Dodaj do ulubionych

Gdzie iść?

07.10.05, 11:29
Dobra a teraz pytanie takie proste.Do kogo mam się udać żeby stwierdził
migrenę i dał odpowiednie leki? Bo lekarz rodzinny powie że sobie to
wmawiam.Byłem u znajomej lekarki ale tak sobie posiedzieć u niej i ona mi
przepisała divascan.Pomaga ale z kolei powoduje mdłości i smak gorzkości w
ustach.W końcu przydałoby się iśc na badania i żeby mi jakiś dobry lekarz leki
dobrał w porządku.
Obserwuj wątek
    • milena.sol Re: Gdzie iść? 07.10.05, 15:17
      Do dobrego neurologa
      • venus22 Re: Gdzie iść? 07.10.05, 21:05
        Z lekarzami nie jest taka prosta sprawa. Bowiem migrena to choroba dalej malo
        znana, a najnowsze wiadomosci docieraja chyba tylko do tych ktorzy tego chca bo
        sie tym specjalnie interesuja.

        Jak czytam wasze posty to odnosze wrazenie ze zbyt malo jest lekarzy ktorzy
        zajmuja sie powaznie migrena w Polsce.
        tak ze nie wystarczy isc 'do neurologa', powinien byc to neurolog ktory
        specjalizuje sie w migrenie. jesli takowy jest w okolicy..

        Ale na tym nie koniec. Z mojej migrenowej "kariery" wynika ze sposob leczenia,
        podejscie do pacjenta zalezy tez od tego jaki lekarz jest.
        Jeden wierzy swiecie w bole z odbicia i zakazuje wszelkich lekow
        przeciwbolowych, a ja bym tak nie mogla jesli nawet istotnie cos tam by pomoglo.
        Wiec do takich nie chodze. Inny znowu nie ma nic przeciwko stosowaniu
        regularnie srodkow p/bolowych ale nie zgadza sie na wypisywanie czegos
        narkotycznego, Nie i koniec. A tu Apap nie pomaga.. jeszcze inny uwaza ze mozna
        brac 30 tabletek tryptanu miesiecznie a inny ze tylko 3 tygodniowo lub nawet
        mniej..

        Tak ze trafic na lekarza ktory nie tylko by sie dobrze orientowal w migrenie a
        do tego nam "pasowal" jest po prostu trudno... to trafiony totolotek, i jak sie
        takiego znajdzie, to natychmiast wpic sie pazurami i nie puszczac :)

        na pewno mozna bez wahania zrezygnowac z takiego ktory uwaza ze
        sobie "wmawiam". dobre sobie..... pogadamy jak i jemu zacznie diabel w
        skroniach kopac.

        Z kolei jesli domowa lekarka daje sobie dobrze rade z migrena, przynajmniej na
        razie, to czemu sie jej na razie nie trzymac.
        najwazniejsze aby lekarz rozumial ze my cierpimy bol nie do zniesienia i
        prawdziwy i nie na podlozu psychicznym bo migrena jest choroba/zaburzeniem
        neurologicznym.

        Venus

        ps
        mowisz mdli cie po Divascanie... szkoda byloby z niego zrezygnowac skoro ci
        pomaga. moze sprobuj brac lyzeczke imbiru dziennie bo ten naturalny sposob jest
        zadziwiajaco skuteczny na nudnosci i wymioty. jesli okaze sie za slabe to moze
        sporbuj brac go w polaczeniu z lekami p/mdlosciom ale to znowu jeszcze jeden
        chemikal do brania..
        z drugiej strony jesli by to byl idealny zestaw abys sie dobrze czul.. trzeba
        rozwazyc za i przeciw..

        Zawsze warto porozmawiac na ten temat z lekarka.
        jeszcze jedna rzecz. Zdawalo mi sie ze bierzesz takze antydpressant. moze sie
        myle.. tez dobry w migrenie dla niektorych, i moze to on powoduje te mdlosci?
        a moze zwyczajnie bierzesz lek na pusty zoladek i dlatego drazni ci sluzowke?

        Venus




    • tres_ka Re: Gdzie iść? 07.10.05, 19:42
      Do neurologa musisz mieć skierowanie od lekarza rodzinnego, chyba, że pójdziesz prywatnie.
      • suchyxxx Re: Gdzie iść? 07.10.05, 22:05
        Tak biorę lek antydepresyjny dawkę minimalną bo już chory nie jestem ale na
        wsszzelki wypadek trzeba przez kilka miesięcy pobrać jeszcze.Pomaga w migrenie i
        to niemal natychmiast w 90%.Po nim nie mam mdłości żadnych i czuję się dobrze i
        divascanu już nie biorę codziennie bo lek antydepresyjny jest dobry.Jednak
        zdarza się że lek antydepresyjny czasem nie pomaga i bywa że 1 w tygodniu wezmę
        tabletkę albo dwie divascanu.Wtedy bóle głowy przechodzą ale zaczynam mieć
        mdłości na kilka godzin i dziwny gorzki smak w ustach.Kiedyś nie brałem
        antydepresanta ale za to sam divascan codziennie i bóle głowy mineły i zmęczenie
        też ale mdłości nadal były więc to sprawka divascanu.Niby pomaga ale zawsze musi
        być coś nie tak (u mnie właśnie te mdłości i smak).Raz wziołem 3 tabletki
        divascanu naraz i pomogło i poszedłem spać w ciągu dnia ale gdy wstałem to
        wymiotowałem i oddawałem stolec naraz.Poprostu tak się strułem tym że była
        jazda.No co? W ulotce napisali że nie da się go przedawkować bo to nietoksyczny
        lek;p Ale u mnie widać żołądek poprostu źle reaguje na to.
        • venus22 Re: Gdzie iść? 07.10.05, 22:18
          Bo moze on nie byl toksyczny ale pobudzil rozne osrodki co skonczylo sie taka
          smutna reakcja.
          Z tym ze mnie sie zdawalo, ze Divascan to jest srodek majacy zapobiegac
          migrenom, w zwiazku z czym powinien byc brany w okreslonych dawkach codziennie.
          Moze przedyskutuj to jeszcze raz a lekarka. A szczegolnie o tych mdlosciach.

          Venus

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka