Dodaj do ulubionych

publishing on demand

20.11.03, 22:05
Widzialam w amerykanskiej kablowce reklame XEROXa, a wiec firmy co nieco
znanej i w Polsce, dotyczaca "publishing on demand". Czy ten temt jest znany
w Polsce? zy sa jakies drukarnie, ktore sa w stanie to robic? Moze to dobra
forma pracy dla nowego wydawnictwa?
Weszlam na ich strone interenetowa i zalaczam link.

www.xerox.com
w czesci "Industry Solutions"

Pozdrawiam
monika
Obserwuj wątek
    • emka_1 Re: publishing on demand 20.11.03, 22:25
      wybacz, że nie chce mi się grzebać na stronie xeroxa, ale jak domyślam się
      chodzi o druk cyfrowy pojedynczych egzemplarzy. owszem, są wydawnictwa i
      drukarnie, które oferuja taka możliwość. jest jedno ale, a może nawet więcej
      al:( mianowicie koszt takiego przedsięwzięcia. inaczej wyglada dodruk w sytuacji
      gdy nakład został wyczerpany, ale istnieje 'książka' w formie elekronicznej,
      inaczej, gdy tej ksiązki w takiej formie nie ma. opłacalność można porównać
      dopiero po porównaniu kosztorysów. oczywiśćie druk jednego czy dziesięciu
      egzemplarzy w technologii druku cyfrowego będzie tańszy niż klasyczny offset,
      ale przy większym nakładzie druk konwencjonalny nadal będzie tańszy, i co
      istotne dający większe możliwości doboru np. papieru, oraz z pewnością wyższej
      jakości. może się to zmieni za kilka lat.
      • monie_pl Re: publishing on demand 21.11.03, 04:39
        sorry, ale nie ptorafilam lepiej wkleic tego link'u z xeroxa

        dzieki za info o tych roznicach technicznych. jak zwykle dla lepszego efektu
        amrketingowego nie wspomniano o nich, a dla mnie osoby nie znajacej sie na
        rzeczy doglebnie byl to haczyk, na ktory dalam sie zlapac.
        jednoczesnie czytajac en tekst amrketingowy nie odnioslam wrazenia, ze odnosi
        sie to do druku ksiazek o niskiej jakosci i w kilku egzemplarzach jedynie, a
        tez tylko jako dodruk. ale coz tekst marketingowy a tez moze moja za mala
        wnikliwosc.

        w kazdym razie warto o tym wiedziec i przygladac sie temu, moim zdaniem
        pozdrawiam
        Monika
        • baloo1 print on demand 21.11.03, 06:03
          Hej.

          Nie moge sie dostac do swojej "linkowni", ale wstukaj do wyszukiwarki "print on
          demand" albo zajrzyj na strone wydawca.pl - tam sporo miejsca poswiecono na te
          tematyke. To jest w tej chwili bardzo dynamicznie rozwijajaca sie dzialka,
          istnieja tez takie wydawnictwa-drukarnie w Polsce ( w tej chwili pamietam tylko
          Sowe, ale sa i inne).
          Ogolnie rzecz biorac dominuja dwie technologie , Xerox i Heidelberg. Obydwie
          maja swoje zady i walety, po prostu chyba przeznaczenie jest inne (cena maszyn,
          druku, wysokosc nakladu).

          Nie jest prawda, jakoby ta technologia nadawala sie tylko do dodrukow
          pojedynczych egzemplazy. Z tego, co wiem, to jest wysmienita forma wydawania
          prac naukowych i drukow okolicznosciowch (do 1-2 tys. egzemplarzy). Bardzo
          czesto naklad takiej pracy nie przekracza 300-500 egzemplarzy, a "normalnym"
          drukarniom cos takiego sie nie oplaca. W zwiazku z tym wydawcy musza zamawiac
          wieksze naklady, a co za tym idzie placa za kilkakrotnie wieksza ilosc ksiazek,
          niz sa w stanie uplynnic. Potem te tony zadrukowanego papieru zalegaja w
          piwnicach i magazynach. O kosztach sie nie mowilo, bo to
          zazwyczaj "Rzeczpospolita placila". A koszty sa oczywiscie niebagatelne, bo
          jesli taka impreza ma sie zbilansowac, to 500-1000 sprzedanych egzemplarzy musi
          sfinansowac pozostale 4.500 idace na makulature (po kilknastu latach
          skladowania). "Print on demand" pozwala uniknac tych problemow. Mozesz
          wydrukowac tyle egzemplarzy , na ile dostalas zamowien, a potem dodrukowywac
          stopniowo, w miare naplywu kolejnych. No i wszystko zajmuje w sumie na bardzo
          nieduzo przestrzeni, kosztuje tez umiarkowanie (jak na maszyne, oczywiscie)i
          jest "podlaczalne" do Netu. Jakie sa plusy takiego rozwiazania, nie musze Ci
          tlumaczyc ;o)

          klaniam nisko

          B.
          • emka_1 Re: print on demand 21.11.03, 13:31
            masz rację pisząc o drukach o nakładzie poniżej 1000, bez dużych wymagań
            technicznych. jeśli chodzi o nieco większe nakłady, to już może być różnie.
            to nie jest tak, że drukarni się nieopłaca, bo dobra wydrukuje nawet jeden
            egzemplarz, ale wydawcy się nie opłaca ponosić pełnych kosztów(naswietlarnia,
            matryce, wydruki próbne, cromaliny etc.). dla niezorientowanych - rynek
            drukarski w ostatnich latach dopadł kryzys, co spowodowało znaczne obniżenie
            kosztów druku.
            niestety bywa i tak, że wydawnictwo jest związane z jedną drukarnią, więc bywa,
            że możliwości negocjacji cen są dość ograniczone.
            co do jakości druku cyfrowego, to nadal jest on 'niemal jak offset'. btw. czasem
            cena papieru do druku cyfrowego (i introligatorni) powoduje,że ceny gotowej
            ksiązki się wyrównują - ergo najpierw starannie zrobiony kosztorys, później
            decyzja o wyborze techniki druku :)
            • baloo1 Re: print on demand 21.11.03, 14:23
              Swiete slowa jegomosci ;o)

              Swoja gotowke zawsze nalezy liczyc.
              Z ta nieoplacalnoscia to oczywiscie moj blad, przejezyczenie , czy jak to
              nazwac. Wiadomo, ze gdyktos zaplaci, to drukarnia zrobi wszystko - mialem
              oczywiscie na mysli wydawnictwo lub tego "kogos", kto mialby zaplacic za ten
              jeden egzemplarz ;o)

              Jestem co prawda calkowitym lajkonikiem w tej dziedzinie, ale bardzo mnie o na
              interesuje (;oD) i wyczytalem, ze jakosc druku na maszynach "POD" jest coraz
              lepsza. Chyba gdzies nawet ktos uzyl pieknego gierkowsko-gomulkowskiego
              zwrotu "dorownuje, a nawet przewyzsza" ;oD

              i jak ogladalem wykresy, to najlepsza oplacalnosc do m/w 1000-1500 egzemplarzy
              mial Xerox i podobne, potem - Heidelberg, a powyzej 4-5.000 to juz normalne
              drukarnie. jak odzyskam dostep do linkowni, to rzuce zwojem linek ;o)

              Klaniam nisko

              B.
              • emka_1 Re: print on demand 21.11.03, 22:04
                przyzwoitość i inne takie nakazują szanować pieniądze klienta jak swoje własne:)

                zgadza się, że jakość wydruków jest coraz lepsza, ale nadal ustępuje offsetowi.
                może to zbyt daleka analogia, ale mimo zastosowania coraz lepszej optyki,
                większej pojemności pamięci/rozdzielczości fotografia cyfrowa nadal ustępuje
                jakością zdjęciom czy filmom wykonanym w klasycznej technice, na materiale
                światłoczułym, co oczywiście nie oznacza,że w niezbyt odległej przyszłości im
                dorówna.
                wracając do naszych baranów, wszystko zależy od tego co się chce wydać, bo
                książka książce nierówna ;). z mojego punktu widzenia(zwyrodniałego zawodowo),
                forma jest istotna, a forma to nie tylko format, czy sama strona
                graficzna/typograficzna ale także czytelność druku (w tym odbicia światła na
                powierzchni kartki), jakość a więc i dotyk papieru, okładki. coś może trudno
                definiowalnego, co sprawia że książkę z przyjemnościa bierzemy do ręki, właśnie
                tę, nie inną, choć mogą zawierać dokładnie taką samą treść.

                nie oznacza to rzecz jasna, że druk cyfrowy jest zły. na razie nie do
                wszystkiego się nadaje i nie zawsze jest opłacalny. technologie będą się
                rozwijać, ale jak zawsze było i będzie - po owocach je poznacie :)
                czasem trzeba wydać taniej i gorzej jakościowo, bo innego wyjścia nie ma, ale
                nie zaszkodzi pogłowkować nieco nad najlepszą z możliwych form :)

                pzdr.



                • baloo1 Re: print on demand 22.11.03, 01:59
                  Amen

                  ;oD
            • poslonek Re: print on demand 24.11.03, 14:19
              emka_1 napisała:

              (...)
              > co do jakości druku cyfrowego, to nadal jest on 'niemal jak offset'. btw.
              >czase m cena papieru do druku cyfrowego (i introligatorni) powoduje,że ceny
              >gotowej ksiązki się wyrównują - ergo najpierw starannie zrobiony kosztorys,
              >później decyzja o wyborze techniki druku :)

              Czy miałaś okazję porównać druk cyfrowy z tradycyjnym?
              • emka_1 Re: print on demand 24.11.03, 16:11
                miałam, inaczej bym nie pisała :)
    • monie_pl Re: publishing on demand 24.11.03, 17:17
      taki link znalazlam na temat Printing on Demand na rynku polskim

      www.wirtualnywydawca.pl/zarch-13.02.02.1.htm
      pozdrowionka
      Monika
      • millefiori Re: publishing on demand 26.11.03, 00:26
        Odczekamy jeszcze troche i druk cyfrowy tez stanieje.

        W sprawie doboru papieru: ludzie patrzyli na mnie jak na wariatke, kiedy lata
        temu (wczesne70./ 80.)siedzialam w czytelniach w okularach przeciwslonecznych
        pod swietlowka, bo wydawnictw albumowych (zwlaszcza drukowanych w Jugoslawii i
        Czechoslowacji) na elsterglanz kredowanym papierze w tych warunkach studiowac
        sie nie dalo.
        • emka_1 Re: publishing on demand 26.11.03, 21:51
          za to ile fascynujących odkryć dostarczały albumy drukowane w jugosławii :)
          z nieznanych mi przyczyn nikt nie zajmował się sprawdzaniem cromalin i dzięki
          temu w w takim np. albumie 'muzea krakowa' znaleźć można cudną reprodukcję
          'wiatru halnego' starego witkiewicza. pamiętam zaskoczenie, jakim cudem nie
          zobaczyłam w muzeum tego obrazu??? takie śmiałe użycie fioletu (skąd ten
          pigment?)!!! wręcz czuło się powiew ciepłego wiatru, no więc pędem do
          sukiennic... a tu wisi takie szarobłękitne, niepozorne, że aż żal :(
          • millefiori Re: publishing on demand 28.11.03, 10:54
            emka_1 napisała:

            > za to ile fascynujących odkryć dostarczały albumy drukowane w jugosławii :)
            > z nieznanych mi przyczyn nikt nie zajmował się sprawdzaniem cromalin i dzięki
            > temu w w takim np. albumie 'muzea krakowa' znaleźć można cudną reprodukcję
            > 'wiatru halnego' starego witkiewicza. pamiętam zaskoczenie, jakim cudem nie
            > zobaczyłam w muzeum tego obrazu??? takie śmiałe użycie fioletu (skąd ten
            > pigment?)!!! wręcz czuło się powiew ciepłego wiatru, no więc pędem do
            > sukiennic... a tu wisi takie szarobłękitne, niepozorne, że aż żal :(

            No popatrz... a ktos, kto w zyciu do Sukiennic nie pobiezy, oryginalu nie
            zobaczy, bedzie zyl w niezmaconym zachwycie.
            Fiolety: obstawiam gencjane i czarne jagody.

            O przystawaniu reprodukcji i oryginalow tomy mozna by bylo... i te rastry... a
            czasami granice kolorow sie przesuwaly, co dodawalo, zwlaszcza dzielom starych
            mistrzow, zupelnie nowego i zaskakujacego wyrazu.
            Serdecznosci,
            Millefiori
      • baloo1 Re: publishing on demand 01.12.03, 16:46
        monie_pl napisała:
        > taki link znalazlam na temat Printing on Demand na rynku polskim

        > > www.wirtualnywydawca.pl/zarch-13.02.02.1.htm


        > pozdrowionka
        > Monika


        Dla porzadku uzupelnie dwoma linkami do sasiednich artykulow :



        wirtualnywydawca.pl/zarch-12.03.02.1.htm


        wirtualnywydawca.pl/cyfrowy-wa.htm




    • baloo POD - ostrzezenie 12.02.04, 15:10
      Znalazlem takie opracowanie na stronie hamerykanskich autorow S-f i fantasy.
      Pewnie i u nas sie cos takiego zacznie (jesli juz sie nie zaczelo).

      Czyli wszystko, kazdy dobry pomyl mozna w gowno obrocic. Ech, kurde.


      www.sfwa.org/beware/printondemand.html


      Przy okazji zwroccie uwage na roznice miedzy "Publishing on demand" a "Print
      on demand".

      B.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka