18.02.09, 20:59
Trasa UNPLUGGED - IRA i Artur Gadowski akustycznie.
07.03.09, sobota, godz:20.00

Przedsprzedaż:30
W dniu koncertu:35
Bilety w sprzedaży od 25 lutego.
- w Klubie Wiatrak (od poniedziałku do piątku od godz:17.00 do 20.00)
- w sklepach muzycznych: Zabrze, Gliwice, Katowice, Tarnowskie Góry
- w sieci Ticket Online + sieć EMPiK ( lista na ticketonline.pl).

Rezerwacje: rezerwuje@tlen.pl ( regulamin na stronie)


Trasa UNPLUGGED - IRA i Artur Gadowski akustycznie.
Na przełomie marca i kwietnia IRA wyrusza w trasę prezentującą dorobek zespołu
w formie akustycznej. Będzie to 15 unikalnych koncertów w całej Polsce, które
w świeży i atrakcyjny sposób przedstawią w nowym świetle największe przeboje z
ponad dwudziestoletniej kariery zespołu.
7 marca zespół zagra w CK Wiatrak Zabrze.

"Jesteśmy dojrzałym zespołem, niczego nie musimy udowadniać" - mówi wokalista
Artur Gadowski. "Gramy muzykę, która sprawia nam przyjemność i myślę, że
będzie sprawiała przyjemność fanom". Rzeczywiście. IRA to na polskiej scenie
sprawdzona marka. Fabryka przebojów, które od niemal dwóch dekad cieszą fanów
melodyjnego rocka.
Nie inaczej jest na ósmej studyjnej płycie, "Londyn 08:15"... Znajdziemy tu
wszystko, co najlepsze z dotychczasowego dorobku grupy, wzbogacone nowoczesnym
brzmieniem.
Sama muzyka to nie wszystko. Wystarczy spojrzeć na tytuł, by zorientować się,
że zespół - jak zwykle - trzyma rękę na pulsie rzeczywistości.
Twórcy hymnu "Mój dom" mają pełne prawo do śpiewania o emigracji. Gadowski:
"Tamten utwór, z 1990 roku, był pełen nadziei. Że stąd nie wyjedziemy, że coś
się zmieni. Wszyscy liczyli, że będzie inaczej. A wyszło... jak zwykle".

Dlaczego "Londyn"? "Wyjechało tam mnóstwo Polaków. Rozglądamy się dokoła,
dotyczy to także naszych znajomych. To ludzie wykształceni, którzy mogliby coś
zrobić dla kraju. A tam są murarzami, piekarzami lub zajmują się innymi
dziwnymi rzeczami. Co więcej, wiele osób mówi, że zostanie za granicą. Brak
motywacji do powrotu". Nie trzeba się natomiast doszukiwać niczego w tytułowej
godzinie. To przypadek - pasowała do piosenki.
Autorem większości tekstów jest współpracujący z IRĄ Wojciech Byrski.
Siedmioletnia znajomość sprawia, że pisane przez niego słowa bliskie są
przeżyciom muzyków. Weźmy singlowy "Trochę wolniej"... Ten apel o zmianę tempa
życia odpowiada przemyśleniom Gadowskiego. "Chodzi o to, żeby nie brać udziału
w gonitwie" - wyjaśnia muzyk. "Mieszkałem przez kilka lat w Warszawie, ale z
niej wyjechałem, bo nie czułem się dobrze. W Łodzi żyje się wolniej,
spokojniej...". Podobną tematykę znajdziemy w utworze "Czy nie ma już nic?":
"Ludzie ciągle próbują zdobywać nowe rzeczy. Tymczasem warto się nad sobą
zastanowić. Po co ciągłe gromadzenie, zwłaszcza że chodzi o zupełnie
niepotrzebne gadżety?".
Gdy posłucha się piosenek w rodzaju "Szkoda dnia", wiadomo że IRA dostrzega
też tematy kontrowersyjne. "Nawiązujemy do tego, co się dzieje, do jakiejś
dziwnej paranoi. Lustracji zlustrowanych, wylustrowanych i przelustrowanych.
Wyciągania z kieszeni świstków napisanych gdzieś na kolanie, często bez wiedzy
osób, których to dotyczyło. Rozgrzebywanie rzeczy, które powinny być
załatwione kilkanaście lat temu... Nie stało się tak - trudno".
Z drugiej strony są na płycie utwory osobiste. Jak "Głaz", mówiący o tym, że w
życiu nie można stać w miejscu. Gadowski inaczej spojrzał na świat po
przebytej w 2005 roku operacji tarczycy. Groziła utratą głosu, ale wszystko
skończyło się dobrze i już miesiąc później stał na scenie. "Chodzi o to, żeby
robić swoje i czerpać z tego radość"- deklaruje wokalista. "Jeśli coś robimy,
starajmy się to robić dobrze. Mimo przeszkód cały czas się doskonalić".

Doskonalenie IRY trwa od 1988 roku. Założony w Radomiu zespół odniósł
fenomenalny, ogólnopolski sukces na początku lat 90. Płyty "Mój dom" (1991),
"1993" i koncertowa "Live", osiągnęły nakład sięgający wielu tysięcy
egzemplarzy. Grupa błyskawicznie awansowała do czołówki polskiego rocka.
Pochodzące z tych albumów hity ("Nadzieja", "Mój dom", "Bierz mnie", "Wiara")
do dziś rozpalają publiczność na koncertach.

W drugiej połowie dekady zespół zmienił muzyczne oblicze. Płyta "Znamię"
(1994) była wyraźnym ukłonem w stronę mocniejszych brzmień. Równocześnie nad
składem zaczęły się gromadzić czarne chmury. Po wydaniu albumu "Ogrody" (1995)
odszedł założyciel zespołu, gitarzysta Kuba Płucisz. Kilka miesięcy później
IRA zawiesiła działalność.

Kolejne lata to czas solowych sukcesów Gadowskiego. Dwie płyty, przeboje (np.
"Ona jest ze snu"), udział w nagraniu hymnu na Igrzyska Olimpijskie w Sydney
czy w projekcie Zbigniewa Hołdysa... Niestety, potem przyszła recesja. Na
początku XXI wieku muzycy IRY znaleźli się w USA, poznając smak emigracyjnego
chleba. Nie zapomnieli jednak o graniu. Właśnie za Oceanem zapadła decyzja o
powrocie na scenę. Jej efektem był wydany w 2002 roku album "Tu i teraz".
Jako grupa wybitnie koncertowa, IRA postanowiła promować wydawnictwo i
przypomnieć o swoim istnieniu przede wszystkim graniem na żywo.
Od tamtego czasu odbyło się kilkaset koncertów, w tym tak spektakularne jak
ten z okazji 15-lecia istnienia. Na imprezie zorganizowanej w radomskim
amfiteatrze stawiło się blisko 7000 fanów! Zapis wydarzenia trafił na płytę
audio i DVD.

W 2004 roku ukazała się kolejna studyjna płyta, "Ogień". Słychać na niej zwrot
w stronę mocnego gitarowego brzmienia i powrót do muzycznych korzeni zespołu.
Potem nastąpiły zmiany składu: grupę opuścili gitarzyści Sebastian Piekarek i
Maciek Gładysz. Zastąpił ich Piotr Końca, który wcześniej współpracował z
formacją Spotlight i grupą towarzyszącą Magdzie Femme. Na początku 2006 roku
IRA zaczęła przygotowywać nowy materiał.
Zespół pracował w nowy sposób - od samego początku w procesie powstawania
utworów uczestniczył producent, Marcin Limek. "To młody człowiek, gitarzysta"
- mówi Gadowski. "Zaufaliśmy mu, bo usłyszeliśmy materiał jego zespołu 96
Project, który sam wyprodukował. Oddaliśmy się w jego ręce już na etapie
powstawania i aranżowania utworów. Siedział z nami w sali prób, gdzie rodziły
się pomysły, traktowaliśmy go jak kolejnego człowieka z kapeli". Utwory
rejestrowano w radomskim studiu K&K. "Mieszkamy w Łodzi, Warszawie i Krakowie,
ale Radom jest bazą zespołu. Zjeżdżamy się do naszej sali prób, gdzie
potrafimy grać codziennie przez tydzień. Potem trzy dni przerwy i znowu"...

"Londyn 08:15" to propozycja dopracowana pod względem brzmieniowym i
kompozycyjnym. "Dźwięk jest selektywny, dynamiczny, sprawia wrażenie bliskości
w słuchaniu i przede wszystkim jest naturalny" - zapowiada wokalista. I
dodaje, że zmiany składu wpłynęły na muzyczne oblicze grupy. "Teraz jest chyba
bardziej demokratycznie. Więcej osób komponuje, każdy coś dokłada. Stąd
zróżnicowanie nowego materiału. Mimo, że jesteśmy w jednym zespole, każdy
wypowiada się w inny sposób". Od ballad po utwory niemal hardrockowe...
Do sprawdzenia od 31 sierpnia. Jesień 2007 będzie należała do IRY.

skład zespołu:

Artur Gadowski - śpiew
Wojtek Owczarek - perkusja
Piotr Sujka - bas
Marcin Bracichowicz - gitara
Piotr Konca - gitara
Obserwuj wątek
    • Gość: autor Re: IRA IP: *.gprs.plus.pl 19.02.09, 20:04
      Artur Gadowski się kończy i ja tego nie kupuję!
      • Gość: Fustek Re: IRA IP: 195.94.210.* 20.02.09, 19:50
        Ale dzielnie walczył o Eurowizję

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka