01.06.08, 01:41
and the City:)))
Panowie o alkoholach i innych bzdetach, to ja o filmie dla Pan...:)))
Wlasnie z niego wrocilam. Jak zwykle z przyjemnoscia obejrzalam fasony
prezentowanych kreacji, o butach nie wspomne...:)))
Kto ogladal ten film w odcinkach to zna fabule, akcja toczy sie dalej z
bardziej lub mniej smiesznymi sytuacjami:)))
Zapewne nie mozna go zaliczyc do tych filmow, ktore sie oglada z zapartym
tchem, gdyz fabule latwo da sie przewidziec.
Film w sam raz na leniwe sobotnie popoludnie, relaksujacy i nie zmuszajacy do
myslenia;)))
Ciekawa jestem waszych wrazen:)))

Zrelaksowana_emigrant_ka
Obserwuj wątek
    • bolek2006 Re: Sex..... 01.06.08, 18:02
      Bylem wczoraj o 21:20 na tym filmie. Poszedlem nieco wczesniej, aby
      nie siedziec w pierwszych rzedach. Do filmu wroce pozniej.
      Pierwsze wrazenia? Calkiem fajne ze spiralnej kolejki po bilety.
      Tu byl chyba lepszy sex niz na filmie. Potem wrazenia z widowni.
      Wchodzace "laski"... Niektore zapieraly dech w piersi. "O my God"
      lub inne sentencje. To bylo na zywo, nie jakies plaskie, na ekranie.
      Takie kolejki to ja lubie. Wiem, jestem "stara pierdola" i mlodym
      wydaje sie, ze ich czas nie plynie. Sexoholiczka na filmie tez ma 50-
      tke.
      Wiecej wieczorem? Szkoda takiego dnia.
      • kobraluca Re: Sex..... 01.06.08, 22:02
        wow, facet na Sex and the City, tego sie nie spodziewalam:)
        Chciaz, jesli rzeczywiscie takie laski sie tam kreca, to pewnie i
        samcow nie brakuje:DDD

        ja jeszcze nie widzialam,wrazenia opisze w tym tygodniu,bo sie
        wybieram
      • bolek2006 Re: Sex.....ale nie o filmie. 02.06.08, 05:02
        Odkrywca

        Kolumb, jak wiemy, odkrył Amerykę,
        Historia wspomina go czule.
        Jam odkrył więcej, odkrywszy Ludwikę,
        Bo naraz obydwie półkule.
        (Jan Sztaudynger)
        Nie wiem dlaczego? Czy to przez modne obcisle spodnie(i to jak),
        wlasnie polkule dziwnie przyciagaja moj wzrok. Juz sam nie wiem ,
        czy to z wiekiem mezczyznom przychodzi, czy wlasnie uboczny efekt
        mody.
        Do filmu wroce.
      • bolek2006 Re: Sex.....and the City. 03.06.08, 02:24
        Wracam do filmu. Niezla bajeczka, zreszta jak caly serial. Nie wiem,
        czy obejrzalem wszystkie odcinki? Powtarzany byl wiele razy na
        roznych kanalach.
        Na temat Sary JP, krotko, bo nie ja jeden mam taka opinie.
        Przyklad jak Brzydkie Kaczatko, czy Nasza Szkape mozna wylansowac.
        Najlepszy przyklad to scena gdy wchodzi do lozka Przystojniaka.
        Seksoholiczka zawsze budzila moja niechec, delikatnie mowiac. Taka
        kobieta nie jest moim marzeniem. Moim, zaznaczam. No coz taka miala
        role. Dwie pozostale aktorki, czy ich role, bardziej normalne,
        zyciowe. Oczywiscie jak w wielu innych filmach, zrecznie przemycany
        watek Zydowski. Dla mnie to normalka.
        Czyli jaki serial taki i film.
        • erombek dla mnie to plyciutki film 03.06.08, 03:41
          a ja wole cos glebszego po prostu, o wiele glebszego,
          • bolek2006 Re: dla mnie to plyciutki film 03.06.08, 04:00
            Sprecyzuj jak gleboko ma byc? Wybuchy co trzy minuty, serie z
            Kalacha, co minute, jakies poscigi, mordobicie?
            • erombek musi byc naprawde gleboko 03.06.08, 04:03
              abym to doswiadczyl GLEBOKO wlasciwie, znaczy sie wlasnie wlasciwie
              • bolek2006 Re: musi byc naprawde gleboko 03.06.08, 04:08
                Gleboko, to wzgledne okreslenie, sam wiesz dlaczego.
    • bolek2006 Re: Panowie o alkoholach i innych bzdetach. 03.06.08, 04:19
      No i sex tez nie okazal sie przebojowym watkiem. Panie zakladaja
      znow sukienki aby ukryc polkule. Faceci boja sie wychylic.
      Coz typowo polskie wychowanie seksualne.
      • erombek bolku, pamietaj, ja tez mam dwie polkule 03.06.08, 06:09
        Mozgowe, one nieustannie pracuja. W moim mozgu praca wre non-stop, nieustannie z
        nadprzecietna intensywnosci
        • bolek2006 Re: bolku, pamietaj, ja tez mam dwie polkule 03.06.08, 06:25
          Czytajac naglowek myslalem, ze trzeba bedzie Ci przykopac... Jesli
          chodzi o twoje mozgowe, to rzeczywiscie masz strasznie polaldowane.
          • erombek tak, tak jestem wielce ukontentowany 03.06.08, 16:10
            z mojego mozgu, jego polkul, jak i tez mozdzku
            A Ty? Chyba nic Ci tam nie brakuje?
            • bolek2006 Re: tak, tak jestem wielce ukontentowany 03.06.08, 19:00
              I. Stefania
              (powieść psychologiczna)

              Kto poznał panią Stefanią,
              Ten wolał od innych pań ją.

              Coś w niej już takiego było,
              Że popatrzyć na nią miło.

              Oczy miała jak bławatki
              I na sobie ładne szmatki.

              Chociaż to rzecz dosyć trudna,
              Zawsze była bardzo schludna.

              Aż mówił każdy przechodzień:
              "Ta się musi kąpać co dzień."

              Choć męża miała filistra,
              W innych rzeczach była bystra.

              Jeździła aż do Abacji
              Po temat do konwersacji.

              Prócz tego natura szczodra
              Dała jej b. ładne biodra.

              Raz ją poznał jeden malarz,
              Który często pijał alasz.

              Jak ją zobaczył na fiksie,
              Zaraz w niej zakochał w mig się.

              Miała w uszach wielki topaz
              I była wycięta po pas.

              Przedtem widział różne panie,
              Ale zawsze bardzo tanie.

              I do swego interesu
              Miały dosyć podłe desu.

              Strasznie się zapalił do niej
              Wszędzie za Stefanią goni.

              Miał kolorową koszulę
              I przemawiał bardzo czule.

              Żeby dała mu natchnienie,
              Ale ona mówi, że nie.

              Że umi kochać bez granic,
              Ale to też było na nic.

              Potem jej mówił na raucie:
              "Dałbym życie, żebym miał cię."

              Jak zobaczył, że nie sposób
              Poszedł znów do tamtych osób.

              Ale już zaraz za bramą
              Mówił, że to nie to samo.

              Takiej dostał dziwnej manii,
              Że chciał tylko od Stefanii.

              Bo to zawsze jest najgłupsze,
              Kiedy się kto przy czym uprze.

              Mówili mu przyjaciele
              "Czemu jesteś takie cielę?

              Z kobietami trzeba twardo,
              A nie cackać się z pulardą."

              Więc jej zaczął szarpać suknie:
              A ta jak na niego fuknie.

              Wtedy całkiem stracił humor
              I upijał się na umor.

              Potem do Stefanii lubej
              List napisał dosyć gruby.

              Że to będzie znakomicie
              Jak sobie odbierze życie.

              A ona myślała chytrze:
              "To by było nienajbrzydsze."

              Lecz jak przyszło co do czego,
              Jakoś nic nie było z tego.

              Potem znowu za lat kilka
              Przyszła na nią taka chwilka.

              I myślała, czy to warto
              Było być taką upartą.

              Lecz tymczasem mu wychłódło,
              Bo już była stare pudło.

              Tak to ludzie trwonią lata,
              Że nie są jak brat dla brata.

              Z tym największy jest ambaras,
              Żeby dwoje chciało na raz.


              Ps. nie. Nic mi nie brakuje. Nawet mam pewne okolice nadmiernie
              rozwiniete.
              Ps2. mysalem, ze to Sztaudynger, tymczasem to Boy Zelenski?
              • bolek2006 Zapomnialem, ze nie mozna wklejac dlugich tekstow. 04.06.08, 00:09
                Chodzilo mi o fragment tego wiersza:
                Takiej dostał dziwnej manii,
                Że chciał tylko od Stefanii.
                Zapewne wszyscy na forum znaja ten wiersz Boya Zelenskiego. Ja tez,
                ale jak sie okazalo nie caly.
                Po co ten wierszyk? Ano, dlatego, ze czasem faceci mysla, ze na
                swiecie jest tylko "Stefania".
              • erombek who knows who wrote ten kawalek 04.06.08, 06:29
                z Ciebie Bolek to filolog tegi!

                Szt...ger to ja pamietam z krociutkich a la haiku, chyba (mial wuja Japonca?),
                boy-zelenski to moze byc lub jaki inny ze -ski

                a moze kobietka?
                • bolek2006 Re: who knows who wrote ten kawalek 04.06.08, 08:12
                  To na pewno Boy-Zelenski. Cos sobie ubzduralem, ze to bedzie krotkie
                  i przypisalem to Sztaudyngerowi. Boze, czytalem to dosc dawno.
    • bolek2006 No dobrze, niech bedzie o filmie. 04.06.08, 00:37
      Ktore sceny, momenty podobaly mi sie?
      - spotkanie w polowie mostu,
      - scena na przyjeciu przed slubem, gdy Miranda? mowi, ze malzenstwo
      zepsuje wszystko,
      - pocalunek gejow,
      - wycieczka do Meksyku, ale bez obsesji nieapetycznej blondynki,
      Tyle?
      • marxx Re: No dobrze, niech bedzie o filmie. 04.06.08, 16:14
        Ogladalem serial kilka lat temu na dvd i musze stwierdzic , ze
        podobal mi sie bardzo. Teraz gdy czasami widze ocenzurowane odcinki
        w tv stracil wszystko na swoim czarze. Ciekawe jak wyglada to z
        filmem.
        • bolek2006 Re: No dobrze, niech bedzie o filmie. 05.06.08, 02:48
          Na pewno jest jedna scena erotyczna kochajacej sie Rudej ze swym
          mezem lub narzeczonym...(Mirandy? - przepraszam, ale w ogole nie
          przywiazuje wagi do nazwisk i imion aktorow). Filmowa pozycja,
          mysle, ze rzadko przez kogokolwiek stosowana. Zaloze sie, ze robili
          to dublerzy.
          Drugi, smieszny akcent, to wystajace rude kedziorki z stroju
          kapielowego Mirandy?
          Ten fragment moze byc odskocznia do calkiem ciekawej dyskusji na
          temat: - "golic czy nie golic"....
          Niedawno u Conana O'Brian'a (jak on sie pisze?), slyszalem, ze
          zostawiony waski pasek "loczkow?" nazywa sie "landing". Dobre.....
          OK, koncze bo za duzo napisze.
          • bolek2006 Re: No dobrze, niech bedzie o filmie. 05.06.08, 03:20
            Zapomnialem, ze jeszcze podczas pobytu bohaterek w Meksyku, byly
            jakies migawki z "sekscesow" pary sasiadow. Do tego kopulujacy z
            poduszkami maly piesek. Jeszcze dosc glupia scena z naga
            seksoholiczka, oblozona japonskim suszi.
            Jestem negatywnie nastawiony do tej nieciekawej duzej blondynki.
            Facet seksoholik wyglada kiepsko, a kobieta to juz jest tragi-
            komedia. Zreszta taka role miala w caym serialu.
            Widzialem takiego sexa, dawno temu w szpitalu na Solcu w Warszawie.
            Czekalem na zdjecie gipsu (?) i mialem czas na obserwacje. To byl
            pielegniarz, obsesyjnie ogladajacy sie za pielegniarkami.
            • tradycja1 Re: No dobrze, niech bedzie o filmie. 05.06.08, 23:48
              My forumowo bylysmy wczoraj.
              Film mi sie podobal, ale...
              - az dziw bierze ze glowna bohaterka do slubu idzie z tak duzym
              odrostem, pozniej po slubie niewypale farbuje sie na braz a po kilku
              tygodniach - miesiach filowych ma takie same wlosy z takim samym
              odrostem co na poczatku (widac jak krecii sceny)
              - na sali bylo kilka osob pochodzenia Meksykanskiego, napewno wiec
              podejscie Charlotte do nie jedzenie niczego tubylczego (made in
              mexico) nie podzialalo sympatycznie
              - filozofia kupowania drogich ubran a mieszkanie z nieciekawym
              apartamencie do dzis pozostanie dla mnie zagadka, w koncu i tak
              kuchni nie uzywa a w piekarniku trzyma swetry? czy cos podobnego :)
              - film fajny choc by sie lepsza muza w nim przydala napewno :)
              chetnie ogladne na dvd ponownie.

              I rzecz dla mnie najbardziej w kazdym filmie o podobnej tresci
              niepojeta, ze para nie potrafi sie dogadac, nie chce rozmawiac w
              ogole, nie chca wysluchac sie nawzajem a po czasie, wielkie odkrycie
              nowych faktow itd itd
            • bolek2006 Re: No dobrze, niech bedzie o filmie. 07.06.08, 07:48
              Moja "ulubiona" blondynka z serialu, byla dzisiaj u Conana
              O'Braien'a. Podkreslala, ze w zyciu osobistym jest inna, chociaz ma
              partnera (meza?) mlodszego o 23 lata. Powiedziala, ze to dobry "gap".
              Mozliwe ze szpara jest dobra, inaczej nie byloby gejpa.
              Ps. tak naprawde to lubie blondynki, no moze poza ta jedna.
          • erombek mym zdaniem: NIE GOLIC 05.06.08, 05:25
            kto tam goli
            tego w glowie boli

            a jak sie jeszcze nie zagoi
            to wyglada jak sie czego boi
            • bolek2006 Re: mym zdaniem: NIE GOLIC 07.06.08, 07:53
              Miom zdaniem? Nareszcie osiagnely rownouprawnienie! Tez moga sie
              golic!
              Swoja droga to takie pochylanie sie nad swoja pussy jest dla mnie
              smieszne, choc wymaga troche gimnastyki.
    • bolek2006 Re: Sex..... i festiwal pokul i polkulek. 10.06.08, 01:59
      No jak tam? Czy Panie startuja w niekonczacym sie festiwalu polkul i
      polkulek albo zwisajacych portek?
      A Panowie? No przyznajcie sie, ze polkule sa pierwszym kryterium!!!!
    • bolek2006 Re: Sex.....Dziewictwo za 3000 $. 12.06.08, 04:15
      3000 $ tyle powinna dziewica brac za swoj pierwszy raz. Dlaczego? A
      tak na wszelki wypadek, gdyby przyszlo jej do glowy odtorzenie blony.
      Wiadomosc z pierwszej strony "The New York Times" ze srody 11
      czerwca br.
      Za 2900 w Paryskiej klinice mozna odtworzyc dziewictwo.
      Korzystaja z tego glownie arabki, ze zrozumialych wzgledow.
      Wiadomosc moze sie przydac jednak innym "panienkom".
      Ps. 3000, bo stowa na taxi.
    • bolek2006 Re: Sex..... 19.06.08, 06:01
      .... na "misia".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka