rhodeisland 10.04.09, 02:19 Jak poradzic sobie z tym problemem? Amerykanie sa wg. gazety przerazeni. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6486306,USA__szalency_z_bronia_w_reku_przez_ostatnie_30_dni.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
artremi Re: Uzbrojeni amerykanscy "szalency" 10.04.09, 03:42 Moim zdaniem Amerykanie nie sa przerazeni, ale powinni byc. W Stanach jest wiecej niz jeden pistolet czy karabin na statystycznego Amerykanina. Polskie gazety chyba dodaja swoje interpretacje jak sie czuja Amerykanie. Ja dosyc czesto poruszam ten temat ze znajomymi, ale wszyscy uwazaja ze w kazdym kraju tak jest. Jest to taka prowincjonalnosc amerykanska typu jak z tymi ludzmi w Belgii, ktorzy nie mogli znalezc dobrej restauracji typu McDonald's. Biorac pod uwage ile przecietna osoba naoglada sie przemocy w TV, lub ile setek czy tysiecy godzin spedzi grajac w gry gdzie ciagle zabijasz ludzi, to mozna wrecz sie dziwic, ze tych strzelanin w Stanach jest jeszcze malo. Odpowiedz Link
i.p.freely Re: Uzbrojeni amerykanscy "szalency" 10.04.09, 04:54 A najlepsze w tym slomianym zamecie jest to proponowane przez rozwrzeszczane prawicowe presstytutki rozwiazanie - Odpowiedz Link
artremi Re: Uzbrojeni amerykanscy "szalency" 10.04.09, 05:11 LOL! Z tym ze wiekszosc Amerykanow zawsze tlumaczy, ze to nie bron zabija ludzi tylko ludzie zabijaja ludzi. Zawsze sie wtedy pytam, dlaczego wiec do Iraku nie wyslali samych ludzi. Odpowiedz Link
lilazw Re: Uzbrojeni amerykanscy "szalency" 10.04.09, 05:14 Przykre :( Czlowiek czlowiekowi wilkiem :( Odpowiedz Link
aniutek Re: Uzbrojeni amerykanscy "szalency" 10.04.09, 07:12 ja powoli zaczynam byc przerazona, zawsze bylam przeciwna posiadaniu broni a teraz w dobie kryzysu zaczynam sie po prostu bac, ze ktos wyciagnie giwere na autostradzie bo go wyprzedzilam, ludzie sa na granicy zalamania nerwowego tragedii bedzie wiecej, latwiej beda siegali po bron, jak ta szalona matka, ktroa zastrzelila swego syna w shooting range.... nagle widac ile ludzi jest chorych psychicznie nie na tyle aby byc zamknietymi w szpitalach, funkcjonuja w spoleczenstwie ale sa znacznie bardziej wrazliwi na stres a tego nam ciagle przybywa, jesli dolozyc do tego non compliance with meds.... koszmar. IMO zaden normalny czlowiek nie ma w swoim domu szafy z bronia ostra, mysliwych wylaczam, ale posiadanie karabinu maszynowego w siedlisku gdzie sa male dzieci.... kuzwa... scyzoryk mi sie w kieszeni otwiera. Odpowiedz Link
inletka Re: Uzbrojeni amerykanscy "szalency" 10.04.09, 18:56 Zawsze bylam przeciwko posiadaniu broni ale tutaj jest to sprawa beznadziejna bo zabrac nikt sobie nie da a coraz wiecej ludzi czuje sie mniej bezpiecznie i chce sie jakos zabezpieczyc przed tym czym nas ciagle strasza. Sami nie wiemy przed czym ale wyobraznia i takie artykuly podpowiadaja. Przypuszczalnie jest niewielki procent ludzi ktorym posiadanie broni uratowalo zycie. Natomiast tych co zginelo i zabilo w zlosci innych tylko dlatego ze mieli pod reka bron jest zdecydowanie wiecej. I czy to warto? Dzisiaj program 20/20 bedzie o tym. Postaram sie ogladac. Odpowiedz Link
inletka Re: Uzbrojeni amerykanscy "szalency" 10.04.09, 19:01 Jeszcze chcialam dodac ze to co powtarzali w FOX o chlopaku o polskim nazwisku ktory zabil policjantow i siebie ze bal sie ze mu zabiora bron to zeby nie to ze jest to wielka tragedia to mogloby uchodzic za zart. Typowa logika FOX. Teraz juz mu nie zabiora. Ukaral ich i popelnil samobojstwo. Odpowiedz Link
policjawkrainieczarow Re: Uzbrojeni amerykanscy "szalency" 11.04.09, 00:02 ughhhh.... mnie to tez rozmiękcza, że oni bronią tego swpojego prawa do spluw w każdym domu i jescze powiadają, że takei są koszta demokracji, ale ja z innej beczki: na razie przeczytalam leadin a tam stoi: Dziennie w USA 32 osoby zostają śmiertelnie postrzelone. W ciągu ostatnich 30 dni w Stanach Zjednoczonych w atakach szaleńców uzbrojonych w pistolety, strzelby czy karabiny, zginęło prawie 50 osób. Czy ja nie umiem czytac i/lub liczyc, czy im sie cos pogięło z tym obliczeniem? Odpowiedz Link
artremi Re: Uzbrojeni amerykanscy "szalency" 11.04.09, 00:26 Wynika z tego ze pozostale ponad 800 osob zostalo postrzelone przez nie-szalencow. Moze chodzi tu o walki miedzy gangami lub postrzelenie kogos w obronie wlasnej? Odpowiedz Link
miskidomleka Re: Uzbrojeni amerykanscy "szalency" 11.04.09, 00:59 Wg tej tabelki www.disastercenter.com/cdc/Number%20of%20Deaths%20113%20Causes%202005.html ciut starej (2005) wprawdzie, większa jest szansa śmierci w wypadku samochodowym/motocyklowym (>48 000 trupów - ponad 130 osób dziennie), zatrucia (>23 000), posocznicy (>34 000) niż wskutek morderstwa za pomocą broni palnej (>12 000 - co zaiste daje około 32 osób dziennie). No, chyba że jest się czarnym mężczyzną, tam odpowiednie liczby to: 4 000(wypadki drogowe), 2 000 (zatrucia), 2 700 (posocznica) i 6 000 (zabójstwa z broni palnej). Czyli nawet, jeśli ostatnio trochę wzrosło, problem nie ma skali dramatycznej - choć ma znaczącą. Co ciekawe, w populacji całkowitej więcej od broni palnej ginie samobójców (17 000) niż ofiar zabójstwa (12 000). Czego zwolennicy prawa do broni mogliby użyć jako argumentu - zakaz posiadania broni odebrałby im kontrolę nad swoim życiem - ciekawe, nie? Ale zwykle używają argumentów znacznie głupszych. Kiedyś pewne dziewczę (z Teksasu, co zapewne sporo tłumaczy), wysunęło w moje obecności następujące argumenty: 1. Prawo do posiadania broni jest zapisane w Drugiej Poprawce. No kaman, pominę już wszystkie zawiłości interpretacyjne (co to jest "militia") i interpunkcyjne (różne wczesne wersje dokumentu mają gdzie indziej przecinki, co pozwala na ciut odmienne interpretacje). Ale przede wszystkim większość społeczeństw zauważyła, że w ciągu paruset lat warunki co nieco się zmieniły, i warto pewne prawa dopasować do nowej rzeczywistości... A w USA Konstytucja jest święta, i nie wolno jej tknąć. I dlatego pewnie szybko nie rozwiążą kwestii prawa do głosu ludzi w DC. 2. Kiedy obywatele mają broń, mogą w razie czego obronić się przed niesprawiedliwym rządem. To teksańskie wytłumaczenie rozbawiło mnie setnie. Drobiazg, że w cywilizacji rząd się wybiera, a jak się okazuje brzydki, to się go wybiera kogo innego następnym razem. Ale najbardziej spodobała mi się wizja dzielnego teksańskiego mężczyzny, który zbrojny w dwie spluwy odpiera atak rządu amerykańskiego, skutecznie niszcząc Abramsy, Apache i F-22. Z tych spluw, oczywiście. Odpowiedz Link
welinda Lady Smith & Wesson. 11.04.09, 02:14 Witajcie, Do Waszego zgodnego choru unisono dodam swoja opinie. Podoba mi sie amerykanski wybor posiadania broni lub nie. Jestem przeciwniczka jego ograniczenia. Jestem wlascicielka: www.midwesthuntersoutlet.com/item.aspx?pid=9245 i umie sie nim poslugiwac. Nie zamierzam tez polemizowac na temat slusznosci wyborow. To, ze moge bron miec zupelnie mi wystarcza. Polska opcja - w ktorej tylko kryminalista i policja maja bron wydawala mi sie niezadawalajaca. Wiem, ze poglad moj podziela statystycznie wiekszosc elektoratu. W przeciwnym wypadku prawo do posiadania broni zostaloby ograniczone. Pozdrowienia, Welinda. Odpowiedz Link
edytkus Re: Lady Smith & Wesson. 12.04.09, 06:14 welinda napisał: Podoba > mi sie amerykanski wybor posiadania broni lub nie. Jestem > przeciwniczka jego ograniczenia. Jestem wlascicielka: .... po co Ci bron? ze sie zapytam z ciekawosci :) Odpowiedz Link
welinda Re: Lady Smith & Wesson. 12.04.09, 08:24 Lubie czuc jej obecnosc w torebce. Miedzy kosmetykami :). Jezdze na strzelnice raz w miesiacu i jestem z nia dobrze oswojona. Fakt, ze Smith & Wesson produkuje wersje kobieca swiadczy o tym, ze jest znaczny popyt. Odpowiedz Link
rhodeisland Re: Lady Smith & Wesson. 12.04.09, 20:32 Inna forumowiczka jakis czas temu tez pisala, ze posiada pozwolenie na bron. O ile czujesz sie z tym bezpiecznie, masz pozwolenie, umiesz uzywac, to dlaczego masz nie posiadac broni. No i rewolwer jest najlepszym wyborem (nie zacina sie) Odpowiedz Link
rhodeisland welina 12.04.09, 20:38 Czy torebka jest dobrym miejscem na trzymanie czegos, co potencjalnie ma Ci uratowac zycie? Przeciez napastnik moze Ci zabrac torebke albo prawdopodobnie nie bedziesz miala czasu zeby do niej siegnac. Rewolwer jest chyba zarejestrowany na Ciebie, wiec nie boisz sie, ze ktos Ci go ukradnie, uzyje do popelnienia przestepstwa i wtedy bedziesz miala problemy? Nie jest tak, ze jesli ma sie na siebie zarejestrowana bron, to trzeba jej pilnowac? Czy prawo zabrania Ci noszenia rewolweru na sobie, w holster? Odpowiedz Link
welinda Pozwolenie na noszenie broni. 13.04.09, 04:26 rhodeisland napisała: > Czy prawo zabrania Ci noszenia rewolweru na sobie, w holster? < Mam pozwolenie na noszenie broni (license for concealed firearm). Nosze albo w torebce albo w torbie/teczce. Noszenie broni w olstro na sobie jest niepraktyczne i pogrubia figure :). Sa olstra kobiece do noszenia na udzie, po wewnetrznej stronie, ale takie umiejscowienie broni na pewno odstraszyloby wiekszosc mezczyzn - nie tylko kryminalistow :). Masz racje, rewolwer w odroznieniu od pistoletu nie zacina sie. Odpowiedz Link
rhodeisland welinda 13.04.09, 06:56 Mozesz tez nosic na lydce (oczywiscie wtedy musisz miec spodnie z dosc luzna nogawka) Odpowiedz Link
edytkus Re: Lady Smith & Wesson. 13.04.09, 18:58 welinda napisał: > > Lubie czuc jej obecnosc w torebce. Miedzy kosmetykami :). ja rozumiem ze mozna miec hobby strzelnicze ale noszenie broni w torebce od parady wydaje mi sie tak samo smieszne/dziwne jak noszenie w torbece wedki przez zapalonego wedkarza ;) Wedka przynajmniej nie jest bronia smiertelna. Nie boisz sie ze ktos wyrwie Ci torebke, skradnie bron i kogos nia postrzeli lub zabije? Mam nadzieje ze nie masz stycznosci z dziecmi? Moja corka co i raz szpera w mojej torebce w poszukiwaniu skarbow, ciarki mnie przelatuja gdy pomysle ze moglaby znalezc w niej bron, nawet scyzoryk czy gaz moglyby okazac sie brzemienne w skutkach. Moj maz kiedys wpadl na pomysl ze nabedzie sobie pistolet, i nbayl, ale nie ma prawa przyniesc go do mieszkania. Odpowiedz Link
welinda Re: Lady Smith & Wesson. 13.04.09, 21:53 Rhodeisland, Oczywiscie, na lydce tez moge. W wiekszosci jednak nosze spodnice. Pod pacha tez moge ale juz wyrazilam o tym swoja opinie. Edytus, To milo, ze wyrazilas swoja opinie na temat opinii innych i podzielilas sie informacja jakie prawa ma Twoj maz. Pozdrawiam, welinda. Odpowiedz Link
rhodeisland edytkus welinda 13.04.09, 23:57 No wlasnie, jesli sie nosi przy sobie bron, to wydaje mi sie nielogiczne i niebezpieczne trzymanie jej w torebce, a argumenty przeciwko noszeniu jej na sobie dziwne w obliczu tego, ze ta bron ma uratowac osobie noszacej jej zycie. Odpowiedz Link
welinda Lady Smith & Wesson. 14.04.09, 01:12 rhodeisland napisała: "...to wydaje mi sie nielogiczne i niebezpieczne trzymanie jej w torebce..." Przypomne Tobie, ze ja nosze swoja bron w swojej torebce. Nie ma w tym zadnego niebezpieczenstwa dla Ciebie :). Wymienilysmy opinie co do posiadania broni. Zauwaz, ze ja nie namawiam Ciebie na zmiane Twojej opinii ani nie prosze o ocene mojej. Chetnie jednak wymienie opinie na temat rodzajow broni jezeli bedziesz miala ochote :). Odpowiedz Link
rhodeisland welinda 15.04.09, 02:55 Jesli ktos Ci ta torebke wyrwie z reki, to nie wiem, czy moge sie czuc bezpiecznie. Nie wiem tez jak Ty sie czujesz bezpiecznie nie majac do swojej broni dostepu. Myslisz, ze bedac w sytuacji zagrozenia zycia bedziesz miala czas by siegnac do torebki? Odpowiedz Link
welinda Re: Lady Smith & Wesson. 13.04.09, 22:18 edytkus napisała: "Moj maz kiedys wpadl na pomysl ze nabedzie sobie pistolet, i nabyl..." Sadze, ze Twoj maz nabyl rewolwer. Kobiety, przeciwniczki posiadania broni, w wiekszosci nie rozrozniaja tych pojec. Im jest wszystko jedno - sa przeciwko :). Odpowiedz Link
miskidomleka Re: Lady Smith & Wesson. 13.04.09, 23:12 welinda napisał: > Sadze, ze Twoj maz nabyl rewolwer. Dlaczego? Mógł nabyc pistolet. Mógł preferować możliwość oddania kilkunastu strzałów z jednego magazynka, i szybkiego wrzucenia nowego magazynka - co mu daje dużą przewagę ogniową w starciu z tobą która po pięciu strzałach musisz się mocno natrudzić zanim zdołasz wystrzelic kolejny pocisk. Odpowiedz Link
edytkus Re: Lady Smith & Wesson. 14.04.09, 07:04 welinda napisał: > > Sadze, ze Twoj maz nabyl rewolwer. Kobiety, przeciwniczki > posiadania broni, w wiekszosci nie rozrozniaja tych pojec. > Im jest wszystko jedno - sa przeciwko :). Co Ty myslisz ze ja telewizora w domu nie mam? ;)) Rewolwer ma bebenek a pistolet meza magazynek. Zreszta mialo sie kiedys PO i nawet na jakies pozalekcyjne strzelanie uczeszczalo ;) Odpowiedz Link
welinda Re: Lady Smith & Wesson. 14.04.09, 07:35 edytkus napisała: >Rewolwer ma bebenek a pistolet meza magazynek. Zreszta mialo sie kiedys PO i nawet na jakies pozalekcyjne strzelanie uczeszczalo ;) Zwracam honor. Zdecydowanie wiesz co Twoj maz nabywa :). Odpowiedz Link
inletka Re: Uzbrojeni amerykanscy "szalency" 11.04.09, 02:28 Ale najbardziej spodobała mi > się wizja dzielnego teksańskiego mężczyzny, który zbrojny w dwie > spluwy odpiera atak rządu amerykańskiego, skutecznie niszcząc > Abramsy, Apache i F-22. Z tych spluw, oczywiście. To jest nic. Powinienes obejrzec film "Taken". Tam nasz amerykanski pracownik FBI nie posiadajac wogole pistoletu wybil polowe przestepcow (Albanczykow) w Paryzu. Odpowiedz Link
rhodeisland Re: Uzbrojeni amerykanscy "szalency" 11.04.09, 23:37 Masakry zdarzaja sie zwykle w miejscach, o ktorych szaleniec wie, ze ludzie nie beda posiadali broni, wiec nie spotka sie z oporem (campusy na przyklad). Odpowiedz Link
iamhotep Re: Uzbrojeni amerykanscy "szalency" 12.04.09, 03:19 rhodeisland napisała: > Masakry zdarzaja sie zwykle w miejscach, o ktorych szaleniec wie, >ze ludzie nie beda posiadali broni, wiec nie spotka sie z oporem > (campusy na przyklad). Pierdolisz jak potluczona. A Waco pamietasz? Na kampusach bedzie bezpieczniej i masakr nie bedzie jak ... UWAGA ... mlodym, czupurnym, czesto podchmielonym ludziom wreczy sie bron:DDDDDDD Odpowiedz Link
rhodeisland Re: Uzbrojeni amerykanscy "szalency" 12.04.09, 03:30 Mysle, ze nauczyciele powinni miec bron. Odpowiedz Link
iamhotep Re: Uzbrojeni amerykanscy "szalency" 12.04.09, 03:41 rhodeisland napisała: > Mysle, ze nauczyciele powinni miec bron. Tak, nauczyciel powinni miec bron bo to powstrzyma SZALENCA od robienia masakry na kampusie:DDDDD Odpowiedz Link
aniutek Re: Uzbrojeni amerykanscy "szalency" 12.04.09, 20:36 rany.... rece i nogi opadaja.... tylko Wam dac bron do reki i w koncu nastapi CISZA ufffff Odpowiedz Link
rhodeisland aniutek 12.04.09, 20:41 Nie zrozumialam Twojego postu. Niewlasciwi ludzie (niezrownowazeni, majacy zle zamiary) dostana bron, legalnie lub nie. Jaki jest sposob zeby czuc sie bezpiecznie, zeby miec przynajmniej szanse, nie byc zupelnie bezbronnym? Odpowiedz Link
miskidomleka Re: aniutek 13.04.09, 04:30 rhodeisland napisała: > Niewlasciwi ludzie (niezrownowazeni, majacy zle zamiary) dostana > bron, legalnie lub nie. Mimo to, w Polsce w 2005 roku było ok. 13 zabójstw na milion osób z czego 1.4 na milion przy użyciu broni palnej Natomiast w USA w 2005 roku było 60 zabójstw na milion osób, z czego 41 na milion przy użyciu broni palnej. Nadal uważasz, że powszechna dostępność broni poprawia bezpieczeństwo? Źródła: www.policja.pl/portal.php?serwis=pol&dzial=4&id=7122&poz=4&update=1 www.disastercenter.com/cdc/Number%20of%20Deaths%20113%20Causes%202005.html Odpowiedz Link
iamhotep Re: aniutek 13.04.09, 04:40 No nie, miski, szanowna forumowiczka chce sie poczuc choc przez chwile "bezpiecznie" a ty ja zmuszasz do myslenia:) Odpowiedz Link
miskidomleka Re: aniutek 13.04.09, 04:56 Jeszcze taki artykulik www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2009/04/10/AR2009041003282.html W szczególności proszę zwrócić uwagę, jak system przetestował Omar Samaha, brat jednej z ofiar masakry na Virginbia Tech: Perhaps his most powerful television message might come from an ABC "20/20" segment, which was scheduled to air last night, he said. In the episode, Samaha said, he was followed by a camera crew at a Richmond gun show where he said he bought several weapons without background checks from "occasional" or private sellers. "I purchased 10 guns in one hour with no questions asked or a background check," Samaha said. "I bought rifles and a Glock, shotguns Odpowiedz Link
monie_pl Re: Uzbrojeni amerykanscy "szalency" 13.04.09, 20:12 Wczorajsze 60 minutes rowniez zajelo sie tym tematem. Na samym poczatku chcialabym, zebysmy w tej dyskusji zdefiniowali bron. Czy my tu mowimy o assault weapon, rewolerach czy strzelbach? 1. Facet kupil w czasie NRA Show bardzo duzo roznorakiej broni bez bacgroundcheck lub pokazywania prawojazdy, zreszta wyprodukowac prawojazdy wcale nie jest trudno! 2. Chcialabym, zeby ci postulujacy o nieograniczanie dostepu do "assult weapon" Representatives i Senators powiedzieli to w twarz matce, ktorej dzieciak zostal zabity w czasie strzelaniny lub dziewczynie, ktora ledwie przezyla postrzal. 3. NRA popierane jest zarowno przez Demokratow jak i Republikanow, wiec skoro tutaj tylu Demokratow sie odzywa co nie chce broni w domach, to wezcie sie wreszcie i napiszcie email do swojego senatora, a nie tutaj wrzucac ludziom, ktorzy chca miec bron. 4. Obama jakos nie zabiera sie do szybkiego podpisania ustawy zabraniajacej nabywania assault weapon, choc ustawa taka jest przygotowana... ciekawe dlaczego? A i prosze mi tu nie wyjezdzac, ze ekonomia wazniejsza... bo to BS. 5. Wiele krajow, wlaczajac to Kanade, ma duzo broni per capita, a nie ma tam tak wielu strzelanin, wiec jest w tym prawda, ze bron nie jest niebezpieczna tylko ludzie. I ponownie prosze mi nie wyjezdzac z argumentem o Iraku, bo rozmawiamy o zupelnie czyms innym. 6. Konstytucja jest wazna i od czasow jej powstania nie tylko zmienil sie swiat ale i ludzie, ktorzy przestali byc odpowiedzialni i to przede wszystkim powinno sie zmienic. Sama mam zamiar w najblizszym czasie wybrac sie z mezem do strzelnicy, by nauczyc sie strzelac, a takze przejsc "safety class". Prawdopodbnie nie kupimy broni, bo nie oczywamy takiej potrzeby, ale jak maz wyjezdza i zostaje sama w domu to lubie miec przy lozku cos czym moge sie jakos tam bronic, wiec zupelnie rozumiem kobitke posiadajaca bron. Pozdrawiam, Monia P.S. Jesli ktos zacznie mi wymyslac od klamcow, idiotek lub niedouczonych (jak to mialo miejsce w stosunku do innych w poprzednich watkach!), to nie bede odpowiadac, ale chetnie podyskutuje uzywajac logiki i faktow. Odpowiedz Link
rhodeisland Szczegolowe wyjasnienie "prawa do broni" 14.04.09, 00:09 Ludzie za czesto powoluja sie na Konstytucje nie rozumiejac tego, co jest w niej napisane. Mnie to akurat nie interesuje. Zastanawiam sie glosno jak czuc sie bezpieczniej, co nie znaczy, ze uwazam, ze kazdy powinien miec bron. www.constitution.org/leglrkba.htm Odpowiedz Link
zyta2003 Re: Szczegolowe wyjasnienie "prawa do broni" 14.04.09, 18:53 RI. Ludzie z reguly powoluja sie na cos, czego nie rozumieja, nie wylaczajac nas. Wiec to zaden argument przeciwko zwolennikom posiadania broni. Na temat broni w Ameryce i skutkow tego zjawiska napisano juz i wyglosznono zilion zilionow slow. I co? i nic. Zreby wspoczesnej, amerykanskiej panstwowosci tworzyli przybysze z Europy, ale bialy Amerykanin, to nie Europejczyk, dlatego nigdy do konca nie zrozumiemy ich fascynacji tym zapisem konstytucyjnym. Jak tu slusznie zauwazyla monie w Kanadzie na statystyczna osobe przypada znacznie wiecej broni, a zabojstw z broni palnej jest statystycznie dziesieciokrotnie mniej. Dlaczego? Nikt do konca nie wie. Wszelkie pewniki i recepty to zaledwie pomysly i niesprawdzone lekarstwa. W stanach milujacych bron w ostatnim okresie sytuacja polepszyla sie - dla sprzedawcow broni. Od jesieni zakupy broni szalenie wzrosly. Wysluchalam o tym audycji radiowej. W republikanskich stanach najpierw ludzie obawiali sie, ze przyjdzie Obama i zaleje ich mordujaca, czarna holota. Potem jak juz wygral, tym bardziej kupowali - bo sie boja socjalizmu( daje slowo - doslownie tak powiedzial wlasciciel sklepu z bronia z pieknego i cywilizowanego miesta Austin Tx), no i dodal, a teraz ludzie boja sie wojny gangow narkotykowych w przygranicznym Meksyku. Osobiscie nie mam pojecia, jak mozna wykorzystac bron w celu obrony wlasnej. Dlatego zamiast na chodzic kursy strzelania stosuje metody zalecane dla tchorzliwych kobiet. W ryzykownych sytuacjach nigdy nie nos torebki przez szyje, azeby napastnik mogl bez szamotaniny ci ja zabrac, w tym celu nalezy tez nosic pewna sume (np. 20dol - bo mniej moze zdenerwowac) w kieszeni. Jesli idziesz samotnie o trefnej porze miej przygotowane klucze, poszukiwania klucza pod drzwiami daje duzo czasu napastnikowi. Mysle, ze efekty takiej obrony sa wieksze od tego strzelania, bo powiedzmy sczczerze - wiekszosc bandytow nie chce od razu zabijac, wiec moze lepiej isc z nimi na wspolprace? A jak pomaga w czasie gwaltu posiadanie broni? Na filmach widac jak ofiara siega i siega do odrzuconej torebki, ale stamtad nie wyciaga pistoletu, tylko cos do wbijania. Jednak w rzeczywistosci, to pisze bardzo powaznie - po prostu zostaje zgwalcona, chyba ze gwalciciel zostanie sploszony. Ciekawi mnie czy ten pistolet, czy rewolwer w torebce jest nabity (przepraszam, ale znow zapomnialam i nie odrozniam) i nie odbezpieczy sie np. kiedy poszukuje dzwoniacej komorki. Niemozliwe? Bo jest zabezpieczony, a jak sie zapomni zabezpieczyc? Nigdy nie zdarzylo sie Wam cos zapomniec zamknac, wylaczyc itp. Nie mam pojecia jak mozna skorzystac z broni, ktora lezy zabezpieczona w sejfie, lub w stosownie okutej skrzyni pod lozkiem, w czasie napadu we domu. Bo najpierw uslyszalam, ze ktos sie zbliza? Hm, to juz wole nowoczesne metody - w tym elektroniczne, chyba rownie watpliwe. Przed laty w Teksasie pewien obywatel uzyl broni w obronie swojej posesji, na ktora wtargnal naiwny student japonski pytajac o droge. W takich momentach, kiedy zbliza sie nieuzbrojony czlowiek na pewno mozna zdazyc wyciagnac bron, a moze juz stala 30 lat na ganku w oczekiwaniu, ze wreszcie bedzie mozna kogos zastrzelic? I tak sie stalo. Obywatel doczekal i zastrzelil i zostal uniewinniony. I nie watpie, ze z uwzglednieniem calej obowiazujacej w Teksasie sztuki prawniczej. I wy sie dziwicie, ze obecny prezydent taki tchorzliwy i zachowawczy. Wszak wiadomo: "Nie zaczynaj z Teksasem" Tez ogladnelam program 20/20. Od latwosci zakupywania broni bardziej zainteresowaly mnie osoby zwiedzajace wystawe. Biale, uczciwe, bardziej grube, lub mniej, rodziny z dziecmi. Wszyscy wychowywani w chrzescijanskich wartosciach i w takich wychowywujacy dzieci. I wszyscy kochaja bron. A tak po prawdzie co ma Obama konkretnie podpisac? Zmiane do konstytucji? Kto rozpocznie ten proces legislacyjny i jaki procent Kongresu i Senatu bedzie za, wobec naciskow lobby i wyborcow? Bez zartow. Zreszta ustawodawstwo poza tym jednym zdaniem w konstytucji dot. broni jest w 90% stanowe, a nie federalne. Jak musi prezydent wybalansowac, zeby nie zrazic sobie rowniez tych demokratow, ktorzy sa reformami ale i prawem obywatela do ..., nie mowiac o republikanach. I co lepiej - polozyc wiekszy nacisk na ekonomie, edukacje, tworzenie miejsc pracy, co tez nie jest latwe wobec obowiazujacej demokracji, czy od reki zrazic do siebie, czyli do swojego dzialania jeszcze dodatkowe grupy, bo cos podpisze i zacznie sie ruch narodowego nieposluszenstwa. Patrz - prohibicja, a takze palenie marihuany, ktore jest wielo, wielo- krotnie wieksze w Stanach niz w reszcie swiata. Nikt tak naprawde nie wie jak ograniczenie dostepu do broni wplyneloby na ilosc zabojstw, ale cos trzeba robic, nawet po to, zeby dowiedziec sie, ze to nie dziala. Tak sie sklada, ze najwiecej uczestniczek wszelkich ruchow przeciwko posiadnia broni pochodzi ze stanow, gdzie jest wiekszy sprzeciw wobec powszechnosci dostepu do broni i z matek mlodocianych ofiar z gangow. Z miasteczka Columbine jakos mniej chetnych. Tak jak i mniej ojcow ofiar. Najbardziej wstrzasaja opinie masowe morderstwa w szkolach znajdujacych sie w bialych, slicznych i zamoznych miasteczkach, czy takich samych kampusach. Stanowia one jednak bardzo niewielki procent morderstw. Bo ofiarami sa glownie mlodzi, przewaznie kolorowi ludzie w ramach porachunkow gangow impochodzacy z rodzin, ktore maja przeszlosc kryminalna. Nastepne ofiary to porachunki w rodzinach - tu juz przewage statystyczna maja biali. I jeszcze jedno. Teraz jednym tchem wymienia sie, ze sytuacja w kraju ( chociaz jak sie okazuje, dobre zdanie o swojej sytuacji materialnej i peryspektywach ma omal 70% obywateli) zmusza tych ludzi do takich zbrodni. To zapytuje, czy sliczni uczniowie z prowicjonalnych spolecznosci byli biedni, stracili prace, lub ich rodzice? A Azjata, ktory strzelal wlasnie w VirginiaTech tez stracil prace? On byl przykladem realizacji american dream, rodziec emigranci, ale juz z wlasna pralnia i syn na dobrej uczelni. Bo go odrzucili wspolstudenci, bo byl Azjata i mial pryszcze i musial w tej pralni pomagac? Bzdura, to w glowie umiescilo mu sie szalenstwo i w takim przypadku kwestia jak dlugo czekalby na legalna bron, - wlasciwie nie ma znaczenia. (Nie ma kraju na swiecie, gdzie nie mozna kupic nielegalnie broni). Pomysl "przejscia do historii" nie zalagl mu sie, w ostatnich dwoch tygodniach zycia, podobnie jak szalencowi z Bimghampton, ktory wprawdzie stracil prace wiele miesiecy temu, ale w swoim "przeslaniu" wyslanym do tv, czy na komisariat mowil o przesladujacej go policji i sluzbach emigracyjnych, a nie o frustracji z utraty pracy. A ten tatus i maz - abuser, co na wiadomosc, ze zona od niego odchodzi zabil ostatnio 5 swoich dzieci - to tez z ekonomii? Nie rozumiem checi posiadania broni, tak jak nie moge sobie wyobrazic przyjemnosci z polowania. Problem broni w Ameryce jest tak zlozony, smutny i tak bardzo kompromitujacy kraj, ale i chyba nierozwiazywalny. Zreszta jak wiele innych, nie tylko w Ameryce. Odpowiedz Link
edytkus Re: Szczegolowe wyjasnienie "prawa do broni" 14.04.09, 22:10 zyta2003 napisała: > > takze palenie marihuany, ktore jest wielo, wielo- krotnie wieksze w > Stanach niz w reszcie swiata. ale liczba ludnosci tez jest wieksza, a wiesz ze we Francji wprowadzaja zakaz sprzedazy/picia alkoholu dla niepelnoletnich bo po latach "picia lampki wina dla zdrowia" maja porblem z alkoholizmem wsrod nastolatkow? > Nie rozumiem checi posiadania broni, tak jak nie moge sobie > wyobrazic przyjemnosci z polowania. a rzeznika rozumiesz? myslisz ze ma frajde zabijajac krowe na hamburgera czy traktuje to jak dopust bozy? IMO jeydne co zahamowaloby zainteresowanie bronia bylby zakaz jej produkcji, a to jest niemozliwe Odpowiedz Link
beatamc Re: Szczegolowe wyjasnienie "prawa do broni" 14.04.09, 22:36 > IMO jeydne co zahamowaloby zainteresowanie bronia bylby zakaz jej > produkcji, a to jest niemozliwe cos ty w takiej recesji?? rynek trzeba ratowac i kupowac. Mi sie wydaje, ze najskuteczniej wytwarza w nas mysl o posiadaniu broni, tv i gry. Jak dzieciaki od poczatku zycia oswajaja sie z bronia, trudo zeby pozniej nie przyszlo im do glowy posiadanie, a co gorsza uzywanie. Tv publiczna to calodobowa reklama przemocy i strachu. Jak wiec mozna sie dziwic, ze sa takie statystyi. Kiedys przez pare dni z zaciekawieniem ogladalam kanal, na ktorym 24/7 leca historie o morderstwach, przestepstwach itp...juz nie ogladam, o mozna wpasc w paranoje, nie wychodzic z domu i sie uzbrobic po zeby. Przestalam ogladac i swiat znormalnial. Jedyna osobe uzbrojona, ktora znam, jest dziewczyna, ktora robi za eskorte starszym panom do hoteli. Niestety niektore zawody wymagaja takiego zabezpieczenia. Odpowiedz Link
tamsin Re: Szczegolowe wyjasnienie "prawa do broni" 14.04.09, 22:57 zaciekawil mnie fakt posiadania broni w torebce... Czy taka osoba idac do znajomych (ktorzy byc moze maja male i ciekawskie dzieci) trzyma sie kurczowo tej torebki przez caly czas tej wizyty? Czy informuje wszystkich znajomych, ze zjawi sie np. na thanksgiving dinner ze spluwa? Ciekawi mnie jak znajomi/rodzina reaguja na uzbrojonego goscia? Odpowiedz Link
beatamc Re: Szczegolowe wyjasnienie "prawa do broni" 14.04.09, 23:44 ja mam wlasnie takie ciekawskie dwuletnie. Nie wiadomo kiedy wynajduje torebki, reklamowki i robi rewizje. Chyba bym pogonila taka kolezanke, ktora cichaczem wnosi mi splue do domu. Odpowiedz Link
artremi Re: Szczegolowe wyjasnienie "prawa do broni" 15.04.09, 01:56 Poszlam kiedys ze znajomym do restauracji i przypadkowo dotknelam jego kurtki, ktora wisiala na krzesle obok. Gdy poszedl do toalety, jeszcze raz sie upewnilam czy mi sie nie wydawalo ze to cos ciezkiego i metalowego to faktycznie pistolet. Gdy facet wrocil, nie moglam sie doczekac zeby zakonczyc spotkanie... :-) Nie wyobrazam sobie takiego idiote kiedykolwiek zaprosic do domu. Odpowiedz Link
tamsin Re: Szczegolowe wyjasnienie "prawa do broni" 15.04.09, 02:29 No wlasnie...na sama mysl, ze ktos moze wniesc bron do mojego domu, ciarki mi po ciele przechodza, niezaleznie czy jest to "elegancka" wersja rewolweru dla kobiety czy AK-47. Nie wiem czy wsrod posiadaczy broni palnej istnieje jakis kod moralny i informuja wszystkich znajomych, ze dostali pozwolenie i teraz chodza uzbrojeni, czy tez po cichu kontynuuja swoja rutyne i tylko dowiadujemy sie o tym przez przypadek. Pamietam, ze mialam w rodzinie przypadek, ze ktos chcial sie postarac o pozwolenie na bron, przy rozmowie jakie powody mozna podac na aplikacji, ja zaproponowalam "for respect", i na tym zakonczylismy ten idiotyzm. Odpowiedz Link
rhodeisland Osoby przeciwne posiadaniu broni 15.04.09, 02:51 Ciekawe jak byscie sie czuli bedac na campusie w Virginii w trakcie tamtej maskakry, zupelnie bezbronni. Odpowiedz Link
zyta2003 Re: Osoby przeciwne posiadaniu broni 15.04.09, 03:50 RI Sugerujesz, ze wszyscy, czy tez tylko wybrani powinni chodzic na zajecia na uczelni z bronia, albo teraz przed kazda sala wykladowa powinien stac snajper? Edytkus, jest zasadnicza roznica miedzy praca rzeznika, a mysliwym. Wyjasniac? Ten jak sama mowisz pracuje, a mysliwy robi to dla przyjemnosci zabijania. Glodny jest? A co do zakazu picia dla 16-latkow we Francji, to moze tam ktos sie tak wypowiedzial,ale co to ma wspolnego z rzeczywistoscia? Wlasnie wrocil chlopak z mojej rodziny z wycieczki szkolnej do Francji. Wszyscy amerykanscy rodzice, jesli zgadzali sie na picie 16-latkow musieli podpisywac zgode. Zaledwie kilku podpisalo, ale nie bylo klopotow, do wszystkich posilkow podawali wino i nie sprawdzali wg listy przed kim postawic lampke, w winiarni na degustacji bylo podobnie i przy zakupie wina tamze. To bylo tak naturalne i oczywiste, wprowadza zakaz na wino dla mlodziezy, to jak mi kaktus wyrosnie na dloni. Jesli pomysl, zeby mlodziez po skonczeniu studiow przez rok byla na umowie w zakladzie pracy skonczyl sie tam strajkami na uczelniach, w kraju i rewolta na wiele tygodni- dwa lata temu to bylo. To tak se dadza odebrac wino? Tak, w moich rozwazaniach o pistoleciku czy rewolwerku w torebce zapomnialam o wizytach i dzieciach. Dzieki, zescie uzupelnily. Odpowiedz Link
rhodeisland Re: Osoby przeciwne posiadaniu broni 15.04.09, 04:23 Mysle, ze nauczyciele powinni miec prawo do noszenia broni, tzn. nie byc zmuszonym do tego, ale miec taka opcje. Nie sadzisz, ze swiadomosc tego faktu ostudzila by przynajmniej niektorych szalencow? Rzeznik zarabia na zabijaniu, mysliwy nie. Odpowiedz Link
rhodeisland Texas 15.04.09, 04:37 W Teksasie (nie wiem jak jest w innych stanach)maja odmienne od zyty zdanie www.reuters.com/article/topNews/idUSN1538661720080815 Odpowiedz Link
miskidomleka Re: Osoby przeciwne posiadaniu broni 15.04.09, 14:26 rhodeisland napisała: > Mysle, ze nauczyciele powinni miec prawo do noszenia broni, tzn. nie > byc zmuszonym do tego, ale miec taka opcje. Nie sadzisz, ze > swiadomosc tego faktu ostudzila by przynajmniej niektorych szalencow? Bez sensu piszesz. Niby dlaczego maiłoby to ostudzić szaleńców? To są SZALEŃCY, którzy i tak chcą zginąć, i zwykle popełniają samobójstwo. Możliwość, że ich ktokolwiek w trakcie zabije wcale ich nie ostudzi, bo i tak mają własną śmierć w planach - albo są tak szaleni, że w ogóle nie biorą jej pod uwagę tak czy owak. Jeśli dasz broń nauczycielom, to tylko zwiększysz zagrożenie, bo będzie więcej broni na kampusie, do której może dostać się szaleniec, której może użyć nauczyciel-szaleniec (bo przecież taki też się może zdarzyć), przy pomocy której nauczyciel chcący bronić uczniów może przypadkowo postrzelić niewinne osoby. Szaleńca można studzić wykrywając jego szaleństwo i lecząc go - czego zabrakło na Virginia Tech. Szaleńca można powstrzymać lub znacznie zmniejszyć jego mordercze możliwości odcinając mu łatwy dostęp do broni - czego brakuje w Virginii. Odpowiedz Link
rhodeisland miska 15.04.09, 23:18 Gdyby ci ludzie mieli tylko mysli samobojcze, to nie chcieliby odebrac zycie innym. Odpowiedz Link
miskidomleka Re: miska 16.04.09, 17:06 rhodeisland napisała: > Gdyby ci ludzie mieli tylko mysli samobojcze, to nie chcieliby > odebrac zycie innym. Sugerujesz, że oni zimno i precyzyjnie planują atak zakładając, że zabiją 50 osób i ujdą z życiem? I że wiedza, że nauczyciele mają broń zmusi ich do zmiany planów? Jest chyba dość oczywiste, że albo są tak poj*bani, że w ogóle im do głowy kwestia własnej śmierci nie przychodzi do głowy, albo też zakładają, że zabiją ile się da i zginą od kuli policji lub własnej. W każdej wersji posiadanie broni przez nauczyciela ma znikomą wartość odstraszającą. Minimum pomyślunku proszę! Odpowiedz Link
rhodeisland miska 17.04.09, 02:41 To, ze ktos ma problemy psychiatryczne nie musi oznaczac, ze zupelnie stracil kontakt z rzeczywistoscia. Chyba nie ulega watpliwosci, ze ludzie odpowiedzialni za masakry zaplanowali je. Czy planowali samobojstwo nie ma znaczenia. Przede wszystkim chcieli skrzywdzic innych. Sytuacja gdy na wielkim campusie nikt, oprocz osob ze zlymi intencjami nie ma broni jest wedlug Ciebie dobra? Mysle, ze wiekszosc osob slyszacych strzaly, widzacy ginacych, bardzo chcieli zatrzymac szalenca albo modlili sie o to by ktos to zrobil, ale nikt nie byl w stanie. Odpowiedz Link
miskidomleka Re: miska 17.04.09, 06:25 rhodeisland napisała: > To, ze ktos ma problemy psychiatryczne nie musi oznaczac, ze > zupelnie stracil kontakt z rzeczywistoscia. > Chyba nie ulega watpliwosci, ze ludzie odpowiedzialni za masakry > zaplanowali je. Czy planowali samobojstwo nie ma znaczenia. Naprawdę nie rozumiesz? Jeśli nie byli oderwani od rzeczywistości, to zdawali sobie sprawę, że ktoś ich zabije - albo sami się zabiją. Więc to, czy gdzieś na kampusie jest nauczyciel z bronią, naprawdę ma dla nich znikome znaczenie. > Sytuacja gdy na wielkim campusie nikt, oprocz osob ze zlymi > intencjami nie ma broni jest wedlug Ciebie dobra? Sytuacja, gdzie na kampusie wiele osób ma broń jest równie zła, jak nie gorsza. Metody na szaleńców morderców to wykrywanie i leczenie psychiatryczne, i odcięcie ich od broni. Poza tym nawet załóżmy, że nauczyciele z bronią odstraszą szaleńców od kampusów (ani trochę w to nie wierzę, ale załóżmy). To pójdą do kościołów, do autobusów, do malli (gdzie i tak już strzelają). To co, każesz spluwy nosić kościelnym, kierowcom autobusów, sprzedawcom? I właśnie, wg twojego projektu czy nauczyciel ma mieć obowiązek noszenia broni na kampusie? Czy ma ją trzymac na sobie? w biurku? w sejfie? Przemyśl realność twojego pomysłu, i zobaczysz, jaki jest bezsensowny. Odpowiedz Link
beatamc Re: miska 17.04.09, 12:56 > Sytuacja, gdzie na kampusie wiele osób ma broń jest równie zła, jak > nie gorsza. Przypomniala mi sie sytuacja z podstawowki. Malo kto darzyl sympatia pania od rosyjskiego. Byla malo urodziwa a robila sie na bostwo, co oczwiscie chlopaki najczesciej zauwazali. Byla malo sympatyczna, do tego na dziendoby pytala sie co rodzice robia i w trakcie roku szk. to wykorzystywala (bynajmniej nie na cele szkoly). Jakos w tych szalonych glowach chlopakow narodzil sie pomysl tepienia jej. Nie mieli duzo okazji, ja zapamietalam jedna. Przyniosla raz kawe na zajecia, musiala wyjsc, chlopaki szybko to wykorzystali. Jeden naplul, drugi zamieszal patykiem wyjetym z doniczki... Swiadomosc, ze nauzyciele maja bron dla szalenca nie bedzie czynnikiem odstraszajacym, tylko prawdopodobnie jeszcze bardziej ekcytujacym, motywujacym do skuteczniejszego planu. Zdaje sie , ze na czelniach jest ochrona, czy to cos zmienia? Odpowiedz Link
rhodeisland Re: miska 17.04.09, 20:48 Naprawde nie rozumiesz absurdu i niebezpieczenstwa sytuacji gdy jedyna osoba posiadajaca bron jest szaleniec? Co jego potencjalne ofiary obchodza problemy psychiatryczne tej osoby? Czy instynkt samozachowawczy jest Ci obcy? Odpowiedz Link
miskidomleka Re: miska 17.04.09, 21:08 rhodeisland napisała: > Czy instynkt samozachowawczy jest Ci obcy? Moje rozumowanie samozachowawcze mówi mi, ze wiecej broni to wieksza szansa, że ktos się do niej dorwie i zacznie strzelać. Odpowiedz Link
edytkus Re: Osoby przeciwne posiadaniu broni 15.04.09, 06:20 zyta2003 napisała: > Edytkus, jest zasadnicza roznica miedzy praca rzeznika, a > mysliwym. Wyjasniac? Ten jak sama mowisz pracuje, a mysliwy robi to > dla przyjemnosci zabijania. Glodny jest? a co gdy mysliwy (nie mylic z klusownikiem, ten akurat rzeczywiscie moze byc glodny) zabija poniewaz popoulacja zwierzyny jest za duza, zbyt grozna, lub chora? to tez przeciez jest praca i to chyba bardziej "humanitarna" niz zdzielenie po glowie krowy przez rzeznika zeby ktos mogl zjesc g.... hamburgera, ktorym i tak sie nie naje Zyta, ja nie mam nic do mysliwych ani rzeznikow, po prostu kazdy kij ma dwa konce o czym na pewno dobrze wiesz. > A co do zakazu picia dla 16-latkow we Francji, to moze tam ktos > sie tak wypowiedzial,ale co to ma wspolnego z rzeczywistoscia? bylo niedawno o tym we francuskich news. www.foxnews.com/story/0,2933,508925,00.html > wprowadza zakaz na wino dla mlodziezy, to jak > mi kaktus wyrosnie na dloni. zapamietam i wypomne ;) >To tak se dadza odebrac wino? wprowadzony zakaz palenia (o czym mozesz przeczytac w podanym linku) wciaz obowiazuje ;) Odpowiedz Link
monie_pl Do Zyta203 o mysliwych.. 15.04.09, 07:30 Chcialabym, zebys poznala kilku osobiscie i spytala sie o to dlaczego uprawiaja ten sport. Gdybys miala okazje, zeby ich posluchac kiedy zlozecza na tych glupich klusownikow i jak wielu chodzi i po prostu donosi na policje na nich. Jak bardzo dokladnie potrafia powiedziec ci o wieku zwierzecia na podstawie tak malych rzeczy dla nas i oczywistych dla nie, ze musieliby zostac zaatakowani by zastrzelic sarne lub lore. Gdybys miala okazje widziec jak mocno sa rozczarowani gdy nie wygraja pozwolenia na odstrzal na loterii, bo juz sobie wyobrazali chodzenie za tym jeleniem przez 3 dni z rzedu i wachanie kupek i ogladanie polamanych galezi. Czasem naprawde muysle, ze bardziej chodzi o proces podchodzenia tej zwierzyny niz samo strzelanie do niej. Ci ludzie wbrew pozorom bardzo dbaja o zwierzyne. Pozdrawiam, Monia Odpowiedz Link
edytkus Re: Osoby przeciwne posiadaniu broni 15.04.09, 06:09 rhodeisland napisała: > Ciekawe jak byscie sie czuli bedac na campusie w Virginii w trakcie > tamtej maskakry, zupelnie bezbronni. jestem pewna ze ostatnia rzecza o jakiej myslalabym bylby zal ze tez nie mam czym postrzelac. Mozna do broni w ww sytuacji podejsc tez inaczej, wiecej ludzi mogloby zginac od np. trujacego gazu - czy teraz zaczniesz sie zastanawiac nad noszeniem przy sobie maski p/gaz? Odpowiedz Link
monie_pl I tu jest pies pogrzebany... 15.04.09, 07:40 ... nie mozemy prosic nikogo a tym bardziej rzad by chronil nas od nas samych! Doroslosc oznacza odpowiedzialnosc... lub smierc. Niestety, ale tak wlasnie tak to wyglada. Monia Odpowiedz Link
edytkus Re: edytkus 16.04.09, 02:40 rhodeisland napisała: > "Postrzelac", czy "obronic sie"? nie slyszalas ze najlepsza obrona jest atak? w takim wypadku od mordercy roznilby mnie tylko fakt ze pierwsza wyciagnelam spluwe a czy skutecznie? malo to pojedynkow na pistolety/rewolwery skonczylo sie smiercia przynajmniej jednej ze stron? Odpowiedz Link
rhodeisland Re: edytkus 16.04.09, 02:53 Chyba wiadomo o czym pisze. O sytuacji gdy ktos nas atakuje albo zaplanowal masakre. Powinnismy nic wtedy nie robic? Pozwolic mu zrobic co chce? Odpowiedz Link
iamhotep Re: edytkus 16.04.09, 02:57 rod, jak ty sobie wyobrazasz "obrone" majac lufe pistoletu wymierzona miedzy oczy? Odpowiedz Link
zyta2003 Re: monia- doskonale znam mysliwych - off topic 16.04.09, 04:57 Monia, zupelnie nie na temat, ale musze ci powiedziec, ze cos wiem o polowaniach. Moj szwagier i cala jego rodzina to mysliwi. Z najwyzszej polki mozna by rzec. Stad wiem, ze jest to straszne.... Owszem znaja las jak nikt inny, przestrzegaja okresow lowieckich, licza sztuki, dokarmiaja zwierzatka, nawet hoduja, zeby pozniej bylo w co strzelac. Bylam z szwagrem na polowaniu. To jest po prostu zwykly mord. Przerazone sarny (zwane koziolkami), uciekajace zajace, skowyty, jakies piski - bo zwierzeta znaja swoj koniec. Potem strzaly, krew, zwana elegancko farba, zwierzeta padaja i konaja, wiec dobijanie butem a nawet kolba. (Oszczednosc naboi) Potem ukladanie trupow, czyli trofeow. Potem wodka i interesy , bo w dobrym kole mysliwskim lepsze koneksje, niz w najlepszym klubie golfowym w Ameryce. A potem moj szwagier preparuje te czaszki z rozkami. To bardzo dlugi proces, ble.... wiekszosc czaszek pamieta z okolicznosci w jakich dokonal mordu. A mniej wrazliwi goscie odwracaja glowy, zeby nie widziec tej kaplicy czaszek - jak w Kudowie Zdroju. Ze dwa lata temu byly mysliwy, nawet jakas figura w wielce ekskluzywnym Zwiazku Lowieckim opisal w Polityce uczciwie ten straszliwy proceder i wyjasnil dokladnie,jaki to b.s, ze to szlachetne i dobrze wplywajace na nature hobby. Odpowiedz Link
edytkus Re: monia- doskonale znam mysliwych - off topic 16.04.09, 05:45 zyta2003 napisała: > > Ze dwa lata temu byly mysliwy, nawet jakas figura w wielce > ekskluzywnym Zwiazku Lowieckim opisal w Polityce uczciwie ten > straszliwy proceder i wyjasnil dokladnie,jaki to b.s, ze to > szlachetne i dobrze wplywajace na nature hobby. Ty piszesz o polowaniach w PL? U mojego meza w pracy co drugi kumpel jak nie poluje to jest zapalonym rybakiem. Kilka razy dostalam sarnine (chyba) na obiad - ale jakos nie mialam odwagi sprobowac (chociaz w Kuchni Polskiej przepisy sa ;) - zaraz po polowaniu, alkoholu od nikogo nie czulam. O koneksje tez nikogo nie posadzam, tutaj to nie jest przeciez "sport dla elit," tym bradziej takich ktorych nie stac na naboje ;) Odpowiedz Link
zyta2003 Re: monia- doskonale znam mysliwych - off topic 16.04.09, 14:59 Oczywiscie, ze pisze o myslistwie w Polsce. Co co tego picia alkoholu, to staralam sie byc delikatna, bo prawda jest taka, ze naogol chleje sie okrutnie w Polsce na takie okazje. Wlasnie moj szwagier i jego brat dlatego byl ciagany od najmlodszych lat na polowania, zeby potem mysliwych rozwozic, z tatusiem wlacznie( przyzwoitym zreszta czlowiekiem). W Ameryce poznalam jednego mysliwego, stypendyste z Polski - wielce zacnej instytucji. Oszczedze szczegolow, bo to mogloby wywolac burze. Edytkus, "rybaczenie" w porownaniu z myslistwem, to jak makijaz w porownaniu z farbowaniem sie na meczach paint ball. Wczoraj mignely mi fragmenty programu o broni (CNN). Wiec Kraj milosnikow broni w pogotowiu, od dojscia Obamy do wladzy liczba zakupywanej broni osiagnela kosmiczne liczby - bo istnieje mozliwosc, ze Obama w jakikolwiek sposob zagrozi tej wolnosci obywatelskiej. Rozmowa z dwoma milosnikami z Texasu tego prawa zagwarantowanego Konstytucja. Pan adwokat i pan pielegniarz. Hm..., coz rece opadaja. Jeszcze troche, a nastapi zagwarantowana tez w Konstytucji secesja Teksasu, ktory wybije sie na niepodleglosc i stosowne podatki. A potem ktos sie dziwi, ze nowa administracja sie wycofuje. Przejsc do historii jako ci, co rozwalili Federacje Stanow Zjednoczonych? :- )) Kilka dni wczesniej wczesniej matka czlowieka, ktory na Florydzie zastrzelil milicjantow (cos chodzilo o szczekajacego psa) tlumaczyla syna, ze ten zgromadzil tyle broni, bo bal sie, ze bedzie zakaz jej kupowania. A jak wiadomo, (moj dopisek) bron sie nie psuje i nie trzeba jej przechowywac w zamrazarce, do czasu kiedy przyjda goscie. No i ten "punkt programu" nowa administracja moze sobie juz odkreslic. Przeciez to przez nia ta nowa bron w rekach obywateli, to oni beda miec na rekach krew zamordowanych z nowozakupionej broni. Odpowiedz Link
artremi Re: monia- doskonale znam mysliwych - off topic 16.04.09, 22:33 Edytkus, to chyba nie mogla byc sarnina, skoro tu nie ma seren, tak jak to wczesniej wyjasnil kolega. A takie mieso moze byc calkiem zdrowe i ma mniej tluszczu u cholesterolu (nie ma oczywiscie badan USDA wiec jest pewne ryzyko). Wydaje mi sie, ze zabicie jelenia na polowaniu jest bardziej humanitarne niz wspolczesne hodowle przemyslowe. Taki jelen zyje na wolnosci i odzywia sie naturalnymi roslinami, i moment smierci przychodzi nagle i szybko. :-0 edytkus napisała: > Kilka razy dostalam > sarnine (chyba) na obiad - ale jakos nie mialam odwagi sprobowac > (chociaz w Kuchni Polskiej przepisy sa ;) Odpowiedz Link
rhodeisland iamhotep 17.04.09, 00:48 Nie robienie niczego wedlug Ciebie jest najlepsze? Odpowiedz Link
rhodeisland Prawo, nie indywidualne opinie, najwazniejsze 17.04.09, 02:35 Tzw. "szalency" znajda dostep do broni. To indywidualna sprawa, czy rezygnujemy z obrony siebie, naszych bliskich, czy po prostu innych, ktorych zycie jest zagrozone. Mozemy dyskutowac na forum tygodniami, ale jakie jest prawo w zaleznosci od stanu kazdy moze sprawdzic. Czyjes zdanie za czy przeciw nie ma znaczenia. Mozna nie miec broni, nie mozna zmusic innych zeby zrezygnowali z obrony. Mozna sie przeprowadzic do innego stanu z bardziej restrykcyjnym prawem, ktorego to prawa oczywiscie niezrownowazeni ludzie i tak nie szanuja. en.wikipedia.org/wiki/Gun_laws_in_the_United_States_(by_state) Odpowiedz Link
miskidomleka Re: Prawo, nie indywidualne opinie, najwazniejsze 17.04.09, 06:27 rhodeisland napisała: > Tzw. "szalency" znajda dostep do broni. Będzie im znacznie trudniej, jeśli dostęp będzie silnie kontrolowany. Odpowiedz Link
rhodeisland Re: Prawo, nie indywidualne opinie, najwazniejsze 17.04.09, 20:43 Ciekawe jak? Tak samo skutecznie jak kontrolone sa narkotyki? A w miedzyczasie co? Jak napisalam powyzej: to indywidualny wybor, czy dajemy sobie szanse na przezycie, czy nie. Odpowiedz Link
rhodeisland Re: Prawo, nie indywidualne opinie, najwazniejsze 17.04.09, 20:44 kontrolowane Odpowiedz Link
cyborgus Re: Prawo, nie indywidualne opinie, najwazniejsze 21.04.09, 03:49 w moim stanie mozna sobie nawet kalasznikowa kupic, wystarczy stanowe ID pokazac. Czyz to nie dowod wolnosci? Nie ma sprawy, ze podsluchuja nasze rozmowy telefoniczne, grunt ze bron jest bez ograniczen.... Odpowiedz Link
rhodeisland Open carry a concealed carry (Wisconsin) 24.04.09, 01:14 Co wedlug Was ma wiekszy sens? Ostatno Wisonsin dolaczylo do stanow gdzie dozwolone jest tylko open carry. Przeraza mnie wizja ludzi z widocznymi holsterami. Policja ostrzega, ze bedzie kazdego z widoczna bronia zatrzymywac i sprawdzac, czy dana osoba ma pozwolenie. Mialam pojechac na Summerfest, ale teraz sie boje. Mieszkanki Wisconsin, co myslicie o open carry? Odpowiedz Link
rhodeisland Re: Open carry a concealed carry (Wisconsin) 24.04.09, 03:29 Scenerii jak z Dzikiego Zachodu sie boje, nie gorliwosci policji. Jestem jak najbardziej za nadzorem policji w tej dziedzinie, tak jak podobaja mi sie nieoznaczone policyjne auta lapiace pijanych, przekraczajacych speed limit kierowcow. Ah, jak sie ciesze, gdy ktos prawie na mnie najezdza probujac wymusic na mnie szybsza jazde i niedlugo potem widze jak zatrzymuje go policja. Odpowiedz Link
miskidomleka Re: Open carry a concealed carry (Wisconsin) 26.04.09, 06:48 RI: specjalnie dla ciebie, w związku z twoim pomysłem by nauczyciele mieli broń na kampusach: www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2009/04/25/AR2009042501871.html? hpid=moreheadlines Odpowiedz Link
zyta2003 Re: Open carry a concealed carry (Wisconsin) 26.04.09, 14:09 Wlasnie to ostatnie wydarzenie przechylilo moje watpliwosci, czy dla szalencow wielkie utrudnienie w posiadaniu broni zmieni cokolwiek w ich szalenstwie. Teraz nie watpie, ze trzeba wykorzystac wszystkie mozliwe srodki, azeby takim utrudnic jej posiadanie niepowolanym. Jednak nie wierze, ze amerykanski wolny, republikanski narod pozwoli sobie cokolwiek utrudnic w tym zakresie. Z radoscia godzi sie na utrudnienia w zyciu z powodu braku ubezpieczenia zdrowotnego, ale bron.... nie przejdzie. Odpowiedz Link
inletka Re: Open carry a concealed carry (Wisconsin) 26.04.09, 15:02 Ah, jak sie ciesze, gdy ktos > prawie na mnie najezdza probujac wymusic na mnie szybsza jazde i > niedlugo potem widze jak zatrzymuje go policja. Rho, to brzmi conajmiej jak scenariusz do ..... jakiegos filmu! Odpowiedz Link
rhodeisland Re: Open carry a concealed carry (Wisconsin) 27.04.09, 04:36 Ciesze sie gdy zatrzymywani sie ludzie nie szanujacy bezpieczenstwa innych, zwlaszcza pijani. Oby jak najwiecej bylo policji na drogach, najlepiej w nieoznakowanych autach. Odpowiedz Link
edytkus Re: Open carry a concealed carry (Wisconsin) 27.04.09, 09:00 rhodeisland napisała: > Ciesze sie gdy zatrzymywani sie ludzie nie szanujacy bezpieczenstwa > innych, zwlaszcza pijani. Oby jak najwiecej bylo policji na drogach, > najlepiej w nieoznakowanych autach. z mojego doswiadczenia wynika ze notorycznym wariatom zazwyczaj uchodzi na sucho. Odpowiedz Link
miskidomleka Re: Open carry a concealed carry (Wisconsin) 27.04.09, 19:52 rhodeisland napisała: > Oby jak najwiecej bylo policji na drogach, > najlepiej w nieoznakowanych autach. Chętnie. Ale po urealnieniu ograniczeń prędkości, bo to co jest, woła o pomstę do nieba. Odpowiedz Link
edytais Re: Open carry a concealed carry (Wisconsin) 28.04.09, 02:59 Kontrola ilosci dzikiej zwierzyny poprzez polowania doprowadza do oslabienia gatunku. Mysliwi nie strzelaja do jelenia z byle jakim porozem. Taki jelen zwykle nie dostanie od plci przeciwnej, wiec slabszy gen ginie. Jelen, ktory jest silny, ma piekne poroze itp to ten, ktorego geny zostana przekazane. Wlasnie teraz zauwazono problem przekazywania genow slabych. Jak mysliwi zastrzela silna, o pieknym porozu konkurencje, to taki slaby jelonek bedzie mial szanse przekazac swoje slabe geny. Tym sposobem kontroluje sie populacje jeleni, ale wcale nie w dobrym kierunku. Moze nakaz strzelania do slabych jeleni by sie przydal..... Odpowiedz Link
zyta2003 Re: Open carry a concealed carry (Wisconsin) 28.04.09, 13:26 O, to gdzie sie spozniles misko z powodu ograniczenia szybkosci? Jesli ja sie spozniam, to z powodu jescze bardziej nieoczekiwanych, niz zwykle korkow i te sa powodem niskich srednich, a nie ograniczenia. Temat dozwolonej szybkosci walkowano tu juz kilkadziesiat razy. Nawet "ustalilismy", ze jakies +10 - to przejdzie bezkarnie. A przed "urealnieniem" dozwolonych szybkosci to nie nalezy jej przestrzegac?, tak uwazasz misko? Ach, nie ma to jak polska, ulanska dusza. RI, tez uwielbiam kiedy takiego ulana, ktory z szybkoscia strzaly zmienia pasy, naciska na jadacego przed nim, tu wsliznie sie, tam zatrabi, czasem cos pokaze - a potem stoi sobie grzeczniutko na poboczu z panami. Slodkie. Odpowiedz Link