i ja go tez ale wiem ze cos
jest nie tak..Czesto sie klocimy, jezeli juz jest klotnia to na noze, ja duzo
wygaduje glupot i on tez i pozniej trudno wrocic do punktu wyjscia. Ostatnio
czuje jakos podswiadomie ze moze to nie to, moze powinnam odejsc od niego i
zaczac od nowa. Ale boje sie panicznie tego kroku. Po pierwsze wiem ze bede
za nim tesknila niemilosiernie, kocham go i on tez. Ale czasami milosc nie
wystarcza prawda? Wiem ze to baza ale nasze charaktery sa bardzo podobne i tu
jest problem. On cos mowi teraz o dziecku ale gdy tak na niego patrze czasami
to mysle ze to skreuje jeszcze wiecej problemow chociaz czasami mysle ze moze
to byloby dobrym rozwiazaniem. Nie mam pojecia co mam robic! Mieszkam na tym
Jackowie, chcemy sie wyprowadzic gdzies w lepsze miejsce ale cos w srodku mi
ciagle powtarza ze to nie to..Czy to moze moja jakas obsesja? Dzisiaj snily
mi sie chore psy. Co to ma oznaczac? Dzieki za Wasze rady. Dzieki Bozenko za
Twoje forum. Mysle ze moze znajde tu przyjaciol.