danal1983
29.01.07, 22:27
dwa lata temu neurolog zdiagnozoal u mnie migene skojarzona. ataki nie
pojawialy sie czesto,dwa lata temu mialam dwa ataki ktore mnie totalnie
przerazily(Ci , co cierpia na migreny z aura wiedza o co chodzi). kolejny
rok pzezylam spokojnie i w ub rok znowu mnie dpadlo. wspanialy neurolog,
ordynator oddzialu neurologicznego w moim szpitalu zrobil badanie
zatorowosci i stwierdzil ze jego zdaniem mam wade serca ktora polega na tym
ze miedzy przedsionkami jest otwór. w listopadzie ub roku trafiłam do
szpitala w katowicach-ochojcu gdzie diagnoza sie potwierdzila. stwierdzono
PFO czyli przetrwały otwór owalny i zakwalifikowali mnie na zabieg
zamkniecia PFO ktory wykonano ponad tydzien temu w szpitalu w Ochojcu. z ta
wada serca da sie ponic zyc, istnieje jednak zwiekszone ryzyko udaru,
neurolog podejrzewal ze migreny u mnie sa spowodowane rowniez ta wada.
lekarze nie dali mi gwarancji ze migreny mina, wyrazili jednak nadzieje ze
moje dolegliwosci miną. tak naprawde to jeszcze wielka niewiadma, faktem jest
ze sobote przelezalam z bólem glowy. objawy migreny, tyle ze bez aury.
zobaczymy jak bdzie dalej. moj entuzjazm troche osłabł ale nadzieja zyje
nadal.