26.08.03, 16:18
Dziewczynie z NY plasterki antykoncepcyjne firmy Ortho Evra za 40$ -cena w
aptece.
Lekarka zapisla mi plasterki antykoncepcyjne ktore wykupilam ale doszlam do
wniosku ze wydatek 40$ co miesiac jest dla mnie zbyt duzy i postanowilam ich
nie zazywac , mam tylko jedno opakowanie .
Jesli jakas dziewczyna urzywa tych plasterkow i chcialaby je odkupic prosze
o maila .
Obserwuj wątek
    • pinkink z nedzy do pieniedzy 27.08.03, 08:14
      aputnam napisała:

      > Dziewczynie z NY plasterki antykoncepcyjne firmy Ortho Evra za 40$ -cena w
      > aptece.
      > Lekarka zapisla mi plasterki antykoncepcyjne ktore wykupilam ale doszlam do
      > wniosku ze wydatek 40$ co miesiac jest dla mnie zbyt duzy i postanowilam ich
      > nie zazywac , mam tylko jedno opakowanie .
      > Jesli jakas dziewczyna urzywa tych plasterkow i chcialaby je odkupic prosze
      > o maila .
      >



      A czy to ladnie nacinac rodaczki?
      Przeciez dostalas te plasterki za darmo, a nie wykupilas w aptece. Lekarz
      rutynowo daje pierwsze opakowanie/-a ortho-evra GRATIS i kto ich uzywa wie o
      tym doskonale!
      Po drugie - jedno opakowanie nikomu nic nie da. To nie prezerwatywa tylko
      srodek hormonalny.
      I po trzecie - co to za deal dla kupujacej placic tyle samo co w aptece?

      Chyba nie jest ci sadzone zostac milionerka, bo glowka cos nie ta...
      • aputnam Re: z nedzy do pieniedzy 06.09.03, 21:33
        To Twoja glowka nie ta .
        Jestem tutaj od roku i pierwszy raz bylam u ginekologa nie wiedzialam ze w
        zwyczaju jest ze pierwsze opakowanie dostaje sie za darmo (moze tylko dotaja
        je ubezpieczeni ja nie jestem)
        Plasterki kupilam za 40$ ale nie bede ich uzywala bo to dla mnie za duzy
        wydatek co miesiac zwlaszcza ze w rodzinie mam 2 lekarzy i tabletki bede miala
        z Polski za 8$ a nie za 40$.
        Poza tym chcialam aby mi ktos poprostu pomogl i zamiast kupowac w aptece ja
        bym mu swoje odsprzedala skoro dla nie go to zadna roznica , a moze jest
        roznica z korzyscia bo dziewczyna w takiej sytuacji jak ja nie bedzie musiala
        placic za wizyte u lekarza tylko po to aby jej zapisal recepte.
        A ty jetes wzorcowym przykladem madrali co klapie dziobem i mysli ze blyszczy
        inteligencja a tak naprawde to sie osmieszasz.
        • corn_flake wiesz putnam, ale to co piszesz to jakies takie... 08.09.03, 02:51
          Przypomina mi to historyjki o prezerwatywach z dziurkami.
          Pani pinkpink bardzo mi sie podoba ze swoja odpowiedzia.

          PS Kupilem 24 duze puszki doskonalego przecieru pomiodorowego i teraz rozdaje
          znajomym w prezencie. Jak dasz adres to ci wysle kilka za darmo. Zaplace za
          przesylke.
        • pinkink Re: z nedzy do pieniedzy 08.09.03, 03:18


          Jeszcze raz wobec tego "zaklapie dziobem" jak bylas uprzejma sie wyrazic i
          zaproponuje Ci przeczytanie swego postu jeszcze raz.
          Ja - widze w nim dosc bezradna i niestety, malo inteligentna, probe ratowania
          swej uczciwosci.


          Bronisz jej kolejnymi bajkami.
          Amerykanscy lekarze RUTYNOWO daja darmowe opakowanie, wlasnie na pierwszych
          wizytach.
          Niewazne, czy pacjentka ma, czy nie ma ubezpieczenia. Placi za wizyte.
          Plastry sa nowoscia i w taki wlasnie sposob zacheca sie do ich uzywania
          Ponadto z reguly dostaje sie recepte na rok z gory. Odpada chodzenie co
          miesiac do lekarza.


          To tak dla informacji i z dobrego serca.
          Uwazaj na siebie w miedzyczasie. Wychow dziecka to troche wiecej niz $40.

          A moze sprzedaj plastry przez e-bay?
          O! To jest mysl!


          • aputnam Re: z nedzy do pieniedzy 08.09.03, 04:32
            pinkink napisał:

            >
            >
            > Jeszcze raz wobec tego "zaklapie dziobem" jak bylas uprzejma sie wyrazic i
            > zaproponuje Ci przeczytanie swego postu jeszcze raz.
            > Ja - widze w nim dosc bezradna i niestety, malo inteligentna, probe
            ratowania
            > swej uczciwosci.

            Malo widzisz i gadasz jak dziadek z przed bloku co o polityce wie wszystko
            najlepiej.Napisalam jak bylo bo denerwuje mnie jak byle kto twierdzi ze wie
            lepiej odemnie gdzie bylam i co robilam dobrze ze nie wiesz lepiej niz ja o
            czym mysle.
            >
            >
            > Bronisz jej kolejnymi bajkami.
            > Amerykanscy lekarze RUTYNOWO daja darmowe opakowanie, wlasnie na pierwszych
            > wizytach.
            > Niewazne, czy pacjentka ma, czy nie ma ubezpieczenia. Placi za wizyte.
            > Plastry sa nowoscia i w taki wlasnie sposob zacheca sie do ich uzywania
            > Ponadto z reguly dostaje sie recepte na rok z gory. Odpada chodzenie co
            > miesiac do lekarza.

            Dzieki za informacje lekarz moim zdaniem byl do d...
            Kiepskie badanie itd. a do tego mam zaplacic za wizyte tylko po to aby
            dozwiedziec sie jakie mam wyniki,inaczej mi nie powie -skandal a moze to tez
            jest tu "rutynowe" ,dodam tez ze jedno moje badanie zostalo zgubione.
            >
            >
            > To tak dla informacji i z dobrego serca.
            > Uwazaj na siebie w miedzyczasie. Wychow dziecka to troche wiecej niz $40.

            Nie badz beznadziejnie wredna bo ja moge teraz napiac ze chyba nie czytalas co
            ja napsalam za 40$ to bede miala tabletek na conajmniej 6 miesiecy i bylabym
            frajerka gdybym przeplacala
            >
            > A moze sprzedaj plastry przez e-bay?
            > O! To jest mysl!
            >
            >
            • corn_flake boszesz co jezyk swojaczki osiedlowej... 08.09.03, 05:22
              bajeczka w prezencie:

              she: "No."
              he: "Come on..."
              she: "No."
              he: "What's wrong?"
              she: "Nothing."
              he: "Then come on."
              she: "No. Please. No."
              he: "It'll be great."
              she: "No."
              he: "I know you want to."
              she: "No I don't."
              he: "Yes, you do."
              she: "No."
              he: "Well, I do.
              she: "Please stop it."
              he: "Do you love me?"
              she: "I don't know."
              he: "I love you."
              she: "Please dont."
              he: "I know you'll like it."
              she: "No."
              he: "Why not?"
              she: "I just don't want to."
              he: "Come on."
              she: "I said no."
              he: "I bought you dinner, didn't I?"
              she: "Please stop."
              he: "Come on, just this once."
              she: "No. Please. No."
              he: "But I need it."
              she: "Don't."
              he: "I know you need it too."
              she: "Don't."
              he: "What's wrong?"
              she: "Nothing."
              he: "Then come on."
              she: "No."
              he: "It'll be great."
              she: "Please stop."
              he: "Come on."
              she: "No."
              he: "You got another guy?"
              she: "No."
              he: "Then come on."
              she: "No."
              he: "But I love you."
              she: "Stop."
              he: "I've gotta have it."
              she: "I don't want to."
              he: "Why?"
              she: "I just don't."
              he: "Are you frigid?"
              she: "No."
              he: "You gotta loosen up."
              she: "Don't."
              he: "It'll be good."
              she: "No it won't."
              he: "Please."
              she: "Don't"
              he: "But I need it."
              she: "No."
              he: "I need it bad."
              she: "Stop it."
              he: "I know you want to."
              she: "Don't. No."
              he: "Come on."
              she: "No."
              he: "You'll like it."
              she: "No."
              he: "I promise."
              she: "No."
              he: "Don't say that."
              she: "No."
              he: "Come on."
              she: "No."
              he: "I really need it."
              she: "Stop."
              he: "You have to."
              she: "Stop."
              he: "No, you stop."
              she: "No."
              he: "Take your clothes off."
              she: "No."
              he: "Shut up and do it. Now!"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka