Dodaj do ulubionych

Marża księgarska i hurtowa

08.02.13, 18:09
Ile obecnie wynosi marża księgarska i hurtowa? Podobno w tym roku wzrosła z 48 do 50% ceny detalicznej wydrukowanej na okladce?
Obserwuj wątek
    • pisam Re: Marża księgarska i hurtowa 08.02.13, 19:48
      Nie ma stałej, wszystko zależy od tego jaką wynegocjujesz z hurtownią. Sprawa marży księgarskiej to sprawa między hurtem a księgarnią.
      Ja dla przykładu rozmawiam od 40% marży hurtowej, a jeśli to jest duża hurtownia która współpracuje z wieloma księgarniami, lub ma dojście do OSDW Azymut 45%. Max to 48%, powyżej dziękuję za rozmowy i stratę czasu.
      Za dawnych czasów, które jeszcze pamiętam, to księgarz otrzymywał 25 - 28%, a hurtownia otrzymywała 10 - 12% - nigdy więcej. Czyli dawniej marża była w wysokości 40 % i nikt się nie burzył.
      Ja się do mnie zwraca bezpośrednio księgarnia rozmawiam na poziomie 30 - 33 %, płatność po sprzedaży, 100 % zwrotów.
      Kto chce niech rozmawia, kto nie tego ja prosić nie mam zamiaru.
      Aha - nie rozmawiam z EMPiK-iem - na ich warunkach, oraz z Matrasem ( trzy pierwsze zakupu powyżej 100 egz płatne gotówką i z marżą księgarnianą, bo dla mnie nie są hurtownią tylko siecią księgarń). I to by było na tyle.
    • skajstop Re: Marża księgarska i hurtowa 08.02.13, 20:54
      Różne stawki słyszałem, od przerażających 56%, do 50%. Jeśli jakiemuś wydawcy zostaje więcej niż połowa ceny detalicznej, to można go uznać za twardziela - nie takiego, jak Pisam, ale zawsze :)
      • kazze Re: Marża księgarska i hurtowa 09.02.13, 10:07
        Serdeczne dzięki. Jak zawsze jesteście niezawodni :)
        • pisam Re: Marża księgarska i hurtowa 09.02.13, 11:24
          Ja to bardziej jestem Marudny, ale co mi tam... Hurt max to 48 % - w innym przypadku wydawanie książek jest bez sensu bo pośrednikom oddaje się więcej niż się samemu zarobi. Na pohybel złodziejom ;-(
          • spacey1 Re: Marża księgarska i hurtowa 09.02.13, 17:20
            ja tylko słówko na temat tego "oddaje". Wiem, że to skrót myślowy z Twojej strony, ale podkreślę, ze to przecież nie jest zysk hurtowni ani księgarni. To ich przychód po odjęciu kosztów zakupu książki, z tego muszą utrzymać swoje zespoły, które przecież pracują sprzedając "nasze" książki, transport, czynsze za lokale, etc. Sama jestem po wydawniczej stronie rynku i owszem, ciężko jest "oddawać" hurtowniom prawie 50% ceny. Jednak pamietajmy, to nie jest ich zysk
            • pisam Re: Marża księgarska i hurtowa 09.02.13, 18:01
              Dobrze rozumiesz, że to jest mój skrót myślowy, ale musisz także pamiętać, że owe % które zostają, to nie jest zysk wydawcy, bo przecież jest tak % dla autora, koszty druku, grafika, korekty, ZUS dla pracowników wydawnictwa, materiały, światło, ogrzewanie, koszty transportu książek do hurtu, reklama książki i sto innych kosztów... Często tak jest, że wydawca musi się cieszyć jeśli z tego na 10 %, a jak wcześniej wspomniałem księgarz otrzymuje ~ 25%, a hurt podobnie. I o ile w przypadku księgarza jest to jak najbardziej zrozumiałe, to już hurtu nie za bardzo. Bo sama sobie policz jakie koszty są po stronie hurtu? Wynajęcie lokalu, opłaty za ogrzewanie, światło, pensje pracowników plus ZUS - koszty transportu pokrywają jaką zakup jest większy od 800 zł paczka, a i tak ma umowę z firmą kurierską z takimi upustami, że księgarz lub wydawca może o tym tylko pomarzyć.
              I sprawa najważniejsza, wisi mu cała reklama i promocja, bo od tego jest wydawca. Popatrz co się na przykładzie Matrasu - dla mnie tej pseudo hurtu, który 80 % książek sprzedaje poprzez swoje księgarnie. Otóż, już na dzień dobry informuje, że u nich nowości kupisz z promocją 25 - 30% ;-) Co to oznacza? Otóż, nic innego jak fakt, że z pozostałych 25% mogą spokojnie utrzymać cały hurt i swoje księgarnie, a to oznacza, że % hurtowy jest dla nich zbyt duży.... Wiem, że to także jest skrót myślowy, ale wiesz o co mi chodzi.
              Do życia potrzebny jest zarówno hurt, jak i detal - czyli księgarnię - ale hurt ma zbyt wybujałe wymagania finansowe i zaborcze, a Wydawcy trzęsą portkami i zgadzają się na każde idioctwo, co powoduje że ceny książek są coraz wyższe, bo wydawca próbuje swoje zarobić podnosząc (zawyżając) ceny książek. To prowadzi do tego, że po pierwsze tracimy czytelników, a po drugie wydawca szuka sposobów aby ograniczać swoje koszta... Swoje, ale w ten sposób bije po kieszeni Autorów, co powoduje że płacą więcej znanym Autorem, albo zgadzają się wydawać gorsze książki mniej znanych autorów, aby tylko ich koszta były niskie. Reasumując, moim zdaniem - marża ksiegarsko-hurtowa powinna sięgać maksymalnie 45 - 48 %, aby rynek mógł normalnie funkcjonować. Zwracam jeszcze uwagę, że dziwnym zbiegiem okoliczności to hurtownie przejmują wydawnictwa i sieci księgarń (choćby ostatnio Olesiejuk) który i tak zainwestował podobno sporo pieniędzy w wybudowanie nowej siedziby, a ma forsę na kolejne zakupy... Teraz mnie przekonajcie, że jest inaczej ;-(
              • spacey1 Re: Marża księgarska i hurtowa 09.02.13, 18:09
                We wszystkim masz rację, chciałam tylko nieco uściślić pojęcia. Co do Olesiejuka - marże marżami, ale to ludzie z niesamowitym talentem do biznesu. Mają nosa, obserwują rynek i podejmują ryzyko. Ponadto są mistrzami w pozyskiwaniu funduszy. Sporo zawdzięczają Unii :)
    • jam-ci-to Re: Marża księgarska i hurtowa 12.02.13, 11:20
      Na jesiennych Targach Książki w Krakowie rozmawiałem z Motylami o warunkach przygarnięcia książek małego niezależnego wydawcy. Marża: 55%.
    • kazze Re: Marża księgarska i hurtowa 17.02.15, 22:28
      A jak to teraz wygląda? Jest lepiej czy gorzej?
      • skajstop Gorzej 17.02.15, 22:47
        Jak słyszę, wielu małym wydawcom zaczyna się proponować zostawienie sobie 40-42%. 55% dla hurtu zaczyna być standardem...
        Moim zdaniem, wszystko zmierza do koncentracji, powstania kilku, kilkunastu silnych podmiotów w typie Grupy Foksal, Znak czy Publicat, reszta przestanie się liczyć i wyniesie do sieci, bo na takich marżach, jeśli nie ma się bestsellera, ciężko będzie wypracować zysk pozwalający się utrzymać na rynku.
        • kazze Re: Gorzej 17.02.15, 23:28
          Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź. Pozdrawiam :)
        • nomina Re: Gorzej 18.02.15, 19:42
          60% rabatu od ceny netto? Filuci :/.

          Może od razu zapis, że wydawca ma dopłacić?

          Skaj - do sieci? Jak wejdzie ta kretyńska ustawa o sztywnej cenie detalicznej, to cała sprzedaż sieciowa zdechnie. Zgadnij, gdzie kupi klient, mając do wyboru 36,90 zł i darmowy odbiór w Empiku albo Matrasie i 36,90 zł plus 8,90 ceny przesyłki w sieci u wydawcy albo małej księgarni?

          Aż jestem ciekawa, ile dali w łapę lobbystom ci, którzy forsują tę ustawę. Toż to akt prawny pisany pod monopolistę (pomijam, że sprzeczny z przepisami antymonopolowymi), bo przecież sztywna cena okładkowa sprawi, że taki Empik będzie jeszcze silniejszy.
    • pisam Re: Marża księgarska i hurtowa 19.02.15, 08:23
      Znalazłem to dzisiaj na forum księgarnianym, a co bardzo dobrze pokazuje działania hurtu księgarskiego i normalnego - nie zajmującego się książkami.
      "Jejku jakie to były happy days and years. A teraz miara upadku branży która nie da się racjonalnie wytłomaczyć bez lekarzy chyba neurologów albo nie wiem. Dla przykładu : przetarg na dostawę papierniczych dla policji - branża pokrewna!.Zakup i dostawa materiałów kancelaryjno - biurowych dla jednostek garnizonu mazowieckiego, Laboratorium Kryminalistycznego i jednostek zamiejscowych KGP Szacunkowa wartość zamówienia: 139909,71 PLN , Oferta z najniższą ceną: 163540,42/ Oferta z najwyższą ceną: 225486,45
      A teraz dla porównania Sukcesywna dostawa książek dla koszalińskiej Biblioteki Publicznej im. Joachima Lelewela w Koszalinie Szacunkowa wartość zamówienia: 150476,19 PLN , Oferta z najniższą ceną: 88796,00/ Oferta z najwyższą ceną: 127820,00
      Wygrywa oferta z rabatem - 41%. Dla policji wygrywa oferta z narzutem do normalnego w branży zysku + 23600 zł , rekordzista chciał dorobić 85000. Policja bierze towar i płaci. Biblioteka oszczędza 61680 i chwali hurtownię super seven, księgarze z Koszalina mogą w ramach wolnego czasu wyskoczyć do Słupska ( bo to ostatnio takie modne miejsce). Reasumując najdroższa oferta dla biblioteki była z rabatem -15 % który w 2006 roku był horrorem a dziś jest dowcipem, jak można wymagać od innych w tym rządu szacunku dla swojej branży jeżeli wewnątrz niej nie nie ma go za grosz.( a właściwie jest brak poszanowania dla 61680 zł).
      • nomina Re: Marża księgarska i hurtowa 19.02.15, 11:44
        Pisam, ale tak z ręką na sercu: kto doprowadził do takiej sytuacji? W 90% wydawcy, w 10% księgarze. Pamiętam, jak w 2003 rozmawiałam z Empikiem (łódzkim, nie żadną centralą). Mówili o minimum 35% rabatu, ale że nie biorą od wydawców bezpośrednio, bo im się, cytuję, "faktury gubią" (pamiętam, jaka byłam oburzona idiotycznością tego argumentu). Dzisiaj, jak pisał Skaj, żądania sięgają 60%. Nie licząc kosztów stołów itd. I mały wydawca w ogóle może zapomnieć o sieci. Kto na to pozwalał? Kto z podkulonym ogonem czekał dwa lata, aż Empik zapłaci? Kto pozwala na 100% zwrotów?

        A 10% księgarnie, bo pojedyncze placówki biorą książki od wydawców, reszta wolała od hurtowników, nawet na gorszym rabacie i bez dodatkowych benefitów dla czytelników. Nie ma jedności w branży przeciwko nieuczciwym praktykom. Kilku podmiotom to się opłaca, ja się im nie dziwię - poczekają na złych warunkach (a i tak lepszych niż większość wydawców dostaje), aż reszta branży się wykrwawi i jak zostanie ich kilkoro, zaczną dyktować warunki pisarzom i dystrybucji, a nawet Empikowi. Jeśli mamy 100 w miarę liczących się wydawców beletrystyki, wydających, powiedzmy, 10.000 tytułów rocznie - w skutek obserwowanych działań zostanie ich góra dwudziestu, z czego połowa w konsorcjach, czyli de facto z 10 podmiotów prawnych, wydających ca 5.000 rocznie - to jak połowa z nich postawi się Empikowi, czyli pozbawi go dostępu do połowy oferty rynku - co zrobi Empik?

        Właśnie zrozumiałam, że, cytując klasyka, "tu się nigdy nic nie zmieni", bo to się tym, co tworzą rynek, nie opłaca. Nie będzie żadnych nowych form dystrybucji, które wymagają inwestycji. Po co, skoro można przeczekać jeszcze z 5 lat i zebrać śmietankę? To jak ze służbą zdrowia. Nie będzie żadnej zmiany nieefektywnego systemu, bo nie opłaca się to ani NFZ, ani lekarzom, ani prywatnym sieciom/ubezpieczycielom medycznym. I tylko klienta szkoda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka