marekatlanta71 25.08.08, 15:31 www.forbes.com/2008/08/21/lifestyle-distressed-cities-forbeslife-cx_mw_0821realestate_slide.html?thisSpeed=15000 Podaje tylko dlatego ze wsrod tych 10'ciu nie ma ani jednego na Florydzie!!!! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tamsin Re: 10 najgorszych rynkow domow wg. Forbes 25.08.08, 15:44 Wywindowane w gore ceny domu wracaja do poziomu swojej wartosci. Las Vegas na pierwszym miejscu i wcale sie nie dziwie, pustyni tam nie brakuje pod budowe domu a sam dom nie jest tak naprawde wiele warty, jedynie na czym stoi. Troche sie zdziwialam z San Francisco, zawsze mieli bardzo wysokie ceny domu i wynajmu mieszkan, byc moze ceny poszly tak w gore ze zabraklo milionerow do wynajmowania ich ;-) Odpowiedz Link
tamsin Re: 10 najgorszych rynkow domow wg. Forbes 25.08.08, 15:50 co niedoczytalam, Las Vegas powinien byc na pierwszym ale jakims cudem nie jest ;-) Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: 10 najgorszych rynkow domow wg. Forbes 25.08.08, 15:50 Z Las Vegas sie bardzo mylisz. Ilosc miejsca na nowe domy jest tam naprawde niewielka - wiekszosc ziemi wokol Las Vegas jest wlasnoscia federalna i nie mozna na niej nic postawic. A rzad nie ma zamiaru jej sprzedawac. Do tego wprowadzono dosc powazne restrykcje na rozbudowe systemu wodociagow = znalezienie dzialki na ktorej masz wode graniczy z cudem. Co nie zmienia faktu ze w ciagu ostatnich kilku lat nabudowano tyle domow w LV, ze wystarczy ich na conajmniej 5 lat wzrostu miasta. Odpowiedz Link
artremi Re: 10 najgorszych rynkow domow wg. Forbes 25.08.08, 15:58 To jest troche dziwny ranking i nie pokazuje prawdziwych spadkow domow, tylko ile bylo sprzedanych ze strata. Taki Detroit nie mial "housing boom" ale ma "bust" i wiele domow mozna kupic za cene samochodu. Najlepszym wskaznikiem cen domow jest Case Schiller index. Najwieksze spadki w ostatnim roku byly na Florydzie (wile miast -20-30%), Arizona, CA i Nevada. bp2.blogger.com/_ZGcYElP80zs/SI9IJ3EKkzI/AAAAAAAAARs/Jj9ftSturWA/s1600-h/2008-07-29-case_schiller_numbers.jpg Odpowiedz Link
lolyta Re: 10 najgorszych rynkow domow wg. Forbes 25.08.08, 18:47 > To jest troche dziwny ranking i nie pokazuje prawdziwych spadkow domow, tylko > ile bylo sprzedanych ze strata. no to faktycznie bez sensu - tu ludzie zeby stracic mniej (bo na zero nei wyjda, ani na pewno nei zarobia), raczej wynajmuja (za cene mniejsza niz placa mortgage), a nie sprzedaja, wiec ich ten ranking nie obejmie. Odpowiedz Link
tamsin Re: 10 najgorszych rynkow domow wg. Forbes 25.08.08, 19:05 lolyta napisała: >> no to faktycznie bez sensu - tu ludzie zeby stracic mniej (bo na zero nei wyjda > , ani na pewno nei zarobia), Niekoniecznie. Jezeli wynajmuja to moga sobie od swojego personal income odpisac nawet do $25K strat z wynajmu rocznie! Oczywiscie jezeli nie zarabiaja ponad $100K rocznie. Jezeli nawet zarabiaja ponad 100K to moga sobie jakis tam procent z tego $25K odpisac. Wcale nie musi to byc strata bo wynajmuja za mniej niz ich oplata miesieczna do banku. Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: 10 najgorszych rynkow domow wg. Forbes 25.08.08, 20:16 U mnie na osiedlu sporo osob zrezygnowalo ze sprzedazy domow i w zamian wynajmuje. Nawet lepiej bo "oficjalnie: ceny nie leca w dol - po prostu nie ma domow na sprzedaz, a te ktore sa maja jakies horrendalne ceny. Odpowiedz Link
inletka Re: 10 najgorszych rynkow domow wg. Forbes 25.08.08, 16:39 Normalna zalamka. Jakby ktos musial naprawde sprzedac dom to nie ma sily musi stracic. Zeby chociaz wyszlo na zero. Ale nie, musi stracic dlatego ze kiedys sztucznie windowano ceny. Mozna normalnie stracic caly dorobek swojego zycia. Oczywiscie dotyczy tych co sie "dorobili" domu nie wczesniej niz 10 lat temu. Wtedy zaczal sie wyscig cen. Kto da wiecej? 10 osob chetnych do kupienia jednego dobrego domu. Okropienstwo. Odpowiedz Link
aniutek Re: 10 najgorszych rynkow domow wg. Forbes 25.08.08, 20:41 co Ty wygadujesz? jaka zalamka? a czy tym ludziom ktos te domy kazal kupowac??? gdzie rozum w tym wszytskim i podstawy matematyki? proste jak drut- nie stac mnie nie kupuje, teraz placz, kryzys i zgrzytanie zebami. mnie nie jest nikogo zal kto w tak idiotyczny sposob zmarnowal sobie zycie. myslenie nie boli. Odpowiedz Link
edytais Re: 10 najgorszych rynkow domow wg. Forbes 25.08.08, 21:02 Zgadzam sie z aniutkiem. Ludzie stworzyli ten kryzys kupujac to na co ich wlasciwie nie stac i w ten sposob windujac ceny tez i dla tych rozsadnych. Porownujac srednie ceny zarobkow do srednich cen domow przed tym szalenstwem to nadal ceny domow sa za wysokie i rynek jeszcze do doszedl do poczatkowego poziomu. Ja nie oplakuje tych biednych co stracili domy.... Teraz im sie daje pomoc, tax breaks, ostatnio ten $7,500 tysiaca bezprocentowej pozyczki na 15 lat itp. I kto za glupote tych ludzi zaplaci? Podatnicy oczywiscie, wlacznie z tymi co to madrze odkladali pieniadze na downpayment and nie kupowali palacow jak ich na to nie bylo stac. Odpowiedz Link
tamsin Re: 10 najgorszych rynkow domow wg. Forbes 25.08.08, 21:03 nie kazdy przecenil swoje mozliwosci, ale wiele osob po stracie pracy nie moglo znalezc nowej w tym samym stanie, a ze sprzedaniem domu mieli problemy. Odpowiedz Link
aniutek Re: 10 najgorszych rynkow domow wg. Forbes 25.08.08, 21:13 wszystko zalezy od balansu , jak mawia moj M - poza szeregiem wad ma leb na karku - dla kazdego ten balans jest inny, rodzina rodzinie nie rowna, zarobjki, moliwosci znalezieni nowej pracy. kupujac dom jest to inwestycja na dlugie lata i trzeba sie liczyc ze strata pracy i wliczac ja w ryzyko. IMO jesli kupuje sie dom z 0 down payment to cos tu nie gra, kilka szczebli zostalo przeskoczonych. oczywiscie w takim kryzysie jaki jest teraz po doopie dostaja i rozsadni ludzie. Odpowiedz Link
inletka Re: 10 najgorszych rynkow domow wg. Forbes 25.08.08, 21:32 tamsin napisała: > nie kazdy przecenil swoje mozliwosci, ale wiele osob po stracie > pracy nie moglo znalezc nowej w tym samym stanie, a ze sprzedaniem > domu mieli problemy. Wlasnie o to chodzi bo jak sie ma taka sama sytuacje finansowa jaka sie mialo przy kupieniu domu to rzeczywiscie trudno miec pretensje. Do tych mniej wyrozumialych: Ale trudno nazwac glupim tego co nie przewidzial ze 2-3 lata po kupieniu domu, nawet z duzym downpayment jego dom jest o 1/3 mniej wart anizeli kiedy sie go kupowalo. Praktycznie obecnie jest sie przywiazanym do domu dopoki sytuacja troche sie nie zmieni. Nie mozna robic zadnych ruchow z miejscem zamieszkania. A zaklady pracy nadal sa zamykane i co maja robic ci ludzie co potracili prace? Oni byli glupi? Wiecej wyrozumialosci dla tych mniej madrych bo moze sie okazac ze i wy sie kiedys poslizniecie. Odpowiedz Link
artremi Re: 10 najgorszych rynkow domow wg. Forbes 25.08.08, 22:32 Ja tez bardziej obwiniam sektor finansowy na czele z Greenspanem. Ludzie ci tworzyli przerozne instrumenty finansowe z kredytow i potrzebowali frajerow, ktorzy beda brali te kredyty. Do niedawna zarobki w sektorze finansowym byly porownywalne do zarobkow lekarza czy dobrego adwokata, ale w ostatnich latach zarobki podskoczyly 5-10 krotnie wlasnie przez te kreatywne finanse. Znam tez osobiscie osoby ktore zbieraly pieniadze na downpayment, ale gdy ceny domow rosly po 20% rocznie, myslaly ze nigdy nie uzbieraja porzadnej wplaty i zdecydowaly sie na zakup pod koniec ten banki. Bylo tez wiele oszustw w kontraktach, gdzie ludzie nie rozumieli ze przez pierwsze pare lat maja sztucznie zanizony % (zeby raty wygladaly lepiej), a pozniej raty sie nagle zwieksza czasami o 100% lub wiecej. Odpowiedz Link
iamhotep Re: Deregulacje i zachlannosc finansjery 26.08.08, 07:03 jakos malo kto wini ale ich ofiary za to ... czesto i chetnie sie pierze po pysku. www.salon.com/opinion/conason/2008/05/30/mccain_gramm/ A tak przy okazji, remember ENRON i deregulacje, ktora umozliwila przekrety na masowa skale w Power Industry? Zona pana Gramma byla intymnie zwiazana z ta deregulacja. Dziwne, jak zawsze ci sami ludzie maczaja rece w tym samym nocniku.... Odpowiedz Link
aniutek Re: Deregulacje i zachlannosc finansjery 26.08.08, 16:44 rozumiem Wasze podejscie, jednak dzialania wielkich firm nie zwalniaja nas z myslenia, gdyby osoby, ktre dzis sa u progu bankructwa same z olowkiem w reku ( bo do tego nie potrzeba ani szczegolnej wiedzy ani komputera nawet) i policzyly ile maja, ile miesiecznie wydaja na rodzine i na ile pozyczki moga sobie pozwolic. plus stare dobre za i przeciw ( stalosc, pewnosc zatrudnienia, stabilnosc zwiazku, mozliwosc dorobienia, znalezienia innej roboty etc) Wtedy nie byloby cwaniakow wykorzystujacych naiwnych. Nizej polecalam film Zeitgeist, mocno pouczajacy. wniosek: najlatwiej jest rzadzic glupimi. Odpowiedz Link
tamsin Re: Deregulacje i zachlannosc finansjery 26.08.08, 17:00 jakby kazdy tak podchodzil do zycia to na swiecie nie byloby przyrostu naturalnego ;-) Nie wiem czy jest to tragedia zyciowa stracic dom, ktory sie kupilo pare miesiecy temu bez down payment z pozyczka "intrest only" ale na pewno ta osoba ktora oszczedzala na down payment i kupila po zawyzonej cenie (zawyzonej przez osoby ktore nagle zaczely sie kwalifikowac na kupno domu z $0 w kieszeni) moze byc wsciekla na bank, ktory przyczynil sie do sztucznego wywindowywania cen domow. Odpowiedz Link
inletka Re: Deregulacje i zachlannosc finansjery 26.08.08, 18:25 Tak jak sie mowi, gdyby sie wiedzialo ze sie upadnie to by sie wczesniej usiadlo. aniutek napisała: >>>plus stare dobre za i przeciw ( stalosc, pewnosc zatrudnienia, stabilnosc zwiazku, mozliwosc dorobienia, znalezienia innej roboty etc). <<< To jest Ameryka i jesli mozesz byc pewna swojej: "stalosc, pewnosc zatrudnienia, stabilnosc zwiazku, mozliwosc dorobienia, znalezienia innej roboty etc)" to ja bym wlasnie nazwala naiwnoscia. Zawsze znajdziesz "dyscypline" w ktorej ktos cie oszuka. Na wszystkim nie da rady sie znac i nie nazwalabym osoby ktore daly sie oszukac: naiwnymi a jedynie osoby wykorzystujace czyjas niewiedze: swiniami ktore powinny za to odpowiedziec. No ale to jest moje spojrzenie na uczciwosc. Odpowiedz Link
aniutek Re: Deregulacje i zachlannosc finansjery 26.08.08, 19:38 inletka napisała: > Zawsze znajdziesz "dyscypline" w ktorej ktos cie oszuka. Na > wszystkim nie da rady sie znac i nie nazwalabym osoby ktore daly > sie oszukac: naiwnymi a jedynie osoby wykorzystujace czyjas > niewiedze: swiniami ktore powinny za to odpowiedziec. > IMO- to co napisalas jest wlasnie Ameryka. Odpowiedz Link
lolyta Re: Deregulacje i zachlannosc finansjery 27.08.08, 03:28 no prosze, ja tu elaboraty pisze, a inletka ujela to jasno w trzy razy krotszej formie :) Odpowiedz Link
lolyta Re: Deregulacje i zachlannosc finansjery 27.08.08, 03:26 ajajajajajajasnejasne. Oni sobie wymyslili pewien model wiedzac, ze jakis tam procent ludzi wpadnie w ta siec. Gdyby wymyslili inny, wpadliby inni. Planowanie na zasadzie 'ile bede w stanie splacac za pietnascie lat", juz nie mowiac o mozliwosci przewidzenia, jak beda wtedy wygladac koszty edukacji, benzyny, whatever, jak sie bedzie dzialo w branzy, w ktorej sie pracuje, jaki bedzie stan zdrowia wlasny i rodziny (a juz ta przewidywalna stabilnosc zwiazku mnei kompletnie rozwalila), ile wtedy nieruchomosc bedzie warta, jak sie zmienia podatki albo w ogole jaka role odegraja tzw. dopusty Boze - tak jak na przyklad u nas - zaczely sie huragany w 2004 i ubezpieczenie podskoczylo o kilkaset procent - przypomina mi kawal "chcesz rozsmieszyc Boga? Powiedz Mu, jakie masz plany". Twoje argumenty, ze gdyby ludzie mysleli i liczyli, sa o kant dupy rozbic. Jak ludzie beda w stanie przewidziec i policzyc 99,9% opcji i haczykow, to cwaniaki wynajma ekspertow za ciezkie pieniadze ktorzy wynajda ten jeden haczyk, tak ukryty, ze PRZECIETNY czlowiek, nawet z podrecznikiem, kalkulatorem, olowkiem, kartka i wrozka nie bedzie mial szansy go zobaczyc. Cwaniaki wykorzystujace ludzi, gotowi zaplacic sporo za obmyslenie przekretu "zgodnego z prawem", zawsze beda, niezaleznie od tego, ile ci "naiwni" sie naucza. I zawsze beda eksperci, umiejacy wynalezc dziury w prawie. A miejsca do mieszkania sa potrzebne wszystkim ludziom, nie tylko tym wybitnym umyslom rzedu marek z atlanty i Twoj M. I jesli trzeba robic doktorat z ekonomii, zeby nie zostac pod mostem, to cos tu chyba jest nie tak. Jeszcze co do tych "idiotow" co to kupowali domy tak nierozsadnie: wtedy, kiedy ceny domow szly do gory, ceny wynajmy szly do gory tez. WIec wielu ludzi, majacych cos tam odlozone na downpayment, nagle stanelo w obliczu sytuacji "cale oszczednosci pojda na rent, albo kuujemy teraz". > wniosek: najlatwiej jest rzadzic glupimi. to jest oczywiste i bez filmu. Ale trudno wszystkich ludzi winic, ze nei nauczyli sie czegos, o czym nikt im nigdy nie powiedzial, ze powinni sie nauczyc. Odpowiedz Link
aniutek Re: Deregulacje i zachlannosc finansjery 28.08.08, 02:30 Lolka, zyjemy w rznych rzeczywistosciach a jak widadomo punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. M nie ma doktoratu ani nawet studiow skonczonych, umie za to liczyc. Jesli uwazasz, ze nie mozna winic ludzi za ich wlasna glupote to sorry.... nie mamy o czym gadac. Ten system zostal stworzony na zasadach natury- prztrwaja nasilniejsi. czy nam sie to podoba czy nie, tak wlasnie jest i ten jasliniejszy moze byc faciem z cygarem z polem nafotowym, albo intelektualista w rogowych okularkach, z cala pewnaoscia bedzie cwanszy od ludzi ktorzy kupowali cos na co ich nie jest stac. trwalosc zwiazku Cie rozsmieszyla? to tez podlega ocenie, to rowniez mozna mniej lub bardziej przewidziec, oczywiscie sa ewne granice bledu i tu trzebaby byc..... Sila Wyzsza aby znac przyszlosc na 100%. Rozumiem, ze kieruja Toba uczucia dla ludzi ktorzy stracili domy, kase, a sa biedni i bez tego. Mnie tez ich zal, ale....mam kilku sasiadow jezdzacych samochodami za 100K a mieszkajacych w projectach, rozne priorytety i tylko zal mi ich dzieci. I nie mow prosze, ze Oni nie moga inaczej, wiekszosc z nas przyjechala tutaj bez kasy, jezyka, papierow i jakos sobie poradzilismy, a moze nawet lepiej. Odpowiedz Link
lolyta Re: Deregulacje i zachlannosc finansjery 28.08.08, 05:02 > zalezy od punktu siedzenia. M nie ma doktoratu ani nawet studiow > skonczonych, umie za to liczyc. > Jesli uwazasz, ze nie mozna winic ludzi za ich wlasna glupote to > sorry.... nie mamy o czym gadac. cudownie, ze masz M co potrafi liczyc. Gdybys nei miala? Bo caly czas sie do neigo odnosisz. > Rozumiem, ze kieruja Toba uczucia dla ludzi ktorzy stracili domy, > kase, a sa biedni i bez tego. Mnie tez ich zal, ale....mam kilku > sasiadow jezdzacych samochodami za 100K a mieszkajacych w > projectach, rozne priorytety i tylko zal mi ich dzieci. I nie mow > prosze, ze Oni nie moga inaczej, wiekszosc z nas przyjechala tutaj > bez kasy, jezyka, papierow i jakos sobie poradzilismy, a moze nawet > lepiej. niczego takiego nie mowie. Jak juz tu napisalam, Inletka zapodala dokladnei to, co ja sama sadze. > trwalosc zwiazku Cie rozsmieszyla? i pare innych rzeczy. Takie mam poczucie humoru specyficzne. Odpowiedz Link
aniutek Re: Deregulacje i zachlannosc finansjery 28.08.08, 05:10 Gdybym nie miala M co umie liczyc umialabym liczyc tylko i wylacznie na siebie. Jestes rozgoryczona, nie zlosc sie na mnie i moje poglady. Odpowiedz Link
lolyta Re: Deregulacje i zachlannosc finansjery 28.08.08, 15:28 > Gdybym nie miala M co umie liczyc umialabym liczyc tylko i wylacznie > na siebie. nie pytam czy liczylabys na siebie, pytam, czy umiesz liczyc (cyferki) tak dobrze, jak M., bo to o jego umiejetnosci i opinie sie opierasz w tym watku. > Jestes rozgoryczona, nie zlosc sie na mnie i moje poglady. nie. Zawsze bylam jednego zdania: jesli sie tworzy system, w ktorym wiadomo, ze 5, 10, 20 albo 80% ludzi - chodzi o procent, a nie o okreslona ilosc (czyli wiadomo, ze zawsze ktos tam wyladuje i nie jest wazne, jak on jest dobry, wazne, jak on wyglada w statystykach i w porownaniu z reszta) - musi znalezc sie na lodzie, to nie jest to ich wina tylko tych, ktorzy ta bariere stworzyli. Nawet, gdyby ci, co sie znalezli pod barierka, podciagneli sie w liczeniu (albo we wzroscie, czasie w biegu na 100 m albo w jakimkolwiek innym kryterium) do poziomu, ktory pozwalalby na jej przekroczenie, to ci nad barierka tez sie moga podciagnac, i kto byl w dolnych 20%, dalej w nich jest. Taki poglad mialam zawsze, niezaleznie od tego, co barierka oddzielala i na ktorej kupce sie znajdowalam. Nie ma nic wspolnego z humanitaryzmem ani tym bardziej z gorycza, czysta logika. A za glupote nei mozna _winic_. To tak, jak winic za niski wzrost. Mozna winic za ignorancje, ale to dwie rozne rzeczy. I porownanie imigrantow, ktorzy se dai rade, z localsami, ma sie jak piesc do nosa - nie kazdy sie do imigracji nadaje. To jest bardzo ostra selekcja i zazwyczaj ci ludzie podejmuja swiadomy wybor. Nikt nie podejmuje swiadomego wyboru pt. "urodze sie w gettcie". Ale to jest offtop, Ty skrecilas w ta strone, mnie akurat to zupelnie nie obchodzilo w tym temacie. Odpowiedz Link
lolyta tak dla lepszej ilustracji 28.08.08, 15:47 tego, co sadze o takiej regulacji - przyklad, ktory nei dotyczy zadnej z nas, wiec zero stronniczosci: jak Cie znam, to czytalas wywiad z tym kolesiem, ktory przeprowadzal na uniwersytecie testy, dzielac studentow na wiezniow i straznikow. Potem wystepowal jako biegly w procesie zolnierzy, ktorzy sie znecali nad jencami irackimi. To, co powiedzial, w glowie mi sie nie miesci: mianowicie, ze system zostal tak stworzony, ze zostalo udowodnione naukowo, ze czesc zolnierzy zamieni sie w oprawcow. Wiec niby winny jest Rumsfeld (to mi sie miesci), ale - no ci, ktorzy sie zamienili - zasluzyli na wiezienia, i tak mowilem podczas rozprawy, bo w koncu nie zamienili sie wszyscy(i to mi sie nei miesci), niektorzy mieli jakies (nei wiadomo dokladnie, jakie) cechy, ktore im pozwolily zachowac resztki przytomnosci umyslu. A do pierdla powinien isc Tumsfeld (ale nie pojdzie). Ale lepiej nie badac, co chroni przed ta przemiana, bo wtedy moglby wejsc w zycie przepis, ze tylko tacy moga jechac na misje, a nam chodzi o to, zeby miec tych zbirow. Rozumiesz: wysylamy ludzi na wojne, w celu pognebienia wroga stwarzamy system, ktory daje 100% gwarancji, ze 60% zamieni sie w zbiry. No to jesli potrzebujemy 600 zbirow to wystarczy, ze wyslemy 1000 zolnierzy i z rachunku prawdopodobienstwa wynika, ze presji nie wytrzyma tylu, ilu nam jest potrzebnych. A potem te 60% wsadzamy do pierdla, no bo 40% sie nei zamienilo, wec moze te 60% tez nie musialo? (ze swiadomoscia, ze musialo, c.b.d.u.). I moze na wszelki wypadek od razu pobudujmy wiezienie dla tych 60%, ktorzy wyjada, zeby mieli dokad wracac po sluzbie. Odpowiedz Link
lolyta errata 28.08.08, 15:49 Ale > lepiej nie badac, co chroni przed ta przemiana, bo wtedy moglby wejsc w zycie > przepis, ze tylko tacy moga jechac na misje, ten kawalek to moj komentarz, reszta to ten ekspert. Odpowiedz Link
marekatlanta71 S&P/Case-Shiller Index 26.08.08, 16:25 www2.standardandpoors.com/portal/site/sp/en/us/page.topic/indices_csmahp/0,0,0,0,0,0,0,0,0,1,1,0,0,0,0,0.html Wyglada na to ze sporo rynkow w USA sie juz ustabilizowalo a nastepne sporo zbliza sie do stabilizacji. Niestety Phoenix, Los Angeles, San Diego, San Francisco, Miami i Las Vegas nie wydaja sie jeszcze stabilizowac, choc tez widac ze ceny nie leca w dol tak gwaltownie jak jeszcze kilka miesiecy temu. W Denver sie juz odbija, podobnie w Atlancie, Chicago, Bostonie, Detroit, Minneapolis, Charlotte, New York, Cleveland, Portland, Dallas i Seattle. Najgorsze jeszcze przed nami, ale przynajmniej widac juz koniec. Odpowiedz Link
inletka Re: S&P/Case-Shiller Index 26.08.08, 16:37 Wczoraj, chyba w Business Report mowili ze przewiduja stabilizacje cen domow czyli spadek cen na 2009/2010 rok. Czyli jeszcze ponad rok. Zobaczymy. Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: S&P/Case-Shiller Index 26.08.08, 16:53 Wczoraj NAR oglosil, ze sprzedaz uzywanych domow wzrosla: www.realtor.org/press_room/news_releases/2008/july_ehs_show_gain W moim county sprzedaz juz od kilku miesiecy rosnie: www.floridatoday.com/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080826/BUSINESS/808260325/1006/news01 Moim zdaniem dolek sprzedazy wystapil gdzies w lutym tego roku. Ceny nadal spadaja, ale wynika to przede wszystkim z coraz szyubszego znikania z rynku wszystkich foreclosures. Na naszym osiedlu na poczatku tego roku bylo 6 domow na foreclosure. Obecnie jest jeden i jest juz under contract. Kto mial stracic dom, to juz go stracil. Odpowiedz Link
artremi Re: S&P/Case-Shiller Index 26.08.08, 16:57 Wczorajszy raport pokazal ze liczba sprzedanych domow wzrosla, ale tylko dlatego ze jest drastycznie wiecej "foreclosures". Np w Orlando liczba "foreclosed homes" wzrosla o 400% w ubiegly roku. Srednia cena domu spadla, i pomimo ze liczba sprzedanych domow sie zwiekszyla, to nadal jest coraz wiecej domow do sprzedania. Nie bedzie dolka dopoki liczba domow do sprzedania nie zacznie sie zmniejszac. Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: S&P/Case-Shiller Index 26.08.08, 20:14 To nie do konca tak jest - ceny moga zaczac rosnac nawet pomimo duzej ilosci domow na rynku - wystarczy zeby wszelkie foreclosures i distressed sales zeszly z rynku a ceny zaczna bardzo szybko rosnac - sprzedajacy ktorzy moga poczekac ze sprzedaza tak chetnie ceny nie opuszczaja. Przyklad - masz 10 domow na osiedlu, 8 jest w cenie 350 tys. a dwa za 200 tys. (foreclosure). Dwa sie sprzedaja = statystyki pokazuja dramatyczny spadek ceny domow (z $320 rok temu na $200). Niestety po tym jak juz te dwa sie sprzedaly, reszta domow jest po $350K = jak tylko te zaczna sie sprzedawac, to zrobi sie nagle "dramatyczny wzrost cen domow". Odpowiedz Link
artremi Re: S&P/Case-Shiller Index 26.08.08, 20:24 Ale caly czas obowiazuje podstawowe prawo ekonomii: jesli podaz > popyt, to ceny spadaja. A jesli popyt > podazy (jak bylo kilka lat temu) - ceny rosna. Jak na razie jest coraz wiecej domow na sprzedaz (podaz) niz chetnych i jesli to sie nie zmieni, ceny nie moga wzrosnac. Nawet jesli rzad bedzie mial jakies dorazne programy zeby ratowac rynek, to ceny i tak spadna do naturalnych poziomow, i najwyzej te dalsze spadki beda dluzej trwaly. Jak na razie nie widac dna... :-( Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: S&P/Case-Shiller Index 26.08.08, 20:32 > Jak na razie jest coraz wiecej domow na sprzedaz (podaz) niz > chetnych i jesli to sie nie zmieni, ceny nie moga wzrosnac No wlasnie ja przed chwila sugerowalem ze ceny moga wzrosnac pomimo sporej ilosc domow na rynku :) Szczegolnie ze ceny wynajmu zaczynaja dosc gwaltownie rosnac = znowu oplaca sie kupic. Odpowiedz Link
artremi Re: S&P/Case-Shiller Index 26.08.08, 20:50 Nie mysle ze jest to mozliwe. Jest bardziej mozliwe ze i ceny domow i ceny wynajmu spadna. Mysle ze Floryde czeka nastepne -20% w najblizszym roku. Odpowiedz Link
edytkus Re: S&P/Case-Shiller Index 27.08.08, 19:21 artremi napisała: > Nie mysle ze jest to mozliwe. Jest bardziej mozliwe ze ceny > wynajmu spadna. bardzo watpie, predzej stana w miejscu na dluzszy okres, z dochodu sie nie rezygnuje, tym bardziej ze podatki od neiruchomosci zawsze rosna. Odpowiedz Link
lolyta Re: S&P/Case-Shiller Index 27.08.08, 03:34 > No wlasnie ja przed chwila sugerowalem ze ceny moga wzrosnac pomimo sporej ilos > c > domow na rynku jak ktos macisnienei zeby sprzedac - no bo zazwyczaj sie jednak sprzedaje nie "a no bo tak", tylko z powodu jakichs planow zyciowych - to opusci cene tak, zeby byla konkurencyjna z tymi z foreclosures. Odpowiedz Link
magdamajewski Re: S&P/Case-Shiller Index 26.08.08, 20:24 w mojej dzielnicy domy juz poszly w gore. My kupilismy w Marcu i trafilo nam sie jak slepiej kurze ziarno, teraz wiekowa chatka puchatka jak my nazywamy te maluskie domki, kosztuje duzo wiecej niz co my zaplacilismy za swoj Odpowiedz Link
artremi Re: S&P/Case-Shiller Index 26.08.08, 20:43 Jakie to miasto i stan, jesli mozna wiedziec? Odpowiedz Link
beatamc Re: S&P/Case-Shiller Index 26.08.08, 21:29 jak dobrze pamietam to NY :) five boroughs maja troche inna sytuacje, jak reszta swiata. Tu tak drastycznie ceny nie spadly. Mimo, ze popyt zmalal. W niektorych miejscach, ku mojemu zaskoczaniu, nowe domy buduja , jak szaleni. Z tego co ja zauwazylam to nadal jest sporo domow na sprzedaz, ale ceny ludzie nie chca obnizac znaczaco. Karzdy stara sie przeczekac. Umiarkowany optymizm potrwa jeszcze pare miesiecy. Zima ludzie znowu beda piszczec nawet w Ny. Odpowiedz Link
edytkus Re: S&P/Case-Shiller Index 27.08.08, 19:25 beatamc napisała: > > W niektorych > miejscach, ku mojemu zaskoczaniu, nowe domy buduja , jak szaleni. gdy kupowalismy dom wpadla mi w rece oferta z podobnymi domami do mego. Te na SI byly o niebo lepiej wyposazone i wieksze za nizsza cene, a do tego mialy podatek trzy razy nizszy niz ten ktory ja place. Ale z tego co wiem ta znizka w podatkach na nowe domy na SI w tym roku jest oferowana po raz ostatni, i szkoly publiczne podobno macie tragiczne wiec to co sie oszczedzi na podatku trzeba wlozyc w prywatna edukacje - prawda li to? Odpowiedz Link
beatamc Re: S&P/Case-Shiller Index 27.08.08, 20:09 co do podatku to prawda, ze duuuzo nizszy. nie wiem kiedy podniosa. Co do szkol, to mnie one nie obchodza.Mam 1,5 roczne dziecko. Moge tylko wypowiedziec sie o przedszkolach - sa 3jezyczne i jedzenie jest gotowane na miejscu.. Do tego okolica wyglada, jak jeden wielki plac zabaw dla matek z malymi dziecmi- przerazajace, trzeba sie zawsze usmiechac do tych dzieciaczkow, bo co chwila podlatuja. SI jest przejsciowym miejscem dla nas. Nigdzie nie jest idealnie, niestety. Odpowiedz Link
magdamajewski Re: S&P/Case-Shiller Index 27.08.08, 20:41 podatek prawda nizszy niz w NJ czy LIC, ale tam gdzie my mieszkamy i tak jeden z wyzszych, praktycznie rzut beretem mam dwie szkoly, jedna publiczna i jedna prywatna i obie ciesza sie bardzo dobra opinia. Tam gdzie ja mieszkam kiedys byla dosc biedna dzielnic a i jest jeszcze duzo pozostalosci po tamtych czasach w postaci tych dzialkowych domkow. teraz wykupuja te dzielki i buduja jak szalani, 2 budowy ida praktycznie rownolegle, a spacerujac ostatnio wydzialam ze nastepne byly juz wykupione. Jak sie wyrowadzilismy miesiac pozniej wystawiono nowe blizniaki na sprzedaz - takie stodoly jeden na ryknu byl miesiac drugi niecale 2. Tak jak wszedzie SI ma lepsze i gorsze miejsca. Odpowiedz Link
magdamajewski Re: S&P/Case-Shiller Index 27.08.08, 22:46 odpisalam ale poszlo na gazetowego Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: S&P/Case-Shiller Index 28.08.08, 18:29 A ja sie pochwale, bo mi podatek na dom o ponad $1000 zmniejszyli (weszly jakies nowe zasady). Do tego nie ma podatku od zarobkow na FLorydzie a podatek od sprzedazy jest mniejszy niz w Georgii :) Odpowiedz Link
katlia czyja wina 26.08.08, 19:34 Ja tez nie bardzo wiem kogo obwiniac w tym 'kryzysie.' Z jednej strony bardzo duzo ludzi stracilo domy bo kupowali domy na ktorych ich po prostu nie bylo stac. Mozliwe ze to byla glupia/naiwna decyzja. Z drugiej strony firmy finansowe nie dawaly takich pozyczek z humanitarnych powodow: finansisci zarabiali grube pieniadze na glupocie/naiwnosci wlasnie tych ludzi. Mozna znalezdz wine w obu stronach, prawda? Ale co mnie zastanawia jest fakt czy my jako imigranci z Polski patrzymy na to troche inaczej. Pochodzimy z kraju gdzie kredyty hipoteczne/karte kredytowe itp sa dosyc nowym fenomenem. Wychowalismy sie w kraju gdzie musielismy liczyc na oszczednosci i wlasna dyscypline zeby czegokolwiek osiagnac. A w miedzyczasie Amerykanie przyzwyczaili sie zyc 'beyond their means.' To co dla Polaka jest oczywiste Odpowiedz Link
artremi Re: czyja wina 26.08.08, 19:51 To prawda ze w Polsce do niedawna nie bylo kredytow i ludzie musieli zyc z biezacych pieniedzy. Ale od kilku lat sa kredyty i tez ludzie biora kredyty na mieszkania na 100% wartosci, czesto pozyczki na 30-50 lat (chyba do splaty przez wnuki). Banka mieszkaniowa jest jeszcze wieksza niz w Stanach, szczegolnie w W-wie gdzie byle klitka kosztuje 1/2 miliona $$. Nadal wiekszosc uwaza ze ceny mieszkan beda dynamicznie wzrastaly, gdyz jest w PL duze zapotrzebowanie, PL ma wejsc do strefy euro, no i poza tym Polska jest "special" (czyli prawa ekonomii nie maja tam zastosowania). Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: czyja wina 26.08.08, 20:10 Zapomnialas dodac ze Polacy biora te kredyty ze zmiennym oprocentowaniem, bo w PL nie istnieja kredyty hipoteczne o stalym oprocentowaniu. I do tego znaczaca ilosc tych kredytow jest denominowana w frankach szwajcarskich. Odpowiedz Link
artremi Re: czyja wina 26.08.08, 20:20 No wlasnie - w sumie to zmienne oprocentowanie kredytow wykonczylo tu ludzi. Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: czyja wina 26.08.08, 20:07 katlia napisała: > Ja tez nie bardzo wiem kogo obwiniac w tym 'kryzysie.' Bo nikogo nie powinno sie winic. Kryzysy sa normalna cecha kapitalizmu. Odpowiedz Link
katlia Re: czyja wina 27.08.08, 01:00 no nie wiem... jakos sporo ludzi bylo aresztowanych w zwiazku z tym kryzysem Odpowiedz Link
iamhotep Re: mlody oligarcha z Atlany 27.08.08, 07:25 nie zawodzi nas twierdzac: > Bo nikogo nie powinno sie winic. Kryzysy sa normalna cecha >kapitalizmu Taak ... zwlaszcza te pokroju steer'em, fake'em, charge'm and take'm z pelnym blogoslawienstwem wladz federalnych. Odpowiedz Link
iamhotep Re: problem w tym 27.08.08, 07:56 ze i tych co nie bylo stac i tych co bylo stac "sterowano" w rece "mortgage sharkow". W czasach "normalnego kapitalizmu" proceder ten byl wielce niestosowny i KRALNY - consumer protection laws. Z nadejsciem obecnej ekipy reguly gry sie zmienily. To co bylo nielegalne i karalne ... well ... dalej bylo nielegalne i karalne bo prawo sie nie zmienilo. Zmienili sie straznicy. Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: problem w tym 27.08.08, 15:00 Przede wszystkim kryzys nie powstal w wyniku oszustw. A poza tym to dlaczego nagle teraz sie ludzi wsadza do wiezienia - czyzby ekipa sie ostatnio zmienila? Jakos o tym nie slyszalem? Obecny kryzys jest niesamowicie podobny do .COM bubble sprzed kilku lat - tak jak wtedy inwestorzy mysleli ze kazdy web site im miliardy przyniesie, tak i teraz wszyscy mysleli ze nieruchomosci beda w nieskonczonosc rosly. Oczywiscie upraszczam, ale geneza obu kryzysow jest bardzo podobna. A za kilka lat bedziemy mieli nastepny kryzys zwiazany z "zielonymi technologiami" - juz teraz wszyscy inwestuja jak opetani we wszystkie firmy ktore chca produkowac cos mniej lub bardziej "zielonego". Odpowiedz Link
katlia Re: problem w tym 27.08.08, 16:05 No wiec chyba jednak MOZNA kogos winic na ten kryzys jezeli siedza ludzie w wiezieniu, prawda? Jednak prawa byly lamane i to niezle jezeli mamy w ciupie kilka rich white guys... oni bynajmniej NIE byli aresztowani za DWB ale z dosyc innych powodow Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: problem w tym 27.08.08, 17:17 Ludzie ktorzy siedza (i Ci ktorzy jeszcze nie siedza, ale beda siedziec) winni sa roznego rodzaju przestepstw. Ale to nie oni spowodowali ten kryzys (acz pewnie mieli jakis wplyw na jego glebokosc i dlugotrwalosc). Jak juz napisalem kryzys jest niestety normalnym etapem kapitalizmu i jezeli juz musisz znalezc winnego, to pewnie najlepszym winnym jest ludzka zachlannosc i glupota. Mozna tez winic za ten kryzys media, ktore najpierw publikowaly (prawdziwe) historie o ludziach dorabiajacych sie milionow w kilka dni a potem opisywaly panike na rynkach i (prawdziwe) historie ludzi tracacych dorobek calego zycia. Mozna tez winic banki ktore najpierw kompletnie zignotowaly zasady zdrowego rozsadku i dawaly kazdemu kredyt a potem zacisnely tak pasa ze nawet osoba z dobra historia kredytowa ma klopoty na uzyskanie kredytu. Mozna tez winic FED ktory najpierw napedzal tanie kredyty polityka monetarna a potem je udusil ta sama polityka. Mozna tez winic Chiny i Rosje ktore bez zastanowienia kupowaly obligacje Freddie Mac i Fannie May. No i przede wszystkim mozna winic wszystkich posiadaczy domow (po co kupowali/sprzedawali bo tych zawyzonych cenach) i wynajmujacych (bo jakby kupili, to pewnie kryzys bylby inny a moze i by go nie bylo?). Nielegalnych imigrantow tez trzeba winic, po po co za pol darmo buduja domy? Odpowiedz Link
artremi Re: problem w tym 27.08.08, 20:49 Zgadzam sie ze wszystkimi podowami podanymi przez Marka. Zawsze konsumenta mozna winic za glupote, naiwnosc i zadze pieniedzy. Ale ten kryzys kredytowy byl glownie spowodowany przez Wall St, a my wszyscy musimy placic za skutki. Ja akurat pracuje w firmie finansowej i bylam kilka razy na strategicznych posiedzeniach, gdzie byly m.in. dyskusje na temat co zrobic, zeby klienci placili wiecej kar. Pozniej wokol takiej strategii/pulapki sporzadza sie kompanie marketingowa. Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: problem w tym 27.08.08, 21:18 To jak z firma ktorej nazwy niestety nie moge wymienic. Jej biznes plan byl taki ze bedzie dawala za darmo cos co kosztuje ja jakies $5. Ale zeby to dostac trzeba sie zapisac na kupowanie czegos zupelnie nieprzydatnego za spore pieniadze (kolo $20 miesiecznie). Oczywiscie mozna skasowac subskrypcje kiedy sie chce. Ale.... Biznes plan zakladal ze wszystkie kancelacje beda obslugiwane przez jedna osobe, ktora do tego miala bardzo dluga i skomplikowana liste pytan ktore ma zadac i form ktore ma wypelnic. Dzialalo to swietnie, firma robila wielkie pieniadze, az w koncu FTC przywalilo jej kare a klienci zrobili class action lawsuit. Firma nadal istnieje i nadal ma ten sam bizness plan, tyle ze maja teraz cale centrum telefoniczne w Indiach i wypisanie sie jest latwe. Odpowiedz Link
inletka Re: problem w tym 27.08.08, 21:30 Sama nascie lat temu dalam sie na cos takiego nabrac i wtedy nauczylam sie przede wszystkim czytac wszystko co jest malymi literkami. Ale stracilam pierwszy miesiac oplaty przynaleznosci do czegos. Odpowiedz Link
artremi Re: problem w tym 27.08.08, 21:43 Zauwazylam ostatnio ze Bank of America dokonal zmiany, ze gdy robie online payment, to ukazuje sie on na koncie na drugi dzien lub pozniej. Jesli chce zeby sie ukazal tego samego dnia, to musze robic "express payment" za $15. Tylko raz sie dalam na to zalapac i bylo to w sumie tansze niz "late fee". Inne banki jak na razie maja wszystko w czasie rzeczywistym i nie robia sztucznych opoznien. Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: problem w tym 28.08.08, 15:59 BofA wlasnie zostal ukarany za okradanie ludzi. P.S. Dla osob ktore beda pisaly ze to przyklad strasznego kapitalizmu - bank okrada ludzi - prosze przeczytac uwaznie "bank zostal UKARANY". W krajach z wymarzonym przez niektore uczestniczki tego forum socjalizmem, panstwo okrada ludzi w bialy dzien i nikt sie temu nie dziwi... Odpowiedz Link
iamhotep Re: problem w tym 29.08.08, 01:37 >W krajach z wymarzonym przez niektore uczestniczki tego forum >socjalizmem, panstwo okrada ludzi w bialy dzien i nikt sie temu nie >dziwi... ??????? Sam sobie stawiasz pulapki logiczne. "W socjalizmie panstwo okrada ludzi w bialy dzien" to .... kapitalizm nie moze byc gorszy??? Ten socjalizm to nie taki znowu glupi i system, he? Z jednej strony usilujesz przekonac "niektore uczestniczki tego forum" o wyzszosci kapitalizmu a z drugiej strony takie kwiatki piszesz. No i powiedz nam jak ten bank zostal "ukarany". Tak jak AT&T i inne telekomunikacyjne giganty za lamanie prawa? Jak na "ukarane" korporacje hell of a party w Denver wydali Odpowiedz Link
lolyta Re: problem w tym 27.08.08, 23:25 > Obecny kryzys jest niesamowicie podobny do .COM bubble sprzed kilku lat - tak > jak wtedy inwestorzy mysleli ze kazdy web site im miliardy przyniesie, tak i > teraz wszyscy mysleli ze nieruchomosci beda w nieskonczonosc rosly. gowno prawda. nei ma obowiazku posiadania dotcoma, a mieszkac kazdy gdzies musi. Odpowiedz Link
iamhotep Re: mlodych oligarchow 28.08.08, 00:45 karmionych doustnie od prawie 20 lat faszystowska (rzad i korporacje w jednym lozu gdzie zadaniem rzadu jest dogladanie interesow korporacji) propaganda okutana w biblie i misyjne wizje "naprawy" gowno jakos obchodzi czy fellow human, np. inletka, ja, artremi, aniutek czy lolyta sa w stanie sobie zafundowac "american dream" tj. dach nad glowa za swoje ciezko zapracowane pieniadze. Jak wiele "affordable" domow/mieszkan pobudowano w tym "compassionate conservative" dwudziestoleciu? A ile pol golfowych???? W moim Bummerville, Tx, gdzie sie nie obruce to jeszcze jedno pole golfowe powstaje albo ... kolejny sklad oleju. Nowych rafinerii jakos nie widac. Ha!!! Dziwne. Podobno mamy tak ogromny popyt, nasze przestarzale rafinerie ledwo nadazaja z podaza, cena rosnie a my tylko sklady oleju budujemy i ani jednej rafinerii?!!! A co. Po co mamy podaz powiekszyc. Przyszloby upuscic z ceny a to by nam podcielo ...zyski. Katastrofa na rynku finansowym to nie tylko krach z "sub-prime" mortgages gdzie iles tylko miliardow poszlo w niebyt. Ten aspekt to male piffko w porownaniu z tryliardowym "gownem w swiecacym papierku" opartym na tych wlasnie "sub-prime" mortgages sprzedanym przez banki sponsorujace (UBS, Bear Sterns, Bank of America, Merrill Lynch ...) jako AAA klasy investment instytucjom inwestycyjnym, w tym emerytalnym, na calym swecie!!! Kiedy sie okazalo, ze ten "investment" nie jest wart papieru na ktorym byl wydrukowany i banki, ktore to "zlote gowno" sprzedaly stalyby sie niewyplacalne stary dobry "kapitalizm" (hehehe) przyszedl z wybawieniem .... bankom?! Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: mlodych oligarchow 28.08.08, 15:52 > Dziwne. Podobno mamy tak ogromny popyt, nasze przestarzale rafinerie > ledwo nadazaja z podaza, cena rosnie a my tylko sklady oleju > budujemy i ani jednej rafinerii?!! Nastepna naiwna. Jak widzisz rynek, to czemu sama nie zainwestujesz w rafinerie? Problemem nie jest dziki kapitalizm, ale wlasnie cos przeciwnego interwencjonizm panstwa - zeby zbudowac rafinerie, trzeba zdobyc miliony pozwolen, opinii ekologow itp. Do tego rafineria zwraca sie przez 30 lat i dopiero potem zaczyna zarabiac, a wszyscy przewiduja ze za kilkanascie lat ludzkosc przejdzie na inna forme energii = tylko ktotkowzroczny osobnik bez zmyslu samozachowawczego by w budowe rafinerii inwestowal. Odpowiedz Link
lolyta Re: mlodych oligarchow 28.08.08, 16:19 etam. Zeby zbudowac cokolwiek innego zwiazanego z alternatywnymi zrodlami energii, trzeba tyle samo albo i wiecej pozwolen, opinii ekologow i tak dalej (wbrew pozorom, nieraw wiecej, niz jesli chodzi o juz istniejace od dawna technologie, do ktorych ludzie sie przyzwyczaili i sie ich nei boja), wiec te 30 lat to patykiem na wodzie pisane. A jednak firmy w to inwestuja. Nawet, jesli energia odnawialna, wiatrowa, sloneczna, nuklearna i chlera wie, jaka jeszcze, beda miec wiekszy udzial w rynku, to nie az tak duzy, zeby rafinerie mogly tak szybko zniknac. Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: mlodych oligarchow 28.08.08, 18:28 Z tymi nowymi technologiami to pewnie bedzie taki sam babel jak z domami. Za pare lat okaze sie ze inwestowanie w firme ktora planowala produkowac energie z dymu i lusterek bylo dosc glupie. I znowu banki beda mialy cale narecza kredytow ktorych udzielily tym firmom a rozni mniejsi lub wieksi inwestorzy pojda z torbami. Odpowiedz Link
iamhotep Re: mlodych oligarchow 29.08.08, 00:09 marekatlanta71 napisał: > Z tymi nowymi technologiami to pewnie bedzie taki sam babel jak z >domami. Za pare lat okaze sie ze inwestowanie w firme ktora >planowala produkowac energie z dymu i lusterek bylo dosc glupie. I >znowu banki beda mialy cale narecza kredyto w ktorych udzielily tym >firmom a rozni mniejsi lub wieksi inwestorzy pojda z torb ami. Exactly! I o to chodzi, pryncypia kapitalizmu. Nakrecanie interesu, chocby nie wiem jak far fetched byly jego podstawy, lusterka dym itp. W tym celu tworzy sie tez lewe firmy, rozne "think tanki" itp, prawdziwe korporacyjne "welfare" krowy. Tak dziala system. Banki nie sa po to by tobie czy mnie pomagac. Banki pomagaja przede wszystkim sobie. "Narecza niewyplacalnych kredytow", jak widzisz bankierow nie zaboli - dla nich jest zawsze federalny "wybawienie" (UBS, BEAR STERNS i inni....). Ani ty ani ja takiego wybawienia nie mamy jak nam sie noga podwinie. Do wyboru zwykle mamy przeprowadzke do samochodu, jesli nasz, juz spalcony, albo most. Ile raczkujacych firm, takich z prawdziwego zdazenia, widziales wybawionych??? Odpowiedz Link
aniutek Re: problem w tym 28.08.08, 05:13 oczywiscie, niektorzy mieszkaja pod mostami a inni nie moga znalesc spokoju bo panicznie boja sie ,ze mimo zajmowanych stanowisk kiedys skoncza pod mostem. czyzbys tesknila za socjalizmem? Odpowiedz Link
foxie777 Re: problem w tym 28.08.08, 06:36 Tu sie Aniutek usmialam, rzeczywiscie jak czytam wypowiedzi niektorych forumowiczek to mozna pomyslec ze im sie marzy komunizm.Na to prosta rada,wyjazd na Kube bo tam przeciez jest sielanka i nie ma "zgnilych" kapitalistow. pozdr Odpowiedz Link
iamhotep Re: Zanim zaczniecie przypisywac innym 28.08.08, 10:45 jakies marzenia .... EVIL BANKERS FACT OR FICTION? But the real danger of bankers like Lawrence Summers lies not in their untethered intellect but in their cold ambition and selfish greed that sees nations and people as but living fodder to be milked, used and discarded as they and others profit. In 1991, Summers issued the following memo while serving as Chief Economist at the World Bank: …developed countries ought to export more pollution to developing countries because these countries would incur the lowest cost from the pollution in terms of lost wages of people made ill or killed by the pollution due to the fact that wages are so low in developing countries…the economic logic behind dumping a load of toxic waste in the lowest wage country is impeccable and we should face up to that. As the World Bank's Chief Economist, Summer's memo is a chilling reflection of the heartlessness that lies at the core of bankers and banking establishments. The World Bank itself seems to be a favorite watering hole for those of questionable intent. Robert McNamara, the architect of the Vietnam War was President of the World Bank as was Paul Wolfowitz, the architect of the Iraq War. The current President of the World Bank, Robert Zoellick, is also an ardent supporter of the Iraq War (also on Zoellick's considerable list of “credits” is his service as advisor to Enron, his membership on the Council on Foreign Relations and Trilateral Commission and his attendance at the secretive Bilderberg meetings from 1991 to the present and his role as Senior International Advisor to investment bank Goldman Sachs). It is no coincidence that those heading the World Bank are closely associated with America 's vast war machine. Bankers have profited from fueling the military ambitions of both England and the US for the past two centuries and continue to do so today. www.marketoracle.co.uk/Article5990.html A tu to oblicze wspanialomyslnego kapitalizmu w akcji. "A metal smelter run by the Missouri-based Doe Run Company has operated in the remote settlement since 1922...Exposure to the smelter's pollution has led to dangerously high blood lead levels in nearly all of La Oroya's children...Lung ailments are widespread, and high numbers of premature death have been linked to the smelter's emissions...Likewise, acid rain from sulfur dioxide pollution has destroyed much of the vegetation in the area.[4] en.wikipedia.org/wiki/La_Oroya Takimi La Oroyami jest usrana cala Ameryka Poludniowa. A Bhopal w Indiach to jeszcze ktos pamieta? en.wikipedia.org/wiki/Bhopal_disaster Pogodnych snow zycze. Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: Zanim zaczniecie przypisywac innym 28.08.08, 15:57 > Takimi La Oroyami jest usrana cala Ameryka Poludniowa. Proponuje wycieczke na Syberie i obejrzenie co tam zrobil nie-kapitalistyczny ustroj. Albo do Chin. Ludzie niszcza srodowisko i truja innych ludzi niezaleznie od ustroju. Ale jedynie w panstwie prawa jest jakas szansa na to zeby taki proceder zatrzymac. Dlatego w USA jest juz naprawde niewiele aktywnych trucicieli - bo sie nie oplaca. Za to np. w Indiach, gdzie lapowki i oszustwa dominuja, nadal jest taniej produkowac bez jakichkolwiek obaw o srodowisko. Odpowiedz Link
iamhotep Re: Ha! 29.08.08, 01:08 marekatlanta71 napisał: > Takimi La Oroyami jest usrana cala Ameryka Poludniowa. > Proponuje wycieczke na Syberie i obejrzenie co tam zrobil nie- >kapitalistyczny ustroj. Albo do Chin. > Ludzie niszcza srodowisko i truja innych ludzi niezaleznie od >ustroju. Ale jedynie w panstwie prawa jest jakas szansa na to zeby >taki proceder zatrzymac.Dlatego w USA jest juz naprawde niewiele >aktywnych trucicieli - bo sie nie oplaca. Za to np. w Indiach, >gdzie lapowki i oszustwa dominuja, nadal jest taniej produkowac bez >jakichkolwiek obaw o srodowisko. Przerazajace! Marku, a zastanowiles sie przez chocby sekunde nad tym co napisales? "jedynie w panstwie prawa jest jakas szansa na to zeby taki proceder zatrzymac". I daltego ten proceder ... eksportujemy?! Panstwo, mieniace sie "panstwem prawa" (!!!), eksportuje usmiercanie srodowiska? A podobno my jestesmy "lepsi" od "nich". No i gdzie ten twoj "moral standing" w oczach tych ktorych chcesz pouczac i ulepszac na twoja modle? Ze nie wspomne o praworzadnosci. Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: problem w tym 28.08.08, 15:49 > gowno prawda. nei ma obowiazku posiadania dotcoma, a mieszkac kazdy gdzies musi Strasznie naiwne stwierdzenie, szczegolnie ze: a) znaczaca czesc domow ktore teraz zapychaja rynek byla kupiona w celu zarobienia na nich a nie mieszkania w nich. b) istnieje takze instytucja wynajmowania Podobny kryzys moze sie wydazyc na dowolnym runku - poczawszy od .COM'ow a skonczywszy na mleku (i skonczymy z bankrutujacymi rolnikami i rzekami kefiru). Odpowiedz Link
lolyta Re: problem w tym 28.08.08, 15:51 > a) znaczaca czesc domow ktore teraz zapychaja rynek byla kupiona w celu > zarobienia na nich a nie mieszkania w nich. ale kupowali rowniez ci, ktorzy musieli, i nie bylo rozgraniczenia; domy w rozsadnych cenach dla rezydentow i w szalonych dla inwestorow. > b) istnieje takze instytucja wynajmowania ceny wynajmu rosly wtedy proporcjonalnie do cen domow, juz o tym pisalam. Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: problem w tym 28.08.08, 15:54 > ale kupowali rowniez ci, ktorzy musieli, i nie bylo rozgraniczenia; domy w > rozsadnych cenach dla rezydentow i w szalonych dla inwestorow. Ten sam problem jest z ropa naftowa - kupuja Ci co potrzebuja jak i Ci co chca na niej zarobic. Ze zlotem jest to samo. Odpowiedz Link
lolyta Re: problem w tym 28.08.08, 16:05 ja nie mowie, ze tak nie jest. Ja mowie, ze nie mozna calej winy zwalac na kupujacych po zawyzonych cenach, bo ci, co kupic musza, sila rzeczy musza kupic w cenie, zawyzonej przez tych, co kupic chca. IMO dotcomy nie naleza do tej kategorii, bo benzyne czy dom sie kupuje, bo to jest potrzebne do zycia, a dotcomy sie kupuje, zeby zainwestowac kase, ktora sie ma. Nie ma za bardzo alternatywy do domu czy paliwa. Zamias dotcoma, mozna kupic cos innego. Odpowiedz Link
foxie777 Re: problem w tym 28.08.08, 17:29 Trzeba pamietac, ze wiele osob nakupowalo tzw properties w celu zarobku, nie myslac o tym ze moze byc problem czy jak ktos woli kryzys gospodarczy.Znam takie przypdki wsrod znajomych, a teraz placz bo o zarobku nie ma mowy, a platnosci sa wysokie.Duza czesc osob nie moze temu wydolac. Trzeba zrozumiec raz na zawsze ,ze kapitalizm to twardy system i nie dla wszystkich.Osoby ktore tu wypisuja a maja socjalistyczne zaciecia tego nie potrafia pojac, a sa karmione bzdetami przez ultra liberalna prase.Dlatego proponowalam wyskok na Kube. nie na zawsze ,tak moze na miesiac.Mozna tez pojechac do Hondurasu, Gwatemali,Nikaraguy i zobaczyc jak tam wyglada tym razem kapitalizm, gdzie sa tylko albo bogaci, albo nedza. O tym mozna pisac i pisac, ale najlepiej przekonac sie na tzw wlasnej skorze. pozdr Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: problem w tym 28.08.08, 18:25 To nie jest do konca tak - kolezanki piszace na tym forum nie marza za socjalizmem albo komunizmem. One marza o zupelnie nowym ustroju. Problem w tym ze nie tylko takie cos nie istnieje, ale naukowo udowodniono ze nie moze istniec. Kapitalizm ma wiele wad, ale nie wymyslono (i co wiecej nie da sie wymyslec) niczego lepszego. Odpowiedz Link
lolyta Re: problem w tym 28.08.08, 23:34 O ile mi wiadomo, USA nie jest jedynym kapitalistycznym krajem na swiecie, a jakos gdzie indziej nie slychac o takich przekretach jak tutaj. Czyli sie da. Odpowiedz Link
inletka Re: problem w tym 28.08.08, 18:54 I jak do obrazu. O ile sie zorientowalam to nie chodzi o ustoj panujacy w kraju ale o zlodziejach szalejacych w nim i ich bezkarnosci. A ich jest wszedzie pelno czy w kapitalizmie czy w komunizmie ale pod innymi plaszczykami sie ukrywaja. Jedynie w tym naszym kapitalizmie jako bardziej demokratycznym systemie moznaby sie spodziewac ze przecietny czlowiek powinien byc chroniony przed takowymi przez panstwo. Ale jak to zrobic kiedy reprezentanci tego panstwa to wlasnie takie zlodziejaszki kryjacy sie wzajemnie? Odpowiedz Link
alicjamiodek Re: problem w tym 28.08.08, 19:08 To sie nazywa greed..I nie ma nic wspolnego z ustroje spolecznym. Odpowiedz Link
lolyta Re: problem w tym 28.08.08, 23:31 Ufff. To zostalo juz powiedziane kilka razy i wszyscy o tym wiedza. Rzecz w tym, ze ci, ktorzy musieli gdzies zamieszkac w tamtym okresie i kupowali dla siebie, a nie jako inwestycja, umoczyli tak samo. > Trzeba zrozumiec raz na zawsze ,ze kapitalizm to twardy system > i nie dla wszystkich. pierdupierdu. Kapitalizm by padl na pysk szybko i sprawnei gdyby wszyscy ci, ktorzy nei sa tak przewidujacy jak marek z atlanty, tak madrzy jak chlop Anki czy tak twardzi jak Ty wyniesli sie na Kube. Nasze wielce kapitalistyczne i pelne multimilionerow county ktore mysli takimi wlasnie kategoriami przejechalo sie na tym pare lat temu, nei nauczylo sie niczego i teraz przejezdza sie drugi raz. Najpierw ceny nieruchomosci przy okazji banki poszly tak w gore, ze ludzie, dzieki ktorym jakies zycie tu stnieje - nauczyciele i kierowcy szkolnych autobusow, obsluga sklepow i parkingow, panowie od AC, landscapingu, opon samochodowych, obslugi stacji benzynowych, opiekunki do dzieci, kelnerki, kucharze i tak dalej - musieli stad zwiewac, bo nie bylo ich stac na mieszkanie tutaj. A miasto zbudowane tak, ze albo domy w ladnych osiedlach albo getto. Nie ma opcji typu "apartament w ktorym nie strach sie bac w normalnej cenie". Jakos zycie powoli zaczelo po tym krachu dochodzic do siebie, ot, ludzie sie wyniesli do sasiedniego county i dojezdzali godzine w jedna strone do pracy. A potem ceny benzyny skoczyly tak, ze na dojazdy tez ich przestalo byc stac (jesli przypadkiem nie stracili pracy i tak, bo pracodawcy biznes przestal isc, bo sie i tak wszyscy klienci co mogli z miasta wyniesli). Odpowiedz Link
foxie777 Re: ultra liberalna prasa????? 29.08.08, 02:34 Przykladow jest tak wiele, ze szkoda mi nawet o tym pisac. Znajac twoje przekonania nawet nie warto, ale pomysl o wakacjach na Kubie . Co do kapitalizmu to swiete slowa, ze nic lepszego nikt jeszcze nie wymyslil, a zlodzieje sa wszedzie. pozdr Odpowiedz Link
iamhotep Re: ultra liberalna prasa????? 29.08.08, 03:22 > Co do kapitalizmu to swiete slowa, ze nic lepszego nikt jeszcze > nie wymyslil, a zlodzieje sa wszedzie. "Nic lepszego od kapitalizmu nikt nie wymyslil ..." "Zlodzieje sa wszedzie ..." Ci kapitalisci to nie glupi ludzie - "zlodzieje sa wszedzie" to czemu ten "kapitalizm lepszy od wszystkiego" nie ma z tego tez czerpac korzysci. No i powiedz mi foxie gdzie tu moralna wyzszosc kapitalizmu widzisz? To wlasnie dla tej podwojnej moralnosci ludzie ktorym niesiemy ten "lepszy" system (kapitalizm) patrza na nas koso. Kube, znajac tylko z popagandowych frazesow przedrukowywanych przez "liberlane media", nie jestes w stanie obiektywnie ocenic ani w jedna ani w druga strone. To nie Kuba najezdza slabszych, niosac im demokracje i poprawe losu kobiet, to nie Kuba sprzedaje swiatu "gowna w zlotych papierkach" jako AAA, gwarantowane, inwestycje, to nie Kuba lamie miedzynarodowe prawo. To nie Kuba torturuje ludzi w Guantanamo, Abu Graib, ... foxie. Powiedzialbym, ze Kuba to przy naszym "moralnym bagnie" to dosc dobrze wyglada. No ale ja nie patrze na swiat przez soczewki "liberalnych" KORPORACYJNYCH mediow. Odpowiedz Link
aniutek Re: ultra liberalna prasa????? 29.08.08, 03:26 no nie, Kuba jest swietna, ludzie zyja godnie i dostatnio. jedno pytanie tylko Tobie zadam Iamhotep- dlaczego zyjesz w US a nie na Kubie? Odpowiedz Link
artremi Re: ultra liberalna prasa????? 29.08.08, 03:37 Wyprzedzilas mnie tym pytaniem... Kuba nie ma sie czym szczycic. Kiedys sami eksportowali swoja rewolucje do Afryki, a dla wlasnych ludzi nie mieli nic. Bylam kiedys na Kubie i bylam zaproszona do mieszkan w Havanie i bieda i dziadostwo bylo nie do uwierzenia. O wiele gorzej niz w slumsach PRL-owskich. Ostatnio brat Fidela zaczyna wprowadzac reformy, i tak na przyklad Kubanczycy moga zamieszkac w hotelach ktore byly zbudowane dla zagranicznych turystow. Ale lekarz kubanski musi na taka noc pracowac kilka miesiecy. Odpowiedz Link
lolyta Re: ultra liberalna prasa????? 29.08.08, 03:45 ekhm, ale co ma wygoda i dostatek zycia w jakims kraju do bycia tego kraju w porzadku w stosunku do reszty swiata? bojak dla mnei to porownujesz jablka z gruszkami. Odpowiedz Link
artremi Re: ultra liberalna prasa????? 29.08.08, 03:55 Nie wiem czy bys tak myslala, gdybys siedziala za kratkami w Havanie za swoje przekonania polityczne. Odpowiedz Link
lolyta Re: ultra liberalna prasa????? 29.08.08, 03:58 ja nei powiedzialam, co mysle. Ja powiedzialam, ze porownuje sie w tym watku rzeczy nieporownywalne. Moze byc kraj totalnie skurwysynski, ktorego obywatele maja zycie jak w madrycie. I na odwrot. Albo kraj, ktory jest w miare w porzadku i w stos. do swoich obywateli i do innych ludzi. Odpowiedz Link
aniutek Re: ultra liberalna prasa????? 29.08.08, 03:56 OK jesli stosunek do Swiata, moralnosc, jest najwyzsza wartoscia dlaczego ow zyje tu a nie tam gdzie jest tak fair? I czy moralnie na onej Kubie jest OK? watpie. pamietam jak bylo nam moralnie wspaniale we wczesnych latach 80. sklepy za firankami dla niektorych, tych lepszych. Odpowiedz Link
lolyta Re: ultra liberalna prasa????? 29.08.08, 03:59 nie wiem, czy jest. Wiem, ze nie jest tym samym, co komfort zycia i dostatek, wiec porownywanie tego jest bez sensu. Odpowiedz Link
iamhotep Re: A gdzie ja powiedzialem 29.08.08, 03:56 ze ludzie na Kubie zyja godnie i dostatnio? Ja o czyms KOMPLETNIE inym mowie. Ja mowie o PERFIDNEJ, up in your face, O-B-L-U-D-Z-I-E!!!! Nasza propaganda demonizuje Kube a my co... lepsi niby jestesmy? Przestrzegamy prawa miedzynarodowego? Przestrzegamy konwencji miedzynarodowych? Nie torturujemy? Nie najezdzamy co rusz to innego kraju? - zapomnialem, to sie niesieniem demokracji i polepszaniem losu kobiet w "ultraliberalnej prasie" nazywa. No wiesz Aniutek, ... skoro juz wytknelas mi tu to "godne i dostatnie" zycie Kubanczykow to jesli dobrze pamietasz, to MY, nasza glupia, krotkowzroczna polityka zgotowalismy Kubanczykom to "godne i dostatnie" zycie karzac ich zbiorowo za "nieposlusznego" wodza. I dalej ich karzemy ... i caly swiat sie z nas smieje. Odpowiedz Link
artremi Re: A gdzie ja powiedzialem 29.08.08, 04:01 Ja w dalszym ciagu mysle ze Ameryka jest lepsza od Kuby. Dlaczego do Ameryki ludzie sie pchaja drzwiami i oknami, a z Kuby uciekaja czesto ryzykujac zycie? Odpowiedz Link
lolyta Re: A gdzie ja powiedzialem 29.08.08, 04:06 > Ja w dalszym ciagu mysle ze Ameryka jest lepsza od Kuby. > Dlaczego do Ameryki ludzie sie pchaja drzwiami i oknami, a z Kuby uciekaja > czesto ryzykujac zycie? Jezu slodki. Mamy kraj A, B i C. Kraj A jest bogaty i czysty, bo eksportuje cale swoje gowno do kraju B. Z punktu widzenia kraju C, ktory jest lepszy, A czy B? Odpowiedz Link
artremi Re: A gdzie ja powiedzialem 29.08.08, 04:17 Czy tym krajem eksportujacym maja byc Chiny? Odpowiedz Link
iamhotep Re: A gdzie ja powiedzialem 29.08.08, 04:35 artremi napisała: > Ja w dalszym ciagu mysle ze Ameryka jest lepsza od Kuby. > Dlaczego do Ameryki ludzie sie pchaja drzwiami i oknami, a z Kuby >uciekaja czesto ryzykujac zycie? Pod wzgledem komfortu zycia Ameryka jest lepsza od Kuby ... ale i ten sie konczy. Kuba jest straszliwie biedna, wiele lat wlozylismy w to by taka byla. Artremi, do Kuby tez sie pchaja, inwestorzy z Kanady, Europy. Odpowiedz Link
artremi Re: A gdzie ja powiedzialem 29.08.08, 04:45 Nawet inwestorzy z kraju A (Chiny) pchaja sie na Kube. Ale cos malo sie slyszy o zwyklych ludziach zeby tam sie pchali, wiecej jest tych co uciekaja. Odpowiedz Link
iamhotep Re: A skoro juz tak na ta nieszczesna Kube 29.08.08, 04:15 naskoczylyscie to dobrze byloby sobie najpierw uswiadomic czego tak zawziecie bronicie w tej przedrewolucyjnej Kubie? Jesli bronicie amerykanskich burdeli, kasyn i paru bajecznie bogatych wlascicieli ziemskich nieodzownie powiazanych z amerykanskimi interesami a owczesna bieda przecietnego Kubanczyka wam nie przeszkadza, tylko ta dzisiejsza, to ja sie do waszego klubu nie pisze. Artremi, a co bys powiedziala gdyby przyszlo ci gnic w Abu Graib albo Guantanamo? Tys nie terrorystka? Skad ta pewnosci? Tylko ci jeszcze nie torturowani sa niewinni. Odpowiedz Link
artremi Re: A skoro juz tak na ta nieszczesna Kube 29.08.08, 04:43 Raczej nigdzie bym nie chciala "gnic". :-) Odpowiedz Link
iamhotep Re: A skoro juz tak na ta nieszczesna Kube 29.08.08, 05:04 Ja tez nie chce bys gnila. Odpowiedz Link
aniutek Re: A skoro juz tak na ta nieszczesna Kube 29.08.08, 22:30 Ok, to ja nie za bardzo lapie o co biega? nigdzie i nigdy nie napisalam ,ze us jest super, ze wszystko to jest doskonale bo nie jest, ale pokaz mi inne miejsce na ziemi gdzie jest idealnie? zgadzam sie z Toba iamhotep w wielu sprawach jednak dostrzegam i dobre strony zycia tutaj. jedna z podstawowych jest to ,ze bez kombinacji, uczciwie, bez znajomosci i przekupstw moge tu zyc normalnie. Odpowiedz Link