Dodaj do ulubionych

mloda i troche przestraszona

28.08.03, 18:56
Nie jestem w Stanach, tylko w Kanadzie, jednak dziele z Wami ten sam temat -
jak zyc na obczyznie. Zawsze chcialam wyjechac z Polski, a teraz tesknie...
Moj maz jest Kurdem, jednak mysle jak to bedzie z moim dzieckiem. Nie bede
rozmawiala po polsku, lecz po angielsku. Zeby miec dobry kontakt z
dzieckiem, uczyc go, pomagac w szkolnych lekcjach, tlumaczyc swiat - trzeba
dobrze znac jezyk. Ja sie nadal ucze w poznawaniu wielu slow. W Polsce
ciezko, ale brakuje mi jej. Ameryka jest inna i inni ludzie, tylko samochody,
gdzie ludzie? Gdzie mamy z wozkami? Sasiedzi? Ratusz z kafejkami? Czasami
sobie mysle czy pokocham ten kontynent? Jestem dopiero na poczatku.
Pozdrawiam wszystkie Polki na tym zakatku swiata.
Obserwuj wątek
    • elwira27 Re: mloda i troche przestraszona 28.08.03, 23:24
      czesc
      ja mieszkam w usa i mam dokladnie te same odczucia te same rozterki zero
      sasiadow jak zobacze kogos na ulicy spacerujacego to graniczy to z cudem
      samochody wszedzie samochody taka inna ta Ameryka inna kultura zwyczaje
      niewiem czy sie do tego kiedykolwiek przyzwyczaje tesknie za takimi miejscami
      jak Warszawa za spacerkami po mojej ulubionej ulicy Nowy Swiat
      przesiadywaniem na Starowce lazeniem podziemiami itd itp za Krakowem
      golebiami za ludzmi ludzmi na ulicach ktorych zawsze lubilam obserwowac
      tutaj wszyscy zamknieci w domach albo w samochodach ohhh jedyne co mnie tu
      trzyma to moj maz no ale moze kiedys sie przyzwyczaje pozdrawiam
      • virus_forumowy Re: mloda i troche przestraszona 28.08.03, 23:44
        Nie rozumiem dlaczego dziecko nie miałoby od Ciebie umieć polskiego, od taty
        kurdyjskiego a z przedszkola angielskiego???
        Może jeszcze tego nie wiesz ale dzieci DO PEWNEGO wieku uczą się języków
        równie naturalnie jak chodzenia. Potem ta umiejętnośc wymaga podtrzymywania
        ale to jest nietrudne dla chcącego.

        JEST TO SPORO PRACY ale ile satysfakcji!!

        A co na to Twój mąż, przecież to ma byc WASZE dziecko?

        Nie spotkałem jeszcze nikogo (a zawsze pytam bo żywo mnie to interesuje) kto
        wychowawszy się w USA rodzinach imigranckich w modelu "pełna asymilacja" nie
        żałował, że nie dał się babci/dziadkowi nauczyć po włosku, rosyjsku, polsku
        czy jakiemutam.
        Spotkałem natomiast wielu, którzy umieli lepiej lub gorzej i byli z tego
        BARDZO dumni. Obce języki WZBOGACAJĄ!
        • baby76 swieta racja 29.08.03, 05:10
          swieta racja virusie, moje amerykanskie kuzynki tez obwiniaja mame , babcie ze
          ich nie uczyly polskiego jak byl na to czas.
          Nie ma to jak znac kilka jezykow....ze tez ja urodzilam sie z matki Polki i
          ojca Polaka....

          pozdrawiam z Philadelphi
      • olpa1 Re: mloda i troche przestraszona 06.09.03, 18:49
        Elwirko! jestem z toba, ja tez tesknie za rodzinnym miastem. Tutaj wydaje mi
        sie nudno, jednak zyje sie lepiej, bo na wiecej cie stac. Co jest lepsze? Czas
        na zalozenie swojej rodziny, a nie zycie historia jak mowi moj maz.
        pozdrawiam
    • otago Re: mloda i troche przestraszona 30.08.03, 00:15
      Czesc!
      Ja tez jestem w Kanadzie, ale juz kilkanascie lat. W poludniowym Ontario,
      niedaleko Toronto.
      Ja mowilam w domu do dziecka po polsku, a angielskiego nauczyl sie dopiero jak
      poszedl do szkoly w wieku pieciu lat. Kilka tygodni i paplal po angielsku jak
      native. Teraz w wieku osmiu lat bardzo dobrze zna oba jezyki. Z gramatyka
      polska mu czasem nie wychodzi, ale ogolnie jest bardzo dobrze.
      • cmok_wawelski Tak było i z moim dzieckiem 30.08.03, 00:20
        Do 5-go roku zycia - TYLKO PO POLSKU. Teraz - 8 lat później - w domu po
        polsku.
        No i jest to o co chodziło: NAUCZONE NA ZAWSZE. Jak jazda na rowerze.
    • jack39nyc Re: mloda i troche przestraszona 06.09.03, 19:50
      temat jezykow byl juz walkowany....
      a co do malzenstwa z arabami... no coz nie ty pierwsza i nie ostatnia bedziesz
      plakala za bledy .... swojego czasu byl w polskich gazetach (i nie tylko)
      natlok wyznan panienek ktore to lataly za arabami a pozniej okazalo sie ze on
      w kraju ma tam juz pare zon a one zostaly zonami #2, itd, dziewczyno w
      kulturze arabskiej kobieta jest mniej warta od wielblada i od kazdej rzeczy
      ktora on posiada... itd itd...
      eeee... szkoda gadac...
      a dziecko (jak juz bedziesz miala)... no coz na twoje zyczenie bedzie
      cierpialo pozniej majac klopoty z odnalezieniem sie w kulturze kanadyjskiej
      (lub wogole zachodniej) i polskiej, z tego co wiem kanadole i nie tylko
      kanadole nie zywia sympatia arabow i jakos nie zanosi sie ze milosc zacznie
      kwitnac miedzy arabami i nie arabami (oni nienawidza wszystkich niearabow a i
      miedzy soba sie gryza)
      jakos nikt o tym nie wspomnial... az mnie dziwi....

      co do kanady to kraj jest podobny do usa, tak samo ludzie sie zachowuja... a
      samochody no coz, sa potrzebne, nie wiem dlaczego mowisz ze nie widzisz ludzi
      wokolo domow, ja mieszkam w usa i ludzie spaceruja i to wiele osob, mieszkam
      blisko parku wiec widac tutaj mnostwo ich biegajacych grajacych w baseball,
      tenisa, itd, w toronto zajzyj nad jezioro.... w mississauga tez tam zajzyj..
      jest ich mnostwo... nie wiem gdzie ty zyjesz...
      a co do tych dwoch krajow no coz roznia sie one od polski... ale to chyba
      wiedzialas jak przyjezdzalas tutaj, nie mozna ludzi krytkowac za to ze zyja
      tak jak im wygodnie w swoim kraju....
      no ale jak juz sie tak komus tutaj nie podoba to samoloty lataja w druga
      strone.. i mozna tam chodzic na spacerki...
      powodzenia....
      • ayme Re: mloda i troche przestraszona 07.09.03, 09:58
        nie badz taki "mundry".nie kazdy mieszka w nyc jak jest w malym miasteczku to
        ma przekopane tam nawet nie ma chodnikow do chodzenia tylko jezdnie.a jak sie
        zobaczy pieszego to ludzie mysla ze to wariat.
        malzemstwo z arabem moze byc udane widzialam i takie przyklady.
      • pmrozik Re: mloda i troche przestraszona 07.09.03, 13:55
        jack39nyc napisał:

        > temat jezykow byl juz walkowany....
        > a co do malzenstwa z arabami... no coz nie ty pierwsza i nie ostatnia bedziesz
        > plakala za bledy .... swojego czasu byl w polskich gazetach (i nie tylko)
        > natlok wyznan panienek ktore to lataly za arabami a pozniej okazalo sie ze on
        > w kraju ma tam juz pare zon a one zostaly zonami #2, itd, dziewczyno w
        > kulturze arabskiej kobieta jest mniej warta od wielblada i od kazdej rzeczy
        > ktora on posiada... itd itd...
        > eeee... szkoda gadac...
        > a dziecko (jak juz bedziesz miala)... no coz na twoje zyczenie bedzie
        > cierpialo pozniej majac klopoty z odnalezieniem sie w kulturze kanadyjskiej
        > (lub wogole zachodniej) i polskiej, z tego co wiem kanadole i nie tylko
        > kanadole nie zywia sympatia arabow i jakos nie zanosi sie ze milosc zacznie
        > kwitnac miedzy arabami i nie arabami (oni nienawidza wszystkich niearabow a i
        > miedzy soba sie gryza)
        > jakos nikt o tym nie wspomnial... az mnie dziwi....
        >
        > co do kanady to kraj jest podobny do usa, tak samo ludzie sie zachowuja... a
        > samochody no coz, sa potrzebne, nie wiem dlaczego mowisz ze nie widzisz ludzi
        > wokolo domow, ja mieszkam w usa i ludzie spaceruja i to wiele osob, mieszkam
        > blisko parku wiec widac tutaj mnostwo ich biegajacych grajacych w baseball,
        > tenisa, itd, w toronto zajzyj nad jezioro.... w mississauga tez tam zajzyj..
        > jest ich mnostwo... nie wiem gdzie ty zyjesz...
        > a co do tych dwoch krajow no coz roznia sie one od polski... ale to chyba
        > wiedzialas jak przyjezdzalas tutaj, nie mozna ludzi krytkowac za to ze zyja
        > tak jak im wygodnie w swoim kraju....
        > no ale jak juz sie tak komus tutaj nie podoba to samoloty lataja w druga
        > strone.. i mozna tam chodzic na spacerki...
        > powodzenia....

        Witam!

        W pełni zgadzam się z Twoimi poglądami. Ogólnie mowiąć, jeżeli ktoś chce znaleźć dziure w całym, to zawsze znajdzie. Mieszkałem i w Toronto i w Los Angeles a w tej chwili znajduje się w Warszawie. Powrót tutaj był dosyć ciężki ale pozwolił mi się nauczyć najwięcej o samym sobie. Trzeba po prostu przestać narzekać i nagle wszystko zaczyna mieć sens. Człowiek wtedy jest w stanie znaleźć i park, i matkę spacerującą z dzieckiem. Zamiast tego można również zwrócić uwagę na nierówne chodniki po którym jedzie ten wózek, wszystko zależy od tego jak człowiek się patrzy na świat.

        Są osoby szczęśliwe w New Delhi zarabiające tylko tyle żeby przeżyć, a są takie które mieszkają w bogatym Seattle i chcą popełnić samobójstwo.

        Jeżeli osobom wyjeżdżającym za granicę na stałe się nie podoba, to powiem Wam tyle - nigdzie Wam się nie będzie podobało dopóki nie zmienicie podejścia do otoczenia i życia.

        Pozdrawiam,

        Paweł


        • mojito Mloda i juz nieszczesliwa. 07.09.03, 16:23
          pmrozik napisał:
          > ... wszystko zależy od tego jak człowiek się patrzy na świat.
          > Są osoby szczęśliwe w New Delhi zarabiające tylko tyle żeby przeżyć, a są
          takie które mieszkają w bogatym Seattle i chcą popełnić samobójstwo.
          > Jeżeli osobom wyjeżdżającym za granicę na stałe się nie podoba, to powiem
          Wam tyle - nigdzie Wam się nie będzie podobało dopóki nie zmienicie podejścia
          do otoczenia i życia."

          Witajcie,
          Pawel wyrazil tez moja zdecydowana opinie. Attitude is everything. Na pewno
          ma olbrzymi wplyw na nasze, wozone ze soba szczescie i pogode ducha. Od
          pakowania pogodnego i optymistycznego podejscia do otoczenia i zycia nalezy
          zaczac pakowanie walizek. Nieszczesliwi ludzie zabieraja ciagla nieszczesliwosc
          ze soba wszedzie.
          Slonecznie pozdrawiam,
          mojito.

        • xoxo Re: mloda i troche przestraszona 07.09.03, 19:39

          pmrozik napisał:
          > W pełni zgadzam się z Twoimi poglądami. Ogólnie mowiąć, jeżeli ktoś chce
          znaleźć dziure w całym, to zawsze znajdzie. Mieszkałem i w Toronto i w Los
          Angeles a w tej chwili znajduje się w Warszawie.<

          kolejny "madrala" po jacku. mieszkales w jakims pscinie dolnym /bo
          najwyrazniej o takim mowa u zalozyciela watku/ gdzie nie ma chodnikow, a
          jedyna atrakcja to stacja benzynowa i miniaturowy mcdonalds?/ -to tez jest
          ameryka i bynajmniej druga strona medalu w kanadzie jak i usa. jak mieszkales
          to wtedy dawaj swe zlote rady kobicie z prowincji miastowy szczurze.

          • jack39nyc Re: mloda i troche przestraszona 08.09.03, 14:24
            no coz jak powiedzialem, kazdy wybiera sobie miejsce takie jakie chce, zamiast
            pokazywac palcem i "mondrowac sie" nie wprowadzajac nic nowego do tematu wez te
            wszystkie twoje sily nagromadzone na bezpodstawne krytykanctwo i wymysl cos
            ciekawego,
            nikt jej nie mowil ze ma mieszkac tam gdzie mieszka, i ma robic to co robi, to
            jest jej wybor a nie nasz, wiec wybierajac to gdzie mieszka i to co robi
            zgodzila sie na pewne rzeczy ktore z tym ida, co mozna robic w miescinie bez
            chodnikow, no coz mozna duzo, podobno niebo nie jest juz naszym ograniczeniem
            wiec? Kazdy z nas ma pomysl na zycie i ona napewno nie bedzie zadowolona z
            naszych pomyslow bo trzeba wypracowacowac swoje, mieszkajac w malej miescinie
            np mozna interesowac sie astronomia bo ogladaniu gwiazd nie bedzie przeszkadzac
            tzw "Light pollution " ktore uniemozliwia ludziom "miastowym szczurom"
            ogladanie piekna nieba w nocy ... ostatnio wspaniale widowisko to Mars ktory
            jest badzo blisko ziemi (najlepiej bylo go ogladac na koniec sierpnia)...
            mozna tez szydelkowac... albo wogole zabrac sie za medytacje... cholera wie co
            ja interesuje... natomiast wiem co CIEBIE interesuje... grymaszenie i wytykanie
            ze ktos jest taki a nie inny.. sama jednak zadnych pomyslow nie rzucasz...
            cholera wspolczuje temu mezczyznie ktory jest z toba, no chyba ze juz dawno
            uciekl...
            powodzenia
            • xoxo Re: mloda i troche przestraszona 08.09.03, 16:45
              jack39nyc napisał:

              > cholera wspolczuje temu mezczyznie ktory jest z toba, no chyba ze juz dawno
              > uciekl...powodzenia

              ja tez wspolczuje temu mezczyznie co jest z toba. :-)))
              mam racje?
              ciao.
              • jack39nyc Re: mloda i troche przestraszona 08.09.03, 17:46
                prosze o wybaczenie reszty dyskutujacych....
                odpowiedz dla xoxo
                no coz znow nie masz racji.... cholera to straszne mylic sie tyle razy co?... i
                cos z czytaniem masz klopoty....hmmm biedulka... juz wiecej nie bede Tobie
                odpowiadal....
                widzisz Twoje ataki personalne nic nie wnosza do dyskusji, to czy kogos
                nazwiesz tak czy inaczej nie wnosi tez nic do dyskusji a pokazuje a raczej
                obnaza braki inteligencji no i chamstwo .... zapytaj wprost .... czy pytalas
                mnie czy jestem pedalem?... odpowiedz brzmi nie nie jestem, wole kobiety (ty w
                moich kryteriach sie nie miescisz, wole kobiety ktore oprocz wygladu maja tez
                cos do powiedzenia a ty wyraznie nie masz nic do powiedzenia.....) a czy ty
                jestes jakas zatwardziala lesbija ktore ze wzgledu na to co prezentuje jako
                kobieta nie mogla znalezc mezczyzny? bo tak jakos mi na to wychodzi xoxo.....

                • aniutek do klocacych sie. 08.09.03, 17:51
                  poziom rozmowy schodzi na psy.
                  nie wiem czy zdajecie sobie sprawe ale pokazaliscie sie nam z
                  bardzo brzydkiej strony.......
                  • jack39nyc Re: do klocacych sie. 08.09.03, 18:10
                    no coz aniutek... zdaje sobie sprawe.... przeprosilem i raz jeszcze
                    przepraszam, mam nadzieje ze nie bedzie juz personalnych atakow... ale nie
                    gwarantuje tego majac takie osobowoscie jak xoxo.... zastanawiam sie czy wogole
                    jest sens wydawania opinii na tym forum, bo takich jak xoxo jest wiecej, moze
                    wlasnie im o to chodzi aby gdzies narozrabiac?... zrobic z forum obore?... a
                    moze to tylko mnie nie lubia.... to mozna maila poslac... ale moze sie myle...
                • xoxo Re: mloda i troche przestraszona 08.09.03, 18:16
                  jack39nyc napisał:
                  > no coz znow nie masz racji.... cholera to straszne mylic sie tyle razy
                  co?... <

                  no wlasnie, jakie jest to uczucie mylic sie tyle razy jacku, he?


                  > cos z czytaniem masz klopoty....hmmm biedulka... juz wiecej nie bede Tobie
                  > odpowiadal....<

                  czytaniem? a kto by ciebie tam czesciej czytal...


                  > widzisz Twoje ataki personalne nic nie wnosza do dyskusji, <

                  a czy twoje wnosza?

                  >to czy kogos nazwiesz tak czy inaczej nie wnosi tez nic do dyskusji a
                  pokazuje a raczej obnaza braki inteligencji no i chamstwo .... zapytaj
                  wprost .... czy pytalas mnie czy jestem pedalem?...<

                  coo? a skad! to ty jestes facetem?:-)))


                  >(ty w moich kryteriach sie nie miescisz<

                  jakos sie tym nie przejmuje

                  <a czy ty jestes jakas zatwardziala lesbija ktore ze wzgledu na to co
                  prezentuje jako kobieta nie mogla znalezc mezczyzny? bo tak jakos mi na to
                  wychodzi xoxo.....<

                  a fe, homofob...
                  podsumowanie (ale ci gul skoczyl...wyluzuj!)
                  -mam oklepane przyslowie dla ciebie:
                  "prawdziwa cnota krytyk sie nie boi".

                  buziaczki.

                  • jack39nyc Re: mloda i troche przestraszona 08.09.03, 19:49
                    "a fe, homofob...
                    podsumowanie (ale ci gul skoczyl...wyluzuj!)"
                    no coz "gul nie skoczyl" zabraklo tobie pomyslu i finezji, co do pedalow to nie
                    przepadam z nimi wole kobiety... czy ze mni homofob... byc moze, ale to moja
                    opinia/preferencja mam do niej prawo...a moze sie myle?

                    "-mam oklepane przyslowie dla ciebie:
                    "prawdziwa cnota krytyk sie nie boi".
                    prawdziwa moze i sie nie boi, ale musi je zrozumiec.....a tu masz duze braki...

                    "buziaczki."
                    buziaczki... a feeeeeee.... tylko nie od ciebie ...
                    na takie jak ty mezczyzni mowi "to" a nie "ta kobieta"....feeee

                    a kto by mnie czytal... no coz ty mnie czytasz inaczej nie byloby twoich
                    komentarzy i ludzie nie musieliby niestety twoich wypocin i moich odpowiedzi na
                    twoje wypociny czytac.....

                    mam propozycje to ty daj sobie luzu albo jak juz chcesz mi dogryzc to zrob to
                    na mojego maila...ulzyj sobie w ten sposob oszczedz innych ktorym sie to nie
                    podoba.... a tu postaraj sie byc poprostu konstruktywna w dyskusji i trzymaj
                    sie tematu...
                    powodzenia xoxo... (moze sie wreszcie tobie to uda)


                    • xoxo Re: mloda i troche przestraszona 08.09.03, 20:25
                      jack39nyc napisał:
                      > cos z czytaniem masz klopoty....hmmm biedulka... juz wiecej nie bede Tobie
                      > odpowiadal....<

                      ooo, witamy ponownie:-)))



                      > no coz "gul nie skoczyl" zabraklo tobie pomyslu i finezji<

                      jaki adresat, taka przesylka.


                      >co do pedalow to nie przepadam z nimi wole kobiety... czy ze mni homofob...
                      byc moze, ale to moja opinia/preferencja mam do niej prawo...a moze sie myle?<

                      teoretycznie kazdy ma prawo, pamietaj o tym.



                      > "prawdziwa cnota krytyk sie nie boi".prawdziwa moze i sie nie boi, ale musi
                      je zrozumiec.....a tu masz duze braki...<

                      to bylo takze do ciebie:-)))



                      > na takie jak ty mezczyzni mowi "to" a nie "ta kobieta"....feeee<

                      a jak na ciebie mowia?



                      > a kto by mnie czytal... no coz ty mnie czytasz inaczej nie byloby twoich
                      > komentarzy...<

                      zwroc uwage ze w moim poscie bylo napisane:
                      "(...)czytaniem? a kto by ciebie tam czesciej czytal..."
                      podsumowanie: 3x mi wystarczylo, na wiecej nie mam checi:-)



                      > mam propozycje to ty daj sobie luzu albo jak juz chcesz mi dogryzc to zrob
                      to na mojego maila...

                      nie schlebiaj sobie.


                      >ulzyj sobie w ten sposob oszczedz innych ktorym sie to nie
                      > podoba.... a tu postaraj sie byc poprostu konstruktywna w dyskusji i trzymaj
                      > sie tematu...<

                      tak jak i ty? gratuluje "konstruktywnego" krytycyzmu, tzn mialo byc "dialogu",
                      atakujesz jak wsciekly pies, jestes nietolerancyjny i jak sie okazuje wybitnie
                      niegrzeczny, taki mr hyde.
                      powodzenia w luzowaniu, moze hata yoga?
                      ciao.
                      • jack39nyc Re: mloda i troche przestraszona 08.09.03, 21:08
                        no coz xoxo nic dodac nic ujac... przyjemnosci w rozmowach z toba nie widze...
                        a ty jak rzep psiego ogona...
                        musisz punktowac i cytowac mnie bo sama nic nie jestes w stanie wymyslec...
                        ja sobie nie schlebiam xoxo, nie musze... ale ty jak widze potrzebujesz kogos
                        do rozmow bo nikt inny z toba nie chce juz byc moze rozmawiac...
                        • xoxo Re: mloda i troche przestraszona 08.09.03, 21:30
                          jack39nyc napisał:

                          > no coz xoxo nic dodac nic ujac... przyjemnosci w rozmowach z toba nie
                          widze... a ty jak rzep psiego ogona...<

                          przygadal kociol garnkowi, co z wami panowie? chetnie zaczynacie bluzgac a jak
                          ktos wam zwroci uwage to szalu dostajecie, nie mozesz przestac?
                          przyjemnosci nie znajdujesz bo najwyrazniej nie lubisz slyszec opinii o
                          sobie, taka meska slepa "ambicja"... hipokryzja.


                          > musisz punktowac i cytowac mnie bo sama nic nie jestes w stanie wymyslec...<

                          a po co mam wymyslac jak to ty dostarczasz materialu za dwoje...ja nie musze
                          wlasciwie nic dodawac-wlasnie o to chodzi, sam siebie pograzasz. zauwaz ze
                          najwiecej to ty masz do powiedzenia...tzn do obrazania, do zwymyslania i
                          silenia sie na "kreatywny" obrazliwy komentarz. niestety...argumentow nie masz
                          mocnych, miotasz sie i w sumie jestes zalosny.


                          > ja sobie nie schlebiam xoxo, nie musze... ale ty jak widze potrzebujesz
                          kogos do rozmow bo nikt inny z toba nie chce juz byc moze rozmawiac...<

                          jak widac ty chcesz...pieknie pokazales jak trzymac sie tematu i jak latwo
                          twoja pozorna kultura ulatuje. pamietaj to zdanie o krytyce i cnocie. EOT.
                          • jack39nyc przepraszam za chamstwo xoxo, 08.09.03, 21:36
                            przepraszam za chamstwo xoxo, jest w tym tez moja wina nie powinienem
                            odpowiadac na jej personalne ataki i nie byloby tutaj problemu a tak... mamy to
                            co mamy....
                            no coz xoxo.... co mozna dodac... pewnie nic, spojzyj kto i jak zaczal...
                            • corn_flake Ale jaja, takiego k. kina to jeszcze nie bylo 09.09.03, 17:11
                              na forum. No, moze Teatrzyk Jednego Aktora, kurde...hehehehe+he
                              • malexa Jack sie jeszcze nie zoorientowal..... 09.09.03, 22:34
                                xoxo = cornflake=virus firmowy=pinkpink...
                                Super teatrzyk... ale juz powoli nudny...
                                • jack39nyc Re: Jack sie jeszcze nie zoorientowal..... 09.09.03, 22:47
                                  no coz nie sprawdzalem nigdy nikogo nie wiedzialem ze wchodzacy tutaj ludzie
                                  maja rozdwojenie jazni... (lub multiple person...bla bla bla shit)
                                  dzieki malexa za info...
                                  • malexa Re: Jack sie jeszcze nie zoorientowal..... 09.09.03, 22:57
                                    jack39nyc napisał:

                                    > no coz nie sprawdzalem nigdy nikogo nie wiedzialem ze wchodzacy tutaj ludzie
                                    > maja rozdwojenie jazni... (lub multiple person...bla bla bla shit)
                                    > dzieki malexa za info...

                                    no maja... dlatego sie wcale nie udzielam, zagaldam tu od czasu do czasu i czytam tylko niektorych.

                                    virus jest ok... ale te inne jego wcielenia sa malo interesujace...
                                    • jack39nyc Re: Jack sie jeszcze nie zoorientowal..... 10.09.03, 14:17
                                      jack39nyc napisał:
                                      > no coz nie sprawdzalem nigdy nikogo nie wiedzialem ze wchodzacy tutaj ludzie
                                      > maja rozdwojenie jazni... (lub multiple person...bla bla bla shit)
                                      > dzieki malexa za info...

                                      no maja... dlatego sie wcale nie udzielam, zagaldam tu od czasu do czasu i
                                      czytam tylko niektorych.
                                      virus jest ok... ale te inne jego wcielenia sa malo interesujace...


                                      Malexa...
                                      no coz, czasami ludzie probuja wykreowac siebie na internecie na kogos kim nie
                                      sa w zyciu prywatnym, to takie budowanie siebie .... moze to dla nich pracuje,
                                      mysle ze gdyby wlozyli w kreowanie siebie tyle energii w rzeczywistosci (na
                                      zywo ludzie na zywo!!!!) moze wykreowaliby cos ciekawego... zadne wcielenie
                                      czlowieka nie jest tak interesujace jak czlowiek prawdziwy taki jaki jest, i
                                      jego rola ktora gra codziennie w swoim zyciu... nie wazne sa wyksztalcenia,
                                      rzeczy posiadane, itd.... wazne jest aby byc soba. Wchodze na internet pewnie
                                      dluzej niz wiele osob tutaj i nadal nie rozumiem tego grania, czy to cos daje
                                      komus ze gra kogos kim nie jest? Co to daje gdy stanie przed lustrem a tam nie
                                      ma tej wspanialej osoby ktora tak misternie kreuje?
                                      no to niech ci kreatywni zyja w wirtualnym swiecie a na codzien niech
                                      przeslizguja sie miedzy ludzmi nie zauwarzeni bo tak na codzien sa pewnie
                                      miernotami totalnymi ktore musza wykreowac sobie wizerunek ktory bedzie zyl
                                      tylko w ich marzeniach i w cyberswiecie....
                                      no coz sorry za refleksje....
                                      chyba tu przestane wchodzic ... wiele osob sie z tego ucieszy... nie lubie byc
                                      zaklamany....
                                      dzieki malexa

                                      • malexa Jack... 10.09.03, 15:16
                                        Jack,
                                        Przestan mowic, ze przestaniesz tutaj wchodzic...... jest tu sporo fajnych osob, a tymi ktorzy sie tutaj
                                        "bawia" w ogole sie nie przejmuj, ignoruj, nie czytaj... tyle.
                                        Taki "element" jest wszedzie i trzeba sie do tego odpowiednio ustosunkowac.
                                        Pamietaj... kursor jest w Twoim reku.
                                        Pozdraw
                                        T




                                        jack39nyc napisał:

                                        > jack39nyc napisał:
                                        > > no coz nie sprawdzalem nigdy nikogo nie wiedzialem ze wchodzacy tutaj ludz
                                        > ie
                                        > > maja rozdwojenie jazni... (lub multiple person...bla bla bla shit)
                                        > > dzieki malexa za info...
                                        >
                                        > no maja... dlatego sie wcale nie udzielam, zagaldam tu od czasu do czasu i
                                        > czytam tylko niektorych.
                                        > virus jest ok... ale te inne jego wcielenia sa malo interesujace...
                                        >
                                        >
                                        > Malexa...
                                        > no coz, czasami ludzie probuja wykreowac siebie na internecie na kogos kim nie
                                        > sa w zyciu prywatnym, to takie budowanie siebie .... moze to dla nich pracuje,
                                        > mysle ze gdyby wlozyli w kreowanie siebie tyle energii w rzeczywistosci (na
                                        > zywo ludzie na zywo!!!!) moze wykreowaliby cos ciekawego... zadne wcielenie
                                        > czlowieka nie jest tak interesujace jak czlowiek prawdziwy taki jaki jest, i
                                        > jego rola ktora gra codziennie w swoim zyciu... nie wazne sa wyksztalcenia,
                                        > rzeczy posiadane, itd.... wazne jest aby byc soba. Wchodze na internet pewnie
                                        > dluzej niz wiele osob tutaj i nadal nie rozumiem tego grania, czy to cos daje
                                        > komus ze gra kogos kim nie jest? Co to daje gdy stanie przed lustrem a tam nie
                                        > ma tej wspanialej osoby ktora tak misternie kreuje?
                                        > no to niech ci kreatywni zyja w wirtualnym swiecie a na codzien niech
                                        > przeslizguja sie miedzy ludzmi nie zauwarzeni bo tak na codzien sa pewnie
                                        > miernotami totalnymi ktore musza wykreowac sobie wizerunek ktory bedzie zyl
                                        > tylko w ich marzeniach i w cyberswiecie....
                                        > no coz sorry za refleksje....
                                        > chyba tu przestane wchodzic ... wiele osob sie z tego ucieszy... nie lubie byc
                                        > zaklamany....
                                        > dzieki malexa
                                        >
      • olpa1 Re: mloda i troche przestraszona 09.09.03, 21:12
        jesli wypowiadasz sie na temat Kurdow i jesli nie masz o tym zadnego pojecia
        to lepiej sobie daruj kochana. Arabowie i Kurdowie to tak rozni jak Polak i
        Niemiec. 80 % Kurdow to blondyni, maja dobra dusze i serce. Dalaeko im do
        Arabow, historia i kultura inna. Nawet Hitler za swoich czasow powiedzial ze
        Kurdowie to europejscy ludzie. Ale widze ze nie masz o tym pojecia. No coz
        czasami sie zdarza podejmowac dyskusje o temacie, ktorym sie nie zna.
    • marekatlanta71 Re: mloda i troche przestraszona 08.09.03, 14:30
      Zamiast kafejek sa strategicznie rozmieszczone
      Starbucks'y - po paru latach zycia tutaj zaczyna sie je
      lubic. Kobiety z wozkami spotyka sie w mallu. Dziecku nie
      ma co pomagac w szkole - za kilka lat ono zacznie Ci
      pomagac w angielskim. Nasza corka po 6 miesiacach mowila
      plynnie a po poltora roku szkola stwierdzila ze jej
      angielski nie odbiega od reszty dzieci. Niedawno miala
      test i okazalo sie ze jej znajomosc slownictwa jest na
      poziomie klasy o rok starszej. Wiec dzieckiem sie nie
      przejmuj. Na przyjazni z amerykanami nie licz, chyyba ze
      gdzies pracujesz, ale to i tak nie beda przyjazni w
      polskim tego slowa znaczeniu. Szukaj innych imigrantow.
      • kiwi1 Re: mloda i troche przestraszona 09.09.03, 21:38
        Dlaczego nie ma liczyc na przyjaz z Amerykanami? Mam wielu dobrych i
        sprawdzonych amerykanskich przyaciol.
        I jaka to jest przyjazn w polskim slowa znaczeniu? Chyba gdy "przyjaciolka"
        wpada bez zapowiedzi bo ma problem. Siada i nie wychodzi jak dopiero po kilku
        dlllllugich godzinach i po kolacji oczywiscie...
        • malexa Re: mloda i troche przestraszona 09.09.03, 22:24

          > I jaka to jest przyjazn w polskim slowa znaczeniu? Chyba gdy "przyjaciolka"
          > wpada bez zapowiedzi bo ma problem. Siada i nie wychodzi jak dopiero po kilku
          > dlllllugich godzinach i po kolacji oczywiscie...

          I to jest wlasnie super, ze mamy takich polskich przyjaciol, ktorzy wpadaja do nas jak im zle i nie tylko, ale
          ktorych i my mozemy odwiedzac bez dwutygodniowego uprzedzenia.
          Ciekawe ilu z Was moze sie tak na prawde pochwalic amerykanskimi przyjaciolmi, do ktorych mozna
          zadzwonic o polnocy i powiedziec jak bardzo sie teskni za Polska...
          • kiwi1 Re: mloda i troche przestraszona 09.09.03, 22:46
            Ciekawe ilu z Was moze sie tak na prawde pochwalic amerykanskimi przyjaciolmi,
            do ktorych mozna
            zadzwonic o polnocy i powiedziec jak bardzo sie teskni za Polska...


            ...bo wszedzie dobrze gdzie nas nie ma...
            • malexa Re: mloda i troche przestraszona 09.09.03, 22:48

              > ...bo wszedzie dobrze gdzie nas nie ma...

              zgadzam sie w stu procentach....
              • sublustris Re: mloda i troche przestraszona 09.09.03, 23:13
                malexa napisała:

                >
                > > ...bo wszedzie dobrze gdzie nas nie ma...
                >
                > zgadzam sie w stu procentach....


                Mysle podobnie, tzn. jest to pewna ironia co do tego hasla, bo mozliwe, ze
                powstalo dzieki pewnej iluzji naszej wybiorczej pamieci.
                • malexa Re: mloda i troche przestraszona 10.09.03, 15:10
                  sublustris napisała:
                  > malexa napisała:
                  > >
                  > > > ...bo wszedzie dobrze gdzie nas nie ma...> >
                  > > zgadzam sie w stu procentach....>
                  >
                  > Mysle podobnie, tzn. jest to pewna ironia co do tego hasla, bo mozliwe, ze
                  > powstalo dzieki pewnej iluzji naszej wybiorczej pamieci.
                  >
                  Subi,
                  Swietnie to ujelas. Wiesz moj problem polega na tym, ze chociaz uwielbiam jezdzic do Polski na wakacje,
                  nie wyobrazam sobie tam juz mieszkac ( z wielu powodow), ale tutaj tez nie do konca czuje jak ryba w
                  wodzie. Najlepiej sie czuje w samolocie pomiedzy jednym kontynentem a drugiem...
                  Staram sie nie narzekac na to co mnie tutaj drazni, a jednoczesnie nie idealizuje tego co jest w Polsce.
                  Bo czy tu czy tam... problemy istnieja i trzeba sobie z nimi radzic.
                  Pozdrawiam serdecznie
                  T
          • sublustris mloda i troche przestraszona 09.09.03, 23:04
            malexa napisała:

            > zadzwonic o polnocy i powiedziec jak bardzo sie teskni za Polska...

            Ja wlasnie sie zastanawiam czy nie lepiej z tej tesknoty troche zrezygnowac.
            Moje poczatki byly kiepskie, wpierw wielki entuzjazm - jechalam do USA do
            pracy w swoim zawodzie - potem emocje opadly - jezdzilam do Polski,
            rozpamietywalam, ze "jednak nigdzie tak dobrze jak tam..." lecz w efekcie po
            to jestem w danym kraju by zaczac zyc tym co tu jest, kazdy ma cos dobrego do
            zaoferowania. Wszystko ma jakis sens, czy go znajde to kwestia czasu-potrzeba
            na to wiekszej dorzalosci, czy tez dluzszego przemyslenia. Uwazam, ze jestem
            coraz blizej na wlasciwe wykorzystanie swego obecnego polozenia. Mysle, ze
            trzeba wrecz sie troche odseparowac od Polski, stanac obiema nogami na jednej
            konkretnej stronie. Jedyne co zaluje, ze nie moge znalezc sie w ciagu 30 min u
            rodzicow ktorzy moga mnie potrzebowac. A przyjaciele? Moi najblizsi i tak
            rozjechali sie po calej Europie, wiec kontakt bylby sporadyczny.
            • malexa Re: mloda i troche przestraszona 10.09.03, 15:23
              Opowiedzialam na Twoj poprzedni post.
              Madrze piszesz Subi.
              Po prostu zawsze musimy wybierac to co najlepsze z kazdej sytuacji w jakiej jestesmy, a zycie iluzjami ...
              nie wnosi nic dobrego w nasza codziennosc.
    • motylek777 Re: mloda i troche przestraszona 10.09.03, 15:47
      Witaj Olpa!
      Doskonale rozumiem twoje tesknoty i rozterki. Szukalas wsparcia i
      zrozumienia.
      Czego nie rozumiem to brak wyrozumialosci ze strony kilku forumowiczow,
      ktorzy te droge przeszli juz dawno temu i zapomnieli o swoich
      poczatkowych trudnosciach w zaaklimatyzowaniu sie. Nie wspomne o
      ataku na kulturowe pochodzenie Twojego meza. Nie prosilas przeciez o
      opinie dotyczaca wyboru narodowosci twojego meza. To mozna nazwac
      ksenofobia.

      Wiem olpo, ze z czasem przyzwyczaisz sie do nowej rzeczywistosci. Mnie
      to zajelo ok. 1 roku. Przestalam tak drastycznie tesknic i porownywac, choc
      wciaz nie jest lekko.
      Mysle, ze to do konca nie jest tylko sklonnosc do narzekan i
      pesymistycznego podejscia do zycia. To jest delikatnosc i wrazliwosc.
      Trzymaj sie i napewno bedzie lepiej.
      JA tez klikam z Kanady.
      A jezeli chodzi o kanadoli. Nie wiem skad ktos wytrzasnal takie
      wyobrazenie, ze oni nie lubia arabow. Do tej pory nie zauwazylam zadnych
      rasistowskich inklinacji, wrecz przeciwnie. Jest to kraj ludzi otwartych na
      cudzoziemcow o ile ci ostatni chca sie nauczyc obowiazujacego w tym
      kraju jezyka.
      Pozdrawiam wszystkie teskniace!
      • magnesia jak to mowia.. 18.09.03, 13:36
        the grass is always greener on the other side
        pzdr
        magnesia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka