4kika
05.02.13, 08:26
Tak sobie myślę... na wydanie mojej jedynej tracę nadzieję.... a jak było z Wami? kto z Was po bezowocnym poszukiwaniu wydawcy machnął na pisanie ręką i dał sobie spokój? a kto z Was po wydaniu powieści niczego więcej nie napisał?
Czytam na tym forum wszystko jak leci i wychodzi na to, że aby być wydanym trzeba napisać coś, co zapewni wydawcy zysk- np. krwawy kryminał tudzież wstrząsający romans. Niczego takiego nie odstawiłam... poza tym jak to podaje koleżanka Zielonamysz- pierwsze 30 stron musi byc perfect, bo dalej nie czytają. Ale cóż z tego? dobrnięcie przez wydawcę do końca i tak nie zagwarantuje wydania, bo na przykład mogę mieć źle, w odczuciu wydawcy, napisane ostatnie 4,5 strony.
I celem napisania tych słów nie jest usłyszenie od Was-pisz, nie poddawaj się. Jak chcę usłyszeć jak to było z Wami zgodnie z tematem postu