Dodaj do ulubionych

Ntolmadákia - BOSKIE!!

30.08.04, 17:04
Hej!
Jestem z konkurencyjengo forum "język chorwacki". Ostatnio zainteresowałem
się językiem greckim, a właściwie od roku przymierzam się do zaczęci jego
nauki.

Czy nie uważacie, że "ntolmadákia" to najpiękniejsze greckie słowo?

P.S.
Co to znaczy "ntolmadákia"?

Pozdrav,
Maciek :)
Obserwuj wątek
    • eridan Re: Ntolmadákia - BOSKIE!! 30.08.04, 22:06
      Dolmadakia - liście winogron nafaszerowane ryżem. W Polsce określamy takie
      danie jako "gołąbki". Z tą różnicą, że farsz owinięty jest w znacznie bardziej
      smaczne liście kapusty. Polecam gołąbki nafaszerowane drobno mielonym mięsem
      wieprzowym z cebulą i czosnkiem. Gdzie tam dolmadakiom do gołąbków :)
      • reniatoja Re: Ntolmadákia - BOSKIE!! 31.08.04, 13:05
        Dolmadakia od strony technicznego przygotowania faktycznie sa podobne do
        gołąbków, ale to nie jest danie, które w Polsce okresiamy mianem goląbkow.
        Dolmadakia to dolmadakia, gołabki to gołąbki. O tym, czy liście winogron sa
        mniej smaczne od kapusty trudno dyskutowac, bo to po pierwsze kwestia gustu, po
        drugie inna zupełnie potrawa, wiec dyskusja na poziomie czy ryz w rosotto jest
        smaczniejszy od ziemniakow w zupie ziemniaczanej. Dolmadakia robi sie z lisci
        winogron, ktore krotko blanszuje sie przed zawijaniem, a nastepnie nadziewa
        surowym ryzem glasse albo karolina, ktory doprawia sie cebula, cebulka dymka,
        koperkiem , anyżkiem (chyba tak po polsku nazywa sie ziolo w grecji zwane
        marathos), surowa mieta. sola i pieprzem oczywiscie. Nastepnie dosc luzno
        zawiniete (zeby ryz mial miejsce na powieszanie objetosci) dolmadakia uklada
        sie warstwami na dnie garnka i gotuje w sosie zlozonym z wody, soku z cytryny i
        oliwy - w rownych proporcjach, ktorego powinno byc tyle, by lekko przykrywal
        dolmadakia, doprawionego, rzecz jasna sola i pieprzem. Gotujemy dlugo, na b.
        malym ogniu pod przykryciem az do miekkosci ryzu. Wode bedzie trzeba uzupelniac
        w trakcie, ale pod koniec gotwania potrawy, sosu ma być bardzo malo i glownie
        bedzie to kwasna oliwa, wody bardzo malo. Dolmadakia, w przeciwienstwie do
        polskich golabkow nie sa nigdy daniem glownym tylko zakąską, jedzona na zimno,
        czesto jedna z wielu na stole, obok tzatzikow, smazonego sera, takiejż papryki,
        horty, sałat, oliwek.
        • grajur Re: Ntolmadákia - BOSKIE!! 31.08.04, 14:00
          reniatoja napisała:

          > Dolmadakia, w przeciwienstwie do polskich golabkow nie sa nigdy daniem
          glownym tylko zakąską, jedzona na zimno, czesto jedna z wielu na stole, obok
          tzatzikow, smazonego sera, takiejż papryki,
          > horty, sałat, oliwek.

          co to jest horta? (to nie jest chyba śmieszne pytanie?)
          • reniatoja Re: Ntolmadákia - BOSKIE!! 31.08.04, 14:21
            Horta to różne gatunki traw, które Grecy gotuja i jedzą zimne lub gorące,
            polane oliwą i cytryną. Jako sałata lub jedna z kilku sałat. Większość Greków
            raczej nie wyobraża sobie życia bez horty, podczas gdy dla Polaka taka trawa
            jest na poczatku nie do przełknięcia. O ile nauczyłam sie jeśc fetę, oliwki,
            gotowaną rybę i różne inne bakłażany, o tyle do delektowania się hortą jeszcze
            mi daleeekoooo... Grecka kuchnia jest w ogóle bardzo prosta, blisko natury i
            nieskomplikowana w wiekszosci. Dlatego tez (poza cholernie niedobrymi i do
            niewytrzymania słodkimi deserami) bardzo zdrowa i lekkostrawna.
            • grajur Re: Ntolmadákia - BOSKIE!! 31.08.04, 14:49
              ach, faktycznie....zupełnie zapomniałam - dzięki (to odnośnie horty)
              w domu, gdzie bywam, nie jadają raczej horty, dlatego zapomniałam, co to jest.

              A co do ich słodkości, to zaczęłam je lubić. Długo bardzo nie byłam w stanie
              przełknąć więcej, niż jedną łyżeczkę tych różnośći (nie wypadało odmawiać).
              Teraz bardzo lubie baklawę, .... (od dziesięciu minut siedzę i próbuje sobie
              przyp[omnieć, jak nazywają sie te zwijane cieniutkie makaroniki z orzechami w
              środku, naszączone syropem - amnezja zupełna - uwielbiam je) i inne.
              • grajur Re: Ntolmadákia - BOSKIE!! 31.08.04, 15:16
                grajur napisała:

                (od dziesięciu minut siedzę i próbuje sobie
                > przyp[omnieć, jak nazywają sie te zwijane cieniutkie makaroniki z orzechami w
                > środku, naszączone syropem - amnezja zupełna - uwielbiam je)

                już wiem! To jest kadaifi - pycha
    • grajur Re: Ntolmadákia - BOSKIE!! 31.08.04, 09:53
      Cześć Stjepan

      Eridan juz wytłumaczyła, co to sa ntolmadakia. Dodam tylko, że sa niesamowicie
      zmacZne. Nie mówie o tych z konserwy, ale domowych, ze swieżych liści
      przyrzadzonych. Uwielbiam je! Ten lekko winny, delikatny smak... ech... i
      pomysleć, że najpredzej za rok będę się nimi delektowała...
      Pozdrawiam, Grażyna
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka