Gość: chłechłe
IP: *.stk.vectranet.pl
18.02.08, 23:34
Za wysokie progi
Przemierzałam ostatnio miasta europejskie i podziwiałam jak
ciekawie wygląda ich stara i nowa zabudowa. Wracam, a tu proszę mamy
projekt wielkiego osiedla. Czytam na stronie UM: „ Budowę osiedla
dla ok. 20 tys. mieszkańców wraz ze szkołą, szpitalem, hotelem,
biurowcami, centrum konferencyjnym, budynkami usługowymi i polem
golfowym przewiduje projekt, zaprezentowany wczoraj zabrzańskim
radnym przez indonezyjską firmę Ciputra oraz jej partnera - firmę
Premier Polska sp. z o. o., wchodzącą w skład francuskiej Grupy Les
Nouveaux Constructeurs, która działa na rynku europejskim od 1972 r.
(...)”.
Oho, ciekawe, więc zaczęłam szperać w Internecie. I co? A nic wielce
budującego niestety...
Bo jeśli powiązać „ firmę Ciputra oraz firmę Premier Polska sp. z
o. o. i Les Nouveaux Constructeurs” mamy tylko i wyłącznie to co
Zabrze na swej stronie napisało (albo jakieś tam przekładki tego
tekstu). Może więc firmy osobno? Premier Polska występuje jako
podmiot mający budować osiedle pod Łodzią, ale jeśli wierzyć
forumowiczom (i to takim co szukają mieszkania) to coś w tym
szwankuje. Firma już sprzedaje mieszkania, a podobno jakieś
zezwolenia na budowę wciąż brakują. I choć mają to być mieszkania
dostępne przede wszystkim dla młodych ludzi, to zdaje się cena ich
jest niewyobrażalnie wysoka (jedyna liczbę jaką udało mi się
znaleźć, a podaną przez Premier Polska, to 5,4 tys. złotych za m2
lokalu na parterze!). Lekko licząc ponad 350 tysięcy za standardowe
60. metrowe mieszkanie. Dom za to można zbudować. Mówię to nie z
sufitu ale z autopsji. Ależ, może są tacy młodzi... Co zechcą takie
sumy płacić.
Tylko ciekawi mnie firma Ciputra. Z Indonezji. Matko Boska! Przecież
tam budowane domy spełniają całkiem inne warunki! A nigdzie nie
znalazłam ani pół słowa, że choć jeden dom powstał w przybliżonym
naszemu klimacie! Nie znalazłam też nic o dotychczasowej wspólnej
działalności tych dwóch firm, może za mało szukałam? Oby to nie
miałby być eksperyment zabrzański.
Nasze miasto często wpada w jakieś pełne uniesień „projekty”. Nie
jestem gołosłowna: straszący od ponad 40. lat szpital Zabrze-Gliwice
(kilka nowych, najwspanialszych pomysłów w tym czasie, a efekt jak
każdy widzi ), tuż obok „wrzucone i wbetonowane” w ziemię
miliony „akwaparku”, kulejąca Słoneczna Dolina, parę dni temu
kolejna informacja o „cud dworcu” jaki powstanie. Niedawno też
(dokładniej przed kilku miesiącami) radni mieli możliwość zapoznania
się z projektem osiedla w Kończycach, tylko zdaje się na projekcie
pozostało...
A co najciekawsze to to, że „(...) ze szkołą, szpitalem, hotelem,
biurowcami, centrum konferencyjnym, budynkami usługowymi i polem
golfowym” ma powstać w tym naszym Zabrzu to osiedle. Czy aby nie z
motyką na słońce? Szpital – chyba że prywatny, bo za chwilę będzie
za dużo łóżek w tych co na terenie naszego miasta mamy (jeden zieje
pustką!). Pole golfowe? Niestety (a szkoda) nie jesteśmy Indonezją.
Kto, no kto będzie grał u nas w golfa?! Hotele, każdy to może
sprawdzić, przez większość czasu nie mają obłożenia (może dlatego
też, że ceny ciut ciut za bardzo zachodnioeuropejskie). Centrum
konferencyjne, no cóż, by się przydało, ale czy zarobi na siebie jak
nie za wiele możemy zaoferować? Tylko niech mi nikt nie próbuje
wmówić, że te pole golfowe ściągnie ludzi do Centrum... Ci co grają
w golfa i na to ich stać, pojadą do Indonezji, bo tam przy
sposobności jest piękne morze i 1000 innych atrakcji. A... i jeszcze
biurowce. Ciekawe jakie firmy poszukują w Zabrzu „biurowce”? Dawny
Temed jakoś nie umie swej powierzchni nikomu upchnąć.
Teraz „biurowce”? W epoce gdy na rzecz firmy w Hadze pracuje ktoś w
Indiach, a Indonezyjczyk pracuje dla Call Center w Nowym Jorku i ...
powiedzmy w Wellington (znacz w Nowej Zelandii)? Pracując u siebie w
domu (mowa o mieście) oczywiście.
I może warto się zastanowić dlaczego to „ (...) Adam Kołodziejski,
przewodniczący Rady Gospodarczej przy Prezydencie Miasta.
Równocześnie, wraz z łódzką posłanką Hanną Zdanowską, należy do
grona inspiratorów realizacji tego projektu”.
Można by spekulować dlaczego to inspiratorem tego projektu w Zabrzu
jest łódzka posłanka (poprzednio wiceprezydent Łodzi, w ekipie
prezydenta Kropiwnickiego).
Ale liczę, że na wiele pytań z tego tekstu otrzymamy niedługo
odpowiedzi. Także i na te: czy i ile pieniędzy pójdzie na tę
inwestycję z budżetu miasta?
Brygida Kaczmarczyk
www.teraz-zabrze.pl
poniedziałek,
18 luty 2008