megiszew
30.09.08, 14:57
Czołem.
Rozmawiałam w niedzielę z Panami z ochrony, którzy zostali ostatnio zwolnieni
(taka sympatyczna para - niski, dość przysadzisty i wysoki w okularach do
Prof. Bartoszewskiego podobny..)
Byli za mili dla mieszkańców i mieli za dużo racjonalizatorskich pomysłów,
które mogłyby zmniejszyć koszty utrzymania naszego osiedla.
Pokrótce o każdym:
1. lampy na naszym osiedlu są kuliste i nie mają kloszy, a to oznacza, że
część światła idzie jak ten promyk "do nieba". Założyć klosze, które skierują
światło do dołu i można zostawić co drugą lampę włączoną. Nie muszą wszystkie
się świecić. Jedna taka to 500W wywalonych pieniędzy.
2. jest ustawione czasowe wyłączanie światła - o 7:30. Teraz jest jasno już od
5 - można by ręcznie wyłączać - po prostu wyjąć wtyczkę i zaoszczędzić 1,5
godziny świecenia każdego dnia.
3. Lepsze oświetlenie nazw ulicy na budynkach - zamiast dwóch lampek - jedną
silniej świecącą.
4. Wyasygnowanie dodatkowych miejsc parkingowych dla gości. Wiem, że
administrator się nei zgodzi, bo podobno nie wszytskie miejsca parkingowe są
sprzedane, więc będą na to naciskać. Ale może by tak te niesprzedane miejsca
oddać pod wynajem. BP mogło by wystawiać faktury za wynajem miejsc, np. za 300
zł/ miesiąc i były by dodatkowe pieniądze w kasie osiedla na naprway.
5. dostawcy skarżą się, że nie ma miejsca parkingowego przed bramą - czy nawet
na karetkę. Można by poświęcić ten kawałek trawnika i go wybetonować (i tak
tam wszyscy stają i trawy to już tam dawno nie było).
6. Wymuszenie na zarządzie miejskim by zrobili chodnik od drugiej bramy
wyjazdowej dla pieszych, by nie musieli po trawie pomykać. Do przejścia przy
Stolmarze jest daleko, a do tego przy skrzyżowaniu to trzeba wzdłuż trawnika
przy ulicy iść. Więc może pójść ludziom na ręke i chodnik już im tam położyć?
7. no i ostatnie - najważniejsze - częste awarie bramy i wind. Za każdą taką
awarię panowie konserwatorzy liczą sobie jak za złoto - za dojazd, za godzinę
pracy - a może trzeba by pomyśleć, by przenegocjować umowę - jak tak często
sie psuje, to znaczy, że chyba nie za specjalnie dobrze była zainstalowana.
Albo regularnie sprawdzać, a nie wzywać jak juz się skopie. Lepsza prewencja,
niż interwencja.
Już kilkukrotnie była sprawa naszej Pani Administrator poruszana - że nie
specjalnie się przykłada i że może czas coś zmienić (podobno dość mściwa jest).
Może zmienić jej umowę, że nie od kosztów ma liczone wynagrodzenie, ale od
poczynionych oszczędności.
M.