eduro
25.01.05, 16:42
Wczoraj przeczytałam całe to forum i bloga...płakałam i cieszyłam
sie za razem. Płakałam bo widze, że nie ja jedna od lat zmagam się
z tym dziadostwem :( a z drugiej strony obudziła się we mnie
nadzieja, że jednak może coś się z tym zrobi :) Choruje na PCO no
i na dokładke mam hirsutyzm :/ Od 9 miesięcy biore Diane-35
regularnie (w planach jest 36 miesięcy), czuje się po niej bardzo
dobrze i wydaje mi się, że jest ciut lepiej tzn. jeśli usune wąsika
(wosk) to w tej chwili potrzebuje on więcej czasu aby odrosnąć, ale
brode skubie codziennie - zawsze jakis włosek sie pojawi :( Podobnie
jest z włosami na rekach (usuwam depilatorem, czasami gole), po
goleniu do 5 dni jest oki!!! Dla mnie to niesamowite :)
Niestety mój koszmar to okolice bikini :( tylko siąść i płakać, na
udach włosy sa czarne, mocne i długie - ostatnio morduje je też
depilatorem (wczesniej skręcało mnie z bólu), tylko boje się tego
koszmarnego wrastania tak jak na łydkach - jutro ide do dermatologa,
bo kilka ranek nie chce się goić :( Ale kolejny pozytyw -
wydepilowałam włosy na stopach i palcach jakieś 3 miesiące temu i
jeszcze ich nie widze :)))i niech tak zostanie!!!
Wyczytałam, że rozjaśniacie włoski...zastanawiam sie nad tymi
delikatnymi (choć ciemnymi) pomiedzy piersiami i na "górnym"
brzuchu :] niestety dolny (okolice pępka i w dół) musze traktowac
depkiem <płacze>.
W wakacje brałam Androcur, ale tylko dwa miesiące - nie czułam się
wtedy najlepiej i przerwałam kuracje. Od lutego chce do niego
wrócić!!! I tym razem się nie poddam, zwłaszcza jak czytam że
wypadaja po nim te włoszyska :) Wierze, że i mnie się uda :)
Pozdrawiam was ciepło i baaaaaardzo optymistycznie :)