Dodaj do ulubionych

Patronaty medialne

23.06.10, 09:26
Jak wygląda sprawa zdobywania patronatów medialnych dla książek? Czy
wydawnictwa płacą np. czasopismom, portalom, stacjom radiowym w
zamian za objęcie książki patronatem? A może odwrotnie?
Czy może odbywa się to wszystko "bezgotówkowo", na zasadzie
wzajemnego reklamowania się?
Domyślam się, że w praktyce bywa różnie, ale pewnie są jakieś
ogólnie przyjęte, najbardziej typowe zasady.
Jeśli ktoś mógłby o tym napisać, bardzo proszę.
Obserwuj wątek
    • aga1972 Re: Patronaty medialne 23.06.10, 14:03
      mogę napisać, na podstawie własnych doświadczeń.
      jedna z wiodących stacji radiowych, za patronat medialny, życzy
      sobie:
      - Nakład najmniej 3000
      - od każdej sprzedanej ksiązki procent udziałów

      • spacey1 Re: Patronaty medialne 23.06.10, 20:06
        pytanie powinno brzmieć: czego żądają i co dają w zamian. Przykłąd podany przez
        aga1972 - nie spotkałam się z tym (zwłaszcza z pobieraniem % od sprzedaży), ale
        nawet jeśli, to samo w sobie nie jest naganne, zależy co dają w zamian.
        Generalnie jest b. różnie. Patronat to świadczenia po stronie wydawcy:
        umieszczenie logo patrona na okładce książki lub opasce lub zakładce +
        materiałach promocyjnych (w zależności od rozmachu kampanii - katalog
        wydawnictwa, newslettery, reklama zewnętrzna, wymienianie w reklamach radiowych,
        prasowych i innych), czasem dopłata dla patrona i prawie w 100% przypadków
        egzemplarze książki, na której jest patronat (liczba egz do ustalenia).
        Świadczenia po stronie patrona: reklama (i tu wchodzimy w obszar o ogromnej
        przestrzeni, bo może to być jedna malutka reklama w tytule prasowym albo
        naprawdę spora kampania) oraz świadczenia redakcyjne, których nie zawiera się w
        umowach, gdyż jest to zabronione a to bywa najczęściej przedmiotem negocjacji
        (wiadomo, że śewiadczenia redakcyjne są skuteczniejszą formą promocji, niż
        jakakolwiek reklama).
        Tak więc jak widać rozrzut jest b. duży i naprawdę potencjalni patroni mają
        przeróżne oferty i zwyczaje. Tendencja jest taka, że coraz mniej dają za coraz
        więcej.
    • skajstop Nie wierzę 24.06.10, 09:32
      w patronaty. Z reguły kończy się na wymianie: wy nam książkę, a my za to recenzję.
      Wyjątek: bardzo dobre medium, bardzo dobra umowa, w wyniku której ów patron
      agresywnie książkę promuje. Wtedy tak. Inaczej nie daje to specjalnego
      przełożenia na cokolwiek, a na pewno nie na sprzedaż. A w patronatach w sumie o
      to chodzi podobno... :)
      • enever Re: Nie wierzę 24.06.10, 09:45
        a ja wierzę coraz bardziej. obserwuję nowe, małe wydawnictwa, które
        bardzo szybko przebijają się do świadomości odbiorców właśnie dzięki
        temu, że ich książkom patronuje mnóstwo portali, stacji itd. dzięki
        temu książce znacznie łatwiej się przebić.

        być może to się nie przekłada na sprzedaż bezpośrednio - ale
        możliwe, że to bomba z opóźnionym zapłonem ;) .
        • mutant12 Re: Nie wierzę 24.06.10, 09:58
          Spacey - co masz na myśli mówiąc "świadczenia redakcyjne" (tak z ciekawości)?
          Ja myślę, że ta historia z forsą, procentem od sprzedaży może dotyczyć dużych
          mediów, ale jeśli to jest mały niekomeryjny portal o książkach (to że mały i
          niekomercyjny, nie znaczy że nieznany w pewnym środowisku), to chyba raczej
          zadowala się książkami na konkursy i dla siebie. Za to zamieszcza informacje,
          opis książki, recenzje. Sądzę, że dla nich samo figurowanie jako patron to już
          jest coś (zamieszczają też teksty, za które nic nie dostaną, tylko po prostu
          książka im się podoba albo wydawca poprosił ich o zamieszczenie informacji). W
          działce, z którą mam pewien kontakt - fantastyka - takimi portalami są Katedra
          czy Poltergeist. Nie wierzę, żeby brali jakąś kasę , bo są niekomercyjni, a poza
          tym zupełnie bezinteresownie zamieszczali np. informacje o naszym fanzinie, ale
          są czytani w branży i taki patronat na pewno służy wydawcom.
          Co innego książka skierowana do szerokiego czytelnika, do głównego nurtu - wtedy
          może być tak, jak niektórzy z Was piszą, tj. że wchodzą w grę pieniądze i
          bardziej rozległa wymiana usług.
          • aga1972 Re: Nie wierzę 24.06.10, 10:18
            Odnośnie % od sprzedaży, to napisałam, że dotyczy to wiodącej stacji
            radiowej. Z portalami, mniejszymi zwłaszcza, jest to typowa wymiana
            barterowa. Logo portalu na okładce książki, także na stronie
            reklamującej książkę, na stronach księgarni int. W zamian: recenzje,
            informacje o książce, może jakiś baner reklamujący nowy tytuł.

          • spacey1 Re: Nie wierzę 24.06.10, 16:06
            Świadczenia redakcyjne to recenzje, wywiady, inne artykuły. Tak naprawdę w umowe
            można wpisac tylko reklamę, konkursy, czyli świadczenia komercyjne. Nie można
            wpisac niczego, co może podważac niezależność dziennikarską danego medium. Ale
            słyszałam, że ponoc niektórzy takie rzeczy wpisują w załącznikach :)
            • nomina Marketing... 24.06.10, 16:10
              He, he, a o wymoderowaniu dyskusji pod artykułem/po artykule już nie piszą?

              Przepraszam za złośliwość, ale do dzisiaj nie mogę uwierzyć w tę ofertę.

              Z innej beczki - ostatnio trafiłam na stronę agencji marketingowej, która oferuje m.in. marketing partyzancki. I tu się zafrapowałam, bo za moich czasów marketing partyzancki to była bardzo niskokosztowa autorska, "własnoręczna" strategia marketingowa. Coś się zmieniło w definicji?
              • spacey1 Re: Marketing... 24.06.10, 16:14
                ale ty jesteś złośliwa w stosunku do kogo? mam to jakoś wziąc do siebie?
                • nomina Re: Marketing... 24.06.10, 19:58
                  Tak ogólnie się wyzłośliwiam :).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka