annaconda
23.04.03, 09:04
Dziś przeczytałam artykułw GW na temat poruszany przez to forum n/t skandalu
w Wydziale Ekologii UM i niekompetencji naczelnik Boucek i jestem oburzona
całą sprawą jak również postawą tej Pani, która za swoją decyzję zaczyna
obarczać wszystkich wokoło , poza swoją osobą . Nie widzi też nic złego w tym
że niepotrzebnie wydała z bnaszych pieniędzy milion złotych (!!!!) na program
który wogóle nie ruszy !!!! To jest skandal . My mieszkańcy Zabrza żądamy od
pana Prezydenta bezwzględnego ukarania winnych jak również zawiadomienia
prokuratury ! Poniżej zamieszczam tekst z GW :
" W ciągu ostatnich kilku lat Zabrze kupiło ok. 800 tys. worków na odpady
organicznie. Radni z komisji rewizyjnej zakup worków uznali za
marnotrawstwo. - Kupowano worki, mimo że akcja zbiórki odpadów organicznych
nadal nie ruszyła - mówi jeden z nich. Władze Zabrze postanowiły prowadzić
selektywną zbiórkę odpadów organicznych kilka lat temu. W 2000 roku po raz
pierwszy kupiono ok. 440 tys. plastikowych worków, płacąc prawie po złotówce
za sztukę. Miały zostać rozdane mieszkańcom. Rok później miasto kupiło 510
pojemników na odpadki kuchenne za ok. 74 tys. zł. W następnym roku miasto
dokupiło kolejne 300 tys, a Miejskie Przedsiebiorstwo Gospodarki Komunalnej -
90 tys. Obie transakcje zrealizowano bez rozpisywania przetargu.
Większość worków do dziś leży w magazynach, bo program selekcji odpadów nie
rozpoczął się. - To marnotrawstwo. Program stoi w miejscu, a my kupujemy
kolejne worki - mówi Sławomir Pelec, radny, członek zespołu kontrolnego
powołanego przez radnych do zbadania sprawy.
Halina Boucek, naczelniczka wydzialu ekologii i szkód górniczych nie ma sobie
nic do zarzucenia. - A skąd miałam wiedzieć o tym, że akcja nie ruszy?! Żeby
się zaczęła, MPGK musiałoby podstawić pojemniki - mówi.
Jan Krawczyk, prezes MPGK wzrusza ramionami. - Miasto nie zlecało nam zbiórki
odpadów organicznych. Dlatego tego nie robiliśmy - mówi.
W czasie gdy kupowano worki, działalność wydziału ekologii nadzorował Maciej
Śliwa, były wiceprezydent Zabrza. - Myślę, że można było lepiej wydać te
pieniądze. To była nadgorliwość wydziału. Żałuję, że wcześniej nie
przyjrzałem się sprawie dokładniej - mówi dziś Śliwa.
Boucek też zaczyna mieć wątpliwości. - Może niepotrzebnie zajęłam się tą
sprawą - mówi.
Jak się dowiedzieliśmy, Jerzy Gołubowicz, prezydent Zabrza, zarządził
inwentaryzację worków. Prezydent nie miał czasu rozmawiać z nami o sprawie.
Kazimierz Krzyśków, rzecznik magistratu, nie chciał natomiast odpowiedzieć na
pytanie, czy inwentaryzację wszczęto dlatego, że istnieją podejrzenia, że
części worków nie ma. - Kontrola jeszcze się nie zakończyła i za wcześnie
jest na jakiekolwiek wnioski - mówi rzecznik. Dodaje, że zbiórka odpadów
ruszy po wyjaśnieniu całej sprawy.
Artur Wiercioch, członek rady nadzorczej MPGK, nie wierzy jednak, że
segregacja w ogóle kiedykolwiek się rozpocznie. - Byłoby to nieopłacalne dla
naszej firmy, bo przerabianie odpadów organicznych jest bardzo drogie -
powiedział."