Dodaj do ulubionych

Wedlowskie czekoladki..

21.10.03, 20:05
A jednak nasze polskie produkty sie licza na swiecie..:-))
Wczoraj dalam dla swojej szefowej z okazji urodzin wedlowska bombonierke i
dzisiaj juz po raz drugi dostalam od niej email jak bardzo jej smakuja te
czekoladki, ze woli je od czekoladek z Godiva, jej ulubiona firmy.
Otworzyla je pracy i teraz nie moze sie odpedzic od ludzi chetnych na
odrobine slodyczy..Przychodza tez do mojego biura i juz mam kilka zamowien
na wedlowskie czekoladki, i nie moga sie nadziwic jakie sa dobre i jakie
sliczne opakowanie.
I tak mi sie przypomnialo jak to ja bedac mala dziewczynka zbieralam
opakowania od czekolad ktore tata mi przysylal ze Stanow, nawet mi sie nie
marzylo ze kiedys Amerykanie beda podziwiac nasze opakowania i jakosc.. :-))
Obserwuj wątek
    • malexa Re: Wedlowskie czekoladki.. 21.10.03, 20:19
      Super!
      Zawsze uwazalam, ze nasze slodycze sa o niebo lepsze od Godivy i innych amerykanskich slodkich
      gniotow.

      • tleniona Cadbury Wedel Sp. z o.o. 21.10.03, 20:25
        malexa napisała:

        "nasze slodycze sa o niebo lepsze "

        Witajcie,
        Pewnie sie zasmucicie wiedzac, ze Wedel zostal sprzedany i nie nalezy
        juz do polskiego kapitalu. Moze to wyjasnia dobra jakosc?
        Pozdrowienia,
        tleniona
        • lolyta Re: Cadbury Wedel Sp. z o.o. 22.10.03, 00:42
          tleniona napisała:

          > Wedel zostal sprzedany i nie nalezy
          > juz do polskiego kapitalu. Moze to wyjasnia dobra jakosc?

          Eee, nie sadze. Za ciezkiej komuny mialam znajomych w Szwajcarii i ONI chwalili
          polska czekolade. Polskie slodycze zawsze rzadzily. Skad takie podejscie
          pachnace kompleksami typu "jak dobre to pewnie dlatego ze nie nasze"?
        • walterbertin Re: Cadbury Wedel Sp. z o.o. 23.10.03, 17:04
          tleniona napisała:

          > malexa napisała:
          >
          > "nasze slodycze sa o niebo lepsze "
          >
          > Witajcie,
          > Pewnie sie zasmucicie wiedzac, ze Wedel zostal sprzedany i nie nalezy
          > juz do polskiego kapitalu. Moze to wyjasnia dobra jakosc?
          > Pozdrowienia,
          > tleniona
          Sorry ale musze sie wypowiedziec - bo mnie az trzesie
          Wedli bylo przynajmniej dwoch Edward i Edmud ojciec i syn
          - i dlatego firma nazywala sie E.Wedel -
          byli to cukiernicy w Berlina, ktorzy zalozyli fabryke czekolady w Warszawie z
          koncem XIX wieku. W tym domu przy Domu Chlopa gdzie do dzis jest sklep.

          Najpiew czerwone buraki ich orgrabili upanstwowili - bo Niemcy i burzuje
          peperaki zrobili z E.Wedel 22 Lipca
          a potem minister Cimoszewicz jako pelnomocnik do prywatyzacji
          oddal 22 Lipca (E.Wedel) Pepsi Cola ktora wlaczyla E.Wedel razem z patentami
          na ptasie mleczko torcik wedlowski i delicje do Cadbury

          w dokumencie przekazujacym jest sformulowanie
          "Firma E.Wedel znalazla sie we wlasnosci polskiego Skarbu panstawa"
          - moze jak stary komuch poszuka to znajdzie jeszcze pare fabryk i firm co mu
          sie znalazly
          az ciagle mnie ten moment bezczelnosci polskich wladz trzesie
          Chociaz by zadbali o grob rodzinny na cmentarzu na Woli rodziny Wedel -
          polskich Niemcow ktorych tak bezczelnie ograbili z ich wlasnosci
          a ich wlasnosc przpieprzyli za psi pazur.

          Walter - tez polski Niemiec i tez kiedys z Warszawy.
    • marekatlanta71 Cukier buraczany 21.10.03, 20:38
      Bo w Polsce czekolada slodzona jest cukrem z burakow
      ktory jest po prostu smaczniejszy od cukru z trzciny...
      Dlatego wiekszosc europejskich slodyczy smakuje inaczej
      (lepiej).
      • malexa Re: Cukier buraczany 21.10.03, 20:46
        Moje dzieci urodzone tutaj tez wola polskie albo niemieckie slodycze... i to chyba wlasnie z powodu tego
        cukru.
        • jot-23 Re: Cukier buraczany 21.10.03, 20:59
          malexa napisała:

          > Moje dzieci urodzone tutaj tez wola polskie albo niemieckie slodycze... i to
          ch
          > yba wlasnie z powodu tego
          > cukru.


          heh...to jest zalosne. ale trzeba sie przyzwyczaic chyba w koncu. zalosny
          narodek. wiecznie nieszczesliwy... aha co do tematu nie ma ABSOLUTNIE zadnej
          roznicy w smaku miedzy cukrem z trzciny a cukrem z burakow
          • malexa Re: Cukier buraczany 21.10.03, 21:16

            > heh...to jest zalosne. ale trzeba sie przyzwyczaic chyba w koncu. zalosny
            > narodek. wiecznie nieszczesliwy... aha co do tematu nie ma ABSOLUTNIE zadnej
            > roznicy w smaku miedzy cukrem z trzciny a cukrem z burakow

            Nie wiem co tu widzisz zalosnego i nieszczesliwego w tym, ze ktos preferuje taki a nie inny smak.
            Ale jak sam piszesz... zalosny narodek... zero tolerancji.....nawet w maloistotnych kwestiach.



            • bozena73 Re: Cukier buraczany 21.10.03, 21:28
              no wlasnie..bardzo niewinny watek a od razu jakies dziwne komentarze..
              a polskie czekoladki i tak sa przepyszne, nawet kilka lat temu gdy Wedel byl
              wylacznie polska firma, ptasie mleczko i delicje byly zawsze pycha..
              ja na przyklad nie cierpie Hershey's czekoladek, nie wiem jakim cudem one sa
              tak popularne...
              no ale sa gusta i gusciki..
              • malexa Re: Cukier buraczany 21.10.03, 21:37
                ja tez nie lubie Hershey.
                A propos zlosliwosci na forum to chyba sie przeniose na forum "Dziewczyny po 30-stce".
                Tam jest chyba zdrowsza atmosfera... tutaj pomimo Twoich wysilkow Bozenko, ciagle sie wkrada jakis
                "dziwny" element, trudno jest byc soba w takich warunkach.
                A udawac kogos innego niz jestem nie bede nawet jest to dotyczy tak trywialnych rzeczy jak smak
                czekolady.
                Pozdr.
                T.


                bozena73 napisała:

                > no wlasnie..bardzo niewinny watek a od razu jakies dziwne komentarze..
                > a polskie czekoladki i tak sa przepyszne, nawet kilka lat temu gdy Wedel byl
                > wylacznie polska firma, ptasie mleczko i delicje byly zawsze pycha..
                > ja na przyklad nie cierpie Hershey's czekoladek, nie wiem jakim cudem one sa
                > tak popularne...
                > no ale sa gusta i gusciki..
                • bozena73 Re: Cukier buraczany 21.10.03, 21:51
                  Niestety, musze sie z Toba zgodzic ze atmosfera tu panujaca do przyjaznych nie
                  nalezy (jak to czesto bywa z Polonia)
                  Zawsze sie znajdzie jakis zalosny typ ktory tylko czeka aby kogos skrytykowac
                  osmieszajac tylko siebie, no ale wiesz, anonimowo zawsze latwiej
                  byc "bohaterem".
                  Ja tez lubie forum "Dziewczyny po 30tce" i wydaje mi sie ze najwieksza role w
                  sukcesie tamtego forum jest to, ze po prostu jest ono zamkniete dla wlasnie
                  takich typow co tutaj sie przewijaja..
                  ale z drugiej strony, czy musimy im dawac ta satysfakcje i odchodzic gdzie
                  indziej skoro po prostu mozemy zaczac ich ignorowac, moze wtedy sie zmecza
                  swoja zlosliwoscia i po prostu znikna na dobre..




                • ewka660 Re: Cukier buraczany 21.10.03, 21:55
                  Malexa nie odchodz!
                  Cos ty, przeciez reprezentujemy Polki w Stanach, a Polki w Stanach sie nie
                  poddaja. Podpisuje sie pod wpisem Bozeny, po prostu ignoruj zlosliwcow.
                  A tak na marginesie, gdzie jest te forum dziewczyny po 30 stce? Co prawda
                  jeszcze nie jestem po, 4 lata brakuje ale juz trzeba sie przygotowywac i
                  nawiazywac znajomosci, moga byc potem potrzebne.
          • marekatlanta71 Re: Cukier buraczany 22.10.03, 04:10
            Kochany jot-23:
            - cane syrup uzywany tutaj do produkcji slodyczy to praktycznie 100% glukoza.
            - cukier buraczany (a wlasciwie tzw zageszczony syrop skrobiowy) to praktycznie
            w 100% sacharoza (czyli cukier zlozony skladajacy sie z glukozy i fruktozy)
            Oba smakuja zupelnie inaczej. Czysta glukoza jest moim zdaniem obrzydliwa
            (probowales kiedys?) a sachoroza jak to sacharoza - ma smak prawdziwego cukru. I
            dlatego tutejsze slodycze sa slodkie ale niesmaczne...
    • malexa :))) 21.10.03, 22:11
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13183
      Ewo,
      Podaje Ci link.
      Nigdzie nie odchodze.
      Dzisiaj poczytalam troche posty z tamtego forum i bardzo mi sie spodobala przyjazna atmosfera, ktora
      tam panuje.
      Ale do forum Bozenki tez sie przywiazalam i uwazam, ze zalozycielka robi co moze, bylo tutaj fajnie...
      Zagladam tutaj w momentach, kiedy chce zrobic sobie maly przerywniczek w pracy, ale czasem wychodze
      stad poirytowana, i dzisiaj sobie zadalam takie pytanie... po co wlasciwe to robie....
      A tak poza tym to mam trudny dzien, wiec moze dlatego jestem markotna.
      Pozdr.
      Malexa
      • ewka660 Re: :))) 21.10.03, 22:17
        dziekuje za link, chcialam zalozyc watek, przywitac sie tam a tam trzeba
        jakies podania zakladac aby mnie przyjeli? hmmm..moze jednak powinnam wyslac?
        ale teraz juz spadam z tego forum, przez to ze bylam chora to mam troche
        zaleglosci. o, i dzieki za informacje o barach, chyba pojde do tego na union
        square.
        pozdrowienia,
        ewcia
        • malexa Re: :))) 21.10.03, 22:31
          Nie wiem Ewo jak to wyglada do dolaczeniem sie na zamkniete forum, na pewno ktos Ci udzieli
          wskazowek.
          Najwazniejsze, ze lepiej sie czujesz...
          Sciskam cieplo
          T.

          ewka660 napisała:

          > dziekuje za link, chcialam zalozyc watek, przywitac sie tam a tam trzeba
          > jakies podania zakladac aby mnie przyjeli? hmmm..moze jednak powinnam wyslac?
          > ale teraz juz spadam z tego forum, przez to ze bylam chora to mam troche
          > zaleglosci. o, i dzieki za informacje o barach, chyba pojde do tego na union
          > square.
          > pozdrowienia,
          > ewcia
        • lolyta Re: :))) 22.10.03, 00:39
          Ewko, wystarczy ze zglosisz chec udzialu. Zalozycielka przyjmuje wszystkich, no
          chyba ze maja nicka typu "krwawy onan", jak ktos maci to go moze zabanowac ale
          to sie raczej nie zdarza. Mozesz byc zmuszona poczekac kilka dni na przyjecie bo
          zalozycielka ma prikaz lezec w lozku i chronic ciaze wiec nie siedzi na kompie
          non stop.
          Wracaj do zdrowia szybko.
          • jaga_nj Re: :))) 22.10.03, 03:07
            Wracajac do slodyczy.....:))))przyznam sie ze do kawy moge pochlonac cala
            paczke delicji(uwielbiam). Wiem, wiem nie ma sie czym chwalic. Co do Hershey
            to faktycznie ma jakis dziwny smak i zachwyca chyba tych co nie probowali nic
            innego.Polskie slodycze sa moim zdaniem bardzo dobre, rowniez polskie dzemy.
            Jednak po cichu przyznam ze moje najbardziej ulubione czekoladki sa od Lintza,
            ale to chyba wina moich kubkow smakowych :))))
            • matko_boska xxx 22.10.03, 03:23
              No to widzę w którym kierunku kobitki suniecie: żreć czekuladki i przed
              telewizor człap człap!

              No a potem to się już tylko walnąć w wyro i jutro tez będzie jutro.

              To widocznie ten obiecujący przez pół sekundy kiedyśtam temat rozbierania
              dlatego tak szybko musiał zdechnąć, he, he, he.
              Całe szczęście (dla Bożenki), że chociaż ona sie nie musiała wstydzić
              rozbierać...

              Wyczytałem dzisiaj naklejkę na butelce Coli, którą kumpeli rzucił pod nogi
              chamski automat: 35% dziennego zapotrzebowania na cukier. Z tym, że z tej
              butelki ma się napić DWÓCH, bo taka ta najmniejsza buteleczka to "2 servings"!
              Czyli 70% tego co powinna na słodko wszamać do północy.

              No n.p. to dlatego tylu w tym kraju POTWORNYCH grubasów i grubasek, że już o
              10:30 rano przekraczają swoje dzienne normy - z wyjątkiem snu, ruchu i seksu.

              No właśnie, a tak jeśli już jesteśmy przy sparawach konsumenckich to które
              prezerwatywy lubicie:
              a./-te gładkie,
              b./-te karbowane,
              c./- te zapachowo smakowe czy
              d./-nie widziałyście jeszcze żadnych z bliska?
              • jaga_nj Re: xxx 22.10.03, 03:44
                hmmm....tylko, ze ja nie mam problemow z nadwaga, chyba ze dla ciebie rozmiar
                6 to namiot, dalszych problemow ktore wymieniles tez nie mam i podejrzewam ze
                wiekszosc z nas nie ma. Proponuje ci abys wcale nie pil tej coca-coli (nawet
                tej polowki)bo objawi sie to niepozadana nadpobudliwoscia.Ponadto zamiast
                wyczytywac naklejki zacznij czytac madre ksiazki.Pozdrowienia.
                • pochwica Re: xxx 22.10.03, 06:02
                  Tak, tak, zaden grubas nie lubi lamac stolu w kuchi ani zebys jej mowil o coca
                  coli ze ma sie szamankiem z kim dzielic. Oj, grubasica nie lubi sie dzielic
                  butelka.
                  • matko_boska Re: xxx 22.10.03, 14:39
                    Ja tam nie widze jaka ktora z was jest.

                    A butelke da sie wyczytac jadac winda a ksiazki nie.
                    Poza tym czy nie warto przeczytac na opakowaniu co tam takiego wesolego i do
                    smiechu jest w tym co w siebie wkladasz czy wlewasz?

                    Chroniczna (nad)waga ludzi tego kraju to jest jeden problem, ilosc dostepnego
                    zarcia - nawet egzotycznej i wstretej (pies powachal i poszedl) - "Polski
                    kielbasi" w sklepach - to drugie i brak ruchu (w tym seksu!) to trzecie.

                    Dwa kartoniki wygladaja na chlodzonej polce w sklepie prawie dokladnie
                    identycznie, te same kolorowe owocki, szczesliwe modelki udajace mamusie na
                    fotach, tylko jeden ma napisane 10% soku a inny 100% soku. Ki diabel?

                    Nie widzialem jeszcze ZADNEGO gotowego zarcia, ktore mialoby mniej
                    niz "sodium - 30% dawki dziennej". A ta sol jest w pierwszej trojce przyczyn
                    chorob wiencowych! Nie, nie dzisiaj, nie jutro. Na razie jestes mloda.
                    Za 10-20 lat, kiedy w ten rozmiar nr 6 tez juz nie wejdziesz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka