Dodaj do ulubionych

Radny Więcław dał ciała

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 17:49
Za Dz. Z.
Konflikt między Państwowym Powiatowym Inspektorem Sanitarnym w Bytomiu a
władzami miasta. Poszło o „Informację o stanie bezpieczeństwa sanitarnego
Bytomia”. Dzień przed sesją, na której radni mieli dyskutować o raporcie,
nikomu nieznany mężczyzna robił w sanepidzie zdjęcia. Okazało się, że
fotografem był naczelnik Wydziału Zdrowia Urzędu Miejskiego w Bytomiu
(Jarosław Więcław).

We wtorek 17 maja, o godz. 10.35, do budynku przy ul. Moniuszki wszedł jakiś
mężczyzna. Petent zachowywał się nietypowo: robił zdjęcia cyfrowym aparatem
fotograficznym. Chodził po podwórku i całym budynku. I pstrykał. Wszedł nawet
do punktu poboru kału do badań. Tam go zatrzymano.
W sekretariacie wylegitymowano fotografa. Nazywał się Jarosław Więcław.
Jednak wtedy to nazwisko nikomu nic nie mówiło. Dlaczego robił zdjęcia? —
Tłumaczył, że ma nową „cyfrę”, więc ją wypróbowuje. Nie potrafił wytłumaczyć,
jakie ciekawe widoki można znaleźć w tym budynku — mówi Anna Popławska,
Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Bytomiu. Jeszcze tego samego dnia
okazało się, że fotografem amatorem jest człowiek, który od 14 kwietnia pełni
funkcję naczelnika Wydziału Zdrowia Urzędu Miejskiego w Bytomiu. Więcław jest
także wiceprzewodniczącym Rady Miejskiej w Zabrzu.

W środę 18 maja w Bytomiu odbywała się sesja RM. Jednym z punktów obrad była
sanepidowska informacja o stanie bezpieczeństwa sanitarnego miasta. Dokument
jest niekorzystny dla bytomskich władz. Mówi m.in. o pogarszającym się stanie
sanitarno-technicznym przychodni podlegających Zakładowi Lecznictwa
Ambulatoryjnego, a także placówek oświatowych. O wielokrotnych prolongatach
terminów wykonania remontów, nakazanych przez sanepid.

Czy fakt, że dzień wcześniej Więcław „anonimowo” robił zdjęcia w sanepidzie,
to zwykły zbieg okoliczności? Czy może szukał tam „haka” na sanepid?
Zapytaliśmy go o to, na czyje polecenie w godzinach pracy robił w sanepidzie
zdjęcia. — Na niczyje — twierdzi Więcław. — Sprawa jest prosta. Jestem
posiadaczem nowego aparatu. Szedłem ulicą, ale zaczął padać deszcz. Wszedłem
do pierwszego budynku, jaki był po drodze. I porobiłem trochę zdjęć. Wiem, że
to brzmi dość dziwnie. Ale nie miałem złych zamiarów. I nie widzę tu związku
z sesją — tłumaczy Więcław.

W środę, przed dyskusją na ten sanepidowskiej informacj, Popławska złożyła
radnym oświadczenie w sprawie Więcława.
Interpelację w tej sprawie złożył Piotr Koj, radny opozycyjnej PO. — Proszę
prezydenta o wyjaśnienie sytuacji w jakiej uczestniczył naczelnik wydziału.
To się nie mieści w kodeksie etyki pracownika samorządowego — twierdzi Koj.
I jeszcze jedna sprawa. Gdyby Więcław przyszedł do sanepidu po godzinie
jedenastej, nie mógłby anonimowo robić zdjęć. O 11 wpuszcza się tam petentów
po sprawdzeniu dokumentów. — To dla bezpieczeństwa. Rozpoczynają się wtedy
badania laboratoryjne, z użyciem toksycznych związków chemicznych,
biologicznych oraz mikrobiologicznych. Mogą one wywołać choroby u ludzi —
wyjaśnia Ryszard Wrocławski, kierownik Sekcji Higieny Dzieci i Młodzieży w
bytomskim sanepidzie.

PO PROSTU, SZCZENIACKIE ZACHOWANIE !


Obserwuj wątek
    • Gość: fanka Re: Radny Więcław dał ciała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.05, 08:40
      Mam pytanie.Gdzie będzie można zobaczyć wystawę poplenerową zdjęć pana
      przewodniczącego i naczelnika w jednej osobie.W salach Urzędu Miejskiego w
      Bytomiu czy Zabrzu.Zainteresowanie jest olbrzymie.Gwarantowany tytuł
      fotoamatora roku.
      • Gość: fanka Re: Radny Więcław dał ciała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.05, 08:42
        Może w Domu Muzyki i Tańca ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka