Dodaj do ulubionych

Autoprezencja

05.03.04, 18:56
czyli słów kilka o tym, jak podświadomość wpływa na nasz wygląd.. ubiór to
nasza psychologiczna wizytówka, z jego pomocą kreujemy nasz image.. tym, w
jaki sposób się "nosimy" podkreślamy naszą indywidualność, jednocześnie
ujawniając kompleksy i przeżycia.. on zwraca uwagę przy "pierwszym wrażeniu" -
co daje podstawowe info na temat psychiki danej osóbki..

www.psychologia.apl.pl/punktw-wyglad.htm
nie wiem czemu - rozbawiają mnie rzeczone osobowościowe analizki.. są
uogólnikowe, spłycają probljematykę ;)
Obserwuj wątek
    • kanuk Re: Autoprezencja 05.03.04, 19:17
      interesujacym doswiadczeniem jest tez ubranie sie z zamiarem sprowokowania
      okreslonej oceny. wszak nie szata a dowcip jest tym szyfrem,ktory
      charakteryzuje adresata automatycznie i bezblednie.
      • edzioszka Re: Autoprezencja 05.03.04, 19:38
        hyhy, dowcipne bywa tyż śniadaniowanie.. szczególnie, gdy okraszonym owsianką z
        malinami ;)
        • miltonia Re: Autoprezencja 05.03.04, 19:52
          Szata sporo moze powiedziec o czlowieku, ale w przytoczonym tekscie nie
          uwzgledniono ani wplywu mody na stroj, ani tego, co akurat jest wyprane i
          wyprasowane, ani tego, co w swojej szafie maja przyjaciolki.
          • zalogowana Re: Autoprezencja 06.03.04, 16:50
            Ja myślałam do tej pory ,że ja przez przypadek wrzuciłam przy praniu białych
            rzeczy coś czerwonego...a to cholera moja podświadomość tak sprytnie
            zadziałała,bo świadomie, to ja bym w życiu tylu różowych majtek nie kupiła:)
            • quasthoff Re: Autoprezencja 06.03.04, 18:40
              zalogowana napisała:

              > Ja myślałam do tej pory ,że ja przez przypadek wrzuciłam przy praniu
              białych
              > rzeczy coś czerwonego...a to cholera moja podświadomość tak sprytnie
              > zadziałała,bo świadomie, to ja bym w życiu tylu różowych majtek nie kupiła:)

              I co, zafarbowało?
              • zalogowana Re: Autoprezencja 06.03.04, 21:36
                > I co, zafarbowało?

                To jest chyba zbyt proste pytanie,żebym mogła je zrozumieć...
    • edzioszka o przybieraniu ciała 06.03.04, 21:08
      do publicznej kąpieli słów kilka:

      www.wyspy.net/file/3%5B3%5D.htm
      Pierwsze modele plażowych strojów, jakie ukazały się na plażach nadbałtyckich
      nie były zbyt estetyczne. W przypadku obydwu płci, kąpiących się nawiasem
      mówiąc osobno, dominowały pantalony i obszerne bluzy. W okresie póżniejszym,
      gdy nad morzem próbowano się już kąpać razem, kostiumy kąpielowe damskie
      naśladowały modny strój spacerowy, z koniecznymi modyfikacjami. Odważne
      zwolenniczki morskich kąpieli powierzały się falom w trzewikach, w czarnych
      pończochach, podwiązanych tasiemkami, w słomkowych kapeluszach, lub ceratowych
      nieprzemakalnych czepkach. O dekolcie nie było mowy. Znajdował on zastosowanie
      tylko na balach lub w teatrze. Właściwy strój kąpielowy składał się zaś z
      obszernej bardzo tuniki, tak skrojonej, by po zamoczeniu nie pokazały się
      naturalne, kobiece kształty, oraz pantalonów niemniej obszernych, sięgających
      do kostek. Całość była obficie ugarnirowana wstążeczkami i galonami. Bardzo
      często w dolnej części pantalonów wszywane były ołowiane niby koraliki, których
      zadaniem było zapobieżenie podrywaniu, przez figlarne fale, dolnych partii
      nogawek. Ukazać się bowiem mogły przy tym łydki, a nawet kolana! Podobnie
      aczkolwiek bez wstążek ubrani byli mężczyżni.

      hyhy, rzec można, iż były to kreacje wszechmiar nie krępujące ruchów,
      połączenie estetyki oraz skromności ;)
      • zalogowana Re: o przybieraniu ciała 06.03.04, 21:34
        Teraz ludzie nie mają pieniędzy na stroje kąpielowe:)
        • quasthoff Re: o przybieraniu ciała 06.03.04, 23:46
          Jak nie mają to mogą wybrać plażę naturystów.
          • ryszq Re: o przybieraniu ciała 07.03.04, 04:06
            Z pewnością przybieranie ciała ma wpływ na estetykę ciała , ale wiadomo ,że
            ludzka natura ma zróżnicowane gusta.W przebierankach , prym wiedzie mimo to
            kobieca natura , jakkolwiek nieobce jest to i płci przeciwnej.Ale mówi się ,że
            kobiety robią to dla męższczyzn.Tak - ale są różne kobiety...-;))
    • slovianecka Koniakowskie koronki 07.03.04, 10:46
      trza mieć masę cierpliwości, aby wydziergać takowe misterne cudeńka:

      www.koniakow.com/koronki.php
      www2.gazeta.pl/obcasy/1,25369,1732959.html?as=3&ias=5

      paniom polecam wyroby bieliźniane ;)



      • kanuk Re: Koniakowskie koronki 07.03.04, 10:51
        te zdolne artystki lubia sobie palnac z rana koroneczke na rozgrzewke.
        • slovianecka Re: Koniakowskie koronki 07.03.04, 11:02
          hyhy, uzależnieni od pracy tak już mają.. z chęcią, wylegując się fotelowo,
          opatulona pledzikiem - rozgrzewam umysł herbatką z cytrynką ;)
          • kanuk Re: Koniakowskie koronki 07.03.04, 11:10
            tzn. piszesz jedna reka , nonszalancko? , herbatke spijajac :)
            • slovianecka akuratno 07.03.04, 11:21
              zerkam w ekran, co rusz biegając do kuchni.. warzę niedzielne rosołki i drugije
              bljuda, na farfor ich! :)
              • kanuk Re: akuratno 07.03.04, 11:31
                uwierzylabys, ze tu jeszcze ciemno zupelnie na niebie ?
                • slovianecka Re: akuratno 07.03.04, 11:45
                  iz maładych - da rannij, bystrzejszy kak sonce.. pazwoltje złożyć na ruki Wasze
                  pozdrawljenija ;)
                  • kanuk Re: akuratno 07.03.04, 11:51
                    dziekuje :) w klubie juz zyczena wierszowane dla Pan od Bronka. Ejze ! pierwszy
                    byl.
                    • edzioszka Re: akuratno 07.03.04, 11:59
                      pałucziła otkrytku już o północy - najzabawniejszym, iż zupełnie nadawcy nie
                      kojarzę ;)
    • slovianecka Kobyliński i kobiety 24.03.04, 16:37
      szczęściem idziem z duchem czasu czyli w wyzwoleńczem naprawljeni
      profeminizującym

      rozrywka.onet.pl/galerie/ogniem_i_mieczem/kobylinski4.html ;)

    • oldpiernik Re: Autoprezencja 25.03.04, 16:20
      Wracając do autoprezencji.
      Czy wychdząc do pracy musze zakładać na siebie starego, wściekle niebieskiego
      forda? Niby nie muszę, ale wolę moją autoprezencję niż autobusoprezencję
      zbiorową. Czy kiedy zmienię kolor lub markę, to będzie dowód na metamorfozę
      wewnętzną? Eeeech...

      Cierpliwość przy strojach nieziemską wykazują często faceci towarzyszący swoim
      wybrankom w czasie zakupów. Dla wiekszości to żadna przyjemność, a mimo to
      dzielnie znoszą setne przymierzanie jednakowo w ich oczach wyglądających
      bluzeczek, mając w perspektywie partycypowanie w kosztach zakupu i uroczystego
      oblewania nowej kreacji.

      koniez autoprezentacji na temat autoprezencji.

      OLDPIERNIKNADWYRAZAUTO
      • miltonia Re: Autoprezencja 25.03.04, 18:38
        Pomaranczowa terenowka z wsciekle zielonym wnetrzem, to moj ideal ubioru
        zewnetrznego. To co mam na sobie bezposrednio mniej mnie interesuje,
        najwazniejsze zeby wygodne bylo.
        • kanuk Re: Autoprezencja 25.03.04, 19:04
          to musi byc denerwujace, jak sie rajstopy pod szyje sciagaja:)
          • edzioszka Re: Autoprezencja 25.03.04, 19:26
            a jeszcze bardziej pończocha na głowie, duże dziury trza w niej porobić
            oddechowo-wizualizujące.. od razu wiadomo, że się udajesz na akcję..
            kominiarka - zastosowanie podobne, jednako tłumaczysz się nadwornym chłodkiem ;)
            • oldpiernik Re: Autoprezencja 26.03.04, 10:37
              Pewna nauczycielka zrobiła dziś mojej miłej autoprezencję kolażu.
              Wkomponowała swoje maleństwo w służbowego grata mojej miłej.
              Koszty będą spore, ale sądząc z tonu w słuchawce telefonu i szybkości
              wypowiedzi to musiało zrobić piorunujące wrażenie.
              Może to już nie autoprezencja, a raczej autokompozycja?
              Sztuka zawsze mi się wymykała...
    • k.reskator Re: Autoprezencja 31.03.04, 17:19
      niby mnie tego wszystkiego uczyli na studiach...ale cała moja dzisiejsza
      autoprezencja o mało nie wzieła w łeb ....to proste na rpzmowie kwalifikacyjnej
      o pracę człek raczej sie stresuje....ale jakos poszlo i teraz tylo czekać:)
      i w gruncie rzczy rzeczy nie ćwiczone jakoś mi najlepiej wychodzą:)
      pzdr
      • oldpiernik Re: Autoprezencja 01.04.04, 10:15
        Najlepiej wychodzi taka rozmowa, kiedy tak naprawde Ci na tej robocie nie
        zależy. Już czwarty rok pracuję w miejscu, na którym mi nie zależało...hehehe
        Pora na zmiany???
        Idę ćwiczyć auto...
    • edyseja tak czitaju 24.07.04, 09:48
      dla poprawienia humoru listy czytelników Naszego Dziennika i oto jakie
      wskazówki naszłam apropos letnich fatałaszków.. dotychczas się
      kierowałam zasadą "masz figurę bogini - noś mini", jednako przyszły chwile
      refleksji - w golfie i sukience do kostek chodzić trza, nie ma zmiłuj ;)
      • oldpiernik ubieranie w słowa tez ma swoje mody 24.07.04, 10:23
        "żeby nie zakończyć tylko na tym pesymistycznym stwierdzeniu faktów"

        "to, co obnaża ciało człowieka - zwłaszcza kobiety"


        teraz coś ode mnie

        masz wygląd minotaura
        nie straszna ci żadna aura
        czy smutno ci czy wesoło
        noś się pięknisiu na goło
        • brezly Re: ubieranie w słowa tez ma swoje mody 24.07.04, 11:02
          A, czesc Edda, dawno nie czytana.
          Dopeiro teraz z nudow wzialem sie za ten artykul i mi wyszlo ze jakbym sie nie
          ubral, to bedzie oznaczalo ze ze mna cos nie tak. A ten wzruszajacy kawalek o
          tym ze garniturek to dla biz-boyz, wspolczesnych rycerzy, rodzaj pancerza w
          ktorym walcza ze smokiem codziennej rzeczywistosci, to juz gdzies czytalem, ale
          wzruszylem sie tak samo ja za pierwszym razem.

          B/Y
          • miltonia Re: ubieranie w słowa tez ma swoje mody 25.07.04, 23:10
            Eda, sa tam przyklady wlasciwego ubioru, bo chcialabym sobie cos dobrac?
            Ta panie myli sie piszac, ze skapo ubrane dziewczyny prowokuja mezczyzn. Od
            dawna wiadomo, ze to co ukryte bardziej intryguje, wiec to te skromnisie sa
            wyzywajace tak naprawde, tylko swiete udaja.
            • oldpiernik primo - non guardare.... 26.07.04, 08:40
              OLDPOOMACKU
              • miltonia Re: primo - non guardare.... 26.07.04, 13:45
                Obamacujesz wzrokiem czy nie tylko?
                • oldpiernik po tatarskou omacku... (n/t) 26.07.04, 14:34

            • sqh Re: ubieranie w słowa tez ma swoje mody 26.07.04, 15:02
              miltonia napisała:

              > Ta panie myli sie piszac, ze skapo ubrane dziewczyny prowokuja mezczyzn. Od
              > dawna wiadomo, ze to co ukryte bardziej intryguje, wiec to te skromnisie sa
              > wyzywajace tak naprawde, tylko swiete udaja.

              Tak jest! Towar atrakcyjnie opakowany zyskuje na wartości!
              • kubajek Towar? 26.07.04, 15:08
                oj sqh, sqh :)))
                • oldpiernik Baba na wagę? 26.07.04, 15:12

                  • kubajek Opakowana. 26.07.04, 15:15
                    Na wynos.
                    • sqh Re: Opakowana. 27.07.04, 08:47
                      Ja tylko przytoczyłem ogólne prawo rynku...
                      • kubajek Rynku? 27.07.04, 09:10
                        chodzi o rynek handlu żywym towarem?
                        oj sqh, sqh :)))
                        • sqh Re: Rynku? 27.07.04, 09:22
                          E tam, Kubajku, łapiesz mnie za słówka... Ogólne prawa popytu i podaży...

                          :-)))
                  • kubajek Re: Baba na wagę? 27.07.04, 09:30
                    Każda Baba ma wagę złota?
                    (ciężar właściwy 19,28 g/cm3)
                    • sqh Re: Baba na wagę? 27.07.04, 10:10
                      W tablicach chemicznych i katalogach, których mam dookoła na kilogramy z racji
                      [ekhm] wykształcenia i zajmowanego stanowiska, są publikowane ceny odczynnników
                      i pierwiastków.

                      Kiedyś nudziło mi się w robocie i policzyłem, że 1 szt. człowieka na części
                      (konkretnie na pierwiastki) powinnna kosztować bodajże około 188$, z czego
                      stosunkowo najdroższym składnikiem byłby potas (K, blisko połowa tej ceny).
                      • kubajek Zrzutka! 27.07.04, 10:35
                        Zrzucamy się na składniki a sqh złoży nam jaką babę albo inną cybernomadę.
                        ;)
                        • oldpiernik Re: Zrzutka! 27.07.04, 11:39
                          Jeśli dobrze popytamy, to może nam kto i poda... (Kubajku, podaż?)

                          Tylko kto zamiesza składniki? Żeby nie robić zbędnego zamieszania wokół baby.
                          • sqh Re: Zrzutka! 27.07.04, 13:09
                            Jeśli gdzieś wygrzebię moje notatki, to wrzucę tutaj :-)

                            Tylko... Hm... Za bardzo nie wiem, jak manewrować reagentami, żeby otrzymać
                            właściwą płeć, proszę Szanownych Kolegów-Pigmalionów...
                            • miltonia Re: Zrzutka! 28.07.04, 09:52
                              Tacy tani jestesmy? Czyli anorektczki sa za bezcen.
                              • miltonia Re: Zrzutka! 28.07.04, 09:54
                                Aha, mialam kiedys spoty kawalek platyny, ktory mo dolozono na troche. Gdyby
                                nie zostal wyjety bylabym z was najcenniejsza, chyba ze ktos ma zlote zeby.
                                • kubajek Re: Zrzutka! 28.07.04, 10:50
                                  już, już miałem zacząć od "moja droga"
                                  ;)
                                  • miltonia Re: Zrzutka! 28.07.04, 10:58
                                    :)

        • jotek27 Re: ubieranie w słowa tez ma swoje mody 06.09.04, 10:48
          Ciało mojego ciała Rozpaczy mej nadziejo...( K.K. Baczyński) Skoro słowa
          ubierają , to i rozebrac moga...
    • edzioszka wizerunek managera 14.09.04, 10:48
      powinien być kompletny, spójny i prawdziwy, żeby był przekonywujący, czyli to,
      na kogo chcesz wyglądać, musi mieć związek z tym, kim rzeczywiście jesteś..

      najważniejsze elementy pozytywnego wizerunku:
      1.umiejętności związane z komunikowaniem się (pisanie, wystąpienia publiczne,
      jasne wyrażanie myśli)
      2. indywidualna prezencja, zadbanie - włączając w to higienę osobistą
      (czystość, zadbane włosy i paznokcie), wygląd zewnętrzny (prawidłowa sylwetka,
      ubiór), dobre maniery..

      a i tak diabeł tkwi w szczególe..

      całość "opakowania" powinna pasować do osobowości i charakteru.. najpiękniejsza
      fasada obiecująca piękne wnętrze runie w gruzy, jeśli środek kryje nędzną
      pustotę.. (hyhy)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka