Paralegal - studia i praca

21.01.08, 18:30
Czy ktos z was skonczyl moze kierunek Paralegal i pracuje w tym
zawodzie? Ja wlasnie zaczelam to studiowac i jestem ciekawa waszych
opinii!
    • bella1978 Re: Paralegal - studia i praca 24.01.08, 20:13
      Hej, ja sie zaczelam zastanawiac juz jakis czas temu nad podjeciem studiow
      wlasnie w zakresie legal studies. Mieszkam w NY i z powodu pracy full-time i
      innych zobowiazan chyba tylko mi pozostanie jakas szkola online. Jesli masz
      ochote podzielic sie wrazeniami - to byloby swietnie...
      • askja1 Re: Paralegal - studia i praca 25.01.08, 18:34
        Dopiero zaczelam, wiec jeszcze nie mam calkiem wyrobionej opinii...
        Narazie moge stwierdzic, ze nauki jest dosc sporo. Slyszalam
        wczesniej opinie ludzie, ze na wszelkich studiach w stanach jest tak
        laaaatwo, nic nie trzeba robic, a jak juz sie czlowiek podpisze na
        tescie, to tylko przez to juz ma dobra ocene. Jak dotad jednak
        mysle, ze ocenianie jest dosc surowe - tzreba miec 90% wzwyz na A,
        80% wzwyz na B i 70% na C. Tzn, ze jak sie odpowie na 69% pytan, to
        sie nie zaliczylo. Nauki mam dosc sporo, czytania teorii z ksiazek i
        tych wszystkich cases. One sa nawet ciekawe, ale pisane dosc trudnym
        jezykiem. Ogolnie mi sie podoba, studia wydaja mi sie ciekawe.
        Wczesniej myslalam o "prawdziwych" legal studies, ale troche
        przerazala mnie ta perspektywa. Bylam juz nawet w trakcie
        przygotowan do LSAT, ale wolalam przed podjeciem tak duzego
        zobowiazania (glownie finansowego!) przekonac sie, czy mnie to
        interesuje. Pewnie mozesz znalezc Paralegal Course na wiekszosci
        Community Colleges. Ja zapisalam sie na Certificate, tzn. ze mam
        tylko przedmioty zwiazane z prawem: Introduction to Law, Legal
        Research and writing, Contracts, Torts and Computers and the Law (to
        te, ktore biore w tym semestrze). W mojej grupie sa sami Amerykanie,
        przeszkoda dla cudzoziemcow moga byc dosc duze wymagania dotyczace
        dobrego poslugiwania sie jezykiem i pisania (patrz przedmiot Legal
        research...). Troche mnie to teraz przeraza, mnostwo tu dziwnych
        slow, ktorych nie znam, bo NIKT ich nie uzywa na co dzien, ale
        mobilizuje mnie fakt, ze po skonczeniu tego kierunku moj angielski
        bedzie naprawde ladny, wrecz wyszukany:-) podoba mi sie, jakim
        poprawnym angielskim posluguja sie moi wykladowcy (wreszcie to
        angielski, jakiego sie uczylam, a nie ten uliczny slang). Zachecam!
        O pracy paralegal nic Ci nie moge powiedziec, niestety. Moze Ty
        pracowalas, albo pracujesz w jakims biurze prawniczym?
        To, co uwazam jest tez super w studiowaniu prawa, to to, ze ta
        wiedza przyda Ci sie nie tylkow pracy, ale tez w prywatnym zyciu,
        bo wszedzie sie przeciez natykamy na rozne zawilosci prawnicze.
        Pozdrawiam, Agata
        PS Mieszkam w Colorado, wiec konkretnie Ci nie podpowiem, gdzie
        mozesz sie zapisac. Ja studiuje na Community College, place okolo 100
        $ za 1 credit hour, tzn. ze mam 5 przedmiotow, kazdy wart 3 credit
        hour = ok 1500$ za semstr + rozne tam inne oplaty. Przyznano mi
        stypendium jako rezydentowi CO. Tak wiec wychodzi na to, ze to
        taniej (albo tak samo) niz studiowanie angielskiego i od razu bede
        miala jakis zawod! Polecam:-)
        • bella1978 Re: Paralegal - studia i praca 25.01.08, 22:12
          Dzieki za bardzo obszerna wypowiedz :))). Kryteria oceniania rzeczywiscie sa
          dosc wysokie, ale to przeciez zawod gdzie nie mozna robic pomylek - wiem, ze
          paralegals czasami sa odpowiedzialni za cale przygotowanie sprawy i research z
          tym zwiazany, tylko nie moga oni reprezentowac w sadzie... Ja sie nawet nie
          zastanawialam nad Legal Studies, tylko wlasnie certificate lub associate. No ale
          zobaczymy. Niby wybor w roznych szkolach mam, bo mieszkam w metropolii, musze
          sie tylko sprezyc. Dzieki wielkie jeszcze raz!
        • happy_woman Re: Paralegal - studia i praca 26.01.08, 00:53
          Strasznie duzo za credit hour sobie u Ciebie licza. W IL gdzie
          mieszkam podskoczylo z 38 na 43$.KOlezanka studiuje w CA i placi 24$
          -(comunity collage) .Ja marze o social worker, planuje od wiosny
          wziasc sie za nauke .Pozdr

          "Say only what is good and helpful...
          and what will give...a blessing (Ephesians 4:29)
          • macsue Re: Paralegal - studia i praca 01.02.08, 21:39
            A ja jestem prawnikiem, zrobilam studia w Stanach calkiem niedawno
            (skonczylam w grudniu 2006) na dobrym uniwersytecie (University of
            Illinois), rzeczywiscie nie bylo latwo, bardzo ciezko bylo dostac A
            a zeby pracowac w najlepzyhc wielkich kancleraich trzeba miec
            same "A" (wymagaja bardzo wysokeiej sredniej). W mojej pracy panie
            z paralegal certificate sa raczej sekretarkami, nie widzialam zeby
            ktoras robila research, ale moze tak jest tylko u mnie (mala
            kancelaria, Miami, Floryda). Jesli macie pytania o studia lub LSAT
            lub o prawnicza profesje ogolnie to piszcie. Marta
            • askja1 studia w Illinois 08.02.08, 00:59
              Az zazdroszcze:-) slyszalam, ze to dobry uniwersytet, na pewno
              musialas ciezko sobie zapracowac na swoj tytul (no wlasnie - jaki
              masz? juris doctor?) W jakiej dziedzinie prawa sie specjalizujesz?
              czy moglabys mi cos polecic - cos z przyszloscia? ja tez mysle o
              studiach prawniczych, bardzo bym chciala - ale najpierw musze
              jeszcze podszkolic swoj angielski (stad zdecydowalam sie najpierw na
              paralegal - to dla mnie taki kurs angielskiego z ciekawszym
              slownictwem i tematyka:-) Czy do LSAt przygotowywalas sie sama, czy
              chodzilas na kurs - i czy taki kurs rzeczywiscie pomaga, czy to
              tylko wyrzucanie pieniedzy i to duzo pieniedzy (widzialam, ze
              kosztuja ponad 1000$!!!) Czy skonczylas szkole srednia tutaj, czy w
              Polsce i musialas zalatwiac te wszystkie transkrypty? Jak to wyglada
              od strony organizacyjnej? No i czy LSAT byl bardzo stresujacym
              egzaminem?:-)) nie jest wcale latwy - zaczelam sie nawet uczyc i sie
              zalamalam i podjelam decyzje, zeby zaczac od czegos latwiejszego.
              Tylko "Games" byly fajne i zabawne nawet. Jestem w USA niecale dwa
              lata, wiec nie za bardzo jestem jeszcze w temacie jak wyglada
              organizacja systemu edukacyjnego... Ile lat zabralo Ci ukonczenie
              studiow prawniczych - ile mialas credit hours w pierwszym roku?
              Jak przypomne sobie wiecej pytan, jeszcze napisze! Sorry, normlanie
              nie jestem taka nachalna, po prostu nie mam kogo spytac...
              Pozdrowienia z Colorado!
              • macsue Re: studia w Illinois 12.02.08, 02:58
                Hej,

                Odpowiadam na pytania:

                Nie chodzilam w Stanach do liceum, przyjechalm tu od razu po
                studiach na UW (tez prawo) i przez 2 lata pracowalam w kancelarii i
                zastanawialam sie co robic dalej, zdecydowalam sie wiec na studia
                prawnicze rowniez w Stanach, moj dyplom z Polski zostal uznany za
                master's degree i moglam zdawac do law school ale zadnych kredytow z
                polskich studiow mi nie przyznano na tutejszych studiach, mam JD
                Juris Doctor, to jest standardowy tytul po studiach prawniczych,
                sama uczylam sie do LSAT i nie bylo to zbyt latwe ale dostalam
                przyzwoity wynik, dla mnie gry logiczne byly najtrudniejsze, nie
                wiem czy jest sens placic za kurs przygotowawczy, musisz sama
                ocenic, warto jednak przylozyc sie i dostac dobry wynik.

                Ale tak generalnie to moja rada numer 1 to jest byc dobrym studentem
                i dostac jak najlepsze oceny, szczegolnie na I roku ktory jest
                najtrudniejszy, zycie studenta prawa (nie musi to byc na najlepszej
                uczelnii ale wazne zeby byc w top 10% na roku) z wysoka srednia jest
                uslane rozami a raczej ofertami pracy, po I roku dostaje sie oferty
                letniej praktyki w najlepszych wielkich kancelariach i jesli sie na
                tej praktyce wypadnie przyzwoicie to od razu ma sie zaklepana oferte
                stalej pracy za bardzo przyzwoite pienaidze i spokojnie sobie do
                konca studiowac. Ja niestety mialam srednia srednia czyli tak
                troche powyzej polskiej 4.00 i nie mialam zadnych propozycji pracy,
                tym bardziej ze z Illinois przenosilam sie na Floryde, znalezienie
                pracy zajelo mi ok 3 miesiecy. Zajmuje sie commercial litigation w
                malej kancelarii, jesli chodzi o polecanie czym sie zajmowac to
                napewno "intellectual property" jest bardzo przyszlosciowe, duzo tez
                poszukuje sie tax attorneys, ale ogolnie jesli ma sie wysoka srednia
                to z praca w jakiejkolwiek dziedzinie prawa nie ma problemu.

                Ja nie chce cie zniechecac, ale nie wiem czy jest sens wydawac
                pieniadze na studia paralegal(chyba ze to nie jest problem), moze
                postaraj sie zahaczyc w kancelarii i zobaczyc jak to wszystko
                wyglada od kuchni, mnie sie tak udalo zaczepic bez zadnego
                doswiadczenia ani wyksztalcenia typu paralegal. Byc moze w
                wiekszych renomowanych kancelariach taki certyfikat ma uzytek i
                rzeczywisice paralegals robia research itd. ale w mniejszych
                kancelariach wykonuja typowo sekretarskie obowiazki i mozna sie tego
                nauczyc w 2 miesiace w pracy bez studiow paralegal.

                Studia prawnicze zajmuja 3 lata i zeby uzyskac tytul Juris Doctor
                trzeba miec 90 kredytow no i musze dodac ze kosztuja niemalo.

                Powodzenia, pamietaj ze dla chcacego nic trudnego. A to link do
                mojej kancelarii:

                www.izhmlaw.com (Acosta)

    • awrey Re: Paralegal - studia i praca 12.02.08, 15:05
      Askja1 -

      A czemu chcesz byc glorifikowana sekraterka zamiast prawnikiem? Jak
      juz wkladasz wysilek w studia to studiuj prawo.

      Jedyne co moge ci poleciec to ze twoja srednia musi byc jak
      najwyzsza jezeli chcesz miec szanse na dobra prace. Noi liczy sie
      tez uniwersytet na jaki chodzisz.

      Kolezanka tutaj wspomniala University of Illinois. Mysle, ze
      chodzilo jej o ten campus w Urbana Campaign bo ten drugi w Chicago
      to ma slabiutka opinie.

      W kazdym razie takie publiczne szkoly nie sa przynajmniej takie
      drogie a mozna po nich dobra prace dostac.

      A co do 90% na A to cie "pociesze", ze w wielu szkolach A zaczyna
      sie od 95%.






      • macsue Re: Paralegal - studia i praca 12.02.08, 23:15
        Tak, mam na mysli campus w Champaign-Urbana, w Chicago nie maja
        przeciez prawa, wydzial prawa jest notowany jako 25-26 w kraju. Nie
        jest to oczywiscie Harvard ale za 9 tysiecy dolarow za semestr jest
        to bardzo przyzwoita uczelnia. Ja tez uwazam ze jak juz studiowac
        to prawo a nie paralegal. Zgadzam sie jesli chodzi o srednia, jest
        to jedyne kryterium przyjmowania do pracy, no moze jeszcze
        czlonkostwo w law review. Powodzenia.
        • doris-ek Re: Paralegal - studia i praca 12.02.08, 23:57
          Popieram poprzednie opinie. Sprobuj dostac sie do Law School. LSAT
          zdawalam po 18 miesiacach w USA, bo tyle czasu zajelo mi skonczenie
          tu studiow (B.A.) Praktykuje prawo od 12 lat.
          Pozdrawiam z Texasu,
          Kinga
        • askja1 studiowanie prawa w CO 13.02.08, 00:16
          Zgadzam sie z wami oczywiscie, ze najlepiej od razu studiowac prawo,
          ale to rowniez duze zobowiazanie finansowe (semestr na Colorado
          University kosztuje 16,000, a na Denver University, gdzie jest sie
          dostac latwiej, kosztuje 32,000). Zanim wiec sie tak zadluze, wole
          postudiowac troche paralegal, choc ambicje mam wieksze. Ambicje
          jednak ambicjami, ale co zrobilabym, gdyby mi sie to po kilku
          miesiacach przestalo podobac?... W Polsce studiowalam
          Kulturoznawstwo, wiec prawo jest dla mnie nowa dziedzina. Studiujac
          paralegal certificate mam przynajmniej poczucie, ze nie jest to az
          takim strasznym zobowiazaniem, traktuje to bardziej jak ciekawszy
          kurs angielskiego i etap posredni w dostaniu sie na prawo. Nie
          uwazam, zeby to bylo marnowanie czasu i pieniedzy. Pewnie gdybym
          byla w tej samej sytuacji, co kolezanka z Florydy, ktora skonczyla i
          praktykowala prawo w Polsce nie wahalabym sie ani chwile i
          zdawalabym od razu na prawo! Ale, niestety, nie jestem...
          A do pracy w biurze prawniczym WCALE nie jest sie latwo dostac, jak
          sie nie zna ludzi z tego srodowiska i nie ma sie wyksztalcenia w tym
          kierunku, nawet jesli chodzi o cos tak banalnego jak paralegal.
          Chyba jednak nie jest to az tak banalna pozycja, bo w tym co sie
          ucze wcale nie ma zajec z ogolnej pracy w biurze, tylko same
          przedmioty z prawa, troche wprowadzajacych, troche legal research
          and writing, jak rowniez torts i contract law. Wg mnie jest to
          ciekawe i polecam innym.
          • doris-ek Re: studiowanie prawa w CO 13.02.08, 03:59
            Askja:

            Po zrobieniu JD wcale nie musisz praktywowac prawa czy pracowac w
            kancelarii. Law School otwiera wiele ciekawych drzwi, stwarza nowe
            mozliwosci. Wsrod moich kolegow z klasy jest dwoch politykow, PR
            manager, wlasciciele businessow, pi, autorzy, wielu execow roznych
            firm ktorzy po zostaniu general counsel przerzucili sie na business.
            Ja wytrzymalam w kancelarii prawnej (czwarta co do wielkosci law
            firm w USA) tylko cztery lata. Obecnie moja praca chociaz brzmi
            bardzo prawnie, takze laczy prawo i business, bo zajmje sie obsluga
            prawna transakcji. Podrozuje po swiecie, negocjuje, a legal research
            i inne rzeczy ktorych jak sie okazalo w law school nie lubie
            outsourceuje:o))))

            Nie po raz pierwszy zachecam do podjecia studiow prawniczych na tym
            forum, onegdaj korespondowalam na ten temat z attorney Macsue, wtedy
            mgr. Macsue. Zycze powodzenia i wiary w siebie.

            Kinga
          • ladybug Re: studiowanie prawa w CO 13.02.08, 17:24
            Hanba! droga zazdrosna i niewierzaca w swoje sily kolezanko:)
    • rhodeisland Gratuluje naszym forumowiczkom, ktore 13.02.08, 08:45
      zostaly prawniczkami. Przelamuja stereotyp Polek, ktore postrzegane
      sa jako osoby pracujace tylko fizyczne.
      Ich rady dla osob myslacych o karierze paralegal sa bezcenne. Czy
      osoby broniace sie przed tymi radami nie sa troche zazdrosne? Moze
      sie myle, moze po prostu nie wierza w swoje sily. Jesli chce sie cos
      w zyciu osiagnac, trzeba wziac gleboki oddech i przestac myslec
      negatywnie: nie uda sie, bo nie mam znajomosci, bo jest konkurecja,
      itp. Wiecej optymizmu i wiary w siebie!
      • ladybug Re: Gratuluje naszym forumowiczkom, ktore 13.02.08, 16:07
        RI, a ktore sie bronia? Bo nie zauwazylam?
        • askja1 Re: Gratuluje naszym forumowiczkom 13.02.08, 16:44
          Hmmm, to chyba ja zostalam zinterpretowana jako ta, ktora sie boi i
          zazdrosci:-) bo studiuje TYLKO paralegal...
          • macsue Re: Gratuluje naszym forumowiczkom 14.02.08, 03:04
            Askja1,

            Pytalas o rady etc. wiec z mojego punktu widzenia udzielilam ci rady
            ze wedlug mnie lepiej do razu uderzac na prawo i placic tylko raz za
            studia niz studiowac paralegal i placic a potem jeszcze raz
            studiowac prawo i placic znowu za kolejne studia (skoro deocelow
            chcesz jendak byc prawnikiem). Wcale nie uwazam ze paralegal to cos
            gorszego tylko przestrzeglam cie ze czasami studia paralegal nie
            maja wiele wspolnego z sama praca w tym charakterze (chociaz zycze
            ci zeby w Twoim przypadku bylo inaczej), ale znowu to byl tylko
            przyklad z mojego zycia i z kancelarii w ktorej obecnie pracuje.
            Dziewczyny paralegal mowily mi ze ich egzamin na certryfikat trwal 2
            dni (tyle samo ile bar exam) i czuja ze duzo sie nauczyly a teraz
            glownie wpinaja akta do teczek ("filing") i czuja sie malo
            spelnione. A jesli chodzi o legal research to u mnie prawda jest
            taka ze za godzine pracy prawnika wiecej inkasuje sie od klienta niz
            za godzine pracy paralegal wiec takie zadania jak research sa
            zlecane tylko i wylacznie prawnikom. Znowu zaznaczam ze jest to
            przyklad z mojego miejsca pracy i nie musi to byc prawda w twoim
            przypadku. Zycze ci powodzenia wna studiach i w pracy, cokolwiek
            postanowisz.

            P.S. ja wcale nie praktykowalam prawa w Polsce
            P.S.2 wez po uwage ze czasem takim osobom jak my-cudzoziemkom-
            latwiej jest dostac sie na studia bo dla amerykanskich uczelni
            jestesmy egzotycznymi nabytkami podwyzszajacymi renome uczelni,
            uczelnie amerykanskie lubia sie chwalic tym ze studiuja u nich
            studenci z roznych zakatkow swiata
            P.S. pozdrowienia dla doris-ek, esq.!

            M
            • emm1 paralegal i Law School 09.12.08, 02:03
              Dziewczyny, ja wlasnie koncze paralegal studies ( po 2 dluuuugich latach).
              Skonczylam prawo w Polsce, a po przylocie do Stanow poszlam od razu do szkoly
              zeby zmienic wize z J1 na F1. Wybralam paralegal bo proces rekrutacji trwal 3
              miesiace a nie rok plus moj ang nie byl wystarczajaco dobry ( tak przynajmniej
              wtedy myslalam) , zeby uderzac do Law School plus pieniadze tez odgraly bardzo
              wazna role, bo cale studia oplacalam sama nie biorac pozyczek. Fajnie sie
              studiowalo, nie bylo wcale trudno. Bede sie chwalic, mam srednia 3.95 bo na
              pierwszym semestrze troche sobie olalam, potem lecialy same A. Teraz koncze i
              zaczynam przygotowania do LSAT, a potem Law School. Zobaczymy.Jestem dobrej
              mysli. Doris-ek, a Ty ile mialas lat jak przylecialas do Stanow? Czytalam , ze
              zajmujesz sie obsluga prawna kontraktow. W olsce pisalam magisterke z "Prawnik
              jako negocjator" i moim wymarzonym zawodem jest "contract negotiator" plus
              wlasnie obsluga prawna kontraktow. Zazdroszcze!!!!!!! I gratuluje. Macsue,
              rowniez zazdroszcze i gratuluje, pamietam jak wymienialam z Toba maile jak
              jeszcze na studiach bylas na samym poczatku :) Ale ten czas leci.
              A i zapomnialam dodac, ze od stycznia zaczynam szukac pracy w kancelariach, bo
              wczesniej ze wzgledu na F1 nie moglam legalnie pracowac, a w kancelariach raczej
              nikt by mi pod stolem nie zaplacil.
              Pozdrawiam!!
              • macsue Re: paralegal i Law School 09.12.08, 07:29
                Emm gratuluje sukcesow i sredniej! Powodzenia w szukaniu pracy-a
                jakie masz plany? Najpierw troche popracujesz a potem idziesz na
                prawo? Ja wlasnie zmienilam moja pierwsza prace po studiach (bylam
                tam 1,5 roku i nie bylam zbyt szczesliwa) na druga i jestem teraz
                bardzo zadowolona. Mysle sobie teraz ze warto sie bylo meczyc na
                studiach i ze mam bardzo fajny zawod-caly dzien pisze i czytam.
                • emm1 Re: paralegal i Law School 09.12.08, 16:41
                  a jaka masz specjalizacje? cos mi sie kojarzy, ze chcialas wczesniej
                  zajmowac sie prawem patentowym ( ale moge sie mylic). Ja niedawno
                  wyszlam za maz, za tydzien przeprowadzam sie do innego stanu i tam
                  juz na miejscu bede szukac pracy w kancelariach, departamentach
                  prawnych itd. Chcialabym tez zahaczyc sie u madiatora, poznac to od
                  kuchni, bo w przyszlosci, tak jak wspomnialam, chce zajmowac sie
                  negocjacjami. Jak juz dostane zielona karte i zdam LSAT ( Panie
                  dopomoz) chce zlozyc papiery na Uniwerek stanowy ( zielona karta=
                  rezydentura). I tak to mniej wiecej wyglada na najblizsze 3, 4
                  lata :)
              • doris-ek Re: paralegal i Law School 10.12.08, 23:35
                emm1 napisała:

                Doris-ek, a Ty ile mialas lat jak przylecialas do Stanow?


                21 lat

                Czytalam , ze
                > zajmujesz sie obsluga prawna kontraktow.

                Zajmuje sie wszystkimi aspektami obslugi prawnej miedzynarodowego
                aspektu biznesu dla ktorego pracuje od kontraktow i negocjacji po
                corporate baby sitting. W poniedzialek dostalam nowy tytul i nowe
                obowiazki (dolozone do poprzednich). Latam sobie po calym swiecie co
                ma dobre i zle strony;o)

                Trzymam kciuki za Twoj LSAT. Negocjacje sa fajne zwlaszcza kiedy
                maja egzotyczny aspekt czyli druga strona nie moze uwierzyc ze ma
                podac kobiecie reke i jeszcze na nia patrzec kiedy mowi:o)
                • macsue Re: paralegal i Law School 13.12.08, 05:50
                  A ja zajmuje sie commercial litigation, moim klientami sa banki,
                  m.in. ten najwiekszy w USA.
Pełna wersja