Dodaj do ulubionych

dzisiejsza zmiana pogody..

29.10.06, 14:13
Witam. Szczególnie panie, bo jestem panem. Chciałbym być szczęśliwcem i mieć
migrenę raz w miesiącu. Przynajmiej wiedziałbym kiedy i gdzie. A tak, nie
znasz dnia ani godziny. Średnio raz na 5-6 dni. Czasem myślę ,że to wyścigi.
Pomaga tylko np. Zomig, czyli baaaardzo drogo. Ale podziwiam tych, którym nic
nie pomaga. Ja bym się powiesił. Dziś niestety boli, i to jak !!!
Zdrówka życzę.
Obserwuj wątek
    • tetate Re: dzisiejsza zmiana pogody.. 29.10.06, 18:42
      gologolo napisał:

      > Witam. Szczególnie panie, bo jestem panem. Chciałbym być szczęśliwcem i mieć
      > migrenę raz w miesiącu. Przynajmiej wiedziałbym kiedy i gdzie. A tak, nie
      > znasz dnia ani godziny. Średnio raz na 5-6 dni. Czasem myślę ,że to wyścigi.
      > Pomaga tylko np. Zomig, czyli baaaardzo drogo. Ale podziwiam tych, którym nic
      > nie pomaga. Ja bym się powiesił. Dziś niestety boli, i to jak !!!
      > Zdrówka życzę.

      no to nie jestem tutaj sam...,ja mam dokladnie atak co 7-8 dni,tak wiec ok.4
      razy w miesiacu, a codzienne bole glowy na porzadku dziennym-niewiadomo z
      jakich przyczyn...
      zmiany pogody tylko czasem zle na mnie dzialaja,przede wszystkim stres,brak snu
      i "zakazane" jedzenie...

      tadeusz
    • teresa995 Re: dzisiejsza zmiana pogody.. 29.10.06, 19:35
      gologolo napisał:

      > Witam. Szczególnie panie, bo jestem panem. Chciałbym być szczęśliwcem i mieć
      > migrenę raz w miesiącu. Przynajmiej wiedziałbym kiedy i gdzie. A tak, nie
      > znasz dnia ani godziny. Średnio raz na 5-6 dni. Czasem myślę ,że to wyścigi.
      > Pomaga tylko np. Zomig, czyli baaaardzo drogo. Ale podziwiam tych, którym nic
      > nie pomaga. Ja bym się powiesił. Dziś niestety boli, i to jak !!!
      > Zdrówka życzę.

      Z tego co piszesz wynika, że masz migrenki tylko 5 razy w miesiącu - więc moim
      zdaniem już możesz się zaliczyć do szczęśliwców.
      Chyba wszyscy z MG, którym naprawdę rzadko nawet jakiś tryptan pomaga i którzy
      MG mają bardzo często podziękują Ci za dobre rady. Będą się chyba zastanawiać,
      czy powiesić się już dziś czy może jeszcze z tydzień poczekać.
      Pomyśl czasem i zastanów się nad tym, co wypisujesz.
      pozdr.
      • venus22 Re: dzisiejsza zmiana pogody.. 29.10.06, 21:50
        Witam!

        Nie denerwuj sie Teresko, mysle ze Gologolo nie pisal tego na serio,
        w ogole jest to prawda, zdarza sie ze chorzy popelniaja samobojstwa z powodu
        migreny.
        Musle ze Golo chcial raczej z emfaza wyrazic nam wspolczucie (i niejako)
        podziw ze jakos dajemy sobie rade z tak strasznymi cierpieniami.

        A panowie nie sa tutaj calkiem sami, oczywscie, jest was wiecej chociaz
        kobietki przewazaja :) ale to taka natura tej choroby, tez.


        Venus
        • chochlikj9 Re: dzisiejsza zmiana pogody.. 30.10.06, 10:23
          nie warto sie zalamywac,kiedys mazylam aby wiedziec ktory dzien i jaka godzina
          bolu nadejdzie,po 20 roku zycia prawie nie funkcjonowalam,MG mnialam co dwa trzy
          dni,byly takie ze jak przyjechala karetka to ja nawet otym nie
          wiedzialam,czolgalam sie po podlodze ,nie czulam calego ciala,mowe mi
          odjelo,cisnienie tak spadalo ze nie moglam oddychac,pierwsze co to leki
          nasercowe mi podawano a potem na bol,ciaglo to sie 4 moze piec lat,nie byly
          wtedy dostepne tryptany,dopiero jak byly testowane w Polsce i bralam udzial w
          tych testach mowilam czemu nikt mi wczesniej ich nie podawal jak mialam ochote
          skonczyc ze soba przez to MG,gdyby nie bliskie mi osoby to nie wiem jak by sie
          to skonczylo,ciesze sie ze przetrwalam to,teraz miewam do 3,4 MG w
          miesiacu,czasem dwu miesieczne przerwy,czasem raz w miesiacu,jast roznie ale
          trwaja krocej,nie walcze z MG tylko ja toleruje jak goscia nieproszonego,to tak
          jak walka z wiatrakami,nauczyc sie trzeba z tym zyc,trzymam za wszystkich kciuki
          aby bylo jak naj mniej migren,nie dajmy sie jej!
        • teresa995 Re: dzisiejsza zmiana pogody.. 30.10.06, 20:11
          venus22 napisała:

          > Witam!
          >
          > Nie denerwuj sie Teresko, mysle ze Gologolo nie pisal tego na serio,
          > w ogole jest to prawda, zdarza sie ze chorzy popelniaja samobojstwa z powodu
          > migreny.
          > Musle ze Golo chcial raczej z emfaza wyrazic nam wspolczucie (i niejako)
          > podziw ze jakos dajemy sobie rade z tak strasznymi cierpieniami.
          >
          > A panowie nie sa tutaj calkiem sami, oczywscie, jest was wiecej chociaz
          > kobietki przewazaja :) ale to taka natura tej choroby, tez.
          >
          >
          > Venus


          Poniosło mnie trochę, bo Golo wspomniał o czymś, co mi nieraz chodziło po
          głowie, gdy miałam swój maraton bólowy i ze 20 migrenek w miesiącu. Miałam tak
          tego dość, a nie brałam jeszcze wtedy żadnych tryptanów, że myślałam czasami,
          że chyba dłużej tego nie wytrzymam i coś sobie w końcu zrobię.
          Tym bardziej byłam zrezygnowana, bo lekarz internista lekceważył moje bóle i
          powiedział coś w rodzaju: ten typ tak ma i że muszę pogodzić się z tym, że te
          bóle są tak częste i tak dokuczliwe.
          W końcu zmieniłam lekarza, wymusiłam skierowania na wszystkie badania, wizytę u
          neurologa, tomografię komputerową itp. i zapisałam się do Poradni Leczenia
          Migreny. Tam zaczęto leczyć moją MG i neurolog pierszy raz przepisał mi
          tryptany, które na szczęście pomogły przerywać te moje MG i pomogły mi nie
          zwariować.
          Od tego czasu powróciła mi chęć do życia, poprawił się nastrój, chociaż i teraz
          niekiedy zdarza się, że gdy mam np. 5-dniowe MG, to w 3-4 dniu mam taką
          depresyjkę, że też żyć mi się odechciewa.
          Bywam niestety czasami trochę impulsywna, ale też myślę, że Golo chciał nam w
          ten specyficzny sposób wyrazić swoje współczucie i podziw, że potrafimy
          przetrwać jakoś to bolące przekleństwo.
          pozdr.

          • gologolo Re: do oburzonych 01.11.06, 15:37
            Szanowna Pani.

            Bardzo przepraszam, ale widzę ,że to nie mężczyżni bywają agresywni.Napisałem
            średnio 5 w miesiącu, ale bywają 4 a bywa i 10.Tak więc przepraszam , jeśli
            uraziłem, ale mój tekst dotyczył tych, co "miewają " migreny np. raz w miesiącu.
            Jakby miały 10 to z pewnością byłaby inna rozmowa, pomijając aspekt finansowy,
            bo wg. mnie najważniejsze są myśli, te najgorsze.A może oprócz migren jeszcze
            coś mi dolega? I jak to zsumuję to naprawdę życie boli. Więc droga Pani, trochę
            pokory i zrozumienia. Moje uznania dla Venus, która zawsze znajdzie coś dobrego
            lub ciekawego, ew. inne wytłumaczenie.Liczy się podejście. Bo oburzyć się
            również umiem.
            • mcbeal28 nie ma za co przepraszać ! 01.11.06, 18:38
              cokolwiek nie wypowiałam się na temat twojego posta..ale
              mój drogi myślę,że nie masz za co przepraszać. A ty bardziej za ilośc twych
              migren w miesiącu, myslę,że 4 to i tak dużo. Ja mam mieszane bóle głowy tzn.
              migrenę z aurą + prawie codzienne napięciowe bóle głowy. Migreny z aurą
              zdarzają się rzadziej, trudno mi mowić o częstotliwości, ale bóle codzienne,
              mnie dobijają. Czasem wystarcza 2 solpadeiny ( BLEEE, FUUUU) i mam kłopot z
              głowy, ale czasem jest paskudnie. I tak jest teraz w moim zyciu...mam
              nadzieję,że będzie leiej a nie gorzej z tą czestotliwością, takze twoją.
              Myśle też, że biorąc pod uwagę to, że migrena jest pełna wariacji jej
              czestotliwość zmienia się podczas trwanie choroby.
              A co do 20 migren w miesiącu...to ja sie poddaję...nie wiem czy to sa migreny z
              aura czy bez..ALE JAK PRACOWAĆ NA PEŁNY ETAT PRZY 20 MIGRENACH MIESIĘCZNIE W
              POLSCE? I don't know....

              gologolo napisał:

              > Szanowna Pani.
              >
              > Bardzo przepraszam, ale widzę ,że to nie mężczyżni bywają agresywni.Napisałem
              > średnio 5 w miesiącu, ale bywają 4 a bywa i 10.Tak więc przepraszam , jeśli
              > uraziłem, ale mój tekst dotyczył tych, co "miewają " migreny np. raz w
              miesiącu
              > .
              > Jakby miały 10 to z pewnością byłaby inna rozmowa, pomijając aspekt finansowy,
              > bo wg. mnie najważniejsze są myśli, te najgorsze.A może oprócz migren jeszcze
              > coś mi dolega? I jak to zsumuję to naprawdę życie boli. Więc droga Pani,
              trochę
              > pokory i zrozumienia. Moje uznania dla Venus, która zawsze znajdzie coś
              dobrego
              > lub ciekawego, ew. inne wytłumaczenie.Liczy się podejście. Bo oburzyć się
              > również umiem.
              • olka.l Re: nie ma za co przepraszać ! 01.11.06, 22:13
                jest to całkowicie niemożliwe, chyba że migrena poddaje się tryptanom, a te nie
                mają skutków ubocznych w postaci np. otępienia lub senności. Droga mcbeal, masz
                to, co ja, tzn. prawie codziennie bóle napięciowe i migrena z różną
                częstotliwością - a były okresy,że i 20 w miesiącu i całkowita opornosc na
                tryptany. Teraz jest trochę lepiej - w sumie to duzo lepiej, ale ciagle jestem
                na lekach i ciagle usiłuje znależs ten cudowny środek, który pozwoli mi się
                uwolnić od środków p-ciwbólowych..
                • mcbeal28 olka to dla ciebie 01.11.06, 22:39
                  To jest link do strony, gdzie prof. Prusiński pisze o mieszanych bólach głowy
                  ( migrena + napięciówki)

                  www.sluzbazdrowia.com.pl/html/more3185c.php
                  • chochlikj9 Re: olka to dla ciebie 02.11.06, 10:03
                    Wszyscy macie racje ,chyba kazdy migrenik miewa chwile zalamania,troszke lepiej
                    maja ludzie o silniejszej psychice,nie ma dnia i godziny jak nie mysle o
                    MG,kiedy sie zacznie czy cos planowac,teraz jest mi latwiej bo te do kilkunastu
                    MG w ciage miesiaca lata minely,czsem mam okropny zal do swiata ze zabral mi
                    najlepsze naj piekniejsze lata mlodosci,jedno mam szczescie meza ktory mi przy
                    MG pomaga i corki one cierpia razem ze mna ,tyle mnie spotkalo szczescia,reszta
                    dni zalezy od MG!Dopada mnie chyba jesienna depresyjka,zycze wszystkim duzo
                    sily w zmaganiach z MG!Ania pozdrawiam...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka