Gość: Ania IP: *.adsl.inetia.pl 17.02.12, 12:40 Byłam dzisiaj w IPIN-ie i wcale nie dostałam przedłużenia. Szpital nie ma informacji od NFZ, czy osoby ze starego programu przechodzą do nowego:( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Marko Re: do Oli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.12, 16:14 Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 12 grudnia 2011 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu programów zdrowotnych (Dz. U. z dnia 14 grudnia 2011 r.), które wydłużyło refundację, weszło w życie 15 grudnia 2011 r., co wynika z jego par. 2. To rozporządzenie nie zawiera żadnych przepisów przejściowych (norm intertemporalnych), które nakazywałyby różnicować zastosowanie tego rozporządzenia zmieniającego do stanów faktycznych powstałych przed jego wejściem w życie i trwających lub kończących się po wejściu zmiany w życie. Oznacza to, że nie ma podstaw do różnicowania sytuacji wobec osób, którym już po wejściu w życie kończy się program. Innymi słowy każdy kto spełnia wymogi rozporządzenia na dzień 15 grudnia 2011 i później, jest nim objęty. Gdyby było inaczej i wejście w życie zmiany stwarzałoby zupełnie nowy stan w tym zakresie, to oznaczałby to tylko jeszcze lepszą sytuację dla osób chorych na SM, gdyż od nowa mogłyby wnosić o kwalifikację do „nowego” programu, licząc lata trwania kuracji od początku. Wiadomo, że tak się nie jest, ale jeśli ktoś chce stosować argumentację, że rozporządzenie nie działa wstecz, itp. to powinien się liczyć z takimi właśnie konsekwencjami swego błędnego rozumowania. Proszę zresztą sięgnąć do tekstu jednolitego Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 30 sierpnia 2009 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu programów zdrowotnych, które było zmienianie przez powyższe rozporządzenie z 12 grudnia 2011. Jeśli nie sprawdzimy historii zmian tego aktu, to nawet nie jesteśmy w stanie domyślić się, że 60 miesięcy refundacji interferonu jest jakąś nowa regulacją. Jest to więc swoista fikcja prawna, że taki zakres refundacji trwa od 2009 roku. Stąd żadne przepisy przejściowe nie były potrzebne. Nie ma też możliwości liczenia lat kuracji od nowa. Szpital więc powinien zwrócić się o wykładnię rozporządzenia do swego prawnika a nie zasłaniać się brakiem zapewnienia z NFZ kogo obowiązuje rozporządzenie. To jest asekuranctwo przekraczające granice usprawiedliwionej ostrożności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: do Oli IP: *.adsl.inetia.pl 17.02.12, 18:19 Tylko co ma zrobić pacjent? Przecież siłą nie wydrę im tych interferonów... Odpowiedz Link Zgłoś
iza_czarnecka Re: do Oli 17.02.12, 18:29 Będzie przygotowane pismo umożliwiające kierowanie sprawy do sądu. Takie podjęliśmy ustalenia z mecenasem Maślińskim. Prześlę je jak tylko je otrzymam I. Odpowiedz Link Zgłoś
iza_czarnecka Re: do Oli 17.02.12, 18:34 POniżej fragment listu, który nie został do NFZ wysłany, bo - w ostatniej chwili ogłoszono zarządzenie. Jest w nim interpretacja prawna i obietnica wsparcia ze strony PTSR. List do użytku przez chorych zostanie na dniach przygotowany. I. Powstała więc sytuacja, w której osoby uprawnione do otrzymania odpowiedniego leczenia i kontynuacji programu zdrowotnego w trybie 5-letnim, pomimo posiadania uprawnień w tym zakresie, pozbawione są realnych możliwości ich realizacji. Świadczeniodawcy nadal mają bowiem zawarte umowy, w ramach których mogą świadczyć Pacjentom leczenie w ramach programu zdrowotnego wyłącznie przez okres 3 lat W tym miejscu pragniemy zaznaczyć, że wyłączną odpowiedzialność za ten stan rzeczy ponosi Narodowy Fundusz Zdrowia. To NFZ bowiem, wdraża, realizuje i finansuje programy zdrowotne (art. 97 ust. 2 pkt 4 ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych – tekst jedn. Dz.U. nr 164 z 2008 r. poz. 1027 ze zm. - dalej skrót „ust. zdr.”). To Fundusz jest także odpowiedzialny za odpowiednie finansowanie świadczeń należnych Pacjentom (art. 14 ust. zdr.). Wskazujemy, że zaniechania w tym zakresie grożą odpowiedzialnością odszkodowawczą na rzecz pozbawionych właściwego leczenia Pacjentów. Po pierwsze, jeśli z przyczyn czysto organizacyjnych leżących po stronie Funduszu, Chorzy nie uzyskają właściwego leczenia ze środków publicznych i zmuszeni będą do finansowania terapii ze środków własnych, obowiązek kompensacji poniesionej przez osoby te szkody ciążyć będzie – z uwagi na zaniechanie podjęcia właściwych działań - na Funduszu (art. 417 k.c.). Należy zaznaczyć, że z uwagi na charakter szkody i liczbę osób poszkodowanych znajdzie tu zastosowanie forma pozwu zbiorowego (ustawa z 17 grudnia 2009 r. o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym Dz. U. nr 7 z 2010 r. poz. 44). Po drugie, niezależnie od powyższego, jeśli Chorzy - nie mogąc samodzielnie finansować swojego leczenia - doznają uszczerbku na zdrowiu, będą uprawnieni do dochodzenia od Funduszu odpowiednio zadośćuczynienia, odszkodowania i renty. W przypadku zaistnienia któregokolwiek z powyższych przypadków Polskie Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego udzieli Chorym wszelkiej pomocy w dochodzeniu roszczeń, których powstanie wynika wyłącznie z zaniechania podmiotów publicznych. Zaznaczamy, że już obecnie do Towarzystwa zgłaszają się liczne osoby chore, które wyraziły chęć skierowania sprawy na drogę sądową. Oczekujemy ze strony Pana Prezesa na pilną odpowiedź, wyjaśniającą zaistniałą sytuację i niedopuszczalne opóźnienie, które nastąpiło. Z poważaniem, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mandragora zarządzenie Prezesa NFZ IP: *.internetia.net.pl 17.02.12, 19:38 Myślę, że optyka problemy jest nieco gdzie indziej. Osoby kończące program 3-letni nie maja w chwili obecnej programu przedłużonego nie dlatego, że poprzednie programy zapewniały ograniczone w czasie leczenie i nie ma pieniędzy. Przecież budżet NFZ jest ustalany na rok , a to oznacza, ze co roku (a na podstawie nowej ustawy refundacyjnej - co pół) kierowane są do szpitali określone środki na programy, w tym na leczenie sm. Czyli pula pieniędzy została taka sama jak przed zmianami, a zmiany rozszerzyły krąg uprawnionych (nowe osoby po zniesieniu granicy wiekowej plus teoretycznie osoby, które kończą 3 lata). Czyli - dany szpital ma pulę na leczenie określonej liczby pacjentów. Zmieniły się w międzyczasie kryteria. Tylko że wydaje mi się że one zmieniły się właśnie w ten sposób, że faworyzują osoby kończące 3 lata ponad te ponad 40 letnie. Jak to? A tak, że rozporządzenie zawiera szczegółowe wytyczne kiedy program przedłużamy do 4 i 5 lat. Czyli - jak chory spełnia te przesłanki to lekarz powinien go zakwalifikować do przedłużenia. W tym samym czasie ustawia się kolejka osób po 40 roku życia - ale one będą czekać na włączenie aż będą pieniądze, albo z programu wypadną osoby z 5 letnim stażem. A że pieniędzy nie przybyło... to najprawdopodobniej kolejki się jeszcze bardziej wydłużą! Lekarze odsyłają teraz pacjentów z programów 3-letnich z kwitkiem, bo nie wiedzą co robić, jest chaos informacyjny. A prawda taka, że pacjent spełniający warunki z zarządzenia może mieć teraz roszczenie prawne o realizację. I walczmy o swoje. Problem natomiast dla nowych osób, które będą czekać wiele dłużej o włączenie do programów. I tu jest pies pogrzebany. MZ i NFZ poszerzyło krąg potencjalnych beneficjentów, ale nie dało więcej pieniędzy. To nie jest jedyny minus nowego programu. Zwróćcie proszę uwagę, ze faworyzowane są osoby, które miały w poprzednim roku rzut choroby. Paranoja! Jak się bowiem zdarzy że lek działa nadzwyczaj dobrze i rzutów brak, to punktów mniej i szansa na przedłużenie maleje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mandragora Re: zarządzenie Prezesa NFZ IP: *.internetia.net.pl 17.02.12, 19:42 a i jeszcze jedno - jak szpital ma ciągle podpisaną umowę w której napisane jest 3 lata, to należy taką umowę aneksować - bo jest już nowe rozporządzenie (nowe prawo) i trzeba do niego dostosować przepisy wewnętrzne - NFZ obojętne, czy to 5 czy 3 czy 10 lat. To, co ma znaczenie, to ilość pieniędzy jaka płynie na linii NFZ- szpital. Takie aneks to jest wyłącznie strona techniczna. Za każdym razem jak zmieniają się rozporządzenia, aneksuje się i inne akty prawne. W sytuacji, kiedy szpital się tłumaczy - nie daliśmy przedłużenia, bo nie mieliśmy aneksu - sprawę przegra. Bo jest przecież nowe źródło prawa - rozporządzenie MZ. To tak, jakby nagle ktoś mi zmienił nazwę ulicy na której mieszkam - to, że uparcie nie wymienię dowodu nie zmieni faktu, ze mieszkam na nowo nazwanej ulicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: zarządzenie Prezesa NFZ IP: *.kulnet.kuleuven.be 18.02.12, 17:15 Mam nadzieję, że jednak mimo wszystko pula pieniędzy została zwiększona. W rozporządzeniu MZ z grudnia w ocenie skutków regulacji napisane jest o ile wzrosną koszty leczenia w programie w porównaniu z poprzednimi latami; padają tam konkretne kwoty; skoro NFZ wiedział że i tak musi wdrożyć przepisy MZ to może na ten rok przygotował większy budżet dla programu. Ale zgadzam się, że istnieje takie zagrożenie, ze kolejki się wydłużą. Wszystko zależy od tego ile jest tych pieniędzy. Mała uwaga do ostatniego stwierdzenia Mandragory z poprzedniego postu - nie widzę tam zapisu, ze przy przedłużeniu preferowane są osoby z rzutami; rzuty są punktowane tylko dla osób rozpoczynających leczenie. Co samo w sobie jest skandalem, przynajmniej to konkretne rozłożenie punktów i żelazny wymóg by było ich 15. Ale do przedłużenia dzięki Bogu nie jest to potrzebne, a nawet jest jednym z czynników grożących zakończeniem programu, jeśli rzutów jest więcej. Jeśli dobrze rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: do Oli IP: *.kulnet.kuleuven.be 18.02.12, 17:07 Pani Izo, bardzo dziękujemy za przygotowanie listu, to świetny pomysł. Dzwoniłem wczoraj do Ministerstwa Zdrowia i rozmawiałem z panią, która zajmowała się programem SM; ona mówi mniej więcej to samo, co napisał Marko - program leczenia SM jest częścią świadczeń gwarantowanych i przysługuje na równych prawach każdemu obywatelowi, bez względu na to, czy jest w programie, czy go zakończył, czy dopiero będzie się o niego ubiegał. Co prawda w innych sprawach jest sporo niejasności, ponieważ pani powiedziała, że nie słyszała jeszcze o żadnym zapytaniu od NFZ w sprawie interpretowania przepisów, a poza tym wg niej Ministerstwo nie interpretuje przepisów (?); w każdym razie jej rada jest zbieżna z tym co napisaliście - jeśli szpital będzie sprawiał trudności, trzeba straszyć go pisaniem skarg lub wejściem na drogę sadową za to że nie realizuje swoich zobowiązań. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mandragora Re: do Oli IP: *.internetia.net.pl 18.02.12, 20:04 tomek, obawiam się że się okaże, że pieniędzy nie ma więcej - przynajmniej na I półrocze 2012- zgodnie bowiem z ustawą teraz umowy ze szpitalami będą zawierane na pól roku. budżet był zatwierdzony na długo przed wprowadzeniem rozporządzenia 15 grudnia, skąd zatem tam środki na dodatkowych pacjentów? nfz przekazał szpitalom określone pule na programy, a czy skorzysta z tego 100 czy 1000 osób to już funduszu nie interesuje - także mogły się w międzyczasie zmienić kryteria, a kasa została ta sama... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: do Oli IP: *.180.92.220.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 18.02.12, 20:35 Jestem osobą, która mogłaby dopiero przystąpić do programu w każdej chwili bo spełniam kryteria itd. No i w tym momencie problem polega na tym, że szpital IPiN nie wie czy może włączać do programu nowe osoby. Zarządzenie jest i dobrze tylko sama muszę czekać do nieokreślonej przyszłości. Dodatkowo jeśli pula pieniędzy została taka sama jak przed zmianami, a zmiany rozszerzyły krąg uprawnionych (nowe osoby po zniesieniu granicy wiekowej plus teoretycznie osoby, które kończą 3 lata) moje czekanie na rozpoczęcie leczenia może się znacznie wydłużyć. Tak mi się wydaje. Czy jest prawdopodobne, że szpital będzie miał więcej miejsc na leczenie włączając nowe osoby plus te osoby które kończą już 3 lata leczenia? Czy moje szanse na leczenie są mniejsze niż jeszcze jakiś czas temu? Oczywiście baaardzo bardzo się cieszę, że program idzie do przodu i oby poszedł ku najlepszemu (leczenie przez całe życie na życzenie pacjenta), ale to co się teraz dzieje jeszcze bardziej utrudnia pacjentom dostęp do informacji o szansie na leczenie itd. Ile jeszcze może potrwać zanim będę wiedziała jak z miejscami dla nowych pacjentów? Czy do czasu aż wszystkie wnioski skierowane do Rzecznika Praw pacjentów będą rozpatrzone? Odpowiedz Link Zgłoś
iza_czarnecka Re: do Oli 22.02.12, 09:50 Pula kasy ma być zwiększona i to znacznie. Takie sa obietnice MZ. Jeśli ktoś spełnia kryteria a nie zostanie włączony (będzie miał odmowę) może skierowac sprawę do sądu. PTSR taką sprawę poprowadzi oczywiście nieodpłatnie. Pisma o których wspominałam zostały przygotowane, więc - powinny jhuz znależć się na stronie PTSR. I Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sylwia Re: do Oli IP: *.182.123.48.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.02.12, 21:06 Witam, spełniam kryteria włączenia do programu. Jednak mogę dostać już z jednego szpitala odmowę przyjecia do programu leczenia interferonem. Ten szpital znajduje się w innym mieście niż jestem zameldowana. Dostałam odmowę ustną przez lekarza neurloga z tego szpitala. Równocześnie staram się o leczenie w innych szpitalach. Jak musi wyglądać odmowa włączenia do programu? Czy to musi być jakieś pismo od lekarza, że nie będę włączona do programu? Czy to wystarczy żebym skierowała za waszym pośrednictwem sprawę do sądu? Oczywiście nie jestem w stanie sprawdzić wszystkich szpitali w Polsce. Może się okazać, że w jakimś innym szpitalu jest miejsce tylko ja się do niego nie zgłosiłam. Np na drugim końcu Polski. Czy w tym przypadku moje skierowanie do sądu nie będzie rozpatrzone niekorzystnie z tego właśnie powodu? Czego potrzebuję i jak wygląda proces? Będę wdzięczna za okazaną mi pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś